Ks. Michał Heller laureatem nagrody Tempeltona

    • profanum_vulgus Dyktatura współczesnej nauki. 12.03.08, 14:52
      Dzisiejszym naukowcom ksiązki nosić tym z czasów nowożytnych.
      Obecnie powszechnie przyjęte teorie i hipotezy przyjmuje sie
      jako niezaprzeczalne prawa. Ciemnogród i średniowiecze.
      • lava71 Re: Dyktatura współczesnej nauki. 12.03.08, 15:06
        "Przyjmowanie za niezaprzeczalne prawa" ... to pojęcie jest nieznane w nauce
        gdzie wszystko się bada, testuje i dowodzi.
        • mozart Re: Dyktatura współczesnej nauki. 14.03.08, 20:12
          Kosmologia operuje takimi energiami, ze my na ziemi nie bedziemy mogli
          zweryfikowac jej eksperymentalnie. Pozostaje wiec opis matematyczny (tym zajmuje
          sie wlasnie Heller). Tyle ze matematyka nie jest dziedzina skonczona (nawet nie
          moze byc!), wiec cholera wie jakie matematyczne rozwiazania zostana znalezione i
          zastosowane w kosmologii.
          Troche pokory. Nie wszystko w nauce da sie zweryfikowac...
    • eva15 Czy GW wykryje może, że to ksiądz-pedofil? 12.03.08, 15:05

    • d.o.s.i.a Ks. Michal Heller 12.03.08, 15:06
      Czy to nie przypadkiem ten, ktory powiedzial, ze Bog jest matematyka?
      Bardzo pozytywna osoba na tle tego calego katolickiego belkotu
      intelektualnego.
    • marcelam Bartoszewskiego pominęli? 12.03.08, 15:14
      Pominęli Bartoszewskiego? Czyli to żadna prestiżowa nagroda.
      • mieczsilver Re: Bartoszewskiego pominęli? 12.03.08, 22:09
        marcelam napisała:

        > Pominęli Bartoszewskiego? Czyli to żadna prestiżowa nagroda.

        Bo tu nie chodziło o nadużywanie pojęcia antysemityzmu i o dokumentowanie
        naukowe,że kłamstwo jest czynnikiem rozwoju intelektualnego człowieka.
    • dzakarta Ks. Michał Heller laureatem nagrody Templetona 12.03.08, 15:23
      Długo się tą forsą nie pocieszy. Juz biskupi ściągną z niego swoją
      dolę.
      • mieczsilver Re: Ks. Michał Heller laureatem nagrody Templeton 12.03.08, 21:46
        dzakarta napisał:

        > Długo się tą forsą nie pocieszy. Juz biskupi ściągną z niego swoją
        > dolę.

        Jak wieść niesie ma przeznaczyć na cele charytatywne,założyć fundację.
    • ka12332 phiii... 12.03.08, 15:31
      nauka.wiara.pl/?grupa=6&art=1160045085&dzi=1160002930&katg=
      • mieczsilver Re: phiii... 12.03.08, 21:55
        ka12332 napisał:

        > nauka.wiara.pl/?grupa=6&art=1160045085&dzi=1160002930&katg=

        Teologia to też nauka,ktora niestety nie nadąża za naukami przyrodniczymi.Stąd
        raczej powinna być formuła WIARA I ROZUM /encyklika JPII/,która aktualnie
        nabiera na sile już jako proces zbliżania ich do siebie.To nie stoi w
        sprzeczności z wiarą światopoglądową,że Boga nie ma.
    • panpaniscus "wysoka" to nie znaczy prestiżowa 12.03.08, 16:19
      Ta nagroda to dużo pieniędzy, a nie dużo prestizu. Pryznajmniej w świecie
      naukowców, w świecie księzy - może i tak.
    • vomitorium1 czy ktoś wie ? 12.03.08, 16:44
      czy ktoś wie
      jakie osiągnięcia naukowe
      ma Matka Teresa z Kalkuty ?
      • wet3 Re: vomitorium 12.03.08, 16:56
        vomitorium1 napisał:

        > czy ktoś wie
        > jakie osiągnięcia naukowe
        > ma Matka Teresa z Kalkuty ?

        Niezwykle!!! Przeprowadz sobie setki testow i ankiet i przeanalizuj
        fakt dlaczego katolicka siostra byla tak bardzo powazana i wrecz
        uwielbiana w spoleczenstwie niechrzescijanskim.
        PS - Bardziej nie mogles sie osmieszyc stawiajac takie pytanie? Zal
        mi Ciebie, mizerotko!
        • lava71 Re: vomitorium 12.03.08, 18:53
          no dobra była uwielbiana.
          A teraz odpowiedz na poprzednie pytanie. Jakie miała osiągnięcie naukowe?
      • astrotaurus Re: czy ktoś wie ? 13.03.08, 15:53
        vomitorium1 napisał:

        **czy ktoś wie jakie osiągnięcia naukowe ma Matka Teresa z Kalkuty ?
        **

        Działała na polu leczenia chorób i biedy cierpieniem. To bardzo
        dobra fuzja religii i nauk medycznych.
        A nie wiem na co poszła chomikowana przez nią kasa - czy może też na
        cele religijne? wtedy byłby znów związek ekonomii z religią...
        • mieczsilver Cynizm czy brak wyobrażni? 13.03.08, 20:20
          Syty głodnego nie zrozumie tak można tylko odpowiedzieć na ten
          komentarz.Mechanizmy łagodzenia bólu,czy nawet uruchamianie obronnych u
          człowieka to pole do popisu dla nauki.Być może nawet brak środków na
          konwencjonalną farmakologię będzie matką wynalazków?!Często ludzie medycyny
          stają przed zadziwiającym pytaniem,co znaczy obecność człowieka.
    • busz.pl Ks. Michał Heller laureatem nagrody Templetona 12.03.08, 16:58
      Ja jestem katolikiem wierzący i praktykujący, mój przyjaciel jest ateistą z
      rodziny o ateistycznych i socjalistycznych tradycjach , że się tak wyrażę. Inny
      mój kolega jest bardzo ale to bardzo krytycznie nastawiony do księży a kolejny
      dla odmiany czasem nawet RM posłucha. Wreszcie mam kolegę , który codziennie
      kupuje i wczytuje się w GW i wiecie co....? Jeszcze NIGDY nie pokłóciliśmy się o
      nasze poglądy na życie , politykę czy wiarę. Nie wyzywamy się od najgorszych ,
      nie "opluwamy jadem" i tak się zastanawiam jak to jest , że wielu forumowiczów
      postępuje zupełnie odwrotnie niż my?może po prostu ja i moi znajomi jesteśmy
      inteligentni:)
      • mieczsilver Re: Ks. Michał Heller laureatem nagrody Templeton 12.03.08, 21:59
        busz.pl napisał:

        > Ja jestem katolikiem wierzący i praktykujący, mój przyjaciel jest ateistą z
        > rodziny o ateistycznych i socjalistycznych tradycjach , że się tak wyrażę. Inny
        > mój kolega jest bardzo ale to bardzo krytycznie nastawiony do księży a kolejny
        > dla odmiany czasem nawet RM posłucha. Wreszcie mam kolegę , który codziennie
        > kupuje i wczytuje się w GW i wiecie co....? Jeszcze NIGDY nie pokłóciliśmy się
        > o
        > nasze poglądy na życie , politykę czy wiarę. Nie wyzywamy się od najgorszych
        > ,
        > nie "opluwamy jadem" i tak się zastanawiam jak to jest , że wielu forumowiczów
        > postępuje zupełnie odwrotnie niż my?może po prostu ja i moi znajomi jesteśmy
        > inteligentni:)

        Nie tylko,ale jeszcze i dobrze wychowani.
      • astrotaurus Re: Ks. Michał Heller laureatem nagrody Templeton 13.03.08, 15:57
        busz.pl napisał:

        **wielu forumowiczów postępuje zupełnie odwrotnie niż my?może po
        prostu ja i moi znajomi jesteśmy inteligentni:)**

        Zaraz tam inteligentni! ;)
        Tu na forum ptrzychodzimy tylko ze swoimi poglądami: jak są
        zbieżne, to nie ma o czym gadać, jak rozbieżne, to efekty są jakie
        są, zwłaszcza gdy rzecz dotyczy fundamentów życia, a forum
        gwarantuje anonimowość...
        • mieczsilver Re: Ks. Michał Heller laureatem nagrody Templeton 13.03.08, 17:16
          astrotaurus napisał:

          > busz.pl napisał:
          >
          > **wielu forumowiczów postępuje zupełnie odwrotnie niż my?może po
          > prostu ja i moi znajomi jesteśmy inteligentni:)**
          >
          > Zaraz tam inteligentni! ;)
          > Tu na forum ptrzychodzimy tylko ze swoimi poglądami: jak są
          > zbieżne, to nie ma o czym gadać, jak rozbieżne, to efekty są jakie
          > są, zwłaszcza gdy rzecz dotyczy fundamentów życia, a forum
          > gwarantuje anonimowość...
          >
          >Z tą anonimowością to chyba relikt po totalitarnych systemach,albo
          patologicznej demokracji.W POLITYCE i TP podpisuję się z imienia i nazwiska,a
          dla szerszej identyfikacji też Mieczsilver.
    • mozart I bardzo dobrze!!! 12.03.08, 17:17
      Znam jego naukowe ksiazki, jak chocby "Fizyka ruchu i czasoprzestrzeni" i wcale
      mi tam nie przeszkadza, ze Michal Heller jest ksiedzem. On nie ma problemow z
      rozdzieleniem miedzy wiara a religia.
      • pies_na_prawizne Re: I bardzo dobrze!!! 12.03.08, 17:20
        te pieniadze powinien przeznaczyc na zadoscuczynienie ofiarom
        gwaltow przez ksiezy zboczencow i pedofili (choc moralnych strat nie
        mozna przelozyc na finanse)
        • wet3 Re: czerwony pies 12.03.08, 19:50
          pies_na_prawizne napisał:

          > te pieniadze powinien przeznaczyc na zadoscuczynienie ofiarom
          > gwaltow przez ksiezy zboczencow i pedofili (choc moralnych strat
          nie
          > mozna przelozyc na finanse)

          Te pieniadze moglby z powodzenim (o ile zechce) na leczenie
          wscieklizny czerwonych psow!!!
    • jancio7 Bardzo radosna informacja 12.03.08, 17:18
      Ks. Prof. Michał Heller jest Wielki. Gratulacje! Przy tej okazji dziękuje za
      wszystkie napisane przez Księdza książki i różne artykuły. Wszystkiego dobrego
      Księdzu życzę.
      • pies_na_prawizne Re: Bardzo radosna informacja 12.03.08, 17:21
        jancio7 napisał:

        > Ks. Prof. Michał Heller jest Wielki. Gratulacje! Przy tej okazji
        dziękuje za
        > wszystkie napisane przez Księdza książki i różne artykuły.
        Wszystkiego dobrego
        > Księdzu życzę.
        -------------------


        a ile ich przeczytales, jesli laska????
        • jancio7 Re: Bardzo radosna informacja 12.03.08, 17:42
          Przeczytałem ich niestety tylko kilka a oto ich tytuły:"Kosmiczna przygoda
          Człowieka Mądrego", "Wszechświat i Słowo", "Filozofia świata", "Moralność
          myślenia", "Drogi myślących", "Fizyka ruchu i czasoprzestrzeni", "Początek
          świata". Inne tytuły mam nadzieje przeczytać wkrótce. Zachęcam do czytania.
    • anti.war Gratulacje dla prof. ks. Hellera 12.03.08, 18:43
    • lava71 kategoria 12.03.08, 18:58
      a tak już na sam koniec.
      Ten artykuł powinien był trafić do innej kategorii a nie nauka. Kolejny przykład
      mieszania religii z nauką. Przykre
    • mieczsilver Zbliżanie wiary do rozumu 12.03.08, 21:43
      Jest procesem ciągłym,w którym ksiądz Michał profesor Heller swoimi
      osiągnięciami potwierdza,że jest procesem żywym.Miałem możliwość słuchać we
      Wrocławiu w ramach Studium Generale jego przemyśleń na temat "Czas Kosmosu i
      czas człowieka".Teologię ujął jako naukę,ale z jednoczesną oceną,że nie nadąża
      ona za naukami przyrodniczymi.Światopoglądowo reprezentując wiarę,że Bóg jest
      daje świadectwo,że jest Prawda Absolutna i jej osiągnięcie leży po stronie nauk
      przyrodniczych.Jest to zgodne z osiągnięciem ewolucji tradycji wiary
      chrześcijańskiej i jej uświęconej myśli filozoficznej,że Bóg jest Prawdą,kto
      szuka prawdy szuka Boga,choćby sam o tym nie wiedział.
      Godzi się tu przypomnieć jego autorstwa interpretację einsteinowskiej myśli,że
      "Bog jest wyrafinowany,ale nie jest złośliwy":
      WYRAFINOWANY,bo matematyka dopuszcza bardzo wiele światów,z których Bóg nie
      wybrał najprostrzego;NIEZŁOŚLIWY,bo do badania mamy taki świat,który można
      badać."To cała moja filozofia",tak w SPOTKANIACH Z NAUKĄ książce wydanej w roku
      1974 przez SIW ZNAK wyraził się laureat nagrody.Szczęść mu Boże.
    • sarmata Matka Teresa tez jest laureatka nagrody Tempeltona 13.03.08, 08:55
      Jesli Matka Teresa zostala nia uhonorowana, to od razu wiadomo co
      faktycznie ta nagroda ma wspolnego z nauka. Nagroda Tempeltona
      przyznawana jest przez amerykanskich fundamentalistow i
      kreacjonistow, oraz tych, ktorzy chca dowiesc, ze miedzy religia i
      nauka nie ma zadnych sprzecznosci.
      Nie jestem pewien, czy ks. profesorowi wypada przyjac tak wysoka
      nagrode pieniezna po opublikowaniu przez Watykan uzupelnionego
      zestawu grzechow smiertelnych, do ktorego zaliczono nadmierne
      bogacenie sie.
      • mieczsilver Nauka wiary 13.03.08, 14:44
        Zawsze mnie zastanawiało dlaczego jest Kongragacja Nauki Wiary,a nie religii?!Ta
        dyskusja i w tym względzie może wiele wyjaśnić.Uczyć wiary dziecko tym bardziej
        jakie to wzniosłe,a zarazem trudne aby mogło rozwijać się rozumnie.Z pewnością
        jak przy każdej nagrodzie w tle jest polityka historyczna.Matka Teresa może
        wiele nauczyć,ale jak zostały wykorzystane pieniądze to też warto wiedzieć.Tak
        na marginesie trwa dyskusja co to jest ateizm?W moim pojęciu w kontekście teizmu
        to jednak wiara,ża Boga nie ma.
        • astrotaurus Re: Nauka wiary 13.03.08, 16:07
          mieczsilver napisał:

          **Tak na marginesie trwa dyskusja co to jest ateizm?W moim pojęciu w
          kontekście teizmu to jednak wiara,ża Boga nie ma. **

          Chłopie, opamiętaj się!
          Nie ma żadnej dyskusji "co to jest ateizm". To tylko Ty nie możesz
          przezyć, że on znaczy po prostu to co znaczy:
          a-teizm, czyli nie-teizm, czyli zaprzeczenie teizmu.

          Trzeba mieć umysł nieźle pokierewzowany wiarą i tym waszym
          bełkotliwym pustosłowiem, zeby twierdzić, iż brak wiary to jest
          wiara.
          Ty mówisz bezpodstawnie: "bóg jest" - jesteś teistą.
          Ja mówię sensownie : "zmyślasz" - jestem a-teistą.
          Koniec, amen, szlus.
          Przyswajasz? Pewnie nie.... :(
          • mieczsilver Re: Nauka wiary 13.03.08, 17:23
            Ten punkt widzenia jest mi bardzo znany i odnosi się do Boga osobowego,tu pełna
            zgoda.A co z filozoficznym,choćby tym,że Bóg jest PRAWDĄ?!
            • mieczsilver Re: Nauka wiary 13.03.08, 17:30
              mieczsilver napisał:

              > Ten punkt widzenia jest mi bardzo znany i odnosi się do Boga osobowego,tu pełna
              > zgoda.A co z filozoficznym,choćby tym,że Bóg jest PRAWDĄ?!

              Einstein miał wiarę,że Bóg jest Wyrafinowany,ale Niezłośliwy.Ładnie to
              zinterpretował przecież Michał Heller,o czym wspominałem.Ale okazuje się,że są
              ludzie,którzy budują system bez szkoły wiary.
        • lava71 Re: Nauka wiary 13.03.08, 21:32
          Wiara, że nie ma żadnych sił nadprzyrodzonych to bardziej antyteizm. Ateizm to
          po prostu wyłączenie kategorii "religia" ze strefy postrzegania i oceny.
          • mieczsilver Re: Nauka wiary 14.03.08, 07:11
            lava71 napisał:

            > Wiara, że nie ma żadnych sił nadprzyrodzonych to bardziej antyteizm. Ateizm to
            > po prostu wyłączenie kategorii "religia" ze strefy postrzegania i oceny.

            Ateizm to zaprzeczenie istnienia Boga osobowego,a co z filozoficznym?Jak nazywa
            się ta wiara,że Boga nie ma?!
            To pytanie kieruję do "astrotaurusa" i "mrzorby".
            • lava71 Re: Nauka wiary 14.03.08, 09:01
              Zaprzeczenie to jednak anty teizm.
              Moim zdaniem takiego właśnie należy dokonac podziału. .. na tych co uważają, że
              temat religii wogóle istnieje i takich, którzy zajęli się innymi sprawami. Ci co
              wogóle postrzegają tą tematykę są do podzielenia na tych pro i anty.
              • mieczsilver Re: Nauka wiary 14.03.08, 10:18
                To już jest,a nawet są podziały wtórne.Pierwotny to zaczyna się od żródła praw
                stworzenia i natury,a więc światopoglądu na powstawanie Wszechświata,a teraz
                nawet się okazuje,że możliwych i Wszechświatów.Na Ziemi wraz życiem powstały
                wartości przy ciągle stojącą przed człowiekiem tajemnicą życia i śmierci.Jak
                tajemnica to hipotez nieskończenie wiele.PRAWDA SIĘ RAZEM DOCHODZI I CZEKA.
                • lava71 Re: Nauka wiary 14.03.08, 13:23
                  Myślę, że dotychczasowe rozważania na temat świata i jego stworzenia były
                  skażone poczuciem, że człowiek jest jedyną inteligentną jednostką w świecie.
                  Więcej, były to rozważania przetykane niewiedzą, zgadywankami ... i z czasem w
                  coraz większym stopniu wiedzą.
                  To co my ludzie powinniśmy teraz zrobić to dokonać pewnego rodzaju uogólnienia
                  myślowego. Po pierwsze umieścić Ziemię w jej prawowitym miejscu a nie w środku
                  świata, po drugie zrewidować myślenie na temat sposobu powstawania życia i
                  miejsca gdzie mogło by powstać.
                  Pojawienie się w historii człowieka wszystkich tych sił nadprzyrodzonych było
                  wynikiem naszej niewiedzy i złej perspektywy patrzenia. Gdy dokona się już
                  takiego "przejścia" to nagle okazuje się, że znikają obszary, które do tej pory
                  wypełnione były różnego rodzaju bytami nieokreślonymi i nieprawdopodobnymi.
                  Dopiero teraz dochodzimy do tych pierwotnych podziałów. To co kiedyś ludzkość
                  uważała za jedyne i najważniejsze obecnie ginie w mroku zapomnienia. Gdzie
                  podziały się te wszystkie religie starych cywilizacji? ... odeszły gdy zostały
                  wyparte przez wiedzę. Mam szczerą nadzieję, że przyszłe pokolenia dokonają
                  ostatecznego zamknięcia tej części naszej historii. Wszyscy bogowie, żywioły i
                  inne byty znajdą wspólne miejsce w mitologii ... a może i bajkach dla naszych
                  dzieci.
            • astrotaurus Re: Nauka wiary 14.03.08, 10:17
              mieczsilver napisał:

              **Ateizm to zaprzeczenie istnienia Boga osobowego,a co z filozoficznym?**

              Wydaje się, że jesteś miłym człowiekiem, ale jako rozmówca jesteś, wybacz,
              poniżej krytyki.

              Ateizm to jest nieuznanie teizmu. Bez względu na to jaki jest ten teos.
              I ateizm nie jest i nie musi być wcale zaprzeczeniem boga jakiegokolwiek.
              Ja np. jestem ateistą wielotysiąckrotnym. Ty zresztą też.
              Wierzysz w Zeusa? Nie, jesteś ateistą w tym względzie.
              Wierzysz w Mannitou? Nie, jesteś ateistą w tym względzie.
              Itd, teistą jesteś tylko w przypadku jednego boga, a ja po prostu w żadnym. :D

              Podaj dowolną cechę jakiegokolwiek boga. Cechę, którą możesz udowodnić i ja też
              natychmiast stanę się teistą.

              Rozumiesz już coś choć z grubsza?

              Bóg osobowy, bóg filozoficzny.... Ty masz taką skazę na umyśle, że kiedy mówisz,
              widzisz, słyszysz słowo "bóg" w Twojej głowie rozdyma sie ono do jakiejś
              cudownej nieogarnialności. A przypomnij sobie czego Cię uczyli w podstawówce i
              przeczytaj sobie te słowa, tylko te słowa: "bóg filozoficzny".
              I powiedz co to jest ten "bóg filozoficzny", o czym Ty chcesz w ogóle rozmawiać,
              dlaczego akurat teraz takiego twora do wątku wcisnąłeś...


              **Jak nazywa się ta wiara,że Boga nie ma?! To pytanie kieruję do "astrotaurusa"
              i "mrzorby".**

              Wiara to wiara. Wiara w to, że boga nie ma nazywa się wiarą w to, że boga nie
              ma. Dziwne?
              Jeśli powiem, że taką wiarę można również nazwać ateizmem (choć antyteizm
              byłby dla Twoich celów lepszy), to zapewne uznasz, że skoro nazywam się ateistą,
              to jestem wierzący i w efekcie doznasz intelektualnego orgazmu, że jednak
              wciągnąłeś mnie w swoje bagienko umysłowe.
              To częsta przypadłość wierzących.

              Zamiast na kombinacjach alpejskich skup się lepiej na swoim konkretnym bogu, na
              udowodnieniu istnienia swojego boga.
              Bo nawet Heller gada o nim (nie wiem czy to ten sam bóg..?) enigmatycznie, nie
              wspomina w swoich pracach z obserwacji kosmologicznych o pewnym Żydzie i Żydówce
              co 2000 lat temu w kosmos żywcem polecieli, pierniczy coś o jakimś wielkim
              wybuchu i ani słowa o raju...

              Ale Heller jest daleko,a Ty blisko. Gadaj.
              • mieczsilver Re: Nauka wiary 14.03.08, 10:36
                Chyba inaczej rozumiemy definicję teizmu.W słowniku czytam,że chodzi o Boga
                osobowego,Heller wyznaje wiarę we wcielonego i to niekoniecznie tylko na
                Ziemi.Dopuszcza inne kultury.
                Bóg filozoficzny,na nim oparte są tradycje wiary bazujące na prawach
                przyrody.Nie podzielam ich w całości,bo też bazują na pobożnych kłamstwach aby
                tylko zadziwić.
                Mój Bóg filozoficzny to moja interpretacja skrótu myślowego Edyty Stein siostry
                Teresy Benedykty od Krzyża:"Bóg jest Prawdą...".
                Wielki wybuch to chipoteza powstania naszego Wszechświata,że nie wspomina Heller
                o raju,to dobrze,bo z pewnością zna biblijny model wszechświata w j.chebrajskim
                opisany.To namacalny dowód jak Bóg narodu wybranego zafalsyfikował dzieło
                swojego stworzenia.Obstaję przy swoim,że nauka wiary to rzecz zarówno jak ważna
                tak zarazem trudna aby nie zrobić sobie wody z mózgu.Sobie to jeszcze pół
                biedy,ale innym to już cała bieda bo do faszyzmu może być blisko vide
                judeofaszyzm.
                • lava71 Re: Nauka wiary 14.03.08, 13:44
                  Tak czytam Twoje wypowiedzi i cały czas doświadczam uczucia, że mimo swojej
                  wiedzy i kultury, nie możesz wyskoczyć z tej bańki, która zamyka w sobie pojęcia
                  wiary i niewiary. Operujesz pojęciami, które zawsze odnoszą sie tylko do tych
                  dwóch stanów. Starasz się utożsamiać ateistów z ludźmi którzy wierzą .. że coś
                  tam. I dopuszczasz nawet aby to była wiara w to, że nie ma boga bo wciąż
                  pozostaje to w tym samym świecie zdarzeń. Problem w tym, że ateista to osoba,
                  która odrzuca nie tylko wiarę ale właśnie tą bańkę czy posługując się logiką,
                  zbiór pojęć i zachowań związanych z religią w ogóle. Ateista to właśnie ktoś kto
                  potrafi spojrzeć na religię z zewnątrz i nie musi już używać jej właściwych
                  stanów (wiara/niewiara).
                  Wciąż będę postulował, że zaprzeczeniem teizmu jest anty teizm, który jest swego
                  rodzaju dopełnieniem zbioru zdarzeń klasy "religia". Ateizm jest swego rodzaju
                  super zbiorem ... klasą pojęć która zawiera w sobie "religię". Podział jakiego
                  dokonujesz (bóg osobowy i filozoficzny) zamykają się w religii i to tylko w tej
                  części którą obejmuje teizm.
                  • mieczsilver Re: Nauka wiary 14.03.08, 14:13
                    Ateista jest zaprzeczeniem tylko i wyłącznie wiary w Boga osobowego.Tak czyt o
                    teiżmie czytam w słowniku j.polskiego:"Pogląd filozoficzno religijny uznający
                    poza przyrodą i ponad pzyrodą jednego osobowego Boga,będącego stwórcą świata i
                    rządzącego nim".Ateizm jest zaprzeczeniem podstawowej reguły.Tak to
                    rozumiem,może żle?!Co do wszelkich sił wpływających na równowagę we
                    Wszechświecie,to warto posłuchać samego Hellera.Dużo na ten temat publikuje.
                    • astrotaurus Re: Nauka wiary 14.03.08, 14:31
                      mieczsilver napisał:

                      **Ateista jest zaprzeczeniem tylko i wyłącznie wiary w Boga osobowego.Tak czyt o
                      teiżmie czytam w słowniku j.polskiego:"Pogląd filozoficzno religijny uznający
                      poza przyrodą i ponad pzyrodą jednego osobowego Boga,będącego stwórcą świata i
                      rządzącego nim".Ateizm jest zaprzeczeniem podstawowej reguły.Tak to
                      rozumiem,może żle?!**

                      Tak to rozumiesz i może dobrze. Ale takie duperelne różnice słownikowe nie m,aja
                      ządnego znaczenia, kiedy w dowlnej chwili dowolny wierzący może sobie
                      powiedzieć, że on wierzy w bezosobowego eterycznego demiurga, który sama myślą
                      stworzył co chciał i bez dotykania naszego wszechswiata, nie angażując żadnego
                      kwanta energii w żadnej postaci podyktował biblię.

                      Bajka to bajka i ja nie chcę bezsensownie wnikać w stopień bajkowości bajkowych
                      stworów. Jeśli chcesz o czymś konkretnie porozmawiać - proszę bardzo, ale , do
                      diabła, konkretnie: o jakim bogu, po co itd !


                      **Co do wszelkich sił wpływających na równowagę we Wszechświecie,to warto
                      posłuchać samego Hellera.Dużo na ten temat publikuje.**

                      Jakbyś znał jakąś publikację, w której Heller rozpatruje wpływ jakiejś boskiej
                      siły na równowagę we wszechświecie to podrzuć link. Chętnie przeczytam. :D
                      • mieczsilver Re: Nauka wiary 14.03.08, 15:19
                        Temat jest nauka wiary.Nie znam publikacji Michała Hellera mówiącego o siłach
                        boskich.Chyba nie muszą podawać miejsca gdzie można zapoznać się z tytułami
                        dotyczącymi meritum sprawy językiem matematycznym zapisanych.
                        Co do bajek,to i na nich i legendach opierają się wszystkie póżniejsze i
                        hipotezy i tezy.
                        • lava71 Re: Nauka wiary 14.03.08, 15:26
                          "nauka wiary" - po raz kolejny użycie dwóch nieprzystających do siebie słów. To
                          nawet nie jest oksymoron ...
                          Czy bajka o Jasiu i Małgosi skłoniła stomatologów do wydania werdyktu, że
                          słodycze szkodzą zębom? ... a może kk na jej podstawie wprowadził pojęcie "brak
                          umiaru w jedzeniu ..."?
                          Uogólnianie typu "wszystkie" jest bardzo odważne.
                          • mieczsilver Re: Nauka wiary 14.03.08, 15:37
                            lava71 napisał:

                            > "nauka wiary" - po raz kolejny użycie dwóch nieprzystających do siebie słów. To
                            > nawet nie jest oksymoron ...
                            > Czy bajka o Jasiu i Małgosi skłoniła stomatologów do wydania werdyktu, że
                            > słodycze szkodzą zębom? ... a może kk na jej podstawie wprowadził pojęcie "brak
                            > umiaru w jedzeniu ..."?
                            > Uogólnianie typu "wszystkie" jest bardzo odważne.

                            Każda fantazja jest bajeczna.Rozmawiamy o nauce a z nią są związane
                            podstawy,motywy,potrzeby,ambicje i t.d.
                    • lava71 Re: Nauka wiary 14.03.08, 14:47
                      Znów piszesz tylko z perspektywy swojej "bańki", tak jak by poza nią już nic nie
                      istniało.
                      1. Słowniki mają to do siebie, że są już nieaktualne w momencie wydania.
                      2. Trzeba brać poprawkę na poglądy osób, które tworzyły definicje. Pomijając już
                      fakt z p.1, że definicje się zmieniają.
                      3. Najważniejsze ... każdy ma własny rozum i sam powinien dokonywać ocen i
                      klasyfikowania zjawisk. Na tym oparty jest rozwój cywilizacyjny. Gdybyśmy
                      wiernie trwali przy pierwotnych definicjach to nadal posługiwalibyśmy się
                      prawami spisanymi na glinianych tabliczkach za pomocą pisma klinowego.
                      A tak na koniec. Jeżeli teizm oznacza wiarę to musi znajdować się pojęcie do
                      niego przeciwne. Np niech to będzie anty teizm.
                      A jeżeli istnieją ludzie, których można opisać powyższymi cechami to można ich
                      zamknął we wspólnym zbiorze osób "religijnych". Przy czym zbiór ten nie stanowi
                      zbioru pełnego ... dopełniają go ludzi, którzy odrzucili "religijność" w ogóle.
                      Nie można ich opisać jako wierzący i niewierzący ponieważ te dwa pojęcia
                      zdefiniowane są tylko w klasie zbioru "religia".
                      Biorąc pod uwagę takie podejście do grupowania ludzi, wszystkie definicje, które
                      nie uwzględniają czegoś więcej niż "religijność" po prostu są błędne.
                      • mieczsilver Re: Nauka wiary 14.03.08, 15:23
                        Są jescze podzbiory i sam nie wiem do jakiego pasuję?!Nie zastanawiam się bo nie
                        chcę sobie robić wody z mózgu.Mam przekonanie,że jednak przed MATEMATYKĄ musi
                        być PRAWDA i to mi wystarczy.
                        • lava71 Re: Nauka wiary 14.03.08, 15:33
                          Prawda i fałsz są pojęciami logiki i zawierają się w matematyce.
                          Tylko porządkowanie pojęć i zagadnień jest ratunkiem przed uwodnieniem mózgu.
                          • mieczsilver Re: Nauka wiary 14.03.08, 15:41
                            lava71 napisał:

                            > Prawda i fałsz są pojęciami logiki i zawierają się w matematyce.
                            > Tylko porządkowanie pojęć i zagadnień jest ratunkiem przed uwodnieniem mózgu.

                            Z tym się zgadzam,ale dodam,że bez uwodnienia mózg się może przed czasem
                            zlasować.Może to znaczy,że nie musi przed tym zapobiega wysiłek fizyczny.
                            • lava71 Re: Nauka wiary 14.03.08, 15:49
                              ;) pozdrawiam i życzę miłego weekendu.
                              • mieczsilver Re: Nauka wiary 14.03.08, 15:55
                                lava71 napisał:

                                > ;) pozdrawiam i życzę miłego weekendu.

                                Dziękuję i z wzajemnością.Wybieram się właśnie na wykład V391 b - planeta,która
                                przetrwała dr Jadwigi Daszyńskiej Daszkiewicz.Pozdrawiam.
                • astrotaurus Re: Nauka wiary 14.03.08, 14:01
                  mieczsilver napisał:

                  **Chyba inaczej rozumiemy definicję teizmu.W słowniku czytam,że chodzi o Boga
                  osobowego**

                  Coś taki detalista?! A niech sobie będzie i bezosobowy, najbardziej metafizyczny
                  na świecie - przecież nawet taki swoją mocą boską może dowolnie ingerowac w losy
                  wszechświata. Umysły ludzi wierzących pokonaja każdą przeszkodę! A dla istoty
                  rzeczy nie ma to znaczenia jak bardzo , czy jeszcze bardziej cudowny i
                  wszechmocny jest bóg. :D


                  **Bóg filozoficzny,na nim oparte są tradycje wiary bazujące na prawach przyrody**

                  Jesteś naćpany? Pytałem Cię co to jest za twór - nie powiedziałeś. Za to mówisz
                  co się na nim opiera, ale też nie mówisz co to takiego jest co się na nim
                  opiera, bo po mojemu to jest kolejny dziwoląg językowy.


                  **Mój Bóg filozoficzny to moja interpretacja skrótu myślowego Edyty Stein
                  siostry Teresy Benedykty od Krzyża:"Bóg jest Prawdą...".**

                  Taaaa... bóg jest matematyką, bóg jest prawdą... i czym jeszcze ?
                  Co jeszcze zechcesz nazwać bogiem i po co, skoro to już ma swoją nazwę?
                  A po drugie co to jest Twoja interpretacja skrótu myślowego? Występujesz tu w
                  swoim imieniu i mówisz za siebie, więc skupiaj się własnie natych "swoich
                  interpretacjach", na tym, za co będziesz w stanie odpowiadać.


                  **Wielki wybuch to chipoteza powstania naszego Wszechświata**

                  Co to jest według Ciebie hipoteza w tym przypadku?
                  Znasz jakieś inne hipotezy na ten temat?


                  **że nie wspomina Heller o raju,to dobrze,bo z pewnością zna biblijny model
                  wszechświata w j.chebrajskim opisany.To namacalny dowód jak Bóg narodu wybranego
                  zafalsyfikował dzieło swojego stworzenia.**

                  Jaki model? Jaki dowód? Co tu, według Ciuebie, znaczy "zafalsyfikować"?
                  Mów do rzeczy. Inaczej będę musiał się na Ciebie pogniewać, bo już mnie zęby
                  zaczynaja boleć od Twojego ględzenia.


                  **Obstaję przy swoim,że nauka wiary to rzecz zarówno jak ważna tak zarazem
                  trudna aby nie zrobić sobie wody z mózgu**

                  Nauka wiary = robienie wody z mózgu.
                  Nie ma inaczej.
                  • mieczsilver Re: Nauka wiary 14.03.08, 14:30
                    Zostałem jednak sprowokowany,bo muszę odpowiedzieć do rzeczy:
                    1.Cytuję definicję teizmu w odpowiedzi do "lava71".Trzeba się czegoś trzymać.
                    2.Oczywiście,że jest dobrze otrzymać wychowanie ze szkołą wiary.Na wszystko co
                    jest niewiadome tak prostemu umysłowi jak mój sobie odpowiedzieć.
                    3.Nie używam środków peychotropowych,proszę sobie uwagę zostawić dla siebie,a
                    może i do siebie?!
                    4.Rózne przymioty przypisuje się Bogu,nawet Einstein wprowadził w zakłopotanie
                    mówiąc o nim,że jest WYRAFINOWANY i NIEZŁOŚLIWY.Heller dał do tego swoją
                    interpretację.
                    5.Oczywiście wielki wybuch staje się chipotezą anjbardziej prawdopodobną,ale nie
                    jedyną.
                    6.Model wszechświata z hebrajskim opisem jest dostępny w materiałach
                    żródłowych.Proszę być łaskawy i zaniechać gniewnej emocji.Ból zębów od
                    myślenia,pierwsze słyszę,może to jakiś cud?!
                    7.Różnie ludzie podchodzą do przymusu pobierania nauk w tym i nauki wiary.Mnie
                    to nie idzie opornie,nie odczuwam,aby w głowie coś chlipało.
                    • astrotaurus Re: Nauka wiary 14.03.08, 14:45
                      mieczsilver napisał:

                      **4.Rózne przymioty przypisuje się Bogu,nawet Einstein wprowadził w zakłopotanie
                      mówiąc o nim,że jest WYRAFINOWANY i NIEZŁOŚLIWY.Heller dał do tego swoją
                      interpretację.**

                      No, dodaj jeszcze , że Einstein był głęboko wierzącym, religijnym człowiekiem.
                      A Ty? Czy Ty wierzysz w tego samego boga co Einstein?


                      **.Model wszechświata z hebrajskim opisem jest dostępny w materiałach
                      żródłowych.Proszę być łaskawy i zaniechać gniewnej emocji.Ból zębów od
                      myślenia,pierwsze słyszę,może to jakiś cud?!**

                      Stary, całą biblię strawiłem raz! Wyrywkami wiele. Nie jestem i nie mam ambicji
                      być biblioznawcą. Na podstawie tego co przeczytałem w kategorii faktografii
                      odrzuciłem ją po prostu w całości.
                      Jeśli przywołujesz coś jako argument, to powiedz o co Ci chodzi. Znajomość
                      modelu świata z biblii w wersji hebrajskiej na pewno nie należy do kanonu wiedzy
                      współczesnego człowieka. A już nadążenie za Twoimi myślami (to eufemizm - żeby
                      nie było!) jest z założenia niemożliwe.


                      **.Różnie ludzie podchodzą do przymusu pobierania nauk w tym i nauki wiary.Mnie
                      to nie idzie opornie,nie odczuwam,aby w głowie coś chlipało.**

                      Ciasne umysły tak mają. W otwartych ciągle coś chlipie i domaga się więcej i
                      więcej treści.
                      • mieczsilver Re: Nauka wiary 14.03.08, 15:34
                        Nie wiem w jakiego wierzył twórca teorii względności.Z pewnością jego wiary pod
                        względem jakości bym nie zrozumiał,ciasny mój mózg niestety.Rozumiem natomiast
                        interpretację Michała Hellera odnoszącą się do WYRAFINOWANY i NIEZŁOŚLIWY.
                        Też nie jestem zainteresowany studiowaniem biblii,ale chyba zupełnie z innego
                        powodu.O wiele ciekawsze sa żródła Summerów.Z modelem biblijnego Wszechświata
                        mogłem zapoznać się słuchając jednego z toruńskich profesorów,który rozprawiał o
                        aktualnych na bazie ewolucji myślenia człowieka o Wszechświecie.Pojawił się tam
                        nawet E.Kant.
                    • lava71 Re: Nauka wiary 14.03.08, 15:01
                      "szkoła wiary" - co to za dziwoląg językowy?

                      Einstein żył daaaawno temu. Biorąc pod uwagę szybkość ewolucji (rewolucji) w
                      myśleniu ludzi, jego prywatne poglądy na sprawy "religijne" przedatowały się już
                      n razy. W tego punktu widzenia to było eony temu.
                      "Model wszechświata z hebrajskim opisem" - a co to za odnośnik do mitologii?
                      Przykładając do to skali jak powyżej to taki opis jest beznadziejnie nieaktualny
                      (dlaczego sie spytasz? .. a no bo pisany według ówczesnego poziomu wiedzy o
                      wszechświecie, który można w skrócie opisać jako "na bardzo wczesnym stadium
                      rozwoju")

                      "nauka wiary" - znowu jakieś niezrozumiałe zestawienie dwóch wyrazów.
                      • lava71 Dawkins ... 14.03.08, 15:20
                        Tak odchodząc na chwilę od głównego wątku myślę, że Dawkins popełnił niechcący
                        błąd publikując swoją książkę "Bóg urojony" w takiej a nie innej postaci. Jego
                        książka to w pewnym sensie starcie się z teistami na ich "gruncie" i za pomocą
                        ich "broni" (pojęć). Punkt po punkcie dokonuje naukowej analizy w celu pokazania
                        prawdy. Problem w tym, że teizm w swoich fundamentach wiary odrzuca naukę
                        całkowicie a więc i język Dawkinsa. To jak mówienie do ludzi w języku, którego
                        nie znają i nie chcą się nauczyć.
                        Drugim dużym minusem tej książki jest sama jej "naukowość". Ludzi, którzy są w
                        stanie zrozumieć jej przesłanie jest po prostu drobna garstka, która jeżeli
                        rozumie to i tak od dawna już podziela te idee.
                        Sięgając po tą książkę miałem nadzieję, że oto pojawia się lektura, która trafi
                        pod strzechy i będzie czymś w rodzaju "tablic matematycznych" czy prostym i
                        zrozumiałym opisem całego zagadnienia genezy wierzeń.
                        Mimo to należy się duże uznanie Dawkinsowi za próby pokazania ludziom, że świat
                        jest dużo prostszy i naturalniejszy niż nam religie podają.
                        • mieczsilver Re: Dawkins ... 14.03.08, 15:51
                          Jestem świadom pobożnych kłamstw,vide biblijny model Wszechświata.Cały dalszy
                          wywód jest dla mnie,może lepiej nie mówić.Czytałem wypowiedż fizyka
                          teoretyka,którego miałem możliwość również słuchać bezpośrednio,że ksiąka
                          Dawkinsa jego jako ateistę wręcz obraża.Coś w tym musi być.Być może GroSSofile
                          go nagrodzą.
                          • lava71 Re: Dawkins ... 14.03.08, 15:57
                            Każdy ma prawo do własnego zdania ... byle bez zakus do jego wtłaczania innym na
                            siłę. Tak jak mówiłem, Dawkins niepotrzebnie wdał się w dyskusję na temat gdzie
                            nie obowiązuje język nauki.
                            • mieczsilver Re: Dawkins ... 14.03.08, 22:43
                              lava71 napisał:

                              > Każdy ma prawo do własnego zdania ... byle bez zakus do jego wtłaczania innym n
                              > a
                              > siłę. Tak jak mówiłem, Dawkins niepotrzebnie wdał się w dyskusję na temat gdzie
                              > nie obowiązuje język nauki.

                              Możliwe,książkę znam tylko z recenzji.
                      • mieczsilver Re: Nauka wiary 14.03.08, 15:45
                        Powiedzmy,że szkoła wiary to taki dziwoląg na mój własny uzytek.Z tego co wiem
                        to biblia stanowi dokument objawienia samego żydowskiego Boga,który wybrał
                        przecież sobie naród w tym właśnie celu.
    • mrzorba <a href="https://forum.gazeta.pl/forum/72,2" target="_blank">fo 13.03.08, 11:53
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=76903181
    • arkadiusz.knapik a ja u tego pana mam 4.5 z filozofii przyrody 14.03.08, 05:25
      bardzo sensowny wykład prowadził dla studentów interdyscyplinarnych i fizyków na
      wydziale fizyki na UJ. Wykład poświęcony tej części filozofii, która zrodziła
      naukowe podejście do poznawania świata, czyli filozofii opartej na aksjomacie,
      że własne tezy należy uzasadniać a żadne stwierdzenie nie podlegające
      weryfikacji nie ma racji bytu. Ten człowiek posiada ogromną wiedzę z zakresu
      historii filozofii i astrofizyki/teorii względności. Oczywiście są to ulubione
      tematy dla filozofów populistów, którzy lubią chwalić sie swoją wiedzą z zakresu
      "prawdziwej nauki", ale akurat Heller nie jest szpanerem, tylko bardzo
      konkretnym gościem. Ma wiedzę i jako fizyk rozumie o czym mówi w przeciwieństwie
      do wielu innych filozofów. O dziwo nawet jako teolog(ksiądz) potrafi
      relatywizować zjawiska i zwyczajnie po świecku abstrahować, co jest wśród kleru
      bezcenne. Gdyby było więcej takich księży, może zacząłbym znowu chodzić do
      kościoła nawet( na ciekawe dysputy filozoficzne, a nie na przypowieści o * marynie).
      • mieczsilver Nauki teologiczne odbiegają od przyrodniczych 14.03.08, 07:19
        Stąd właśnie słuszna ta jego teza.Czytając wypowiedż laureata w POLITYCE,to w
        kwestii uzasadnienia nagrody jako łączącej religię z nauką można powiedzieć,że
        pomost ten siega dalej bo wiary i rozumu.Ten pomost kształtuje nową hierarchię
        ważności PRAWDY przed MATEMATYKĄ.Oprócz świata fizycznego mamy do czynienia i z
        ożywionym,a wraz z życiem pojawiły się wartości.
      • brat_oblat Re: a ja u tego pana mam 4.5 z filozofii przyrody 16.03.08, 11:25
        Pan Heller kompromituje sie za kazdym razem kiedy stara sie wtracac
        do swojego wykladu religijne androny. To fizyk z wyksztalcenia,
        ktory chce wierzyc, ze mozna nauke polaczyc z religia, ale jest
        smieszny i bezradny w tym oszukiwaniu samego siebie. Zal mi go...
    • brat_oblat nawiedzone matoly 15.03.08, 04:03
      Jeden nawiedzony matol dla troche grosza drugiemu... O czym tu
      rozprawiac..
      • mieczsilver Re: nawiedzone matoly 16.03.08, 11:08
        brat_oblat napisał:

        > Jeden nawiedzony matol dla troche grosza drugiemu... O czym tu
        > rozprawiac..

        Przeprawsza,ale to bardzo prymitywny sposób patrzenia na znaczenie nagrody.To co
        jest w treści naukowej pracy księdza to kolejny impuls dla tych,którzy mają
        zadrukowane mózgi możliwościami przeprowadzenia dowodu prawdziwości
        światopoglądowej wiary.To wiara,a nie Bóg czyni cuda!!!
        • brat_oblat Re: nawiedzone matoly 16.03.08, 11:16
          To co jest w tresci dawnej pracy naukowej Michala Hellera to jeszcze
          jedna malo wyrafinowana hipoteza, taka jakich setki kraza w roznych
          naukowych biuletynach. Przelewanie z proznego w prozne i zabawa w
          modele matematyczne.

          Smutne to robienie z koscielnego obludnika "swiatowej slawy
          naukowca" )))
          • mieczsilver Re: nawiedzone matoly 16.03.08, 13:46
            brat_oblat napisał:

            > To co jest w tresci dawnej pracy naukowej Michala Hellera to jeszcze
            > jedna malo wyrafinowana hipoteza, taka jakich setki kraza w roznych
            > naukowych biuletynach. Przelewanie z proznego w prozne i zabawa w
            > modele matematyczne.

            Bracie a czy ty wiesz o co chodzi Hellerowi w jego pracy naukowej?Uzasadnienie
            do nagrody oczwiście może wynikać z polityki historycznej,ale nie wolno mieszać
            ku.....a z polityką!!!A w tej wypowiedzie tak niestety jest.Przepraszam.
            >
            > Smutne to robienie z koscielnego obludnika "swiatowej slawy
            > naukowca" )))
            • brat_oblat Re: nawiedzone matoly 21.03.08, 07:55
              Dr. Michal Heller jest popularyzatorem fizyki dla koscielnych
              matolow, nikim wiecej. W ramach tego zajecia stara sie przekonywac
              swoich kolegow teologow, zeby nie robili z siebie tak otwarcie
              idiotow, jak to wciaz czynia, ze to pojecie Boga
              jako “zapchajdziury” dla wszystkich niewytlumaczalnych zjawisk,
              czyli stara teologiczna sztuczka, jest juz zbyt kompromitujacy, zeby
              go nadal uzywac. Pojecie Boga pojawia sie u niego w kontekscie pytan
              na jakie teolodzy musza sobie odpowiedziec i to jest nawet
              pozytywne, bo niechcacy obnaza glupote teologow.
              Tytuly rozdzialow jego pouczen skierowanych do tych teologow sa juz
              jednak sklecone na uzytek jego chlebodawcy, czyli Kosciola, a wiec
              gleboko mylace, np tytul “Dzielo stworzenia”, powinno byc z wielkim
              znakiem zapytania, ze wzgledu na wielka ilosc pytan tam zadanych
              (patrz: www.templetonprize.org/pdfs/93-113.pdf )

              Jak na partyjnego aparatczyka przystalo, ksiadz Heller, belkocze cos
              o Bozi, juz nie w staromodnym biblijnym kontekscie, zeby go dzieci
              nie wysmialy, ale za to w pseudonaukowej, cudacznej manierze, ze
              niby Bog to PROCES naukowego myslenia (“matematyka”).

              Hutzpa katolickiej czeredy, nie wylaczajac jak zawsze squ..wionych
              dziennikarzy, tudziez profesorow prestizowych polskich
              uniwersytetow, polega na tym, ze przypisuja Hellerowi jakies wielkie
              naukowe osiagniecia, ktorych nigdy nie popelnil, albo przypisuja
              religijnemu wyroznieniu jakies NAUKOWE konotacje.

              Ksiadz Heller robi dla Kosciola wazna propagande sugerujaca, ze
              Kosciol jest jakoby osrodkiem badan naukowych, ze wcale nie jest to
              sredniowieczna struktura prowadzona przez zawsze żądnych wladzy
              degeneratow.

              Warto poczytac sobie ten jego belkot w przemowieniu do towarzyszy
              partyjnych przyznajacych mu nagrode:

              www.templetonprize.org/pdfs/heller_statement.pdf

              Po linii i na bazie, jak na dobrze wytrenowanego aparatczyka
              przystalo…. Smutne jak nisko potrafi upasc czlowiek…
              • krabkrab Re: nawiedzone matoly 21.03.08, 19:28
                Ksiądz Heller posiada talent do wygłaszania z uroczym wdziękiem
                wypowiedzi na tematy, w których jest dyletantem, w taki sposób, żeby
                nie zawierały one żadnej konkretnej treści, ale sprawiały wrażenie
                głębi. To jest chyba podstawowa zawodowa umiejętność filozofów. Dla
                wszystkich, którzy tak go na tym forum wychwalają, mam proste
                zadanie: weźcie którykolwiek tekst napisany przez Hellera i
                spróbujcie w kilku prostych zdaniach powiedzieć, jaka była jego
                główna myśl. Pamiętam, jak kiedyś miał referat o historii procesu
                Galileusza. Temat był wtedy "gorący" - bo to było krótko po
                ogłoszeniu komunikatu komisji papieskiej w tej sprawie - więc na
                referat przyszło dużo ludzi, ksiądz Heller mówił przez ponad godzinę
                i w ciągu tej godziny udało mu się nie podać ani jednego faktu, ani
                jednej daty, ani jednego nazwiska. Kto chciał się dowiedzieć, za co
                Galileusz był sądzony, przez kogo, kiedy i jak się tamta rozprawa
                skończyła - wyszedł z referatu wiedząc tyle samo, co na początku.
              • mieczsilver Świat wartości 22.03.08, 09:23
                W stosunku do tego świata jest pewna umysłu stałość.Idąc kaznodziejską myślą
                księdza T.Halika "...teraz ty zostałeś wybrany na "świadka zmartwychwstania" -
                ty masz świadczyć,w jaki sposób Jezus jest w tym świecie i w tobie żywy".To
                głęboko refleksyjna myśl,polecam ją na czas przygotowania się do zrozumienia
                tradycji święta stanowiącej tajemnicę życia i śmierci.
                • astrotaurus Re: Świat wartości 22.03.08, 16:17
                  mieczsilver napisał:

                  **W stosunku do tego świata jest pewna umysłu stałość.**

                  Nie wiem co mówisz i założę się , że Ty też nie.


                  **Idąc kaznodziejską myślą księdza T.Halika "...teraz ty zostałeś
                  wybrany na "świadka zmartwychwstania" - ty masz świadczyć,w jaki
                  sposób Jezus jest w tym świecie i w tobie żywy".To głęboko
                  refleksyjna myśl,**

                  To w ogóle nie jest myśl, to jest etap zaawansowanej tresury.


                  **polecam ją na czas przygotowania się do zrozumienia tradycji
                  święta stanowiącej tajemnicę życia i śmierci.**

                  Nie wiem co mówisz i założę się, że Ty też nie.
                  • kala.fior Правда 22.03.08, 18:20

                    Kolego mieczsilver, oto świąteczny bonus, Prawda, może nie absolutna, ale zawsze
                    niezwykle konkretna.

                    www.pravda.ru/
                  • mieczsilver Re: Świat wartości 09.04.08, 15:49
                    Kiedy rozmawia się ze zdroworozsądkowymi ludżmi wiary,że Boga nie ma nie
                    wykluczają oni jednak możliwości kreacjonizmu.Metodami naukowymi chcą tego
                    jednak dowodzić.Jest Prawda Absolutna.
                • brat_oblat Re: Świat wartości 22.03.08, 19:57
                  Ten belkot juz nie jest smieszny… Klamstwa powtarzane miliony razy
                  maja stac sie prawda???
                  Wsrod faryzeuszy w czasach Jezusa wyznawano zmartwychwstanie
                  zydowskiego mesjasza, tak jak wczesniej w innych religiach. Pomysl
                  byl glupi, kompromitujacy dla kazdej z tych religii, ale widac
                  klamstwa powtarzane miliony razy staja sie prawda… hie, hie, hie

                  Nawet ci co pisali ewangelie wg Marka (pierwsza z czterech) mieli
                  opory, zeby takie glupie klamstwo tam wpisywac, wiec skonczyli tekst
                  na slowach, ze grob byl pusty. Potem urzednicy koscielni bezczelnie
                  dopisali tam zmartwychstanie.
                  • mieczsilver Re: Świat wartości 23.03.08, 07:48
                    Ta odpowiedż jest również skierowana do astrotaurusa:
                    Norwid wiersz CO POCZĄC tak kończy;
                    "Nie!z p r a c n a j p i e r w s z ą j e s t u m y s ł u
                    s t a ł o ś ć.
                    Przytaczając słowa księdza Halika dałem do zrozumienia,że wraz z Jezusem nie
                    został pogrzebany na wieki świat postulatów etycznych Zmartwychwstał - Alleluja.
                    • brat_oblat Re: Świat wartości 23.03.08, 07:58
                      Stary Zyd Norwid akurat byl daleki od przyklaskiwania katolickim
                      matolom i antysemitom.

                      Ladny przyklad na to jak katolicyzm chce sobie przywlaszczyc
                      uniwersalne wartosci humanizmu europejskiego... Kiedys przywlaszczyl
                      sobie w podobny sposob religie zydowska i zaczal napadac na Zydow...
                      Obrzydliwosc moralna katolicyzmu wychodzi z kazdego zakatka...
                      • mieczsilver Re: Świat wartości 23.03.08, 09:15
                        Co do Norwida to zgoda,był do bólu szczery widząc przywary narodu i społeczeństwa.
                        Co do drugiego wątku dotyczącego uogólnienia to tylko mozna dodać,że trąca
                        historycyzmem głoszonym w ramach nowej religii materializmu.Trochę pokory jest
                        potrzebne dla każdej tradycji wiary i tej,że Boga nie ma też.
                        • brat_oblat Re: Świat wartości 23.03.08, 10:17
                          Pokora i skromnosc nigdy nie byla atrybutem Kosciola. Polski Kosciol
                          z cudacznymi ornatami i baldachimami nad glowami biskupow jest
                          absolutnym zaprzeczeniem tych cech. Narastajaca arogancja biskupow
                          podkrecanych nieustannie przez chorego na wladze niedobitka z
                          Hitlerjugen jest w razacej sprzecznosci z oczekiwaniami
                          wspolczesnych spoleczenstw. I dobrze, ze tak jest... )))
                          • mieczsilver Re: Świat wartości 23.03.08, 12:26
                            Nawet w kościele hierarchicznym są ludzie i ludziska,jak w każdej tradycji
                            wiary,nawet i tek,że Boga nie ma.
    • mieczsilver Re: Bartoschewski_Czeka_Na_Nagrodę_Mi hnika__:D)) 16.03.08, 13:39
      szklo_kloakowe_z_tvenu napisał:

      > Michnik jest za biedny na taką nagrodę.Są fundusze nieetyczne w ich imieniu
      nawet się odezwał Wł.Balcerowicz udzielając wywiadu w Newsweeku.A W.Maziarski
      swoim redukcjonizmem dalej robi wodę z mózgu niedfoinformowanym
      Obywatelom.Bardziej popłatna jest rola Kreta niż Orła.Dyskusja będzie próżna do
      momentu aż nie pojawi się mędrzec prezentującu obieg polskiego pieniądza na
      obraz i podobieństwo wykresu Sanke'a w obiegu wody.Patologia wychodzi jak na dłoni.
Pełna wersja