Kandydatka PiS do sejmu ,,euro ? - nigy !"

21.09.07, 10:45
nie wiem czy widzieliście ten tekst ?

napisała go w ,,Naszym Dzienniku" posłanka Gabriela Masłowska,
kandydatka z list PiS do sejmu nowej kadencji z Lublina

www.radiomaryja.pl/artykuly.php?id=91595
oto fragment

,,Ustanówmy nowe święto

Zamiast likwidować polskiego złotego, należy jeszcze bardziej
uświadamiać nasze społeczeństwo w zakresie znaczenia suwerenności
monetarnej Polski w życiu naszego kraju. W związku z tym proponuję,
aby 28 kwietnia każdego roku obchodzić Urodziny Polskiego Złotego.
Stanowiłoby to okazję do poszerzenia wiedzy w zakresie roli
Narodowego Banku Polskiego.

W styczniu 1924 r. Sejm uchwalił słynną reformę walutową, która
pozwoliła opanować katastrofę hiperinflacji i chaos gospodarczy. W
kwietniu 1924 r. w miejsce zniszczonej inflacją marki polskiej
wszedł do obiegu złoty, poprzednik naszej obecnej jednostki
pieniężnej. Zajął się tym utworzony wtedy Bank Polski - poprzednik
Narodowego Banku Polskiego.

Dnia 28 kwietnia 1924 r. Bank Polski rozpoczął działalność i podjął
emisję nowej waluty - złotego. Miało to być nawiązanie do długiej
tradycji monetarnej. Złoty Polski był jednostką pieniężną stosowaną
w dawnej Polsce już w końcu XV wieku. Nawet w czasach
porozbiorowych, gdy w obiegu znajdował się obcy pieniądz,
przywiązanie do złotego było silne. Ojcem złotego i współtwórcą
Banku Polskiego SA był wybitny polityk, ekonomista - Władysław
Grabski."
    • dyszel2 to znaczy NIGDY 21.09.07, 10:46
      • magnusg Euro tak samo niepotrzebne jak Dzien Zlotego 21.09.07, 10:53
        Utrata mozliwosci kontroli nad waluta, to utrata suwerennosci kraju.
        Wielu sie fascynuje Euro, bo teraz jest mocne wobec dolara,ale nie
        dostrzegaja, ze to slabosc dolara, a nie moc Euro.
        Anglicy jakos do Euro sie nie plala i maja racje.Poprzez polityke
        monetarna moga sami (przynajmniej posrednio)sterowac wartoscia
        swojej waluty co do walut innych, a co za tym idzie miec wplyw n.p.
        na eksport swoich towarow.
        Przecietny czytelnik GW sie podnieca Euro, bo nie bedzie musial
        wymieniac waluty jak pojedzie na urlop do innych karjow UE.tak jakby
        wymiana kilkuset Euro na zlotowki czy vice versa to byla jakas
        wyjatkowo skomplikowana czy niebezpieczna transakcja:))
        A handel Polski i wymiana towarowa z krajami strefy Euro i tak
        kwitnie w najlepsze.Jakos nikomu Euro czy Zloty w tych transakcjach
        nie przeszakadzaja zbytnio.
Pełna wersja