Dodaj do ulubionych

Zmiana wart i wieńce przy Grobie Nieznanego Żoł...

01.08.07, 14:22
A ja pozwolę sobie się nie zgodzić.
Zresztą sami przeczytajcie:
www.tinyurl.pl?shWrtmLI
Obserwuj wątek
          • uchachany Chyba im cierpnie z satysfakcji, bo akurat ocena 01.08.07, 15:02
            sensu Powstania to jedyny przypadek, gdzie propaganda komunistyczna potępiająca
            Powstanie miała rację (na tej zasadzie, na której popsuty zegarek dwa razy na
            dobę pokazuje dobry czas); Polska była już wcześniej przez aliantów w Teheranie
            przehandlowana tyranowi Stalinowi jako zapłata za ówczesne i przyszłe zasługi w
            pokonaniu tyrana Hitlera. I przytomni politycy i wojskowi już o tym wiedzieli:

            Cytuję:

            (Patrz: portalwiedzy.onet.pl/4869,7455,1350647,5,czasopisma.html )

            "Gen. Tatar – Zastępca Szefa Sztabu AK – ¨trędowaty¨

            Jesienią 1943 opracował dla Dowódcy AK referat, w którym udowadniał, że cała
            Europa południowo-wschodnia dostanie się w strefę wpływów sowieckich, więc nie
            można prowadzić polityki dwóch wrogów, lecz trzeba się z Rosja ułożyć i czym
            wcześniej tym lepiej, bo uzyska się lepsze warunki zanim Rosjanie wejdą. Został
            uznany w sztabie za zdrajcę i aby nie „zarażał” tymi ideami młodszych oficerów –
            został wysłany w kwietniu 1944 do Londynu.

            Płk Bokszczanin – Z-ca Szefa Sztabu AK – przytomny

            Na odprawach poprzedzających decyzję o powstaniu przekonywał, że Rosjanie
            zatrzymają ofensywę, gdy zorientują się, że powstanie zostało wywołane przez
            wrogi im Rząd w Londynie, celem zainstalowania w stolicy podległych mu władz
            cywilnych. Ostrzegał przed przedwczesnym rozpoczęciem powstania, zanim nie pozna
            się intencji Rosjan. Radził, aby nie wydawać rozkazu do walki, zanim nie
            zaobserwuje się, że artyleria sowiecka przenosi ogień na lewy brzeg Wisły. Byłby
            to dowód, że przełamali opór niemiecki na prawym brzegu i zamierzają forsować
            Wisłę. Przyjęto to jako warunek rozpoczęcia powstania, ale w chwili wydawania
            rozkazu do walki – zapomniano o tym.

            Jan Nowak- Jeziorański – „Kurier z Londynu” –sygnał ostrzegawczy

            Gdy w lipcu 1944 wrócił z Londynu do Polski, był chyba najlepiej zorientowanym
            człowiekiem w sytuacji zarówno w Londynie jak i w Polsce. W Londynie rozmawiał z
            Mikołajczykiem i Sosnkowskim, był przyjęty przez Churchilla i ministra Edena i
            miał wystąpienie w Parlamencie Brytyjskim. Ostrzegał dowództwo AK, że sytuacja
            międzynarodowa jest taka, że Rosjanie po zajęciu Polski, będę w niej rządzić jak
            zechcą, wiec powstanie będzie walką o przegraną już sprawę. Że nie można liczyć
            na żadną pomoc militarną z zachodu i że powstanie nie poruszy też opinii
            publicznej na Zachodzie. Uprzedził też, że Polska Brygada Spadochronowa nie
            przybędzie z pomocą, bo została już przez Aliantów przeznaczona do innych celów.
            Nie przybędzie nawet anglo-amerykańska misja obserwatorów, bo Polska leży w
            strefie działań sowieckich. Wspomina, że młodsi oficerowie prosili go, aby
            przekonał dowództwo, że powstanie to szaleństwo. Nie przekonał."

            Koniec cytatu...
              • uchachany Nie stałaby się, tak jak i nie stały się nimi inne 01.08.07, 15:48
                kraje Europy Środkowej oddane Stalinowi w ramach jałtańskiego handlu.
                Potzrebował wszak zachowywać jakieś minimum pozorów - Zachodowi wystarczały dla
                nich fałszowane przez komunistów "wybory" w "demokracjach ludowych".

                iumcia napisał:

                > Łatwo jest teraz dywagować, ale to byli ludzie, którzy chcieli by Rzeczpospolit
                > a
                > ocalała po wojnie. Być może gdyby nie oni, Polska stałaby się jeszcze jedną
                > socjalistyczną republiką radziecką.
                    • zbigniew_gorecki M_y__P_o_l_a_c_y__D_u_m_n_i__Jest eśmy_Z_Powstania 01.08.07, 18:56
                      My Polacy dumni jesteśmy
                      z Powstania Warszawskiego !!!

                      niezależnie od tego co o nim
                      będzie mundrkować
                      libero-komusze badziewie !

                      Powstanie Warszawskie
                      miało sens i było ostatnią
                      szansą ratowania Polski przez
                      Wspaniałych Bohaterskich Polaków
                      przed bolszewicką zarazą,

                      która niestety zgodnie
                      z ich obawami zmieniła
                      oblicze Polski czego przykładem
                      jest to zaubekizowane GWniane forum :(

                      ps

                      Powstanie musiało wybuchnąć !
                      ponieważ o wybuchu Powstania
                      zadecydowali sami Warszawiacy
                      na długo przedtem

                      i na to ani Londyn ani dowódctwo nie
                      miało wpływu !
                      Mundrkowanie głupków libero-komuszych-
                      agentów kremla i gejrlina
                      uwłacza godności Polaków !
                  • swistak336 Taka klęska, taka masakra, Kaczyński kpi sobie.... 01.08.07, 16:10
                    Powstanie Warszawskie politycznie nie osiągnęło żadnych celów. Militarnie nie osiągnęło żadnych celów. 200.000 zamordowanych cywilów, stolica kraju obrócona w perzynę, inteligencja wyrżnięta na barykadach, dzieła sztuki rokradzione lub roztrzaskane, biblioteki rozkradzione lub spalone, infrastruktura w całości zniszczona.

                    Ile Ci zarżnięci w powstaniu ludzie mogli stworzyć, wymyślić, zbudować, tego nie dowiemy się NIGDY.

                    Polska straciła całe pokolenie, a pan Kaczyński śmie wmawiać nam, że w wyniku tej OCZYWISTEJ KLĘSKI stała się silniejsza?!
                    • almagus Re: Taka klęska, taka masakra,jak terroryści,ginąć 01.08.07, 16:31
                      Taka klęska, taka masakra, jak terroryści w samolotach, ginąć razem, więc gnali
                      bezbronnych na batykady.

                      Ja no - ble ble i no - bla bla.


                      Ja jestem ratownikiem,
                      Ja chwalę się wynikiem.
                      Dla ciebie służę Narodzie.
                      Jam ratownikiem na wodzie.
                      Zbyt ufali prawnej mambie.
                      Utonęli więc w szambie.
                      Ja no - ble ble i no - bla bla,
                      Dlaczego dostał Wałęsa?
                      Nie Ja?

                      Ja w szambie nie ratuję.
                      Ja w szambie nie nurkuję.
                      Ja zjadam z szamba piankę.
                      Ja rozdaję śmietankę.
                      Jadowitym jak mamba.
                      No więc wpadli do szamba.
                      Ja no - ble ble i no - bla bla,
                      Dlaczego dostał Wałęsa?
                      Nie Ja?

                      Żadna reanimacja,
                      Im w głowie kopulacja.
                      A tu dobre rządzenie.
                      Dla Leppieja więzienie.
                      Wszystko dla ojca Rydyka.
                      Jest mamba, choć nie Afryka.
                      Ja no - ble ble i no - bla bla,
                      Dlaczego dostał Wałęsa?
                      Nie Ja?
          • california07 Re: Ja sie z Prezydentem nie zgadzam 01.08.07, 15:25
            teraz pomyslcie,jaka bylaby sytuacja Ruskich i polskich komuchow,gdyby nie bylo
            Powstania;KILKADZIESIAT tysiecy uzbrojonych antykomunistow plus ta cala
            antykomunistycznie nastawiona inteligencja warszawska!!!!Dzieki glupiej polityce
            zostala ona wyrznieta rekami Niemcow-Ruskim i polskim komuchom bylo o wiele
            latwiej opanowac Polske!!Nigdy nie negowalem bohaterstwa Powstancow i skonczonej
            glupoty politykow i wyzszego dowodztwa graniczacego ze zbrodnia przeciwko
            narodowi!!
            • uchachany Ba, Niemcy nawet nie śpieszyli się z pokonaniem 01.08.07, 15:31
              Powstania, bo doskonale wiedzieli, że póki trwa, to Rosjanie wstrzymają atak na
              Warszawę.

              Stalin wszak wiedział doskonale, że politycznie Powstanie było wymierzone
              przeciw Sowietom, a dokładniej - przeciw ustaleniom konferencji w Teheranie,
              przewidującej wstępnie ustalenie sowieckiej strefy wpływów w Europie, w której
              miała znaleźć się m. in. Polska.
              • swistak336 Czemu świętujemy z rozmachem 1VIII a nie 15 VIII?! 01.08.07, 16:17
                Świętujemy oczywistą klęskę, jaką było powstanie, któe nie zrealizowało ŻADNYCH celów wojskowych i politycznych.

                Świętujemy jak zwycięstwo powstanie, które było rzezią inteligencji i masakrą stolicy państwa. I to świętujemy hucznie, jakby było co świętować...

                NATOMIAST ROCZNICĘ NASZEGO JEDYNEGO WIELKIEGO ZWYCIĘSTWA W XX WIEKU - BITWY WARSZAWSKIEJ ŚWIĘTUJEMY SŁABO, WSTYDLIWIE...

                Bitwie Warszawskiej - przykładowi świetnego rozpoznania, wywiadu, dowodzenia i wykonania nadaliśmy nazwę "Cud", zganiając ją na płaszczyznę boskiej ingerencji. Jeśli Bóg w nią ingerował, to w ten sposób, że nakazał Polakom ZROBIĆ WSZYSTKO JAK NALEŻY i wygrać. Faktycznie "Cud" - bo my zamiast dobrej roboty lubimy świętować klęski wywołane przez dowódców - idiotów.
                • uchachany Masochizm narodowy...? 01.08.07, 16:23
                  swistak336 napisał:

                  > Świętujemy oczywistą klęskę, jaką było powstanie, któe nie zrealizowało ŻADNYCH
                  > celów wojskowych i politycznych.
                  >
                  > Świętujemy jak zwycięstwo powstanie, które było rzezią inteligencji i masakrą s
                  > tolicy państwa. I to świętujemy hucznie, jakby było co świętować...
                  >
                  > NATOMIAST ROCZNICĘ NASZEGO JEDYNEGO WIELKIEGO ZWYCIĘSTWA W XX WIEKU - BITWY WAR
                  > SZAWSKIEJ ŚWIĘTUJEMY SŁABO, WSTYDLIWIE...
                  >
                  > Bitwie Warszawskiej - przykładowi świetnego rozpoznania, wywiadu, dowodzenia i
                  > wykonania nadaliśmy nazwę "Cud", zganiając ją na płaszczyznę boskiej ingerencji
                  > . Jeśli Bóg w nią ingerował, to w ten sposób, że nakazał Polakom ZROBIĆ WSZYSTK
                  > O JAK NALEŻY i wygrać. Faktycznie "Cud" - bo my zamiast dobrej roboty lubimy św
                  > iętować klęski wywołane przez dowódców - idiotów.
          • uchachany Tyle że te plany były już całkowicie nieaktualne 01.08.07, 16:19
            w związku z cofaniem się Niemiec na wszystkich frontach, więc argument bez sensu
            :-)...

            Warszawa została zniszczona na osobisty rozkaz Hitlera, który wściekł się na
            wieść o Powstaniu, a także wskutek tego, że istniało być może tylko milczące, a
            być może nawet i rzeczywiste (tyle że bardzo ukrywane) porozumienie Niemców i
            Rosjan: ci pierwsi byli pewni, że dopóki zajęci są eksterminacją Warszawy, atak
            rosyjski nie nastąpi. Bo Stalinowi było bardzo na rękę zniszczenie niemieckimi
            rękami stolicy niepokornego kraju i eksterminacja jej mieszkańców, a przede
            wszystkim rozbicie niepodległościowego podziemia. Gdyż ułatwiało to jego plany
            polityczne zwasalizowania Polski, co zagwarantowało mu porozumienie w Teheranie.

            vitabravo napisał:

            > Warszawa w planach Niemców, miała być zgruzowana tak czy owak
            > i ogrnaniczona terytorialnie i ludnościowo do większej wsi
            > na obszarze III Rzeszy.

        • trasat Re: Trzeba przyznać, że Pan Premier jak już coś p 01.08.07, 16:44
          Chwała powstańcom, ale nazwy ulic z imionami dowódców powinny byc zmienione.
          Bedzie to miało znaczenie dla kształtowania recjonalnych postaw politycznych i
          moralnych, co Polsce dzisiaj bardzo jest potrzebne.
          Patrząc na fakty trzeba stwierdzić, że czasie od XVII wieku jedynymi sukcesami
          militarnym był rok 1920 i udział w zdobyciu Berlina w 1945.
      • starypiernik1 Dowództwo Powstania to agenci. Nie ma na to dowodó 01.08.07, 16:08
        nie na to dowodów, ale to oznacza, że takie dowody istniały, tylko albo zostały
        zniszczone albo dopiero zostaną odnalezione. Także rząd IV RP w Londynie
        znajduje się w kręgu podejrzeń. CBA pilnie zajmie się tą sprawą, poszukiwany
        jest były lub niebyły agent UOPu, którego w tej sprawie możnaby aresztować jako
        świadka.
        Takie oto jest rozumienie świata przez paranoików rodek z kierownictwa PiS.
        Wszędzie znajdą agentów.
    • w.szczur Re: Zmiana wart i wieńce przy Grobie Nieznanego Ż 01.08.07, 14:26
      1. Czy podczas obchodów Powstania ujawni premier i prezydent tych którzy stali
      za tymi decyzjami i ponoszą za nie odpowiedzialność / tak Pis robi przy każdej
      okazji i tam gdzie nie on był inicjatorem?
      2. Gdzie byli premier i prezydent gdy obchodzono rocznicę "zwycięskiego"
      powstania śląskiego i powrotu Śląska do Macierzy ?
      3. Gdzie byli premier i prezydent gdy obchodzono uroczystości Powstania
      Wielkopolskiego ?
      4. czy historia Polski to tylko powstanie warszawskie i fobie antyrosyjskie?
      5. prezes IPN nie jest "niestety" autorytetem w najnowszej historii Polski,
      chyba że z punktu widzenia obecnej władzy!!

    • swoboda_t Re: Zmiana wart i wieńce przy Grobie Nieznanego Ż 01.08.07, 14:28
      Ja też się nie zgadzam. W PW zginęli ludzie, którzy mogliby dać przynajmniej
      częściowy odpór komunistycznej indoktrynacji po wojnie. Może PRL wyglądałby
      inaczej, gdyby nie rzeź chyba najbardziej wartościowych mieszkańców stolicy.
      Tak czy siak powstanie było, zrozumialą i "patriotyczną", ale jednak głupotą.
    • elhiszpan Re: Zmiana wart i wieńce przy Grobie Nieznanego Ż 01.08.07, 14:29
      No a ja się nie zgadzam, przeczytałem tekst i kompletnie nie masz racji. Mówisz,
      że historia nie jest Twoją mocną stroną i chyba właśnie w tym problem. Poczytaj
      troche, nie pozwól sobie na skojarzenie populistów i pseudonacjonalistów z
      wielka historią Polski. Oni są dzisiaj, jutro ich nie będzie, a bohaterstwo
      pokoleń Polaków będzie trwało.
    • jaroslaw_nieomylny nie zginela by warszawska inteligencja,miasto nie 01.08.07, 14:31
      zostaloby zniszczone... tak tak Kaczorze jak juz cos powiesz ... chyba glowne
      haslo Kaczorow to po nas chocby zgliszcza...

      Powstanie kosztowalo zycie tysiecy MLODYCH POLAKOW, inteligencji, uczniow,
      zabity zostal kwiat mlodziezy, zniszczono miasto a Kaczor mowi ze to byl
      sukces... to ja dziekuje za takie sukcesy a nie chce nawet wiedziec jakby
      wygladala porazka...
      • wet3 Re: l.o.r.t.e.a 01.08.07, 14:40
        l.o.r.t.e.a napisaka: > Teza ryzykowna i nie do udowodnienia.

        Masz racje. Uwazam, ze Polska bylaby dzis lepsza, bo wszystkich tych
        wartosciowych Polakow ktorych zabili Niemcy, zydokomuna nie bylaby w stanie
        unicestwic. Kaczor pitoli glupoty.
          • finish1 do uchachany 01.08.07, 15:32
            masz rację, Czechy tak samo /wtedy Czechosłowacja/, a tak szczerze chciałbym
            wiedzieć, które miasto było bardziej zniszczone Warszawa czy Berlin? Moim
            zdaniem Warszawa, dzięki "Panom" z Londynu.
    • t.o.m.e.k Re: Zmiana wart i wieńce przy Grobie Nieznanego Ż 01.08.07, 14:34
      artnow napisał:

      > A ja pozwolę sobie się nie zgodzić

      Też mam spore wątpliwości - w jaki sposób naród, który w wyniku takich a nie
      innych posunięć politycznych, które doprowadziły do Powstania stracił nagle 180
      tysięcy swych obywateli miałby stać się "mocniejszym". W czym? W jaki sposób ta
      strata (plus zrównana z ziemią Warszawa, odbudowywana później kosztem innych
      miast i generalnie całego kraju) miałaby wpłynąć na "wzmocnienie" narodu
      polskiego. Kręgosłup raz przetrącony w Katyniu, drugi raz w Powstaniu - czy aby
      na pewno naród stał się w ten sposób "mocniejszy"?

      Aha - ja niczego nie oceniam, niczego nie kwestionuję. Tylko zastanawiam się.
      Bo może czegoś nie wiem, albo nie dostrzegam? Niestety jestem tylko zwykłym
      lumpenliberalnym wykształciuchem, stąd moje wątpliwości, jeśli więc znajdzie
      się chętny to przeprowadzenia jakiejś sensownej egzegezy słów Premiera
      Jarosława, chętnie posłucham...
    • krasnoludek524 Pozwolę sobie na odmienne zdanie. 01.08.07, 14:39
      * Premier: Gdyby nie Powstanie Polska byłaby dziś słabsza"

      Mnie wydaje się wprost odwrotnie.
      To w Powstaniu Warszawskim zginęło ogółem (cywile i powstańcy) ok. 200 000 osób.
      Zginęło wielu uczonych, inżynierów, ogólnie inteligencji polskiej, która miała
      by zapewne duży wpływ na powojenne losy Polski. Chodzi mi zarówno o sprawy
      zewnętrzne jak wewnętrzne.

      Ale dziś ten temat staje się nazbyt drażliwy.
      Czcijmy pamięć o poległych i jednoczmy się jako Polacy.

      Pozdrawiam
          • juikowy Re: Zabierz swoje czerwone łapska od NSZ! Do pięt 01.08.07, 14:55
            Po klęsce armii niemieckiej pod Stalingradem i Kurskiem (co spowodowało, że
            odtąd za największe zagrożenie dla Polski NSZ uważało Sowietów, a nie Niemców,
            których przegrana była już tylko kwestią czasu) oraz w obawie przed nadciągającą
            Armią Czerwoną, w II poł. 1943 r. niektóre oddziały partyzanckie NSZ zaczęły
            zawierać z niemieckimi władzami policyjnymi lub wojskowymi taktyczne
            porozumienia o charakterze lokalnym. Doszło do nich na terenie Okręgów
            Kieleckiego i Lubelskiego. Najsilniejsze kontakty nawiązano z Hauptsturmführerem
            SS Paulem Fuchsem szefem Gestapo w dystrykcie Radom. Pośrednikiem w nich była
            Organizacja "Toma", na czele której stał Hubert Jura ps. "Tom", wcześniejszy
            dowódca oddziału NSZ "Sosna". Wszystko to doprowadziło do wydania przez
            komendanta głównego NSZ, płk. dypl. T. Kurcyusza, Rozkazu nr 6 zabraniającego
            jakichkolwiek kontaktów z Niemcami. Pomimo tego były one w dalszym ciągu
            prowadzone. Uznanie przez NSZ sowieckiej Rosji za głównego wroga, jak też
            zamiary ewakuacji oddziałów na Zachód, musiały w końcu doprowadzić do pewnego
            zbliżenia z Niemcami. Od lata 1944 r. – wobec zajmowania ziem polskich przez
            Armię Czerwoną – kontakty z Niemcami, zarówno taktyczne, jak też wywiadowcze,
            jeszcze bardziej się ożywiły. Bardzo duże usługi oddawała w nich szpiegowska
            Organizacja "Toma".

            Na początku 1944 r., wskutek szybkich postępów Armii Czerwonej i wiążącego się z
            nimi zagrożenia sowieckiego, KG NSZ opracowała wytyczne operacyjne, zgodnie z
            którymi należało przerzucić wszystkie siły NSZ na tereny zajęte przez aliantów
            zachodnich, unikając walk zarówno z Sowietami, jak też Niemcami. W tym celu
            planowano utworzyć 3 grupy operacyjne (GO z ziem południowo-wschodnich, GO z
            ziem centralnych oraz GO z ziem północno-wschodnich). W rezultacie udało się
            jedynie na Kielecczyźnie w czerwcu 1944 r. przeprowadzić koncentrację lokalnych
            oddziałów NSZ, która objęła oddziały "Bema" i "Dymszy" z Okręgu Kieleckiego,
            "Żbika" i "Łosia" z Okręgu Częstochowskiego oraz "Stepa" z Okręgu Lubelskiego.
            Rozkazem komendanta Okręgu Kieleckiego oddziały te zostały połączone w 202 pp i
            204 pp NSZ. W sierpniu 1944 r. oba pułki utworzyły Brygadę Świętokrzyską NSZ –
            największy zwarty oddział NSZ istniejący podczas okupacji. Od początku stycznia
            1945 r. w obliczu zbliżania się Armii Czerwonej, Brygada, po zawarciu
            porozumienia z Niemcami dotyczącego zaprzestania z nimi walki i nawiązaniu
            współpracy w celu bezpiecznego opuszczenia terenów zagrożonych przez wojska
            sowieckie, zaczęła wycofywać się na obszar Protektoratu Czech i Moraw, na
            tereny, do których zbliżały się wojska amerykańskie.
        • junkier Tradycja AK i NSZ tradycją chwały, tradycja KPP i 01.08.07, 14:49
          Nieprawda, NSZ to bohaterska sila niepodleglosciowo-narodowa, od poczatku byli
          wierni programowi 'dwoch wrogow' i w komunistyczne klamstwa nigdy nie uwierzyli.

          A ci zolnierze NSZ, ktorzy wpadli w lapska bezpieki, byli z premedytacja
          poddawani nieludzkim torturom przez bydlakow, z ktorych czesc do dzis pobiera
          wysokie emerytury. To hanba!
          • juikowy Re: Tradycja AK i NSZ tradycją chwały, tradycja K 01.08.07, 14:56
            Po klęsce armii niemieckiej pod Stalingradem i Kurskiem (co spowodowało, że
            odtąd za największe zagrożenie dla Polski NSZ uważało Sowietów, a nie Niemców,
            których przegrana była już tylko kwestią czasu) oraz w obawie przed nadciągającą
            Armią Czerwoną, w II poł. 1943 r. niektóre oddziały partyzanckie NSZ zaczęły
            zawierać z niemieckimi władzami policyjnymi lub wojskowymi taktyczne
            porozumienia o charakterze lokalnym. Doszło do nich na terenie Okręgów
            Kieleckiego i Lubelskiego. Najsilniejsze kontakty nawiązano z Hauptsturmführerem
            SS Paulem Fuchsem szefem Gestapo w dystrykcie Radom. Pośrednikiem w nich była
            Organizacja "Toma", na czele której stał Hubert Jura ps. "Tom", wcześniejszy
            dowódca oddziału NSZ "Sosna". Wszystko to doprowadziło do wydania przez
            komendanta głównego NSZ, płk. dypl. T. Kurcyusza, Rozkazu nr 6 zabraniającego
            jakichkolwiek kontaktów z Niemcami. Pomimo tego były one w dalszym ciągu
            prowadzone. Uznanie przez NSZ sowieckiej Rosji za głównego wroga, jak też
            zamiary ewakuacji oddziałów na Zachód, musiały w końcu doprowadzić do pewnego
            zbliżenia z Niemcami. Od lata 1944 r. – wobec zajmowania ziem polskich przez
            Armię Czerwoną – kontakty z Niemcami, zarówno taktyczne, jak też wywiadowcze,
            jeszcze bardziej się ożywiły. Bardzo duże usługi oddawała w nich szpiegowska
            Organizacja "Toma".

            Na początku 1944 r., wskutek szybkich postępów Armii Czerwonej i wiążącego się z
            nimi zagrożenia sowieckiego, KG NSZ opracowała wytyczne operacyjne, zgodnie z
            którymi należało przerzucić wszystkie siły NSZ na tereny zajęte przez aliantów
            zachodnich, unikając walk zarówno z Sowietami, jak też Niemcami. W tym celu
            planowano utworzyć 3 grupy operacyjne (GO z ziem południowo-wschodnich, GO z
            ziem centralnych oraz GO z ziem północno-wschodnich). W rezultacie udało się
            jedynie na Kielecczyźnie w czerwcu 1944 r. przeprowadzić koncentrację lokalnych
            oddziałów NSZ, która objęła oddziały "Bema" i "Dymszy" z Okręgu Kieleckiego,
            "Żbika" i "Łosia" z Okręgu Częstochowskiego oraz "Stepa" z Okręgu Lubelskiego.
            Rozkazem komendanta Okręgu Kieleckiego oddziały te zostały połączone w 202 pp i
            204 pp NSZ. W sierpniu 1944 r. oba pułki utworzyły Brygadę Świętokrzyską NSZ –
            największy zwarty oddział NSZ istniejący podczas okupacji. Od początku stycznia
            1945 r. w obliczu zbliżania się Armii Czerwonej, Brygada, po zawarciu
            porozumienia z Niemcami dotyczącego zaprzestania z nimi walki i nawiązaniu
            współpracy w celu bezpiecznego opuszczenia terenów zagrożonych przez wojska
            sowieckie, zaczęła wycofywać się na obszar Protektoratu Czech i Moraw, na
            tereny, do których zbliżały się wojska amerykańskie.
          • critto chwala NSZ i Stachniukowi 01.08.07, 17:02
            dokladnie, Junkier, akurat tutaj masz 100% racji - zarowno NSZ, jak i AK to byli
            BOHATEROWIE!! Pamietajmy tez o bohaterach z przedwojennej Zadrugi, z Janem
            Stachniukiem na czele; walczyl w Powstaniu Warszawskim, zostal trzykrotnie ranny
            i odznaczony Krzyzem Walecznych; po wojnie krytykowal komunizm i za to byl
            przesladowany, wieziony i katowany przez UB-cje. Stachniuk byl wielkim patriota,
            a przy tym NIE Katolikiem, tylko slowianskim Poganinem.

            Wkurza mnie, gdy dzisiaj jakis lewacki czy komuchowski debil jeden z drugim
            obraza i szkaluje pamiec Stachniuka nazywajac go 'faszysta', choc otwarcie
            sprzeciwial sie nazizmowi i faszyzmowi. Ciekawe czy ktorykolwiek z tych
            lewackich polglowkow bylby w stanie walczyc w Powstaniu, na barykadach z
            karabinem w reku...
          • mikelondon Re: Tradycja AK i NSZ tradycją chwały, tradycja K 01.08.07, 17:04
            junkier napisał:

            > Nieprawda, NSZ to bohaterska sila niepodleglosciowo-narodowa, od poczatku
            byli
            > wierni programowi 'dwoch wrogow' i w komunistyczne klamstwa nigdy nie
            uwierzyli
            > .
            >
            junkier przyglupie - czy ty naprawde nie widzisz ze polityka "wierna programowi
            dwoch wrogow" doprowadzila do katastrofy w 39 a potem do hekatomby w 44???? Czy
            nie widzisz ze nawet Adolfek z wasem rozumial ze walka na 2 fronty to
            samozaglada? A wlasnie we wrzesniu 39 doszlo do walki na 2 fronty. Potem
            przyszlo powstanie i chec napinana politycznych muskulow za kazda cene - byle
            zaznaczyc swoja obecnosc. Nie wypowiadaj sie wiecej na temat Powstancow padalcu
            bo poniewierasz bohaterami porownujac AK i NSZ ograniczona prawicowa mendo!!!!

            > A ci zolnierze NSZ, ktorzy wpadli w lapska bezpieki, byli z premedytacja
            > poddawani nieludzkim torturom przez bydlakow, z ktorych czesc do dzis pobiera
            > wysokie emerytury. To hanba!

            Tym bandytom kolaborujacym z hitlerowcami nalezalo sie takie traktowanie.
            Jedyni ludzie ktorym moge wspolczuc to AKowcy zlapani przez bezpieke. NSZ to
            takie samo gowno jak szmalcownicy i im podobne bydlo
            • critto nie mieszaj Rydzyka z Ojczyzną 01.08.07, 17:12
              kmd_rohan napisał:

              > Ja mam takie pytanie, @junkier. Czy gdyby Ojczyzna w osobie niejakiego rydzyka
              > (podobno ojca, tylko nie wiadomo czyjego) zażądała od Ciebie, abyś jej zrobił
              > loda, co byś uczynił?

              a to sie popisales elokwencja, szmaciarzu kalajacy nazwe Rohan, odnoszaca sie do
              odwaznych wojownikow z krainy z ksiazek Tolkiena. Rydzyka nazywac Ojczyzną?
              Hanba!! Jak smiesz kalac imie Polski porownujac ja z takim beznadziejnym typem??
              Nasza Ojczyzna to nie tylko NIE Rydzyk, to rowniez NIE narzucona nam wiara
              katolicka (do ktorej jako religii nic nie mam, tak na marginesie). To Ziemia,
              Przyroda, Narod, Kraj, Tradycja, Kultura i Wiara Rodzima, Slowianska; Rodzimi
              Bogowie i Boginie. Atakuj Rydzyka - bardzo slusznie, ale NIE mieszaj do tego
              Ojczyzny!!!
      • pzaremba Re: Tradycja AK i NSZ tradycja chwaly, tradycja K 01.08.07, 15:07
        Witam,
        Junkrze, świat nie jest czarno-biały. A romantyczni bohaterowie naszej historii:
        - mjr. Henryk Dobrzański "Hubal"
        pl.wikipedia.org/wiki/Henryk_Dobrza%C5%84ski
        - mjr. Henryk Sucharski
        pl.wikipedia.org/wiki/Henryk_Sucharski
        - mjr. Józef Kuraś "Ogień"
        www.naszawitryna.pl/jedwabne_683.html
        - mjr. Zygmunt Szendzielarz "Łupaszka"
        www.terespol.hajnowka.com.pl/modules.php?op=modload&name=News&file=article&thold=-1&mode=flat&order=0&sid=513
        pl.wikipedia.org/wiki/Zygmunt_Szendzielarz
        Drogi Junkrze, to są postacie tragiczne, tak jak czasy, w których żyli. To co
        napisałeś w swoim poście to nic innego jak stalinowska propaganda w lustrzanym
        odbiciu. Za coś takiego na moim rodzinnym Podlasiu dostaje się od starego
        dziadka laską po łbie!
              • uchachany A to tu się calkowicie zgadzamy - po losie tych 01.08.07, 15:45
                akowców, którzy ramię w ramię z Rosjanami zdobywali Wilno a potem zostali przez
                nich rozbrojeni i - oficerowi na Kaługę, a żołnierze - do wyboru: albo na
                Kaługę, albo wcielenie do berlingowców - już było wiadomo, że Stalin ani myślał
                rezygnować z owoców teherańskiego handlu.

                I tragiczną nieodpowiedzialnością było kierować się - jak Okulicki - nadzieją,
                że krwawa jatka Warszawy zmobilizuje "opinię publiczną" Zachodu do wywarcia
                presji na swoich wojennych przywódców w celu zerwania kontraktu ze Stalinem i
                zadbania o interesy Polski.

                I szczerze powiedziawszy nawet trudno Churchilla i Roosevalta winić za ten
                cynizm; ich zadaniem było chronić substancję narodową i interesy Brytyjczyków i
                Amerykanów, a nie Polaków. Sojusz ze Stalinem był zbyt cenny, by narażać go dla
                polskich interesów.

                W polityce sentymentów nie ma: Stalin ze swymi krociami trzymanych "za mordu"
                "bojców" był dla USA i Wlk. Bryt. nieporównanie cenniejszym sojusznikiem od Polski.
                • junkier Re: A to tu się calkowicie zgadzamy - po losie ty 01.08.07, 15:53
                  >I tragiczną nieodpowiedzialnością było kierować się - jak Okulicki - nadzieją,
                  że krwawa jatka Warszawy zmobilizuje "opinię publiczną" Zachodu do wywarcia
                  presji na swoich wojennych przywódców w celu zerwania kontraktu ze Stalinem i
                  zadbania o interesy Polski.<<<<<<<<


                  Ja nie wiem w ogole jak po ogloszeniu odkrycia grobow w Katyniu, brutalnych
                  wywozkach na Sybir, wszechwladzy komunistycznej bezpieki mozna bylo miec
                  jakikolwiek iluzje co do Stalina. Przeciez przez 1939 r. w Polsce doskonale
                  zdawano sobie sprawe ze stalinowskiego terroru!


                  • mikelondon Re: A to tu się calkowicie zgadzamy - po losie ty 01.08.07, 17:17
                    junkier napisał:

                    >
                    > Ja nie wiem w ogole jak po ogloszeniu odkrycia grobow w Katyniu, brutalnych
                    > wywozkach na Sybir, wszechwladzy komunistycznej bezpieki mozna bylo miec
                    > jakikolwiek iluzje co do Stalina. Przeciez przez 1939 r. w Polsce doskonale
                    > zdawano sobie sprawe ze stalinowskiego terroru!
                    >
                    to po jakiego grzyba twoi wodzowie sie podlizuja Amerykanom ktorzy nas juz raz
                    sprzedali? ludzenie sie tym ze instalacja tarczy sprawi ze Yankesi beda chcieli
                    ginac za Gdansk to kolejne "wishfull thinking" - takie jak dzentelmenska umowa
                    w sprawie traktatu UE lol
          • pzaremba Re: Tradycja AK i NSZ tradycja chwaly, tradycja K 01.08.07, 16:01
            Witam,
            Drogi Junkrze, pojedź na Pdhale i porozmawiaj ze starszymi ludźmi o "Ogniu", na
            Podlasiu o "Łupaszce" i "Burym". Pogadaj z mieszkańcami wsi pod Opocznem czy
            Tomaszowem o "Hubalu". Twój świat może się zawalić... W niektórych rejonach
            Polski BCh były znacznie silniejsze od AK. I co mamy nazwać ludzi walczących
            pod sztandarem tej organizacji pachołkami Moskwy? Wielu dowódców AK i NSZ
            zachowywało się nieodpowiedzialnie. Są winni ogromu ludzkich krzywd i
            nieszczęść. Do dziś dźwięk ich pseudonimów wzbudza odrazę w wielu ludziach
            pamiętających tamte czasy. Świat braci Kaczyńskich jest prosty, czarno-biały.
            Rzeczywistość jest znacznie bardziej złożona i dlatego Prezydent i Premier
            powinni równą troską otoczyć żołnierzy wszystkich organizacji podziemnych,
            żołnierzy od Andersa, ale i tych od Berlinga, bo w czym jest gorszy ten drugi.
            Może w tym, że z Kamczatki czy Kazachstanu nie zdążył do armii Andersa?
            Niestety tym i innym "przywódcom" nie starczy nigdy odwagi cywilnej na to by
            położyć kwiaty pod pomnikiem przy ulicy Targowej w Warszawie. A szkoda...
    • naprawdetrzezwy Tak, tak, byłaby słabsza. 01.08.07, 14:48
      gdyby nie powstanie, to wpadlibyśmy na dziesiątki lat pod "czułą opiekę" CCCP.
      A tak, to nie wpadliśmy, objął na plan Marshalla i Niemcy całe lata 60-80 przyjeżdżali pracować na czarno, za wymienialne złotówki, u polskich pamponi...


      ;>>>