rtd5rtd 36 knots sailing blue water 24.07.07, 00:08 1. stary dziad i morze :) youtube.com/watch?v=z08VCz_obr4 2. 36 knots: youtube.com/watch?v=1z5YDhT5UOE 3. youtube.com/watch?v=4-PpU8MUbHE 4. I Klasyka gatunku 470 : youtube.com/watch?v=nDToL593cmU 5. Alone sailing : youtube.com/watch?v=qKGupz_9mGc Odpowiedz Link Zgłoś
rtd5rtd A to dla ludzi o silnych nerwach :) 24.07.07, 00:15 www.trippdesign.net/ Odpowiedz Link Zgłoś
kotek19671 Cena marzenia 24.07.07, 00:12 Ten reportaż jest o mnie, a właściwie o nas. Nie w przenośni, tylko naprawdę. Ale jednak niezupełnie naprawdę. Nie występuję w nim pod prawdziwym imieniem--a to dlatego, ze zawarte w nim informacje nie są do końca prawdziwe. Niestety, autor wymieszał tu prawdę z fikcją, wkładając w nasze usta zmienione wypowiedzi lub umieszczając je kompletnie poza właściwym kontekstem. A tekst bez kontekstu jest pretekstem. To prawda, że nasze przedsięwzięcie nie było najlepiej przemyślane pod względem finansów. Pewnie gdybyśmy pomyśleli do bólu racjonalnie, nie zostałoby ono zrealizowane...a tego akurat żadne z nas nie żałuje. To prawda, że względy finansowe wpłynęły na zmianę naszej decyzji. Nieprawdą jest, że stało się tak w momencie, kiedy sobie uświadomiliśmy, że wymaga to od nas ciężkiej pracy, bo z tego akurat zdawaliśmy sobie sprawę. Nieprawdą jest też to, że spowodowało to naszą zapaść finansową, raczej chwilowe zawirowanie, z którego zresztą nikt nie musiał nas za tyłek wyciągać. Nieprawdą jest, że nasze dziecko oblało maturę, a ja straciłam pracę--bo stało sie akurat odwrotnie, tylko było to chyba zbyt mało dramatyczne. Nieprawdą jest, że nie przyjechałam pływac po Morzu Sródziemnym. Nieprawdą jest wiele innych rzeczy. I szkoda, bo cała ta historia mogłaby mieć (i miała) zupełnie inny wydzwięk. Rzeczywiście doszliśmy do momentu zapracowania na śmierć, w dodatku nie przynosiło ono żadnej satysfakcji. Radykalna zmiana pozwoliła nam inaczej spojrzeć na pracę, na nasz związek i na nasze marzenia. Przyznaję, że czasem było trudno. A telefon satelitarny na Atlantyku nie jest z pewnością rzeczą konieczną, ale brak kontaktu i niepokój są naprawdę trudne do zniesienia--tak więc nie są to specjalne fanaberie, wiele jachtów sprzęt taki wypożycza na przepłynięcie Atlantyku i jest to koszt rzędu kilkuset złotych. Bardzo cennym dla nas doświadczeniem było zrealizowanie marzenia, a także przeżycie rozczarowania. Nie wyleczyło nas to z marzeń, choć pomogło inaczej spojrzeć na rzeczywistość. Być może moglismy inaczej wyskoczyć z nieznośnego kieratu--z pewnego punktu widzenia nie był to kierat, tylko ciekawa i nieźle płatna praca. Ale my zrobilismy to w ten sposób. Pewnie hodowanie kóz na wsi byłoby mniej widowiskowe, choc znacznie bardziej ryzykowne finansowo. I jeszcze jedno--spędzilismy na tym jachcie, zarówno, jako załoga, jak i jako jego współwłaściciele jedne z najwspanialszych chwil naszego życia, a w każdym razie ostatnich kilku lat. Jacht ten jest wielką miłościa jego Kapitana, od którego wiele się oboje nauczyliśmy--o żeglarstwie i o życiu. Nie jestesmy jednak w stanie oddać się pływaniu w zupełności, tak, jak On. I to jest główna przyczyna, dla której nas nie ma w tej chwili na tym jachcie--wcale nie luksusowej, nota bene, za to bardzo dzielnej jednostce. Można zapytać, czemu zgodzilismy sie na ten wywiad. Nie wiedzieliśmy, że jego autor wymyśli własną wersję naszej historii. Wydawało nam się, że warto ją opowiedzieć, żeby inni nie bali się realizacji swoich marzeń. Nawet, jesli nie wszystko wyjdzie, jak się to zaplanowało, to i tak warto. Bo marzenia, których się nie ma odwagi zrealizować, zatruwają życie. Najważniejsze to spróbować--i uczyć się na błędach. Wtedy marzenia staja się częścią rzeczywistości, a nie ucieczką od niej.Poza tym na morzu można sobie wiele rzeczy przemyśleć... Odpowiedz Link Zgłoś
dziejski Re: Cena marzenia 24.07.07, 04:18 Kotek nie przejmuj sie tymi komentarzamia. to banda frustratow, ktorzy sie ciesza bo w tym artykule znalezli potweidzenie swojej teorii ze lepiej sie nie wychylac. za 30 i 40 lat beda zgorzknaialymi starcami bo sie zorientuja ze nie maja wspomnien i tylu rzeczy nie sprobowali i JUZ NIGDY NI SPROBUJA. Odpowiedz Link Zgłoś
snn2 Gniot... 24.07.07, 09:31 Ten artykul to kolejny gniot. Nie wiadomo z czym to się je. Jakieś studia, dziecko, korporacja, kupa kasy tam zarabiana , worki pod oczami...Jezu, o co tu chodzi ? Jakiś mały i brzydki kapitan, ktoś ich oszukał, strych. Przecież to nie trzyma się kupy ! Czym ci ludzie chca zaimponować ? Czym tu sie podniecać ? Mam współczuć, usiąść i płakać ? No i ta składnia zdan, ten zlepek. Lepper przy tym opowiadaniu to prawdziwy erudyta, aż chce się go słuchać... Odpowiedz Link Zgłoś
beret24 Re: Cena marzenia 24.07.07, 10:31 Fajnie, że zabrałaś głos. Wychodzi tylko na jedną starą oklepaną prawdę, że pieniądze szczęścia nie dają. Potrzeba czegoś więcej. Pewnie dużo osób rozbiło się o swoje marzenia. Myślę tylko, że już tak ten swiat skonstruowany jest, że jeden swoje marzenia spróbuje zrealizować tak jak wy, a inny nie, jeszcze inny będzie się wachać. Kolejnego zachęci artykuł innego kolejny beznadziejny dzień w pracy. Świat byłby istną idyllą gdyby wszyscy zrealizowaliby swoje marzenia. Moim zdaniem (przepraszam za użycie tego słowa) marzeniem złudnym jest takie podejście. Uważam, że trzeba poukładać sobie swoje osobowościowe obejście. Nie frustrować się. Take it easy. Cieszyć się małymi sprawami (to też oklepane). Nie denerwować się na sprawy nie zależne od nas. Czym jest marzenie ? poszukiwaniem szczęśćia. Nauczmy się czeprać szczęście z prostych spraw. Bo już samo życie szczęściem jest. Romantyzm jest fajny w pewnych granicach. Romantyczne myślenie potrafi być szkodliwe. Zachowujmy się naturalnie. Nie idźmy do pracy wbrew sobie (rozumiem, że praca byla głownym katalizatorem tych wydarzeń). Polecam piosenkę "Do kołyski" Dżemu dla wszystkich żeby odnaleźli cel i spokój wewnętrzny. Idź własną drogą bo w tym cały sens istnienia, żeby umieć żyć. Bez znieczulenia bez niepotrzebnych niespełnieniach, myśli złych. Jak na deszczu łza cały ten świat nie znaczy nic, a nic... itd. Zajebisty kawałek. Cieszmy się takimi kawałkami, że z gąszczu Dod, Wiśniewskich i innych ktoś pisze fajne teksty Odpowiedz Link Zgłoś
adalbert6 Re: Cena marzenia 24.07.07, 10:43 Wiele razy pływałem z tym kapitanem i jego psem - faktycznie można zapomnieć o całym komercyjnym Świecie i trudno powraca się do rzeczywistości. Co rok tą łajbę odwiedza wiele ludzi więc tematów na nowe (czytaj "lepsze") reportarze będzie kilka :)) Odpowiedz Link Zgłoś
wujo601 Re: Cena marzenia 24.07.07, 12:18 Znałem takiego "Andrzeja" kiedyś. Jakoś rok temu dowiedziałem się, że odszedł z telewizji, żeby ludzi własną łodką po morzach Adriatyku wozić. Mam nadzieję, że mu się udało (temu "mojemu"). Marzenia spełnić. Odpowiedz Link Zgłoś
rtd5rtd Ale to byl tekst o zeglarstwie czy o czym? 24.07.07, 13:42 troche ktos ciezko skleca zdania. chaotycznie strasznie wiec niepokminilem. Odpowiedz Link Zgłoś
piano_barti Cena marzenia 24.07.07, 13:46 no to się , mozna powiedziec, dzieci pobawiły. tylko jedno powstaje pytanie - gdzie w tym wszystkim była ich córka, która potrzebowała wsparcia w codziennych kłopotach i maturze, a nie tatusia co się bawi w marynarza? Odpowiedz Link Zgłoś
ciupciciupci Re: Cena marzenia 24.07.07, 14:31 cos w tym jest,ze praca bywa niesamowicie ciezka, za marne wynagrodzenie,a nawet karalna ;-), no i pracownik NASA ,jesli nie jest zmuszony ani przygotowany ma miejsce za monitorkiem w Huston, i tak na razie zostaje, to i tak wiele Odpowiedz Link Zgłoś
kotek19671 Re: Cena marzenia 25.07.07, 00:08 Jak już napisałam, dziecko, wbrew informacji w reportażu, maturę zdało i to bardzo dobrze--jakoś udało się jej przetrwać ten miesiąc do matury bez tatusia...Dostało się również rok temu na studia, jak najbardziej dzienne i nie płatne. A tak już jest, że dzieci w wieku 19 lat mniej potrzebują nieustającej i codziennej obecności tatusia. Niemniej dziękuję, i to jak najbardziej poważnie, za troskę. Odpowiedz Link Zgłoś
ernest29 Re: Do Pana Wybierka..... 24.07.07, 15:55 To trudny wybór, zależy jaki system wartości w życiu Ci przyświeca i czego jeszcze Ci brakuje. Z perspektywy dzisiejszej Polski, nieobliczalnej politycznie, społecznie, moralnie.Polski gdzieniegdzie kołtuńskiej, skłóconej, z nieszanowanymi przez władze wykształciuchami, Polski powoli reformującej się, w której młode społeczeństwo czeka gigantyczna praca, mimo tego wzrostu PKB, spadku bezrobocia....itp. - wybrałbym Szwajcarię z tą nudą, spokojem, miejscowym winem i widokiem na góry, spokojnym snem, krajem gdzie bezsenność jest pewnie zjawiskiem z Seatle. Pozdrawiam , zmęczony Polak. Odpowiedz Link Zgłoś
arystoteles111 A mnie denerwują posty na forum 24.07.07, 16:35 Wkurza mnie to, że większość postów pod tym artykułem stawia sobie za cel naśmiewanie się z marzeń tego małżeństwa. Niby, że są niedojrzali, nieodpowiedzialni itp. Całe szczęście, że tacy ludzie istnieją! Gdyby nie tacy ludzie wszyscy byśmy z klapami na oczach gonili w wyścigu szczurów. Ten artykuł nie opowiada wcale o niedojrzałych dorosłych, którzy nagle poczuli potrzebę powrotu do dzieciństwa. Tak niedojrzałych jest miliony ludzi na całym świecie, którzy nie mogą pogodzić się z absurdem i bezsensem pracy w korporacjach. Straszne jest to jak wiele komentarzy bezkrytycznie godzi się ze światem kierowanym przez zasady współczesnego kapitalizmu. To zrobiła ta para to nic innego jak dramatyczna próba złamania monopolu korporacji na kreowanie zasad życia współczesnych ludzi, monopolu który wprowadza jednostkę w jednowymiarowy, bardzo przyziemny świat. To co próbowało zrobić to małżeństwo to uciec przed dniem, w którym z obrzydzeniem spojrzą na swoje zmarnowane w korporacji życie. Odpowiedz Link Zgłoś
wredny.wielonickowiec Re: Całe szczęście, że tacy ludzie istnieją 29.06.08, 02:25 I owszem ;) Odpowiedz Link Zgłoś
paskudaprawdziwa Cena marzenia i wytrzymalosci wobec malkontentow 24.07.07, 16:54 Kotek, jak już ktos napisal nie przejmuj się negatywnymi wypowiedziami… Idziemy z przeszlosci w przyszłość -taka jest nasza ludzka kondycja. Jesteśmy wiec stworzeniami marzącymi, nie wystarcza nam to co jest ! I tak ma być, bo inaczej-lepeij być nie może. Mieliscie ciekawe przygody, macie doświadczenie życiowe i na tym można budowac swoje przyszle zycie… Można było „siedzieć” w domu, w jednje firmie, nie wyściubić nosa poza wlasna zagrode, jesc, tyc i roprawiac o głupocie potrzeby przezycia czegos innego… Mieliscie odwage sięgnąć po nieznane Wam i zdobyliście pewna wiedze i na tym trzeba dalej budowac… powodzenia :) Dobrze ze ukazuja się takie publikacje, a ze nie dogadzaja każdemu to tez normalne… Krytykom powiem: piszcie lepsze. Niech zyje różnorodność i niech zyja w ludziach marzenia i niech staja się czescia rzeczywistości, wiec bogactwa doswiadcznia i wiedzy o zyciu... paskuda.blox.pl Odpowiedz Link Zgłoś
kosiasko lodzie po $1500 od sztuki 25.07.07, 22:44 Marzenia sa bezcenne, natomiast lodzie bywaja za darmo. Tym ktorzy szukaja srodkow na ich realizacje informuje ze w Poludniowej Kalifornii mozna kupic 28-mio stopowa, sprawna zaglowke za $1500. To nie jest wyjatkowa cena, tyle mniej wiecej kosztuja lodzie do 30-tu stop kupowane na aukcjach w wiekszych portach Stanow Zjednoczonych. Jak np ta: groups.yahoo.com/group/nazdrowiesailing/ Teraz nastala dobra pora na taki zakup dla obcokrajowcow. Sprywatyzowana sluzba graniczna spowodowala wzrost cen za wynajm marin. Wielu oddaje lodzie za dlugi, lub tanio sprzedaje swoje zabawki. Tani dolar tez pomaga. Taka lodz nalezy zarejestrowac za male pieniadze w PZZ i w ciagu 3 miesiecy wyplynac z Kalifornii by uniknac kosztow tranzakcji i rejestracji. Nie jest niezwyklym by za $3500 kupic 50-cio stopowa, polsprawna lodz, w sam raz dla tych marzycieli ktorzy pracy sie nie boja. Odpowiedz Link Zgłoś
wredny.wielonickowiec Re: nastala dobra pora na taki zakup 26.10.08, 00:50 Oj, chyba właśnie mija... Odpowiedz Link Zgłoś
autokrata.fetyszysta A artykuł - po zamknięciu - po 2,44... 27.08.10, 17:37 Szkoda - bo ciekawy i dający do myślenia był. Odpowiedz Link Zgłoś
angrusz1 Cena marzenia 30.08.08, 16:53 Trzeba nie chcieć za dużo . A wtym wszystkim tylko dwa zdania o dzieciach . A to im trzeba było większość czasu poświęcić . ja też miałem marzenia ale nigdy kosztem dzieci . Jachtu nie mam . Odpowiedz Link Zgłoś
entefuhrer Mimo wszystko jeszcze za wcześnie jest na... 04.06.10, 11:26 ...archiwizację tego wątku ;) Odpowiedz Link Zgłoś