safed
10.04.08, 17:41
Czy ja, jako polski Żyd, mogę coś tak serdecznie, w pierwszej emocji, na
gorąco, po przeczytaniu tego tekstu napisać?
Otóż żyję w tym kraju od 35 lat, robiłem w nim tysiące rzeczy, dobrych i
złych, mam żonę-Polkę, choć cenię Izrael i spędziłem w nim wiele miłych chwil,
to Polskę uważam za swoją ojczyznę.
I chcę z całą mocą powiedzieć: 95% moich zetknięć z polskim antysemityzmem to
lektura "Gazeta Wyborczej"!
Pozostałe 5% to spotkania z różnymi psychopatami, co to na równi z Żydami
nienawidzą Niemców, Rosjan, Ukraińców, Litwinów, innych Polaków itd.
Ale poza tym - o polskim antysemityzmie czytam głównie w Gazecie W. Brałem
udział w pielgrzymkach chasydów, w nabożeństwach w synagodze, nosiłem
publicznie kipę, odwiedzałem groby cadyków - wszystko to widzieli Polacy,
znani i nieznani - i włos z głowy nie spadł, ludzie zachowywali się normalnie
i z szacunkiem.
A tu otwieram "Gazetę Wyborczą" i czytam co drugi dzień o PROBLEMIE POLSKIEGO
ANTYSEMITYZMU. Ja nie wiem, czy zrobiliście sobie państwo jakieś hobby z tego
tematu? Chcielibyście zobaczyć wilka wywołanego z lasu, a za każdym razem
wyskakuje z niego tylko niegroźny kundelek?
Droga pani Wielowiejska, ja pani mówię - pani się myli, pani w pomyleniu swoim
służy złej sprawie, pani obraża i osłabia Polskę, która jest moim dobrym i
jedynym domem. Jestem pełnoprawną częścią tego społeczeństwa i nigdy mi się z
powodu mojego żydowskiego pochodzenia żadna krzywda nie stała. Z perspektywy
moich 35 lat życia oceniam, że bardziej prawdopodobne jest, że wpadnę pod
tramwaj, albo że umrę na raka, niż że dopadną mnie polscy antysemici.
Tak, że proszę nie zafałszowywać obrazu Polski, PROSZĘ NA SIŁĘ NIE WYWOŁYWAĆ
TEMATU, bo jest on sztuczny, zły, dzielący i nieprawdziwy.
Jestem Żydem, obywatelem Polski, jest mi tu dobrze, jestem u siebie i nie
życzę sobie, żeby jakaś pani Wielowieyska wmawiała mi codziennie, że jest inaczej!