Słaba Polska w słabowitej Unii

14.06.08, 12:28
Panie Cichocki, zadziwiajaca retoryka w porownaniu z Panskim wystepem w
niemieckiej TV, gdzie w rozchelstanej koszuli, dyszkantem / kwilenie Ireny
Santor / probowal Pan niemieckim widzom uswiadamiac wyzszosc argumentow
polskiej dyplomacji nad niemieckim spokojnym "planowaniem" dalekowzrocznych
celow Uni Europejskiej !
    • janek-007 Marek Cichocki ma w 99% racji w tym co mówi... 14.06.08, 22:30
      Marek Cichocki ma w 99% racji w tym co mówi a jego pomysły powinny być na
      poważnie wzięte pod uwagę przez tych wszystkich którym zależny na sukcesie
      Polski. Polska polityka zagraniczna wygląda lilipucio i anemicznie patrząc na
      Jej efekty i na efektywność inicjatyw. Ale nie ma się czemu dziwić bo Polska nie
      mówi jednym głosem na arenie międzynarodowej. W Polsce istnieje kilka ośrodków
      'robienia' a właściwie rozwalania spójnej polityki zagranicznej. Do takich
      ośrodków zalicza się środowisko Gazety Wyborczej, najbardziej szkodliwe,
      następnym rozrabiającym ośrodkiem jest środowisko skupione wokół Lecha Walesy,
      środowisko skupione wokół Prezydenta LK no i rząd a raczej nierząd Donaldu Tusku
      z odzyskanym niedawno dla kliki Geremka MSZ. Takie podejście do robienia
      polityki zagranicznej jakie jest obecnie reprezentowane i promowane w Polsce nie
      wróży sukcesów na przyszłość.

      Sukces Polski na arenie międzynarodowej będzie możliwy tylko wtedy jeżeli
      znajdzie się ktoś czy jakaś instytucja która weźmie to rozwydrzone i rozbrykane
      towarzystwo za twarz i ustawi w szeregu tak żeby wszystkie ośrodki, czym tych
      ośrodków mniej tym lepiej, reprezentowały interes Polski a nie swoje
      partykularne interesy i żeby przestały być klientami innych i przestały robić
      dla nich polska politykę zagraniczna.
    • eva15 Re: Słaba Polska w słabowitej Unii 15.06.08, 14:49

      arek47 napisał:

      > Panie Cichocki, zadziwiajaca retoryka w porownaniu z Panskim
      >wystepem w niemieckiej TV,gdzie w rozchelstanej koszuli, dyszkantem

      Kiedy i w jakim programie on się tam wydziczał? Chętnie bym to
      zobaczyła, może będzie powtórka.
      • arek47 Re: Ogladalem w Phoenix, pare miesiecy temu! 15.06.08, 20:37
        Arogancki "Bucyfal" , probowal na iscie polski sposob /Przerywajac rozmowcy,
        bez zaproszenia zabieral glos / wszystkich pouczac o poskiej racji stanu /
        oczywiscie slusznej !/
        • arek47 Re:Hallo Eva ! Ogladalem Go wczoraj w TVP-1 18.06.08, 21:31
          Gdzies okolo 21.00 ogladalem J.Excelencje Dr.M.Cichockiego w TVP1.
          Troche sie zmienil, spuchl / podobny do swojego chlebodawcy/ , ale dalej w
          tej samej rozchelstanej koszuli, arogancki, ciagle pouczal i przerywal
          niemieckiej dziennikarce z "Tagesspiege" Fr. Lesser (?).
          Niesympatyczna osoba, podobny w sposobie bycia do Kurskiego ! Brrrr..
    • toja3003 Myślę, że 16.06.08, 08:44
      Myślę, że nikogo nie można zmuszać aby przyjął reguły, który mu nie
      odpowiadają. Dobrym wyjściem z sytuacji byłoby przyjęcie nowego
      traktatu przez państwa, które go już ratyfikowały i stworzenie w ten
      sposób szybszej UE a reszta, w tym Irlandia czy Polska, byłyby w w
      drugiej grupie wolniejszych krajów, które tego traktatu nie
      akceptują i mogłyby prowadzić negocjacje z szybką Unią, tak jak przy
      wchodzeniu do UE.

      Wówczas nie byłoby problemu z Turcją, bo możnaby ją przyjąć do
      szerokiej UE. Technicznie jest to do zrobienia podobnie jak ze
      wspólną waltuą – euro. W tym systemie jest już kilkanaście krajów i
      one sobie razem się spotykają w ramach Europejskiego Banku
      Centralnego a reszta nie bierze udziału w tych posiedzeniach,
      natomiast bierze udział w posiedzeniach całej Unii, bo ci co nie
      mają euro i tak są w tzw. wężu walutowym.
      • herr7 myślę, że Unia jest coraz słabsza.. 16.06.08, 10:55
        a także i to, że przyjęcie takich krajów jak Polska wcale jej nie wzmocniło. Ostatnie referendum w Irlandii wyraźnie pokazuje że rozszerzanie ma swoje limity. To z kolei powoduje, że polskie projekty dotyczące włączenia Ukrainy do Unii są zwyczajną blagą. Tego się nie da już dłużej ukryć. Podobnie jest z akcesją Turcji. Unia ma zbyt wiele trudnych problemów do rozwiązania w obecnych swoich granicach, że musi się powstrzymać przed dawaniem obietnic bez pokrycia.
        Nie trzeba chyba dodawać, że polska polityka, na realizację której miał spory wpływ filozof-ekspert Cichocki, od samego początku prowadzona była w imię wąsko pojmowanych polskich interesów, a bardziej precyzyjnie polskich narodowych fobii. Marek Cichocki może udawać, że Polska jest kreatorem polityki wschodniej Unii, ale będąc "potęgą" gospodarczą może na tym kierunku zrobić dokładnie tyle co robi. Czyli zgoła nic. W jednym z ostatnich numerów "Nie" opisana jest "praktyka" stosunków polsko-ukraińskich, całkiem różna od deklaracji polityków i kłamstw jakimi nas karmią główne media.
Pełna wersja