Dodaj do ulubionych

Kobiety, siedźmy cicho!

13.06.08, 01:41
Zgadzam się z każdym słowem.Dobrze napisane.
Obserwuj wątek
        • mrkmrk Re: No i znowu o tym gwałcie 13.06.08, 09:10
          Co się dziwisz, że wyborcom POPISowym trzeba mówic po PISowemu? Ogladaczom TV trzeba jasno wskazać kto jest dobry a kto zły, fakty ich mniej interesuja. Jak byś zaczał się wgłebiać w szczegóły techniczne nikt by Cię nie zrozumiał :)
          Co nie zmienia faktu, że ten akurat artykuł popieram i sie pod nim podpisuję, na szczęście autorami tekstów są czasami ludzie nie "wybiórcza" ;)
          • glutoplazma Wyszło szydło z wora 14.06.08, 17:13
            Tym krajem rządzi hołota, od czasu do czasu judzona przez pismaków,
            polityków, księży oraz przeróżnych warchołów. Przecież tu chodzi
            tylko o nakłady i oglądalność, tacę i poparcie w wyborach - trzeba
            więc dać ludziom to, czego chcą. Nie ma miejsca na rzeczowość,
            uczciwość, obiektywizm, analizę faktów i pojęć, rzeczywiste i trwałe
            rozwiązywanie problemów... Chcesz zaistnieć? Wrzeszcz - im głupiej i
            głośniej, tym lepiej. My bronimy życia - a my wolności. My Polski i
            Radyja - a my żab w dolinie Rozpudy. Nie wszystkich stać na chleb,
            rzućmy im więc na pożarcie choć igrzyska! Nieważne, że ktoś przy
            okazji oberwie - przecież "gdzie drwa rąbią, tam wióry lecą"; "cel
            uświęca środki" a "jednostka zerem - jednostka bzdurą". Wszak,
            wiadomo że artykuły piszą szczyle, zatrudniani na umowy o dzieło (bo
            tacy są tańsi i posłuszniejsi) a pałami nawalają się odpowiednio
            ustawieni fanatycy... Nieważne, wszyscy normalni ludzie i tak
            zajmują się własnymi sprawami, wszystko mając coraz głębiej w
            tyłkach, więc i to "kupią", bo od wieków Rzeczposoplita nierządem i
            hipokryzją stoi - to taka nasza narodowa tradycja, a może właśnie o
            to chodzi?:(
            • akurach1981 Re: Wyszło szydło z wora 21.06.08, 22:50
              (...)
              Agata ostatecznie przegrywa. Dzień po pisze na swoim blogu "Najgorszy sen się
              spełnił".

              (...)
              "Dziękuję ci za to, że powiedziałaś pani X. Dziękuję ci za to, że próbowałaś mi
              (nam?) pomóc ale na nic to się zdało. Jutro mam aborcję w szpitalu na
              Lubartowskiej, nie mogę zrobić już nic, nie chcę tego. Mam tylko nadzieję, że po
              tym wszystkim nie popadnę w depresję i nie zrobię sobie krzywdy"

              Tak Agata dziękowała koleżance, która szukała dla niej wsparcia u nauczycieli.
              (...)

              Żródło:
              kataryna.salon24.pl/80382,index.html
        • kataryna.kataryna Re: No i znowu o tym gwałcie 14.06.08, 17:19
          lucyfer_we_wlasnej_osobie napisał:

          > ...którego zaistnienie nie zostało jednoznacznie stwierdzone, co nie przeszkadz
          > a
          > dziennikarzom z "wybiórczej" traktować go jako najważniejszego argumentu



          A czym będą walczyć jak on odpadnie? Przecież nie da się zrobić kampanii wokół
          wahającej się nastolatki, która jest w ciąży ze swoim chłopakiem?
        • mothermania Re: Dlaczego feministki i aborterki sa tak brzydk 13.06.08, 10:55
          A co to ma do rzeczy???? Oceniasz ludzi na podstawie wygladu? Nie
          wydaje Ci sie, ze to STRASZNIE PLASKIE???? Jak sie nie ma
          (argumentow) co sie lubi, to sie lubi co sie ma...(dlaczego one sa
          takie brzydkie). Czy to jest wszystko, co masz do powiedzenia w tej
          sprawie? Jakies takie MIKRO...myslenie.
          • junkier Re: Dlaczego feministki i aborterki sa tak brzydk 13.06.08, 11:18
            Po prostu pozwolilem zauwazyc sobie te te charakterystyczna rzecz.

            A moj poglad na te sprawe jest jasny - przeciw aborcji, przeciw
            mordowaniu nienarodzonych.

            Jestem pewien, ze jesli ta sprawa zostanie doprowadzona do konca i
            ta 14-latka jednak to dziecko urodzi, to za jakies 2-3 lata, jak
            nawiaze juz z tym dzieckiem normalny kontakt i w pelni je pokocha,
            to samo wspomnienie 'dobrych rad' aborcyjnych doktrynerow z
            Wyborczej zazgrzyta zebami.
            • mikewodzowski Re: Dlaczego feministki i aborterki sa tak brzydk 13.06.08, 11:30
              junkier napisał:
              > Jestem pewien, ze jesli ta sprawa zostanie doprowadzona do konca i
              > ta 14-latka jednak to dziecko urodzi, to za jakies 2-3 lata, jak
              > nawiaze juz z tym dzieckiem normalny kontakt i w pelni je pokocha.
              Teraz nawet się będzie kazać ludziom kogo mają kochać a kogo nie.
              Kiedy mają kochać a kiedy nie.
              Gdyby kobiety rządziły światem takie rzeczy by się nie działy.
              Takie brednie jak wyżej może napisać tylko niekobieta.
              Ja tobie też wskażę na ulicy osobę którą masz pokochać, bo ja Ci tak każę.
              Zrobisz to?
                      • and_nowak Zapędziłaś się w kozi róg 13.06.08, 13:01
                        mejbilejdi napisała:
                        > No i jak sie ten instynkt macierzynski u obserwowanych przejawial?
                        > Obrzydzeniem w stosunku do aborcji czy czyms jeszcze?

                        Oj, zapędziłaś się!
                        Wychodzi na to, że musimy udowadniać istnienie instynktu macierzyńskiego,
                        podawać objawy...
                        Fajnie!
                        • mejbilejdi Sie? :) 13.06.08, 13:14
                          Jestem bardzo ciekawa, szczegolnie jako kobieta, co na temat i.m.
                          wie osobnik plci meskiej zarzucajacy komus, ze ten nie wie nic.

                          Ale rozumiem, ze Ty tez czujesz sie niepewnie w roli opisywacza
                          i.m. :)
                          • and_nowak Re: Sie? Tak! 13.06.08, 13:28
                            mejbilejdi napisała:
                            > Jestem bardzo ciekawa, szczegolnie jako kobieta, co na temat i.m.
                            > wie osobnik plci meskiej zarzucajacy komus, ze ten nie wie nic.
                            >
                            > Ale rozumiem, ze Ty tez czujesz sie niepewnie w roli opisywacza
                            > i.m. :)

                            Brednie, brednie, brednie.
                            "Ja jako kobieta" nie ma tu nic do rzeczy, bo nie rozmawiamy o TWOIM i.m. tylko
                            o i.m. w ogólności. To, że i.m. istnieje jest sprawą oczywistą, udowadnianie
                            tego jest równie celowe, jak udowadnianie, że w dzień świeci słońce.
                            Nie zarzucałem tobie, że nie wiesz nic o i.m. tylko, że się zapędziłaś w kozi
                            róg żądając podania dowodów na istnienie i.m.
                            To głupie, nieprawdaż ? Potrafisz ad hoc podać jakiś dowód na istnienie liczb
                            niewymiernych? Czy to ma jakiś wpływ na fakt istnienia tychże liczb?

                            Naprawdę, istynkt macierzyński (i ojcowski) istnieje, a rozmawiać o ciąży,
                            macierzyństwie mogą również faceci. Mają takie samo prawo, jak kobiety i takie
                            same doświadczenie, jak te bezdzietne.

                            • mejbilejdi Re: Sie? Tak! 13.06.08, 16:10
                              > Nie zarzucałem tobie, że nie wiesz nic o i.m. tylko, że się
                              zapędziłaś w kozi
                              > róg żądając podania dowodów na istnienie i.m.

                              Brednie, brednie, brednie. Zapytalam kolege, jak objawia sie ow
                              instynkt, ktory zauwazyl. To po pierwsze. Po drugie fakt, ze w dzien
                              swieci slonce jest umowny, poniewaz polega na umowieniu sie przez
                              uzytkownikow jezyka, ze okreslona czesc doby, charakteryzujaca sie
                              swieceniem slonca, nazywaja dniem. Instynkt macierzynski tez jest
                              umowny, w zwiazku z czym masz racje - oba fakty sa
                              rownie "oczywiste".

                              > Nie zarzucałem tobie, że nie wiesz nic o i.m.

                              A ktos twierdzi, ze zarzucales? Ty w ogole czytasz, co jest
                              napisane? :)

                              > To głupie, nieprawdaż ? Potrafisz ad hoc podać jakiś dowód na
                              istnienie liczb
                              > niewymiernych? Czy to ma jakiś wpływ na fakt istnienia tychże
                              liczb?

                              Liczby to koncepty a nie zjawiska przyrodnicze, wszystko Ci sie
                              miesza.

                              > Naprawdę, istynkt macierzyński (i ojcowski) istnieje,

                              Och, oczywiscie. Bog tez "naprawde" istnieje.


                              a rozmawiać o ciąży,
                              > macierzyństwie mogą również faceci.

                              Czy Ty nie czujesz, ze to komiczne, kiedy facet opowiada komus o
                              instynkcie macierzynskim? :) Jak nie, to trudno, nie mam wiecej
                              pytan.

                              > Mają takie samo prawo, jak kobiety i takie
                              > same doświadczenie, jak te bezdzietne.

                              To nowa koncepcja. Zwolennicy teorii instynktu macierzynskiego
                              zwykle twierdza, ze jest on niezalezny od posiadania dzieci przez
                              kobiete, na przyklad moze go doswiedczac kobieta, ktora dopiero chce
                              zajsc w ciaze. Moze ja gdzies opublikuj, a nuz rozwiniesz nauke.

                              • ar.co Re: Sie? Tak! 13.06.08, 19:47
                                Jeszcze bardziej komiczne jest, kiedy o instynkcie macierzyńskim
                                wypowiadją się księża - a oni to robią wyjątkowo chętnie. Oczywiście
                                o ile chodzi o instynkt macierzyński w stosunku do nienarodzonych -
                                po narodzeniu dziecko jako takie przestaje księży interesować. No,
                                chyba że pojawia się chrzest, komunia i pogrzeb, a zatem szansa na
                                zgarnięcie kasy.
                            • wikal Re: Sie? Tak! 13.06.08, 23:28
                              Będziecie mieli takie samo prawo rozmawiać o instynkcie
                              macierzyńskim, "syndromie poaborcyjnym", mordach na dzieciach,
                              heroicznym poświęcaniu życia i zdrowia dla ciąży, jak sami
                              zaczniecie dzieci rodzić. Nie wcześniej. Bo wasze mizoginistyczne
                              majaczenia są bez sensu i byłyby nawet prześmieszne, gdyby nie
                              cyniczne okrucieństwo, poczucie wyższości, pogarda dla kobiet i
                              kompletne niezrozumienie, które się w tych bredniach przewijają. A
                              juz kięża w roli ekspertów od spraw macierzyństwa, rodziny i
                              płodności to nieporozumienie podwójne.
                        • wdakra Re: Zapędziłaś się w kozi róg 20.06.08, 09:44
                          and_nowak napisał:


                          > Wychodzi na to, że musimy udowadniać istnienie instynktu macierzyńskiego,
                          > podawać objawy...


                          Zostało naukowo udowodnione, instynkt macierzyński nie istnieje, podobnie
                          zresztą, jak sławetny "syndrom poaborcyjny".
                • mejbilejdi Re: Dlaczego feministki i aborterki sa tak brzydk 13.06.08, 12:56
                  junkier napisał:

                  > Wlasne dzeicko to nie jest "jakas osoba z ulicy" tylko wlasne
                  > dziecko. Nie wiesz co to jest instynkt macierzynski ani milosc
                  > rodzicielsko,

                  Domy dziecka, pogotowia opiekuncze i szpitale, oraz smietniki z
                  niemowletami, pelne sa dowodow na to, ze kazda kobieta napewno
                  pokocha dziecko, ktore urodzila.
            • wikal Re: Dlaczego feministki i aborterki sa tak brzydk 13.06.08, 23:21
              Znam wiele pięknych feministek i wiele szpetnych fanatyczek od
              Rydzyka (patrz Sobecka i Sowińska). Ale to nic nie ma do rzeczy
              fantyku. A syndrom poaborcyjny to wymysł czarnych i ich sługusów,
              takich jak ty. W 90% przypadków to zjawisko w ogóle nie występuje.
              Po prostu dlatego, że ludzie widzą różnicę pomiędzy zapłodnionym
              jajem i człowiekiem już urodzonym. Wy widzicie tylko "dziecko
              poczęte", za to tego już urodzonego wcale. Za nic macie sobie prawo,
              a lekarze obłudnie udają świętoszków do południa, za to po południu
              za 2 patyki jakoś sumienie przestaje im doskwierać. Polska ustawa +
              postawa polskiego kleru i tobie podobnych fanatyków = NAJWIĘKSZA
              HIPOKRYZJA, GIGANTYCZNE ZAKŁAMANIE I CYNICZNE OKRUCIEŃSTWO WOBEC
              KOBIET I DZIECI. Jak 14-latka ma się ucieszyć z dziecka, jak je
              kochać? Wszak ona sama jeszcze jest dzieckiem (w dodatku oderwanym
              od matki z powodu waszej nagonki), a swoją ciążę zawdzięcza
              nieuświadomieniu - czyli znowu wam, bo z oświatą seksulaną czarni
              okupanci (całkiem aktualne określenie kleru nadane mu przez Boya-
              Żeleńskiego)i fanatycy tobie podobni walczycie niczym z Krzyżakami.
              Niedobrze sie mi już robi na widok księży, kościoła i liżących
              czarne tyłki polityków, do których pewnie szanowny pan należy, choć
              ukrywa sie pod nickiem. A poza tym jesli ponoć Pan Bóg każde
              zapłodnione ledwo co jajo uważa za "dziecko poczęte", to czemu
              dopuszcza do milionów poronień, sam te cuda natury niszczy? Może mi
              pan fantyk na to pytanie odpowie?
        • and_nowak Wyjątkowo się zgodzę - feministki zazwyczaj są brz 13.06.08, 12:13
          Zazwyczaj wypowiedzi junkra są mi, delikatnie mówiąc, bardzo dalekie, ale tym
          razem się zgodzę.
          Faktycznie - wśród aktywistek tzw. "organizacji kobiecych: jest jakaś
          nadreprezentacja brzydul.
          Powiem więcej: pamiętam jakieś chore wypowiedzi, bodaj Kingi Dunin, że golenie
          nóg to wyraz uległości wobec gustów mężczyzny itd.
          I w związku z tym prawdziwe feministki się nie golą. ;-)))
          • ally Re: Wyjątkowo się zgodzę - feministki zazwyczaj s 13.06.08, 14:33
            > Faktycznie - wśród aktywistek tzw. "organizacji kobiecych: jest
            jakaś
            > nadreprezentacja brzydul.

            za to prolafy to prawdziwe miss.


            > Powiem więcej: pamiętam jakieś chore wypowiedzi, bodaj Kingi
            Dunin, że golenie
            > nóg to wyraz uległości wobec gustów mężczyzny itd.

            kinga dunin ma racje, tyle ze wcale nie chodzi o to, by nog nie
            golic. feministki gola nogi, majac jednak swiadomosc, o co w tym
            wszystkim chodzi. nie golily nog NIEKTORE feministki w latach 70.,
            ale ten nurt juz od dawna jest out.
    • anders76 Kobiety, siedźmy cicho! 13.06.08, 02:11
      Ja tez nie potepie szeregowego ksiedza wezwanego w "sprawie". Jemu wyznawana
      wiara i oidporzadkowanie sluzbowe nakazuje okreslone postepowanie.
      Ale dzialania instytucji panstwowych, szpitala przede wszystkim, podwazaja
      suwerennosc Polski jako kraju i wskazuja na podporzadkowanie Panstwu
      Watykanskiemu, Mial byc konkordat, jest uzaleznienie.
      Praktycznie Rzad i Prezydent to wirtualne marionetki, Prawo Watykanu obowiazuje.
      Ksiadz nie moze zataic kto go zawezwal i ta osoba powinna zostac ukarana z
      cala surowoscia prawa. Tak samo nawiedzone dzialaczki "Pro Live". To ani razem
      zneczaja sie nad dziewczyna i wyrzadzaja jej szkode na cale zycie.
    • ale-xb Kobiety, siedźmy cicho! 13.06.08, 03:06
      To nie państwo ponosi odpowiedzialność,to pokazuje jak dalece
      instytucje państwowe ulegają wpływom działaczy Pro-life, a co za
      tym idzie OPUS DEI, tą są skutki zklechistowania polski przez
      fanatyczne organizacjhe katolickie.Dzieki nim jesteśmy smutną
      karykaturą państwa,na razie tylko w tych obszarch
      tzw.moralności.Ale naprawdę jest tego więcej, tylko nie jest to
      widoczne dla społeczeństwa.Opus Dei jak scjentolodzy, dąży do
      obsadzania kluczowych pozycji swoimi ludźmi.A członkowie tej
      organizacji są zobowiązani do absolutnego posłuszeństwa.To znaczy w
      sytuacji konfliktowej wykonane będzie to co popłynie od
      zwierzchników tej organizacji,ona już się postara by nikomu ze
      swoich nie stala się krzywda z powodu posłusześstwa.To
      znaczy,pojawia sią pytanie,kto rządzi polską naprawdę.My wyborcy?
      Jesteśmy demokrację jeszcze?Jak urzędnik państwowy może być lojalny
      jeżeli jest członkiem takiej organizacji ? Po takiej akcji widać
      jak daleko sięgają wpływy takich organizacji i jak infilitrowane
      mamy instytucje społeczne i państwowe.Można matce odebrać dziecko,
      dziecko praktycznie uwiązić i poddać praniu mózgu,to wszystko w
      majestacie prawnych działań do przykrycia bezprawności.To nie jest
      konflikt feministek i działaczy Pro-Life.To konflikt miądzy prawem
      i zdrowym rozsądkiem a fanatyzmem i organizacją podminowującą
      polską państwowość.Czas się obudzić i zobaczyć kto rządzi w tym
      kraju naprawdę.
      • maura4 Re: Kobiety, siedźmy cicho! 13.06.08, 08:09
        To kto ponosi odpowiedzialność ? To kto jest odpowiedzialny za
        to ,że instytucje państwowe boja sie klechów ? Słaba władza ,slabe
        państwo ,silny klerykalizm . Nic dobrego to nam nie wróży.
      • maura4 Re: prokuratura twierdzi że gwałtu nie było 13.06.08, 08:05
        To niestety nie propaganda. To nasza rzeczywistość. Matka Agaty
        okazała sie byc naiwniaczka ,ktorej wydawało sie ,że żyje w państwie
        prawa. Inni rodzice stając w takiej sytuacji z dala omijaja
        policje ,szpitale. Załatwiaja to po cichu w kraju ,bądź zagranica.
      • mrkmrk Re: prokuratura twierdzi że gwałtu nie było 13.06.08, 08:51
        Na twoim blogu to jest dopiero propaganda:)

        A pod tekstem się podpisuje i popieram, trafnie pokazuje rzyczywistośc, w ktorej żyję na co dzień. Moze ty żyjesz gdzie indziej? :)))



        palestrina2005 napisał:

        > A Lidia Ostałowska (autorka tego tekstu) kategorycznie jest pewna że
        > był...To ma być "rzetelność" dziennikarska? Załosne...
        >
        > Może lepiej faktycznie niech Pani Lidia siedzi cicho i zamiast pisać
        > propagandowe tekściki niech idzie na kurs rzetelnego
        > dziennikarstwa...
        >
        >
      • rikol Agata potwierdzila, ze zostala zgwalcona 13.06.08, 12:13
        Przestan klamac. Agata powiedziala, ze zostala zgwalcona i miala na to papier.
        Lekarze mimo to odmowili jej zabiegu, a szpital nie poinformowal, gdzie zabieg
        moze byc przeprowadzony. Tym samym szpital zlamal prawo. poza tym Agata ma mniej
        niz 15 lat i w zwiazku z tym ma prawo do aborcji.
        • and_nowak Skąd ta pewność? 13.06.08, 12:25
          Skąd twoja pewność, że faktycznie tak było?
          Nie mówię tutaj o tym, co powiedziała Agata, tylko o gwałcie.
          Agata mogła się bać mamy i skłamać.

          Zresztą, ty nie masz nawet pewności co do tego, co i kiedy powiedziała sama
          Agata - widziałaś się z nią?

          Czy tylko dlatego, że jesteś zwolenniczką takiej a nie innej opcji będziesz
          naginać rzeczywistość do swoich poglądów?

          Żeby uprzedzić ewentualny atak "kulą w płot": Nigdzie nie twierdziłem, że Agata
          nie była zgwałcona. Twierdziłem i twierdzę, że NIE WIEM jak było i nie wierzę
          dziennikarzom - zwłaszcza tym, którzy przepisują rzeczy zasłyszane, oczywiście
          tylko te pasujące do własnej tezy.
          Twierdzę też, że JEŻELI Agata była zgwałcona i JEŻELI taka jest jej
          nieprzymuszona wola, to MA PRAWO do aborcji.
      • maura4 Re: to nie siedźmy cicho 13.06.08, 10:03
        Cichy protest bywa nie mniej skuteczny od głośnego. Wystarczy ,że
        pokażemy klechom środkowy palec ,przestaniemy żebrac o
        ślub ,pogrzeb ,chrzest ,przyjmowac po kolędzie. Ja juz od paru
        ładnych lat nie zycze sobie byc owca ,nie jestem żebraczką.
        • ar.co Re: to nie siedźmy cicho 13.06.08, 19:54
          No i właśnie stąd ofensywa kleru, nachalne wciskanie się zarówno do
          polityki, jak i do życia prywatnego. Kler - mimo wszystko - coraz
          bardziej traci wpływy, maleje ilość tzw. powołań, coraz więcej ludzi
          pokazuje księżom zewnętrzną stronę drzwi, coraz mniej wierzy,
          że "poza Kościołem nie ma zbawienia" (o ile w ogóle wierzy w
          zbawienie) - więc ... imperium kontratakuje.
    • kroliklesny Kobiety, siedźmy cicho! 13.06.08, 08:50
      Nie, kobiety powinny krzyczec! Powinny krzyczec glosno, protestowac
      w kraju i zagranica! Ci, ktorym religia czegos zabrania- niech
      przestrzegaja sami swoich nakazow. Panstwo nie powinno (choc
      niestety tak sie stalo) nakazywac wszystkim przestrzegac zasad
      jedynej religii. Niestety, Polska jest w obecnej sytuacji krajem
      talibow. Czy jezeli politycy polskim kobietom nakaza zakladanie
      czarczafow, to one tez pokornie schyla glowe przed durniami?
      Durniami, ktorzy chetnie bzykna tu i owdzie, ale oficjalnie rzna
      glupa i podtrzymuja sredniowiecze?! Dlaczego Polki sie nie
      zbuntuja?! Przeciez jest was dziewczyn wiecej niz lowelasow
      sejmowych z wielkimi brzuszyskami i malymi rozumkami? Polska jest
      ojczyzna dla wszystkich- i tych za i tych przeciw i panstwo powinno
      byc neutralne swiatopogladowo i zapewnic warunki dla wszystkich
      swoich obywateli!
        • kroliklesny Re: Kobiety, siedźmy cicho! 13.06.08, 09:27
          mrkmrk napisała:

          > Człowieku nie podniecaj się tak. Nie wydaje ci się, ze tytuł był
          odrobine przewrotny? ;)

          tytul byl przewrotny i bardzo dobrze, dobra kobieto. A ty sama,
          zamiast jalowych komentarzy, moze cos bys dla tych milczacych i
          zahukanych polskich kobiet zrobila pozytecznego?
          • and_nowak Re: Kobiety, siedźmy cicho! 13.06.08, 10:14
            kroliklesny napisał:
            > tytul byl przewrotny i bardzo dobrze, dobra kobieto. A ty sama,
            > zamiast jalowych komentarzy, moze cos bys dla tych milczacych i
            > zahukanych polskich kobiet zrobila pozytecznego?

            A ty dlaczego innym każesz coś zrobić - może zacznij od siebie?
            Czy twój komentarz jest mniej jałowy? Może w twoim mniemaniu.
            • kroliklesny Re: Kobiety, siedźmy cicho! 13.06.08, 10:36
              and_nowak napisał:

              > kroliklesny napisał:
              > > tytul byl przewrotny i bardzo dobrze, dobra kobieto. A ty sama,
              > > zamiast jalowych komentarzy, moze cos bys dla tych milczacych i
              > > zahukanych polskich kobiet zrobila pozytecznego?
              >
              > A ty dlaczego innym każesz coś zrobić - może zacznij od siebie?
              > Czy twój komentarz jest mniej jałowy? Może w twoim mniemaniu.

              Ja pisze plomienne komentarze do ogolu. A ty? Krytykujesz mnie
              personalnie, czyli idziesz po linii najmniejszego oporu. I ja nie
              kaze, cwiklo- ja wzywam do czynu! Ciebie tez!
              • and_nowak Re: Kobiety, siedźmy cicho! 13.06.08, 10:58
                kroliklesny napisał:
                > Ja pisze plomienne komentarze do ogolu.
                Ojoj! ;-)))
                Uśmiałem się.
                Chociaż w sumie - tobie może tak się wydawać...

                > A ty? Krytykujesz mnie personalnie, czyli idziesz po
                > linii najmniejszego oporu. I ja nie
                > kaze, cwiklo- ja wzywam do czynu! Ciebie tez!
                Krytykuję to co piszesz, a nie ciebie. Moja krytyka jest odpowiedzią na twoją -
                jak najbardziej personalną.
                Co do wzywania do czynu - jakoś brak odzewu. Może na razie pisz do szuflady ;-)))
                W każdym razie na mnie nie licz. Mogę się co najwyżej pojawić w gronie osób,
                które zaatakujesz.

                  • and_nowak Re: Kobiety, siedźmy cicho! 13.06.08, 11:34
                    kroliklesny napisał:
                    > do "and-nowak": z kogo/czego sie smiejesz? z siebie sie smiejesz!
                    > Podziwiam poziom- w dolnych stanach srednich..

                    Możesz napisać, że jestem wielbłądem - papier na forum jest cierpliwy.
                    Tylko jakoś nie potrafisz odpowiedzieć na argumenty, więc atakujesz ad personam.
                    Od byle prymitywa różnisz się jedynie tym, że usiłujesz mnie obrazić bez użycia
                    wulgaryzmów.
          • mrkmrk Re: Kobiety, siedźmy cicho! 13.06.08, 13:10
            Krolicku, a skąd wiesz, że jestem kobietą?
            Aco do robienia to robie to co opisan jest w artykule, tableteczki postinor, wywoływanie miesiączki, porady.
            Plomiennych kometarzy nie potrzebujemy, bo ludzie wrażliwi na płomienne komentarze słuchają radia. Płommienościa radyjnych kometarzy nie przebijesz ;)
    • sikorka68 Kobiety, siedźmy cicho! 13.06.08, 08:58
      "Jeśli szpital odmawia legalnej aborcji, to musi wskazać placówkę, gdzie można
      ją przeprowadzić. Ale nie wskazuje."

      No właśnie. Dlaczego?- gazeta nic bliżej nie napisała, które to względy etyczne
      nie pozwoliły lekarzom dokonać aborcji oraz dlaczego szpital łamie prawo,
      odmawiając pomocy w poszukiwaniu innej placówki. Łatwiej jest pisać o podziemiu
      aborcyjnym i :
      "Wątpliwe, czy w podziemiu zabiegu dokonał rzeźnik. Byłby to raczej ginekolog
      jednego z tych lubelskich szpitali, które odmówiły Agacie zabiegu. W prywatnym
      gabinecie, za prawdziwe pieniądze, nie opłaca się zasłaniać klauzulą sumienia."-
      czy pani redaktor ma dowody na to, że ci lekarze robią takie zabiegi??? Łatwo
      jest pisać, tylko czy poniesie się odpowiedzialność za te słowa.

      Jeszcze jedno:
      jestem za prawem do wyboru- jak najbardziej, ale uważam, że istnieje taki
      płotek, którego nie można przeskoczyć, bo można sobie zrobić krzywdę. Skoro tylu
      lekarz odmówiło legalnej aborcji, to może warto zmienić decyzję, bo taki zabieg
      może zrobić krzywdę i to drugą.
      • mrkmrk Re: Kobiety, siedźmy cicho! 13.06.08, 09:17
        Odmówiło bo:
        1. Boją się potem ataków "antyborcjonistów", a jak wiadomo z fanatykami nigdy nie wiadomo do czego moga sie posunąć a jak widac w opisywanej sprawie skutecznie moga zatruc zycie przynajmniej.
        2. Jak już parę osób wspominało są wśród nich pewnie tacy, którzy nie chcą sie w tym "babrać" za darmo, skoro można to zorbic za pieniążki. Dzieki rozdmuchaniu tego przez media poszedł czytelny komunikat, nie licznie na to, że uda wam się załatwić "za darmochę", macie płakać i płacić. A jakby nie patrzeć, zasłanianie sie względami sumienia jest w tej sytuacji bardzo wygodne:)
        Na koniec taki drobiazg, nie warto wierzyć we wszytsko co piszą gazety, w końcu autorami tekstów są tylko ludzie :)
        • n0e2008 Re: Kobiety, siedźmy cicho! 13.06.08, 09:23
          "z fanatykami nigdy nie wiadomo do czego mogą sie posunąć" - jak to nie, wiadomo. w stanach lekarze przeprowadzający aborcje są mordowani, a kliniki aborcyjne wysadzane w powietrze (były takie przypadki). tak właśnie działają "obrońcy życia". czy u nas też mógłby pojawić się taki radykalizm? kto wie.
        • sikorka68 Re: Kobiety, siedźmy cicho! 13.06.08, 09:54
          mrkmrk napisała:

          > Odmówiło bo:
          > 1. Boją się potem ataków "antyborcjonistów", a jak wiadomo z fanatykami nigdy n
          > ie wiadomo do czego moga sie posunąć a jak widac w opisywanej sprawie skuteczni
          > e moga zatruc zycie przynajmniej.
          > 2. Jak już parę osób wspominało są wśród nich pewnie tacy, którzy nie chcą sie
          > w tym "babrać" za darmo, skoro można to zorbic za pieniążki. Dzieki rozdmuchani
          > u tego przez media poszedł czytelny komunikat, nie licznie na to, że uda wam si
          > ę załatwić "za darmochę", macie płakać i płacić. A jakby nie patrzeć, zasłanian
          > ie sie względami sumienia jest w tej sytuacji bardzo wygodne:)
          > Na koniec taki drobiazg, nie warto wierzyć we wszytsko co piszą gazety, w końcu
          > autorami tekstów są tylko ludzie :)
          Oto dowód, jak każdy temat można spłycić.
          Na razie, to szpital "za darmo" zrobił sobie problem, odmawiając pacjentce w
          poszukiwaniu innej placówki, która dokonałaby zabiegu...
              • mrkmrk Re: Kobiety, siedźmy cicho! 16.06.08, 10:52
                Przeczytałem. Same kłamstwa z góry na dół. A to najbardziej perfidne i bezczelne:
                "Nie wiadomo jeszcze, jak potoczy się życie małej córeczki Alicji Tysiąc, polskiej bohaterki proaborcyjnych feministek. Dziewczynka od najmłodszych lat słyszy, że najlepiej byłoby, gdyby się nie urodziła. Że gdyby można było cofnąć czas, mama by ją usunęła. Że przez samo swoje istnienie jest przyczyną cierpień matki. Dziwne byłoby, gdyby pozostało to bez wpływu na jej psychikę."

                Wydaje mi się, że jesteś biedną zmanipulowana kobietą, ktorą łatwo jest wziąśc na litość, ale nie potafisz ogarnąć na raz "obydwu stron medalu" i dlatego wierzysz w takie rzeczy.
          • sikorka68 Re: Kobiety, siedźmy cicho! 13.06.08, 13:46
            Bo sprowadzasz temat do pieniędzy, oraz "walki" dwóch obozów, gdzie tak naprawdę
            oba są nawiedzone.
            Jedni święcie bronią prawa do wyboru, drudzy życia poczętego. Z jednej strony
            wiadomo, że w życiu każdego człowieka zdarzają się sytuacje, gdy nie ma wyboru,
            bo go po prostu nie ma.
            Z drugiej strony ochrona życia poczętego- też święte prawo, by mogło się
            urodzić. Ci obrońcy zapominają z kolei wspomnieć o samej aborcji i co ona
            oznacza dla samej kobiety- a w tym przypadku dziecka. Wbij w google "aborcja" i
            sam zobaczysz, ile tam jest na ten temat.
            Mam żal do pro-life, bo oni nie są pro-life tylko pro-pół-life.
            Mają cudowny drugi temat: sam fakt aborcji i jej skutków dla kobiety.
            Jak to dopiszą do swojego statutu, wtedy mogą się nazywać pro-life.
            A do gazety- omija ich super artykuł na powyższy temat, a choćby wywiad z
            lekarzem. No ale cóż, czasem trudno jest pomyśleć.

          • wdakra Re: Kobiety, siedźmy cicho! 20.06.08, 10:13
            sikorka68 napisała:

            > mrkmrk napisała:
            >

            > Na razie, to szpital "za darmo" zrobił sobie problem, odmawiając pacjentce w
            > poszukiwaniu innej placówki, która dokonałaby zabiegu...

            Widocznie to małe piwo w porównaniu z problemami, jakich się spodziewał w
            przypadku wykonania aborcji lub wskazania innej placówki.
      • polsz Re: Kobiety, siedźmy cicho! 13.06.08, 11:46
        dowody? W całej Polsce wszyscy lekarze twierdzą, że względy sumienia nie
        pozwalają im dokonać aborcji a jeddnak te aborcje są dokonywane. Kto więc je
        wykonuje jeśli nie właśnie ci lekarze o delikatnym sumieniu??
        • sikorka68 Re: Kobiety, siedźmy cicho! 13.06.08, 11:59
          polsz napisał:

          > dowody? W całej Polsce wszyscy lekarze twierdzą, że względy sumienia nie
          > pozwalają im dokonać aborcji a jeddnak te aborcje są dokonywane. Kto więc je
          > wykonuje jeśli nie właśnie ci lekarze o delikatnym sumieniu??

          To, że podziemie aborcyjne istnieje- to wie chyba każdy; ale, czy można
          wskazywać konkretne osoby, jeżeli nie ma się na to dowodów...
          W dodatku pisze to dziennikarz na łamach gazety: gdzie etyka dziennikarska???
          • sikorka68 Re: Kobiety, siedźmy cicho! 13.06.08, 12:40
            "Szczególnie chętnie – bo to łatwe – proaborcyjni działacze manipulują młodymi
            osobami. A skutki takich działań bywają dramatyczne. Na początku ubiegłego roku
            we Włoszech rodzice przy wsparciu organizacji proaborcyjnych zmusili do
            dokonania aborcji 13-letnią Valentinę, która zaszła w ciążę ze swym 15-letnim
            chłopakiem, choć bardzo chciała urodzić dziecko. Trauma spowodowana aborcją
            sprawiła, że dziewczyna trafiła do szpitala psychiatrycznego w Turynie."

            Oto inny podobny przypadek... Mam nadzieję, że ta dziewczyna urodzi dziecko...
            • ar.co Re: Kobiety, siedźmy cicho! 13.06.08, 20:03
              A ja mam nadzieję, że jeśli tak się stanie, to zarówno ksiądz, jak i
              rozmaici "prolaifiści" zobowiążą się utrzymywać zarówną ją, jak i
              dziecko do pełnoletności (dziecka). I nie chodzi o 50 tys., które
              teraz proponują (suma co najmniej żałosna), tylko rzeczywiste
              zapewnienie środków na utrzymanie. Bo na KK raczej nie liczę - jego
              zainteresowanie dzieckiem kończy się w momencie porodu. No, może
              jeszcze chrzest wchodzi w grę, w końcu za to się księdzu płaci.
      • ar.co Re: Kobiety, siedźmy cicho! 13.06.08, 20:00
        Skoro lekarz nie chce przeprowadzić legalnej aborcji, to widać
        powinien zmienić zawód - a w każdym razie nie ma prawa pracować w
        państwowym szpitalu, jeśli to państwo zezwala (w pewnych
        okolicznościach) na aborcję. Co byś powiedziała o nauczycielu
        geografii, który uczy, że słońce krąży wokół ziemi, bo on w to
        wierzy? Że jest niespełna rozumu, a w każdym razie że nie powinien
        uczyć geografii. A lekarz (opłacany z środków państwowych)
        najwyraźniej może bezkarnie odmówić wykonywania swoich obowiązków.
    • mikewodzowski Zamknijmy oczy a świat zniknie. 13.06.08, 09:20
      Czego dowodzi cała sytuacja?
      Dowodzi tego że Wieki Brat patrzy i nie jest to wcale śmieszne.
      Dowodzi to tego że wszystkie tego typu sprawy będą teraz załatwiane za granicą
      po cichu, ponieważ na naszym państwie prawa nie można polegać.
      Można się długo rozwodzić nad tym kto ma racje a kto nie, ale to do niczego nie
      doprowadzi. W tej chwili jest w Polsce na pewno więcej takich pokrzywdzonych
      dziewczyn i one się nie ujawnią, ich rodzice nikomu się nie przyznają, wszystko
      odbędzie się po cichu i bez świadków.
      Czy to znaczy że problem zniknie?
      Zamknijmy oczy a wszystko zniknie :)
    • lubat Kobiety, siedźmy cicho! 13.06.08, 09:31
      Ja to już wiem od dawna. Powtarzam to dla innych. Ktokolwiek powie, że Polska
      jest państwem prawa, ten łże. Wystarczy, że do szpitala wejdzie klecha, który
      z racji zawodu, nic nie powinien wiedzieć o seksie, współżyciu między kobietą
      i mężczyzną, a wszystkie prawa kobiety ciężarnej stają się świstkiem papieru.
    • kakens Re: Kobiety, siedźmy cicho! 13.06.08, 09:34
      "Drugi porządek tworzy praktyka życiowa. "Przywracanie miesiączki" w podziemiu,
      czarny rynek farmaceutyczny, opieka ginekologiczna w Pradze stały się reakcją na
      ustawę."

      Takie samo podziemie istnieje w Anglii, gdzie prawo do zabijania jest, więc to
      argument wyssany z palca. Proszę częściej czytać GW, niedawno był o tym obszerny
      artykuł ;)
      • maura4 Re: Kobiety, siedźmy cicho! 13.06.08, 09:58
        Istnienie podziemia w Anglii jest rzeczywiście przedziwne ,choc nie
        sądze aby rozmiarami przypominało nasze. W końcu 15 tys.Polek
        usunęło tam ciążę w szpitalach ,bezpłatnie w 2007r.
      • rikol Re: Kobiety, siedźmy cicho! 13.06.08, 12:17
        Podziemie w Anglii dotyczy imigrantek lub kobiet religijnych, ktore nie chca,
        zeby o zabiegu dowiedziala sie rodzina. Nastolatka muzulmanska moze zostac
        zabita za uprawianie seksu, chyba jest normalne, ze usunie ciaze po kryjomu, prawda?
        • and_nowak Re: Kobiety, siedźmy cicho! 13.06.08, 12:28
          rikol napisała:
          > Podziemie w Anglii dotyczy imigrantek lub kobiet religijnych,
          > ktore nie chca, zeby o zabiegu dowiedziala sie rodzina.

          Nie wymyślaj głupot!
          Przeczytaj artykuł z Dużego Formatu - jest tam przerażający opis Polek -
          tłumoków, które korzystają z jakichś lewych ziółek mogąc ZA DARMO i BEZ
          INFORMOWANIA KOGOKOLWIEK się wyskrobać.
          Imigrantki i kobiety religijne ;-) mogą zrobić to samo.
          • ar.co Re: Kobiety, siedźmy cicho! 13.06.08, 20:05
            To świadczy tylko o poziomie intelektualnym tych Polek. Zresztą co
            sądzić o kimś, kto po roku czy dwóch w Anglii nie potrafi dogadać
            się (nie konwersować o filozofii czy wielkim wybuchu, tylko dogadać
            się!) z recepcjonistką w szpitalu?
      • kakens Re: Kobiety, siedźmy cicho! 13.06.08, 15:56
        nie sądzę, nie uważam, podejrzewam, wydaje mi się...
        To nie mogą być argumenty, a wiarygodnych danych nie uzyskamy bo to podziemie.
        Niemniej jednak, istnieje nawet tam gdzie aborcja jest legalna, tak jak istnieją
        bimbrownie mimo, że alkohol można kupić w co drugim sklepie, a w Holandii
        sprzedają pokątnie marihuanę, mimo że można ją kupić legalnie w CoffeShopie
    • and_nowak To się nazywa artykuł tendencyjny 13.06.08, 09:50
      Na początek disclaimer:
      Jestem za wolnością wyboru w tej konkretnej sprawie, O ILE faktycznie taka jest
      wola Agaty (nie jej matki) i faktycznie doszło do gwałtu.
      Jestem nawet w skłonny wyjaśnić w/w wątpliwości "na korzyść" zezwolenia na aborcję.
      Jestem też zdania, że każda aborcja jest złem, czasami mniejszym złem.



      A teraz do rzeczy: pani redaktor sugeruje, że ci sami lekarze, którzy odmawiają
      aborcji z wprzyczyn moralnych robią to za pieniądze.
      A GDZIE DOWODY? Na jakiej podstawie pada takie stwierdzenie?

      Pani redaktor pisze o "współczuciu dla morderczyni". Przepraszam bardzo - czy
      współczucie też jest konstytucyjnie zagwarantowanym prawem??? Jeżeli ktoś chce
      współczuć, to współczuje, a jeśli dany czyn napawa go obrzydzeniem, to nie
      współczuje. To proste!
      W jakich sytuacjach współczucie "się należy"? Może pozostawmy to SUMIENIOM osób
      współczujących?

      "Gdyby mama zareagowała wcześniej". Jednak mama, a nie córka. W tym konkretnym
      wypadku decyzja należy do nieletniej Agaty, a nie mamy.

      I nieśmiertelny argument o Alicji 1000. Najbardziej mnie wkurza stwierdzenie
      pani Alicji, że jak jeszcze raz "zacięży", to znowu będzie chciała się
      wyskrobać. A MOŻE LEPIEJ SIĘ ZABEZPIECZYĆ???
      Nikt pani Alicji nie powiedział, że istnieje antykoncepcja?
      • mart.ha12 Re: To się nazywa artykuł tendencyjny 13.06.08, 09:59
        Jestem zwolenniczka aborcji; kobiety nie powinny byc ograniczane w
        swych prawach; ani przez czarnosukienkowych z poplecznikami, ani
        system aparatu panstwowego.
        Ale retorycznie pytam, czy 14 latka zabawy w seks nie rozpoczela
        zbyt wczesnie. Rodzice dzieci z burza hormonalna powinni je raczej
        na zajecia sportowe posylac, a nie akceptowac bywanie w lozeczkach!
    • tom1003 Kobiety, siedźmy cicho! 13.06.08, 10:02
      Podejmując aborcyjną wojnę, "Gazeta" idzie jak burza. Najważniejsze, to
      znaleźć symbol, a kto nadaje się na niego bardziej niż zgwałcona 14-latka.
      Nieważne, że gwałtu nie było, a wiele informacji trzeba było upychać kolanem.

      Nieważne, że aby wykreować mit, należało podeptać prywatność zagubionej,
      zmieniającej zdanie dziewczynki. W gruncie rzeczy uczestniczyć w fundowaniu
      jej koszmaru. Zastrzeżenia wobec tej metody wicenaczelny "Wyborczej" Piotr
      Pacewicz był łaskaw nazwać - z właściwym mu szacunkiem dla polemistów -
      "napuszonymi dyrdymałami".

      www.dziennik.pl/opinie/article190548/Wyborcza_skazana_jest_na_sojusz_z_zapateryzmem.html
      po prostu, wybiórcza... zwykłe hieny!!!!!
      • mikewodzowski Re: Kobiety, siedźmy cicho! 13.06.08, 10:18
        tom1003 napisał:

        > Podejmując aborcyjną wojnę, "Gazeta" idzie jak burza. Najważniejsze, to
        > znaleźć symbol, a kto nadaje się na niego bardziej niż zgwałcona 14-latka.
        > Nieważne, że gwałtu nie było, a wiele informacji trzeba było upychać kolanem.
        >
        > Nieważne, że aby wykreować mit, należało podeptać prywatność zagubionej,
        > zmieniającej zdanie dziewczynki. W gruncie rzeczy uczestniczyć w fundowaniu
        > jej koszmaru. Zastrzeżenia wobec tej metody wicenaczelny "Wyborczej" Piotr
        > Pacewicz był łaskaw nazwać - z właściwym mu szacunkiem dla polemistów -
        > "napuszonymi dyrdymałami".
        >
        > www.dziennik.pl/opinie/article190548/Wyborcza_skazana_jest_na_sojusz_z_zapateryzmem.html
        > po prostu, wybiórcza... zwykłe hieny!!!!!

        Atakowanie gazety nie zlikwiduje problemu tej dziewczyny, może zaproponuj jakieś
        konstruktywną pomoc dla niej zamiast pluć i wyzywać.
        U Ciebie widzę same cytaty z gazet,Masz może własne prywatne przemyślenia? czy
        tylko podane na tacy Cię interesuje?
    • and_nowak Właśnie: barykada 13.06.08, 10:12
      W nagłówku artykułu pani redaktor użyła słowa barykada.
      Faktycznie, są dwie strony, obie się okopały na swoich pozycjach, strzelają do
      siebie z najcięższych dział, o jakimkolwiek consensusie, ba - nawet zwykłej
      dyskusji - nie może być mowy.

      Tylko, że pani redaktor dosyć wyraźnie pokazała, że ona też jest po jednej ze
      stron konfliktu, że siedzi w okopie za tą barykadą!
      Krytykowanie walki, w której się bierze czynny udział, trąci hipokryzją.
    • tom1003 Kobiety, siedźmy cicho! 13.06.08, 10:22
      dość tych kłamstw, hieny z wybiórczej

      agataidziecko.pl/

      Agata z Lublina sama zwróciła się o pomoc do dorosłych. To od niej obrońcy życia
      usłyszeli, że chce urodzić, ale jest pod silną presją otoczenia. Natychmiast
      zaoferowali pieniądze, opiekę, zakwaterowanie, adopcję i wszystko inne, czego
      mogła potrzebować na czas ciąży i później, gdyby zdecydowała się dziecko zatrzymać.

      Działacze pro-life kontaktowali się z Agatą, ponieważ ona tego chciała. Byli do
      jej dyspozycji o każdej porze, gotowi służyć pomocą w swoim prywatnym czasie,
      nie mając w tym żadnego interesu własnego.

      Dziś, w środku agresywnej nagonki, tych ludzi dobrej woli, którzy dołożyli
      wszelkich starań, żeby odpowiedzieć na prośby dziewczyny o wsparcie, spotyka
      publiczny samosąd, oszczerstwa, groźby przemocy.
      www.rp.pl/artykul/147896.html
      • anders76 Re: Kobiety, siedźmy cicho! 13.06.08, 16:22
        Hej tom1003 !

        Agata przyszla do szpitala gdzie moze byc usunieta ciaza ze zgoda matki i
        prokuratury na zabieg i ze swoim oswiadczeniem o checi wykonania zabiegu po to
        tylko aby poskarzyc sie na zly wplyw przed "silna presja otoczenia" ktore w tym
        momencie nic nie wiedzialo nawet o jej istnieniu ? To p. ordynator powinna
        zadzwonic na policje o szantazowaniu nastolatki, proste. Gdzie tutaj jest
        miejsce dla sprowadzonego ksiedza ? Po co ?
        Tej sprawy nie rozwiaze ani kasa ani zakwaterowanie ani propozycja adopcji.
        Decyzja dziewczyny jest dojrzala i rozsadna.
        Wszystko co mozesz zrobic w tej sprawie to upolnowac swoje plemniki zeby nie
        narozrabialy. Reszta jest nie twoja.
        Ja wiem, ze duzo nawiedzonych uwaza ze, "cel uswieca srodki" ale klamac tez
        trzeba logicznie.
      • kalendarzowa_wiosna Re: Kobiety, siedźmy cicho! 13.06.08, 18:20
        >Agata z Lublina sama zwróciła się o pomoc do dorosłych.
        >Działacze pro-life kontaktowali się z Agatą, ponieważ ona tego
        >chciała.

        Sugerujesz, że głupiutka (sorry za okreslenie, ale mam dziecko w
        podobnym wieku i wiem, jaki poziom dojrzałości) 14-latka SAMA
        skontaktowała się z działaczami pro-life?
    • pedr stop wszystkim fanatykom - nie tylko moherowym! 13.06.08, 10:37
      "Państwo każe rodzić dzieci z gwałtu" - pisze p. Ostałowska. Jaki gwałt?
      Dziewczyna spała ze swoim chłopakiem. Jak to ktoś słusznie zauważył, taka sama
      z niej ofiara gwałtu, co gwałcicielka (bo chłopak też niepełnoletni). Po
      prostu - ofiara wpadki, czyli swojej niedojrzałości, złego wychowania, pecha.
      Na pikietę zaprasza blog stopfanatykom. Szkoda, że nie organizuje jej blog
      stopWSZYSTKIMfanatykom - nie tylko tych od Rydzyka, ale też tych od Michnika,
      bo chciałbym, żeby tej sprawy nie rozdmuchiwał ani Nasz Dziennik, ani
      Wybiórcza. Obie gazety równie rzetelne, obiektywne oraz unikające demagogii i
      półprawd.
      • wikal Re: stop wszystkim fanatykom - nie tylko moherowy 13.06.08, 23:44
        "Po prostu - ofiara wpadki, czyli swojej niedojrzałości, złego
        wychowania, pecha."

        Nie, po prostu ofiara moherów walczących z oświatą seksulaną i
        klechów, dla których im naród głupszy, tym lepszy, bo więcej kasy da
        się wyciągnąć. Ofiara cynicznych polityków i naiwności swojej matki,
        która myślała, że jak coś jest zapisane w prawie, to da się to w
        Polsce wyegzekwować, nawet wbrew naszym czarnym okupantom. Potrzeba
        nam prawdziwej lewicy, a nie tych farbowanych postkomunistycznych
        lisów, które trzesą portkami przed kościołem. Ale doczekamy swojego
        Zapatero, który to czarne towarzystwo zawodowych hipokrytów odeśle
        do narożnika. Inaczej niedługo będziemy mieć przy każdym wyrku
        klechę-podglądacza.
    • michal_polonus Kobiety, siedźmy cicho! 13.06.08, 10:40
      "Kurczy się obszar, gdzie można sobie pozwolić na szczerość. Kto głośno
      przyzna, że bierze stronę takiej, co "zabija dziecko"? Albo powie: "Sama zabiłam"

      - w każdej nacji jest margines ludzi z chorą psychiką. Zatem pewnie znajdą się
      tacy, którzy wezmą w obronę morderców dzieci


      "latach 70. postąpiły tak znane Francuzki, by wywalczyć wolność wyboru"

      wolność wyboru: "zabić dziecko czy nie może jednak nie zabić" prawie jak:
      "zabić autorkę czy nie zabić" - moze będzie walczyć o taką wolność wyboru - co
      Pani na to?

      "Jeśli okoliczności zmusiły je do przerwania ciąży, zwierzały się przyjaciółkom"

      okoliczności... hmmm, np. k..wa dziecko przeszkodzi mi swobodny wybór wyboru
      terminu do fryzjera...
      • mikewodzowski Re: Kobiety, siedźmy cicho! 13.06.08, 11:22
        michal_polonus napisał:
        > - w każdej nacji jest margines ludzi z chorą psychiką. Zatem pewnie znajdą się
        > tacy, którzy wezmą w obronę morderców dzieci
        Mordercy dzieci czy płodów ? To istotna różnica.
        >
        > "zabić autorkę czy nie zabić" - moze będzie walczyć o taką wolność wyboru - co
        > Pani na to?
        Jak wyżej.
        > okoliczności... hmmm, np. k..wa dziecko przeszkodzi mi swobodny wybór wyboru
        > terminu do fryzjera...
        Mam nadzieje że nie jesteś ojcem bo żal potomka...
    • tom1003 Kobiety, siedźmy cicho! 13.06.08, 10:44
      gazeta wyborcza skłamała na temat rzekomego gwałtu

      gaeta wyborcza zataiła informacje, że to Agata sama zgłosiła się o pomoc oraz
      że to obrońcy życia zaproponowali jej konkretne materialne wsparcie

      gazeta wyborcza usiłuje uchodzić za obiektywną, niby to sprzeciwa się
      "fanatyzmowi", ale reklamuje bloga fanatycznych aborcjonistek

      gazeta wyborcza manipuluje, twierdząc, że aborcjonistki organizują pikietę
      "poparcia dla Agaty"
      przecież Agata nie chciała usunąć ciąży, a została osaczona przez osoby
      namawiajace ją do aborcji


      agataidziecko.pl/
    • tompo79 z innej beczki 13.06.08, 11:55
      Szanowna Pani Redaktor! Oburzyła mnie Pani wypowiedź w
      artykule "Kobiet, siedźmy cicho!". Dlaczego Pani sugeruje, że
      nauczyciel może być wrogiem, tylko dlatego , że jest, jak to Pani
      określiła, "funkcjonariuszem"? Dlaczego nie strażak, kolejarz czy
      zbieracz złomu? Jestem nauczycielem z blisko 5-letnim stażem i nie
      uważam się za wroga ludu. Jestem patriotą, ale nie
      zaufanym "współpracownikiem" jakiejkolwiek opcji politycznej ,
      polityków itp. Sam załatwiam trudne sprawy uczniów, często bez
      informowania o tym władz zwierzchnich. I nie chcąć się chwalić mam
      kilka sukcesów na koncie. A Pani chce niszczyć reputację
      nauczyciela, określając ten trudny zawód, jako wroga. A może to
      dziennikarze są raczej wrogami ,gdyż kształtują opinię publiczną i
      wypisują rzeczy, które są im wygodne?
      Szczerze mówiąc posiadam poglądy zbliżone do monarchistycznych i
      gwarantuję, że w razie rewolucji idę w pierwszym szergu na barykady,
      byle tylko ulżyć naszemu krajowi. I w podobnym duchu wychowuję
      młodzież. Tak czyni wielu "funkcjonariuszy"-nauczycieli. A Pani chce
      zniszczyć taką porządną robotę. WSTYD!!!
      • vera_co Re: z innej beczki 13.06.08, 12:21
        Nie popadajmy w przesadę. Autorka napisała bardzo ogólnie, trochę upraszczając,
        ale ma racje. Zaraz odezwie się oburzony lekarz, niejeden który potępi
        zachowanie się swoich kolegów po fachu..i co z tego ?
        Fakt pozostaje faktem, nie wiadomo kto wróg - kto przyjaciel.
        Myślisz ze mało jest moherowych nauczycieli ?
        Skrzywionych moralistów ?
        Mało mamy przykładów kretynów przy sterach edukacji, którym Ferdydurke
        kojarzyło się tylko z jednym ?
        Dla mnie najlepszym stwierdzeniem w artykule, było to że CI SAMI być może
        lekarze, dokonaliby zabiegu prywatnie, bez krzyku, zamieszania i moralizatorstwa.
        Bo przecież istnieje podziemie aborcyjne..a kto tam działa ? Babki z lasu ??
        Nie..przecież to lekarze..którzy nas leczą w szpitalach.
        I to jest dopiero hipokryzja !!

      • and_nowak Mów za siebie 13.06.08, 13:07
        Polki są różne. Mądre i głupie. Ładne i brzydkie.
        Najwięcej jest takich, które nie muszą rozstrzygać o aborcji i tyle.


        Są również i takie, które rozstrzygnęły i są przeciw. I wcale to nie oznacza
        moheru, Rydzyka, itd.

        Są również takie, które kiedyś się zdecydowały na aborcję - a wśród nich jedne
        tego żałują, inne pomimo poczucia winy zrobiłyby jeszcze raz to samo, a jeszcze
        inne traktują to niemal jak wizytę u kosmetycznki (to cytat za nieżyjącą Wisłocką).
        • mejbilejdi Sam mow za siebie 13.06.08, 13:23
          and_nowak napisał:

          > Polki są różne. Mądre i głupie. Ładne i brzydkie.
          > Najwięcej jest takich, które nie muszą rozstrzygać o aborcji i
          tyle.

          No wlasnie: moja chata z kraja. To jest wlasnie dowod na glupote,
          niedojrzalosc i konformizm Polek in gremio.


          > Są również i takie, które rozstrzygnęły i są przeciw. I wcale to
          nie oznacza
          > moheru, Rydzyka, itd.

          Jezeli ktos chce narzucac innym zachowania zwiazane z cialem tamtych
          motywowane etyka powiazana religijnie, oznacza to wlasnie moher.


          > Są również takie, które kiedyś się zdecydowały na aborcję - a
          wśród nich jedne
          > tego żałują, inne pomimo poczucia winy zrobiłyby jeszcze raz to
          samo, a jeszcze
          > inne traktują to niemal jak wizytę u kosmetycznki (to cytat za
          nieżyjącą Wisłoc
          > ką).

          Jest prywatna sprawa kazdego, co w tej kwestii zrobil, zaluje czy
          nie. I o to wlasnie chodzi ludziom, ktorzy wypowiadaja sie w obronie
          swobody indywidualnych decyzji. Czlowiek, ktory jest Obywatelem, a
          nie bezmyslna konformistka, staje w obronie prawa do samostanowienia
          i n n y c h. Choc sam, na przyklad, na aborcje by sie nie zdecydowal.
          • and_nowak Re: Sam mow za siebie 13.06.08, 13:40
            mejbilejdi napisała:
            > Jezeli ktos chce narzucac innym zachowania zwiazane z cialem tamtych
            > motywowane etyka powiazana religijnie, oznacza to wlasnie moher.
            To twoja definicja moheru, dla mnie zupełnie nieprzystająca do rzeczywistości.
            Istnieje wiele "obozów" narzucających swoje zdanie innym.

            Co do samostanowienia, itd. - znamienne jest, że prześlizgujesz się nad faktem,
            iż kobieta stanowi o swoim brzuchu w którym jest drugi człowiek.
            Czyli kobieta decyduje o życiu swojego dziecka. Narodzonego nie może zabić,
            nienarodzone różnie.

            Teraz ty powiesz, że zygota to nie człowiek, ja odpowiem, że od zygoty do porodu
            długa droga i że np. w ósmym miesiącu ciąży to JEST człowiek i żaden kraj nie
            pozwala go zabić, ty następnie będziesz miała wybór:
            a) powiesz, że jednak nie i wyjdzie na to, że na 5 minut przed porodem to nie
            jest człowiek, a 5 minut później już tak. I wtedy dojdziemy do absurdu, że
            teoretycznie kobieta mogłaby powiedzieć lekarzowi, że jednak nie cesarka, tylko
            "rżniemy zygotę".
            b) przynasz mi rację, a wtedy będziemy się spierać kiedy to zygota zamienia się
            w człowieka. Możemy przy tym dojść do wniosku, że człowiek jest "zdolny do
            samodzielnego życia", a ja odpowiem, że noworodki w inkubatorach nie spełniają
            tego kryterium itd.

            • anders76 Re: Sam mow za siebie 13.06.08, 16:26
              Hej and_nowak !

              Jakies kryteria trzeba przyjac, fakt. Proponuje kryteria katolickie, jak tylko
              rozwoj pozwala na katolicki pochowek to juz nie zygota, ok ? To napisz nam kiedy
              to nastepuje i bedziemy wiedzieli.
            • mejbilejdi Re: Sam mow za siebie 13.06.08, 16:29
              and_nowak napisał:

              > mejbilejdi napisała:
              > > Jezeli ktos chce narzucac innym zachowania zwiazane z cialem
              tamtych
              > > motywowane etyka powiazana religijnie, oznacza to wlasnie moher.
              > To twoja definicja moheru, dla mnie zupełnie nieprzystająca do
              rzeczywistości.
              > Istnieje wiele "obozów" narzucających swoje zdanie innym.

              Nikt nie mowi o "jakims" narzucaniu zdania innym. Mowimy o
              narzucaniu zdania w kwestiach zwiazanych z cielesnoscia, co bardzo
              czesto jest motywowane religijnie.




              > Co do samostanowienia, itd. - znamienne jest, że prześlizgujesz
              się nad faktem,
              > iż kobieta stanowi o swoim brzuchu w którym jest drugi człowiek.

              Nie przeslizguje sie. Nie jest to czlowiek.


              > Czyli kobieta decyduje o życiu swojego dziecka. Narodzonego nie
              może zabić,
              > nienarodzone różnie.

              Przyjmijmy na moment zalozenie, ze plod to czlowiek taki sam jak Ty.
              Odpowiedz na proste pytanie: czy Twoim zdaniem prawo do zycia
              obejmuje prawo do korzystania z ciala drugiej osoby, wbrew jej woli?





              > Teraz ty powiesz, że zygota to nie człowiek, ja odpowiem, że od
              zygoty do porod
              > u
              > długa droga i że np. w ósmym miesiącu ciąży to JEST człowiek i
              żaden kraj nie
              > pozwala go zabić, ty następnie będziesz miała wybór:
              > a) powiesz, że jednak nie i wyjdzie na to, że na 5 minut przed
              porodem to nie
              > jest człowiek, a 5 minut później już tak. I wtedy dojdziemy do
              absurdu, że
              > teoretycznie kobieta mogłaby powiedzieć lekarzowi, że jednak nie
              cesarka, tylko
              > "rżniemy zygotę".
              > b) przynasz mi rację, a wtedy będziemy się spierać kiedy to zygota
              zamienia się
              > w człowieka. Możemy przy tym dojść do wniosku, że człowiek
              jest "zdolny do
              > samodzielnego życia", a ja odpowiem, że noworodki w inkubatorach
              nie spełniają
              > tego kryterium itd.
              >

              Niestety nie jestes chyba zbyt dobrym szachista ;) Nie ma czegos
              takiego, jak punktowy poczatek zycia ludzkiego, o czym wie kazdy,
              kto skalal sie troche mysleniem o tych sprawach. Z roznych przyczyn
              potrzebujemy definicji poczatku, tak jak i konca. Mam nadzieje, ze
              nie musze ich wymieniac :) Fakty sa natomiast takie, ze o ile kazdy
              zdrowy na umysle zgodzi sie, ze Ty jestes czlowiekiem, o tyle
              poglad, ze zygota jest czlowiekiem nie jest tak naprawde wyznawany
              przez nikogo.
            • vera_co Re: Sam mow za siebie 13.06.08, 16:40
              "Co do samostanowienia, itd. - znamienne jest, że prześlizgujesz się nad faktem,
              iż kobieta stanowi o swoim brzuchu w którym jest drugi człowiek."
              A od którego momentu jest człowiek ? Od godziny od zapłodnienia ?? A może już w
              jądrach i jajnikach..po pół człowieka ?
              Co za bzdury !! Wielokrotnie w pierwszych tygodniach kobieta przechodzi
              naturalne poronienie, często nawet nie wie że była w ciąży (jeśli miesiączkuje).
              A ciąża pozamaciczna ? Też ciąża..wolno przeprowadzać zabieg ?? Niby dlaczego ?
              Właśnie takie myślenie doprowadza do skrajności..ustawowo dziewczynka ma prawo
              do aborcji..i tego się trzymajmy !
              I won innym od tego !
              Takie jest moje zdanie !!
        • ar.co Re: Mów za siebie 13.06.08, 20:16
          Tym niemniej te, które są za aborcją, nie zmuszają innych do
          aborcji - natomiast te, które są przeciw aborcji, zmuszają inne do
          rodzenia. W pierwszym przypadku każda kobieta chce decydować o swoim
          własnym losie - w drugim kobieta (i nie tylko kobieta) chce
          decydować o losie wielu innych kobiet. I to jest chyba podstawowa
          różnica, jeśli chodzi o podejście do tematu.
        • mejbilejdi Re: Bo Polki to generalnie glupie konformistki 13.06.08, 16:41
          aurita napisała:

          > > same bzdetliwe watki. Z tego wniosek, ze mamy, na co zaslugujemy.
          >
          > Niestety zgadzam sie z tym :(
          >
          > Ale moze jeszcze nie jest zbyt pozno?

          Ja mam nadzieje, ze jest po prostu za wczesnie. Trzy pokolenia
          dzikiej konsumpcji i moze zaczna sie rodzic Obywatele...
      • born.again.atheist Re: Bo Polki to generalnie glupie konformistki 13.06.08, 17:07
        Zgadzam sie 100%. Zaloze sie, ze sprawa Agaty (podobnie jak sprawa Alicji T.)
        rozejdzie sie po kosciach jak tylko sprawa przycichnie. Nie zaowocuje zadna
        samoorganizacja do pomocy kobietom w ezgekwowaniu ich prawa, ani chociazby jakas
        "watchdog" organizacja. Kazda kobieta uczy sie osobno i tylko dla siebie. I w
        razie problemu jest skazana tylko na siebie.
    • tom1003 Kobiety, siedźmy cicho! 13.06.08, 13:00
      bardzo brzydko jest kłamać, redaktorzy jedynie słusznej, opiniotwórczej gazety
      www.rp.pl/artykul/147796.html


      Ciekawe, że zarówno w tym przypadku, jak i w innych tego typu bardzo często
      sprawa zaczyna się od przeinaczenia czy wręcz kłamstwa. „Odmówili aborcji
      zgwałconej 14-latce” – krzyczał duży tytuł na drugiej stronie „Gazety
      Wyborczej” (7 – 8 czerwca 2008 r.). Potem okazało się, że dziewczyna nie
      została zgwałcona, lecz zaszła w ciążę z rówieśnikiem. „Wyborcza” utrzymywała,
      że nieletnia dziewczyna nazwana Agatą domagała się aborcji. W rzeczywistości
      do aborcji dążyła od początku jej matka. Sama dziewczyna nie wiedziała, jak
      postąpić, wahała się, zmieniała zdanie, ulegała presji.

      Nawet kiedy inne media podały prawdziwe informacje, „Wyborcza” nie sprostowała
      swoich pomyłek i nie przeprosiła czytelników za wprowadzenie w błąd.
      Nieprawdziwa informacja zaczęła żyć własnym życiem, a nawet stała się punktem
      wyjścia do prowadzenia dyskusji na temat zalegalizowania w Polsce aborcji.

      "Federacja Wandy Nowickiej z uporem dąży do tego, by „Agata” nie urodziła
      dziecka. Chce też, by sprawa nastolatki z Lublina stała się pretekstem do
      zmiany prawa"

      Warto przypomnieć, że w Stanach Zjednoczonych precedensowa sprawa (Roe vs.
      Wade), która doprowadziła w 1973 r. do legalizacji aborcji, opierała się na
      takim samym kłamstwie. Młoda kelnerka z Teksasu Norma McCorvey, występująca
      pod pseudonimem Jane Roe, zeznała, że chce usunąć ciążę, która jest wynikiem
      gwałtu. Złożyła fałszywe zeznania. Dopiero w 1980 r. przyznała się, że żadnego
      gwałtu nie było.
    • frygan prawdziwy cel polskich lekarzy 13.06.08, 13:19
      Spór który toczy sie jest jałowy.
      W rzeczywistości prawa nie przestrzegają lekarze.
      Moja siostra jest lekarzem. Rozmawiała z księdzem. Lekarze stronią
      od religii jak diabeł od swięconej wody.
      O co zatem chodzi?
      Moim zdaniem nie o religię. Chodzi o lekarzy. O to patologiczne
      srodowisko. Oni nie chcą dokonac legalnej aborcji bo chca dokonać
      aborcji na czarnym rynku. Nielegalnie. Za grubą kasę.
      Może już pora wziąc się za lekarzy? Może PiS miał rację, tylko
      należało to zrobic zgodnie z prawem, a nie takimi metodami.
      • mejbilejdi Re: prawdziwy cel polskich lekarzy 13.06.08, 13:26
        > Moim zdaniem nie o religię. Chodzi o lekarzy. O to patologiczne
        > srodowisko. Oni nie chcą dokonac legalnej aborcji bo chca dokonać
        > aborcji na czarnym rynku. Nielegalnie. Za grubą kasę.

        Tez tak mysle. I sadze, ze problem rozwiazalaby zmiana prawa w
        kierunku nalozenia na placowki medyczne obowiazku zapewnienia
        dostepnosci takiego swiadczenia na wlasnym podworku.
    • andrzej369 Kobiety, siedźmy cicho! 13.06.08, 13:57
      Był "wirus czerwony" (komunizm), ktory zniewalal czlowieka.
      Teraz jest "wirus czarny" (katolicyzm), ktory zniewala Umysly.

      Jak myslicie, ktory "kolor wirusa" jest bardziej niebezpieczny dla rozwoju swiadomosci ludzkiej ?

      Wedlug mnie, kolor czarny.

      • mikewodzowski Re: Kobiety, siedźmy cicho! 13.06.08, 17:27
        andrzej369 napisał:

        > Był "wirus czerwony" (komunizm), ktory zniewalal czlowieka.
        > Teraz jest "wirus czarny" (katolicyzm), ktory zniewala Umysly.
        >
        > Jak myslicie, ktory "kolor wirusa" jest bardziej niebezpieczny dla rozwoju swia
        > domosci ludzkiej ?
        >
        > Wedlug mnie, kolor czarny.
        >
        >
        Według mnie czerwono-czarny :)
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka