Dodaj do ulubionych

Co sądzą o reformie nauki Barbary Kudryckiej

17.04.08, 21:06
Mafia profesorska chce za wszelka cene storpedowac te reforme, aby
utrzymac swe dozywotnie synekurki... :(
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=72016465
Obserwuj wątek
    • gazaj Wdrapał się na stołek i trzyma się rękami i nogami 17.04.08, 21:30
      Polska nauka zawsze będzie zacofana, polskie uczelnie poza pierwszą
      500-tką w świecie, jak długo będą obowiązywały obecne zasady.

      Facet przeszedł pewną drogę, żeby wdrapać się na szczyt i nie
      pozwoli, aby droga na szczyt była inna, a do celu doszli lepsi od
      niego.

      Aby rozbić całą tę profesorską i habilitowaną nomenklaturę, trzeba
      wprowadzić kontrakty terminowe i konkursy na każde stanowisko
      naukowe. Nie może być tak, że szefem katedry przez dziesięciolecia
      jest stale ten sam coraz starszy piernik, majacy coraz mniejszy
      kontakt ze współczesnymi osiągnięciami w danej dziedzinie.

      Jeżeli taki konkurs wygra doktor, to on zostaje profesorem uczelni.
      Należy zlikwidować profesorów prezydenckich, to jest groteskowe, że
      profesora powołuje facet, który nie ma najmniejszego pojęcia o
      dziedzinie, którą się taki profesor zajmuje.

      Najlepiej będzie, gdy zaczniemy naśladować USA, bo tam nauka jest
      najbardziej prężna i jest tam najwyższy poziom nauki.
      • nfao5 Re: Wdrapał się na stołek i trzyma się rękami i n 17.04.08, 21:34
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=78192806
        Jak uzdrowic polska nauke?
        Autor: nfao5 11.04.08, 15:59
        Jej urynkowienie to jedna skuteczna metoda oczyszczenia tej
        augiaszowej stajni, jaka jest obecnie polskie szkolnictwo wyzsze i
        PAN. A wiec:
        1. Kazdy moze zalozyc wyzsza uczelnie i kazdy moze na niej uczyc,
        oraz kazdy moze byc rektorem, ale dyplomy beda tylko uczelniane.
        2. Jesli ktos chce miec dyplom panstwowy, to musi zdac panstwowy
        egzamin, oceniany miedzynarodowo (conajmniej 50% egzaminu w j,.
        obcym typu angielski, niemiecki, francuski, hiszpanski, rosyjski,
        chinski czy japonski - podobnie jak egzaminy unijne).
        3. Dyplomy dobrych uczelni beda i tak uznawane de facto przez
        pracodawcow, wiec dobre uczelnie nie maja sie czego obawiac.
        4. Doktoraty musza byc (poza polonistyka) pisane w jezyku obcym i
        oceniane conajmniej w 50% za granica, stad beda na poziomie obecnych
        anglosaskich PhD.
        5. Zniesienie dozywotnich, belwederskich profesur, habilitacji,
        certyfikacji itp.
        6. Doktorat (PhD) jako jedyna wymagana licencja do samodzielnego
        prowadzenia badan naukowych.
        7. Nostryfikacja tylko dyplomow z krajow "postkomunistycznych" i III
        Swiata, ale za wyjatkiem czolowych uczelni (Uniwersytet Karola w
        Pradze, Lomonosowa w Moskwie itp.).
        8. Automatyczne uznanie dyplomow uczelni z pierwszej 500 listy TES,
        rankingu Webometric i rankingu "sznaghajskiego".
        9. Otwarte, transparentne konkursy na kazde naukowe i dydaktyczne
        stanowisko na panstwowej uczelni, oglaszane centralnie na internecie
        i z procedura odwolawcza i na koniec:
        10. Wprowadzenie jako prawa Europejskiej karty Naukowca
    • sendivigius Re: Co sądzą o reformie nauki Barbary Kudryckiej 18.04.08, 02:06
      "Sześć lat byłem prorektorem, kolejne sześć rektorem, znam wielu
      pracowników naukowych i wiem, że aby zachować poziom polskiej nauki,
      potrzebny jest próg osiągnięcia samodzielności po doktoracie. Jak
      się tego kryterium nie zostawi, do nauki dostaną się ludzie
      nieodpowiedzialni i zrobię jej krzywdę."

      Powinno sie podkreslic gruba kreska podwojnie POZIOM POLSKIEJ NAUKI,
      bo na przyklad w USA o madrosciach pana prorektora nie wiedza i
      pozwalaja na samodzielnosc, przez co oczywiscie maja AMERYKANSKI
      poziom nauki ktory do polskiego sie ani nie umywa. Amen.
    • ford.ka Co sądzą o reformie nauki Barbary Kudryckiej 18.04.08, 07:46
      Czy GW pyta osoby zainteresowane status quo po to, zeby sie czegos
      dowiedziec, czy po to by mieli te skromna satysfakcje, ze ktos jest
      zainteresowany ich zdaniem?
      Moze jednak da sie porozmawiac z jakims adiunktem (niekoniecznie
      sfrustrowanym, zeby nie bylo, ze znowu zaba podklada lape ;) i
      jakims doktorantem?
      Pomysl, zeby to Rada Wydzialu dawala habilitacje bez kontroli
      odgornej, jest cudowny. Moja mnie pewnie da, bo ma deficyt
      samodzielnych, ale dla calej reszty to bylby absolutny koniec szans
      na jakikolwiek awans. I to chyba wystarczy za komentarz do
      wypowiedzi.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka