Dodaj do ulubionych

Ulicami Warszawy przeszedł Marsz Wyzwolenia Konopi

18.05.08, 00:32
Tłum skandował słowa: "Wąchać, palić, zalegalizować".

yyyyyyyyyyyyy!!! ja zawsze krzyczałem sadzić, palić, legalizować

czyżby cos się zmieniło?(od kiedy się wącha?)
Obserwuj wątek
    • goelk Ulicami Warszawy przeszedł Marsz Wyzwolenia Konop 18.05.08, 00:38
      Dziś ok. 17 widziałam przy Min. Finansów w Warszawie zorganizowaną
      manifestację zwolenników zalegalizowania marihuany. Zdziwiło mnie, że była
      bardzo liczna. Nie umiem okreśłić ile było osób, ale myslę że ok. 500 lub
      więcej. Praktycznie byli to ludzie w przedziale 14-30 lat. Część typowych
      palaczy, czyli dredy, irokezy, dziwne stroje, a część normalnie wyglądających
      ludzi. Widziałam nawet dwie kobiety w zaawansowanej ciązy i dwóch
      niepełnosprawnych na wózkach ! Może to tylko sugestia, ale częsć miała jakiś
      taki nieobecny wzrok i dziwnie machała rekami. Szli ulicą w asyście policji i
      krzyczeli "Sadzić, palić, zalegalizować".

      Nie wypowiadam się o legalizacji/zakazie konopii bo nie o to mi chodzi - nie
      pale, więc nie jestem zainteresowana. Z drugiej strony jest jakas państwowa
      niekonsekwencja: papierosy sa dozwolone, alkohol jest dozwolony, a marihuana
      nie. Powinno być konsekwentnie; albo zakazac papierosów i alkoholu, albo
      zalegalizowac marihuanę. Wolałabym to pierwsze rozwiązanie.

      Przechodzę jednak do istoty problemu: zdałam sobie sprawę jak bardzo
      społeczeństwo jest manipulowane. Czy to zbieg okoliczności, że Tusk publicznie
      wypowiada się o swoich doświadczeniach z marihuaną i w tym samym czasie przez
      Warszawę idzie manifestacja zwolenników marihuany? Przecież taka manifestacja
      wymaga zorganizowania, zebrania ludzi, pieniędzy na transparenty, czy na
      samochód coś a/la piętrowy mini autobus który jechał w środku pochodu. Wymaga
      zawiadomienia policji, zgody na marsz itd. To wszystko trwa. A mimo to
      oswidczenia Tuska i manifestacja zbiegają się w czasie. Przypadek?

      Kilka lat temu przez całą Europę przetoczyła się fala manifestacji gejów i
      lesbijek. Nie interesują mnie preferencje seksualne innych, ale jestem
      przeciwna publicznemu obnoszeniu się swoimi dewiacjami. Pedał niech sobie robi
      co chce w swoim domu, inni nie muszą oglądac go na manifesacjach. Te
      "spontaniczne" manifestacje kosztowały niemało środków, wymagały
      zaangażowania, a jednak zbiegły sie w czasie. Przypadek?

      To nie są nowe "przypadki". W 1968 r. przez cała Europę (i kapitalistyczny
      Zachód i socjalistyczny Wschód) przetoczyły się zamieszki studentów i
      młodziezy. Pomimo ograniczonej wymiany informacji (nie było interentu i
      telefónów komórkowych) objeły one cała Europę. Przypadek?.

      Podobnie Wiosna Ludów w 1848 r. Przypadek?

      A może komuś zależy na niszczeniu społeczeństw, wartości i rodziny. Komu?
      Ponieważ obejmuje to cała Europę, USA i tak dalej, to muszą to być ludzie "z
      zewnątrz". Czyli nie szeroko rozumiani chrzescijanie. Nie wydaje mi się, że sa
      to muzułmanie, bo jako ogół są na to za biedni i za głupi, mogą sobie
      pokrzyczec albo zdetonować kilka bombek. To musi byc ktoś bardziej
      niebezpieczny, inteligentniejszy, ktoś kto ma pieniądze i media. Ktoś kto
      usunie ten post lub będzie chciałośmieszyć jego tresć wpisami typu: "a poza
      tym wszyscy zdrowi", " a co ty paliłeś", itd.
        • nick3 Zespół "Lanceta" popiera legalizację marihuany. 18.05.08, 02:05

          Wygląda na to, glimpsi, że jesteś "inteligentny i niebezpieczny":)

          (Strach pomyśleć kim byś był, gdyby konopia nie "wyżarła ci mózgu":)


          Ale nie o tym tutaj chciałem napisać, lecz o czymś znacznie
          istotniejszym dla walki z więzieniem za posiadanie konopnego ziela.


          Zespół "Lanceta", najbardziej renomowanego czasopisma medycznego w
          świecie anglosaskim poparł kampanię legalizacji marihuany:



          www.norml.org/index.cfm?Group_ID=3476

          To jest potężna rekomendacja ( z całym szacunkiem, aleespół
          redakcyjny "Lanceta" jest większym autorytetem niż np.
          działacze "Monaru":)

          Myślę, że wystarczy pierwsze zdanie tekstu:


          > The smoking of cannabis, even long term, is not harmful to health.


          Piszą to redaktorzy czasopisma naukowego, w którym publikowała
          wyniki swoich badań większość poważnych badaczy wpływu marihuany na
          zdrowie.


          Warto rozpowszechniać świadomość istnienia tego tekstu.
          • lugner.bakayaro Re: Zespół "Lanceta" popiera legalizację marihuan 18.05.08, 04:19
            nick3 napisał:

            >
            > Wygląda na to, glimpsi, że jesteś "inteligentny i niebezpieczny":)
            >
            > (Strach pomyśleć kim byś był, gdyby konopia nie "wyżarła ci mózgu":)
            >
            >
            > Ale nie o tym tutaj chciałem napisać, lecz o czymś znacznie
            > istotniejszym dla walki z więzieniem za posiadanie konopnego ziela.
            >
            >
            > Zespół "Lanceta", najbardziej renomowanego czasopisma medycznego w
            > świecie anglosaskim poparł kampanię legalizacji marihuany:
            >
            >
            >
            > www.norml.org/index.cfm?Group_ID=3476
            >
            > To jest potężna rekomendacja ( z całym szacunkiem, aleespół
            > redakcyjny "Lanceta" jest większym autorytetem niż np.
            > działacze "Monaru":)
            >
            > Myślę, że wystarczy pierwsze zdanie tekstu:
            >
            >
            > > The smoking of cannabis, even long term, is not harmful to health.
            >
            >
            > Piszą to redaktorzy czasopisma naukowego, w którym publikowała
            > wyniki swoich badań większość poważnych badaczy wpływu marihuany na
            > zdrowie.
            >
            >
            > Warto rozpowszechniać świadomość istnienia tego tekstu.

            ja osobisie nie pale, ale widze ze nie masz pojecia o czym mowisz. konopia nie
            ma prawda uzkodzic mozgu. naukowcy stwierdzili DOBITNIE, ze
            a) marijuana jest mniej szkodliwa niz nikotyna
            b) marijuana jest mniej szkodliwaniz alkochol
            c) marijuana nie zawiera srodkow uzalezniajacych (doslownie nie da sie uzaleznic
            od thc)
            d) to ze zakazuje sie marijuany i sie ja demonizuje wynika jedynei z tego ze
            kosciol sobie tego nie zyczy, oraz czxesc politykow ma powiazania z
            orgranizacjami ktore na tym rtrzepia kasiore.
            fin
            proponuje troszke ksiazek n ten temat
            • nick3 Re: Zespół "Lanceta" popiera legalizację marihuan 18.05.08, 04:33

              Ależ, mój drogi, to, co właśnie przytoczyłem w linku, to jest tekst
              wysokiej klasy ekspertów medycznych POPIERAJĄCYCH LEGALIZACJĘ
              konopii.

              Czy coś takiego przytaczałbym, gdybym był przeciwnikiem marihuany?

              W dwóch pozostałych swoich postach pod tym artykułem podaję solidną
              dokumentację wspierającą twierdzenie o nieszkodliwości marihuany.


              Dwie pierwsze linijki mojego postu cię zmyliły (one odnoszą się nie
              tylko do tego, co napisał glimpsi, ale trzeba je czytać także w
              kontekście postu goelk).

              Ale przecież trochę dalej po tych dwóch linijkach mogłeś przeczytać
              fragment przytoczony za "Lancetem":

              > The smoking of cannabis, even long term, is not harmful to health.


              Chyba nie byłeś zbyt uważny...


              No, ale w świetle przytoczonych badań możemy przynajmniej być pewni,
              że ta nieuwaga nie jest efektem palenia maryśki:)


              Może winna jest tu egzotyczna pora:)
                • nick3 Wyniki badań: 18.05.08, 15:54

                  Rodacy powtarzający swoje "zdroworosądkowe" autorytarne komunały o
                  tym, jak to "nie wolno popuszczać", posłuchajcie: wy popieracie
                  wsadzanie niewinnych ludzi do WIĘZIENIA (za posiadanie 3 lata)!

                  Państwowy system karny nie jest od tego, by wdrażać w cudze życie
                  wasze jedynie słuszne poglądy na temat tego, jakie życie jest
                  właściwe.

                  Karać wolno (i też - stosownie do możliwych szkód) tylko wtedy,
                  kiedy obywatel naraża innych na koszty (a przecież często ewidentnie
                  się tego nie karze! np. palenie naraża społeczeństwo na koszty
                  leczenia palaczowi raka)
                  • nick3 Marihuana nie prowadzi do wypadków samochodowych 18.05.08, 16:01

                    www.norml.org/index.cfm?Group_ID=5450

                    >>A 2002 review of seven separate studies involving 7,934 drivers
                    reported, “Crash culpability studies have failed to demonstrate that
                    drivers with cannabinoids in the blood are significantly more likely
                    than drug-free drivers to be culpable in road crashes.” This result
                    is likely because subject under the influence of marijuana are aware
                    of their impairment and compensate for it accordingly, such as by
                    slowing down and by focusing their attention when they know a
                    response will be required. This reaction is just the opposite of
                    that exhibited by drivers under the influence of alcohol, who tend
                    to drive in a more risky manner proportional to their intoxication.<<


                    Linki bezpośrednie do oryginalnych publikacji badaczy, na których
                    powołuje się to streszczenie, są podane pod tekstem.


                  • nick3 Marihuana zwiększa ryzyko psychozy: z 1% do 1,4% 18.05.08, 16:11

                    www.newscientist.com/channel/being-human/drugs-alcohol/dn12363-cannabis-use-increases-risk-of-psychotic-illness.html


                    On average, cannabis smokers have a 41% greater chance of suffering
                    from such disorders than those who didn't inhale, the new study
                    finds.

                    Ponieważ ryzyko zapadnięcia na schizofrenię wynosi u ludzi
                    niepalących marihuany średnio 1%, więc wzrost o 41% oznacza, że u
                    palących marihuanę ryzyko zapadnięcia na schizofrenię wynosi średnio
                    1,41%


                    CZY TO POWÓD BY WSADZAĆ LUDZI DO WIĘZIENIA?
                  • nick3 Marihuana nie jest wstępem do narkotyków twardych. 18.05.08, 16:18
                    To jeden z bardziej uporczywych mitów: że "od marihuany się wszystko
                    zaczyna".
                    Ludzie powtarzaja go z dużą pewnością, bo myślą, że nauka nie jest w
                    stanie zakwestionować tego przekonania.

                    Jest w stanie i zrobiła to.

                    Oto rezultat badań prowadzonych metodycznie przez 12 lat na
                    University of Pittsburgh Medical Center:


                    www.scienceblog.com/cms/study-say-marijuana-no-gateway-drug-12116.html

                    Marijuana is not a “gateway” drug that predicts or eventually leads
                    to substance abuse, suggests a 12-year University of Pittsburgh
                    study. Moreover, the study’s findings call into question the long-
                    held belief that has shaped prevention efforts and governmental
                    policy for six decades and caused many a parent to panic upon
                    discovering a bag of pot in their child’s bedroom.

                  • nick3 Marihuana w najmniejszym stopniu nie niszczy mózgu 18.05.08, 16:25
                    (Ten post wklejam powtórnie. Jest niżej, ale widzę z tego, co ludzie
                    piszą, że go nie zauważają.)


                    Badanie z 2005 roku przeprowadzone przez miedzynarodową ekipę
                    neurofizjologów (Kanada-USA-Chiny) otrzymało wyniki stawiajace na
                    głowie dotychczasowe przekonania o działaniu marihuany na mózg.

                    Nie tylko że nie niszczy ona neuronów, lecz przeciwnie: sprzyja ich
                    regeneracji i rozwojowi!

                    Oto cały tekst publikacji wyników badań:


                    www.jci.org/115/11/3104?FIRSTINDEX=0&HITS=10&content_type=full&fulltext=cannabinoids%
                    2Bpromote%2Bhippocamus%
                    2Bneurogenisis&hits=10&journalcode=jci&searchid=1139855602212_4399


                    Tekst jest specjalistyczny, jednak tutaj można znaleźć streszczenie
                    jego wyników zrozumiałym językiem:


                    www.norml.org/index.cfm?Group_ID=6812

                    Najpierw wnioski ogólne z tego i kilku innych (zalinkowanych) badań:

                    Preclinical data recently published in the Journal of Clinical
                    Investigation demonstrating that cannabinoids may spur brain cell
                    growth has reignited the international debate regarding the impact
                    of marijuana on the brain. However, unlike previous pseudo-
                    scientific campaigns that attempted to link pot smoking with a
                    litany of cognitive abnormalities, modern research suggests what
                    many cannabis enthusiasts have speculated all along: ganja is good
                    for you.

                    A następnie fragment konkretnie odnoszący się do owego
                    międzynarodowego badania z 2005:

                    "Study turns pot wisdom on its head," pronounced the Globe and Mail
                    in October. News wires throughout North America and the world touted
                    similar headlines
                    • nick3 Mojżesz i jego lud byli pod wpływem narkotyków. 18.05.08, 19:20

                      Tym razem po polsku:

                      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,4992077.html

                      Biblijni Żydzi zmierzający do Ziemi Obiecanej mogli mieć narkotyczne
                      wizje wywołane przez halucynogenną roślinę. Najprawdopodobniej byli
                      pod jej wpływem kiedy Mojżesz wrócił z góry Synaj z tablicami
                      zawierającymi Dziesięć Przykazań - twierdzi profesor Benny Sharon z
                      Uniwersytetu Hebrajskiego w Jerozolimie. - Błyskawice, światła
                      dźwięk trąb opisane w biblijnej Księdze Wyjścia mogły być częścią
                      wizji, jakie pojawiają się u ludzi o "odmiennych stanach
                      świadomości" - uważa psycholog.

                      Jego zdaniem właściwości halucynogenne wykazuje roślina, która
                      występuje na pustyni w okolicach góry Synaj. Swoje spostrzeżenia
                      opublikował w brytyjskim magazynie "Time and Mind".<<

                      Koniec cytatu z Wyborczej.


                      Jednym z najważniejszych elementów biblijnego kultu była ofiara
                      kadzielna, do sprawowania której dopuszczani byli tylko kapłani, zaś
                      próby sprawowania jej przez osoby niepowołane (np. królów) konczyły
                      się źle dla ich psychiki.

                      Skład kadzidła był tajemnicą rodu kapłańskiego, jednak współczesne
                      badania archeologiczne dotarły do zapisków, z których wynika, że
                      najważniejszym składnikiem było ziele o nazwie "knei bosem".

                      Wszystko wskazuje na to, że ta hebrajska nazwa jest źródłosłowem
                      greckiej nazwy "kannabis", która jest wyraźnie niegrecka, lecz
                      semickiego pochodzenia.


            • nick3 To jest ich stanowisko. Nie zmienili go. 18.05.08, 15:16

              W przypadku badań naukowych inaczej niż wprzypadku produktów
              Microsoft, to że cos jest sprzed 10 lat nie znaczy, że na pewno jest
              do lamusa.

              "Lancet" to pismo odpowiedzialne o bardzo solidnej renomie, więc
              jeśli w 1995 coś takiego ogłosili jako swoje oficjalne stanowisko,
              to znaczy, że badania zrobione do tamtego czasu uznali za
              dostateczną podstawę.

              Chyba znaczące jest też to, że do dziś nie odwołali tamtej
              deklaracji.

              Jeśli jednak chcesz badań nowszych, trzeba było przeczytać mój post
              pt. "Marihuana w najmniejszym stopniu nie niszczy mózgu."

              Tam masz linki bezpośrednio do stron z najnowszymi badaniami,
              których rezultaty w ogóle wszystko obracają do góry nogami, bo się
              okazuje, że marihuana nie niszczy neuronów, lecz je REGENERUJE i
              sprzyja ich rozwojowi.

              Co więcej, marihuana w znacznym stopniu chroni neurony przed
              szkodliwym wpływem innych substancji (np. alkoholu) oraz przed
              starzeniem się i chorobami mu towarzyszącymi (alzheimer, parkinson).

              Badanie były międzynarodowe, przeprowadzone we współpracy przez
              neurofizjologów trzech uniwersytetów medycznych, kanadyjskiego,
              amerykańskiego i chińskiego.

              Nie będę powtarzał linku.

              Nikt nie skomentował tego postu...
              • perotin Jesteś pewien? 18.05.08, 16:47
                Zanim odpiszę, zaznaczę, że jestem w stu procentach za pełną legalizacją marihuany – przynajmniej dopóki nie ma zakazu sprzedaży papierosów i alkoholu ;)

                > Jeśli jednak chcesz badań nowszych, trzeba było przeczytać mój post
                > pt. "Marihuana w najmniejszym stopniu nie niszczy mózgu."

                Lancet 2007: Cannabis could increase risk of psychotic illness later in life by 40%.

                www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140673607611623/abstract
                Wprawdzie wyniki, jak piszą, nie są do końca bezdyskusyjne, ale skoro mówimy o stanowisku, to:

                "However, we conclude that there is now sufficient evidence to warn young people that using cannabis could increase their risk of developing a psychotic illness later in life".

                Jak rozumiem, to podpada pod niszczenie mózgu ;)

                To tylko pierwszy przykład, który wpadł mi w ręce. Jeśli chodzi o raka płuc, różne badania, które cytuje Wikipedia (ogólnie jej nie dowierzam, ale to tylko cytaty ;)), nie dają zgodnych wyników:

                en.wikipedia.org/wiki/Cannabis_(drug)#Health_issues
                "In spite of this, a recent large-scale study found no correlation between heavy marijuana use and lung cancer, despite noting that cannabis contains the same carcinogens as tobacco".

                "(...) In contrast, a study published in the January 2008 edition of the journal Respirology found that \'regular' cannabis smokers who developed bullous lung disease did so on average 24 years sooner than tobacco smoking counterparts".

                "A 2008 study by the National Institutes of Health suggested a link between chronic marijuana smoking and increased risk of heart attack or stroke".
                • nick3 Jestem pewien. 18.05.08, 16:58
                  > "However, we conclude that there is now sufficient evidence to
                  warn young peopl
                  > e that using cannabis could increase their risk of developing a
                  psychotic illne
                  > ss later in life".

                  perotin napisał:
                  > Jak rozumiem, to podpada pod niszczenie mózgu ;)


                  Nie, perotin. To pod niszczenie mózgu nie podpada (mogłem wprawdzie
                  dla czytelności napisać "neuronów", ale to nie zmieściłoby się w
                  nagłówku postu:)

                  Nie możesz mi też zarzucić nie uczciwości. Przecież post wcześniej
                  (powołując się na to samo badanie co ty) piszę w nagłówku: Marihuana
                  zwiększa ryzyko psychozy z 1% do 1,4%.

                  Bo taki jest właśnie wniosek z artykułu "Lanceta" na który się
                  powołujesz.

                  Wzrost o 41% w przypadku, gdy ryzyko statystyczne zapadnięcia na
                  schizofrenię wynosi u ludzi 1%, to wzrost do 1,4%.

                  To nadal nie jest duże ryzyko!:)

                  Co do raka od wdychania dymu.

                  Zwróć uwagę, że dymu marihuanowego wdycha się o wiele mniej niż
                  tytoniowego.

                  Teraz nie mam czasu szukać linków, ale napiszę tylko, że choć dym
                  marihuanowy zawiera więcej benzopirenu niż dym tytoniowy, to jednak
                  summa summarum jest mniej rakotwórczy od niego.

                  (Także dlatego, że zawiera wiele substancji antynowotworowych.)
                  • perotin Re: Jestem pewien. 18.05.08, 17:21
                    OK, pewnie i tak coraz to nowe wyniki będą się pojawiały, w miarę jak miłośnicy trawki będą się starzeć :)

                    Tak czy inaczej, nie ma powodu, by zakazywać trawki, bo jej toksyczność w najgorszym razie nie różni się znacząco od tytoniu, jeśli w ogóle uzależnia, to na pewno nieporównanie mniej niż papierosy i alkohol, a władz umysłowych pozbawia chyba w mniejszym stopniu niż to drugie. A przecież popalającego pijaka, który ledwie kontaktuje, można co najwyżej zabrać z ulicy do izby wytrzźwień...

                    Absurd jakiś.
                  • nessie-jp Re: Jestem pewien. 18.05.08, 22:37
                    > Wzrost o 41% w przypadku, gdy ryzyko statystyczne zapadnięcia na
                    > schizofrenię wynosi u ludzi 1%, to wzrost do 1,4%.

                    Przypomnę, że podobne prace prowadzono w odniesieniu do posiadaczy kotów.
                    Naukowcy doszli do wniosku, że kobiety trzymające kota częściej zapadają na
                    schizofrenię... :)))


                    > Co do raka od wdychania dymu.

                    Warto zauważyć, że w razie legalizacji marihuany można by wymuszać na
                    producentach stosowanie odmian o jak najmniejszej zawartości substancji
                    rakotwórczych, a jak największej zawartości THC. Podobnie jak stosowanie
                    wszelkiego rodzaju filtrów, badania genetyczne nad nowymi odmianami,
                    długoterminowe badania populacyjne dotyczące konkretnych odmian, itepe, itepe,
                    itepe.
      • hypate Re: Ulicami Warszawy przeszedł Marsz Wyzwolenia K 18.05.08, 08:32
        fantastyczne. nawet nie da się z tobą polemizować, bo jak się ktoś z tobą nie zgadza, to pewno sterowany przez "onych".

        ale mimo wszystko: w Polsce organizuje się tyle różnych manifestacji, że gdyby chciano wszystkie pokazać w tv, tvn mogłaby utworzyć osobny kanał tylko do ich transmisji.
        a te marsze za legalizacją marychy były robione we wcześniejszych latach. regularnie.
        oczekuję, że zdziwisz się i oburzysz, że na 1 maja marsze organizuje lewica i dlaczego akurat wtedy.

        donek ma z tym tyle wspólnego, że jego oświadczenie sprawiło, że przez jakiś czas temat marichuany będzie nieco popularniejszy w mediach, więc i chętniej napiszą o takiej manifestacji. taka pogoń za tym, co czytelnik chętnie przeczyta. marszem wyzwolenia konopii 2009 mało kto się zainteresuje.

        no chyba, że jarkacz przyzna, że palił, albo najlepiej pali do dziś. to by wyjaśniało niektóre rzeczy, które opowiada publicznie.
      • boulihacker Re: Ulicami Warszawy przeszedł Marsz Wyzwolenia K 18.05.08, 10:59
        > A może komuś zależy na niszczeniu społeczeństw, wartości i rodziny. Komu?

        No przecież wiadomo, że Szatanowi.

        > Powinno być konsekwentnie; albo zakazac papierosów i alkoholu, albo
        > zalegalizowac marihuanę. Wolałabym to pierwsze rozwiązanie.

        Najlepiej jakby zakazali bycia idiotą. By się pusto na ulicach (i forach) zrobiło.
      • lew.org.pl Re: Ulicami Warszawy przeszedł Marsz Wyzwolenia K 18.05.08, 11:11
        goelk napisał:
        > Przechodzę jednak do istoty problemu: zdałam sobie sprawę jak
        bardzo
        > społeczeństwo jest manipulowane. Czy to zbieg okoliczności, że
        Tusk publicznie
        > wypowiada się o swoich doświadczeniach z marihuaną i w tym samym
        czasie przez
        > Warszawę idzie manifestacja zwolenników marihuany? Przecież taka
        manifestacja
        > wymaga zorganizowania, zebrania ludzi, pieniędzy na transparenty,
        czy na
        > samochód coś a/la piętrowy mini autobus który jechał w środku
        pochodu. Wymaga
        > zawiadomienia policji, zgody na marsz itd. To wszystko trwa. A
        mimo to
        > oswidczenia Tuska i manifestacja zbiegają się w czasie. Przypadek?

        Mój drogi, tak sie sklada że rozsylalem zaproszenia do mediów na ta
        imprezę jako organizacja rasta. W poprzednich latach pies z kulawą
        nogą się nie zainteresowal. W tym roku informowaliśmy wcześniej.
        Jestem wdzięczny p. Tuskowi że jego comming out nastąpil nieco
        wcześniej przed tą imprezą. Czy kogoś dziwi? Jeśli chcialby być
        racjonalny i nie byl to przypadek, to czasowo termin dobral
        najlepiej, ludzie przecież są racjonalni i nie lubią byc
        osamotnieni.

        Może to tylko sugestia, ale częsć miała jakiś
        > taki nieobecny wzrok i dziwnie machała rekami. Szli ulicą w
        asyście policji i
        > krzyczeli "Sadzić, palić, zalegalizować".

        Nieobecny wzrok? Sam bylem w tlumie i dla mnie to byli
        najnormalniejsi ludzie.

        Te
        > "spontaniczne" manifestacje kosztowały niemało środków, wymagały
        > zaangażowania, a jednak zbiegły sie w czasie. Przypadek?

        Oczywiście że nie przypadek. choć twoje opinie zakrawają na
        paranoję. Tak, jest europejska organizacja palaczy marihuany, np.
        ENCOD, która oglasza termin na demonstracje w calym kontynencie. Są
        inne grupy, jest ptzecież wymiana informacji. Wspierają nas
        finansowo bracia z innych krajów. Być może w przyszlości wystąpię po
        środki do różnych zagranicznych wspólnot rasta i będziemy za nie
        organizowali imprezy. Na razie prawnie jest to trudne.

        > A może komuś zależy na niszczeniu społeczeństw, wartości i
        rodziny. Komu?


        Czy jesteś paranoikiem? Czy możesz sobie wyobrazić ze ktoś jest
        inny? Ma inną wiarę, jest rasta, ma, uwaga, rastarodzinę, jego
        kobieta też jest rasta, dzieci tak samo, jeśli będą. Jego
        spoleczeństwo, grupa ludzi w której żyje, jest rasta. Mój drogi
        lekko paranoizujący dyskutancie, ludzie walczą po prostu o swoje
        prawa, bo są różni, inni, mają inną wiarę i kulturę.
      • kretowski Heterognój dotyczy to samo. 18.05.08, 13:45
        Jak widzę pary hetero liżące się na ulicy, pokładające się na sobie w
        kopulacyjnych pozach to mi się nie dobrze robi.
        "Pedał niech sobie robi co chce w swoim domu" - pokazałaś całą swoją klasę ty
        zabździała heterościerwico używając obelżywego określenia "pedał" wobec gejów -
        możesz kołtunie przyjąć do wiadomości, że określenie "pedał" pochodzi od
        "pedofila" i jak jest obelżywe?
        A w przyszłym tygodniu przejdzie cała fala zboczeńców katolickich świętujących
        Boże Cielsko? Niech sobie w domu robią swoje procesje i modły?
    • servicio od marihuany do heroiny 18.05.08, 00:42
      Głupcy!
      Gdybyście znali tylu ludzi, ilu ja, którzy zaczynali od marihuany, a
      kończyli zmarnowane życie na heroinie, manifestowalibyście nie ZA,
      ale PRZECIWKO legalizacji!
      • roman_tryk Re: > Głupcy! 18.05.08, 00:48
        Gdybyście znali tylu ludzi ilu ja, którzy zaczynali od piwka a skończyli na denaturacie i wodzie kolońskiej, manifestowalibyście ni ZA legalizjacją marihuany ale ZA delegalizacją alkoholu!

        Przecież wiadomo że piwo to prosta droga do ciężkich alkoholi i w końcu do totalnego wyniszczenia organizmu.

        Jeszcze nie widziałem alkoholika który by nie pił piwa, więc to oczywista oczywistość że od piwa się zaczyna i każdy kończy źle!
          • nick3 "Od marihuany do heroiny"? Badania mówią: nie. 18.05.08, 02:09

            Badanie przeprowadzone przez University of Pittsburg Medical Center:


            www.scienceblog.com/cms/study-say-marijuana-no-gateway-drug-12116.html


            Marijuana is not a “gateway” drug that predicts or eventually leads
            to substance abuse, suggests a 12-year University of Pittsburgh
            study. Moreover, the study’s findings call into question the long-
            held belief that has shaped prevention efforts and governmental
            policy for six decades and caused many a parent to panic upon
            discovering a bag of pot in their child’s bedroom.

            The Pitt researchers tracked 214 boys beginning at ages 10-12, all
            of whom eventually used either legal or illegal drugs. When the boys
            reached age 22, they were categorized into three groups: those who
            used only alcohol or tobacco, those who started with alcohol and
            tobacco and then used marijuana (gateway sequence) and those who
            used marijuana prior to alcohol or tobacco (reverse sequence).

            Nearly a quarter of the study population who used both legal and
            illegal drugs at some point – 28 boys – exhibited the reverse
            pattern of using marijuana prior to alcohol or tobacco, and those
            individuals were no more likely to develop a substance use disorder
            than those who followed the traditional succession of alcohol and
            tobacco before illegal drugs, according to the study, which appears
            in this month’s issue of the American Journal of Psychiatry.


            (ciąg dalszy w linku)
      • chilum Re: od marihuany do heroiny 18.05.08, 00:51
        > Gdybyście znali tylu ludzi, ilu ja, którzy zaczynali od marihuany, a
        > kończyli zmarnowane życie na heroinie, manifestowalibyście nie ZA,
        > ale PRZECIWKO legalizacji!

        Też ich znam.

        Ale czy wiesz ile osób poza marijuaną nie sięgneło po nic mocniejszego???

        W sensie manipulacji danymi w tzw.<gateway theory>
          • plorg Re: zezwolic na wszystko, za kilka lat będzie pus 18.05.08, 09:58
            a.k.traper napisał:

            > Nie uważam że az tylu ludzi ma samodyscyplinę by tylko spróbować,
            > równie dobrze można wydawać prawo jazdy bez egzaminu i motocykle
            > sprzedawać za 1000 zł. Ja bym ograniczył także dostęp do tytoniu i
            > alkoholu, przynajmniej czyściej na przystankach by było.
            --------------------------------
            Legalizacja oznacza kontrole(!) i wplywy z akcyzy(!) Wiec analogia
            do braku egzaminow na prawo jazdy, jest wybitnie chybiona.
            • a.k.traper Przejaskrawiona i zaprawiona drwiną 18.05.08, 16:02
              Nie wierzę w cudowny środek legalizacji, za duzo ludzi jest
              zwyczajnie słabych.Osobiście mi to wcale nie przeszkadza, mam
              znajomych co popalali a może i popalają, mnie nikt nie zmusza, do
              innych używek też. Wystarczy jak widze ludzików po alkoholu oraz
              zacharkane i zasmiecone przystanki, no i ten smród z oddechu. Jednak
              zioła milsze i ludzie się tak nie afiszują, nie wiem czy doroslismy
              by robić taka liberalizację, ale kiedys spróbować mozna. Tusk tego
              chyba jednak nie zrobi?
      • rasklaat Re: od marihuany do heroiny 18.05.08, 00:57
        Ja znam człowieka ktory zaczynał od piwa a skończył na denaturacie. znam też człowieka który zaczynał od kleju a skończył na piwie. Znam też wielu którzy uzywali marihuany, haszyszu, amfetaminy, ekstazy a teraz mają domy, dzieci, rodziny.. I co z tego? NIC.

        Dyskusja o rezygnacji z karania za posiadanie marihuany zawsze zmienia się w dyskusję światopoglądową, religijną i przestaje mieć sens. A tu nie chodzi o to czyja racja jest mojsza niż twojsza tylko po co zamykać do więzienia ludzi za to że chcą zapalić? I co to daje społeczeństwu?

        > Gdybyście znali tylu ludzi, ilu ja, którzy zaczynali od marihuany, a
        > kończyli zmarnowane życie na heroinie

      • orcheystra Re: od marihuany do heroiny 18.05.08, 01:13
        servicio napisał:

        > Głupcy!
        > Gdybyście znali tylu ludzi, ilu ja, którzy zaczynali od marihuany,
        a
        > kończyli zmarnowane życie na heroinie, manifestowalibyście nie
        ZA,
        > ale PRZECIWKO legalizacji!




        gdybyś wiedział, ilu zaczyna od obgryzania paznokci albo od
        nałogowego słuchania muzyki, też byś ich zakazał?
      • realgniot Re: od marihuany do heroiny 18.05.08, 04:06
        servicio napisał:

        > Głupcy!
        > Gdybyście znali tylu ludzi, ilu ja, którzy zaczynali od marihuany, a
        > kończyli zmarnowane życie na heroinie, manifestowalibyście nie ZA,
        > ale PRZECIWKO legalizacji!

        Nie kłam, bo to nie ma nic wspólnego. Marihuana nie jest żadnym narkotykiem tylko zwykłą używką.
      • lugner.bakayaro Re: od marihuany do heroiny 18.05.08, 04:23
        servicio napisał:

        > Głupcy!
        > Gdybyście znali tylu ludzi, ilu ja, którzy zaczynali od marihuany, a
        > kończyli zmarnowane życie na heroinie, manifestowalibyście nie ZA,
        > ale PRZECIWKO legalizacji!

        aha ja znam wielu ludzi ktorzy zaczynali od papierosow a skoncyli w wieznieniu.
        to samo znam wiele osob ktore zaczynalo od alkocholua skonczylo pijac denaturat
        twoje rgumenty sa z palca wyssane. marijuana jest nielegalna i prze to jej
        cena jest wyrzsza niz gdyby byla legalna. i to jest glowny powod dla ktorego nie
        jest legalna. a takie nonensy jak mowisz ty to moze i lyknie jakis proposzcz na
        wsi . mieszkam na mokotowie , tutaj pali co drugi . a jakos browniazy nie
        przybywa. co wiecej od dluzszego czasu juz ich nie przybywa, bo skonczyla sie
        moda na twarde narkotyki. wiec NIE OPOWIADA BZDUR jak miekszasz na jkiejs wsi
      • kileryk Re: od marihuany do heroiny 18.05.08, 09:31
        od trzepania kapucyna do gwałtów na dzieciach,
        od mleka do wódy,
        od domu do szkoły,
        od bezmyślności do głupoty (tu trafiłem:-)

        servicio napisał:

        > Głupcy!
        > Gdybyście znali tylu ludzi, ilu ja, którzy zaczynali od marihuany, a
        > kończyli zmarnowane życie na heroinie, manifestowalibyście nie ZA,
        > ale PRZECIWKO legalizacji!
    • ritzy Lewactwo bylo zawsze 18.05.08, 00:49
      wspierane przez Sowietow. Celem: rozwalenie demokracji zachodnich.
      Jak jest teraz? Nie wiem, trzeba troche poczekac, az
      dzisiejsi "rewolucjonisci" zaczna mowic i rozne dokumenty ujrza
      swiatlo dzienne. Ale dzialalnosci siatki eks-KGB, przejetej przez
      GRU, wykluczyc nie mozna.
    • konkerinlajon Konopi czy konopii? 18.05.08, 00:51
      chodzi o jedną konopię, czy o więcej? zdaje się, że autorzy hasła sami do końca nie wiedzą, na ich stronie znaleźć można hasło:
      wolność dla konopi, konopie dla wolności. to jak jest?
      • perotin Dop. l. mn. to "konopi", a pojedynczej... brak 18.05.08, 22:15
        Możesz oczywiście powiedzieć: łodyga konopi, kwiat konopi itp.

        konkerinlajon napisała:

        > chodzi o jedną konopię, czy o więcej? zdaje się, że autorzy hasła sami do końca
        > nie wiedzą, na ich stronie znaleźć można hasło:
        > wolność dla konopi, konopie dla wolności. to jak jest?
    • nick3 Marihuana w najmniejszym stopniu nie niszczy mózgu 18.05.08, 03:43

      Badanie z 2005 roku przeprowadzone przez miedzynarodową ekipę
      neurofizjologów (Kanada-USA-Chiny) otrzymało wyniki stawiajace na
      głowie dotychczasowe przekonania o działaniu marihuany na mózg.

      Nie tylko że nie niszczy ona neuronów, lecz przeciwnie: sprzyja ich
      regeneracji i rozwojowi!

      Oto cały tekst publikacji wyników badań:


      www.jci.org/115/11/3104?FIRSTINDEX=0&HITS=10&content_type=full&fulltext=cannabinoids%
      2Bpromote%2Bhippocamus%
      2Bneurogenisis&hits=10&journalcode=jci&searchid=1139855602212_4399


      Tekst jest specjalistyczny, jednak tutaj można znaleźć streszczenie
      jego wyników zrozumiałym językiem:


      www.norml.org/index.cfm?Group_ID=6812
      Najpierw wnioski ogólne z tego i kilku innych (zalinkowanych) badań:

      Preclinical data recently published in the Journal of Clinical
      Investigation demonstrating that cannabinoids may spur brain cell
      growth has reignited the international debate regarding the impact
      of marijuana on the brain. However, unlike previous pseudo-
      scientific campaigns that attempted to link pot smoking with a
      litany of cognitive abnormalities, modern research suggests what
      many cannabis enthusiasts have speculated all along: ganja is good
      for you.

      A następnie fragment konkretnie odnoszący się do owego
      międzynarodowego badania z 2005:

      "Study turns pot wisdom on its head," pronounced the Globe and Mail
      in October. News wires throughout North America and the world touted
      similar headlines
    • sapervodicka a z czym by wtedy walczyli??? 18.05.08, 07:14
      gdyby zalegalizowac maryche to cale hordy "walczacych" nie mieli by
      z czego zyc i musieli by sie wziasc za uczciwa robote,
      policja dostaje dodatkowe uprawnienie-a oni to przeciez lubia,
      cena jest wzglednie wysoka bo dystrybucja wiaze sie z wiezieniem,
      inna sprawa ze pewnym ludziom zalezy zeby cena byla jak najwyzsza bo
      z tego zyja wiec sponsoruja "walke" z narkotykami,
      walka z narkotykami to bardzo dobry interes i zrodlo dochodu
    • anathesis NIE dla lergalizacjii marihuany 18.05.08, 09:43
      swiat to juz przerabial i wie. Marihuana to wrota do trawdej
      narkomanii i wszedzie tam gdzie byla legalna, dramatycznie wzrosla
      ilosc wszelkich narkomanow. Wyglada, ze dealerzy narkotykow maja
      uklady z wladza, ze ta zezwala na takie marsze.
      • centrolew Re: NIE dla lergalizacjii marihuany 18.05.08, 10:16
        anathesis napisała:

        > swiat to juz przerabial i wie. Marihuana to wrota do trawdej
        > narkomanii i wszedzie tam gdzie byla legalna, dramatycznie wzrosla
        > ilosc wszelkich narkomanow. Wyglada, ze dealerzy narkotykow maja
        > uklady z wladza, ze ta zezwala na takie marsze.

        Dokładnie tak jest! Zasada pierwszego kroku, a marihuana może nim być i
        najczęściej jest! A co do finansowania Tuska, ciekawa hipoteza...
      • rasta.man Re: NIE dla lergalizacjii marihuany 18.05.08, 11:49
        anathesis napisała:

        > swiat to juz przerabial i wie. Marihuana to wrota do trawdej
        > narkomanii i wszedzie tam gdzie byla legalna, dramatycznie wzrosla
        > ilosc wszelkich narkomanow. Wyglada, ze dealerzy narkotykow maja
        > uklady z wladza, ze ta zezwala na takie marsze.

        marihuana była legalna przez kilka tysięcy lat, dopiero presja
        bezrobotnych po zakończeniu prohibicji Eliotów Nessóws spowodowała,
        że najpierw USA, a w ślad za nimi większość państw uznała ziele za
        nielegalny drug. Przed wojną można było sobie kupić w aptece
        marihuanę, kokainę, morfinę, peyotla nawet. I nie było problemów
        społecznych z narkomanią. Jedyne historyczne epidemie narkomanii, to
        Chiny, za sprawą Wielkiej Brytanii. Opium było wykorzystane
        politycznie, podobnie jak to się dzieje teraz.

        Polski kontyngent nadzoruje największą na świecie uprawę opium,
        zaopatrującą całą Europę, o czym my mówimy... Szukasz dealerów?
    • antidotunazalganiewubekistanie Czy Con Donek szedł na POczątku ? 18.05.08, 10:23
      POEMAT dla "Słońca Peru"

      Nie marzyłem o tym nigdy.
      Nawet w smutnym PRL-u,
      Że nad naszą polską ziemię,
      Wzejdzie kiedyś `Słońce Peru'...

      Jego blask porazi wszystkich,
      Zginie przy tym także wielu,
      Kiedy błysk od Andów przyjdzie,
      A z nim także `Słońce Peru' !

      Nie dla ciebie podróż życia,
      Głos już dałeś przyjacielu !
      Teraz czekaj aż cudownie
      Kiedyś zgaśnie `Słońce Peru'.

      Będzie toczyć się leniwie,
      Złudnym światłem kusząc wielu,
      Aż wypali się do szczętu
      `Słońce Kaszub', `Słońce Peru'...

    • basa_blant Ulicami Warszawy przeszedł Marsz Wyzwolenia Konop 18.05.08, 10:34
      "SADZIĆ, palić, zalegalizować!" nikt nic nie mówił o zadnym wąchaniu, oczywiście
      media musza wszystko przekręcić. Ćpuny? w takim razie dlaczego nikt nie ma nic
      przeciwko alkoholikom leżącym w parku na ławce, albo śpiącym na przystanku??
      wódka w takim razie też nie powinna być legalna!
      • yutek Re: Ulicami Warszawy przeszedł Marsz Wyzwolenia K 18.05.08, 11:00
        Jestem zwolennikiem mozliwosci posiadania niewielkich ilosci ziola
        na wlasny uzytek.

        Ale jak slysze(w dodatku podparte jakimis badaniami, niewiadomo kogo
        a ktorych wiarygodnosc jest wlasciwie ZEROWA, tymbardziej ze cytaty
        sa wyrwane z kontekstu a calosc tych "badan" wcale nie jest tak
        jednoznaczna) ze palenie nie wplywa na funkcjonowanie czlowieka to
        sie zastanawiam czy to napisal idiota ktory wypalil juz tyle ze sie
        nie kontroluje czy tez nigdy nie palil i wiedze swa czerpie z takich
        wlasnie zerowiarygodnych zrodel.

        Z doswiadczenia wlasnego i duzej ilosci moich znajomych ktorzy mniej
        lub wiecej pala/palili wiem, ze nawet jak kilka dni czy tygodni sie
        po trawe nie siega to i tak sa problemy z koncentracja, wystepuja
        czasowo luki w pamieci itp. kto pali to wie. Przyslowiowe dziury w
        mozgu ot co. A jak mowi ze jest inaczej to albo nie palil albo
        poprostu pieprzy glupoty.
        Byc moze nie dotyczy to epizodow z paleniem ( raz czy dwa w roku)
        ale jak ktos pali wiecej to jest DOKLADNIE tak jak napisalem w
        poprzednim akapicie

        Wiecej obiektywizmu by sie zdalo.
        • lew.org.pl Re: Ulicami Warszawy przeszedł Marsz Wyzwolenia K 18.05.08, 11:26
          > Z doswiadczenia wlasnego i duzej ilosci moich znajomych ktorzy
          mniej
          > lub wiecej pala/palili wiem, ze nawet jak kilka dni czy tygodni
          sie
          > po trawe nie siega to i tak sa problemy z koncentracja, wystepuja
          > czasowo luki w pamieci itp. kto pali to wie. Przyslowiowe dziury w
          > mozgu ot co. A jak mowi ze jest inaczej to albo nie palil albo
          > poprostu pieprzy glupoty.

          Palę od 12 lat. Tak, mam trochę problemów np. z podrywaniem SKRAJNIE
          PRUDERYJNYCH rastamanek, trochę problemów z koordynacją na
          treningach, i to tylko niekiedy, i jestem nieco roztargniony, i po
          paleniu marihuany moge być nieco bardziej roztargniony. Ale slabą
          koordynację mialem od dziecka. I rozstargnienie też już w wieku 13
          lat, kiedy nie palilem.
    • cezar113 Ulicami Warszawy przeszedł Marsz Wyzwolenia Konop 18.05.08, 10:45
      Ja myślę,że zróbmy to czego się domagają dajmy im wolny dostęp nie brońmy bo wiemy że zakazane bardziej smakuje,przyciąga.Niech ci którzy tak tego chcą niech najedzą się do syta,jest wolność chcesz wcześnie umierać twój wybór-smacznego.Apteki powinny sprzedawać wszystkie narkotyki bez recepty były by zyski dla państa,wolność niech by się zachłysneli tą wolnością...mniej było by idiotów dla których życie nie ma znaczenia.Cezar113
      • panfranek Re: ..Z innego tekstu.................. 18.05.08, 13:39
        od kiedy to konserwatywne, katolickie srodowiska narodowe mają miec patent na
        uznawanie sie za jedynych prawdziwych polakow? zdaje sie, ze przynaleznosci do
        polskiego kregu kulturowego nie jest zwiazana z odprawianiem rozanca i czczeniem
        ojca rydzyka.
      • katrina_bush Re:klepiesz jak przymulona Sekta 18.05.08, 15:26
        presentation1 napisał:

        > Otoz FAZ pisze o srodowiskach narodowych skupionych wokol
        > Rzeczpospolita.Czym w takim ukladzie jest Wyborcza?Jakie
        > srodowiska sie wokol niej skupiaja?Srodowiska zdrady?Srodowiska
        > narkomanow i innego typu dewiantow?

        klepiesz jak przymulona Sekta
    • gurru a moze Tusk szukuje reformy takie jak w USA? 18.05.08, 11:14
      polegajace na tym, ze wladza udostępnia obywatelom narkotyki, a
      potem ich karze wieloletnim wiezieniem za ich użzywanie. Kazdy raz
      wieziony jest pozbawiany dozywotnio praw wyborczych. Widzicie teraz,
      ze to ma z punktu widzenia Dowalda i zakulisowych mafii wielki sens.;
      (

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka