Banki nie lubią matek

11.08.07, 08:42
Wkurza mnie, że w każdym tego typu artykule, jakiś nędzny dziennikarzyna
doszukuje się sensacji.

To chyba zrozumiałe, że banki nie uprawiają rozdawnictwa pieniędzy i mają
prawo same oceniać ryzyko inwestycji jaką jest udzielenie kredytu.
    • atkaa2 Banki nie lubią matek 11.08.07, 08:55
      Banki traktują Matki w ten sposób ponieważ, kobiety pracujące w
      bankowości , są wyrzucane z pracy po urlopach macieżyńskich i
      wychowawczych pod byle pretekstem...Kobieta mająca małe dziecko jest
      ogólnie dla pracodawców "człowiekiem w najniższej kategorii" Tak się
      traktuje Matki w pracy, i we wszystkich instytucjach!!!!!!
      • tetlian Re: Banki nie lubią matek 11.08.07, 10:52
        Takie postępowanie tylko zniechęca ludzi do rozmnażania się.
    • maruda.r Re: Banki nie lubią matek 11.08.07, 09:14
      morlokh napisał:

      > Wkurza mnie, że w każdym tego typu artykule, jakiś nędzny dziennikarzyna
      > doszukuje się sensacji.
      >
      > To chyba zrozumiałe, że banki nie uprawiają rozdawnictwa pieniędzy i mają
      > prawo same oceniać ryzyko inwestycji jaką jest udzielenie kredytu.

      ************************************

      Do łez się uśmiałem. Bo jak zatem wytłumaczyć udzielanie kilkudziesięciu
      kredytów na ten sam skradziony dowód?

      • beatrix17 Re: Banki nie lubią matek 11.08.07, 09:17
        b. prosto. Jesli nie zglosisz na policji i w swoim banku, ze
        skradziono ci dowod, mozesz sie spodziewac, ze ktos sie nim posluzy
        i na twoj rachunek, po odpowiedniej przerobce dowodu pohula po
        bankach. dzis falszerze dokumentow dzialaja profesjonalnie.
        • maruda.r Re: Banki nie lubią matek 11.08.07, 10:22
          beatrix17 napisała:

          > b. prosto. Jesli nie zglosisz na policji i w swoim banku, ze
          > skradziono ci dowod, mozesz sie spodziewac, ze ktos sie nim posluzy
          > i na twoj rachunek, po odpowiedniej przerobce dowodu pohula po
          > bankach. dzis falszerze dokumentow dzialaja profesjonalnie.

          ****************************************

          Nieszczęsny właściciel skradzionego dowodu właśnie tak postąpił. Kredyty
          zaciągano nadal.

    • oceanograf Banki nie lubią matek 11.08.07, 09:25
      To normalne, że banki oceniają ryzyko i stosują własne kryteria dawania
      kredytów. Żadnej sensacji tu nie ma.
    • eileenn a co one są świętymi krowami? 11.08.07, 09:36
      nareszcie ktoś jeszcze oprócz mnie nie lubi matek hehe niech żyją banki!
      • ppo Ojciec cię rodził? 11.08.07, 13:02
        A może twoja matka to nie matka? Dorośnij!
    • izasm Banki nie lubią matek 11.08.07, 10:02
      przerazaja mnie wasze opinie...czy kobiety sa waszym zdaniem istotami nizszego
      rzedu nie potrafiacymi logicznie myslec i podejmowac racjonalnych decyzji???
      jezeli ktos decyduje sie na kredyt hipoteczny (by zbudowac dom czy kupic
      mieszkanie) to nie mysli o urlopie wychowawczym, bo wie, ze go (a raczej jej) na
      to nie stac.wystarczy juz tego protekcjonalizmu wobec kobiet w wydaniu roznych
      instytucji!
      • arfer Re: Banki nie lubią matek 11.08.07, 10:04
        A jaką masz gwarancję, że kobieta jednak nie zdecyduje się na
        wychowawczy ? Bank ma prawo w taki sposób ocenić ryzyko kredytowe i
        szczerze mówiąc - w tym przypadku mnie to nie dziwi.
        • maruda.r Re: Banki nie lubią matek 11.08.07, 10:24
          arfer napisał:

          > A jaką masz gwarancję, że kobieta jednak nie zdecyduje się na
          > wychowawczy ? Bank ma prawo w taki sposób ocenić ryzyko kredytowe i
          > szczerze mówiąc - w tym przypadku mnie to nie dziwi.

          **************************************

          A jaką masz gwarancję, że ktokolwiek inny nie uda się przedwcześnie na łono
          Abrahama?

          • ppo Re: Banki nie lubią matek 11.08.07, 13:04
            > A jaką masz gwarancję, że ktokolwiek inny nie uda się
            przedwcześnie na łono
            > Abrahama?

            Od tego są ubezpieczenia m.in. na życie, które banki często mają
            zawarte w umowie o kredyt hipoteczny (jako "bonus").
            • maruda.r Re: Banki nie lubią matek 11.08.07, 14:15
              ppo napisał:

              > > A jaką masz gwarancję, że ktokolwiek inny nie uda się
              > przedwcześnie na łono
              > > Abrahama?
              >
              > Od tego są ubezpieczenia m.in. na życie, które banki często mają
              > zawarte w umowie o kredyt hipoteczny (jako "bonus").

              ****************************************

              Więc potrzebna jest stosowne polisa dla matek. Czyż nie?

              • nikodem_73 Re: Banki nie lubią matek 12.08.07, 00:57
                No to właśnie są: "A pozostałe banki deklarują, że są gotowe udzielić kredytu,
                ale... wymagają podpisania dodatkowego zaświadczenia, że po zakończeniu urlopu
                macierzyńskiego matka wróci do pracy i nie będzie korzystała z urlopu
                wychowawczego."
                • arfer Re: Banki nie lubią matek 12.08.07, 11:57
                  Który jest umówmy się - średnio wiążący. Jeśli tylko matka spłaca
                  kredyt (np. rodzice wspomagają ją finansowo) , w zasadzie może
                  zrezygnować z pracy.
          • arfer Re: Banki nie lubią matek 12.08.07, 11:56
            To inny rodzaj ryzyk i banki go zabezpieczają w inny sposób.
      • kasiapro1 Re: Banki nie lubią matek 11.08.07, 10:05
        ja tez podpisuje sie pod tym ze banki musza zarabiac a nie litowac
        sie nad matkami-z czego beda placily jak straca prace?
        sama jestem matka,wiec nie faworyzuje mezczyzn i bankow
        • lolyta Re: Banki nie lubią matek 11.08.07, 17:59

          > ja tez podpisuje sie pod tym ze banki musza zarabiac a nie litowac
          > sie nad matkami-z czego beda placily jak straca prace?

          a co one, wiatropylne?
      • ppo Banki nie lubią _samotnych_ matek 11.08.07, 13:01
        Jeśli ma normalnego męża, który normalnie pracuje, to nie ma żadnego
        problemu z udzieleniem takiej osobie (lub osobom, jeśli występują
        wspólnie) kredytu na mieszkanie. I tym sposobem banki doskonale
        wpisuja się w politykę PRORODZINNĄ! Bo w tej polityce chodzi własnie
        o RODZINĘ (mąż+żona+dzieci), a nie o promocję samotnego
        macierzyństwa (czyli patologii).
        • ladne_sny Re: Banki nie lubią _samotnych_ matek 11.08.07, 13:16
          ppo napisał:
          > Jeśli ma normalnego męża, który normalnie pracuje, to nie ma
          żadnego
          > problemu z udzieleniem takiej osobie (lub osobom, jeśli występują
          > wspólnie) kredytu na mieszkanie. I tym sposobem banki doskonale
          > wpisuja się w politykę PRORODZINNĄ! Bo w tej polityce chodzi
          własnie
          > o RODZINĘ (mąż+żona+dzieci), a nie o promocję samotnego
          > macierzyństwa (czyli patologii).


          dziecko, jak Ty jeszcze malo wiesz o zyciu... ech. wdowy to
          patologia, rozwodnicy to patologia, single to patologia, ale jak
          parka sie kloci dzien i noc, ze sasiadom tynki leca ze scian, dzieci
          dra ryje, tluka sie talerze to tak, wtedy to jest normalna
          pelnowartosciowa rodzina, hehe. lecz sie ppo.
      • delfina77 Re: Banki nie lubią matek 12.08.07, 11:13
        A ja wlasnie dostalam kredyt hipoteczny, jutro podpisuje umowe i zaraz potem ide
        na wychowawczy! Bank nie musi o tym wiedziec a ja na splate rat mam, niewazne
        skad, wazne, ze bede placic w terminie i nikomu nic do tego jakie mam osobiste
        zyciowe plany - obcym sie nie zwierzam
        • straw-berry Re: Banki nie lubią matek 12.08.07, 11:38
          delfina77 napisała:

          > A ja wlasnie dostalam kredyt hipoteczny, jutro podpisuje umowe i
          zaraz potem id
          > e
          > na wychowawczy! Bank nie musi o tym wiedziec a ja na splate rat
          mam, niewazne

          dziecko drogie,
          bank ma prawo w każdej chwili zażadać spłaty całości zobowiązania i
          zapewne tak postąpi, kiedy dowie się (a bądź pewna, że się dowie) o
          twoim urlopie wychowawczym.
          > skad, wazne, ze bede placic w terminie i nikomu nic do tego jakie
          mam osobiste
          > zyciowe plany - obcym sie nie zwierzam
          • delfina77 Re: Banki nie lubią matek 12.08.07, 11:59
            O ile wiem, niczego takiego nie ma w umowie. A skoro bede splacac kredyt w
            terminie to w czym problem? Gdybym zalegala z platnoscia to jest caly szereg
            srodkow prawnych aby mnie zmobilizowac, zdaje sobie z tego sprawe. A poki co
            spie spokojnie:)
            • straw-berry Re: Banki nie lubią matek 12.08.07, 12:05
              Rozbrajająca jesteś Delfinko, zaciągnęłaś zobowiązanie na całe życie
              nie znając prawa bankowego ;)

              Pogratulować rozwagi.

              Każda zmmiana sytuacji życiowej wierzyciela moze być powodem
              zakwestionowania jego wiarygodności i wtedy albo spłacasz całość
              zobowiązania, albo twój domek idzie pod młotek, a ty z dziecięciem
              na bruk.
              • delfina77 Re: Banki nie lubią matek 12.08.07, 12:06
                Jestem zabezpieczona, nie martwie sie:)
          • arfer Re: Banki nie lubią matek 12.08.07, 13:28
            Nie musi się dowiedzieć, jeśli kredyt będzie spłacany terminowo.

            Jeśli natomiast dowie się, ma prawo do zweryfikowania zdolności
            kredytowej, a w skrajnych przypadkach niemal obowiązek wypowiedzenia
            umowy i postawienia kredytu w stan wymagalności. Zwłaszcza, jeśli
            np. oświadczyłaś, że nie przejdziesz na wychowawczy, albo np. dochód
            drugiego z partnerów nie jest wystarczający (nie wystarczy, by tylko
            wystarczał na spłatę raty).
    • ylemai islamska bankowość 11.08.07, 10:08
      co jak co, ale prawo koraniczne względem banków bardzo rozsądnie sprawę
      rozstrzyga. Banki nie są od zarabiania pieniędzy, ale od wspierania
      przedsiębiorczości, rozkręcania gospodarki.

      lichwiarzy na pal.
      • morlokh Re: islamska bankowość 11.08.07, 12:51
        Z tym nabijaniem na pal, to chyba cię fantazja erotyczna poniosła.

        Bank to przedsiębiorstwo takie same, jak inne - żyje z marży, tyle, że handluje
        całkiem nietypowym towarem.

        Sklepikarzom handlującym marchewką też zabronisz naliczania marży ?

        Jeśli tego nie rozumiesz, to najwyraźniej jesteś z tych baranów, którzy
        chcieliby konta za free, przelewy za free, dobrze oprocentowane lokaty i kredyty
        nie wymagające spłacania. Ale to już problem dla twojego lekarza.
        • hamerykanka Re: islamska bankowość 11.08.07, 16:23
          No to najwyrazniej jestem jednym z baranow jak to uprzejmie
          nazwales. Mam konto za free i transakcje tez za free. Wiesz , w
          cywilizowanym swiecie to normalne. Bank se zywi procentami od
          pieniedzy na koncie.
          • morlokh Re: islamska bankowość 12.08.07, 06:30
            Wolę być myślącym baranem, niż ślepą hamerykanką - analfabetką.

            hamerykanka napisała:
            "Mam konto za free i transakcje tez za free. Wiesz , w cywilizowanym swiecie to
            normalne. Bank se zywi procentami od pieniedzy na koncie."

            Doczytaj resztę mojego postu. Jest tam mowa o roszczeniu pt. dobrze
            oprocentowane środki na kontach. A póki się nie nauczysz czytania ze
            zrozumieniem, to wracaj do sprzątania, zrywania azbestu, czy co tam robisz.
            • delfina77 Re: islamska bankowość 12.08.07, 11:17
              Nie, Morlokh, to ty piszesz bez sensu i nie umiesz przyznac komus racji gdy ci
              wytknie glupote:) Ja tez mam konto za free, za przelewy place grosze
              • hamerykanka Re: islamska bankowość 12.08.07, 18:11
                Morlokh cierpi na polska chorobe "ja wiem najlepiej".
                Azbestu nie zrywam bo pracuje dla amerykanskiej nauki. I dobrze mi z
                tym. Morlokh, nie bede bluzgac jak ty, nie jestesmy na jednym
                poziomie. Po prostu poczytaj sobie jak to jest w innych krajach.
                • morlokh Re: islamska bankowość 14.08.07, 06:50
                  1) Po pierwsze, wskaż, gdzie bluzgam. Inaczej uważam, że pieprzysz głupoty -
                  dopiero tu masz pierwszy bluzg.

                  2) "Polska choroba" to raczej u ciebie występuje: uważanie, że pozjadało się
                  wszystkie rozumy, bo jesteś w jak to ładnie określiłaś" "cywilizowanym
                  świecie". Akurat to określenie w odniesieniu do USA budzi mój uśmieszek na twarzy.

                  3) Jakoś nie dowierzam, że pracujesz dla amerykańskiej nauki, nie posiadając
                  umiejętności czytania ze zrozumieniem.

                  Chociaż... Zaraz, zaraz... Jako królik doświadczalny ? Aaaaaa... No to rozumiem ;-))
              • morlokh Re: islamska bankowość 14.08.07, 06:42
                Droga Delfinko, bardzo mnie cieszy, że masz "konto za free". Jeśli jednak chcesz
                polemizować, to doczytaj, proszę, trochę więcej, niż pierwszy fragment mojej
                wypowiedzi - właśnie ten o darmowych kontach. Wytykanie głupoty zacznij więc tym
                razem od siebie.
    • atorma banki w Polsce naleza do globalnych mafii 11.08.07, 10:09
      ktorych celem jest wyzyskiwanie i zniszczenie Polakow. Mlode matki
      to dla nich kolek w oku. Olewac zagraniczne banki, otwierac polskie
      dla Polakow.
    • rebecca Re: Banki nie lubią matek 11.08.07, 10:18
      a ja tej strategii nie rozumiem. co mi zrobia, jesli zmienie zdanie
      po pol roku i jednak wezme urlop wychowawczy? odbiora mi kredyt?
      podadza do sadu? a jezeli urodze trojke dzieci juz pod pisaniu
      umowy kredytowej i na kazde wezme wychowawczy, to co?
      majac dzieci i urlopy nadal mozna splacac kredyt.
    • hannah24 Banki nie lubią matek 11.08.07, 11:36
      Należy zatem jak tylko się zajdzie w ciążę złożyć o kredyt. Jako
      bezdzietna i pracująca kobieta ma większą szansę kredyt dostać, a
      potem może sobie spokojnie rodzić. Chyba umowa nie zawiera klauzuli
      o nie rodzeniu dzieci?
    • lilithh Banki nie lubią matek 11.08.07, 11:37
      >Wynagrodzenie wypłacane w czasie urlopu macierzyńskiego przez ZUS jest niższe
      niż w przypadku regularnej pracy.(...) - mówi Karol Wilczko <

      Wstyd ,panie Karolu.
      Wypadałoby najpierw jednak przeczytać obowiązujące przepisy, jak już się
      zamierza wystąpić w roli eksperta w jakimś temacie...
    • ppo Jak ma męża, to nie ma problemu! 11.08.07, 12:56
      Wyjaśnione jest to w ostatnim zdaniu o "współkredytobiorcy". Jeśli
      natomiast kobieta ma dziecko, a nie ma męża, to istnieje wielkie
      prawdopodobieństwo, że jest osobą skrajnie nieodpowiedzialną. A
      jeśli ktoś jest nieodpowiedzialny w tak ważnej sprawie, jak
      powoływanie na świat potomstwa, to równie dobrze może być
      nieodpowiedzialny w tak "przyziemnej", jak gospodarowanie pieniędzmi.
      • ladne_sny Re: Jak ma męża, to nie ma problemu! 11.08.07, 13:18
        ppo napisał:
        > Wyjaśnione jest to w ostatnim zdaniu o "współkredytobiorcy". Jeśli
        > natomiast kobieta ma dziecko, a nie ma męża, to istnieje wielkie
        > prawdopodobieństwo, że jest osobą skrajnie nieodpowiedzialną. A
        > jeśli ktoś jest nieodpowiedzialny w tak ważnej sprawie, jak
        > powoływanie na świat potomstwa, to równie dobrze może być
        > nieodpowiedzialny w tak "przyziemnej", jak gospodarowanie
        pieniędzmi.


        co Ty pieprzysz.
        • balbina112 to młodych tatusiów tez trzeba tak samo traktowac! 11.08.07, 19:38
          chbya w bankach pracuje ludize nie od ryzyka kredytowego ale ryzyka
          wychowawczego ;)
          jezeli wezme kredyt hipoteczny to wiadomo ze jest on zabezpieczony
          hipoteka w 100% wartosci kredytu ( z uwagi na panujace tendecje
          wzrostowe na tym rynku mieskzanie warte 100 000 za rok a nawet
          wczesniej jest juz warte 160 000).
          po drugie moge zaciagnac kredyt bedac w ciazy i pojsc na
          macierzynski i wychowawczy- i jak to panowei od ryzyka moga
          oszacowac- jestem w wieku rozorodczym wg nowych kanonow nawet do 40
          lat ;) wiec co do tego czasu tez nie powinnam dostac kredytu hihi
          po trzecie- to do PPO- nei kazda kobieta lubi byc uzaleniona od meza-
          jezeli ja chialm kupic sobie samochod to go sobie kupilam na kredyt
          i splacam z mojej wyplaty i moj maz nie wyklnie mnie z tego powodu
          tak samo z mieskzaniem, moze chce dla swojego potomengo kupic M
          celem zarobokowania i jednoczensego spalcania kredytu hipotecznego

          apropos moja mama mnie samotnie wychowala, osiagnela wysoka pozycje
          zawodowa, zarobki tez ma niezlei jak dotąd nie miala klopotow z
          braniem jakiekolwiek kredytu, wiec skad ta nagla zmiana steru w
          bankach
          jak im ludize nei splacają kredytów, to niech zawyza warunki
          wyliczania zdolnosci kredytowej a nie czepiaja sie młodych matek

          za chwile dołącze do grona młodych matek i z tego powodu nie mam
          miec własnego M - kogos pokręciło- a ciekawe że żaden z anlityków
          nie wziął po uwagę ze młodej matce bardizej zalezy na pracy i dobrej
          płący bo ma dizecko na utrzymaiu
          to znaczy ze młodych tatusiów tez trzeba tak traktować- wkoncu moga
          isc na wychowawczy ...


        • stary_zgredek Re: Jak ma męża, to nie ma problemu! 11.08.07, 22:48
          nie pieprzy

          panienka rozkładająca nogi przed każdym facetem, niech się nie dziwi
          że "przypadkowo" zajdzie w ciąże. Skoro nie pracuje i jest sama to z
          czego miałaby spłacać kredyt ? Czy Ty pożyczysz komuś pieniądze
          jeśli on nie ma dochodów. Mam w banku ulokowane spore oszczędności i
          bardzo się cieszę, że nie rozdają one nieudacznicom kredytów.
      • delfina77 A jesli jest wdowa? 12.08.07, 11:20
        To co, tez nieodpowiedzialna, bo zdecydowala sie na dziecko a nie wziela pod
        uwage, ze maz moze np. zginac w wypadku samochodowym. Tylko, ze gdyby wszyscy
        mysleli tymi kategoriami, nie urodziloby sie zadne planowane dziecko
    • enella Re: Banki nie lubią matek 11.08.07, 13:49
      ogolnie slysze, ze mlode matki wcale nie sa dyskryminowane. chyba
      jednak sa, skoro nawet banki zauwazyly, ze ich sytuacja na rynku
      pracy jest niestabilna:(
      • gk44 Re: Banki nie lubią matek 11.08.07, 22:40
        Ktos szuka sensacji i patrzy na sprawe jednostronnie. Przypomina mi troche artykul dotyczacy zawieszen umorzen jednostek funduszy inwestycyjnych. Zapis zabezpieczajacy klienta przedstawiono jako hak na niego. Mozna i tak.

        W porzadku, z jednej strony mamy mloda matke, samotnie wychowujaca dziecko. Matka potrzebuje mieszkania, co zrozumiale. Chce wziac kredyt. Biorac kredyt zabezpiecza go swoimi przyszlymi dochodami (no i hipoteka). Z drugiej strony mamy ow zly bank, ktory nie chce jej tego umozliwic. Nie zapominajmy, ze bank nie jest instytucja charytatywna i nie swiadczy pomocy. Bank jest przedsiebiorstwem, ktore ma zarabiac. Jesli ma udzielic komukolwiek kredytu, to musi miec odpowiednie zabezpieczenie - w swojej opinii. Jesli chcemy zeby samotne matki dostawaly kredyt niejako 'od reki', to powinny one otrzymac wsparcie panstwa. Trzeba jednak pamietac, ze to oznacza wyzsze podatki (dla autora artykulu rowniez!) i nieuchronne powstawanie szarej strefy - fikcyjne rozwody, niechec do legalizacji zwiazkow (bijaca w koncu glownie w kobiety jak mi sie wydaje) itd.

        Jest jeszcze trzecia strona, a wiec depozytariusze banku. Trzeba pamietac, ze kredyt nie jest wyplacany z jakiejs maszynki do produkcji pieniedzy, ktora posiada kazdy bank. Sa to pieniadze wplacone przez osoby i przedsiebiorstwa majace w danym momencie nadwyzki gotowki. Pozyczajac te pieniadze w sposob nie dosc rygorystyczny narazamy na straty oszczedzajacych. Zwazmy wiec, ze - zgodnie z teza artykulu, zaspokojenie potrzeb jednej matki ma stac wyzej niz bezpieczenstwo pieniedzy innej matki, ktora oszczedza.

        Mamy tez akcjonariuszy banku. A nie sa to jakies rekiny gieldowe, ale wszyscy w gruncie rzeczy polscy pracownicy, ktorzy obowiazkowo oszczedzaja w drugim filarze. PKO BP to akcje o najwiekszym udziale w aktywach polskich funduszy emerytalnych. Innymi slowy gorsze zarzadzanie bankiem, to dzialalnosc na szkode emerytow. Ktos moze powiedzie, moze slusznie, ze brak dzieci to jeszcze wieksze zagrozenie. Tak, tylko banki nie sa od polityki prorodzinnej czy pronatalnej. Od tego jest panstwo. Niech kazdy dobrze wykonuje swoja prace.
    • kreezus Banki nie lubią matek 11.08.07, 22:39
      Bardzo dobrze , ze nie udzielają bo potem są kryzysy takie jak tera w USA
    • katmoso Re: Banki nie lubią matek 11.08.07, 23:07
      z jednej strony banki słusznie wyliczają wiarygodnosć kredytową i
      dlatego nie są skłonne dawać kredytów młodym matkom. z drugiej...
      skoro kobieta chce zaciagnąć kredyt, wie, że będzie go spłacać,
      czyli albo ma oszczędnosci albo nie idzie na urlop wychowawczy, być
      moze ktos z rodziny bedzie spłacał kredyt. bank traktuje kobietę
      jako osobę nieodpowiedzialna zakłądajac, że nie wie ona do czego sie
      zobowiązuje biorąc kredyt. ponadto, dopóki matki wracajace z urlopów
      wychowawczych nie będą miały gwarancji że utrzymają pracę, banki
      bedą w ten sposob postępować.

      dla równowagi mężczyznom zalegajacym z alimentami też należałoby nie
      udzielać kredytów - skoro nie łożą na swoje własne dzieci, może
      ktoregos dnia odwidzi im sie spłacanie kredytu. własciwie dlaczego
      nikt nie umieszcza ich w rejestrze dlużników?
      • nikodem_73 Re: Banki nie lubią matek 12.08.07, 00:53
        Bo nie ma potrzeby - na zaświadczeniu o zarobkach masz rubryczkę, w którą może
        zostać wpisane ile pieniędzy zajmuje komornik na rzecz alimentów (a pracodawca
        ma obowiązek podania tej informacji pod rygorem poświadczenia nieprawdy).
    • wincenty.pipka Banki nie lubią matek 12.08.07, 10:09
      Przy zaciąganiu kredytu na 250 tyś na 30 lat, spłacamy
      całą kwotę plus ok 200 tyś, które dajemy bankowi.
      Proszę mi powiedzieć czy osoba zdrowa umysłowo może zaciągnąć taki kredyt?

      Lubicie nabijać kieszeń bankom ?
      • arfer Re: Banki nie lubią matek 12.08.07, 12:03
        Sądzisz, że mieszkanie pod mostek bądź w 10 w M-3 przez 20 lat to
        rozsądna alternatywa ?

        Masz prawo uważać, że banki to dzieło szatana.
        • wincenty.pipka Re: Banki nie lubią matek 12.08.07, 12:09
          Oczywiście każdy ma prawo wyboru.

          Ale w wielu przypadkach ludzie chyba nie zdają sobie sprawy
          z prawdziwych kosztów kredytu lub też są okłamywani przez
          złodziejskie banki.
          • delfina77 Re: Banki nie lubią matek 12.08.07, 12:11
            Zdaja sobie sprawe doskonale tylko czesto nie maja wyboru. A czesto niezle na
            tym wychodza, np. ci, ktorzy kupili mieszkanie na kredyt kilka lat temu, np. w
            Warszawie, teraz sa na duuzym plusie mimo kredytu
            • straw-berry Re: Banki nie lubią matek 12.08.07, 12:14
              delfina77 napisała:

              > Zdaja sobie sprawe doskonale tylko czesto nie maja wyboru. A
              czesto niezle na
              > tym wychodza, np. ci, ktorzy kupili mieszkanie na kredyt kilka lat
              temu, np. w
              > Warszawie, teraz sa na duuzym plusie mimo kredytu

              Złotko, to jest INWESTOWANIE.
              Kredyt na cele inwestycyjne zaciągają ludzie przedsiębiorczy, a na
              zaspokojenie podstawowych potrzeb frajerz i biedacy.
              • delfina77 Re: Banki nie lubią matek 12.08.07, 12:21
                Dla ciebie wszystko jest czarne lub biale:) Nie wszyscy, ktorzy kupowali
                mieszkania pare lat temu robili to, by inwestowac, wielu kupowalo dla siebie na
                chwile biezaca i nie mieli pojecia o tym, jak bardzo na tym zarobia. I mimo, ze
                byli "frajerami", udalo im sie.
          • straw-berry Re: Banki nie lubią matek 12.08.07, 12:11
            wincenty.pipka napisał:

            > Oczywiście każdy ma prawo wyboru.

            kredyty biorą ci, którzy tego wyboru nie mają ;)

            >
            > Ale w wielu przypadkach ludzie chyba nie zdają sobie sprawy
            > z prawdziwych kosztów kredytu lub też są okłamywani przez
            > złodziejskie banki.
          • arfer Re: Banki nie lubią matek 12.08.07, 13:24
            Myślę, że zdają sobie doskonale sprawę. Kredyt hipoteczny i tak jest
            najtańszą wersją zabezpieczenia, a w dodatku - w Polsce w
            poprzednich 2 latach - stopy bazowe notowały swoje minima.
            W dłuższym terminie kredyt w CHF oprocentowany łącznie na np. 2 % (a
            2 lata temu o taką sytuację było dość łatwo) jest nierealny.

            Młodzi ludzie nie mają alternatywy i relatywnie tani kredyt (marża
            np. 0,50 % w PLN - czy to drogo ?) umożliwia im normalne
            funkcjonowanie.
      • zoja2007 Re: Banki nie lubią matek 12.08.07, 16:52
        Nie bierzesz pod uwage inflacji kolego. 30 lat to bardzo duzo czasu i 450 tys
        oddane do banku po 30 latach moze miec realna wartosc rowna dzisiejszym 250 tys.
        Nie wspomne tez o tym ze jak nie masz mieszkania to musisz wynajac od kogos. Np.
        w Warszawie skromnie liczac po 1000 na miesiac x 12 placisz komus 12000 rocznie
        do kieszeni. 12000 x 30 = 360000 wplacone do czyjes kieszeni w ciagu 30 lat.
        (Zakladajac ze to bardzo male mieszkanie i ze w ciagu 30 lat ceny za wynajecie
        sie nie zmienia. No i kto tu jest frajer.
    • straw-berry Re: Banki nie lubią matek 12.08.07, 10:24
      Spójrzmy prawdzie w oczy: kobieta, której rodzice nie kupią
      mieszkania nigdy nie będzie go miała. Zawsze będzie musiała mieszkać
      u kogoś. My z mężem znając realia kupiliśmy miszkania naszym córkom,
      są już ustawione i nie zaznają koszmaru jaki muszą przechodzić
      dziewczyny bez mieszkań.
      A bankom się nie dziwie, też bym sobie nie życzyła aby moje
      oszczędności były rozdawane niewypłacalnym osobom.
      • delfina77 Re: Banki nie lubią matek 12.08.07, 12:05
        Strasznie niska opinie musicie miec o wlasnych corkach, wspolczuje im bo na
        pewno odczuwaja ten brak wiary w ich sily ze strony wlasnych rodzicow i przez to
        sa od poczatku skazane na porazke (ale to juz temat na forum psychologiczne). Ja
        nie jestem za tym, zeby kupowac mieszkania dzieciom, chyba ze ktos naprawde nie
        wie co robic z kasa. Lepiej dac wedke niz rybe, lepiej dac dziecku dobre
        wyksztalcenie i wiare w siebie niz podtykac wszystko pod nos. A potem jak
        coreczki sie urzadza, podczepi sie pod nie jakis fagas bez mieszkania i w ten
        sposob w pewnym sensie bedzie korzystal w owocow waszej pracy. A jesli sie
        rozwioda, bedzie mial prawo do polowy tego mieszkania. Lepiej jest gdy mlodzi
        dorabiaja sie sami, razem. Sama kobieta tez jest w stanie duzo osiagnac
        • straw-berry Re: Banki nie lubią matek 12.08.07, 12:10
          Kochana, świetnie rozumiem twoje poczucie krzywdy, bo twoja sytuacja
          jest doprawdy nie do pozazdroszczenia. Ludzie nie są równi, a ci
          którzy mają pod górkę zawsze byli trawiani zawiścią do lepiej
          sytuowanych, takie życie. Dlatego moje dzieci obracają się tylko w
          twoarzystwie równych sobie i żaden fagas bez mieszkania im się nie
          trafi, ale dziękuję za troskę ;)
          • delfina77 Re: Banki nie lubią matek 12.08.07, 12:17
            Ciesze sie, ze znasz przyszlosc i doskonale wiesz, jak sie wszystkim w twojej
            rodzinie ulozy za pare lat. Ja wiem, ze kazdy dzien jest inny i trzeba zawsze
            liczyc na siebie. Nie mam za zle swoim rodzicom tego, ze nie kupili mi
            mieszkania, jesli do tego pijesz - nie na tym polega rola rodzica w moim
            przekonaniu. Zebys nie musiala mnie tak strasznie zalowac, powiem ci, ze
            odziedziczylam spore mieszkanie po nich. Niemniej jednak chce dojsc do czegos
            wlasnego swoja praca a nie zyc ze swiadomoscia, ze bez hojnych rodzicow nie
            osiagnelabym niczego, dlatego kupuje swoje wlasne. A poza tym inwestycje w
            nieruchomosci to ponoc dobra sprawa teraz. Masz prawo do swoich opinii a ja do
            swoich, jednak z tego co obserwuje wokol siebie, ludzie, ktorzy od najmlodszych
            lat sa uczeni zaradnosci i samodzielnosci lepiej sobie radza w zyciu. Nie wiesz
            co spotka w zyciu ciebie i twoje corki. Oczywiscie zycze wam jak najlepiej,
            tylko skad w was tyle pogardy dla, w waszym mniemaniu, biedniejszych niz wy?
            • straw-berry Re: Banki nie lubią matek 12.08.07, 12:40
              Nie mam za zle swoim rodzicom tego, ze nie kupili mi
              > mieszkania, jesli do tego pijesz

              nie dziecko, nie do tego "pije"

              obiektem towojej zawiści są ci, którzy mają wyższy status społeczny,
              bo chciałabyś byś na ich miejscu, ale z racji niskiego urodzenia
              nigdy nie będziesz.

              znudziło mi się objaśnianie tobie świata

              bywaj
              • delfina77 Re: Banki nie lubią matek 12.08.07, 12:48
                Jesli to oznaczaloby bycie takim czlowiekiem jak ty, nie chcialabym byc z twojej
                sfery, jak to okreslasz - chamstwo i sloma wychodzi czlowiekowi z butow
                niezaleznie od pochodzenia a z takimi jak ty mam do czynienia codziennie z racji
                mojego zawodu
                • delfina77 Re: Banki nie lubią matek 12.08.07, 12:55
                  Poza tym, jesli uwazasz, ze kobieta nie jest w stanie sama niczego osiagnac,
                  oznacza to, ze i ty niczego nie osiagnelas, co najwyzej twoj maz czy twoi
                  rodzice a ty z tego po prostu podpinasz sie pod to. Gratuluje, wyjscie za maz
                  musialo byc rzeczywiscie nie lada dokonaniem dla takiej osoby jak ty.
                  • straw-berry Re: Banki nie lubią matek 12.08.07, 14:01
                    > Poza tym, jesli uwazasz, ze kobieta nie jest w stanie sama niczego
                    osiagnac,

                    myli ci się "osiągnąć" z "odbić od dna"

                    ech, ta proletariacka młodzież...
                    • zoja2007 Re: Banki nie lubią matek 12.08.07, 17:08
                      straw-berry napisała:

                      > > Poza tym, jesli uwazasz, ze kobieta nie jest w stanie sama niczego
                      > osiagnac,
                      >
                      > myli ci się "osiągnąć" z "odbić od dna"
                      >
                      > ech, ta proletariacka młodzież...
                      Prawdziwa dama najuprzejmiej klania sie strozowi.
                      Jesli nie rozumiesz co to znaczy to Ci wytlumacze.
                      Jak jestes krolowa angielska to nie masz potrzeby mowienia o tym wszystim
                      dookola bo jest oczywiste ze wszyscy wiedza o tym ze jestes krolowa.
                      I tu idziemy do konkluzji ze Ty czujesz potrzebe poinformowania nas ze nie
                      nalezysz do proletariatu. Jest jasne ze istnieje ryzyko niezauwazenia tego. To
                      dowod na to ze nie jestes jedank Krolowa Angielska.
                      A tak z ciekawosci - co jest zle w proletariacie.....
          • beatrix13 Re: Banki nie lubią matek 12.08.07, 16:58
            straw-berry napisała:

            > Dlatego moje dzieci obracają się tylko w
            > twoarzystwie równych sobie i żaden fagas bez mieszkania im się nie
            > trafi

            ........................
            równych sobie chamów ze słomą w butach?
            gratuluję i zapamiętaj,że fortuna kołem się toczy i możesz znaleźć
            się kiedyś na dnie i obyś tak pogardliwej zołzy jaką jesteś nie
            spotkała na swojej drodze
        • agulha ignorantia iuris... 12.08.07, 16:42
          ...jeżeli rodzice kupili córkom mieszkania, a córka POTEM pozna nawet fagasa, to
          mieszkanie będzie stanowiło jej dorobek przedmałżeński i w razie rozwodu
          małżonek nie będzie miał do niego żadnego prawa.
          Z tym podtykaniem to też różnie bywa. Mnie ojciec kupił mieszkanie: za pieniądze
          ze sprzedaży mieszkania babci w innym mieście plus swoje pieniądze plus nieco
          pieniędzy po mojej matce. Mieszkam w nim już kilkanaście lat, bez stresu, z
          niskim czynszem, bez kredytu (zresztą kredytu nie można było wziąć wtedy, kiedy
          ja kończyłam studia, a zarobić na mieszkanie można było tylko na zmywaku w
          Anglii). Od dwóch lat mam kredyt na nowe mieszkanie, dwa razy większe, już jest,
          i już jest warte dwa razy tyle, co ten kredyt. Ergo, kupienie mieszkania przez
          rodziców nie wyklucza dorobienia się przez potomka ;-).
          • delfina77 Re: ignorantia iuris... 12.08.07, 17:06
            Nie wyklucza, ale truskawka pisala, ze nie ma innej opcji - nie kupisz corce
            mieszkania-nigdy sobie sama w zyciu nie poradzi. Pisala chyba na podstawie
            wlasnego smutnego doswiadczenia bo ja jej pogladow nie podzielam, znam wiele
            madrych, zaradnych kobiet i sama sie tez za taka uwazam:) Pozdrawiam
            • robert.zimnicki Re: ignorantia iuris... 13.08.07, 13:44
              widzisz, radzenie sobie zalezy od punktu siedzenia

              jednym sie udaje, innym nie

              dyplom, wyksztalcenie nie ma tu nic do znaczenia, tak samo kreatywnosc. wielu
              kreatywnych sie marnuje, a wielu idiotow bierze za swoja glupote wielkie
              pieniadze.....ot, co

              ktos, kto jest zaradny, nie znaczy wcale, ze bedzie nmial gwiazdke z nieba, bo
              wystarczy przypadek, zmieni sie srodowisko, otoczenie, klienci, kontrahenci
              (wlasciciel, szef, prawo) i wtedy klapa.....z dnia na dzien leci sie w dol.....

              ale pomimo tych smutnych rzeczy, o ktorych warto pamietac, zycze powodzenia...


              delfina77 napisała:

              > Nie wyklucza, ale truskawka pisala, ze nie ma innej opcji - nie kupisz corce
              > mieszkania-nigdy sobie sama w zyciu nie poradzi. Pisala chyba na podstawie
              > wlasnego smutnego doswiadczenia bo ja jej pogladow nie podzielam, znam wiele
              > madrych, zaradnych kobiet i sama sie tez za taka uwazam:) Pozdrawiam
        • morlokh Re: Banki nie lubią matek 14.08.07, 06:57
          delfina77 napisała:
          "A jesli sie rozwioda, bedzie mial prawo do polowy tego mieszkania."

          Nie będzie miał prawa. Majątek nabyty przed zawarciem małżeństwa, nie podlega
          podziałowi podczas rozwodu. Długi zawarte przed zawarciem małżeństwa nie
          obciążają współmałżonka.

          Szczytem kompetencji, to ty nie jesteś. Raczej: niekompetencji. Wypada wiedzieć,
          co się pisze, jeśli zabierasz głos w sprawie.
    • 123i321 pozywac je do sadu za dyskryminacje 12.08.07, 10:26
    • panmisiek Re: Banki nie lubią matek 12.08.07, 13:53
      nie rozumiem.
      1. Przeciez po porodzie jest ojciec, ktory pracuje...
      2. Jak sie ktos decyduje na dziecko to raczej zaraz po urodzeniu nie
      mysli o zaciaganiu kredytu mieszkaniowego, bo powyzsza decyzja
      oznacza ze ma warunki mieszkaniowe.
      3. Jak bardzo potrzeba biezacych srodkow to trzeba wziac kredyt
      przed porodem (np. w trzecim miesiacu), albo karte kredytowa lub
      kredyt odnawialny.

      Dla mnie konkluzja tego artykulu jest:
      Jak wysepic od banku forse, a potem nie martwic sie o jej splate.
    • gugcia polskie banki nie lubia tez rolnikow pracujacych 12.08.07, 18:09
      dodatkowo.Nie dziwie sie, ze kobiety maja problemy, czesto nie maja jako mlode
      osoby ,zadnych zabezpieczen. W moim przypadku, tez mnie nie lubia, choc jestem
      45 lenim facetem z rodzina i mam 2 nieruchomosci,nie obciazone zadnym kredytem,
      warte ok. 1 milion 200 tys zl. Chcialem pozyczyc 20 tys zl na remont domu, nie
      dali mi nic, w 5 bankach w Krakowie, bo nie mam stalego dochodu. To, ze mam
      gospodarstwo i umowy o dzielo oraz te hipoteki nic ich nie obchodzi. Pozyczylem
      w euro od przyjaciol w RFN, bez odsetek. Kobiety maja wszedzie ciezko, nie jest
      latwo w Polsce byc kobieta.
    • gregsmile bo to jest kraj wspomagający rodzinę :) 12.08.07, 19:52
      dziecko należy urodzić a potem to zawsze jakoś będzie ... ciekawe
      kiedy współczynnik urodzeń dzieci w Polsce dojdzie do cyfry 1?
    • robert.zimnicki ot katolicki kraj - a za srebrniki matke by sprzed 13.08.07, 10:41
      ot katolicki kraj - a za blaszoki sprzedali by swoja rodzine


      obluda na calego, ksieza pie.ola o skromnosci, a po godzinach lupia kase i
      buduja molochy, za ktore moznaby zdudowac mieszkania socjalne

      i wszystko po to, ze komus sie pomieszalo w glowie i wymyslil sobie, ze jest
      wladca swiata, w czym pomogli mu zydowscy kaplani, dzielnie zmieniajac
      rzeczywiste wydarzenia w pelne mistycyzmu przypowiesci (mowa o Biblii)


      muzulmanom bym sie nie dziwil, kobieta tam to smiec, ale w katolickim kraju,
      dzie tyle sie mowi o milosci blizniego??? i rownosci plci????
    • maryska_1 Re: Banki nie lubią matek 18.05.08, 21:29
      szanowne matki,
      nie jest niestety kolorowo... i nie wygląda na to by mogło być lepiej :/ naszą
      nową szansą będzie byc może social lending. W Ameryce się sprawdził a Polska już
      raczkuje w tym temacie -> chociażby kokos.pl czyli pożyczki od ludzi dla ludzi,
      jesli nie od banków , to czemu nie od ludzi ? poozdrawiam kobietki ;)
Pełna wersja