Płacz nad listą płac kliniki

08.02.08, 07:08
no to przynajmniej wiadomo komu zabrać zeby dac lekarzom i
pielęgniarkom

panowie rządzący - do roboty...
    • thehard Wierzchołek góry lodowej!!! 08.02.08, 07:13
      Zważywszy, że dotyczy to jednego szpitala. Niestety panie Religa, najpierw
      trzeba uszczelnić system, a potem możemy rozmawiać o podwyższaniu składki
      zdrowotnej.
      • maruda.r Re: Wierzchołek góry lodowej!!! 08.02.08, 07:23
        thehard napisał:

        > Zważywszy, że dotyczy to jednego szpitala. Niestety panie Religa, najpierw
        > trzeba uszczelnić system, a potem możemy rozmawiać o podwyższaniu składki
        > zdrowotnej.

        ******************************

        Ba! może się okazać, że po uszczelnieniu systemu składki są za wysokie.

        • darek_pn Gdzie można pobrać sobie do wglądu? 08.02.08, 07:56
          ma ktoś link?
          • krasnoludek524 Godny zarobek dla lekarza to 08.02.08, 08:17
            Ciągle sobie zadaję pytanie ile powinien zarabiać godny polski lekarz i nie wiem.
            Nie wiem ile oni by chcieli zarabiać.
            Lekarze w Jędrzejowie zarabiali brutto 7-10 tyś PLN.
            Jeśli to jest mało, to ile wynosi ten godny zarobek w kwocie brutto.

            • dr01 Re: Godny zarobek dla lekarza to 08.02.08, 08:33
              > Lekarze w Jędrzejowie zarabiali brutto 7-10 tyś PLN.
              > Jeśli to jest mało, to ile wynosi ten godny zarobek w kwocie brutto.

              Jeżeli to jest kwota z DYŻURAMI to jest mało. Pracujesz codziennie i oprócz tego
              zostajesz 5-8 razy w miesiącu na całą dobę, czyli wychodzą dwa etaty. A jak
              podzielisz 7 tys na pół to wychodzi jakieś 3500 brutto dla lekarza po studiach i
              po specjalizacji (czyli w przypadku neonatologa, który wcześniej musiał zrobić
              pediatrię, to jest minimum 10 lat pracy po studiach). I co - DUŻO??
              Gościowi od zamówień publicznych dają 16 tysięcy za pracę do godz 16.00 i to
              jest ok, a lekarzowi, który odpowiada za ludzkie życie mniej niż jedną czwartą
              tego i jeszcze wszyscy krzyczą, że to za dużo... ludzi - zastanówcie się co
              piszecie...
              • praktyczna Re: Godny zarobek dla lekarza to 08.02.08, 08:46
                dr01 napisał:

                > > Lekarze w Jędrzejowie zarabiali brutto 7-10 tyś PLN.
                > > Jeśli to jest mało, to ile wynosi ten godny zarobek w kwocie
                brutto.
                >
                > Jeżeli to jest kwota z DYŻURAMI to jest mało. Pracujesz codziennie
                i oprócz teg
                > o
                > zostajesz 5-8 razy w miesiącu na całą dobę, czyli wychodzą dwa
                etaty. A jak
                > podzielisz 7 tys na pół to wychodzi jakieś 3500 brutto dla lekarza
                po studiach
                > i
                > po specjalizacji (czyli w przypadku neonatologa, który wcześniej
                musiał zrobić
                > pediatrię, to jest minimum 10 lat pracy po studiach). I co -
                DUŻO??
                > Gościowi od zamówień publicznych dają 16 tysięcy za pracę do godz
                16.00 i to
                > jest ok, a lekarzowi, który odpowiada za ludzkie życie mniej niż
                jedną czwartą
                > tego i jeszcze wszyscy krzyczą, że to za dużo... ludzi -
                zastanówcie się co
                > piszecie...


                Praktycznie Ty tez bys sie musial zastanowic co piszesz - bo wielu
                ludzi po studiach nie ma nawet 3500 brutto. Niektorzy tez sie
                doksztalcaja i robie specjalizacje. Ale nie o to chodzi.
                Skoncentrujmy sie na tym od zamowien publicznych - nie wiem czy
                dostaje co miesiac 16 tys czy z wyplata jakiejs premii ale uwazam,
                ze wlasnie tacy ludzie powinni zarabiac duzo zeby nie byli "wodzeni
                na pokuszenie" przy przetargach, wyrzucajac publiczne pieniadze za
                lapowke od potencjalnego ale drozszego zleceniobiorcy.
                • wykidajlo2 Re: Godny zarobek dla lekarza to 08.02.08, 08:57
                  Gdy szpital zostanie rozpędzony na cztery wiatry lub sprywatyzowany,
                  lekarze sobie poradzą, gorzej z owymi fachowcami od zamówień
                  publicznych (chyba że mają "kuzynów").
                • emeryt601 Re: Godny zarobek dla lekarza to 08.02.08, 08:58
                  to dlatego każda partyjna swołocz zarabia duzo,bo moze duzo nakraść?
                  • krasnoludek524 Godnie to ile, no ile 08.02.08, 09:24
                    Nie ma nikogo kto by to napisał?

                    Czy zdaniem lekarzy godna renta to 600 złotych na rękę?
                    Czy zdaniem lekarzy 1000 -1300 złoty to godna emerytura?

                    Komu trzeba zabrać, by lekarze żyli godnie?

                    Lekarze napiszcie wreszcie komu zabieramy by wam dać i ile chcecie by waszym
                    zdaniem godnie żyć.
                    • emeryt601 Re: Godnie to ile, no ile 08.02.08, 10:02
                      nie potrzeba zabierac nikomu,tylko trzeba dać lekarzom i
                      pielegniarkom,bo oni leczą ludzi posiadając wiedze,która cięzko
                      zdobyli i całe życie uzupełniają. Nikogo tu nie dziwi,ze
                      piosenkarki zarabiają setki tysięcy,że nędzni amatorzy w serialach
                      zarabiają za dzień tyle ile lekarz za miesiąc,że mechanik
                      samochodowy bierze bez zająkniecia całą emeryture biedaka za
                      godzinę pracy,że urzednik zarabia krocie,ze poseł nie dość,że żre
                      i jeżdzi za darmo to jeszcze przez kadencję zarabia pół
                      miliona,a w dodatku może być posłem w wyniku nie studiowania,a w
                      wyniku fałszowania podpisów, i t d
                      Po prostu trzeba stosować właściwą proporcję-Chcemy z ludzi zdzierać
                      podatki na lecznictwo- to przeznaczajmy te pieniadze na
                      LECZENIE,a nie na takich nierobów jak Religa...
                      • majkel33 Państwowa służba zdrowia to RAK!!! 08.02.08, 10:42
                        Dotąd dopóki będzie PAŃSTWOWA służba zdrowia takie sytuacje będą non stop.
                        Boicie się szczególnie WY emeryci płatnej służby zdrowia jak ognia a nie
                        zdajecie sobie sprawy jak wiele za nią płacicie w rzeczach nienamacalnych. W
                        tym, że na badanie się czeka kilka miesięcy, że do lekarza pierwszego kontaktu
                        bardzo ciężko jest się dodzwonić, w tym, że leży się w szpitalu w takich
                        warunkach, że się łapie inne choroby, które potem trzeba leczyć itd. Niestety te
                        rzeczy człowiekowi o przeciętnej inteligencji ciężko sobie wyobrazić!!! Tylko
                        prywatny właściciel zrobi z tym wszystkim porządek. Każdy będzie zarabiał tyle
                        ile będzie warta jego praca i nie będzie takich krzywych akcji. Najlepsze
                        placówki wskażą sami pacjencji po prostu do nich chodząc!!! A słabe i takie jak
                        ta z wygórowanymi pensjami dla urzędasów po prostu upadną!!!! Na ich miejsca, na
                        ich majątku prywatny zrobi dobrze działający ośrodek!!! Nie bójcie się zmian.
                        Żeby było lepiej później przez chwilę musi być gorzej!!!!!
                        • jan.wojcik Re: Państwowa służba zdrowia to RAK!!! 08.02.08, 12:40
                          Zgadzam się. Ta lista ukazuje że pieniądze są marnotrawione tam
                          gdzie nikt by tego nie szukał. A zastanówncie się ile zarabiają
                          ludzie zarządzajcy NFZ i rozliczający szpitale? Ile tam jest
                          zbędnychurzędasów którzy tylko piją kawę? Tak jest w każdym
                          urzędzie. Dodatkowo takie sz..ty jeszcze łaskę robią że wogóle
                          powiedzą dzień dobry. Problem nie leży w braku pieniedzy na
                          szpitale, ale ich marnotrawieniu na wszystkich szczeblach wyższych.
                          Przykładem może być to że wydatki na kancelarie Prezydenta podobno
                          są wyższe od wydatków na Pałac Backingham!
                    • andrzej_marina Re: Godnie to ile, no ile 08.02.08, 11:34
                      "Komu trzeba zabrać, by lekarze żyli godnie?"
                      Nikomu, bo blednie zakladasz, ze pieniedzy jest ograniczona ilosc.
                      Wystarczy przestac je marnowac.
              • szoszan do dr01 08.02.08, 10:06
                Godny/niegodny zarobek to takie subiektywne, zabarwione emocjonalnie
                teksty dla niezorientowanych ekonomicznie i medycznie.Zorientowani
                wiedzą,że pensja pracownika jest wypadkową jego
                umiejętności,doświadczenia,wykształcenia,stanowiska,odpowiedzialności
                ,ryzyka utraty pracy,przydatności dla pracodawcy,ale tez zysku
                przedsiębiorstwa(tu:szpital o socjalistyczno-feudalnych stosunkach
                pracy), rentowności, "wkładu" pracodawcy w pracownika, rynkowego
                zapotrzebowania na pracę pracownika i jeszcze parę innych rzeczy.
                Przestań opowiadać mity o ciężkiej i odpowiedzialnej pracy lekarza w
                polskim szpitalu, bo:
                1.ciężko, ale tez niecodziennie to pracują zabiegowcy i
                ratunkowcy,medycyna zachowawcza to poranna kawka w gabinecie,
                szybciutki obchodzik( w zalezności od obłożenia oddziału od 10 do 30
                min.),długie śniadanie z omówieniem sytuacji polityczno-
                biznesowej+plotki z ostatnich dyżurów, przedłużenie zleceń(szybki
                lekarz:5min.,a czasem robi to oddziałowa/zabiegowa i podstawia
                doktorkowi pod nos do podpisu),czasem zdarzy sie pacjent(takze
                nowoprzyjety) do badania-10-15min.,czasem rodzina pacjenta,z która
                trzeba porozmawiać(dla 90%lekarzy to prawdziwa trauma), czasem-
                rzadko jakaś konsultacja, potem obiad i leczących lekarzy po 12:30
                wymiata z gabinetu do nastepnego
                gabinetu/pogotowia/uczelni/orzecznictwa(ZUS, Sąd itp).
                2.5-8 dobowych dyzurów/mc to rzadkość, średnio wypada 4/mc i 95%
                polskich lekarzy NIE ZOSTAJE po dobowym dyżurze w pracy, rzadkością
                są gorliwcy którzy do 10:00 zbadają swoich pacjentów(a przecież śr.
                to najwyżej 8pacjentów/lekarza, w klinicznych oddzialach liczba ta
                może spaść nawet do 4-slownie czterech)
                3.nie wmówisz mi,że polski lekarz niezabiegowy obrywa sobie rękawy
                na dyżurze, bo nie pracuje sam(w szpitalu sa inni lekarze,
                pielęgniarki), ciężkie dyżury(z przyjęciami nowych trudnych
                przypadków na niezabiegowych oddzialach)są rzadkością.
                4.ta odpowiedzialność za życie...przestań z tą akademicką
                adrenaliną, bo od samego stresu odpowiedzialności jeszcze się
                lekarze poprzewracają przy pacjentach. Ta osławiona odpowiedzialność
                w polskim systemie leczenia za 1pacjenta rozkłada się na co najmniej
                5 osób:od ordynatora na salowej i samym pacjencie skończywszy, więc
                przestań kleić banały o brzemieniu odpowiedzialności, bo jeszcze się
                pomylisz i obalisz ze stresu.W Polsce są bardziej odpowiedzialne
                zawody i gdyby za tę odpowiedzialność płacić pieniędzmi okazałoby
                się,żę pilotom samolotów i strażnikom więziennym należałoby płacić
                milionowe pensje.W zasadzie przykłady faktycznej odpowiedzailności
                za błąd lekarza, złe leczenie czy nieprawdziwe orzeczenia np. o
                lewych rentach można policzyć na palcach 1 ręki.
                Na koniec w naszym kraju większość pracowników budzetowki zarabia na
                poziomie zapomogi, ale dlaczego lekarze uwazają,że oni sa
                najbardziej pokrzwdzeni i reszta kraju ma się zrzucić na ich dobre
                finansowe samopoczucie nie dostając nic w zamian?
                • sokrates22 Re: do dr01 08.02.08, 11:09
                  szoszan napisała:

                  > Godny/niegodny zarobek to takie subiektywne, zabarwione emocjonalnie
                  > teksty dla niezorientowanych ekonomicznie i medyczn....


                  Niestety masz rację.:)))
                  Dodać chamstwo,niepunktualność,zdzierstwo "prywatnie" lekarzy.
                  Ale niestety tak jest i nie ma szans na zmianę.
                • dr01 Re: do dr01 08.02.08, 14:01
                  >Zorientowani
                  > wiedzą,że pensja pracownika jest wypadkową jego
                  > umiejętności,doświadczenia,wykształcenia,stanowiska,odpowiedzialności
                  > ,ryzyka utraty pracy,przydatności dla pracodawcy,ale tez zysku
                  > przedsiębiorstwa(tu:szpital o socjalistyczno-feudalnych stosunkach
                  > pracy), rentowności, "wkładu" pracodawcy w pracownika, rynkowego
                  > zapotrzebowania na pracę pracownika i jeszcze parę innych rzeczy.
                  w warunkach WOLNEGO rynku owszem, ale w Polsce NIE MA wolnego rynku jeżeli
                  chodzi o system opieki zdrowotnej - osobiście bardzo bym chciał, aby moja pensja
                  była wykładnikiem tego, co napisałeś - zarabiałbym na pewno znacznie więcej niż
                  obecnie.

                  > 1.ciężko, ale tez niecodziennie to pracują zabiegowcy i
                  > ratunkowcy,
                  >medycyna zachowawcza to poranna kawka w gabinecie,
                  > szybciutki obchodzik( w zalezności od obłożenia oddziału od 10 do 30
                  > min.),
                  pracowałeś? byłeś? przyjdż do szpitala... jak uważasz, że to takie nic, to
                  skończ studia i proszę bardzo...
                  długie śniadanie z omówieniem sytuacji polityczno-
                  > biznesowej+plotki z ostatnich dyżurów, przedłużenie zleceń(szybki
                  > lekarz:5min.
                  ciekawe...
                  >,a czasem robi to oddziałowa/zabiegowa i podstawia
                  > doktorkowi pod nos do podpisu),
                  już ja to widzę jak mi pielęgniarka odwala całą robotę, zbada pacjenta i wypisze
                  zlecenia...
                  >czasem zdarzy sie pacjent(takze
                  > nowoprzyjety) do badania-10-15min.,czasem rodzina pacjenta,z która
                  > trzeba porozmawiać(dla 90%lekarzy to prawdziwa trauma), czasem-
                  > rzadko jakaś konsultacja, potem obiad i leczących lekarzy po 12:30
                  > wymiata z gabinetu do nastepnego
                  > gabinetu/pogotowia/uczelni/orzecznictwa(ZUS, Sąd itp).
                  > 2.5-8 dobowych dyzurów/mc to rzadkość, średnio wypada 4/mc i 95%
                  > polskich lekarzy NIE ZOSTAJE po dobowym dyżurze w pracy
                  obecnie, od 1 stycznia rzeczywiście, nie mogą zostawać, bo jest to bezprawne,
                  ale wcześniej nie mieli wyjścia - jak mieli pacjentów którymi trzeba było się
                  zająć to nikt za nich roboty nie zrobił, tylko musieli pracować i już - zgodnie
                  zresztą z kodeksem pracy, który wówczas obowiązywał (w którym lekarz był wyjęty
                  spod prawa)

                  > są gorliwcy którzy do 10:00 zbadają swoich pacjentów(a przecież śr.
                  > to najwyżej 8pacjentów/lekarza,
                  ciekawe... ja prowadziłem po 15 przy czym połowa w ciężkim stanie... a czasem
                  jeden wystarczy żeby było co robić przez cały czas


                  > 3.nie wmówisz mi,że polski lekarz niezabiegowy obrywa sobie rękawy
                  > na dyżurze, bo nie pracuje sam(w szpitalu sa inni lekarze,
                  > pielęgniarki),
                  są, ale mają swoje oddziały i nie przyjdą ci na twój, bo też mają co robić
                  >ciężkie dyżury(z przyjęciami nowych trudnych
                  > przypadków na niezabiegowych oddzialach)są rzadkością.
                  jesteś pewien?
                  > 4.ta odpowiedzialność za życie...przestań z tą akademicką
                  > adrenaliną, bo od samego stresu odpowiedzialności jeszcze się
                  > lekarze poprzewracają przy pacjentach.
                  jak rodzina pacjenta skarży szpital, bo chory umarł to nie odpowiada ordynator,
                  ani pielęgniarki, ani nikt inny, tylko lekarz który aktualnie się pacjentem zajmował
                  >Ta osławiona odpowiedzialność
                  > w polskim systemie leczenia za 1pacjenta rozkłada się na co najmniej
                  > 5 osób:od ordynatora na salowej i samym pacjencie skończywszy,
                  j.w.
                  więc
                  > przestań kleić banały o brzemieniu odpowiedzialności, bo jeszcze się
                  > pomylisz i obalisz ze stresu.W Polsce są bardziej odpowiedzialne
                  > zawody i gdyby za tę odpowiedzialność płacić pieniędzmi okazałoby
                  > się,żę pilotom samolotów i strażnikom więziennym należałoby płacić
                  > milionowe pensje.
                  piloci zarabiają bardzo dobrze, znacznie więcej niż to, czego żądają lekarze. A
                  strażnicy więzienni? nie wiem ile zarabiają, ale po pierwsze, z tą
                  odpowiedzialnością to przesadziłes, a po za tym strażnik po 15 latach może
                  przejść na emeryturę...

                  W zasadzie przykłady faktycznej odpowiedzailności
                  > za błąd lekarza, złe leczenie czy nieprawdziwe orzeczenia np. o
                  > lewych rentach można policzyć na palcach 1 ręki.
                  zebyś się nie zdziwił ile jest procesów w sądach lekarskich - naprawdę dużo.
                  Poza tym większość umorzeń postępowania w takich sądach wynika z prostego faktu,
                  że skarzący pacjenci i rodziny nie odróżniają POWIKŁAŃ od ZANIEDBAŃ a to są dwie
                  różne rzeczy.
                  A wyroki skazujące są i jest ich niemało. Znam osobiście gościa, któremu
                  zlicytowali chałupę i nie był to bynajmniej notariusz
                  > Na koniec w naszym kraju większość pracowników budzetowki zarabia na
                  > poziomie zapomogi, ale dlaczego lekarze uwazają,że oni sa
                  > najbardziej pokrzwdzeni
                  bo pracują w nielimitowanym czasie pracy, bo pracują więcej niż inni, bo do
                  pracy MUSZĄ mieć większe wykształcenie niż inni (6 lat a nie 5 lat studiów (i to
                  trudnych studiów), rok stażu, egzamin panstwowy, 5 - 6 lat specjalizacji,
                  baaardzo trudny egzamin państwowy, 4 lata nadspecjalizacji, kolejny egzamin,
                  doktoraty itd), poza tym są BEZPOŚREDNIO odpowiedzialni za zdrowie i życie
                  pacjentów.

                  i reszta kraju ma się zrzucić na ich dobre
                  > finansowe samopoczucie nie dostając nic w zamian?
                  TAK, bo przez wiele lat ci ludzie pracowali ZA DARMO - dotowali swoją pracą
                  system opieki zdrowotnej. Przez lata polskie społeczeństwo OKRADAŁO lekarzy
                  zmuszając ich do pracy za darmo, o każdej porze, szantażując przysięgą
                  Hipokratesa, moralnością, etyką itd (w efekcie te pojęcia się zdewaluowały, jak
                  wszystkie wzniosłe wartości wykorzystywane w złym celu), tworząc system
                  specjalizacji wymuszający pracę w publicznym systemie. Za trudną i
                  odpowiedzialną pracę dostawali połowę tego, co zarabiał parkingowy. Ja osobiście
                  przez kilka lat po studiach zarabiałem 700 pln miesięcznie, a razem z 6 dyżurami
                  wychodziło na rękę 1300 z groszami. W tym czasie robiłem samodzielnie
                  koronarografie, angioplastyki wieńcowe, samodzielnie dyżurowałem na izbie
                  przyjęć i Rce kardiologicznej. Wielu pacjentów mi umarło - rozmawiałem z ich
                  rodzinami i rzeczywiście, była to trauma w każdym przypadku. Iluś tam mi się
                  udało uratować. I co? I nic. Oczywiście, zdobyłem doświadczenie, niedługo (mam
                  nadzieję) skończę specjalizację i podejmę pewną decyzję - czy dalej robić za
                  frajera i czytać takie durne posty pracując w kraju pełnym nienawiści, czy też
                  nie. Przez lata to dyrektor szpitala robił nam łaskę, że pozwolił nam się
                  zatrudniać dając głodowe pensje. Teraz my wam robimy łaskę że pracujemy. Albo
                  zrozumiecie, że musicie nam zapłacić, albo będzie nas stopniowo ubywało. Jak
                  byłem na drugim roku studiów, to lekarzy pracujących w polsce było 120 tys, jak
                  kończyłem studia - 100 tys., Teraz okazuje się, że jest nas już tylko 58 tysięcy
                  i jest problem (szpital bez lekarzy pracować nie może). Jak zauważyłeś na
                  początku, o płacy decyduje wiele rzeczy. W sytuacji, gdy dzięki wam, drodzy
                  polacy jest nas coraz mniej, coraz trudniej będzie wam nas tu zatrzymać i będzie
                  to coraz bardziej kosztowne. Miejcie tego świadomość.
                  • szoszan Re: do dr01 08.02.08, 15:51
                    być może jesteś jednym-Judymem zapracowanym, gorliwym i uczciwym
                    etosowcem wśród 5 swoich kolegów i 10 koleżanek, z których 9 myśli
                    co ugotuje na obiad dla rodziny i czy zdążą zmienić opiekunkę przy
                    dziecku.Zresztą wsród zabiegowców i anestezjologów przeważają faceci.
                    Zdecydowana większość lekarzy odwala robotę na pół gwizdka i 1-2
                    Judymów tego nie odmieni.Pracowałam w kilku szpitalach, w różnych
                    miastach Polski, także z lekarzami pijącymi w czasie pracy(jedna
                    była ordynatorem na onkologii),leniwymi flejtuchami, którzy spali na
                    dyżurze,bo odsypiali dyzury w innych szpitalach, a jak trzeba było
                    stwierdzić zgon, to prosili pielęgniarkę,żeby zapisała godzinę,a on
                    rano schodząc podbije kartę(zdarzył mi się nawet taki, który zaczął
                    mi ryczeć do słuchawki na ostrym,że po co go wzywam do umierającej
                    pacjentki jak jest niereanimacyjna),rozgadane lekarki przyjmujące
                    popołudniami gości...itd...Ja naprawdę moge długo wymieniać rozmaite
                    przypadłości pracowników służby zdrowia, pielęgniarek też, którzy
                    zamiast dyżurowych obowiązków i obsługi pacjenta zajmowali się
                    tysiącem rozmaitosci tylko nie pracą.
                    Możesz sobie opowiadać jaki jesteś świetny, wykształcony, pracowity
                    i niedopłacony, ale prócz wzrastającej frustracji i poczucia
                    krzywdy, którym lekarze usiłują szantażować resztę podatników, na
                    pewno porawi ci to samopoczucie, ale nie masz argumentów.
                    >>zebyś się nie zdziwił ile jest procesów w sądach lekarskich -
                    naprawdę dużo.<<
                    Proszę, nie rozśmieszaj mnie sądami lekarskimi...Ile tych sądów
                    odsunęło swoich kolegów od wykonywania/zawieszenia wykonywania
                    zawodu lekarza?Naprawdę, ktoś z lekarzy przejmuje się tymi sądami?
                    Nie sadzę.
                    > ciekawe... ja prowadziłem po 15 przy czym połowa w ciężkim
                    stanie... a czasem
                    > jeden wystarczy żeby było co robić przez cały czas
                    Uczciwiej byłoby z Twojej strony, że nawet jeśli 7 pacjentów bylo w
                    ciężkim stanie, to nie obslugiwales ich sam, bo towarzyszyło tym
                    pacjentom ze 2 pielegniarki, które wykonywały zlecenia.Coś mi się
                    zdaje,że jesteś anestezjologiem, ale nawijasz tak jakbyś nadawał z
                    frontu po ciężkim altyleryjskim ostrzale i sam przyszywał oderwane
                    kończyny bez znieczulenia.Naprawdę nie przesadzaj z tą ciężką pracą,
                    bo jeszcze koledzy będą musieli cię do sanatorium dla podratowania
                    zdrowia wysłać.
                    • dr01 Re: do dr01 08.02.08, 16:58
                      > 9 myśli
                      > co ugotuje na obiad dla rodziny i czy zdążą zmienić opiekunkę przy
                      > dziecku.
                      ja też o tym myślę - jak każdy człowiek
                      >Zresztą wsród zabiegowców i anestezjologów przeważają faceci.
                      i co z tego
                      >Pracowałam w kilku szpitalach, w różnych
                      > miastach Polski, także z lekarzami pijącymi w czasie pracy(jedna
                      > była ordynatorem na onkologii)
                      a ja miałem pijącego glazurnika - i co z tego - alkoholizm jest w polsce ogólnie
                      rozpowszechniony i dotyczy WSZYSTKICH (lekarzy też)
                      >,leniwymi flejtuchami, którzy spali na
                      > dyżurze,bo odsypiali dyzury w innych szpitalach, a jak trzeba było
                      > stwierdzić zgon, to prosili pielęgniarkę,żeby zapisała godzinę,a on
                      > rano schodząc podbije kartę(zdarzył mi się nawet taki, który zaczął
                      > mi ryczeć do słuchawki na ostrym,że po co go wzywam do umierającej
                      > pacjentki jak jest niereanimacyjna),rozgadane lekarki przyjmujące
                      > popołudniami gości...itd...Ja naprawdę moge długo wymieniać rozmaite
                      > przypadłości pracowników służby zdrowia, pielęgniarek też, którzy
                      > zamiast dyżurowych obowiązków i obsługi pacjenta zajmowali się
                      > tysiącem rozmaitosci tylko nie pracą.
                      wszędzie są ludzie, którzy pracują (większość)i ci, którzy zwalają robotę na
                      innych (mniejszość). W szpitalach też.
                      > Możesz sobie opowiadać jaki jesteś świetny, wykształcony, pracowity
                      > i niedopłacony, ale prócz wzrastającej frustracji i poczucia
                      > krzywdy, którym lekarze usiłują szantażować resztę podatników, na
                      > pewno porawi ci to samopoczucie, ale nie masz argumentów.
                      przeczytaj parę innych postów, nie chce mi się już tego pisać po raz kolejny...
                      > >>zebyś się nie zdziwił ile jest procesów w sądach lekarskich -
                      > naprawdę dużo.<<
                      > Proszę, nie rozśmieszaj mnie sądami lekarskimi...Ile tych sądów
                      > odsunęło swoich kolegów od wykonywania/zawieszenia wykonywania
                      > zawodu lekarza?Naprawdę, ktoś z lekarzy przejmuje się tymi sądami?
                      owszem, przejmujemy się wbrew pozorom.



                      > Uczciwiej byłoby z Twojej strony, że nawet jeśli 7 pacjentów bylo w
                      > ciężkim stanie, to nie obslugiwales ich sam, bo towarzyszyło tym
                      > pacjentom ze 2 pielegniarki, które wykonywały zlecenia.
                      nie neguję pracy pielęgniarek, bardzo je szanuję i przyznaję, że dobra
                      pielęgniarka to skarb na dyżurze. Kiepska zmiana potrafi uczynić z prostego
                      dyżuru koszmar i to też jest fakt. Jedziemy na tym samym wózku, i tak samo
                      jesteśmy OKRADANI przez społeczeństwo, bo przez lata system funkcjonował
                      wyłącznie dzięki darmowej pracy lekarzy i pielęgniarek. TO FAKT. (chociaż w moim
                      szpitalu akurat pielęgniarki zarabiają więcej niż lekarze niespecjaliści, ale to
                      szczegół)
                      Faktem jest również to, że to lekarz (a nie pielęgniarka) ponosi
                      odpowiedzialność za WSZYSTKO co się dzieje z pacjentem. W sytuacji, kiedy
                      pielęgniarka przez pomyłkę podała dziecku 1000 ml płynów do cewnika od
                      znieczulenia zewnątrzoponowego zamiast do wkłucia dożylnego, w efekcie czego
                      dzieciak jest sparaliżowany od pasa w dół, prawo do wykonywania zawodu zabrano
                      pani doktor, która miała to nieszczęście być przypadkowo na dyżurze a nie tej
                      pielęgniarce. TO FAKT.



                      > zdaje,że jesteś anestezjologiem, ale nawijasz tak jakbyś nadawał z
                      > frontu po ciężkim altyleryjskim ostrzale i sam przyszywał oderwane
                      > kończyny bez znieczulenia.Naprawdę nie przesadzaj z tą ciężką pracą,
                      > bo jeszcze koledzy będą musieli cię do sanatorium dla podratowania
                      > zdrowia wysłać.

                      rzeczywiście, dobrze to ujęłaś. Pracowałem w warunkach medycyny frontowej (a
                      nawet lepiej to można ująć - medycyny katastrof). Pierwszy samodzielny dyżur w
                      życiu (bezpośrednio po stażu - sam i 4 pielęgniarki) miałem na 120 łóżkowym
                      oddziale (2 piętra, miejsc oficjalnie 90, ale 30 na polówkach). Miałem wtedy
                      ponad 30 przyjęć ostrych i 10 planowych. Pierwszy raz USIADŁEM o godzinie 3.00,
                      zdążyłem wypić półszklanki jakiegoś soku a potem miałem telefon o następnym
                      przyjęciu. I tak do rana. Za 5 pln za godzinę. Fajnie było.
                      Obejmując dyżury w Izbie przyjęć dowiadywałem się ze mam tylko JEDNO miejsce w
                      szpitalu, a przywozili mi 20 chorych w ciężkim stanie. Coś z tym musiałem
                      zrobić. Fajnie było.
                  • joena5 Re: do dr01 Za darmo to Ci naród studia zafundował 09.02.08, 14:31
                    Człowieku opamiętaj się!!!Za darmo pracujecie!!!A te wille i
                    mercedesy to też z tego ,,za darmo'',czy może ,,dar
                    pacjentów''nieopodatkowany.Za darmo to miałeś studia kolego,które Ci
                    refundowali emeryci i renciści.A teraz do rzeczy:70 % waszej
                    profesji to łapówkarze.Nic się nie zmieniło w tym względzie,byłam w
                    szpitalu, to wiem.Tylko PiS -u się baliście, teraz znowu można
                    brać.Zerowa odpowiedzialność za błędy lekrskie,wzajemne krycie się.
                    Markowanie pracy w publicznej służbie zdrowia-jak w szpitalu nie
                    masz,,swojego lekarza''to się pies z kulawą nogą tobą nie
                    zajmie.Stosunek do pacjenta prawie jak do chłopa
                    pańszczayźnianego,spanie na ,,ciężkich'' dyżurach itd.Wara wam od
                    naszych pieniędzy,usuńcie patologie i do prawdziej roboty się
                    zabierać!
              • aurita Re: Godny zarobek dla lekarza to 08.02.08, 10:21
                ja mam wyzsze studia, doktorat, jezyki i mam prawie 2800 brutto...i ja musze byc
                grzeczna i kompetentna, a lekarze?
            • lulo_aiesec Re: Godny zarobek dla lekarza to 08.02.08, 09:23
              7-10 tys brutto to odpowiednio okolo 4700- 6800 zl netto. Przy zalozeniu ze
              lekarz pracuje caly miesiac i ma 5 dyzurow daje nam to 181 h/miesiac.

              Wychodzi odpowiednio 25,96 zl i 37,57 zl netto/godzine.

              Wprost oszalamiajace stawki.
              • wicios Re: Godny zarobek dla lekarza to 08.02.08, 09:30
                zastanawiam sie jak to policzyles bo jak dla mnie 5 dyzurow po 24
                godziny juz robi 120 h ile pracuje przez nastepne dni...po 3 godziny?
            • jago-da14 Re: Godny zarobek dla lekarza to 08.02.08, 10:41
              Ten spec od zaopatrzenia ( może po jakiś tam kursach, zwanych
              studiami zaocznymi) zarabia 16 tysięcy miesięcznie pracując od 8-ej
              do 16-tej. Ile musiałby zarabiać , gdyby tak jak lekarz był zmuszony
              do pracy na dyżurach? 32 tysiące? Obraca pieniędzmi przecież nie
              swoimi.Tylko naszymi, podatników. Te tłumaczenia , że jeśli ktoś
              obraca dużą sumą piniędzy to musi koniecznie dużo zarabiać jest po
              prostu infantylne. Albo może życie człowieka jest nic niewarte dla
              tych osób.
              • sokrates22 Re: Godny zarobek dla lekarza to 08.02.08, 11:03
                jago-da14 napisała:

                > Ten spec od zaopatrzenia ( może po jakiś tam kursach, zwanych
                > studiami zaocznymi) zarabia 16 tysięcy miesięcznie pracując od 8-ej
                > do 16-tej. Ile musiałby zarabiać , gdyby tak jak lekarz był zmuszony
                > do pracy na dyżurach? 32 tysiące? Obraca pieniędzmi przecież nie
                > swoimi.Tylko naszymi, podatników. Te tłumaczenia , że jeśli ktoś
                > obraca dużą sumą piniędzy to musi koniecznie dużo zarabiać jest po
                > prostu infantylne. Albo może życie człowieka jest nic niewarte dla
                > tych osób.

                E tamm,wszystko zgodnie z planem a co mieli nie brać?
                Infantylne to jest jak nie ma.
                Idiotów mi nie szkoda.
                Taka Polska...:))

                TUSKU sukcesów życzę.
              • jan.wojcik Re: Godny zarobek dla lekarza to 08.02.08, 12:47
                W mojej poprzedniej robocie (jednostka badawcza) były dyrektor
                zatrudnił córkę na jakieś umowie prawnej(?), że jak ją zwolnią to
                zakład płaci 100-krotną wartość jej pensji. Nie pamiętam żeby się
                tam w zaopatrzeniu przemęczała (8 osób na zakład 150 osób, gdzie
                praktycznie zbyt dużo materiałów nie przychodziło - fakturzystki
                osobna klika)
          • jkwiniarski Re: Gdzie można pobrać sobie do wglądu? 08.02.08, 10:47
            masz może juz link, bo też szukam?
            jw
            • ewak0 Re: Gdzie można pobrać sobie do wglądu? 09.02.08, 23:57
              szukam i nie moce znalezc, moze juz znasz link?
        • y.y Składkę trzeba podwyższyć i to natychmiast 08.02.08, 08:04
          Niestety, ale Religa, mimo że sprzedał się pisiorom i połowa tego co
          mówi idzie z klucza pt. "dowalamy w czambuł PO", ma rację. Składkę
          należy podwyższyć i to natychmiast, a obok składki wprowadzić
          współpłacenie i ubezpieczenia dodatkowe.

          Smutna prawda jest taka, że do tego trzeba jaj, bo trzeba umieć
          powiedzieć ludziom prosto w oczy, że albo wprowadza się radykalne
          zmiany i koniec z zasadą "każdemu po równo, małe g...o" albo dalej
          system będzie tkwił w zapaści i będą przelewać z pustego w próżne
          kolejne ekipy.

          W Polsce składka jest na niskim poziomie w porównaniu do większości
          krajów UE. W Niemczech wynosi zdaje się 13%. A współpłacenie pomaga
          wyeliminować turystykę przychodniową hipochondryków, cwaniaczków i
          babć-kolekcjonerek, które zapisują się do 4 specjalistów na tydzień,
          bo tak po prosru, przechodziły i wpadły na momencik. Jak babcia,
          której nic nie jest (sory, sam słyszałem raz starszą panią, która
          mówiła drugiej, że zapisała się do laryngologa tylko dlatego, że
          można było) będzie musiała za każdą wizytę zapłacić 5 złotych, to
          nagle nie będzie tak, że Polacy chodzą do lekarza częściej niż
          Niemcy, których jest 2 razy więcej.

          PO zawodzi, rozmija się z zapowiedziami, smutne, ale prawdzie i nie
          mam skrópułów wobec p. Kopacz, mimo że jestem z żelaznego elektoratu
          tej partii. Obiecywała szuflady pełne ustaw i współpłacenie i prawda
          jest taka, że obietnice sobie, a rzeczywistośćsobie, bo się wycofała
          z współpłacenia.

          Argumentujesz, że trzeba uszczelnić system. Zgoda. Ale jeżeli tak,
          to dlaczego PO i Minister Kopacz nie ma do dzisiaj ustawy/pakietu
          uszczelniającego? W kampanii mówiono nam wprost, że ma. Okazuje się,
          że część to pomysły poprzedników, część pomysły załatwiające doraźne
          problemy. Pakietu zmian systemowych nie widać...;/
          • ar.co Re: Składkę trzeba podwyższyć i to natychmiast 08.02.08, 08:34
            W zasadzie masz rację, tylko dlaczego ostatnio składkę obniżono -
            akurat w czasie, kiedy min. zdrowia rządził ten "mający rację"
            Religa? Ano dlatego, że dzięki temu to PiS ma być tym "dobrym
            panem", co to składkę obniżył, a PO tym "złym", który ją będzie
            musiał podnieść. I pewnie część "ciemnego ludu" to kupi i pójdzie
            zagłosować na PiS. A wprowadzenie niewielkiej, kilkuzłotowej opłaty
            za każdą wizytę u lekarza (i za każdą receptę! - skończy się
            kolekcjonowanie lekarstw i zbieranie recept na te same lekarstwa u
            kilku lekarzy) jak najbardziej popieram.
            • pogromca_kretynow Re: Szpital upada boo jest "panstwowy" czyli 08.02.08, 09:11
              nikt za niego nie odpowiada. Tyl;ko prywatyzacja moze uzdrowic
              sytuacje. Podwyzka podatku zdrowotnego? Aktualny system zmarnotrawi
              kazde pieniadze.
              • sara-5 Re: Szpital upada boo jest "panstwowy" czyli 08.02.08, 09:27
                Czemu kiedyś nie upadały,a leczyły?Ile przybędzie miejsc w
                szpitalach po prywatyzacji?I jak zwiekszy się zakres usług?I dla
                kogo?A hieny już czekają.
                • jerzy_w11 Re: Szpital upada boo jest "panstwowy" czyli 08.02.08, 09:43
                  > Czemu kiedyś nie upadały,a leczyły?

                  Zachęcam do obejrzenia dokumentu Kieślowskiego pt. "Szpital". Film
                  dokumentuje w jakich warunkach byli zmuszeni pracować lekarze. W
                  filmie można zobaczyć jak to szpitale "leczyły" w owym czasie.

                  Świat bez lekarzy www.ofertaforum.onyx.pl/69qqbaal
                • pogromca_kretynow Re: takie pytanie Ciebie kompromituja baranku bozy 08.02.08, 09:47
                  ale odpowiadam.

                  Nie ma potrzeby zwiekszania miejsc w szpitalach. Istniejace miejsca
                  sa zle wykorzystywane.
                  Kiedys, to znaczy kiedy?
                  Co rozumiesz przez zakres uslug.
                  Dla kogo? Miedzy innymi dla Ciebie.
                  Wstawke o hienach sobie podaruj baranku bozy.
              • sokrates22 Re: Szpital upada boo jest "panstwowy" czyli 08.02.08, 11:14
                pogromca_kretynow napisała:

                > nikt za niego nie odpowiada. Tyl;ko prywatyzacja moze uzdrowic
                > sytuacje. Podwyzka podatku zdrowotnego? Aktualny system zmarnotrawi
                > kazde pieniadze.

                Bankrutowanie w celu prywatyzacji szpitali to nic nowego.
                Potem tylko odpowiednio "wycenić" i przekształcić.
                To się już robi-pogromco kretynów.
                Są firmy i zarabiają na tym.
                Zdrówka życzę....:)))
                • jan.wojcik Re: Szpital upada boo jest "panstwowy" czyli 08.02.08, 12:55
                  I bez prywatyzacji całą masę szpitali pozamykano. Prawda jest taka
                  że cała masa pieniędzy jest korumpowana i tyle. Kolesiostwo,
                  rodzinki na stołkach za sumy astronomiczne. Ostatnio od znajomego
                  była dziewczyna, która wróciła z anglii z dzieckiem dostała posade w
                  więzieniu. Szefem tam jest jej ojciec, a jej posada nazywa
                  się "koncert życzeń" czyli więźniowie piszą co by chcieli, a ona to
                  opiniuje i daje tatusiowi do akceptacji. No oczywiście dostała
                  służbowe auto i mieszkanie, oraz więzienie opłaca jej studia i kursy
                  języka obcego. Na szczęście nie wiem ile zarabia...
          • maruda.r Składka na końcu 08.02.08, 09:04
            y.y napisał:

            > Argumentujesz, że trzeba uszczelnić system. Zgoda. Ale jeżeli tak,
            > to dlaczego PO i Minister Kopacz nie ma do dzisiaj ustawy/pakietu
            > uszczelniającego?

            ******************************

            Jak mają uszczelnić system, skoro pojawiają się zupełnie inne dane wejściowe?
            Właśnie takie, jak w artykule. Miejże szacunek dla logiki.

            Jeżeli okazuje się, że ewentualna podwyżka składek ma pójść na pensje personelu
            administracyjnego, to to jest wyrzucanie pieniędzy w błoto.

            • dr_schab Podwyższać powoli - o 0,5 - 1 % rocznie (do... 08.02.08, 13:10
              ...uzyskania średniej europejskiej nakładów na SZ)
            • y.y Re: Składka na końcu 13.02.08, 08:58
              maruda.r napisał:

              > y.y napisał:
              >
              > > Argumentujesz, że trzeba uszczelnić system. Zgoda. Ale jeżeli
              tak,
              > > to dlaczego PO i Minister Kopacz nie ma do dzisiaj ustawy/pakietu
              > > uszczelniającego?
              >
              > ******************************
              >
              > Jak mają uszczelnić system, skoro pojawiają się zupełnie inne dane
              wejściowe?
              > Właśnie takie, jak w artykule. Miejże szacunek dla logiki.
              >
              > Jeżeli okazuje się, że ewentualna podwyżka składek ma pójść na
              pensje personelu
              > administracyjnego, to to jest wyrzucanie pieniędzy w błoto.
              >

              Mam szacunek dla logiki, ale w odróżnieniu od Ciebie - bez obrazy,
              znam system. Powtarzasz - a porzynajmniej tak to wygląda -
              bezrefleksyjnie hasło Platformy, a nie tędy droga, nawet powiem
              więcej - to nie ta droga.

              Po kolei.Po pierwsze uszczelnianie systemu i reformy dokonuje się
              *bez względu* na dane koszykowe, etc. Na tym polega robienie reform
              systemowych, skoro mamy się trzymać logiki, to trzymajmy się jej.
              Reforma systemu zmienia filozofię jego działania i mechanizmy
              ogólne. Nie można napisać takiej ustawy czy też pakietu ustaw
              opierając się na szczegółowych danych, ponieważ nie pisze się zmian
              na 1 rok, ale na lata. A zatem dane z tego czy innego roku *nie
              mogą* mieć znaczenia. Obalam ten argument, przykro mi.

              Zaś co do podwyższania składek. O tym, czy personel dostanie
              podwyżkę czy nie, nie decyduje wysokość składki. Zapisanie wyższej
              składki oznacza, że do NFZ trafi więcej środków. Środki te zostaną
              rozdzielone na podstawie kontraktowania, ponieważ procedura dzisiaj
              wygląda tak, że każdy dyrektor szpitala "kupuje" procedury z
              koszyków, kontraktuje zabiegi inaczej mówiąc. Każdy zabieg posiada
              daną liczbę punktów, a punkty są przeliczane na pieniądze. Załóżmy,
              że np. procedura koronoskopii to 150 punktów, a 1 punkt to 10
              złotych. Jeden zabieg jest wart zatem 1500 złotych, jak łatwo
              policzyć. Jeżeli szpital zakontraktuje 20 zabiegów rocznie
              (oczywiście to nierealne, o wiele za mało, ale to tylko przykład) to
              dostanie kontrakt opiewający w tej procedurze na 30000 złotych tak?
              Tak. W procedurze są zaś już obliczone przez dyrektora koszty, tzn.
              w każdym punkcie zalicza się zabieg, koszt wykorzystania sprzętu
              i...wynagrodzenie lekarza i personelu niższego stopnia. I to
              dyrektorzy szpitali decydują o tym, jak duży procent kosztów
              procedury stanowi wynagrodzenie lekarza. A zatem nie ma znaczenia
              dla tej wysokości, jaka będzie składka. Ma za to znaczenie o tyle,
              że zwiększenie składki oznacza więcej kasy dla NFZ, a to oznacza, że
              NFZ może "sprzedać" (czyli sfinansować) więcej procedur.

              Rozumiesz teraz o co chodzi?
          • pklimas Re: Składkę trzeba podwyższyć i to natychmiast 08.02.08, 09:40
            Juz ty sie o babcie nie martw. Ona 5 zl zaplaci.
            Co najwyzej nie kupi lizaka wnukowi. Dla ludzi starych, chorych,
            opuszczonych przez rodzine wizyta u lekarza i wyrzalenie sie czesto
            jest jedynym spotkanie z osoba ktora ja wysłucha w tygodniu.
            • jan.wojcik Re: Składkę trzeba podwyższyć i to natychmiast 08.02.08, 12:58
              Ale powiedz mi, czy ona musi zajmować mi te cholerne miejsce u
              lekarza? Do k.. nędzy niech se idzie do tej babci co po niej bedzie
              biesiadować na kawke i niech se razem pogadają. Lekarze nie są od
              pogawędek. W niemczech moja siostra pracowała w jakims osrodku
              zapomogi, tak że miała chodzić i sprzątać u babć. Generalnie
              posprzątala w 30 min a siedziala 2 godziny i gadała z babcią. Za to
              dostała (za sprzątanie) od niej 10 marek i wszyscy byli happy. A
              lekarze są po to żeby leczyć a nie gadać.
          • szoszan Ja tez jestem żelaznym elektoratem PO 08.02.08, 10:32
            i co do p.Kopacz i działań PO podzielam Twoje argumenty, ale choć
            jestem za jakimś współpłaceniem dostrzegam ustawową(a więc
            polityczną)trudność realizacji tego pomysłu, bo: 5zł jest wzięte z
            sufitu(równie dobrze koszt współpłacenia można wycenić na 3zł lub
            7,90zł), pacjent musi wiedziać za co współpłaci,a co mu się należy w
            ramach składki, kto sprwadzi wykorzystnie tych pieniędzy-to naprawdę
            trzeba policzyć i na ostatek-ustawę o współpłaceniu musi podpisać
            Prezio, nie wydaje mi się,że pójdzie lekko,łatwo i 1,2a;raczej
            sraczka i po grudzie.
            • dr01 Re: Ja tez jestem żelaznym elektoratem PO 08.02.08, 14:07
              > polityczną)trudność realizacji tego pomysłu, bo: 5zł jest wzięte z
              > sufitu(równie dobrze koszt współpłacenia można wycenić na 3zł lub
              > 7,90zł), pacjent musi wiedziać za co współpłaci,a co mu się należy w
              > ramach składki, kto sprwadzi wykorzystnie tych pieniędzy-to naprawdę
              > trzeba policzyć i na ostatek-ustawę o współpłaceniu musi podpisać
              > Prezio, nie wydaje mi się,że pójdzie lekko,łatwo i 1,2a;raczej
              > sraczka i po grudzie.
              ja mam lepszy pomysł. NFZ płaci tylko za ratowanie życia I NIC więcej. Płacą
              WSZYSCY (rolnicy też). dzięki temu składka jest NISKA. Za resztę można się
              dowolnie ubezpieczyć i sobie wynegocjować warunki z prywatnym ubezpieczycielem,
              ustalić sobie pakiet taki, na jaki kogo stać i tyle.
          • zamurowany Re: Składkę trzeba podwyższyć i to natychmiast 08.02.08, 10:58
            > Składkę
            > należy podwyższyć i to natychmiast, a obok składki wprowadzić
            > współpłacenie i ubezpieczenia dodatkowe.

            Nieźle, nieźle... Tylko skąd to przekonanie, że zmarnowanie kolejnych pieniędzy
            spowoduje jakąś poprawę?

            Jedyne rozsądne rozwiązanie to zlikwidować państwowy system opieki zdrowotnej, a
            podatki odpowiednio obniżyć. Szpitale i przychodnie prywatne, a obywatele za
            leczenie albo płacą, albo leczą się sami, albo płaci ubezpieczalnia jeśli się
            ubezpieczyli.
          • burza4 Re: Składkę trzeba podwyższyć i to natychmiast 08.02.08, 11:36
            y.y napisał:

            > Niestety, ale Religa, mimo że sprzedał się pisiorom i połowa tego
            co > mówi idzie z klucza pt. "dowalamy w czambuł PO", ma rację.
            Składkę > należy podwyższyć i to natychmiast, a obok składki
            wprowadzić > współpłacenie i ubezpieczenia dodatkowe.

            może zamiast podwyższać - nalezałoby zacząć od tego, żeby rolnicy
            płacili za służbę zdrowia tak jak reszta maluczkich pracujących na
            etacie. Podejrzewam, że objęcie ich składkami zrównoważyłoby
            tę "niezbędną" podwyżkę składek.

            Po drugie - bez uszczelnienia systemu składkę możnaby podnosić w
            nieskończoność, i niestety - do tego nikt się nie kwapi, bo kolejne
            rządy boją się larum, które by się podniosło, gdyby np. kombatantom
            obciąć możliwość otrzymywania darmowych leków na wszystko jak leci,
            czy wreszcie zlikwidować imrezy wypoczynkowe w sanatoriach.
      • zamurowany Re: Wierzchołek góry lodowej!!! 08.02.08, 10:27
        thehard napisał:

        > Niestety panie Religa, najpierw
        > trzeba uszczelnić system, a potem możemy rozmawiać o podwyższaniu składki
        > zdrowotnej.

        Uszczelnić system? Raczej zlikwidować!

        Jeśli go nie zlikwidujemy, że za jakieś 100-200 lat minister Sytości Narodowej (albo raczej Europejskiej) będzie uszczelniał system Narodowego Funduszu Pokarmowego, który zapewnia obywatelom darmowe posiłki z koszyka gwarantowanych świadczeń żywieniowych.

        A za 300 lat Państwo będzie się zajmowało nawet układaniem nas do snu.
    • gosi_40 Płacz nad listą płac kliniki 08.02.08, 07:41
      Jestem w szoku. Też jestem pracownikiem administracji w szpitalu od 20 lat i
      moja płaca brutto wynosi 1800 zł.
      • sokrates22 Re: Płacz nad listą płac kliniki 08.02.08, 11:22
        gosi_40 napisała:

        > Jestem w szoku. Też jestem pracownikiem administracji w szpitalu od 20 lat i
        > moja płaca brutto wynosi 1800 zł.

        To się ucz od najlepszych.:)))
    • lumpior "Urzedas-wypas"armia darmozjadow!! 08.02.08, 07:44
      Nie tylko w Gdansku,choroba zdiagnolizowana,zlo
      wyciac ..lancetem. www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/article?
      AID=/20080208/POWIAT0102/754659061
    • q_vw Płacz nad listą płac kliniki 08.02.08, 07:45
      Pracuje w dużym szpitalu wojewódzkim, w dziale zarządzania i mam konkretna
      robotę, fakt, że od rana nie muszę siedzieć w pracy, ale nie wychodzę ze
      szpitala przed 17, bo zawsze coś jest do zrobienia, zwłaszcza na zasadzie straży
      pożarnej... koordynacja logistyki itp itd... ale takie pensje ?! Ludzie, nie
      wiem jak gdzie indziej, ale daj Boże u nas takie zarobki... Sam właśnie podjąłem
      męską decyzję i szukam innej roboty... Faktem jest, że w opiece zdrowotnej są
      szalone dysproporcje, w dodatku w samych pionach białym i szarym także, ale nie
      aż takie przegięcia... z reguły to część biała zarabia lepiej...
    • lumpior Płacz nad listą płac kliniki 08.02.08, 07:48
      A tak tez bywa!www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/article?
      AID=/20080208/POWIAT0102/754659061
    • xnonorx Re: Płacz nad listą płac kliniki 08.02.08, 07:50
      Ze tak funkcjonuja szpitale (i nietylko) wie wiekszosc ludzi, ale jak zwykle: wszyscy zdziwieni.

      >Roman Kaliszan, rektor Akademii Medycznej: - Na wyciek tych >informacji pozwoliła osoba, która chce zaszkodzić szpitalowi. Teraz >wszyscy porównują pensje, środowisko jest skłócone.
      To chyba najbardziej obludne tlumaczenie.
      Uszczelniajcie panowie system, bo za pieniadze, ktore spoleczenstwo placi co miesiac, to drugie panstwo mozna utrzymac.
      • heressiah Re: Płacz nad listą płac kliniki 08.02.08, 07:56
        jeszcze lepsze tłumaczenie: "Nie ma mowy o niegospodarności, bo nie
        przekroczyliśmy w pensjach 50 proc. budżetu - mówi dyrektor naczelny
        ACK Zbigniew Krzywosiński.". I to przy budżecie 220 mln. A gdyby
        budżet był 2 razy większy i nadal 48% szło by na pensje? ;)
        • aron2004 Re: Płacz nad listą płac kliniki 08.02.08, 08:03
          polscy lekarze pracują najmniej wydajnie w UE - średnia wydajnośc
          polskiego lekarza jest 15 razy niższa niż lekarza w WIelkiej
          Brytanii.
          To jest główny problem.
          • ob.laden Re: Płacz nad listą płac kliniki 08.02.08, 08:36
            > polscy lekarze pracują najmniej wydajnie w UE - średnia wydajnośc
            > polskiego lekarza jest 15 razy niższa niż lekarza w WIelkiej

            dodam od razu uprzedzając żale jakiegoś przepracowanego p. doktora

            że to że on zap... po naście godzin nie ma wiele wspólnego
            z wysoką wydajnością
          • emeryt601 Re: Płacz nad listą płac kliniki 08.02.08, 08:38
            jak to artysto wyliczyli?Czy lekarz w Anglii 15 razy szybciej
            operuje,czy moze na rolkach zasuwa od pacjenta do pacjenta,a może
            przyjmuje na raz 15 osób w gabinecie?Gadasz bzdury.
            Jedno trzeba sobie uzmysłowic-ani dyrektor,ani ksiegowa człowieka
            nie leczą,a pieniadze na nich też idą i to jak sie okazuje- bardzo
            duże.A doliczyc jeszcze do tego administracje NFZ,administrację w
            Urzedach,w ministerstwie i mamy przyczynę problemu
            • ob.laden Re: Płacz nad listą płac kliniki 08.02.08, 08:41
              :jak to artysto wyliczyli?Czy lekarz w Anglii 15 razy szybciej

              nie zajmuje się pierdołami, w PL większość lekarzy przez
              większość część czasu wcale nie leczy, zajmuje się
              usługami które w UK robi pielęgniarka

              A tak btw to pan lek. med. Zbigniew Krzywosiński też leczy?? A ilu jest tego
              typu panów
              • emeryt601 Re: Płacz nad listą płac kliniki 08.02.08, 08:56
                no to nie rozumiem-dzieci mojej siostry były w Anglii,ale co
                przyjazd do Polski całymi dniami latali po lekarzach i leczyli
                wszystko co sie dało,nie tylko zęby.I płacili w Polsce. Więc na
                czym to polega?Moze tam leczy pielęgniarka...
            • pklimas Re: Płacz nad listą płac kliniki 08.02.08, 09:45
              lekarz najpierw ma 2 godziny w 1 przychodni
              potem jedzie do drugiej przychodni (godzina)
              tam znowu przyjmuje 3 godziny
              potem jedzie do szpitala (godzina)
              tam dyzur
              co z tego ze lekarz pracuje 60 godzin w tygodniu skoro 1/3 czasu
              traci na transport i inne pierdoly

              widzial ktos lekarza przyjmujacego w przychodni przez 8 godzin?
              zxamiast 3 razy placic po 1/3 etatu bardziej efektywnie jest
              pracowac w 1 miejscu przez caly etat

              dziala to tak w kazdym innym zawodzie, wiec dlaczego tak nie moze
              byc w przypadku lekarza?
          • szefunio1 Re: Płacz nad listą płac kliniki 08.02.08, 10:08
            > polscy lekarze pracują najmniej wydajnie w UE - średnia wydajnośc
            > polskiego lekarza jest 15 razy niższa niż lekarza w WIelkiej
            > Brytanii.

            Już wiele osób pisało Ci, że opowieści o dużo niższej wydajności to
            tylko Twoje urojenia - nie byłeś w stanie podać żadnego linka na
            taką informację.
            Ilość lekarzy na 1000 mieszkańców jest w Polsce dużo niższa niż w
            większości krajów "starej" UE, co nie miałoby miejsca gdyby byli
            znacznie mniej wydajni (poniżej dane WHO):
            Polska:
            www.who.int/whosis/database/core/core_select_process.cfm?country=pol&indicators=healthpersonnel
            Francja:
            www.who.int/whosis/database/core/core_select_process.cfm?country=fra&indicators=healthpersonnel
            Wielka Brytania:
            www.who.int/whosis/database/core/core_select_process.cfm?country=gbr&indicators=healthpersonnel
            Niemyc:
            www.who.int/whosis/database/core/core_select_process.cfm?country=deu&indicators=healthpersonnel
            • szoszan Ale te dane są z 1997-2003r... 08.02.08, 10:22
              Ja tez uwazam, wydajność polskiego lekarza choć zróznicowana(w
              zależności od lekarskiej specjalności, regionu kraju) generalnie
              jest niska.
              Dla przykładu: w niemieckich klinikach zabiegi rozpoczynaja się o
              godz.7:00, kończą ok.18:00-maxymalizacja czasu wykorzystania
              sprzętu,specjalistów i sal operacyjnych, podobnie z pracą na
              oddziałach niezabiegowych. W Polsce większość lekarzy wystepuje w
              szpitalu od 8:30 do 13:00, a i efektywność ich pracy jest bardzo
              różna: od minimalnej na małej powitowej internie do pracoholizmu na
              ciążkich klinicznych kardiochirurgicznych oddziałach.
            • aron2004 Re: Płacz nad listą płac kliniki 08.02.08, 10:26
              to jest tak że polski lekarz przyjmie dziennie 50 osób, ale wyleczy
              1 osobę a resztę albo gdzieś odeśle, albo nie zrobi badań bo
              przecież musi mieć kasę na terenówkę i willę albo coś popsuje bo
              jest niedouczony itp. Natomiast lekarz w Wielkiej Brytanni przyjmie
              dziennie 30 osób, ale 15 wyleczy.
              Rozumiesz teraz o co chodzi?
              Wydajność pracy to nie ilość pacjentów przyjętych w jednostce czasu
              ale ilość pacjentów w.y.l.e.c.z.o.n.y.c.h.
              • szoszan Re: Płacz nad listą płac kliniki-aron 08.02.08, 10:56
                Trochu Ci się myli wydajność z efektywnością. W medycynie czasami na
                pozytywną efektywność trzeba długo czekać, zwłaszcza przy leczeniu
                ludzi starszych i schorowanych-tych jest najwięcej do leczenia.
                • kysaj Konowały !!! 08.02.08, 11:33
                  ludzie kto widział tą liste płac ? NIKT??!!!!! tz lekarze rujnuja
                  szpitale poprzez ich starjk i nie oddawanie kart do rozliczen jaki
                  był w czerwcu szpitale straciły dużo kasy a patałachy nie
                  odpowiadali za to i jeszcze im podwyzki dają u nas w szpitalu
                  lekarze zarabiają ponad 10tyś oczywiscie nie wszyscy i to jest
                  brutto ale jak oni pokazuja swoje netto to jest tam 1200 i nie
                  wspominaja nic o spłacanych kredytach. Propozycja dla pielegniarek
                  nakrecajcie filmy z dyżurów tych konowałów jak spią i to można
                  opublikować w necie na stronie www.nasz-konowal.pl
              • chejron74 Re: Płacz nad listą płac kliniki 08.02.08, 10:58
                Głupoty opowiadasz. Widać że poza swoja pipidówkę niewychyliłeś
                nigdy nosa. Idź do lekarza w Wielkie Brytanii to dostaniesz co
                najwyżej paracetamol. Wiem bo byłem i mam zdanie takie jak mnóstwo
                moich znajomych - u nich to dopiero są konowały co leczyć nie
                potrafią.
                • aron2004 Re: Płacz nad listą płac kliniki 08.02.08, 11:00
                  ty chyba śnisz. Gdyby lekarz w Wielkiej Brytanii pracował tak mało
                  wydajnie jak polski, wyleciałby natychmiast z pracy dyscyplinarnie.
                  Widać, że się nie znasz.
                • jml13060 Re: Płacz nad listą płac kliniki 08.02.08, 11:13
                  Moze paracetamol byl akurat OK na te niby-chorobe ?

                  A Ty zapisalbys mu kuracje najdrozszymi lekami, wyciecie prawej (bo
                  w sumie malo potrzebnej) nerki i potem miesieczny pobyt w sanatorium
                  (za "darmo" oczywiscie) ?
                  • aron2004 Re: Płacz nad listą płac kliniki 08.02.08, 11:18
                    ten paracetamol w Wielkiej Brytanii to mit. Tam lekarze leczą
                    nowocześnie, w odróżnieniu od naszych konowałów którzy nie znają
                    angilskiego i leczą metodami sprzed 30 lat
              • szefunio1 Re: Płacz nad listą płac kliniki 08.02.08, 11:18
                > to jest tak że polski lekarz przyjmie dziennie 50 osób (...)
                > natomiast lekarz w Wielkiej Brytanni przyjmie dziennie 30 osób

                Mamy jakiś postęp - przyznałeś przynajmniej, że polski lekarz
                przyjmuje większą ilość pacjentów, niż lekarz w krajach "starej UE".
                Swoją drogą jeśli zajrzysz do statystyk, które podałem to zauważysz
                też, że w Wielkiej Brytanii przypada prawie 3 razy więcej
                pięlęgniarek na 1000 mieszkańców niż w Polsce.

                > polski lekarz wyleczy 1 osobę, lekarz w Wielkiej Brytanni 15
                > wyleczy wyleczy.
                > Rozumiesz teraz o co chodzi?

                Rozumiem, że znowu bredzisz jak potłuczony.
                Gdyby było tak jak piszesz statystyki śmiertelności poszczególnych
                chorób byłyby w Polsce 15 razy wyższe niż w Wielkiej Brytanii.

                > ale ilość pacjentów w.y.l.e.c.z.o.n.y.c.h
                Porównując statystyki śmiertelności poszczególnych chorób różnice w
                ilości wyleczonych są co najwyżej rzędu kilkunastu procent.
                • aron2004 Re: Płacz nad listą płac kliniki 08.02.08, 11:21
                  szefunio1 napisał:


                  > Mamy jakiś postęp - przyznałeś przynajmniej, że polski lekarz
                  > przyjmuje większą ilość pacjentów, niż lekarz w krajach "starej
                  >UE".

                  Bo tak jest. Ale przyjęcie nie oznacza wyleczenia. W medycynie nie
                  chodzi o to żeby przyjmować ( jak w Polsce) tylko po to żeby leczyć
                  ( jak w Wielkiej Brytanii).

                  > Swoją drogą jeśli zajrzysz do statystyk, które podałem to
                  >zauważysz
                  > też, że w Wielkiej Brytanii przypada prawie 3 razy więcej
                  > pięlęgniarek na 1000 mieszkańców niż w Polsce.

                  Ja jestem za podwyżką pensji dla polskich pielęgniarek które
                  uczciwie i ciężko pracują ale lekarzom należy obniżyć.

                  > Rozumiem, że znowu bredzisz jak potłuczony.
                  > Gdyby było tak jak piszesz statystyki śmiertelności poszczególnych
                  > chorób byłyby w Polsce 15 razy wyższe niż w Wielkiej Brytanii.

                  Nie wszystkie choroby są śmiertelne
                  • szefunio1 Re: Płacz nad listą płac kliniki 08.02.08, 11:42
                    > > Mamy jakiś postęp - przyznałeś przynajmniej, że polski lekarz
                    > > przyjmuje większą ilość pacjentów, niż lekarz w krajach "starej
                    > >UE".
                    >
                    > Bo tak jest. Ale przyjęcie nie oznacza wyleczenia. W medycynie nie
                    > chodzi o to żeby przyjmować ( jak w Polsce) tylko po to żeby
                    leczyć
                    > ( jak w Wielkiej Brytanii).
                    >
                    > > Swoją drogą jeśli zajrzysz do statystyk, które podałem to
                    > >zauważysz
                    > > też, że w Wielkiej Brytanii przypada prawie 3 razy więcej
                    > > pięlęgniarek na 1000 mieszkańców niż w Polsce.
                    >
                    > Ja jestem za podwyżką pensji dla polskich pielęgniarek które
                    > uczciwie i ciężko pracują ale lekarzom należy obniżyć.

                    Zdajesz sobie sprawę, ze wtedy część z nich albo zmieni zawód, albo
                    wyjedzie do krajów gdzie zarobki lekarzy są wyższe (np. do Rosji,
                    gdzie jakiś czas temu ustawowo ustalono minimalną płacę lakarza na
                    państwowym etacie na równowartość 1000$)?
                    Zdajesz sobie sprawę, że wtedy ilość lekarzy na 1000 mieszkańców w
                    Polsce jeszcze się obniży.

                    > > Rozumiem, że znowu bredzisz jak potłuczony.
                    > > Gdyby było tak jak piszesz statystyki śmiertelności
                    poszczególnych
                    > > chorób byłyby w Polsce 15 razy wyższe niż w Wielkiej Brytanii.
                    >
                    > Nie wszystkie choroby są śmiertelne

                    Czyli przyznajesz, że leczenie chorób śmiertelnych i poważnych
                    wypadków (np. statysyki ilości nieudanych złożeń złamań też
                    niebardzo się różnią w Polsce i Wielkiej Brytanii) jest w Polsce
                    wydajne.
                    Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę, że w takim razie w zasadzie
                    właśnie przyznałeś, że wszystko jest tak jak być powinno.
                    Bo skoro w Polsce lekarzy jest mniej, a pielęgniarek 3 razy mniej na
                    1000 mieszkańców, to przy tak ograniczonym personelu powinien on
                    zająć się leczenim właśnie chorób śmiertelnych i poważnych wypadków,
                    a pozostałe sobie odpuścić.
                    • aron2004 Re: Płacz nad listą płac kliniki 08.02.08, 12:08
                      szefunio1 napisał:

                      > Zdajesz sobie sprawę, ze wtedy część z nich albo zmieni zawód,
                      >albo
                      > wyjedzie do krajów gdzie zarobki lekarzy są wyższe (np. do Rosji,
                      > gdzie jakiś czas temu ustawowo ustalono minimalną płacę lakarza na
                      > państwowym etacie na równowartość 1000$)?

                      Niech wyjeżdżają ale niech oddadzą najpierw za studia.

                      > Zdajesz sobie sprawę, że wtedy ilość lekarzy na 1000 mieszkańców w
                      > Polsce jeszcze się obniży.

                      Przyjdą lekarze z Malawi, Sierra Leone itp. Tam lekarz zarabia 30
                      dolarów miesięcznie a na pewno nie jest gorszy niż polski lekarz.


                      > Czyli przyznajesz, że leczenie chorób śmiertelnych i poważnych
                      > wypadków (np. statysyki ilości nieudanych złożeń złamań też
                      > niebardzo się różnią w Polsce i Wielkiej Brytanii) jest w Polsce
                      > wydajne.

                      Być może są dziedziny medycyny w których polscy lekarze leczą dość
                      wydajnie, ale generalnie polscy lekarze są bardzo mało wydajni w
                      porównaniu z krajami zachodnimi

                      > Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę, że w takim razie w zasadzie
                      > właśnie przyznałeś, że wszystko jest tak jak być powinno.
                      > Bo skoro w Polsce lekarzy jest mniej, a pielęgniarek 3 razy mniej
                      >na
                      > 1000 mieszkańców, to przy tak ograniczonym personelu powinien on
                      > zająć się leczenim właśnie chorób śmiertelnych i poważnych
                      >wypadków, a pozostałe sobie odpuścić.

                      Lekarz powinien leczyć a nie spać na dyżurach
                      • szefunio1 Re: Płacz nad listą płac kliniki 08.02.08, 12:35
                        > > Zdajesz sobie sprawę, ze wtedy część z nich albo zmieni zawód,
                        > > albo wyjedzie do krajów gdzie zarobki lekarzy są wyższe (np. do
                        > > Rosji, gdzie jakiś czas temu ustawowo ustalono minimalną płacę
                        > > lakarza na państwowym etacie na równowartość 1000$)?
                        >
                        > Niech wyjeżdżają ale niech oddadzą najpierw za studia.

                        Zdajesz sobie sprawę, nie oddadzą, bo nie da się ich zmusić do tego
                        zmusić żadnym środkiem zgodnym z konstytucją?

                        > Przyjdą lekarze z Malawi, Sierra Leone itp. Tam lekarz zarabia 30
                        > dolarów miesięcznie
                        Przecież ilość lekarzy w Polsce nie wzrośnie, gdy jakiś lekarz z
                        Malawii czy Sierra Leone przyjedzie do UE (po zdobyciu prawa do
                        leczenia na terenie UE oczywiście)

                        > Być może są dziedziny medycyny w których polscy lekarze leczą dość
                        > wydajnie,
                        Sam przed chwilą wskazałeś, że jedną z takich dziedzin jest leczenie
                        chorób śmiertelnych. Ja podałem kolejną: leczenie skutków poważnych
                        wypadków. Zajrzyj do statystyk (znajdź w statystykach, w których
                        dziedzinach ilość wyleczonych przypadków jest dużo niższa niż w
                        innych krajach i będziesz miał dowód - sądzę jednak, że nie
                        znajdziesz, bo to co piszesz to tylko efekty Twoich urojeń).
                        • aron2004 Re: Płacz nad listą płac kliniki 08.02.08, 12:40
                          szefunio1 napisał:

                          > Zdajesz sobie sprawę, nie oddadzą, bo nie da się ich zmusić do
                          >tego zmusić żadnym środkiem zgodnym z konstytucją?

                          Sumienie powinno ich do tego zmusić.

                          > Przecież ilość lekarzy w Polsce nie wzrośnie, gdy jakiś lekarz z
                          > Malawii czy Sierra Leone przyjedzie do UE (po zdobyciu prawa do
                          > leczenia na terenie UE oczywiście)

                          można podpisać z nim kontrakt, że musi np. 5 lat leczyć w Polsce
                          zanim wyjedzie do innego kraju UE


                          > Zajrzyj do statystyk (znajdź w statystykach, w których
                          > dziedzinach ilość wyleczonych przypadków jest dużo niższa niż w
                          > innych krajach i będziesz miał dowód - sądzę jednak, że nie
                          > znajdziesz, bo to co piszesz to tylko efekty Twoich urojeń).

                          Mi chodzi o to że mało wydajni są głownie polscy lekarze rodzinni -
                          jak oni źle leczą człowieka to efekty są po kilkunastu latach np. w
                          postaci przedwczesnej śmierci. W Wielkiej Brytanii lekarze rodzinni
                          są o niebo lepsi niż w Polsce, np. gdyby lekarz brytyjski odmówił
                          wizyty domowej u pacjenta, zostałby natychmiast dyscyplinarnie
                          wyrzucony z pracy a u nas to norma.
                          • szefunio1 Re: Płacz nad listą płac kliniki 08.02.08, 13:07
                            > > Zdajesz sobie sprawę, nie oddadzą, bo nie da się ich zmusić do
                            > >tego zmusić żadnym środkiem zgodnym z konstytucją?
                            >
                            > Sumienie powinno ich do tego zmusić.

                            Jak dotąd z Polski wyjechały do pracy za granicą jakieś 2 milony
                            ludzi, z których prawie wszyscy kończyli jakąś szkołę za państwowe
                            pieniądze (choćby np. zawodówkę budowlaną). Jak dotąd ani jednego z
                            tych 2 milionów "sumienie nie zmusiło" do podobnego kroku.

                            > > Przecież ilość lekarzy w Polsce nie wzrośnie, gdy jakiś lekarz z
                            > > Malawii czy Sierra Leone przyjedzie do UE (po zdobyciu prawa do
                            > > leczenia na terenie UE oczywiście)
                            >
                            > można podpisać z nim kontrakt, że musi np. 5 lat leczyć w Polsce
                            > zanim wyjedzie do innego kraju UE

                            Jeśli jest przy zdrowych zmysłach to zamiast do Polski przyjedzie to
                            jakiegoś kraju "starej UE", zwłaszcza, że tam takiego 5-letniego
                            zobowiązania podpisywać nie trzeba.

                            > jak oni źle leczą człowieka to efekty są po kilkunastu latach np.
                            w
                            > postaci przedwczesnej śmierci. W Wielkiej Brytanii lekarze
                            rodzinni
                            > są o niebo lepsi niż w Polsce, np. gdyby lekarz brytyjski odmówił
                            > wizyty domowej u pacjenta, zostałby natychmiast dyscyplinarnie
                            > wyrzucony z pracy a u nas to norma.

                            Skoro lekarzy jest na 1000 mieszkańców mniej (a do tego 3-razy mniej
                            pięlęgniarek) to jasne jest, że służba zdrowia musi sobie część
                            pacjentów "odpuścić".
              • sw.patryk Re: Płacz nad listą płac kliniki 08.02.08, 20:23
                A skad ty masz takie scisle dane? Moja opinia jest wrecz odwrotna,
                pracuje tu juz 6 lat . Znacznie wiecej i chyba jednak efektywniej
                pracowalem w POlsce. Roznica miedzy toba a mna jest taka, ze ja
                wiem , co mowie!
        • praktyczna Re: Płacz nad listą płac kliniki 08.02.08, 08:10
          Jak zwykle wielkie oburzenie i cytaty forumowiczow z artykulu - ale
          te korzystne dla podburzenia. Moze wesprzyjmy sie tlumaczeniem pani,
          ktora wyjasnia wysokosc wyplat premiami, ktore maja miejsce raz w
          roku. Istnieje wiele mozliwosci np. wyrownanie bo zle obliczano
          komus pensje.Rzucic po prostu w siec "zarabiaja 16 tys" by
          podburzyc spoleczenstwo jest latwo. Zupelnie tak samo jak skarzyc
          sie, ze zarabia sie 4000 brutto a na reke dostaje tylko 1200 przy
          czym pomijajac sprytnie fakt splacania kredytu.
          • ar.co Re: Płacz nad listą płac kliniki 08.02.08, 08:37
            Tak, oczywiście, jeszcze zapomniałeś dodać tego
            fragmentu: "pieniądze za badania zlecone przez firmy zagraniczne"
            Szczególnie pracownicy pralni zapewne zarabiają na badaniach
            zleconych przez firmy zagraniczne.
            • ob.laden Re: Płacz nad listą płac kliniki 08.02.08, 08:39
              > Tak, oczywiście, jeszcze zapomniałeś dodać tego
              > fragmentu: "pieniądze za badania zlecone przez firmy zagraniczne"
              > Szczególnie pracownicy pralni zapewne zarabiają na badaniach
              > zleconych przez firmy zagraniczne.

              a ty tak wierzysz w to co napisali w GW? biedny człowieku
              jutro napiszą że kierownikiem pralni był członek PiS
              i już będziesz wiedział czemu szpital ma długi...
            • praktyczna Re: Płacz nad listą płac kliniki 08.02.08, 08:50
              ar.co napisała:

              > Tak, oczywiście, jeszcze zapomniałeś dodać tego
              > fragmentu: "pieniądze za badania zlecone przez firmy zagraniczne"
              > Szczególnie pracownicy pralni zapewne zarabiają na badaniach
              > zleconych przez firmy zagraniczne.
              Pracowniczka pralni tez mogla dostac premie za wysluge lat -
              oczywiscie, pod warunkiem, ze pracowala wydajnie :P
            • eti.gda Re: Płacz nad listą płac kliniki 08.02.08, 09:40
              ar.co napisała:

              > Tak, oczywiście, jeszcze zapomniałeś dodać tego
              > fragmentu: "pieniądze za badania zlecone przez firmy zagraniczne"
              > Szczególnie pracownicy pralni zapewne zarabiają na badaniach
              > zleconych przez firmy zagraniczne.

              A dlaczego nie? Może testują nowe środki piorące?
          • mppmpp Bo w administracji pracuję pewnie rodzina 08.02.08, 08:37
            kuzyn, żona kuzyna, teść itd... To normalka. Podobnie jest w innych państwowych
            strukturach, np: kopalnie. Pan w biurze zarabia więcej niż dołowy, w PKP
            równiez... Wydaje się nie swoje pieniądze, więc wydaje się lekką ręką. Dobrej
            zabawy.
        • ob.laden Re: Płacz nad listą płac kliniki 08.02.08, 08:32
          heressiah napisał:

          > jeszcze lepsze tłumaczenie: "Nie ma mowy o niegospodarności, bo nie
          > przekroczyliśmy w pensjach 50 proc. budżetu - mówi dyrektor naczelny
          > ACK Zbigniew Krzywosiński.". I to przy budżecie 220 mln. A gdyby
          > budżet był 2 razy większy i nadal 48% szło by na pensje? ;)

          lek. med. Zbigniew Krzywosiński

          ten pan jest amatorem od zarządzania, to co ma mówić
      • wykidajlo2 Re: Płacz nad listą płac kliniki 08.02.08, 08:38
        Zacny Pan Rektor chyba zapomniał, że szpital podobnie jak AM jest
        instytucją PUBLICZNĄ, opłacaną z naszych podatków i w związku z tym
        informacje o poborach tak JEGO MAGNIFICENCJI jak i najgorzej
        opłacanej sprzątaczki powinny być jawne. Może niekoniecznie w
        powiązaniu z nazwiskami, ale w odniesieniu do stanowisk. W końcu w
        każdej chwili mogę z internetu dowiedzieć się, ile zarabia starosta,
        prezydent miasta czy jakaś piszpanna w starostwie, to czemu nie
        miałbym wiedzieć, ile zarabia np. kwestor.
    • ob.laden Szpital nie działa -- lekarze nie dostają pensji 08.02.08, 08:29
      bo niby za co?
    • snovi Płacz nad listą płac kliniki 08.02.08, 08:41
      Niestety ale taka jest prawda, te wszystkie pierdzistołki przejadają nasze
      podatki, a często są nieskuteczni, no i nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za
      swoje błędne decyzje administracyjne. Powinna nastąpić pełna jawność, kto bierze
      pieniądze, za co i dlaczego aż tyle.
    • prawdziwy.antonina Płacz nad listą płac kliniki 08.02.08, 08:45
      czy u nas kiedyś będzie porządek?Każdy musi sam walczyć o wszystko?
      Bo na głowie jest postawione całe państwo.To ten szpital,to tamten
      strajkuje a każdy sobie musi.Trochę tu,trochę tam.A przecież chirurg
      to chirurg i wiadomo,że nie jest okulistą.Pielęgniarka to
      pielęgniarka a nie rejestratorka.Referentka to referentka a nie
      urolog.Itd,itp....Jeśli sama nie pójdę pod Belweder to nie będę
      miała co jeść?
    • anders76 Płacz nad listą płac kliniki 08.02.08, 08:55
      Ciekawostka ! Wlasnie sie dowiedzialem, ze opieka zdrowotna jest niegospodarna
      bo pensje personelu to 85% budzetu !
      Na dodatek dyrekcja lokalna ma wplyw tylko na tzw. widelki czyli ostatnie ok 10%
      pensji bo podstawowa jest gwarantowana ukladem zbiorowym a coroczne podwyzki
      rozdzielane przez Izbe Lekarska po pewnej dyskusji.
      No i naturalnie najlepiej z administracji zarabia dyrektor, prawie 50% tego co
      specjalista. Zaopatrzeniowiec natomiast tylko porzadkuje rachunki bo to lekarze,
      w sposob jawny, decyduja o zakupach.
      Pozdrowienia dla kolegow.
    • skakanka11 Płacz nad listą płac kliniki 08.02.08, 08:57
      Ale dużedysproporcje w pensjach dla pielegniarek i lekarzy a dla administracji
      to nie tylko w tym szpitalu. Może to jest temat dla mediów- sprawdzić i ujawnić?
      Zupełnie nie rozumiem, dlaczego jakaś buirwa od podawania papierów na biurko
      dyrektora zarabia dwa razy tyle, le ma pielęgniarka. Podobnie zresztą rzecz się
      ma z zatrudnionymi w NFZ.
      • it21 Re: Płacz nad listą płac kliniki 08.02.08, 10:27
        Ta wypowiedź, to przykład tego jak ogłupić ludzi może papka prasowo-telewizyjna.

        Dla lepszego zrozumienia problemu polecam posty praktycznej i soszana.

        I jeszcze jedno - gdyby nie owe "biurwy" podające papiery, to po paru
        miesiącach szpitala by już nie było, bo NFZ rozwiązałby kontrakt z racji braku
        sprawozdań, wymaganych dokumentów, faktur etc.
        Tak samo jak w przypadku braku lekarzy czy pielęgniarek.
        To system naczyń połączonych, z których każde jest ważne, a jeśli się tego nie
        rozumie, to może lepiej nie kompromitować się wypowiedziami?



        • aron2004 Re: Płacz nad listą płac kliniki 08.02.08, 10:30
          rolnik zarabia przy wyrzucaniu gnoju 6 zł za godzinę netto a jaka to
          ciężka praca w porównaniu z "pracą" lekarza która polega głównie na
          siedzeniu na wersalce i flirtowaniu z pielęgniarkami i to się
          nazywa "dyżurem". Lekarz powinien zarabiać 3,50 zł za godzinę netto
          czyli pensję minimalną bo dodatkowo w przeciwieństwe do rolnika
          pracuje pod dachem!
          • lelontm2 Re: Płacz nad listą płac kliniki 08.02.08, 12:12
            To idz sie leczyc do rolnika. Obniz lekarzom pensje to zobaczysz ilu zostanie.
            Nie mozna porownywac tylko jak ciezko fizycznie ktos pracuje. Zgodnie z taka
            logika, robotnik budowlany powinien zarabiac wiecej niz dyrektor
            przedsiebiorstwa. A poza tym to bardzo madre wydac dziesiatki tysiecy na
            szkolenie lekarzy, a potem pozwolic im wyjechac. Biedna Polska finansuje
            szkolenie lekarzy dla bogatej Europy.
            • aron2004 Re: Płacz nad listą płac kliniki 08.02.08, 12:24

              • lelontm2 Re: Płacz nad listą płac kliniki 08.02.08, 12:40
                No do tego aby pojsc do gnoju wielkiego umyslu nie potrzeba. I pewnie w
                krancowej sytuacji lekarz moglby to zrobic, ale odwrotnie raczej nie. A dlaczego
                maja oddawac za studia? Ich rodzice placili za szkoly, wiec dlaczego maja
                zwracac kase? Powinienes tez rzadac zwrotu kasy od 99% polskich marynarzy.
                Konczyli uczelnie panstwowe, a pracuja dla zachodnich armatorow.
                • aron2004 Re: Płacz nad listą płac kliniki 08.02.08, 12:43
                  lelontm2 napisał:

                  > No do tego aby pojsc do gnoju wielkiego umyslu nie potrzeba.

                  ale trzeba siły!

                  < I pewnie w
                  > krancowej sytuacji lekarz moglby to zrobic

                  Obawiam się, że nie wytrzymałby 5 minut przy gnoju. Wiesz jaka to
                  cieżka robota? Wyrzucałeś kiedyś gnój?

                  <, ale odwrotnie raczej nie. A dlaczeg
                  > o maja oddawac za studia?

                  Skoro nie chcą leczyć Polaków to niech oddają

                  > Powinienes tez rzadac zwrotu kasy od 99% polskich marynarzy.
                  > Konczyli uczelnie panstwowe, a pracuja dla zachodnich armatorow

                  niech oddają też
                  • lelontm2 Re: Płacz nad listą płac kliniki 08.02.08, 13:26
                    Dzieki Bogu gnoju nie wyrzucalem. Sadzac po Tobie Ty i owszem. Ale lopata
                    machalem nie raz. Na budowie tez robilem. Pewnie chcialbys zabrac wszystkim
                    paszporty i niech tyraja za najnizsza? Te czasy sie skonczyly. A kiedy panstwo
                    odda kase tym ludziom, ktorych dzieci nie skonczyly szkol? Podatki placa caly czas.
                    • aron2004 Re: Płacz nad listą płac kliniki 08.02.08, 22:19
                      no widzisz - nie wyrzucałeś gnoju i się wymądrzasz. To jest bardzo
                      ciężka praca i rolnik powinien być wynagradzany za nią o wiele wyżej
                      niż lekarz, który dodatkowo pracuje pod dachem
                      • aron2004 Re: Płacz nad listą płac kliniki 08.02.08, 22:23
                        należy wyrzucić z pracy decyzją administracyjną 20% lekarzy - pojawi
                        się bezrobocie i będą zasuwać za minimalną krajową.
                      • anders76 Re: Płacz nad listą płac kliniki 09.02.08, 00:03
                        Polska jest chyba ostatnim krajem w tej czesci swiata gdzie sie gnoj wyrzuca
                        recznie. Skandynawskie krowy gnoja prosto na system transportowy, ktory mierzwe
                        kieruje do szczelnego zbiornika skad znowu mechanicznie sie ja pobiera i
                        rozrzuca po polach. Jeszcze sprawniej idzie to swinkom. Wyrzucaj sobie zatem ten
                        gnoj i nie przejmuj sie reszta.
                        A ile ma zarabiac ciezarowiec podnoszacy rozmaite sztangi kilka godzin dziennie
                        ? Od kilograma ?
                        Za hobby, czy to z gnojem z powodu przywiazania do przeszlosci, czy jakimkolwiek
                        innym niepotrzebnym wysilkiem chyba niewiele sie nalezy.
    • damianbsc Płacz nad listą płac kliniki 08.02.08, 08:57
      POlska, mieszkam w Polsce....
    • apache5 Płacz nad listą płac kliniki 08.02.08, 09:14
      Dyrektor szuka kto ujawnił listę, a ja pytam ; dlaczego On jeszcze jest dyrektorem?
    • sara-5 Płacz nad listą płac kliniki 08.02.08, 09:21
      A ilu jest kapelanów,ile pracują i ile zarabiają?
    • giuseppe53 ten sam problem z górnictwem 30% na administrację 08.02.08, 09:25
      albo i więcej a potem nagle STRATY ;-DDDDDDDDD
      i cała Polska wrzeszczy jacy ci górnicy (lekarze, pięlegniarki itd.) złe i pazerne.
      Wyp... cały ten warszawski syf i będzie zara lepiej.
      Na początek NFZ i MinZdr gdzie same głąby siedzą.
      Pani Kopacz miała 2 lata na myślenie - i co?
      Pewnie czeka na cuda swego szefa tuskomatołka.
      • pogromca_kretynow Re: jak wyliczyles te 30% baranku bozy? 08.02.08, 10:10
      • sokrates22 Re: ten sam problem z górnictwem 30% na administr 08.02.08, 11:37
        giuseppe53 napisał:

        > albo i więcej a potem nagle STRATY ;-DDDDDDDDD
        > i cała Polska wrzeszczy jacy ci górnicy (lekarze, pięlegniarki itd.) złe i paze
        > rne.
        > Wyp... cały ten warszawski syf i będzie zara lepiej.
        > Na początek NFZ i MinZdr gdzie same głąby siedzą.
        > Pani Kopacz miała 2 lata na myślenie - i co?
        > Pewnie czeka na cuda swego szefa tuskomatołka.

        Może pomożesz we dwóch "fachofców" data rade.
    • tm A ile dyrektor ma zarabaić wg Was? 2 tys. zł? 08.02.08, 10:13
      Te "superekspressowe" artykuły w Gazecie są naprawdę poniżej pewnego poziomu. Ja
      wiem, że publiczka na to "leci", ale dajcie spokój.

      Wg Was ile dyrektor szpitala ma zarabiać? 2, 3 tys. zł? Brutto pewnie jeszcze -
      to wtedy będzie można napisać, że solidaryzuje się z załogą. Najlepiej jeszcze
      jakby ordynator zarabiał 8 tys. a dyrektor 2 tys. :)

      Zarobek 10 tys. zł dla dyrektora szpitala to dla mnie nic nadzwyczajnego - szef
      ZNP może zarabiać 12 tys. a dyrektor szpitala nie?
    • zamurowany Płacz nad listą płac kliniki 08.02.08, 10:19
      " Roman Kaliszan, rektor Akademii Medycznej: - Na wyciek tych informacji pozwoliła osoba, która chce zaszkodzić szpitalowi. Teraz wszyscy porównują pensje, środowisko jest skłócone."

      A co w tym złego, że płace są jawne? Jeżeli są ustalane sprawiedliwie, to zarząd nie ma sobie raczej nic do zarzucenia, a pracownicy dowiadują się, którędy mogą pokierować swoją karierę, aby zarobić lepiej.
    • berserc Płacz nad listą płac kliniki 08.02.08, 10:43
      do tego dochodzą "lewe" kontrakty na dostawę wszystkiego niemal (jedzenia,
      sprzętu, materiałów, leków itp.) i różne przekręty na wynajmie pomieszczeń i
      urządzeń szpitala. A pisiory mówią o wlewaniu do tego bagna większej kasy!
      Lekarze nie uzdrowią służby zdrowia! Czyż nie ma przysłowia: lekarzu ulecz się
      sam? To jasne dla wszystkich tylko ni dla Religi bo sam żył z tego systemu wiele
      lat i było mu dobrze!
      • aron2004 Re: Płacz nad listą płac kliniki 08.02.08, 10:44
        należy obniżyć pensje lekarzom do minimalnej krajowej, przeprowadzić
        lustrację majątkową i weryfikację moralną
        • zamurowany Re: Płacz nad listą płac kliniki 08.02.08, 11:11
          > należy obniżyć pensje lekarzom do minimalnej krajowej, przeprowadzić
          > lustrację majątkową i weryfikację moralną

          Obniżyć, zlustrować, zweryfikować. I zabrać plastikowe torebki. Tak, to jest
          pewna droga do sukcesu! Hahaha
    • jml13060 Prywatyzacja 08.02.08, 10:50

      Zadaje sobie pytanie : dlaczego niezadowoleni ze swych pensji i
      waqrunkow przcy lekarze i pielegniarki nie zaloza wlasnych biznesow,
      tj. prywatnych szpitali, tylko nadal udaja, ze pracuja w
      panstwowych ? Na swoim beda mogli dyktowac warunki rynkowe, tak jak
      dentysci. Czy ktos slyszal o strajkach dentystow ????????????

      Zamiast biadolic o prywatyzacji, straszyc masowymi zwolnieniami z
      panstwowych osrodkow zdrowia, itp., zrobcie PRAWDZIWA prywatyzacje.
      BOICIE SIE ?!?!? Wiem ... boicie sie, bo moze sie wtedy okazac, ze
      nie dla wszystkich starczy pracy i godnych zarobkow ?!?! Zeby
      zalozyc szpital, czy nawet przychodnie trzeba kupic lub wynajac
      odpowiedni budynek, wyposazyc go, zatrudnic personel, oplacic ...
      skladki zdrowotne, itd., tak jak to robia inni biznesmani w innych
      dziedzinach. A ile kosztuje sprzet medyczny, odczynniki,
      amortyzacja, itd. ? WOŚP nie ofiaruje prywatnej firmie sprzetu za
      darmo.

      Moze sie okaze, ze sa wsrod was wybitni medycy, ktorym nalezy sie po
      >100 tys zl miesiecznie, ale sa i patalachy, ktorzy nie nadaja sie
      do zawodu. Kto zaprzeczy tezie, ze sa wsrod medykow patalachy,
      flejtuchy i lenie ? Wybitnych jest moze setka w calym kraju we
      wszystkich dziedzinach medycyny, a reszta ...
      • aron2004 Re: Prywatyzacja 08.02.08, 10:52
        dokładnie - jak się konowałom nie podoba praca w publicznym szpitalu
        to niech się zwolnią
      • ewapaw5 Re: Prywatyzacja 08.02.08, 11:11
        Masz racje ,mozna zalozyc jako spolke prywatny szpital i zajac sie wszystkim a
        nie tylko zadac ale chyba lepiej miec 3 fuchy i za nie brac 100zl min za
        konsultacje w gabinecie prywatnym a pozniej przyjac na panstwwy oddzial i
        jeszcze wymusic lapowke niz normalnie pracowac za godziwa pensje bo niektorym
        bedzie zawsze malo ,liczac wymuszone lapowki bo tak niestey jest w prywatnym
        szpitalu wyliczajac sie mozeby tyle nie bylo .I to nie sa pomowienia ale
        rzeczywistosc jak lekarze traktuja pacjetow jak nie dostana koperty a pozniej
        ida do kogos zamawiaja jakosc inna usluge i on czyje sie kims lepszym bo ma duza
        kase a ktos niech ciezko zasuwa i sie pozniej u niego leczy .Oczywiscie nie
        wszyscy tacy sa ,sa tez normalni ale oni ni maja sily przebicia ani nie potafia
        odmowic komus i czesto gsto zasuwaja za darmo naet za kogos aby pomoc
        czlowiekowi po prostu .Wystarczyloby zrobic post ile musiales dac w lape aby
        zalatwic zabieg,operacje ,badania i jak Cie traktowano jak nie dales ,ile
        czekales w kolejce na operacje jak dales a jak nie miales i czy pomimo tego
        jestes zadowolony z leczenia zrobiono dla Ciebie to powinno w danym przypadku
        itd .Niestety mam US nie zaglada i nie pyta za co kupil mieszkanie czy nowy
        samochod ale jak ktos za granica ucziwie zarobil ale na czarno charowal bo czsem
        tak musial to jest przestepstwo dopiero dla US i trzeba zrobic domiar 70%
        wartosci.Oczywiscie nalezy im sie godziwa zaplata i pielegniarka (ale tym co
        rzeczywiscie chca sie opiekowac chorymi a nie laske robic o wszystko jak sie
        poprosi )ale za tym tez idzie odpowiedzialnosc za prawidlowe leczenie i bledy
        lekarskie i jakosc uslug ale o tym nie chce sie pamietac.Do nikogo nie dociera
        ,ze jak pacjent im placi nawet przez NFZ to ma prawo tez cos wymagac .Moze na
        swoim aby przetrwali i dobrze zarobili musielby zmienic podejscie do wszyskiego
        i bylaby normalna konkurencja o chorego dla szpitala.
        • sokrates22 Re: Prywatyzacja 08.02.08, 11:33
          ewapaw5 napisała:

          > Masz racje ,mozna zalozyc jako spolke prywatny szpital i zajac sie wszystkim a
          > nie tylko zadac ale chyba lepiej miec 3 fuchy i za nie brac 100zl min za
          > konsultacje w gabinecie prywatnym a pozniej przyjac na panstwwy oddzial


          Profesor za kosultacje w czasie pracy na państwowym bierze 200 PLN.
          Coś do tyłu z cenami,plombowanie zęba 170PLN,kanałowo 200PLN,
          proteza do 15 000 PLN.,koszt materiału i robocizny do protezy do 1000 zł:)))

          Ach ci biedni lekarze,trzeba im dołożyć -kijem chyba.:))))
          • sokrates22 Re: Prywatyzacja 08.02.08, 11:44
            >
            > Profesor za kosultacje w czasie pracy na państwowym bierze 200 PLN.
            > Coś do tyłu z cenami,plombowanie zęba 170PLN,kanałowo 200PLN,
            > proteza do 15 000 PLN.,koszt materiału i robocizny do protezy do 1000 zł:)))
            >
            > Ach ci biedni lekarze,trzeba im dołożyć -kijem chyba.:)))

            zapomniałem dodać

            Niestety taki doktór prototetk stomatolog wykazuje US .....:)))
      • lelontm2 Re: Prywatyzacja 08.02.08, 12:23
        To smieszne porownywanie dentystow z lekarzami. Koszty leczenia szpitalnego sa
        duzo wyzsze. Operacje to czasem kilkadziesiat tysiecy zlotych. Sa prywatne
        kliniki, ale nie przeprowadzaja najdrozszych zabiegow. Nie slyszalem o prywatnej
        klinice kardiochirurgii. plombowanie zeba za 100 zlotych to nie operacja za 7
        tys zlotych. Stac Cie na to? A tez nie wiem jak to wyglada z finansowaniem z
        NFZ. Prywatne szpitale na razie raczej nie moga stanowic konkurencji dla
        panstwowych, ktore dostaja kase z budzetu.
        • jml13060 Re: Prywatyzacja 08.02.08, 13:03
          To nie jest smieszne. Nie pisalem do smiechu.

          W innych krajach prywatne szpitale jakos (dobrze) funkcjonuja na
          zasadach rynkowych i wykonuja te drogie zabiegi. Wystarczy zapytac,
          jak oni to robia ? Z pewnoscia podpowiedza, bo nie jest to tajemnica
          panstwowa (systemy ubezpieczen, a nie jeden dziurawy wor typu NFZ).
          Wystarczy te rady zastosowac i nie musimy silic sie na oryginalnosc -
          na polski model lecznictwa. Panstwowe instytucje sa wszedzie tam na
          kiepskim poziomie.

          Tylko, ze polscy medycy nie chca takiego efektywnego modelu
          funkcjonowania sluzby zdrowia, w ktorym dziala konkurencja.

          Dlaczego ? Dlatego, ze konkurencja miedzy instytucjami i medykami
          wymusza wydajnosc, odpowiedzialnosc, jakosc i zwiekszanie poziomu
          wiedzy medycznej.

          Uwazam, ze skandalem jest utrzymywanie branzowych sluzb zdrowia -
          kolejowej, wojskowej, rzadowej, .... To jest sprzeczne z konstytucja
          i zasada rownosci obywateli.
          • lelontm2 Re: Prywatyzacja 08.02.08, 13:13
            Nie sa smieszne prywatne szpitale, ale porownywanie uslug dentystycznych do
            operacji. Nie ta skala. Tez jestem za prywatnymi szpitalami, tylko zastanawiam
            sie jak mialyby funkcjonowac. Skladka na zachodzie jest wyzsza i nie mowie o
            procentach, ale o sumach. Pewne koszty sa zblizone np. ceny sprzetu, ceny lekow.
            To oznacza, ze polskie szpitale maja tej kasy mniej na zabiegi. Interesuja mnie
            tez prywatne ubezpieczalnie. Czy beda musialy ubezpieczyc kazdego pacjenta,
            ktory tylko bedzie chcial. Jesli nie, to zdrowi pacjenci beda w prywatnych
            ubezpieczalniach, natomiast starzy i kosztowni, wymagajacy dlugotrwalej opieki w
            panstwowych. Nic sie nie zmieni. No ale to juz pole do popisu dla politykow.
            • jml13060 Re: Prywatyzacja 08.02.08, 14:11
              To naiwnosc oczekiwac, ze biedni beda mieli tak samo, jak
              bogaci. "Takie rzeczy to tylko w Erze" :-))).

              Zawsze osoby zamozne beda mialy lepsza ochrone zdrowia, lepsze
              samochody, lepsze mieszkania, lepsze ... lepsze ... . Jedynie
              komunisci wierzyli w rownosc ... ale ten eksperyment realizowali
              tylko na spoleczenstwie, nie na sobie. Oni - owi swiatli wodzowie w
              sluzbie spoleczenstwu - mieli swoje szpitale, swoich lekarzy, lepszy
              dostep do lekarstw, swoje osrodki wczasowe, ... wszystko o lepszym
              standardzie niz cala reszta.

              Stad pomysly o koszykach medycznych uslug gwarantowanych w ramach
              standardowego ubezpieczenia, no bo oferowanie pelnej skali leczenia
              i dla wszystkich zruinuje kazdy budzet.

              Naprawde, jak cos dobrze dziala w innych panstwach, to warto
              zapytac, skorzystac z takich doswiadczen i rozwiazan.

              A to, ze Polska jst biedna ... nalezy przyjac do wiadomosci i nie
              oczekiwac poziomu opieki medycznej takiego, jaki maja obywatele
              Arabii Saudyjskiej. Sa tacy, co maja jeszcze gorzej - cieszmy sie,
              za nasza skladka zdrowotna zapewnia budzet polskiej sluzby zdrowia
              wiekszy niz w Burkina Faso.
        • jml13060 Re: Prywatyzacja 08.02.08, 13:07
          I jeszcze jedno - potuluje zlikwidowac gabinety stomatologiczne w
          przychodniach rejonowych. Tam sie lecza tylko rodziny i znajomi
          zatrudnionych tam dentystow.

          A z jakiej racji ja mam placic za te prywate ?

          Jak kiedys poszedlem, to kazali mi czekac 1/2 roku. Spodziewam sie,
          ze jakbym sie wreszcie doczekal, to dostalbym tak w kosc (w zeby) ze
          by mi sie odechcialo leczenia w panstwowym gabinecie
          stomatologicznym.
    • kachaa17 Płacz nad listą płac kliniki 08.02.08, 10:53
      jakos nie chce mi się wierzyć w te wysokie pensje administracji szpitala. Ja
      jeszcze 3 miesiące temu pracowałam właśnie w administracji szpitala w Warszawie,
      w dziale rozliczeń. Odeszłam ze min. ze względu na pensje. Zarabiała 1300 zł na
      rękę. Mama wyższe wykształcenie, znam angielski i rosyjski. Panie księgowe
      zarabiają tylko ciut więcej. więc nie chce mi się wierzyć w takie informacje,
      chyba, ze to wyjątek od reguły.
      • pierot6 Za ten stan odpowiada PIS i Religa.... 08.02.08, 11:00
        I aferzysta Piecha...
      • szoszan Re: Płacz nad listą płac kliniki 08.02.08, 11:11
        Może być tak,że dodatki funkcyjne w ACK są bardzo wysokie np.2000zł
        dla kierownika pralni(pralnia na ACK oferuje swoje usługi kilku
        innym szpitalom z Pomorza)i 1000zl dla z-cy.Bywa tak,że szary
        pracownik(objetnie czy lekarz, pielegniarka,salowa)
        dostaje "gołą"pensję+ew.premia, a pracownicy partycypujący w zyskach
        zakładu lub dzielący pieniądze dla innych zarabiaja najwyzsze
        stawki+ wysokie dodatki za różne obowiazki:np.gotowość do pracy,
        funkcyjne,premia od obrotu(np.przy zamówieniach publicznych) itp.
        Ja przy okazji pana od zamówień zapytałabym o jego rzeczywistą
        odpowiedzialność przed prokuratorem przy "uczciwych "przetargach na
        sprzęt med.,opatrunki, komputery czy zaluzje do gabinetów.
        jakoś nie słychać,aby prokurator komuś na ręce od zamówień
        publicznych spoglądał.
    • euro67 Skandal! 08.02.08, 11:01
      Te pensje sa wyzszeni natzw. zachodzne np we Francji gdzie koszty
      zycia (czynsze) sa duzo wyzsze, a w szpitalach nie brakuje na
      zabiegi. To SKANDAL!!!!!!!!
      • aron2004 Re: Skandal! 08.02.08, 11:03
        bo lekarze we Francji pracuja kilka razy bardziej wydajnie niz
        polscy lekarze - ot cała tajemnica
    • pawwe A kto siedzi? 08.02.08, 11:08
      Szpital bankrutuje - dyrektor siedzi. Naturalna kolej rzeczy, taka
      oczywista oczywistość, a w Polsce jakoś tego nie widać
    • and_nowak Bo służbę zdrowia trzeba zreformować 08.02.08, 11:12
      Pompowanie pieniędzy niczego nie da - chyba mamy czytelny i zrozumiały dla
      gawiedzi dowód.

      Argument, że ktoś obraca setkami milionów, więc powinien ileś-tam zarabiać jest
      głupi. Zawsze będzie obracał pieniędzmi większymi, niz jego zarobki, uczciwość
      nie zaczyna się od 10.000 brutto.

      Lepiej jest zatrudnić fachowca i stworzyć mu "nieprzemakalne" procedury (ale
      jednocześnie dające możliwość pracy). To pewnie nielegalne, ale taka osoba
      powinna składać deklaracje majątkowe - żeby utrudnić jej chowanie łapówek.

      Aha, fachowiec ma zarabiać stawkę rynkową. Może to być 10.000, a może 5.000 -
      nie wiem.

    • gdkj Lepiej prać brudne prześcieradła niz leczyć. 08.02.08, 11:18

Pełna wersja