Dodaj do ulubionych

Pati Koti i mężczyźni

11.04.08, 19:12
Niesmaczny tekst. Opisuje obywatelkę Kotecką, jakby była jakąś kurtyzaną
oddającą się Wielkim i Potężnym Mężczyznom. Odrzuca mnie to opisywanie
polityki w kategoriach relacji damsko-męskich. Dziwne, że właśnie kobieta
napisała taki seksistowski tekst, całą sprawę sprowadzający do perspektywy
dupy (nawet jeśli ostatecznie nie została ona wprawiona w obroty, ale,
nieprawdaż, feromony latały - tak sugeruje tekst). Gdyby mężczyzna ten tekst
napisał, zostałby obwołany ostatnim chamidłem i oblechem.

Całkiem niezależnie od tego, że polityczne machlojki w telewizji to skandal.
Obserwuj wątek
    • bromba_bez_glusia Re: Pati Koti i mężczyźni 11.04.08, 20:54
      anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała:

      Niesmaczny tekst. Opisuje obywatelkę Kotecką, jakby była jakąś kurtyzaną
      oddającą się Wielkim i Potężnym Mężczyznom. Odrzuca mnie to opisywanie polityki
      w kategoriach relacji damsko-męskich.
      ====================
      Ale zważ że w tej sytuacji właśnie związki damsko-męskie odgrywają kluczową
      rolę. Nie wiem jak dla Ciebie, ale dla mnie kobieta, bez kwalifikacji,
      awansowana z pozycji marnej reportażyny na dyrektora, tylko dlatego ze jest
      lojalna i jest "bliską osobą" polityka, aż tak sie bardzo od kurtyzany nie różni.
      • iedsupo Re: Praca za seks? 11.04.08, 22:18
        buhaj_z_rogiem napisał:

        > A ja mam wrazenie, ze MO - nie obawiajac sie wlasnie latki meskiej
        > szowinistyczne swini - mogla dosc jasno napisac, o co w sprawie
        > Pati Koti chodzilo.

        No właśnie. Tylko kobieta mogła to powiedzieć wprost. Gdyby jakiś mężczyzna
        napisał, że Kotecka to zdzira, mogłoby to zostać odebrane jako dwuznaczne. W
        ustach pani Olejnik jest to po prostu suche stwierdzenie faktu.
        • aramba Re: Praca za seks? 11.04.08, 22:48
          Ty masz jakiś problem z tym Urbanem i Olejnik? A może uważasz, że
          tej Koteckiej krzywda się stała? Takich Koteckich - płci obojga - są
          całe stada. W każdej instytucji znajdziesz ich, tych którzy szefowi
          wejdą bez mydła - za kasę, władzę, sławę albo co tam sobie tylko
          wymyśleć można. No, ale pewnie ci się zdaję, że oto młoda,
          superutalentowana idealistka jest teraz sekowana przez wrednego
          pisowskiego szefa (urbańskiego) i zawistne, mściwe środowisko
          dziennikarskie, no i oczywiście mityczny układ. Twoje prawo...
        • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Praca za seks? 12.04.08, 00:15
          > No właśnie. Tylko kobieta mogła to powiedzieć wprost. Gdyby jakiś mężczyzna
          > napisał, że Kotecka to zdzira, mogłoby to zostać odebrane jako dwuznaczne. W
          > ustach pani Olejnik jest to po prostu suche stwierdzenie faktu.

          Suche stwierdzenie faktu to by było, jakby ona napisała otwartym tekstem: pani
          taka i taka przespała się z panem takim i takim w celu uzyskania pracy w
          telewizji. A tak to jest tylko stek niesmacznych aluzji.

          W ogóle, mnie jako podatnika zupełnie nie obchodzi, czy ta pani to zdzira. Mnie
          obchodzi to, żeby telewizja publiczna była dobrze zarządzana. W ewentualnym
          fakcie, że ktoś w tv dostał stanowisko za seks, nie to jest oburzające, że dana
          osoba źle się prowadzi. Oburzające jest natomiast to, że SYSTEM zarządzania
          telewizją publiczną pozwala na tak łatwą korupcję - nieważne czy seksem czy
          pieniędzmi.

          W tekście Olejnik tamta obywatelka jest przedstawiona jako główna winowajczyni.
          Tymczasem jeszcze bardziej od niej winni są ci, co stworzyli prawo zezwalające
          na machloje w tv i nie chcieli/nie chcą tego prawa ulepszyć. Jak zwykle media
          podniecają się skutkami, a nie przyczynami.

          Nawet jeśli jakaś pani dostała posadkę w tv za seks, to jest to zaledwie skutek.
          Przyczyną jest system prawny w Polsce, za który odpowiadają politycy. I to
          przyczyny trzeba demaskować i leczyć w pierwszej kolejności, a nie po
          dziennikarsku podniecać się sensacyjkami, które z tego skutkują.
      • alexis_corner Re: Pati Koti i mężczyźni 12.04.08, 00:01
        hihihihi!
        Zazdrość??! Wyobrażam sobie relacje męsko damskie MO i Zera ;-)
        Toż ten 3,14ździelec codziennie płakałby cichutko w kaciku i dzwonił na niebieską linię z telefonu na kartę :-D)))))))))))

        - wredna alexis
    • neskim Niech sie Ziobro z nią żeni, skoro ją tak skąpał 15.04.08, 08:34
      Czy ta "anuszka_ha3.agh.edu.pl" to aby nie z tych, co tak chwaliły
      profesjonalizm tej kotki - czy jak chce Pani Monika Olejnik: kocicy - w
      ministerstwie Zbyszka. Posądzałbym tę "anuszkę", że jest z feministek, ale skoro
      popiera - napiszę po męsku - "robienie kariery przez..." niech będzie łóżko czy
      nawet laptop (choć komputer typu "desk" lepiej by się do tego nadawał)? Ale może
      feministki - w swoim jałowym seksizmie - pochwalają wykorzystywanie tych
      obrzydliwych facetów w tym celu?
      Na jedno - wszystkim nienawistnikom Moniki Olejnik - chciałbym zwrócić uwagę.
      Że nie robiła (świetnej dziennikarskiej kariery) ani przez łóżko, ani przez
      PiSuar czy inną pezetpeerię, ale wyłącznie dzięki rozumowi i własnemu celnemu
      zdaniu. Nie musi więc dbać o opinię gawiedzi różnych forumów, gdzie każdy kundel
      pod pseudonimem ma odwagę podnieść nogę by swoje "nasikać". Cieszy się
      szacunkiem i świetną opinią kolegów po fachu, choć i wśród niech nie brak
      takich, których zżera zawiść. Kotecka ten zawód zhańbiła!
    • kataryna.kataryna cytat z książki T. Zakrzewskiego 15.04.08, 08:52
      "Monikę Olejnik wciśnięto do radia w pierwszym okresie stanu wojennego na
      polecenie komisarza wojennego. Za tą decyzją stał jej ojciec, pułkownik, szef
      ważnej jednostki MSW"



      Może pani Olejnik powinna raz na zawsze zdementować te plotki, wtedy jej
      pisanina o Koteckiej i mężczyznach ją promujących będzie bardziej wiarygodna.

      No więc jak pani zootechnik zrobiła wielką karierę?
    • dziadek_alex Tekst Moni Oli nie w moim guscie 15.04.08, 17:52
      Podzielam spojrzenie koleżanki na sposób przedstawienia sprawy. Moni pisze o
      Kati tak jakby znała świetnie te wszystkie numery z własnego ,bogatego życia.

      Poza tym zadziwia mnie ta obecna tendencja używania tych zdrobnień.
      Sam wiec napisałem Moni.

      Jeśliby pobawić się innymi, znanymi osobami to mielibyśmy:

      Donald Tusk - Doni Tusi,
      Lech Kaczynski - Lesi Kaci,
      Adam Michnik - Adi Michi,
      Radoslaw Sikorski - Radi Siki - to ostatnie nie brzmi dobrze,

      itd, itp,...

      użyłem osób znanych, by podkreslic, ze mozna tak w stosunku do kazdego, bez
      wzgledu no poglada, plec, religie , urzad , i co tam jeszcze.

      Dla mnie to przede wszystkim zwykła mendowatosc i upierdliwosc , ktore maja
      zastapic rzetelna argumentacje. A tej ostatniej jakze czesto brak, lub
      beznadziejnie slaba.

      użyłem tu w przykładzie ludzi poważnych, bo ich pozycja broni ich sama. Nie
      wymagają wiec żadnego dodatkowego osłaniania.




    • dystans4 Pati Koti i mężczyźni 18.04.08, 16:35
      Ja tam też niemądrych oskarżeń o seksizm nie biorę pod uwagę – wolę pisać prawdę.

      PATI Kotecka ma szczególną osobowość, a zadaniem dziennikarza jest dotrzeć do nich i opisać w sposób możliwie wyczerpujący.
      Feministki mogą, co chcą – przypisywać autorce zazdrość, a mnie seksizm, a jeśli są zdania, że ja także zazdroszczę Pati Koti silikonowych (czy innych) kształtów, to ich prawo. Jedna i druga teoria równie solidna co błyskotliwa. Chodzi o fakty.

      Wybrał i podsunął Ziobrze Pati Koti nieskazitelnej reputacji hmm… członek… Samoobrony detektyw Rutkowski. Wybrał ją z grona "ładnych koleżanek" swoich znajomych – prawdziwych facetów z Pruszkowa, Wołomina i podobnych. To jest to środowisko.
      Gdyby Rutkowski chciał mieć wtyczkę u Leppera, Pati Koti byłaby dziś La Pasionarią Samoobrony. A powierzchowność i styl bycia ma takie, że znakomicie by się tam odnalazła.
      Jest taka książka Aksjonowa "Oparzenie". Opisał on tam typy panienek tak samo jak Pati Koti wykorzystujących dla współpracy ze slużbami swoje "dane zewnętrzne".

      "- Zawsze obracała się w towarzystwie ładnych koleżanek - mówi z uśmiechem Rutkowski i dodaje: - Kiedyś była normalną dziennikarką. Potrafiła dobrze sprzedać temat. Miała nawet kilka dobrych strzałów. Pogubiła się dopiero wtedy, gdy zaczęła za bardzo uprawiać prowokacje dziennikarskie. A wiadomo, że mistrzem prowokacji jest dobry kolega pani Koteckiej, Zbigniew Ziobro.

      Rutkowski, który w maju tego roku po 10 miesiącach wyszedł z aresztu, przyznaje, że w aktach jego sprawy jest wątek dotyczący Patrycji Koteckiej. Według zeznań świadka Jerzego G. (ps. Jerry), Rutkowski miał podstawić Kotecką ministrowi Ziobrze, żeby, jak mówi, "mieć wpływ na decyzje rządowe".

      - To wierutna bzdura - denerwuje się Rutkowski.

      Minister Ziobro był o nią zazdrosny?

      Detektyw opowiada, że wielokrotnie widywał Patrycję, gdy spacerowała po korytarzach sejmowego hotelu z ministrem Ziobrą.

      […]

      W tym czasie stosunki Rutkowskiego z Kotecką były bardzo doskonałe. Kiedy detektyw leciał do Egiptu na zdjęcia do "Detektywa", zabrał ze sobą dziennikarkę. Zapytaliśmy wiceszefową AI, w jakim charakterze tam poleciała - Kotecka odpowiedzi odmówiła. Rutkowski też nie jest zbyt rozmowny:

      - Jest mocne ujęcie, kiedy się do mnie przytula w taksówce."

      No to jak ona to robi (znaczy, przytula się) - nie służbowo?
      Pati Kotecka, Ziobro, Rutkowski, prawdziwi faceci, "ładne koleżanki" ze środowiska detektywa Rutkowskiego i tajny agent CBA – wszystko to mieści się w tym samym stylu. "Ładne koleżanki" to zwrot mający na celu mydlenie oczu, eufemizm.
      Zaś Pati Kotecka posiada nie tylko szczególną osobowość. Wygrała także szczęśliwy los na loterii życia.
      Prostytucja polityczna to coś, o czym "ładne koleżanki" najczęściej mogą tylko marzyć.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka