Lech Kaczyński odznacza i obraża

    • arian3 Lech Kaczyński odznacza i obraża 01.07.08, 12:57
      Pan Prezydent Lech Kaczyński ma wyjątkowo trudną sytuację.Musi
      dzialać w środowisku potężnej, utajnionej mafii postkomunistycznej
      pozostałości po kiszczaku i Jaruzelskim -byłych agentów KGB.Pozornie
      przekazując władzę t.zw. Solidarnosci pozostawili sobie kapitał w
      rękach zaufanych i utajnionych agentów i ogromne wpływy w mediach w
      postaci szczekających na zawołanie piesków dziennikarskich.Niestety
      udało im się ogłupić częsc naszego społeczeństwa,ktore doprowadziło
      do powstania śmietnika politycznego rządzącego krajem.ukryli się w
      nim wszyscy,bojący się lustracji i wszelkich zmian sanacyjnych
      Polski.arian3
      • presentaton1 Towarzysz kartofel,prezydencikiem PISkomuny! 01.07.08, 13:03
        ot, pajac...
      • jot10 Re: Lech Kaczyński odznacza i obraża 03.07.08, 09:14
        arian3 napisał:

        > Pan Prezydent Lech Kaczyński ma wyjątkowo trudną sytuację.Musi
        > dzialać w środowisku potężnej, utajnionej mafii postkomunistycznej
        > pozostałości po kiszczaku i Jaruzelskim -byłych agentów KGB.Pozornie
        > przekazując władzę t.zw. Solidarnosci pozostawili sobie kapitał w
        > rękach zaufanych i utajnionych agentów i ogromne wpływy w mediach w
        > postaci szczekających na zawołanie piesków dziennikarskich.Niestety
        > udało im się ogłupić częsc naszego społeczeństwa,ktore doprowadziło
        > do powstania śmietnika politycznego rządzącego krajem.ukryli się w
        > nim wszyscy,bojący się lustracji i wszelkich zmian sanacyjnych
        > Polski.arian3

        Za "t.zw. Solidarność" masz u mnie w ryja!
        Moje namiary ma redakcja.

        Że też tyle gnid w naszej Polszcze się namnożyło!
        Jak przeprowadzić dezynfekcję?
        pRezydent - chodzące chamstwo połączone z chorobą Altzheimera.
        Jego brat - dostanie się w dziewiąty krąg dantejskiego piekła (razem z Ojrydzykiem).
        Różne "profesory" Nowaki i temu podobne gnidy wypełzające ze swoich wygodnych PRL-owskich nor.
        Obrzydliwość!
    • renata971 Lech Kaczyński odznacza i obraża 01.07.08, 13:14
      ...i znowu mi wstyd!!!...i znowu nie mogę spokojnie pracować!!!
    • ryswik Lech Kaczyński odznacza i obraża 01.07.08, 13:29
      dzien bez Braci Kaczynskich na lamach gw, stacji tvn, polsat,
      tygodnikow wprost, polityka - jest dniem straconym. tak jest od
      kilku lat. tez bym sie obrazil gdybym wspoldzialal z nomenklatura i
      ktos by mi to przypomnial po latach. to pozostaje tchorzom. osoby te
      zachowaly sie jak klasyczna kobieta ktorej nie wolno wypomniec
      bledu. podobnie zachowuje sie pan lech walesa i przychylne mu
      srodowiska ktore wspolpracowaly z byla nomenklatura. nie trzeba sie
      obrazac jak ktos powie odwaznie ze "krol jest nagi". do niechlubnej
      wspolpracy z komunistami i postkomunistami - "politycznego
      umoczenia" - trzeba umiec sie przyznac i przeprosic spoleczenstwo.
      pozdrawiam. adam ryswik.
    • gajane4 Lech Kaczyński odznacza i obraża 01.07.08, 13:38
      Nigdy mi w głowie nie postało, że przyjdzie mi w wolnej Polsce
      gardzić osobą na stanowisku Prezydenta, w dodatku synem przyjaciela.
    • marych Lechu najwyrażniej czytał klasyka Wiesława Gomułkę 01.07.08, 14:40
      brakowało tylko słowa o rewizjonistach i syjonistach, aczkolwiek zastąpiły to
      odpowiednio dobrane synonimy.
      Ciemny naród jak zwykle to kupi.
      • jendrek121 Tym razem Kaczyński mówi 100% prawdy 01.07.08, 14:48
        Nie cierpię Kaczorów ale przecież Michnik bratał się z lewicą, bronił przed
        lustracją. Cóż tu zaprzeczać.
        • katczerwonychszmat Skad sie wziela "zydokomuna" 01.07.08, 16:13

          Alina Grabowska napisala zas w paryskiej "Kulturze" (nr 12/267 z 1969 r.), iz:
          "W pierwszych latach powojennych (a nawet i pozniej) znakomita, niestety,
          wiekszosc pracownikow UB stanowili Zydzi (...)".
          Druga liczba, podana przez prof. Paczkowskiego, dotyczyla czlonkow
          przedwojennych formacji komunistycznych (Komunistycznej Partii Polski,
          Komunistycznej Partii Zachodniej Ukrainy, Komunistycznej Partii Zachodniej
          Bialorusi, Komunistycznego Zwiazku Mlodziezy itp.). Otoz na owych 447 wysokich
          funkcjonariuszy bezpieki az 94 osoby, czyli 21% nalezalo przed wojna do
          nielegalnych struktur komunistycznych, dzialajacych w II RP. Wg stwierdzenia
          prof. Paczkowskiego, prawie wszyscy Zydzi w bezpiece byli przed wojna czlonkami
          KPP, KPZU, KPZB, KZM i ich przybudowek. Stad, wg niego, wzielo sie okreslenie
          "zydokomuna". Prelegent stwierdzil jednoczesnie, iz sa to jedyne dane liczbowe,
          ktorymi rozporzadza. Zaczerpnal je glownie z poufnego, czy tez tajnego
          opracowania Biura "C" Ministerstwa Spraw Wewnetrznych, wydanego w 1978 r.,
          zatytuowanego: "Aparat Bezpieczenstwa w PRL w latach 1944-1976". Zawiera ono
          noty biograficzne funkcjonariuszy aparatu bezpieczenstwa, sporzadzone na
          podstawie ich akt personalnych, w tym wlasnych zyciorysow.
          Co ciekawe, wiekszosc Zydow w bezpiece wykazywala pochodznie
          "drobnoburzuazyjne", co tez wobec dokonujacej sie rzekomo "rewolucji
          proletariatu", ktora miala byc skierowana przeciw "burzuazji", stawia te
          rewolucje w nieco krzywym zwierciadle. Przypomina to slawne powiedzenie z tamych
          lat, na temat koniaku, ktory byl niegdys w ruchu komunistycznym symbolem
          kapitalizmu. Otoz koniak stal sie "napojem klasy robotniczej, spozywanym ustami
          jej przywodcow".
          Celem bezpieki nie bylo rutynowe w takiej sluzbie gromadzenie i przetwarzanie
          informacji. Nie byla to bowiem sluzba normalna, powolana do ochrony panstwa jako
          takiego. Wg naukowcow zajmujacych sie tym resortem profesjonalnie (A.
          Paczkowskiego i G. Jakubowskiego), "celem jego dzialania [byla] "obrona i
          utrwalanie wladzy ludowej". Byla to instytucja calkowicie zideologizowana (...)
          i poslugujaca sie - rowniez na uzytek wewnetrzny i operacyjny - jezykiem
          ideologii. Rzecz jasna komunistycznej".
          Pomocnicy rewolucji
          Dzieje ruchu komunistycznego przed wojna nie sa doglebnie zbadane. Dotychczasowe
          publikacje na ten temat to na ogol politgramota, przyodziana w szaty "naukowe",
          ale czasami mozna w nich znalezc interesujace dane. Ze zrozumialych wzgledow
          pomijano w nich zestawienia statystyczne, dotyczace spraw narodowosciowych. Skad
          zatem wzial sie stereotyp "zydokomuny"?
          W 1936 r. wladze KPP sporzadzily pisemny raport na temat sytuacji
          organizacyjnej. Wynika z niego, iz po postulowanych zmianach skladu
          narodowosciowego i socjalnego we wladzach organizacji komunistycznych, w
          centralnych wladzach KPP, liczacych 15 osob, bylo 8 Zydow i 7 Polakow. Na 15
          sekretarzy komitetow okregowych, 8 bylo pochodzenia zydowskiego, a 7 polskiego.
          W styczniu 1936 r. na 30 czlonkow i zastepcow czlonkow KC KPP bylo 15 Polakow,
          12 Zydow, 2 Ukraincow i 1 Bialorusin, a razem z KC KPZB (ale bez zastepcow
          czlonkow KC) na 52 osoby bylo 21 Zydow, 17 Polakow, 8 Bialorusinow, 5 Ukraincow
          i 1 Litwin. W "aktywie centralnym" bylo 53% Zydow, w aparacie wydawnicym 75%, w
          Miedzynarodowej Organizacji Pomocy Rewolucjonistom 90%, a w "aparacie
          technicznym" Sekretariatu Krajowego 100% (przy czym "aparat techniczny" nie
          oznaczal, wbrew pozorom, funkcji mniej waznych - byli to np. kurierzy do
          moskiewskiej centrali, lacznicy itp., ktorzy trzymali nici organizacyjne
          struktur komunistycznych w swych rekach).
          Rownie wysoki byl udzial Zydow w strukturach terenowych KPP. W okregu radomskim
          w 1932 r. bylo ich 37%, w okregu kieleckim ponad 54%. W strukturach
          mlodziezowych zas bylo ich jeszcze wiecej: w sierpniu 1930 r. w skali calego
          kraju w Zwiazku Mlodziezy Komunistycznej Polacy stanowili zaledwie 20%, Zydzi
          50%, a Bialorusini i Ukraincy 30%. Autor jednej z monografii regionalnych KPP,
          wydanej w 1994 r. stwierdzil, iz "z uplywem czasu zwiekszal sie udzial mlodziezy
          zydowskiej w KZMP [Komunistycznym Zwiazku Mlodziezy Polskiej], w niektorych
          osrodkach stanowila ona prawie 100%". To oni wlasnie w znacznym stopniu
          ksztaltowali wojenne oblicze ruchu komunistycznego w kraju podczas okupacji,
          odbudowywanego na polecenie Stalina od 1942 r. (w postaci tzw. Polskiej Partii
          Robotniczej), a takze w Moskwie.
          Koncentracja w sluzbach specjalnych
          Wg prof. Paczkowskiego aparat bezpieczenstwa byl pierwszym czlonem nowego
          rezimu, budowanym calkowicie od podstaw. O ile w innych dziedzinach kompartia
          nastawiona byla poczatkowo raczej na kontrolowanie i dozorowanie przedwojennych
          fachowcow (w przemysle, szkolnictwie, wojsku, nawet w administracji), brakowalo
          jej bowiem oddanych czlonkow PPR, ktorymi mozna bylo ich zastapic, to do
          bezpieki i innych tajnych sluzb kierowano przede wszystkim "swoich". A ktoz mogl
          byc bardziej za takiego uznany, niz przedwojenny czlonek KPP i jej przybudowek?
    • katczerwonychszmat Załgany rodowód 01.07.08, 16:07
      Jarosław Kaczyński, opisując kiedyś zachowanie Michnika, podkreślał jego
      niebywałą skłonność do kłamstwa, to, że potrafi łżeć w żywe oczy, dosłownie
      iść w zaparte. Trzeba przyznać, że szczyt łgarstwa osiąga Michnik już przy
      najnowszych opisach rodowodu swojej rodziny. Kiedy na przykład stara się
      maksymalnie wybielić postać swego ojca Ozjasza Szechtera, członka Komitetu
      Centralnego Komunistycznej Partii Zachodniej Ukrainy. I pisze o nim, że czuł
      się on jak absolutnie polski Polak (Między Panem a Plebanem, Kraków 1995, s.
      50). Nie wyjaśnia tylko nigdzie, co ten absolutnie polski Polak szukał w
      Komunistycznej Partii Zachodniej Ukrainy i jak zawędrował na sam jej
      wierzchołek z tą swą rzekomą dumą z polskiej tożsamości (tamże, s. 50).
    • babusz A co z TW Lolek? Kiedy nota do Watykanu? 01.07.08, 17:35

    • tom1003 Lech Kaczyński odznacza i obraża 01.07.08, 18:07
      "Michnik jest manipulatorem, to człowiek złej woli, kłamca, oszust intelektualny"
      Zbigniew Herbert
      pl.youtube.com/watch?v=7zNEbvYKSxI

    • rico58 Lech Kaczyński odznacza i obraża 01.07.08, 19:04
      Pis i Kaczyński widzi tylko swój czubek nosa oni nie chcą dobra Polski tylko
      zrobić z Polski swój folwark juz my mieli cos takiego hmmm jak to się nazywało
      czy to czasem nie komuna w wydaniu Kaczek
    • mycitybydgoszcz Lech Kaczyński obraża...bo tylko to potrafi 01.07.08, 19:41
      Nie moge go sluchac, nie potrafie. Irytuje mnie jego glos, sposob
      formulowania mysli, jego poglady, jego prowincjonalnosc, ego,
      chamstwo. Nie moge sie doczekac kiedy skonczy sie jego kadencja i
      kiedy Polacy pwiedza mu to, co on kiedys powiedzial do bezdomnego na
      ulicy: spieprzaj dziadu!
    • szuszwol Kaczyńscy i ich IV RP - kartoflisko 01.07.08, 20:04
      Nie mam już siły na tych zakompleksionych ćwoków, kurdupli i sku..synów. Nie
      komentować tego co robią i mówią! Panie Blumsztajn, po co pan cokolwiek
      piszesz do niego? Olać ciula. Jeszcze tylko 2 lata.
    • beacasarotto4 Lech Kaczyński odznacza i obraża 01.07.08, 21:19
      Mieszkam poza Polska od lat. Pracuje w polityce i businessie.
      To co czytamy o Kaczynskim prezydencie oraz jego poczynania, sa
      zenujace dla Polski.

      Polacy, zmiencie tego Kaczora na godziwego prezydenta! Ten czlowiek
      jest absolutna kompromitacja i zagrozeniem!!!
    • kenzoo3 prezydent ma rację 01.07.08, 22:13
      nie moge tego zrozumieć czerwoni i różowi pseudodziałacze typu
      Michnik, Blumsztajn, geremek, którzy na garbie robotników doszli do
      władzy i majątku a potem zdradzili ten Naród.
      • sam16 Re: prezydent ma rację 01.07.08, 22:38
        kenzoo3 napisał:

        > nie moge tego zrozumieć czerwoni i różowi pseudodziałacze typu
        > Michnik, Blumsztajn, geremek, którzy na garbie robotników doszli do
        > władzy i majątku a potem zdradzili ten Naród.

        L Kaczynski doszedl do wladzy po garbie robotnika Walesy a teraz nazywa go zdrajca.
        Kiedy Walesa byl prezydentem Kaczynski byl jego czyscibutem i na tym stanowisku
        powinien pozostac.
        Kaczynski dr prawa nie dorasta do piet Walesie ani moadroscia ani postwa ani
        sposobem sprawowania swojego urzedu.
        Kiedy Walesa przemawial w ONZ wszycy sluchali go na stojaco bo mial cos waznego
        do powiedzenia.
        Kaczynski ma do powiedzenie tylko to co nakazal mu jego brat.
        Tak to jest ze jedni mowia bo maja cos do powiedzenia a inni mowia zeby
        cokolwiek powiedziec.

        W przypadku prezydenta Kaczynskiego jest o przewaznie szkalowanie Polski i jej
        historii.
    • fields1 Przepraszam, w którym miejscu obraża ? 01.07.08, 22:16
      Bo jakoś przeczytałem ten tekścik i nie widzę. Neurotycy w tej GW cz co ?? ;)
      • sam16 Re: Przepraszam, w którym miejscu obraża ? 01.07.08, 22:28
        fields1 napisał:

        > Bo jakoś przeczytałem ten tekścik i nie widzę. Neurotycy w tej GW cz co ?? ;)
        Kto pyta nie bladzi.
        Jesli nie zauwazyles w tekscie o co chodzi to ci podpowiem.
        Prezyden rozdawal ordry i zamiast uscisnac dlon jako wyraz szacunku bil po pysku.
        • fields1 Re: Przepraszam, w którym miejscu obraża ? 01.07.08, 22:35
          Oho, widzę że nie tylko neurastenia ale i halucynacje. Kogo po pysku ? Chyba, że
          metaforycznie. No ale cóż poradzisz skoro taka jest parszywa prawda.
          • sam16 Re: Przepraszam, w którym miejscu obraża ? 01.07.08, 22:50
            fields1 napisał:

            > Oho, widzę że nie tylko neurastenia ale i halucynacje. Kogo po pysku ? Chyba, ż
            > e
            > metaforycznie. No ale cóż poradzisz skoro taka jest parszywa prawda.

            Sa rozne sposoby komunikowania.Do niektorych trzeba mowic wprost do innych
            metaforycznie.
            Prezydent Kaczynski jako czlowiek wyksztalcony nie mowi wprost tylko
            metaforycznie albo jak to sie potocznie nazywa miedzy wierszami.
            Otoz w tym wypadku prezydet mowi do odznaczonych cos w tym rodzaju;
            walczyliscie w podziemiu ale w rzeczywistosci jestescie szuje i zdrajcy bo
            sprzymierzyliscie sie z komuna i teraz moj brat zostal pozbawiony wladzy
            premiera co stawia minie w bardzo trudnej sytuacji.
            Potrafie sluchac istrukcji brata ale bez jego wladzy jako premiera te instrukcje
            prowadza mnie na manowce.
            Cala ta sytuacja jest po czesci wina was odznaczonych dlatego kazdy zamiast
            uscisku reki daje wam metaforyczny policzek.
            • baba64 Re: Przepraszam, w którym miejscu obraża ? 01.07.08, 23:02
              Jednak duch konfidenta maleszki jest wiecznie żywy.
              Czy tylko duch?

              Czy te histeryczne komentarze na temat prawdziwych i w tej sytuacji bardzo
              wyważonych słów Prezydenta to ciągle Maleszka i jemu podobni, dziś realizujący
              swoje zadania w internecie?

              Prawda zawsze w końcu wychodzi na jaw.

              • sam16 Re: Przepraszam, w którym miejscu obraża ? 01.07.08, 23:11
                baba64 napisała:

                > Jednak duch konfidenta maleszki jest wiecznie żywy.
                > Czy tylko duch?
                >
                > Czy te histeryczne komentarze na temat prawdziwych i w tej sytuacji bardzo
                > wyważonych słów Prezydenta to ciągle Maleszka i jemu podobni, dziś realizujący
                > swoje zadania w internecie?
                >
                > Prawda zawsze w końcu wychodzi na jaw.
                >
                Wlasnie tu jest tzw.pies pogrzebany.
                Jesli uwazasz slowa prezydenta za prawdziwe i wywarzone to po co w takim razie
                dawal tym ludziom odznaczenia?
                Zamiast odznaczen mogl te prawdziwe i wywazone slowa powiedziec np w wywiadzie
                dla jakiejs gazety ze nie bedzie przyanawal zadnych orderow tym ktorzy narazali
                sie w czasach komuny na wiezienia i szykany bo on prezydet uwaza ich tak jak
                Walese za zdrajcow i zdnych orderow nie dostana.Wtedy bylaby jasna sytuacja i
                nikt nie zostalby obrazony.
                Ale jesli daje sie ordery za prace podzimna w komunie a jednoczesnie ocenia sie
                te prace jako zdrade interesow narodowych to odznaczeni poczuli sie obrazeni.
                Czy to takie trudne do zrozumienia?
    • guru133 Coraz więcej porządnych ludzi plwa na honory 01.07.08, 23:12
      otrzymywane z rąk prezydenckiej kukły.
    • envyme2 Lech Kaczyński odznacza i obraża 02.07.08, 00:31
      Pan Prezydent, brat Jarosław oraz pozostali bracia i siostry w PiSie są sami w
      sobie bardzo dużym obciążeniem wyzutym z wartości wszelkich, a przede
      wszystkim z rozumu i urody męskiej. To widać, i słychać, i czuć...
    • roztoka Współpraca z Maleszką ich nie obraża, natomiast 02.07.08, 00:57
      obraża prezydent. Co za hipokryzja!!!!
      • sam16 Re: Współpraca z Maleszką ich nie obraża, natomia 02.07.08, 01:23
        roztoka napisał:

        > obraża prezydent. Co za hipokryzja!!!!
        L Kaczynski jsko sluzacy Walesy tez wspolpracowal z Bolkiem i sie tego nie
        wstydzil bo za swoje sluzalstwo mial placone.
        Walesa stworzyl Kaczynskiego jako politycka.
        Kiedy po latach wlasnie dzieki Walesie Kaczynski dostal sie na szczyty waldzy
        nagle przypomnial sobie ze to Bolek i zdrajca.
        To jest dopiero hipokryzja.

        Poza tym kiedy okazalo sie ze bp.Wielgus byl agentem to znaczy ze wszycy ci
        ktorzy sie z nim kontaktowali czy wspopracowali tez sa agentami.
        Tak wiec zgodnie z ta logika Papiez Wojtyla,Glep,i wszyscy ksieza ktorzy
        studiowali na KUL pod jego opieka tez sa agentami i powinni sie wstydzic.
        A ci wszycy ktorzy przyszli na inauguracje to tez jego wspopracownicy i
        przewielebny o.Rydzyk goracy obronaca Wielgusa to tez agent i jego ludzie ktorzy
        krzyczeli w katedrze to tez agenci.
        Cala Polska to agenci oprocz J i L Kaczynskich,Macierewicza i Olszewskiego.
      • sam16 Re: Współpraca z Maleszką ich nie obraża, natomia 03.07.08, 09:44
        roztoka napisał:

        > obraża prezydent. Co za hipokryzja!!!!
        A wspolpraca z Lepperem to nie obraza?
        Maleszka to tylko redaktor Gazety.
        Lepper to wicepremier w rzadzie PiS sledzony przez swojeg pryncypala z PiS.To
        sie nazywa hipokryzja do kwadratu.
    • edi54 Lech Kaczyński odznacza i obraża 02.07.08, 08:04

      Nie ma wiekszego "obciazenia " dla Polski niz Kaczynscy.
      To jest prawdziwy dramat.Kaczynscy wpadli w chorobliwa pulapke
      jaka jest pragnienie
      sprawowania wladzy,totalnej wladzy.Nie maja szacunku ani dla
      prawa ani dla moralnosci.Kieruja sie jedna dewiza :cel uswieca
      srodki. Ich rojenia o wladzy sa przy tym podlewane gestym
      sosem perfidii ,nienawisci i zawisci.Gorszych "lotrow " nie mozna
      sobie wyobrazic.Pasuje do nich jak ulal ewangeliczna przypowiesc
      o kamieniu mlynskim u szyji dla gorszycieli innych.Zarekomendowal
      bym im tez ksiazke Barbary W.Tuchman :Szalenstwo wladzy.
      Watpie tylko,czy oni obaj potrafia czytac ze zrozumieniem.
      U osobnikow z rozszczepiona jaznia nie jest to latwe.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja