Dodaj do ulubionych

Adopcja na ratunek rodzinom

31.12.07, 07:14

Wszelkie pozanaturalne ingerowanie człowieka w tajemnicę życia jest bezprawiem
i uzurpacją wobec Boga - napisali biskupi na wczorajsze Święto św. Rodziny

***********************************

Uzurpacją wobec Boga biskupi uznali swego czasu teorię Kopernika. Przykładów
bardzo słabej znajomości zamysłów Boga przez kler jest znacznie więcej.

No i co zrobić z tymi, którzy w Boga nie wierzą?

Obserwuj wątek
    • maura4 Uzurpacja wobec boga !!! 31.12.07, 07:55
      Dlaczego tylko in vitro ma być uzurpacją wobec boga ? Leczenie
      płodów w brzuchach matek nie jest ? Leczenie wczesniaków nie jest ?
      Transplantacje nie sa ? Tych wszystkich ludzi bóg przeznaczył na
      śmierć,a człowiek plan boski zniweczył.Tajemnica życia dawno
      przestała nią być,przynajmniej od strony technicznej.Tajemnicą
      pozostaje przynajmniej dla wierzących,dlaczego niektórym bóg daje
      zdrowie,sławę,szczęście,bogactwo,a innym chorobę i biedę.
    • arkadiusz.knapik Adopcja na ratunek rodzinom 31.12.07, 15:20
      dzisiejsza bezpłodność par nie jest zamysłem Boga. chyba że siedzący tryb życia,
      stres, zanieczyszczenia środowiska( nie tylko "naturalnego" ale także tego
      naszego "sztucznego", w którym używamy chemikaliów na codzienny użytek w
      jedzeniu i kosmetykach, naświetlamy się promieniowaniem wszystkich urządzeń
      elektrycznych, hałas, itp) nazwiemy boską ingerencją w schemat poczęć. Adopcja
      niczego nie załatwia, bo jak ktoś jest intleigentnym, pracowitym, ułożonym
      człowiekiem ( i nabawił się przez to "środowiskowej" bezpłodności) to chce mieć
      potomka z podobnym potencjałem intelektualnym. Dziecko in vitro będzie
      całkowicie zdrowe i płodne a do tego inteligentne. Adoptowanie dzieci to
      szlachetne, ale prawda jest taka że ludzie nie są równi pod żadnym względem i
      takie dziecko mogło by sobie nie poradzić z oczekwianiami swoich rodziców. Poza
      tym skłonności do patologicznych zachowań są częściowo genetyczne, więc nikt nie
      zagwarantuje rodzicom że adoptowany dzieciak nie zniszczy sobie życia jak jego
      biologiczni rodzice. Dla "pasterzy ludu" moje argumenty są oczywiście
      nieistotne. Nic dziwnego, skoro liczy się tylko pogłowie to lepiej jest gdy
      społeczeństwo rozwija się w oparciu o superpłodne, superbiedne( czyli
      supertanie) wielkie rodziny, a nie w oparciu o szczęśliwe, zdrowe małe rodziny
      klasy średniej. Religia powstała wśród ludzi zniewolonych, pogardzających ludźmi
      zamożnymi nie ma nic do zaoferowania zamożnemu społeczeństwu, co widać na
      statystykach osób wierzących w EU w korelacji do dochodu na mieszkańca(
      wystarczy odwiedzić wikipedię albo stronę EU by to zauważyć). Religia jest więc
      czynnikiem destruktywnym i uwsteczniającym dla transforamcji społeczeństwa
      biednego w bogate. Rozumiem ze ważni "duchownie" panowie chcieliby utrzymać swój
      wpływ na kształtowanie umysłów, ale mam takie wrażenie, że to co mówią jest z
      ludzkiego punktu widzenia po prostu niemoralne .
      • lengon3 Re: Adopcja na ratunek rodzinom 31.12.07, 17:29
        czytam,czytam,czytam i nic !.Zastanawiam się kiedy Ci z Episkopatu
        Polski nabrali tych własciwości,że tylko ich zdanie i głoszone przez
        nich prawdy są jedynie słuszne?Dla agnostyków swiat i istoty nań
        żyjące ma znacznie wiecej lat, niż wynika to z nauki religii i
        doktryny katolickiej.W historii koscioła mieliśmy,świetych,może
        nawet "nieomyslnych" uczonych i pseudo uczonych,papieży "totus
        tuum"otrutych , ale i trucicieli.Nigdy jednak w pózniejszych
        przekazach nie utwierdzono przekonania,że swięcenia otwierają ten
        dostep do jedynej skarbnicy prawdy i tylko prawdy.Że swięcenia ,to
        jednoczesnie swiecenie aureoli nad głową be i abepe.A jednak
        obserwując ostatnie poczynania purpuratów,pewnym jest,że ich
        nieomylnośc nie tylko w kwestaiach wiary,ale również nauk
        np.medycyny-daleko wykracza po za ten zasób wiedzy,przynależny nawet
        swiatowym sławom medycyny stosowanej.Czym byłby swiat bez
        tych "naszych swiatłych" bez tych różnych swiecko-nieomylnych w
        kwestiach wiary,bez różnych Wielowieyskich,którzy wiedzą jak odbywa
        się poczęcie ale nie wiedzą mimo to, co znaczy macierzynstwo.Bo
        spłodzic siedmioro to nie to samo, co nosic w sobie kążde,po trzy
        kwartały.! Szczególnie jak ten czas tatuś poswięca na inne
        przyjemnosci.I jeszcze jedno,żaden purpurat stosownie do kanonów
        wiary nie może zostac biologicznym ojcem,natomiast nie ma scisłych
        zakazów by zabronic np.teologom i etykom adoptowac niepełnosprawne
        dzieci.Dopiero wtedy ich swięte wywody nabiorą pełnego blasku.A
        swiętośc Ich będzie swiecic blasiem własnym,a nie odbitym.Tym
        niemniej obecnie są jak każdy,więcej sobie przypisują niż im się
        należy.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka