mokradlo5 11.05.08, 03:14 ten Bandera to moim zdaniem zydowski podzegiwacz,a 'ukrainski historyk" wyglada rowniez na Zyda Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
demokratus Bandera był wspaniałym człowiekiem i autentycznym 11.05.08, 16:43 bohaterem narodowym. Polacy powinni brac przykład z takich świetlistych postaci a nie opluwac bez zasadnie. Odpowiedz Link Zgłoś
zwispokolana Racja zupełna. Jak przeczytałem w jaki sposób 11.05.08, 16:49 Rosjanie wykończyli tego romantyka to zapłakałem i traumę mam do dzisiaj, a czytałem o tym wiele lat temu. Odpowiedz Link Zgłoś
lukam53 Re: Bandera był wspaniałym człowiekiem 11.05.08, 19:56 Zwłaszcza, że przyczynił się wielce do zbliżenia ukraińsko-polskiego. Na odległość uderzenia widłami lub siekierą. Odpowiedz Link Zgłoś
bastion44 Re: Bandera był wspaniałym człowiekiem i autentyc 20.07.08, 19:24 Gdybyśmy mieli brać przykład z tak "świetlistej postaci",to upadlibyśmy tak nisko jak Wy,Ukraińcy!!!.A o Waszym morale świadczy to,że wystawiacie pomniki bandytom,którzy mają ręce umazane krwią po same łokcie!!.Nie tylko Polaków,ale też i Ukraińców!!. OUN+UPA =wieczna hańba i potępienie!!!. Odpowiedz Link Zgłoś
turpin Romantyczny terrorysta 11.05.08, 17:02 "Przecież ukraińscy chłopi masowo brali udział choćby w antypolskich akcjach na Wołyniu. - Ale nigdy poza Ukrainą Zachodnią!" Ot, głęboka myśl i nader celne spostrzeżenie kol. Akademika! Nad Donem ciężko jakoś było o Polaków... Odpowiedz Link Zgłoś
realista55 Romantyczny terrorysta 11.05.08, 17:15 taki romantyczny terrorysta jak był hitler i stalin. przeczytajcie wspomnienia Hermaszewskiego i strony www.wolgal.pl Odpowiedz Link Zgłoś
kamil40armia Hahaha 11.05.08, 18:17 ale z ciebie porypany psychol. Na widzenie wszędzie żydów są leki i zakłady zamknięte. Odpowiedz Link Zgłoś
kamil40armia To było oczywiście do pierwszego posta mokradlo5 11.05.08, 18:18 ... który zapomniał dziś wziąć czerwonych pastylek :( Odpowiedz Link Zgłoś
przyczajony_mason_ukryty_zyd Re: Romantyczny terrorysta 11.05.08, 18:51 mokradlo5 napisał: > ten Bandera to moim zdaniem zydowski podzegiwacz,a 'ukrainski > historyk" wyglada rowniez na Zyda alez oczywiscie... zydzi i masoni sa wszedzie:))) wiesz ze ojciec dyrektor to tez zyd? i kaczorki, i maciarek i wszyscy wokól...cały swiat to sami zydzi i tylko garstka aryjczyków na biegunie połnocnym :PP, ty tez jestes zydem... nie mowiła ci babcia??? Odpowiedz Link Zgłoś
nibywroclawianin Re: Romantyczny terrorysta 11.05.08, 19:24 Romantyzm czy postępowanie zgodne z ideologią, które prowadzą do zbrodni (rzeź Polaków i odwetowe akcje AK) są godne tylko potępienia. Nie można "przyśpieszać" historii. Rezultatem jest nieszczęście ludzkie. Trzeba zawsze pamiętać aby przede wszyskim pozostawać człowiekiem. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Ukraińska wersja Hitlera? 11.05.08, 19:34 "Dlatego Bandera i jego zwolennicy stawiali sobie za cel atakowanie nie tylko polskich, ale także ukraińskich struktur działających legalnie. Zmierzali do tego, żeby całe ukraińskie życie przeszło do struktur nielegalnych. Terroryzm był najlepszym środkiem do osiągnięcia tego celu." **************************** Terroryzm? Raczej terror. Banderowcy działali jak szwadrony śmierci - mordując metodycznie, skrupulatnie i bestialsko. Destrukcja wszelkich struktur mogła mieć tylko jeden cel - przejęcie władzy, jako że ostatnią strukturą podlegającej jakiejkolwiek dyscyplinie byli banderowcy. Problem w tym, że propozycja Bandery to wprowadzenie prawa dżungli, czego społeczeństwo przyzwyczajone do praworządności na dłuższą metę nie mogło zaakceptować. Nie wiem, jakiego rodzaju romantyzm ma na myśli Hrycak, skoro Bandera grał na najniższych instynktach, a jego zwolennicy dopuszczali się okrucieństw, które mogły "zawstydzić" nawet bydlaków z NKWD i Gestapo. Odpowiedz Link Zgłoś
fyrlok Romantyczny terrorysta 11.05.08, 20:14 Polacy kazali Korfantemu zamordowac Theofila Kupke ze Zwiazku Gornoslazakow. A potem Korfanty sam zostal przez warszawe otruty ! Chyccie sie za wlasny polski noc, Poloki ! I uczcie sie historii, wlasnej, ale tej prawdziwej. Odpowiedz Link Zgłoś
tom202 Re:Czy wiecie, że 11.05.08, 23:29 ...na Ukrainie można kupić doll małego Hitlerka w kształcie lalki Barbie www.pardon.pl Odpowiedz Link Zgłoś
mokradlo5 Re: Romantyczny terrorysta 12.05.08, 00:29 fyrlok napisał: > Polacy kazali Korfantemu zamordowac Theofila Kupke ze Zwiazku > Gornoslazakow. A potem Korfanty sam zostal przez warszawe otruty ! > > Chyccie sie za wlasny polski noc, Poloki ! > > o co tobie chodzi ssmanie? > I uczcie sie historii, wlasnej, ale tej prawdziwej. Odpowiedz Link Zgłoś
marian.kaluski Polska okupantem Ukrainy?! 12.05.08, 08:15 Jako historyk Jarosław Hrycak powinien wiedzieć, że Polska nigdy nie OKUPOWAŁA ziem ukraińskich! Pierwszy dokument o stosunkach polsko-ruskich (ukraińskich) - i to napisany przez kijowskiego Rusina - mówi, że książę kijowski Włodzimierz w 980 roku napadł na Polskę i zajął JEJ ziemie - Chełmszczyznę, ziemie przemyską i lwowską. Późnie te tereny przechodziły z rąk do rąk, aż w 1340 roku ostatni książę halicko-wołyński Jerzy II swoim spadkobiercą na tronie uczynił króla polskiego Kazimierza Wielkiego. Od tej pory cała Galicja-Małopolska Wschodnia należała do Polski (nawet podczas zaboru austrackiego była w polskiej strefie wpływów!) aż do 1945 roku. Przez 600 lat panowania tam Polaków ziemie te stały się terytorium mieszanym etnicznie (ponad 40% ludności stanowili Polacy i Zydzi). Tym samym nie można mówić, że to były ziemie ukraińskie. Tym bardziej, że król Kazimierz Wielki nie zabrał ich żadnej Ukrainie, której wówczas nie było, i której NIGDY nie było aż do 1991 roku! Poza tym Polacy dominowali na tych ziemiach pod każdym względem: np. płacili 80% podatków pobieranych z tych ziem, ziemieństwo było polskie, tak samo lekarze, inżynierowie, technicy, urzędnicy, nauczyciele, kultura była polska (kultura ukraińska była tylko chłopską - ludową), Lwów był wielkim bastionem polskości - trzecim najważniejszym miastem w historii Polski. Mówiło się wówczas - i to zupełnie słusznie, a nie złośliwie! - że w Galicji Wschodniej i na Wołyniu "Ukrainiec to tylko chłop i pop". Polacy mieli do tych ziem takie same prawo jak Ukraińcy. I ziemie te, a szczególnie Lwów, nigdy by nie znalazły się w granicach dzisiejszej Ukrainy, gdyby nie imperializm Stalina. Patrioci ukraińcy nie powinni stawiać pomników terroryście i ludobójcy (jednak!!!) Stepanowi Banderze - bo to zwykły terrrysta i faszysta oraz ludobójca, a tylko Józefowi Stalinowi. Jego pomnik powinien stać na centalnym placu każdego miasta ukraińskiego. To on jest jedynym i prawdziwym ojcem granic współczesnej Ukrainy, w której oprócz ziem etnicznie ukraińskich znalazły się ziemie polskie, rosyjskie, węgireskie, rumuńskie, a nawet skrawek Słowacji. Marian Kałuski, Australia Odpowiedz Link Zgłoś
ukrainiec_lwow Re: Polska okupantem Ukrainy?! 12.05.08, 14:14 Jako Ukrainiec ze Lwowa pozwolę sobie się nie zgodzić z tutaj przedstawioną opinią. Chełmszczyzna była miejscem powstania tak zwanych Grodów Czerwieńskich. Imiennie grody te wspomniane są w źródłach wyłącznie dwukrotnie ("Powieść doroczna") jako przedmiot rywalizacji Rusi i Polski. Pierwszy raz to 1018 rok, kiedy "Powieść" notuje, że w trakcie powrotu z Rusi Bolesław Chrobry je zajął, i kolejny raz to 1031 rok, kiedy zanotowane w tym samym dziele jest, że "Grody Czerwieńskie" odebrał z powrotem Jarosław Mądry. Do 1340 (a tak naprawdę do 1349, Kazimierz III Wielki ugruntował władzę nad ziemia halicką poprzez podbicie Lwowa) była to ziemia w składzie Rusi Halicko-Wołyńskiej, czyli dłuzej niż 300 lat. Jeżeli mówić o okresie jeszcze wcześniejszym, to była to ziemia zamieszkana przez plemię dulibów, któzy dali początek plemieniu wołynian, zjednoczonych w centralnym punkcie - Kijowie w ramach dużej Rusi Kijowskiej. Przynależność "odwieczna" tej ziemi do Polski jest zatem conajmniej wątpliwa. Fałszywym jest również twierdzenie, że aż do 1945 roku ta cała ziemia należała do Polski. W 1772 roku te tereny zajmują Austriacy w ramach pierwszego podziału Przeczpospolitej. Pan Kałuski kompletnie "zapomina" również wspomnieć o okresie końca I Wojny Światowej, kiedy na fali zmian Ukraińcy ogłosili niepodległość we Lwowie i utworzyli Zachodnio-Ukraińską Narodową Republikę, zwalczoną kilka tygodni później krwawymi walkami przez Polaków. Z kolei, faktem jest, że Polacy prowadzili zarówno przed podziałem Rzeczpospolitej, jak i po upadku Austro-Węgier, bardzo agresywną politykę wobec Ukraińców, języka ukraińskiego. Tylko kilka przykładów: 1. 1672 rok - zakaz pod rygorem śmierci trzymać u siebie wdomu książki w języku ukraińskim, 2. 1696 rok - nakaz Sejmu Polskiego prowadzić sprawy urzędowe oraz w sądach wyłącznie w języku polskim, 3. 1789 rok - rozporządzenie Sejmu Polski o całkowitym zamknięciu wszystkich placówek edukacyjnych prowadzących nauczanie w języku ukraińskim, 4. 1924 rok - Ustawa o ograniczeniu używania języka ukraińskiego w urzędach państwowych Rzeczpospolitej Polskiej. W okresie między 1 o 2 wojną światową Polski Rząd prowadził stalową politykę pacyfikacji. Faktem jest, że przed wybuchem 2 wojny Światowej we Lwowie mieszkało 42% etnicznych Polaków (największy procent za całą historię Lwowa), w tym samym czasie, tylko 15% obywateli wolało się przyznać do ukraińskiego języka jako swojego ojczystego. W związku z czym, proszę się nie dziwić, że sporo współczesnych Ukraińców uważa Polskę za okupanta, bo tak, z punktu widzenia Ukraińca, było. Dążenie Ukraińców do większej autonomiczności i/lub niepodległości było zawsze tłumione Polakami, urodzeni etniczni Ukraińcy nigdy nie mieli szans sprawować władzę czy zajmować jakiekolwiek stanowiska państwowego, zdobyć wykształcenie w swoim języku czy czytać literaturę swoim językiem. Zgodzę się, że nie można mówić, że były to ziemie ukraińskie, bo mieszkali tam i Polacy, i żydzi, i Niemcy, ale z innej strony były to ziemie na których urodzony Ukrainiec był z góry skazany na bycie "bydłem" i nie miał szans na rozwój, mimo, że "mniejszość" ukraińska wcale mniejszą od polskiej nie była. Z kolei, Panie Marianie, postawa, że "Ukrainy nigdy nie było" też jest obrażającą, gdyż Kozacka Sicz, Hetmanszczyzna, jak również próby tworzenia Ukrainy po I Wojnie Światowej, są w Ukrainie postrzegane jako kolejne etapy państwowości, czasem krótsze, czasem dłuższe, a jednak. Tyle że, nazywali się inaczej i nie numerowały się jak w Polsce "Rzeczpospolitą I", "Rzeczpospolitą II"... Natomiast, gdybanie na temat "co by było, gdyby nie imperializm" kogoś tam, to muszę powiedzieć, że to jest wogóle bezperspektywiczne myślenie. W ten sposób, cały Dolny Śląsk z Wrocławiem miałby dzisiaj nadal być częścią Niemiec. Nie pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
marian.kaluski Polska nigdy nie okupowała Ukrainy! 13.05.08, 06:06 Stosunki polityczne polsko-ruskie (ukraińskie) zapoczątkował najazd zaborczy Rusi Kijowskiej na Polske w 981 roku. I żadna propaganda ukraińska tego faktu nie zmieni. Kronikarz ruski Nestor odnotował pod rokiem 981: "Ide Władymir k'Lacham i zaniał grady ich Peremyszl, Czerwień i inny i że sut do seho dnia pod Rusiu". Ziemie te zamieszkiwała wówczas ludność lechicka, która utworzyła naród polski. To jedna sprawa. Druga to to, że do 1991 roku NIGDY nie istniało państwo ukraińskie w sensie prawa międzynarodowego. Stąd Polska nie mogła OKUPOWAC jakiś tam ziem ukraińskich (sama nazwa Ukraina - Ukraińcy jest w sensie politycznym świeżej daty). Tym bardziej, że przez 600 lat panowania Polaków w Małopolsce Wschodniej i na Wołyniu (1340-1945) ziemie te, które nacjonaliści ukraińscy nazywają ziemiami ukraińskimi były terenami etnicznie mieszanymi. W niektórych powiatach Małopolski Wschodniej, jak np. lwowskim, mościskim, rudeckim, kamioneckim, podhajeckim, przemyślańskim, skałackim, tarnopolskim, trembowelskim, zbaraskim, zborowskim i złoczowskim Polacy wraz ze spolonizowanymi Zydami stanowili większość ludności. Jak takie ziemie można nazywać ukraińskimi?! Po trzecie: tłumaczenie, że w latach 1772-1918 Galicja Wschodnia należała do Austrii, a więc nie była polska jest nielogiczne. Pod panowaniem austriackim była wówczas również etnicznie polska Galicja Zachonia z Krakowem na czele. Czy to znaczy, że Kraków nie był wówczas polski?! Historia rusko-ukraińska Galicji Wschodniej jest bardziej niż skromna. Prawdziwa czyli licząca się historia tej ziemi do 1945 roku to POLSKA historia. Prawie każda cegła na tych ziemiach to polska cegła. Ukraińcami byli wyłącznie biedni chłopi i księża grekokatoliccy. Stąd nie odgrywali oni prawie żadnej roli w życiu kraju. Prawie wszystko było polskie. Co było ukraińskiego we Lwowie w 1914 roku czy w 1939 roku? Prawie nic. Nawet kilka cerkwi grekokatolickich było kiedyś polskimi kościołami. Po czwarte: nie pisałem o stosunkach polsko-ukraińskich, a tylko o tym, że Polska nigdy nie okupowała jakiś tam ziem ukraińskich, bo, jak już wspomniałem, Ukrainy jako państwa nigdy nie było. Poza tym ziemie prawdziwie ukraińskie podbiła sobie Litwa w XIV wieku. A po jej unii z Polską przeszły w sposób pokojowy do Polski w 1569 roku. I jeszcze jedna spraw nawiązująca do Stepana Bandery. Był on synem księdza grekokatolickiego; podobnie było z wieloma innymi terrorystami-ludobójcami ukraińskimi. I tu mam pytanie: jakimi chrześcijaninami byli ci księża, że tak podle wychowali swoich synów?! Ukraińska Cerkiew grekokatolicka jest tak szowinistyczna, że ten sam fakt wyklucza ją ze społeczności chrześcijańskiej! A jak dodamy do tego, że jej arcybiskup Andrej Szeptyćkyj wysłał list do Hitlera gratulujący mu za sukcesy militarne, to mamy pełny ponury obraz tej Cerkwi. Marian Kałuski, Australia Odpowiedz Link Zgłoś
ukrainiec_lwow Re: Polska nigdy nie okupowała Ukrainy! 14.05.08, 11:07 Niestety, nie usłyszałem nic nowego w Pana wypowiedzi. Powtórzył Pan tylko swoje poprzednie stanowisko, dodając kilka obrażliwych zdań na temat greko-katolicyzmu. W sensie prawa międzynarodowego do XX wieku nie było wielu współczesnych państw jak również nie było samego prawa międzynarodowego. Do XIX wieku łącznie prawo stanowili mocarstwa, mniejsze państwa nie istaniały a jeżeli i istniały, to nie miały możliwości wpływu na "prawo międzynarodowe". Proszę pamiętać, że nie tylko naród Ukraiński, ale i sporo innych europejskich narodów dopiero co w XX wieku odzyskały niepodległość (np., Finlandia, kraje Bałkańskie i inne). W związku z czym, odpowiadając Pana argumentem, na zarzut, że Ukrainy nigdy nie było, powiem, że jest to stanowisko nielogiczne, bo mimo, że Ukrainy nie było w sensie "prawa międzynarodowego", zawsze był naród ukraiński, zawsze były próby tworzenia ukraińskiej państwowości, zawsze była walka zarówno w sensie literackim, jak i politycznym czy nawet militarnym. Nie mówiąc już o tym, że mimo nie przyznania przez Pana tych państw za samodzielne, w sensie historycznym faktem jest, że Kozaczczyzna, Hetmanszczyzna oraz ZUNR był utworami w pełni państwowymi, miały wszystkie atrybuty swojej odrębności i samodzielności, łącznie z prawem, rządem, armią. Cmentarz Orląt i żownierzy ukraińskim na cmentarzu Łyczakowskim we Lwowie jest temu bardzo dobrym pomnikiem. Co do Przemyśla i innych terenów (do Sanoku, Jarosławia), można by się sprzeczać, niech Panu będzie, ale co do Lwowa oraz regionu Wołyni zgodzić się w żadnym wypadku nie mogę. Lwów od początku był założony przez księżę Rusi Galickiej, która w żadnym sensie od swoich początków nie stanowiła części Polski. Danyło Galyckyj, jego synowie i ich synowie nigdzie nie figurują jako Polacy czy jako ludzie w jaki kolwiek sposób związani z Polską, wręcz przeciwnie, utrzymują przez prawie 300 lat kontakty z Kijowem i to z nim walczą o autonomiczność Rusi Galickiej jako alternatywy do Rusi Kijowskiej. Wszystcy też byli ochrzszczeni zgodnie z stylem Bizantyjskim (obecne prawosławie). Co do Wołyni - czy słyszał Pan kiedykolwiek o plemieniu dulibów i derewlian? Jeżeli nie, to proszę poczytać na ich temat i się dowiedzieć, gdyż to oni stanowili podstawę tworzenia narodu, który był sporym problemem swego czasu nawet dla mongołów, nie mogącym zdobyć Łuck. Łuck, na początku będąc niezaleznym miastem, był następnie przyłączony do Księstwa Włodzimierskiego. Następnie, proszę mi odpowiedzieć, skoro te ziemie były Pana zdaniem takie polskie, to dlaczego Polska musiała prowadzić ciągle tak agresywną politykę pacyfikacji? Po co było przyjmować ciągle ustawy zabraniające literaturę ukraińską, język ukraiński, edukację w języku ukraińskim??? Ja Panu odpowiem - bo jest to typowe zachowanie się okupanta. Dla Ukraińca początku XIX wieku, jak, np., dla Tarasa Szewczenki, różnicy między okupantem moskiewskim a tak zwanym "lachem" żadnej nie było. Dla Ukraińców jej Wschodnia część była pod zaborem rosyjskim, Zachodnia - pod Polskim i tyle. Co do Stepana Bandery, proszę Pana, jest to śmieszny argument, że jeżeli ktoś jest z pochodzenia greko-katolikiem, to cała cerkwiew taką jest. I to akurat Pan przyjmuje w tym wypadku postawę szowinistyczną, uogólniając i nie rozróżniając. Czy, jeżeli powiem, że w roku 1941 Papież Pius XII składał gorące życzenia niemieckim nazistom, to czy to oznacza że cały kościół katolicki z Watykanem na czele jest faszystowski? Czy wie Pan, że Adolf Hitler, wychowany jako katolik, nigdy nie zostal ekskomunikowany, a jego dzieła „Mein Kampf” nie wpisano na — nadal istniejący — Indeks Ksiąg Zakazanych? Czy to oznacza, że mam prawo do mówienia coś złego na kościół katolicki? Nie oznacza, bo, w przeciwieństwe do Pana, wierzę, że wiara chrześciańska jest uniwersalna, indywidualna, bez względu na obrad, jest istotnie taką samą, a wierzący czy w tym czy siamtym obradzie są poprostu braćmi w wierze, równie zasługujący powagi i szacunku. Pana poglądy są dla mnie natomiast całkowicie zrozumiałe - Pan jest zażartym polskim imperialistą, który nie przyznaje prawa istatnienia ukraińskiego Lwowa, z którego pochodzę, oskarża przynależność tzw. kresów do Ukrainy i kompletnie nic, poza wiarą polską katolicką, nie przyznaje. Muszę Panu powiedzieć, że w ten sam sposób zachowują się w chwili obecnej rosyjści imperialiści, którzy też oskarżają przynależność Krymu do Ukrainy, wraz z regionem Donieckimo i Ługańskim, i również twierdzą, że tylko ich prawosławna wiara jest wiarą prawdziwą. Dla mnie więc, jak i dla Szwczenki, między Panem a takimi rosyjskimi imperialistami nie ma żadnej różnicy. Poza tym, niech że Pan się wypowie na temat Dolnego Śląska i Wrocławia. Czy zgodziłby się Pan na to, by ten region teraz oddać z powrotem Niemcom? Podejrzewam, że nie. To dlaczego nie może Pan zrozumieć, że ja myślę o polskich pretensjach na Lwów w taki sam sposób??? Odpowiedz Link Zgłoś
prostowicz Re: Polska nigdy nie okupowała Ukrainy! 16.05.08, 18:45 Według obiektywnej oceny czeskiego uczonego z poczatku XX wieku te sporne tereny są etnicznie małoruskie z polskimi wyspami. img486.imageshack.us/my.php?image=etnospolski2wv.jpg img213.imageshack.us/my.php?image=etn1920cq3.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
cassandra21 Re: Romantyczny terrorysta 12.05.08, 15:08 No i co z tego, że Żyd, ty polski nacjonalisto i brudny antysemito przynoszący wstyd światłym Polakom? Lecz się z nienawiści, bo cię wkrótce szlag trafi! Odpowiedz Link Zgłoś
mokradlo5 Re: Romantyczny terrorysta 12.05.08, 16:44 jestes zalosnym zydowskim idiota i chamem. Ja informuje a ty sie slinisz z nienawisci, ze rozumiem ta "patriotyczna" gre. Odpowiedz Link Zgłoś
bastion44 Romantyczny terrorysta 20.07.08, 19:15 Jaki z niego romantyczny terrorysta!!!.Toż to zwykły rzezimieszek i rizun.Całą wojnę przesiedział w Sachsenhausen,ale na warunkach dla internowanych.Dlaczego nie zapobiegł mordom na Polakach,skoro rozmawiał nawet z gen.St.Roweckim?.Szkoda,że go Niemcy nie rozwalili.Zrobiło to dopiero KGB,i chwała im za to!!. Odpowiedz Link Zgłoś