1zorro 01.07.08, 07:05 czy jest ktos jeszcze, kogo Kaczynski nie obrazil? Zrobil chyb z obrazania "doktorat"......To jest jedyna rzecz, ktora robi skutecznie i perfekcyjnie. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
allspice Lech Kaczyński odznacza i obraża 01.07.08, 07:06 Czy nie za wcześnie na oceny III RP ? Przecież ona trwa...wizja IV RP nie powiodła się:( Odpowiedz Link Zgłoś
kicior99 Re: Lech Kaczyński odznacza i obraża 01.07.08, 07:29 To juą jwest maligna po porażce... Odpowiedz Link Zgłoś
akurach1981 Re: Lech Kaczyński odznacza i obraża 01.07.08, 09:45 a na co sie obrazac?? na rzeczywistosc?? Zdaniem Kaczyńskiego w latach 90. postanowiono zapomnieć o historii . - Wynikało to z koncepcji, w której ocena moralna ludzkich postaw, jakakolwiek przyzwoitość była obciążeniem dla tych, którzy wybrali bitwę o pozycję w kraju, który nazywamy III Rzeczpospolitą. Zwycięzcy tej bitwy - ciągnął prezydent - zmieniali się w milionerów, miliarderów, zdobywali olbrzymie wpływy, często też władzę . Dla nich ten czas był niewygodny, rozliczenia niewygodne, wszystko, co nazywa się prawdą, było skrajnie niewygodne. Dlatego prawdę udało się w olbrzymim stopniu zamazać. - To nie jest tylko dawna nomenklatura - wyjaśnił prezydent. - Jeśli mówimy o establishmencie, część z nich to ludzie, którzy przez wiele lat podziemia zachowywali się w sposób wzorowy, walczyli dzielnie. Ale to oni wraz z wczesną nomenklaturą stworzyli dziś grupę jednorodną. Ta grupa w moim najgłębszym przekonaniu, a także moich politycznych przyjaciół, jest dla Polski nie walorem, ale obciążeniem, ponieważ zainteresowana jest życiem politycznym i społecznym wyzutym z wszelkich wartości. Odpowiedz Link Zgłoś
milet_z_sedesu Jeszcze tylko dwa i pol roku i.................. 01.07.08, 14:34 bedzie nowy prezydent Odpowiedz Link Zgłoś
a.k.traper Propozycja dla braci Kaczyńskich 01.07.08, 22:42 Skoro fotografowaliscie się w ramach Komitetu Obywatelskiego z Lechem Wałęsą, podobnie jak i inni, uwazający go teraz za agenta powinni sie honorowo zrzec zaszczytów gdyz uzyskali je fałszywie. Czekam na ten ruch, ja zrezygnowałem z udziału w dalszej działalnosci w wyniku wojny na górze, to było wbrew mojemu sumieniu i pogladom. Skoro byli desygnowami przez agenta to powinni sie usunąć. Prywatne pytanie do Kaczyńskich- kiedy staniecie mi naprzeciw i powicie że stałem z zomo? przeraza was niecny i szybki koniec jak kazdego łachudrę z sb? Odpowiedz Link Zgłoś
junkier Znakomite przemowienie Prezydenta RP 01.07.08, 10:18 Znakomite przemowienie Prezydenta RP, oto oryginal: Prezydent RP zwracając się do zebranych powiedział: „To kolejna już taka uroczystość. Zawsze powtarzam, że spóźniona bardzo wiele lat. Nie jestem bowiem pierwszym prezydentem po odzyskaniu przez Polskę niepodległości a trzecim, a w jakimś sensie formalnie nawet czwartym. Zawsze, gdy mam autentyczną przyjemność i zaszczyt odznaczać tych, którzy w trudnych latach walczyli o nasz kraj, walczyli o demokrację, w końcu walczyli o niepodległość, muszę sobie zadać pytanie, dlaczego nie uczynili tego moi poprzednicy? Przecież było całych 15 lat, w życiu człowieka to okres długi. Otóż, były przyczyny i były to przyczyny, które dziś znamy coraz lepiej. Dziś wśród dwóch grup, które miałem zaszczyt i przyjemność odznaczać, jest grupa krakowskiego SKS-u. Można powiedzieć, że dziś powraca, bo akurat ten fakt ujawniony został dawno, prawda o jednym z działaczy, który tym działaczem na prawdę nie był, bo był wyjątkowo jadowitym agentem. Odsłaniają się dziś i inne prawdy, smutne na pewno dla każdego, ale prawdy, które byłyby jedynie bolesnymi incydentami, grzechami, błędami, przecież nikt z nas nie jest bezgrzeszny, gdyby nie odegrały takiej roli, szczególnie w pierwszej połowie lat 90-tych, a mówiąc szczerze także w drugiej. Jeżeli ta uroczystość odbywa się teraz, jeżeli w latach 90-tych postanowiono zapomnieć o historii, która była dosłownie o krok wstecz za nami, nie o dziesiątki lat, nie o pokolenia. To byli ci sami ludzie, to samo pokolenie, tylko o kilka lat starsi, to wynikało to z realizowania po części zamierzonej, po części nie, ale pewnej koncepcji, w ramach której jakakolwiek ocena moralna ludzkich postaw, jakakolwiek przyzwoitość traktowana jako wartość pozytywna, a nie jako nadużywane słowo, nadużywane przede wszystkim przeciwko nieprzyzwoitym sojusznikom, była ciężarem, obciążeniem dla tych, którzy wygrali bitwę o pozycję w kraju, który nazywamy III Rzeczypospolitą. Zmieniali się oni w milionerów, miliarderów, zdobywali olbrzymie wpływy, często zresztą też zdobywali władzę. To dla nich tamten czas był niewygodny, wszelkie rozliczenia były niewygodne. Wszystko, co nazywa się prawdą było skrajnie niewygodne. Dlatego też prawdę udało się w olbrzymim stopniu zamazać. Powstały nowe oddziały, bo jeżeli mówimy dziś o establishmencie, który ukształtował się w Polsce w pierwszej połowie lat 90-tych i częściowo także w drugiej, to różną przeszłość mają te osoby, część z nich to ludzie, którzy przez wiele lat podziemia zachowywali się w sposób wzorowy, walczyli dzielnie, to nie jest tylko dawna nomenklatura, jak niektórzy sądzą, prawda jest znacznie bardziej skomplikowana. Ale to oni, wraz z całą wczesną nomenklaturą, dokładnie ze zwycięską jej częścią, stworzyli grupę dziś już prawie jednorodną. To ta grupa, w moim najgłębszym przekonaniu, a także moich politycznych przyjaciół, jest dla Polski nie walorem, ale obciążeniem. Dużym obciążeniem, ponieważ zainteresowana jest życiem politycznym i społecznym wyzutym z wszelkich wartości. W tej chwili mówię o nieco innych wartościach niż te, o których się słyszy na ogół na kazaniach, choć i te też należy sobie niezwykle wysoko cenić. Chodzi mi o uczciwości, przejrzystość działania, zdecydowanie, kiedy jest to potrzebne, brak zakrętów w życiu, brak takich momentów, w których ktoś się rzeczywiście załamał, bo czasy, w których każdy z nas miał chwile zwątpienia, osłabienia aktywności, to rzecz normalna. Odznaczając Państwa, zarówno tych z SKS-u jak i ze wspaniałej Grupy NOWEJ, grupy, która stworzyła w drugiej połowie lat 70- tych rzeczywistość, o której kilka lat wcześniej nikt nie mógł marzyć, obrót książką produkowaną w kraju a nie przywożoną z zagranicy, obrót książką, której nie było, tak ogólnodostępnej, w żadnej bibliotece, to była wielka rzecz, to było otwarcie w szczególności oczu wielu polskich inteligentów na ówczesną rzeczywistość. To było poszerzenie horyzontów, jeżeli chodzi o życie intelektualne. I w końcu był to cichy front ludzi, którzy na co dzień żyli normalnym życiem, a dodatkowo, można powiedzieć, bez żadnej dla siebie korzyści, prowadzili tą wspaniałą działalność. Bardzo Wam za to dziękuję Szanowne Panie i Szanowni Panowie, to było niezwykle potrzebne. Z drugiej strony jak patrzę na kolejną Państwa grupę, to myślę jednak, że stwierdzenie, że w osiemdziesiątym roku w działalność opozycyjną było zaangażowanych kilkaset osób jest nieprawdą, było ich nie dużo, ale znacznie więcej niż kilkaset, i to też jest prawda o naszej historii. Kilkaset osób to mit, kilka tysięcy, co najmniej to prawda, a w warunkach totalitaryzmu to nie jest mało, to stworzyło nową jakość, zapalnik, z którego zrodziła się „Solidarność”. Oczywiście były też i inne czynniki. Szanowni Państwo, podzieliłem się z Wami kilkoma refleksjami. Myślę, że to jest też dobry moment, a Wam raz jeszcze chcę najserdeczniej pogratulować i życzyć wszystkiego dobrego. Sądzę, że czas, w którym Państwa działalność była niedoceniana, wręcz zapomniana skończył się nie tylko przejściowo, ale na zawsze.” Przypomniano, że w roku 2006 Prezydent RP odznaczył pośmiertnie Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski Staszka Pyjasa. Order został przekazany matce 18 maja 2007 r. podczas uroczystości odsłonięcia tablicy pamiątkowej poświęconej Stanisławowi Pyjasowi na Wydziale Polonistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego, którego był studentem. Minutą ciszy uczczono również pamięć zmarłej 29 czerwca br. Anki Kowalskiej, poetki, dziennikarki i działaczki opozycyjnej, odznaczonej przez Prezydenta RP w maju 2006 r. Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski.” Odpowiedz Link Zgłoś
grzybpsi "przyzwoitość traktowana jako wartość pozytywna" 01.07.08, 11:39 "jakakolwiek przyzwoitość traktowana jako wartość pozytywna" Wyobrażam sobie,jak musieli sie czuć studenci na wykładach 'profesora Kaczora'. Odpowiedz Link Zgłoś
vaterunser Projekcja, projekcja 01.07.08, 20:15 "Ta grupa w moim najgłębszym przekonaniu, a także moich politycznych przyjaciół, jest dla Polski nie walorem, ale obciążeniem, ponieważ zainteresowana jest życiem politycznym i społecznym wyzutym z wszelkich wartości." Co to ostatnio mowil Jarek? Ze byl w otoczeniu Walesy dla politycznej kariery? Sami tak postepuja, a u innych widza taka wlasnie motywacje. Ciekawe, czy zdaja sobie sprawe z tego, ze projekcja mowi wiecej o nich, niz o tych obwinianych. Odpowiedz Link Zgłoś
jedyny.resistance Czekam az odznaczy swojego ojca 01.07.08, 12:12 słynnego AKowskiego komunistę Odpowiedz Link Zgłoś
28plk7b L.Kaczyńskiemu nie pomoże tabun gruzinskich lekarz 01.07.08, 07:31 nawet 20 wyjazd na leczenie do Gruzji to czysta strata pieniędzy podatników.Gruzinskie napitki można pić w RP,też smakują.Marny TU 154 załatwi wszystko . Odpowiedz Link Zgłoś
republika.republika po prostu prymityw, a nie prezydent 01.07.08, 07:43 porażający brak klasy. Na takiej uroczystości są ludzie o różnych poglądach, wykorzystywanie tego do przedstawiania swoich animozji i żalów jest ŻAŁOSNE. Czy nie ma nikogo normalnego w tym pałacu, kto miałby odwagę zwrócić uwagę Kaczyńskiemu, że zachowuje się jak prymitywny cieć? Odpowiedz Link Zgłoś
1zorro Re: po prostu prymityw, a nie prezydent 01.07.08, 07:49 przeciez ten "palac" to "folwark osobliwosci i dziwactw". Wiec kto mialby mu zwrocic uwage? Dobieral wszystkich wedle wlasnego pokroju.... Odpowiedz Link Zgłoś
grundol1 Re: po prostu prymityw, a nie prezydent 01.07.08, 07:52 republika.republika napisała: >Czy > nie ma nikogo normalnego w tym pałacu, kto miałby odwagę zwrócić uwagę > Kaczyńskiemu, że zachowuje się jak prymitywny cieć? Ostatni w PISie, którzy mieli odwagę i umieli samodzielnie myśleć (co nie znaczy, że mądrze) zostali usunięci na ostatnim kongresie po wyborach. Odpowiedz Link Zgłoś
henryk_adamski Re: po prostu prymityw, a nie prezydent 01.07.08, 08:54 Prezydent bardzo trafnie opisał rzeczywistość. Zdaje się, że poza Raczyńskim z GW, który wszystko przewidział i zaprotestował jeszcze przed tym skandalicznym faktem obrażania "myślących inaczej", byli ludzie którym prawda tak bardzo nie przeszkadza. Odpowiedz Link Zgłoś
republika.republika Re: po prostu prymityw, a nie prezydent 01.07.08, 09:40 henryk_adamski napisał: > Zdaje się, że poza Raczyńskim z > GW ? Raczyńska to przyjaciółka mamy Kaczyńskiej, co to fuchę w TVPiS dostała. A co do "prawdy" prezydenta, to nazywanie swoich poglądów "PRAWDĄ" świadczy o sporym ograniczeniu umysłowym, ale jest charakterystyczne dla pisowskiej pseudo-inteligencji żoliborskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
uosia Re: po prostu prymityw, a nie prezydent 01.07.08, 09:48 > Czy nie ma nikogo normalnego w tym pałacu, kto miałby odwagę > zwrócić uwagę Kaczyńskiemu, że zachowuje się jak prymitywny cieć? Nie ma. Kaczyński wyznaje zasadę, że "lepiej być najmocniejszym wśród słabych", więc i najmądrzejszym wśród głupców. Że jest tym zasadom wierny, to widać w kancelarii aż nadto wyraźnie. No po prostu dobrał sobie miernoty, bo wśród miernot dobrze się czuje i NIKT mu nic nie zarzuci. Pewnie mu teraz mówią, że media zachwyciły się przemówieniem :) Odpowiedz Link Zgłoś
zwierzowiec Re: po prostu prymityw, a nie prezydent 01.07.08, 20:48 prawda boli i uwiera w zadek co??? Odpowiedz Link Zgłoś
1zorro Re: po prostu prymityw, a nie prezydent 01.07.08, 22:37 jak masz pryszcze na dupie to wycisnij. Przestanie cie uwierac.... Odpowiedz Link Zgłoś
grundol1 życie polityczne jest dla niej wyzute z wszelkich 01.07.08, 07:48 "życie polityczne jest dla niej wyzute z wszelkich wartości" To mówi ktoś kto zawarł koalicję z Lepperem Odpowiedz Link Zgłoś
alebaba17 Re: Lech Kaczyński odznacza i obraża 01.07.08, 08:08 prawda boli ale większość opozycjonistów rozmieniła swoje zasługi na swoje biznesy i obecny opurtynizm, płynięcie z prądem za stanowiskami i mamoną, a Polska to ONI Odpowiedz Link Zgłoś
pirs2 Re: Lech Kaczyński odznacza i obraża 01.07.08, 08:14 A co, dlatego, że byli opozycjonistami, to sa skazani na nierobienie biznesu, na bycie w wiecznej opozycji, jak bracia K. ? Odpowiedz Link Zgłoś
pierot6 prezydentowi PIS,najlepiej wychodzi być łajdakiem! 01.07.08, 08:16 dwaj bracia, dwa szamba! Odpowiedz Link Zgłoś
ajatollah_rydzyk Re: Lech Kaczyński odznacza i obraża 01.07.08, 08:28 pirs2 napisała: > A co, dlatego, że byli opozycjonistami, to sa skazani na nierobienie biznesu, na > bycie w wiecznej opozycji, jak bracia K. ? Bracia K. (a zwłaszcza ich pretorianie) też potrafią "trzepać kasiorę" i "kręcić lody", pomimo prppagandy, a może właśnie dzięki niej robią to bardziej bezwstydnie! Wystarczxy prześledzić eksplozję karier PISiarskich funkcjonariuszy po wyborach w pazdz. 2007r. A gdy "wielki strateg" ściemnia, że niczego się nie dorobił bo jest tak uczciwy, to obraża każdego, umiejącego liczyć: OD 1989R. JAKO PARLAMENTARZYSTA (nieprzerwanie), PREZES RÓŻNYCH PARTII itp. OTRZYMAŁ PONAD 2 MILIONY ZŁOTYCH! NIECH POWIE OTWARCIE: CO ZROBIŁ Z TYMI PIENIĘDZMI, A NIE GŁOSI DYRDYMAŁÓW W NADZIEI, ŻE "CIEMNY LUD TO KUPI"! I jak widać "bezkrytyczni wielbiciele PIS-u" kupują to bez zastrzeżeń! Odpowiedz Link Zgłoś
presentaton1 alebaba17..wiem o czym i o kim mówisz !!!!! 01.07.08, 08:17 wyborcza.pl/1,75480,5222851,Fundacja_na_ciezkie_czasy.html Fundacja na ciężkie czasy Odpowiedz Link Zgłoś
paralela.1 Re: alebaba17..wiem o czym i o kim mówisz !!!!! 01.07.08, 09:00 presentaton1 napisał: > wyborcza.pl/1,75480,5222851,Fundacja_na_ciezkie_czasy.html > Fundacja na ciężkie czasy To o sobie i braciszku, mówił L.Kaczynski? Odpowiedz Link Zgłoś
uosia Re: Lech Kaczyński odznacza i obraża 01.07.08, 09:58 > ...a Polska to ONI ONI? Osoby Niepełnosprawne Intelektualnie? Hm... coś jest na rzeczy. A co do bogactw. Co, Kaczory zazdroszczą?? Kiedyś, jak się było paniczykiem z willi i gardziło - nadal gardzi! - tymi z podwórek, to było OK, co? Zdecyduj się, Kaczorze jeden z drugim, kogo opluwać! - bo już nie wiem, czy małpa z brzytwą nie jest bezpieczniejsza! Odpowiedz Link Zgłoś
henryk_adamski Swietne przemówienie Prezydenta Kaczyńskiego... 01.07.08, 08:49 Prawda, chociaż czasem bolesna, zwycięży niezależnie od tego jak wielu nie pasuje i nie podoba się... Zacietrzewione nagłówki GW, protesty byłych pracowników GW nie pomogą. Odpowiedz Link Zgłoś
ministrant15 Lech Kaczyński odznacza i obraża 01.07.08, 08:51 Czas już zmienić prezydenta a w Polsce wszystko wróci do normalności i zapanuje w końcu tak oczekiwany spokój. Są ludzie, nawet i porządni czasem, którym ze wzgledu na cechy osobowe nie wolno dawać do ręki władzy, bo zaczynają chorować, wpadają w narcyzm i wydaje Im się ,że są kimś innym niż są w rzeczywistości. Odpowiedz Link Zgłoś
henryk_adamski Re: Lech Kaczyński odznacza i obraża 01.07.08, 08:56 daj na msze i zmieniaj śmiało chlopaku :-) Odpowiedz Link Zgłoś
paralela.1 Kaczynski nie przemawiał,deklamował biuletyn SB ! 01.07.08, 08:59 "przemowa" była zgodna z linią SB-PZPR ..czuwaj towarzyszu kartoflu! Odpowiedz Link Zgłoś
uosia Czuwaj towarzyszu kartoflu! 01.07.08, 10:10 Zniszczyć krwiopijców kapitalistów! Odpowiedz Link Zgłoś
jhbsk Lech Kaczyński odznacza i obraża 01.07.08, 08:58 Trzeba nie mieć wstydu, że by tak bredzić. Człowiek wielbiciel Lenina, przedstawiciel partii, która weszła w koalicję z przestępcą Lepperem śmie obrażać tych, którzy rzeczywiście coś dobrego dla Polski zrobili. Odpowiedz Link Zgłoś
henryk_adamski Uzupełnienie 01.07.08, 09:08 Dziennik: Historia prawdziwa Lecha Wałęsy. Ten temat zdominował ostatnie debaty. Czytał pan już książkę? Lech Kaczyński: Nie, dostałem ją dopiero niedawno. Przyznam nawet, że nie jestem jej szczególnie ciekaw. Mam odpowiednią wiedzę o przeszłości Lecha Wałęsy. Zdarzenia początku lat 70. dlatego mają znaczenie, że odegrały kluczową rolę w pierwszej połowie lat 90. i w znacznym stopniu zaciążyły na jego prezydenturze. To jest moja teza od wielu lat. Od chwili, kiedy w mieszkaniu państwa Wałęsów zobaczyłem jesienią 1990 r. pewną osobę niewidzianą od lat. A to był Mieczysław Wachowski. - Tak. Chociaż nie doceniłem późniejszej roli Wachowskiego, nie miałem wątpliwości, co się zaczyna dziać. Nie przypuszczałem jednak, że Wałęsa, który wtedy miał instynktowną umiejętność gry na różnych fortepianach, będzie korzystał tylko z tego jednego. A okazało się, że to główny fortepian i pierwsze skrzypce naraz. I do dziś nie mogę zrozumieć, jak ktoś mógł tego nie widzieć. Lech Wałęsa został prezydentem pod hasłami dokończenia solidarnościowej rewolucji, rozumianej w pewnym wymiarze społecznym. Tak, by w walce o własność szeroko rozumiana nomenklatura nie miała przewagi nad resztą społeczeństwa. Został wybrany, żeby zbudować państwo, które nie jest po prostu nadbudową nad PRL. Wygrał wybory, po czym natychmiast zmienił kurs. I to najgorsza część nomenklatury, esbecka, stała się jego bazą. Autorzy książki dowodzą, że Wałęsa urywa się SB w latach 70. W latach 80. jest niepodatny na jej naciski. I nagle w latach 90. znów do tego wraca. - O tym co było w latach 80., nie wiem wszystkiego, choć niewątpliwie wtedy Lech Wałęsa był przywódcą ogólnonarodowej walki. Nie będę się więc wypowiadał. Wiem, co było wcześniej i później. Moim zdaniem wykorzystano i umacniano w nim przekonanie, że jeśli się przeciwstawi tym siłom, to one go skompromitują. Z drugiej strony sugerowano mu, że jeśli przymknie oczy, to będzie rządził Polską bez przeszkód przez wiele lat. To na pewno nie była jedna rozmowa. Osiągnięto to małymi krokami. Dlaczego po 1991 r. w Kancelarii Prezydenta, poza zmarłym już Andrzejem Zakrzewskim, nie było nikogo spoza służb i wojska? - Bo takimi ludźmi najłatwiej się steruje. To bardzo prosty mechanizm. Oczywiście, było to w dużym stopniu chaotyczne, bez wielkiego planu, który w okresie rozpadu systemu moim zdaniem nie istniał. Ale dawało efekty. Jak to ktoś przeczyta, to zaraz krzyknie: to czemu Kaczyńscy popierali Wałęsę w 1990 r.? - Bo wówczas stał na czele tej części społeczeństwa, która chciała radykalnych zmian i trudno było przewidzieć, że wydarzenia z początku lat 70. wpłyną w takim stopniu na jego postawę. Że ja coś o Wałęsie wiedziałem? Tak, od niego samego! Wiedziałem, że coś jest z nim nie w porządku. Nie wiedziałem jednak, że był "Bolkiem". Nie zdawałem sobie także sprawy, że dokona takiego zwrotu. Potem szybko mój brat się zorientował, jak jest naprawdę. Ale trwała walka polityczna i trzeba było przetrwać do wyborów parlamentarnych. 30 października rozstaliśmy się. A pan kiedy się dowiedział o Wałęsie? - Gdy w 1981 r. Andrzej Kołodziej roznosił taką wiadomość, to absolutnie w to nie wierzyłem, choć byłem przeciwnikiem Wałęsy. On sam mi potem coś sugerował. Znałem Wałęsę od 1978 r., ale w tamtym okresie trzymałem raczej z grupą Andrzeja Gwiazdy. Trwałem przy nich prawie jak Charłamp przy Radziwille, jednak z czasem nasze relacje osłabły. W 1982 r., gdy Wałęsa wyszedł z internowania, ja też zostałem uwolniony. Wtedy jeden z kolegów, Jerzy Trzciński, przyprowadził mnie do Wałęsy, który zaproponował mi bliską współpracę. Trwała ona osiem lat. To wtedy była ta "wódka z gwinta"? - Zdarzały się sytuacje, gdy wyciągał butelkę czystej, a mi - jako inteligentowi - proponował brandy. Czasy były ciężkie. W takich sytuacjach Wałęsa mi opowiadał o sobie dużo ciekawych rzeczy. Wspominał, że w roku 1970 był głupi, chociaż wcześniej zachowywał się mądrze. Nie zdradzał jednak szczegółów owej głupoty. Odpowiedz Link Zgłoś
trydzyk Re: Uzupełnienie 01.07.08, 09:12 (...) > - Zdarzały się sytuacje, gdy wyciągał butelkę czystej, a mi - jako inteligentowi > - proponował brandy. Czasy były ciężkie. Jako INTELIGENTOWI :))))))))))))))))) F. Odpowiedz Link Zgłoś
republika.republika jedyny raz go ktoś za inteligenta uznał:))) 01.07.08, 09:44 to się chłop cieszy i wszystkim opowiada. Dziennikarze, słysząc jak prezio kaleczy język polski też by pewnie nie wpadli na to, że z człowiekiem wykształconym rozmawiają Odpowiedz Link Zgłoś
polak_kr Opozycjoniści komunistyczni przeciw demokracji? 01.07.08, 09:13 Demokratycznie wybranemu Prezydentowi Polski? Odpowiedz Link Zgłoś
katczerwonychszmat Skad sie wziela "zydokomuna" 01.07.08, 16:12 Alina Grabowska napisala zas w paryskiej "Kulturze" (nr 12/267 z 1969 r.), iz: "W pierwszych latach powojennych (a nawet i pozniej) znakomita, niestety, wiekszosc pracownikow UB stanowili Zydzi (...)". Druga liczba, podana przez prof. Paczkowskiego, dotyczyla czlonkow przedwojennych formacji komunistycznych (Komunistycznej Partii Polski, Komunistycznej Partii Zachodniej Ukrainy, Komunistycznej Partii Zachodniej Bialorusi, Komunistycznego Zwiazku Mlodziezy itp.). Otoz na owych 447 wysokich funkcjonariuszy bezpieki az 94 osoby, czyli 21% nalezalo przed wojna do nielegalnych struktur komunistycznych, dzialajacych w II RP. Wg stwierdzenia prof. Paczkowskiego, prawie wszyscy Zydzi w bezpiece byli przed wojna czlonkami KPP, KPZU, KPZB, KZM i ich przybudowek. Stad, wg niego, wzielo sie okreslenie "zydokomuna". Prelegent stwierdzil jednoczesnie, iz sa to jedyne dane liczbowe, ktorymi rozporzadza. Zaczerpnal je glownie z poufnego, czy tez tajnego opracowania Biura "C" Ministerstwa Spraw Wewnetrznych, wydanego w 1978 r., zatytuowanego: "Aparat Bezpieczenstwa w PRL w latach 1944-1976". Zawiera ono noty biograficzne funkcjonariuszy aparatu bezpieczenstwa, sporzadzone na podstawie ich akt personalnych, w tym wlasnych zyciorysow. Co ciekawe, wiekszosc Zydow w bezpiece wykazywala pochodznie "drobnoburzuazyjne", co tez wobec dokonujacej sie rzekomo "rewolucji proletariatu", ktora miala byc skierowana przeciw "burzuazji", stawia te rewolucje w nieco krzywym zwierciadle. Przypomina to slawne powiedzenie z tamych lat, na temat koniaku, ktory byl niegdys w ruchu komunistycznym symbolem kapitalizmu. Otoz koniak stal sie "napojem klasy robotniczej, spozywanym ustami jej przywodcow". Celem bezpieki nie bylo rutynowe w takiej sluzbie gromadzenie i przetwarzanie informacji. Nie byla to bowiem sluzba normalna, powolana do ochrony panstwa jako takiego. Wg naukowcow zajmujacych sie tym resortem profesjonalnie (A. Paczkowskiego i G. Jakubowskiego), "celem jego dzialania [byla] "obrona i utrwalanie wladzy ludowej". Byla to instytucja calkowicie zideologizowana (...) i poslugujaca sie - rowniez na uzytek wewnetrzny i operacyjny - jezykiem ideologii. Rzecz jasna komunistycznej". Pomocnicy rewolucji Dzieje ruchu komunistycznego przed wojna nie sa doglebnie zbadane. Dotychczasowe publikacje na ten temat to na ogol politgramota, przyodziana w szaty "naukowe", ale czasami mozna w nich znalezc interesujace dane. Ze zrozumialych wzgledow pomijano w nich zestawienia statystyczne, dotyczace spraw narodowosciowych. Skad zatem wzial sie stereotyp "zydokomuny"? W 1936 r. wladze KPP sporzadzily pisemny raport na temat sytuacji organizacyjnej. Wynika z niego, iz po postulowanych zmianach skladu narodowosciowego i socjalnego we wladzach organizacji komunistycznych, w centralnych wladzach KPP, liczacych 15 osob, bylo 8 Zydow i 7 Polakow. Na 15 sekretarzy komitetow okregowych, 8 bylo pochodzenia zydowskiego, a 7 polskiego. W styczniu 1936 r. na 30 czlonkow i zastepcow czlonkow KC KPP bylo 15 Polakow, 12 Zydow, 2 Ukraincow i 1 Bialorusin, a razem z KC KPZB (ale bez zastepcow czlonkow KC) na 52 osoby bylo 21 Zydow, 17 Polakow, 8 Bialorusinow, 5 Ukraincow i 1 Litwin. W "aktywie centralnym" bylo 53% Zydow, w aparacie wydawnicym 75%, w Miedzynarodowej Organizacji Pomocy Rewolucjonistom 90%, a w "aparacie technicznym" Sekretariatu Krajowego 100% (przy czym "aparat techniczny" nie oznaczal, wbrew pozorom, funkcji mniej waznych - byli to np. kurierzy do moskiewskiej centrali, lacznicy itp., ktorzy trzymali nici organizacyjne struktur komunistycznych w swych rekach). Rownie wysoki byl udzial Zydow w strukturach terenowych KPP. W okregu radomskim w 1932 r. bylo ich 37%, w okregu kieleckim ponad 54%. W strukturach mlodziezowych zas bylo ich jeszcze wiecej: w sierpniu 1930 r. w skali calego kraju w Zwiazku Mlodziezy Komunistycznej Polacy stanowili zaledwie 20%, Zydzi 50%, a Bialorusini i Ukraincy 30%. Autor jednej z monografii regionalnych KPP, wydanej w 1994 r. stwierdzil, iz "z uplywem czasu zwiekszal sie udzial mlodziezy zydowskiej w KZMP [Komunistycznym Zwiazku Mlodziezy Polskiej], w niektorych osrodkach stanowila ona prawie 100%". To oni wlasnie w znacznym stopniu ksztaltowali wojenne oblicze ruchu komunistycznego w kraju podczas okupacji, odbudowywanego na polecenie Stalina od 1942 r. (w postaci tzw. Polskiej Partii Robotniczej), a takze w Moskwie. Koncentracja w sluzbach specjalnych Wg prof. Paczkowskiego aparat bezpieczenstwa byl pierwszym czlonem nowego rezimu, budowanym calkowicie od podstaw. O ile w innych dziedzinach kompartia nastawiona byla poczatkowo raczej na kontrolowanie i dozorowanie przedwojennych fachowcow (w przemysle, szkolnictwie, wojsku, nawet w administracji), brakowalo jej bowiem oddanych czlonkow PPR, ktorymi mozna bylo ich zastapic, to do bezpieki i innych tajnych sluzb kierowano przede wszystkim "swoich". A ktoz mogl byc bardziej za takiego uznany, niz przedwojenny czlonek KPP i jej przybudowek? Odpowiedz Link Zgłoś
wir2008 Koniec odznaczeń 01.07.08, 09:27 W kraju, którym jest tak źle nie powinno odznaczać się tak wielu ludzi Najpierw powinna być lista tych, których i za co ma się odznaczyć i my Naród powinniśmy się wypowiedzieć czy takie oznaczenie danemu delikwentowi przyznać. A tak jest ich za wiele i tracą na znaczeniu. Odznaczenia powinny być nadawane wyjątkowym ludziom za wybitne osiągnięcia dla Polski. Odpowiedz Link Zgłoś
republika.republika Kaczyński podtrzymuje PRLowską tradycję 01.07.08, 09:46 order, kwiatek, rąsia.... Odpowiedz Link Zgłoś
uosia order, kwiatek, rąsia.... 01.07.08, 10:00 i tylko najwierniejszym swojakom. Odpowiedz Link Zgłoś
1aniolg Lech Kaczyński mówi prawdę 01.07.08, 09:33 wyborcza linczuje każdego kto w Polsce prawdę powie i za wzór stawia żydów i ich wynurzenia, jesteście obłudnikami którzy nic ciekawego nie mają do powiedzenia, pachnie wam tylko kasa i artykuły na zlecenie, największy brukowiec nie obrażając brukowców...JESZCZE POLSKA NIE ZGINęłA PóKI MYżYJEMY NIE WY(borcza)! Odpowiedz Link Zgłoś
jdmisiunio cały kaczor! cały on! 01.07.08, 09:33 jest jedynym prezydentem, któremu odmawiają przyjęcia i - zwracają ordery. to chyba dobitnie świadczy o jego autorytecie.. Odpowiedz Link Zgłoś
eri3x Re: cały kaczor! cały on! 01.07.08, 10:23 To świadczy ale nie o Prezydencie tylko o zacietrzewieniu tych, którzy nie mogą pogodzić się z tym, że prezydent śmie mówić prawdę opisując rzeczywistość. Prawdę, która jest jedynie tajemnicą poliszynela. W końcu dla mas przeznaczona jest inna wersja rzeczywistości starannie ukształtowana przez Michników i Kuroni jdmisiunio napisał: > jest jedynym prezydentem, któremu odmawiają przyjęcia i - zwracają > ordery. to chyba dobitnie świadczy o jego autorytecie.. Odpowiedz Link Zgłoś
uosia Paniczyk z willi zły, że ludzie się dorabiają! 01.07.08, 10:04 To dopiero mentalność Kalego! Może nam opowiecie, Kaczorki, jak tatko willę na Żoliborzu załatwił! Odpowiedz Link Zgłoś
1zorro Re: Paniczyk z willi zły, że ludzie się dorabiają 01.07.08, 10:53 zazdrosnik, bo sam sie gowna dorobil.... Odpowiedz Link Zgłoś
envyme2 Re: Paniczyk z willi zły, że ludzie się dorabiają 02.07.08, 00:34 a Córuchna za komucha wyszła w ciąży będący... Odpowiedz Link Zgłoś
zyg18 Lech Kaczyński odznacza i obraża 01.07.08, 10:07 Brak spodziewanej reakcji hurra potępu wyprowadza z równowagii prowokatorów .Już nawet prezes potwierdził swoje wielkie rozczarowanie że nie mógł się posłużyć prostym elektrykiem i zabrać mu władzy.Choć jego intelektualne predyspozycje dawały nadzieje zmiecienia Wałęsy pod dywan i zatriumfowania deblem aktywistów siedzących na wzorzystym kilimie.Nie pomogły kukły palone szpile wbijane.Trzeba było zawrzeć kolejny pakt z czarnymi mocami przyjąć za prawdę oślizłe akta sbeków.Po Samoobronie zostaje Samozagłada pod rękę z Sbekami .Kiedy ujawnią nowi sprzymierzeńcy tajne narady hotelowe z nową SBeger .Bo przecież to co w słusznym celu nie kala.Wciąż nie wiemy ,że chcemy być rządzeni przez Jara i Lecha a oni tak wiele ideałów poświęcili by nas do tego przekonać.Dywan ciężki Wałęsa wrzeszczy i wciąż opiera się choć już brudem zasypany przed ostatecznym przykryciem wzorami.Na dywanie Lech czeka by skokiem ostatecznym przygnieść kotłującego się pod tkaniną Lecha .Fakty tak starannie dobrane tylekroć weryfikowane z nowymi ze służb przyjaciółmi nie pomagają Jacku niech babka Wałęsy okaże się NIemcem którego nie chciała Wanda Odpowiedz Link Zgłoś
jerjar o jakie watości chodzi? 01.07.08, 10:09 "Ta grupa w moim najgłębszym przekonaniu, a także moich politycznych przyjaciół, jest dla Polski nie walorem, ale obciążeniem, ponieważ zainteresowana jest życiem politycznym i społecznym wyzutym z wszelkich wartości." Wartości pożądane: podejrzliwość małostkowość nacjonalizm awanturnictwo żądza władzy ignorancja ekonomiczna Odpowiedz Link Zgłoś
henryk-adamski L.Kaczynski..Synonim łajdactwa,głupoty,chamstwa ! 01.07.08, 10:11 towarzysz kartofel... Odpowiedz Link Zgłoś
grzybpsi Kaczyńscy - zło w czystej postaci! 01.07.08, 10:25 Straszne, że pozwoliliśmy temu wypełznąć! Odpowiedz Link Zgłoś
1zorro Kaczynski "wykrecil" lepszy numer! 01.07.08, 10:47 zachodnie media az hucza! Kaczynski nie podpisal Traktatu Lizbonskiego bo stwierdzil, ze bez zgody Irlandii jest on bez wartosci....Co za OSZOLOM!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ziarenko1.1 Re: Kaczynski "wykrecil" lepszy numer! 01.07.08, 10:59 jakie zachodnie media jakis dziennik napisła na zlecenie polskojezycznej gazety artykuł ,zeby potem mogli się na niego powoływac . traktat muszą podpisac wszyscy .jest on teraz odrzucony i nieważny . po co wię podpisywać ćos co jest nieważne . prezydent premier mają być chwaleni w Polsce za działania na rzecz naszego kraju , gdy go chwalą za granica to znaczy że zle reprezentuje interesy Polski . a co mnie obchodzą zachodnie media .mnie obchodzi interes Polakow . Odpowiedz Link Zgłoś
1zorro Re: Kaczynski "wykrecil" lepszy numer! 01.07.08, 11:15 to sie "wymelduj" z UE i bedziesz mial "czysta Polske". Rasowo tez. Odpowiedz Link Zgłoś
grzybpsi Kaczor sterowany z Irlandii?? 01.07.08, 11:41 A tak się wyśmiewał, że mamy tu mieć 'drugą Irlandię' :o)) Odpowiedz Link Zgłoś
zwierzowiec Re: Kaczyńscy - zło w czystej postaci! 01.07.08, 20:51 grzybpsi napisała: > Straszne, że pozwoliliśmy temu wypełznąć! możesz się wybatożyć - za mnie Odpowiedz Link Zgłoś
1zorro Re: Kaczyńscy - zło w czystej postaci! 01.07.08, 22:37 po co? Ciebie to tylko mlotkiem.... Odpowiedz Link Zgłoś
dybko2 Re: Lech Kaczyński odznacza i obraża 01.07.08, 10:50 Co on innego potrafi.Gafa goni gafe. Odpowiedz Link Zgłoś
1zorro buzka, klapa, blacha, gozdzik.... 01.07.08, 10:52 jak za komuny! Jak Boga kocham! Odpowiedz Link Zgłoś
ziarenko1.1 Lech Kaczyński odznacza i obraża 01.07.08, 10:51 przeciez to prawda co mówi prezydeNt .zobaczcie w tv mediach GAZETACH ci sami socjolodzy dziennikarze publicysci komentatorzy co byli za komuny .teraz stali sie demokratami i boją sie że ktos zajrzy im w to co robili dawniej .dlatego tak zaciekle zwalczają Kaczynskich i IPN .w większości to TW tworzą towarzystwo wzajemnej adoracji . Odpowiedz Link Zgłoś
1europejczyk czy jest ktos jeszcze, kogo Kaczynski nie obrazil? 01.07.08, 11:31 "czy jest ktos jeszcze, kogo Kaczynski nie obrazil ?" Polityka, wbrew temu co "mysla" wyksztalciuchy, nie jest uwielbianym przez nich za cene kazdego kompromisu (nawet za cene tolerowania wokol siebie a niejednokrotnie honorowania i wyrozniania licznego tajnego sprzedajnego scierwa) , towarzystwem wzajemnej adoracji. Popularnosc jaka uzsykal Prezydent Kwasniewski wsrod wyksztalciuchow wyrosla na zrozumieniu ich pretensjonalnych potrzeb, wsrod ktorych najwazniejsza byla i jest ich troska o ich wlasna wrazliwosc wyrazana na przyklad zdecydowana wrogoscia wobec lustracji, ktora moglaby ich pozbawic najcenniejszych dla nich ich wlasnych zludzen. Stawianie jasnych podzialow tam gdzie 20-lecie bezmozgowia zainstalowalo uzyteczny "relatywizm" z ktorego korzystala przede wszystkim nomenklaturowa, jak sie po 15 latach okazalo, holota jest niczym innym jak realizowaniem obietnic zdesperowanych korupcyjna rzeczywistoscia, oparta na powszechnym relatywizmie, wyborcow Dziesieciolecie oportunizmu i konformizmu Prezydenta Kwasniewskiego, ktory nie mial zadnej incjatywy ustawodaczej, sprawia obecnie niemalej czesci wyksztalciuchow przyzwyczajonych do pustych frazesow i religijnych kociokwikow z czasow Prezydenta Aleksandra Kwasniewskiego duze trudnosci w adaptacji do tego czym jest polityka. Jest po prostu walka . Re: Lech Kaczyński odznacza i obraża Odpowiedz Link Zgłoś
r.maszkowski po co reklamowac matołka? 01.07.08, 12:19 Czy musicie codziennie reklamować to pijane bredzenie? Czy nic się w Polsce nie dzieje poza tym? Owszem, warto co jakiś czas podsumować tego matołka, ale raz na tydzień by wystarczyło. Odpowiedz Link Zgłoś
dodasek Jest mi wstyd... 01.07.08, 12:23 ...za takiego prezydenta. Brak słów, na niemal każdą notkę z podróży, stacjonarnych poczynań, każdego orędzia i podjętego działanie. Wstyd patrzeć na tak małego człowieka. Nasz prezydent jest Żaden. Nie reprezentuje nas, Polaków, bo my naprawde, coraz usilniej próbujemy być "jacyś", budować swój wizerunek. To nie jest prezydent Polaków. To jest prezydent popleczników PiS. Wstyd.... Odpowiedz Link Zgłoś
flyb52 Lech Kaczyński odznacza i obraża 01.07.08, 12:31 Rezydent w stylu stalinowskim, jednych pala kurtyki a dla drugich marchewka. Typowy maciwoda.Im bardziej narod podzielony tym lepiej dla tych opaslych osobnikow. Bo wowczas maja szanse, zeby utrzymac wladze. A im tylko o to chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
tom1003 Lech Kaczyński odznacza i obraża 01.07.08, 12:38 Pomyślcie lepiej o swojej lustracji, "Michnik jest manipulatoem. To jest człowiek złej woli, kłamca, oszust intelektualny" Zbigniew Herbert pl.youtube.com/watch?v=7zNEbvYKSxI Odpowiedz Link Zgłoś