Dodaj do ulubionych

Zła przeszłość i psy gończe, czyli odpieprzcie ...

05.07.08, 18:18
Doskonały tekst. Nie ma co dodać więcej. Wiedzą o tym dobrze ci,
którzy pamiętają opisywane czasy.
Obserwuj wątek
            • 12345ja Re: Michnik - beneficjent okrągłostołowy 06.07.08, 23:27
              > 12345ja napisał:

              > Beneficjent ale nie tylko, i zdrajca ideałów solidarności.
              > Podobnie jak Bolek. Będą trzymać się razem.
              > Głos polskiego ludu: Do diabła z Michnikiem i Wałęsą.
              >
              A więc byłeś ORMOwcem. Nikt poza tobą i kręgiem twoich
              towarzyszy o tym nie słyszał.
              ORMO to pożyteczni idioci PZPRu, nigdy nie byli dopuszczani
              poważniejszych sekretów. A już na pewno nie mogli wiedzieć,
              że Bolek to "nasz człowiek".
              Możliwe, że całkiem szczerze wysyłali tą parę do diabła.

                    • 12345ja Re: Michnik - beneficjent okrągłostołowy 07.07.08, 00:02
                      zwolennik_999 napisał:

                      > po ujawnieniu przez dawnych kolegów Maleszki jego agenturalnej
                      > przeszłości, w redakcji "Gazety Wyborczej" zapadły decyzje, że
                      > pozostanie on w pracy, że będzie nadal redaktorem
                      > i że nadal będzie publikował...
                      >
                      Miedzy Michnikiem i Maleszką pełna zgoda
                      Agent agentowi zawsze rękę poda.
                      Teraz razem Bolka bedą bronić,
                      aby nic z godności agenta nie uronić.
                      • jancior <><><> A ja pamiętam co "psy gończe" 07.07.08, 00:15
                        Gazety Wyborczej z niejakim Adamem Michnikiem na czele mówiły i pisały o Wałęsie
                        po 89 roku; dzisiejsza "nagonka" to wręcz zagłaskiwanie w porównaniu z tym, co
                        wyprawialiście z Wałęsą na początku lat dziewięćdziesiątych. Wtedy Walesa mial
                        "zapedy totalitarne" "byl zagrozeniem demokracji" itd itp. Sam Michnik
                        propagowal ten czarny PR za granica. Co sie zmienilo ?
                            • akurach1981 Re: Autorytet protektora Ketmana = ZERO 08.07.08, 08:27
                              Ale moralnosc Kalego??

                              Panie redaktorze pamietam doskonale, jak wytknal Pan "grzechy mlodosci" Lechowi
                              Walesie, gdy bronil Pan Grossa. Co Pan mial na mysli??

                              Pamietam jak Jaroslaw Kurski oskazal Walese o antysemityzm. Co Pan wtedy
                              zrobil?? Skarcil swojego pupila??

                              Pamietam jak redakcja wmawiala ludziom, ze Walesa to autokrata.

                              I co?? Nic. Ja o tym nie zapomnialem.
                              • akurach1981 Re: Autorytet protektora Ketmana = ZERO 08.07.08, 08:27
                                Krotko dopowiem, ze mnie juz nic nie zdziwi. Bo gazeta potrafi z litosci
                                zatrudniac agenta SB, a wyrzucac na bruk wieloletniego korespondenta, gwiazde
                                polskiego dziennikarstwa - Jacka Kalabinskiego(wlasnie tego ktory tlumaczyl
                                slynne wystapienie Walesy w USA). To wszystko, gdy był śmiertelnie chory i Jego
                                życie zbliżało się do końca

                                Polecam przeczytac list jego zony:
                                www.rp.pl/artykul/157563.html
                                • almagus Re: tak masz i oni tak mają,a po fermencie dopiero 08.07.08, 19:39
                                  On tak ma i oni tak mają, a po fermencie dopiero ma, że mu się ojcowie mylą!

                                  Dyszy Radiomaryj pełen zawiści,
                                  gdzie nadUBecja, gdzie ateiści?
                                  Krótkie spodenki trzymają szelki,
                                  Żydów, komuchów on na plasterki!
                                  Bo ma konika, inaczej świra,
                                  on jest polityk co łże, nie tyra.
                                  Jesce s podfórka doszli chłopaki,
                                  wsystkich pobije, wsadzi do paki.
                                  Wszystkiemu winne są Wałęsiaki,
                                  my solidarni, oni wapniaki!
                                  Jest z oszołoma kawałek zucha,
                                  prawie jak Rydzyk i Burczymucha,
                                  wypatrzy w chlebie Żyda, komucha,
                                  żyto jak Żydek idzie do ucha.
                                  Bo woj Maryji wypatrzy Żyda,
                                  w oponencie, czysta ohyda!
                                  Dorzuci jemu jeszcze komucha,
                                  niech „ciemny moher” tego posłucha!
                                  Jak dobrze mi rzygnąć jest przez er zet,
                                  na „żydnie”, na żet życie jak klozet!
                                  Nie przyjmę chleba od oszołoma,
                                  który kojarzy, że chleba kroma,
                                  chleba żytniego i powszedniego,
                                  ma coś z „żydnią” macą wspólnego!

                                  Jakbym był mądry i skończyłbym jakoś KUL,
                                  to zmądrzałbym i przerwałbym jakoś ten ból!
                                • almagus Re:Opluwanie i szczekanie sfory kaczej szambodanie 08.07.08, 19:43
                                  Opluwanie i szczekanie sfory kaczej szambodanie!

                                  Pełen wiary, nadziei na dobrobyt czekam,
                                  wypatruję z okna i pod drzwiami szczekam.
                                  Prawo, Sprawiedliwość dodaje nadziei,
                                  że przestanę szczekać na swoich złodziei.
                                  Trop układu wydłuża oczekiwanie,
                                  oprócz czekania dodaje szczekanie.
                                  Szukam dla mnie prawa i sprawiedliwości,
                                  bo zbyt małą rentę zżera rosół z kości.
                                  Poprzez wybór zgrai strzeliłem sobie bramkę,
                                  teraz z tej wściekłości często gryzę klamkę.
                                  Im czarne jest białe, a białe jest czarne,
                                  chyba się zapłaczę na me życie marne.
                                  Leków nie kupuję, tylko waleriana,
                                  aby to wytrzymać biorę czasem z rana.

                                  Jak już nasłucham się ojca dobrodzieja
                                  ze stacji, w której zbawienia jest nadzieja.
                                  Za datki dla niego mam trafić do nieba,
                                  pomimo braku grosza i w domu chleba.
                                  Ja już nie rzucam się na byle ruch klamki,
                                  warczę i otwieram cicho u drzwi zamki.
                                  Szczekam, na Żyda, lewusa, liberała,
                                  a smak w nim jest taki jak maślana chała.
                                  Wbijam zęby w chałę i odgryzam kęsa,
                                  trzeźwieję, bo czuję smak ludzkiego mięsa.

                                  Tak wysokie Prawo i Sprawiedliwości,
                                  proszę dla obłędu wiele łagodności!
                                  Mało, ja uważam od góry do spodu,
                                  obłęd, tylko obłęd przyszłością narodu!

                                  Najlepiej jak ich pochłoną płomienie.
                                  Ogień i Radyjo da im oczyszczenie.
                                  Z dymem dla spokoju niech idą do nieba,
                                  chyba, że zjedzą Rydza nienawiści chleba.
                                  Nienawiść krwią i ciałem nas, ojca Redyka,
                                  kto tego nie wie, to nie Polak, niech zmyka!
                              • akurach1981 Re: Autorytet protektora Ketmana = ZERO 08.07.08, 08:41
                                Jeszcze dopowiem, ze teraz nic mnie w Gazecie nie zdziwi. A bylem jej zagorzalym
                                "wyznawca".

                                Z jednej strony „Gazeta” latami kryje, chroni i opłaca gangstera moralnego,
                                jakim jest Maleszka, nazywając to „aktem miłosierdzia chrześcijańskiego”. Z
                                drugiej strony to samo kierownictwo „Wyborczej” wyrzucilo na bruk swojego
                                wieloletniego korespondenta Jacka Kalabińskiego, gdy był śmiertelnie chory i
                                Jego życie zbliżało się do końca.

                                Link do listu napisanego przez zone Kalabinskiego
                                www.rp.pl/artykul/157563.html
                                www.dziennik.pl/wydarzenia/article202339/Wyborcza_humanitarna_tylko_dla_agentow_.html
                                ps. Smaczkiem pozostaje, ze Kalabinski tłumaczył pamiętne przemówienie Lecha
                                Wałęsy w amerykańskim Kongresie. Polecam znalezc to przemowienie na youtube,
                                zrozumiecie dlaczego o tym wspominam. Kalabinski niewatpliwie zrobil wtedy
                                Walesie ogromna przysluge.
          • junkier Okrągły Stół to zło w czystej postaci, haniebny al 07.07.08, 00:08
            Okrągły Stół to zło w czystej postaci, haniebny alians najcwańszej,
            hard-KORowej części opozycji z ich ideowo-metrykalnymi pobratymcami
            z "reforamtorskiego" czytaj niomenklaturowego skrzydła PZPR (po
            latach alians ten ujawni sie w pokracznej, efemerydalnej
            pseudolkoalicji LiD, gdzie PeDe poda sobie na krótko rękę z SLD)).

            Alians dodajmy zawarty na plecach Narodu Polskiego, któremu zamiast
            wolności i dobrobytu zafundowano potworka ustrojowego o nazwie III
            RP, pokraczne państwo w którym wczorajsi "opozycjoniści" jawnie walą
            wódę ze swymi rzekomymi prześladowcami nazwanymi w ramach czarnego
            humoru "ludźmi honoru", wszędzie króluje cwaniactwo, korupcja,
            bezkarność bandytów i oszczerców obrażajacych Naród Polski.

            Dobrze, że dzieki wytrwałej pracy historyków z IPN i dzięki
            organicznej pracy środowisk prawicowo-patriotyczno-nacjonalistyczno-
            antykomunistyczno-konserwatywnych prawda, ponura prawda o okrągłym
            stole może wreszcie ujrzeć światło dzienne.
            • jancior . . . . . . . . "Argumentacja" Michnika 07.07.08, 01:11
              Stwierdzenie 'Autorzy są marnymi prokuratorami i nieporadnymi historykami'
              wymaga minimum uzasadnienia, nieprawdzaż? 'C&G nie wzięli pod uwagę tego-a-tego
              faktu', 'żle zinterpretowali to-a-to, bowiem...', 'nie mają racji twierdząc x,
              albowiem jak wykazał Z było y', itp, itp. Taki ciąg wywodów może konkludować
              (albo poprzedzac) zacytowane zdanie A.M. Zamiast ciągu wywodów mamy: 'Trzeba być
              pętakiem, by nie zdawać sobie z tego sprawy.'
              Tako rzecze A.M., słuchac trzeba.
          • jancior > > > "Michnik czytany w NYC" 07.07.08, 08:52
            Komentarz Adama Michnika w Wyborczej o "psach gończych", jego wściekły atak na
            autorów książki o Wałęsie czytam w Nowym Jorku ze zdumieniem. Jestem tu na
            wakacjach ale sprawdzam portale PL. I zastanawiam się, w jakiej tutejszej
            gazecie mógłby pojawić się tak plugawy język polemiczny, jakiego używa redaktor
            naczelny Gazety Wyborczej w rzekomej polemice ze Sławomirem Cenckiewiczem i
            Piotrem Gontarczykiem. Myślę, że w żadnej. Na pewno nie w The New York Timesie,
            który ma podobną do Wyborczej misję modernizacyjną ale wyższy poziom etyki i
            lepsze maniery. Na pewno nie w konserwatywnym The Wall Street Journal. Ani nawet
            w bulwarówkach NY Post czy Daily News.

            Żaden redaktor naczelny w Ameryce nie pozwoliłby sobie na równie aroganckie
            złamanie zasady obiektywizmu, jak szef GW. Zachowując rolę arbitra, najwyżej
            zleciłby atak jakiemuś dziennikarzowi, ale nie puściłby w formie użytej przez
            Michnika. Tu nie chodzi o dobre maniery. Chodzi o język podobny do propagandy
            komunistycznej i niebezpiecznie zbliżony do języka faszyzmu; oba totalitaryzmy
            są sobie pokrewne. Język, w którym nie prowadzi się debaty, żeby z troski o
            prawdę logicznie wykazać błędy oponenta, ale żeby zastraszyć zwolenników
            zwalczanego poglądu. A głównym przeciwnikom odebrać ludzką godność. Jakim
            prawem? Prawem pałki, kolby, czołgu ponad pół wieku temu. A dziś - jakim prawem
            kaduka? Kim jest dzisiaj Adam Michnik, były bohater narodowy Polaków, protektor
            Maleszki, żeby lżyć polskich patriotów?

            Obelśny język polityczny ma tradycję w Wyborczej, która na początku lat 1990
            wylansowała termin "zoologiczny antykomunizm". Termin sugeruje, że radykalni
            antykomuniści spadają do poziomu zwierząt. No bo któż wyznaje "zoologiczny
            antykomunizm"? Zoologiczny antykomunista. W gruncie rzeczy zwierzę. Podobny
            status pod-ludzki nadawali komuniści swym polskim przeciwnikom. Pamiętamy
            "zaplute karły reakcji", hańbę narzucaną AK-owcom w ich własnym kraju przez
            komunistycznych okupantów. I pomyśleć, że podobny status podludzi nadawali Żydom
            fachowcy od propagandy antysemickiej w III Rzeszy. (Nota dla prawników
            Wyborczej: status podobny, ale nie taki sam. Status gatunkowy Żydów w III Rzeszy
            był jeszcze niższy, niż radykalnych antykomunistów w Polsce według Gazety
            Wyborczej. Zgoda?)

            Nie zarzucam Wyborczej antysemityzmu, nawet odwrotnego, jako formy zemsty za
            krzywdy przeszłości. Zarzucam nędzną propagandę w sprawie książki o Lechu
            Wałęsie. Zarzucam próbę utrzymania Polaków w stanie niedojrzałości dla obrony
            interesów politycznych środowiska gazety. Zarzucam walkę z prawdą.

            Ileż trzeba mieć w sobie nienawiści do otoczenia, żeby używać języka takiego,
            jak Michnik. Jest to temat do psychoanalizy, w której nie jestem kompetentny,
            ale mamy na Salonie znawców. Niech określą ten typ przypadłości. Na moje oko
            laika to nie jest histeria, ale psychopatia. Przepisuję z wiki cechy psychopaty:
            # deficyt lęku - defekt emocjonalny polegający na braku przyswajania odruchów
            moralnych i braku empatii;
            # deficyt uczenia się – dominujące w typie impulsywnym zachowania agresywne;
            # upośledzenie związków – relacje oparte na przydatności innych do własnych
            celów, płytkie związki – dominujące w typie kalkulatywnym, ignorowanie konwencji
            społecznych;
            # cierń psychopatyczny – zubożone życie psychiczne, kompensowane przez narcyzm.

            Nie wiem, czy opis pasuje do naszego byłego bohatera. Niech się wypowiedzą znawcy.

            Michnik pewnie przypuszcza, że może sobie na wszystko pozwolić dzięki temu,
            że był podziwianym opozycjonistą za czasow komuny, natchnieniem mnóstwa ludzi.
            Dziś mocno się przecenia. Roztrwonił kapitał bohatera stając się zakladnikiem
            fałszu. Roztrwonił także kapitał publicysty używając prawników do wyciszania
            swoich polemistów. Aż stał się gazetowym krzykaczem.

            Wyborcza stawia sobie szlachetne zadanie modernizacji Polski. Niestety,
            poziom polemik politycznych jej redaktora naczelnego cofa nas do czasów
            quasi-religijnego fanatyzmu totalitaryzmów. To nie ma nic wspólnego z
            oświeceniem. Już raczej z ciemnogrodem. Czy zapłoną stosy nieprawomyślnych
            książek, czy raczej wprowadzi się groby pamięci jak z "Roku 1984"?

            Pytam uczciwszych kolegów z Wyborczej: co wy jeszcze robicie w tej gazecie?
            [K.Klopotowski,s24]
    • rp03 Zła przeszłość i psy gończe, czyli odpieprzcie ... 05.07.08, 19:44
      Tekst Adama Michnika - świadka i uczestnika tamtych wydarzeń
      mnie poruszył, przypomniał też że nie warto być obojętym wobec
      maniplacji w demokratycznum kraju który poniósł wiele ofiar i wiele
      wycierpiał na drodze do normalności.

      Na myśl przychodzą słowa największgo z Polaków
      że demokracja i wolność nie są dana na zawsze, należy ich bronić !


      W nagonce o której mówi Autor nie chodzi o tylko o niszczenie legendy
      Solidarności, chodzi o manipulację na zbiorowej świadomości uzasadniane
      przewrotnym dążeniem do Prawdy.

      Ktoś kto nie żył w totalitarnym systemie czasów PRL nie zna logiki działania
      i metod opłacanej z budżetu Państwa bezpieki,- której praca rujnowała
      głównie przyszłości tego kraju wbrew woli większości jego obywateli.

      Należy być tylko dumnym że byli wtedy ludzie którzy mieli odwagę cywilna aby
      powiedzieć NIE zakłamaniu i obłudzie komuny i walczyli o wolną Polskę.
      Walczyli o kraj który nie będzie więzieniem i
      którym dla każdego będzie miejsce niezaleznie od jego pogladów politycznych o
      ile będzie przestrzegał prawa .


      Osobiście znam osoby które były aresztowane za posiadanie 'nielegalnej' prasy.
      Czy zapomniano juz w dzisiejszej Polsce
      paranoję tamtego systemu ?
      Jeżeli pozwolimy sobą manipulować to ten lub inny totalitaryzm wróci.

      Dla mnie Lech Walęsa dzisiaj jest polskim Juszcenką - noszącym dzisiaj ślady
      walki z komuną i bezpieką na swoim publicznym wizerunku.

      I tu nie chodzi tylko o człowieka tutaj chodzi o wartości,
      ,a są takie wartości których cena znacznie przekracza
      życie jednostki,- pamiętajmy o tym.

      Stały Czytelnik

      PS
      jeżeli ktos szuka sensacji niech się zagłębi w biografie
      znanych polityków Kenndy,MItterand, Wldheim etc












    • realista1000 chcielibyście!Brudy pod dywan i na ...cokoły?Wała! 05.07.08, 20:15
      Sam wybieram sobie autorytety i nie będzie mnie w tym wyręczać żadna gazetka, a
      tym bardziej organ unurzany po szyję w kłamstwa o Maleszce.
      Michnik, Geremek, Mazowiecki et consortes nie są dla mnie żadnymi autorytetami,
      jako 18 latek na nich głosowałem, od 20 lat się wstydzę i pluję sobie w brodę,
      że tak zmarnowałem swój pierwszy w życiu głos.
      Kondycję moralną tych ludzi najlepiej określił śp. Z. Herbert mówiąc o jednym z
      nich:

      www.youtube.com/watch?v=7zNEbvYKSxI
    • timoszyk Re: Zła przeszłość i psy gończe, czyli odpieprzci 05.07.08, 20:44
      Pan Michnik konstatuje, ze on takze nie jest bez grzechu i jednoczesnie zauwaza,
      ze "tylko bezgrzeszni moga rzucac kamieniami". Widze w tym pewna sprzecznosc, bo
      od tych "kamieni", czyli inwektyw, roi sie caly artykul.
      Widze pewna zmiane w postawie Autora. Przedtem "rzucal kamieniami" w autorow
      ksiazki o Walesie. Dzisiaj przyznaje, ze autentycznosc dokumentow cytowanych w
      tej ksiazce Go nie interesuje, bo widac i tak wie swoje. Gdy fakty nie pasuja do
      tezy, biada faktom! Oczywiscie, nie przesadza to o autentycznosci dokumentow,
      ale widac dosc trudno ja podwazyc, jesli pana Michnika ten aspekt sprawy
      przestaje interesowac.
      Insynuuje za to pana Michnik, ze autorzy ksiazki korzystali z dokumentow IPN
      niedostepnych zwyklym smiertelnikom, byc moze nawet nielegalnie. Jesli tak bylo,
      to bylo zle, ale jeszcze gorzej jest, ze te dokumenty nie sa po prostu dostepne
      wszystkim zainteresowanym. Smaczku calej sprawie dodaje jednak fakt, ze to pan
      Michnik, wraz z paroma pomocnikami, udali sie na badanie dokumentow na samym
      poczatku Transformacji. W Jego ustach wiec zarzut, ze ktos inny mogl badac
      dokumenty innym niedostepne brzmi nieco dziwnie.
      Pan Michnik tez nie odrzuca juz mozliwosci, ze Walesa byc moze unieszkodliwil
      pewna ilosc dotyczacych go dokumentow, ale jakos miesci sie to w Jego dosc
      rozciagliwej tezie, ze do pewnego stopnia "wszyscy" mozemy czasem zgrzeszyc.
      Prezydent niszczacy dokumenty we wlasnej sprawie!
      Pewnym nowum jest dolaczenie Wojciecha Jaruzelskiego do Walesy jako jeszcze
      jednego podlegajacego "nagonce". Czy Autor nie zdaje sobie sprawy z tego, ze tym
      ruchem umieszcza Walese w towarzystwie dosc bliskim SB? W koncu Jaruzelski to
      cappo di tutti cappi calej bezpieki! Moze to tylko zbieg okolicznosci i
      niepotrzebnie sie czepiam.
      Calkiem powaznie zgadzam sie ze zdaniem, ze kazdego czlowieka nalezy oceniac na
      podstawie CALOSCI jego osiagniec i nawet panegiryki w tym stylu nie powinny mu
      szkodzic. Walesa stal sie symbolem, swiatowym symbolem walki z komunizmem i temu
      faktowi zaprzeczyc nie mozna. Nalezy jednak zadawac sobie pytanie w jakim
      stopniu byl on tylko tylko symbolem. Slowa czasem mowia wiecej, niz bysmy
      chcieli. Jakos nikt nie powie, ze symbolem nazizmu byl Hitler, albo symbolem
      bolszewizmu Lenin. Oni byli bowiem ojcami obu systemow, a nie zadnymi ikonami.
      Mozna wiec i nalezy pytac jaka byla rzeczywista rola Walesy. Gdy sie go sluchalo
      i slucha, ogarnia chyba kazdego pewne zaklopotanie, ze taki czlowiek wybil sie
      niemal na swiatowy symbol wspolczesnej Polski. Jakos trudno uwierzyc, ze ktos
      poslugujacy sie taka "logika" mogl byc czyms wiecej, niz tylko marionetka w
      rekach tych, ktorzy za nimi stali i pociagali za sznurki. Historycy maja jeszcze
      duzo do zrobienia!
      Pan Michnik chce jak gdyby uratowac nadszarpniety ostanio autorytet tzw
      autorytetow i nie lubi, gdy to slowo umieszcza sie cudzyslowie. Stare
      powiedzenie glosi, ze autorytet wart jest tyle, ile przytoczony przez niego
      argument.
      Niestety w artykule pana Michnika argumentow za wiele nie widze, tylko emocje i
      inwektywy pod adresem Jego adwersarzy. To bardzo utrudnia wylowienie w artykule
      pozytywow, ktorych zapewne da sie znalezc wiecej, niz mi sie udalo.

      Waclaw Timoszyk

      PS Stan wojenny zaskoczyl Solidarnosc, co wydaje sie dosc dziwnym, bo w koncu
      trudno ukryc przygotowania do tak wielkiej operacji. Kto jest odpowiedzialny za
      to "zaskoczenie"? Oczywiscie kazdy widzi, ze ma to jakis zwiazek z Walesa.
      Szef organizacji musi odpowiedziec na pytanie jak to sie moglo stac, jesli
      rzeczywiscie byl szefem, a nie trybunem wyglaszajacym tylko plomienne
      przemowienia. Pozniej Walese internowano. Podcza internowania jego zona zaszla w
      ciaze. Nie byl to wlasciwy gest solidarnosci wobec towarzyszy walki
      przebywajacych w nieco gorszych warunkach.
      • paczula8 świetny komentarz 05.07.08, 22:17
        > Pewnym nowum jest dolaczenie Wojciecha Jaruzelskiego do Walesy
        jako jeszcze
        > jednego podlegajacego "nagonce". Czy Autor nie zdaje sobie sprawy
        z tego, ze tym
        > ruchem umieszcza Walese w towarzystwie dosc bliskim SB? W koncu
        > Jaruzelski to cappo di tutti cappi calej bezpieki!

        a Barbara Blida? W jakim celu Michnik 'wyciagnał Barbarę Blidę'?
        Jak nazwac takie żerowanie na trupach?
        • doc.torov Re: świetny komentarz 06.07.08, 08:10
          paczula8 napisała:

          > a Barbara Blida? W jakim celu Michnik 'wyciagnał Barbarę Blidę'?
          > Jak nazwac takie żerowanie na trupach?

          Ziobro jeszcze zywy, droga paczulko8.
          Zbyt szybko chciałabyc go pogrzebac ... ;-)
        • replique Re: świetny komentarz 06.07.08, 17:45
          paczula8 napisała:

          > > Pewnym nowum jest dolaczenie Wojciecha Jaruzelskiego do Walesy
          > jako jeszcze
          > > jednego podlegajacego "nagonce". Czy Autor nie zdaje sobie
          sprawy
          > z tego, ze tym
          > > ruchem umieszcza Walese w towarzystwie dosc bliskim SB? W koncu
          > > Jaruzelski to cappo di tutti cappi calej bezpieki!


          > a Barbara Blida? W jakim celu Michnik 'wyciagnał Barbarę Blidę'?
          > Jak nazwac takie żerowanie na trupach?
          >
          >

          Czy wredota jest twoim wianuszkiem dziewiczym???
          Pozwolę sobie przypomnieć:
          "była to dziewica czysta,
          niech ją światłość wiekuista"
      • ready4freddy Re: Zła przeszłość i psy gończe, czyli odpieprzci 06.07.08, 11:53
        "Gdy sie go sluchalo i slucha, ogarnia chyba kazdego pewne zaklopotanie, ze taki
        czlowiek wybil sie niemal na swiatowy symbol wspolczesnej Polski. Jakos trudno
        uwierzyc, ze ktos poslugujacy sie taka "logika" mogl byc czyms wiecej, niz tylko
        marionetka w rekach tych, ktorzy za nimi stali i pociagali za sznurki."

        wiesz, traktowac literalnie slowa "Walesa obalil komunizm" to tak, jakby
        doslownie traktowac powiedzenie o Koperniku "wstrzymal slonce, ruszyl ziemie"
        wyobrazajac sobie Kopernika siegajacego nieba i zatrzumujacego Slonce, druga
        reka wprawiajac Ziemie w ruch :)
          • 12345ja Re: Patrz pan panie Michnik, wyzwał od Żydów? 06.07.08, 23:39
            michalparadowskl2 napisał(a):

            > Wałęsa "wyłączył wszystkich mogących stanąć mu na drodze - aby to
            > osiągnąć, uznał za stosowne lżyć ich publicznie, nazywając
            > jajogłowymi i Żydami" [...] "jego niewiedza w sprawach gospodarki i
            > międzynarodowych straszy i paraliżuje Polaków i zagranicznych
            > partnerów"
            > Adam Michnik 1990
            >
            To sam Naczelny Adam Michnik uważa słowo "Żyd" za obelżywe?
            W głowie się nie mieści podobna niepoprawność.
        • paczula8 Re: Ten tekst jest pocałunkiem śmierci 05.07.08, 22:29
          > dla Wałęsy.


          Jeszcze niedawno Adam Michnik śmiał się, ze trzeba byc głupcem, żeby
          uwierzyć, że Wałęsa byl agentem. Teraz wywraca kota ogonem, pisze,
          że w młodości mógł być ... ale nie był w latach 80-tych i 90-tych.
          I co z tego? Ważne, że Wałęsa i Michnik KŁAMALI mówiąc, ze nie był.
          Kłamali i krzywdzili ludzi, którzy mówili prawdę.
          Nie pierwszy raz zresztą. Film "Trzech kumpli" pokazał wyraźnie czym
          nas karmiono przez ostatnie 19 lat.

          Zakłamanie w słuzbie sprawy - rolę kłamstwa w debacie publicznej w
          III RP trafnie opisuje RAZ na swoim blogu
          blog.rp.pl/ziemkiewicz/

          Szanowni architekci III RP, pora stanąć przed społeczeństwem i
          rozliczyć sie z tego "coście zrobili tutaj ...".
          • doc.torov Re: Ten tekst jest pocałunkiem śmierci 06.07.08, 08:16
            paczula8 napisała: :: Film "Trzech kumpli" pokazał wyraźnie czym
            > nas karmiono przez ostatnie 19 lat.
            No wasnie.


            Pokazał jakim durniem bz Wildstein - 20 lat dawał się robić
            bezpiece w wała. W swojej pysze i zadufaniu nie pomyślał nawet
            że jego najlepszy kumpel to kapuśc.

            Wildsteinm do dziś nie pomyślał ile szkody jegp pycha i zdufanie
            narobiło opozycji.
            Załosny dupek.
            narobił o


            > Zakłamanie w słuzbie sprawy - rolę kłamstwa w debacie publicznej w
            > III RP trafnie opisuje RAZ na swoim blogu
            > blog.rp.pl/ziemkiewicz/
            >
            > Szanowni architekci III RP, pora stanąć przed społeczeństwem i
            > rozliczyć sie z tego "coście zrobili tutaj ...".

            Już raz przyszło do rozliczania Ziemkiewicza z Michnikiem.
            Ziemkiewicz wycofał się ze swoich kłamstw i przeprosił.

    • ziarenko1.1 Zła przeszłość i psy gończe, czyli odpieprzcie .. 05.07.08, 21:02
      widziałem zdjęcia jak obalał pan komunizm z Kiszczakiem (a może pól
      litra ) widziałem jak mówił pan onich jako honorowych ludziach .
      spotykał się pan z Urbanem na wybory popierał pan Mazowieckiego a
      niszczył Wałese .nie jest pan moim autorytetem .raczej człowiekiem
      który osiągnał dno moralne .a teraz chce zatopic do reszty Wałeśe .to
      nie było żadne zwyciestwo .to był uklad z komuchami odnosnie podziału
      władzy . gdzie ci obaleni komunisci . bronią Wałesy .i to jest
      widomy znak . że to był pic na wode
    • rockawy Zła przeszłość i psy gończe, czyli odpieprzcie .. 05.07.08, 22:15
      Petaki nigdy nie zrozumieja tego co czuli prawdziwi , autentyczni i
      siwadomi uczestnicy tych czasow.Takie epizody nie mialy i nie maja
      wplywu na ocene czasow i czlowieka.Dla mnie rowniez Walesa nie byl z
      mojej bajki ale zaistnial w czasach waznych dla mojej ojczyzny i byl
      ich symbolem.Bylam w wielu krajach i byl ropoznawlny a Polska
      kojarzona i oceniana b.pozytywnie.Moje odczucia i aminozje schodzily
      na drugi plan bo w takich sytuacjach liczy sie caloksztalt.Ja to
      rozumie ale nie rozumie tego pieprzony kartofel,kurdupel,maly
      czlowiek /wlasciwie dwoch ludzi/ a marnych jak jeden i to byle
      jaki.Maly czlowiek/nie mowie o wzroscie/,ktory na zawsze w historii
      zapisze sie jako zwykly gnom,niszczacy innych i liczacy  na to ,ze 
      w ten sposob doda sobie zaslug .Jest tylko zwyklym
      kartoflem,kurduplem,karlem zakompleksionym . Ja natomiast sobie
      ulzylam.Przepraszam i dzieki.
      • paczula8 Re: Zła przeszłość i psy gończe, czyli odpieprzci 05.07.08, 22:22
        Maly czlowiek/nie mowie o wzroscie/,ktory na zawsze w historii
        > zapisze sie jako zwykly gnom,niszczacy innych i liczacy na
        to ,ze
        > w ten sposob doda sobie zaslug .Jest tylko zwyklym
        > kartoflem,kurduplem,karlem zakompleksionym .

        Wałęsa? Tak, jest cos na rzeczy ...
        pl.youtube.com/watch?v=1pzwgOOi1WI
        pl.youtube.com/watch?v=7TltAhMbrP4
    • gm114 Wałęsa i Maleszka to wielcy bohaterowie polscy!!! 05.07.08, 22:19
      Zupełnie inaczej widzę ten problem niż szanowny pan Adam. MAM
      PRZEMOŻNE WRAŻENIE, ŻE PAN ADAM JEST BARDZO , ale to bardzo
      NIESZCZERY!

      Sam nas wielokrotnie instruował, że pp. Kiszczak i Jaruzelski to
      ludzie honoru. Skoro Szefowie są ludźmi honoru, to i ich podwładni
      chyba tak samo są nimi, nieprawdaż?
      Zatem używając okreslenia szanownego pana Adama "odpieprzcie się"
      wszyscy od ludzi honoru, czyli pp. Kiszczaka, Jaruzelskiego,
      Maleszki i Wałęsy! Bo to są największe polskie autorytety - ludzie
      honoru!! Oczywiście, że pan Wałęsa był Blokiem w świetle książki, no
      i co, to chyba BARDZO dobrze? Przecież postawa patriotyczna polegała
      na współpracy p. Wałęsy z p. Jaruzelskim o który to generale prymas
      Glemp powiedział, że jest wielkim polskim patriotą!!!

      Bolek - Wałęsa jest tak samo jak Maleszka - to najwięksi,
      najpiękniejsi Polacy. TO PACHNACE KWIATY POLSKIE. Donosili z honorem
      na frajerów i zdrajców socjalizmu i zdrajców PRL-u!!! Maleszka
      donosił na p. Pyjasa - młodego zdrajcę z Krakowa a potem na Gazetę
      Wyborczą - bo przecież INWIGILACJA POWSZECHNA jest najważniejszą
      cechą normalnego demokratycznego państwa. Wałęsa donosił od młodosci
      na kolegów - potem niestety odmówił współpracy z socjalistyczną PRL-
      owską ojczyzną, no a potem znowu współpracował /p. Wachowski i
      reszta/.

      Nie rozumiem p. Adama, myślę, że jest nieszczery. Dlaczego nie
      napisze, że inwigilacja jest wielkim dobrem a donoszenie na kolegów
      czym najwspanialszym na świecie? Trzeba być szczerym! JAK SIĘ
      OSTANIE PAŃSTWO, W KTÓRYM WSZYSCY OBYWATELE NIE BĘDA PODDANI
      POWSZECHNEJ INWIGILACJI? Kto to widział, żeby nie donosić,
      szczególnie na frajerów, zaplutych karłów reakcji i inne elementy
      antysocjalistyczne, a?

      A na koniec - uważam, że pan Maleszka jest wiekszym bohaterem niż
      pan Wałęsa, BO DONOSIŁ NIEUSTANNIE AŻ DOTĄD. A pan Wałęsa miał w
      świetle książki chwilę /kilka lat/ ogromnej i niezrozumiałej
      frajerskiej słabości, gdy nie chciał donosić. No, ale na szczęście
      potem został prezydentem i przy pomocy pana Wachowskiego powrócił
      syn marnotrawny na właściwy kurs i trwa bohatersko w nim nadal. Ku
      chwale ojczyzny!
      • ready4freddy Re: Wałęsa i Maleszka to wielcy bohaterowie polsc 06.07.08, 11:45
        "Maleszka donosił na p. Pyjasa - młodego zdrajcę z Krakowa a potem na Gazetę
        Wyborczą"

        obled siega zenitu. mozesz, baranie, wyjasnic, komu Maleszka mialby donosic na
        Gazete Wyborcza? chyba ze.. nie, no przeciez tego nie masz w instrukcji,
        przeczytaj jeszcze raz dokladnie. chcesz powiedziec, ze i po 1989 roku ktos
        komus na kogos dono sil? a moze i w IV RP? cos strasznego.
        • gm114 Pyjas złozył ślubowanie na wierność PRL 06.07.08, 15:48
          Pan Pyjas złożył był ślubowanie na wierność PRL-owi. Inaczej nie
          zostałby przyjęty na studia. A potem zdradził tenże PRL. Czyli
          został zdrajcą i zaplutym karłem realkcji. A wielki patriota Pan
          Maleszka patriotycznie doniósł był o tym komu trzeba i za
          wynagrodzeniem - tak jak się należy. Pan Wałęsa również czynił
          podobnie. Obaj współpracowali z ludźmi honoru - pp. Kiszczakiem i
          Jaruzelskim. No więc o co chodzi? To bohaterowie. Wypełniali
          patriotyczny obowiązek, który polegał na donoszeniu na szkodliwe
          elementy antysocjalistyczne i zaplute karły reakcji.

          No a donosy Pana Maleszki na GW to przecież również był patriotyczny
          obowiązek. W państwie agentów agenci też są kontrolowani - tak
          trzeba! BEZ POWSZECHNEJ INWIGILACJI PAŃSTWO SOCJALISTYCZNE NIE MOŻE
          SIĘ OSTAĆ! Inaczej wolny rynek i powszechna dzika reakcja i dziki
          kapitalizm zaraz zrobiłyby porządek z bohaterami III i IV RP/PRL.
    • ttrkwcz Czy pętak może przestać być pętakiem?! 05.07.08, 22:33
      Red. Michnik powołuje się na opinię prof. Kołakowskiego. Niestety,
      zdaje się zapominać, że ów autorytet moralny na początku swej kariery
      zachowywał się jak pętak, tj. donosił (jako członek partii) na innych,
      pozbawiając ich pracy (por. sprawa Kotarbińskiego i Tatarkiewicza). Z
      czasem mu przeszło - gdy wyrzucono go z partii.

      Może historycy z IPN za 30 lat też będą autorytetami moralnymi?! Na
      przykład w GW...
    • pboecker Pis-czycy maja teraz mozliwosc popisania sie... 05.07.08, 23:25
      Z pewnoscia gotuja sie od instrukcji co napisac w odpowiedzi na ten sprawiedliwy
      artykul.
      Popieram w 100%,historia da Walesie sprawidliwosc i honor,choc jak to bywa z
      bohaterami Narodowymi po jego smierci.
      Czy ktos bedzie pamietal o tych"krzykaczach",jak i o tych"co ukradli ksiezyc" za
      20-50 lat,-watpie.
    • whiskeyjack Odpieprzecie się 05.07.08, 23:31
      Odpieprzecie się od Generała, odpieprzecie się od Wałęsy...
      Lata mijają, a p. Michnikowi dalej wydaje się, że nic się nie
      zmieniło i dalej można ludziom ciemnotę wciskać...
      Może czas już na emeryturę? Kurski aż przytupuje..
    • advancem Zła przeszłość i psy gończe, czyli odpieprzcie .. 06.07.08, 00:45
      Bardzo ciekawe.
      Nawet wielki Michnik stwierdza, WALESA BYL AGENTEM, a on to wie!
      A teraz czas zastanowic sie, co Michnik robil w IPN przez kilka
      miesiecy.
      Na poczatek teza.
      Czy aby Michnik nie byl jednoczesnie wiodaca postacia opozycji i
      agentem SB?
      Z pozoru wyglada to idiotycznie, ale:
      W jakich warunkach przebywal Michnik w wiezieniu?
      Pisal ksiazki.
      Czy w tamtych czasach bylo mozliwe pisanie ksiazek w wiezieniu?
      Czy bylo mozliwe pisanie ksiazek opzycyjnych o tresci politycznej?
      Czy nikt tego nie kontrolowal i pozwalal na wyniesienie z wiezienia
      i publikacje, jezeli kazda korespondencja byla kontrolowana?
      CO TO ZA PRZYWILEJE, DALACZEGO I CO Z TEGO MIAL PANUJACY SYSTEM?
      Jezeli biskupi mieli czyszczone akta,to Michnik mial podobnie.
      CZXY NIE CZSCIL M.IN.WLASNYCH AKT PRZEZ KILKA MIESIECY?

      Jezeli odpowiedzi sa na tak, wyjasnia sie kilka spraw.
      -powstanie Gazety Wyborczej.
      -ludzie honoru
      -sprzeciw lustracyjny
      -nawet nagonka na Walese itd.

      WSZYSTKO TO TWORZY JASNY KLAROWNY OBRAZ I WYJASNIA NIELOGICZNE I
      NIEKONSEKWENTNE ZACHOWANIE WIELKIEGO MICHNIKA!
      • ponte_aronte Ba! pytania fundamentalne ;) o Szpotańskim 06.07.08, 01:06
        słyszałeś?
        "Janusz Szpotański aresztowany został w styczniu 1967 r. Po trzynastu miesiącach spędzonych w więzieniu 6 lutego 1968 r. Sąd Wojewódzki dla m.st. Warszawy skazał go na trzy lata więzienia za "sporządzanie i przekazywanie w celu rozpowszechniania opracowań szkodliwych dla interesów państwa.(...)
        W więzieniu Szpotański spędził 2 lata i 9 miesięcy. Tam też napisał m.in. "Balladę o Łupaszce", będącą parodią artykułów na temat spisku rewizjonistyczno - syjonistycznego, które ukazywały się masowo w polskiej prasie w marcu 1968 r."
      • juba1254 Re: Zła przeszłość i psy gończe, czyli odpieprzci 06.07.08, 08:40
        Super! Klasyka pętaków. Najpierw stawiamy tezę (zgroza!!!), potem wybieramy co
        sie da, by tę tezę "podeprzeć". "Ciemny lud to kupi". I już mamy gotowe
        twierdzenie. Brawo advancem. Jarek i Leszek są z ciebie dumni. Podpowiem ci jak
        walczyć z Michnikiem. Wczytaj się w jego tekst. Weź na widelec jego tezy i obal
        je, jedna po drugiej. Nie walcz z Michnikiem. Walcz z głoszonymi przez niego
        tezami.
    • minusn Michnik dał głos... Yes, yes, yes... (1) 06.07.08, 00:58
      "Pamiętam, co psy gończe mówiły i pisały o Lechu Wałęsie w latach stanu wojennego."
      Ja pamiętam co Michnik mówił/pisał o Lech Wałęsie w latach 90tych...

      "(...) ale na szczęście wszystko skończyło się dymisją rządu Jana Olszewskiego."
      Na szczęście Bolka, Geremka, na szczęście Maleszki... i setek innych Maleszek,
      którzy dalej się dobrze mają

      "W epoce prezydentury Wałęsy doszło do inwigilacji partii prawicowych przez
      służby specjalne. Uważaliśmy, że to skandal, i dawaliśmy temu wyraz w "Gazecie".
      Jednak to nie Lech Wałęsa i jego ludzie mają na rękach krew Barbary Blidy."
      Oczywiście 5 lat Wałęsy, mafii w Polsce, morderstw i układów, 5 lat Pruszkowa i
      Wołomina współpracujących z WSI, uwłaszczenie komunistycznych kacyków... to nic.
      Zbrodnią przeciwko ludzkości jest to, że pani biorąca łapówki się zastrzeliła.
      Michnik czy ty czytasz co piszesz??? Czy to jest twoje zdanie???

      "(...)że ich prawda pochodzi z najgłębszego kłamstwa. Podłość zawsze jest
      kłamstwem."
      słusznie Michnik, jako żywo widzę ciebie i Maleszkę, widzę Bolka, Tuska i
      Pawlaka w nocnej zmianie. Dobrze powiedziane.

      "Pętak pojmuje demokrację jako wolność plucia na ludzi."
      No to dużo wyjaśnia jeżeli chodzi o linię i teksty Wyborczej
      ojojojoj...
      zawsze się przyjemnie czyta michnika gdy się tak bidula zapieni. Ta bezsilna
      złość i te chamskie odzywki sama radość...
    • maxymus1 Zła przeszłość i psy gończe, czyli odpieprzcie ... 06.07.08, 01:01
      Panie Michnik, to niech Pan przestanie pieprzyć! Kiedy ja zbierałem
      podpisy dla Wałęsy 17 lat temu i byłem jego mężem zaufania w
      komisjach wyborczych, to Pan mówił wtedy że Wałęsa to głupek, a on w
      rewanżu mówił że załatwi Panu pracę spikera w radiu! Może nie? Niech
      Pan nie oszukuje młodych pokoleń! Wtedy nie było istotne, i dalej
      nie jest że Wałęsa był agentem, każdy by był! SB to było takie nasze
      Polskie "gestapo", i każdy by pękł jak nastraszą że mu dzieci
      pozabijają, tak jak Jurczykowi! To nie o to chodzi! Chodzi o to że
      sprzedaliście Naród sqrv...ny! Wszystkie styropiany pojechały do
      Gdańska nie do Szczecina, gdzie najpierw podpisano porozumienia,
      wiedzieliście o tym że tam w Gdańsku SB-cja zaplanowała przyszłą
      wierchuszkę. Możecie sobie razem z Wałęsą przechodzić do historii,
      proszę bardzo, bo tak jak mi Matka mówiła o Katyniu, tak ja swoim
      dzieciom będę przekazywał, że zrobiliście taką rewolucję pierwszy
      raz w historii świata gdzie przegrani mają się lepiej niż wygrani,
      zrobiliście im lepiej! Teraz qr.y i złodziej mogą po całym świecie
      jeździć, bo przed tem tylko do Bułgarii! Zrobiliście taki ustrój
      gdzie bandzior który kierował zabójcami Pyjasa do dziś bierze
      5.000.tyś zł emerytury, tak jak zresztą inni mordercy księży np. Pan
      i Wałęsa macie się dobrze, nawet bardzo dobrze, wręcz znakomicie
      finansowo, bo czyż nie to jest dla was najważniejsze? Łączycie się
      teraz w panice oszuści narodu! Ale niech Pan zapamięta wrogu
      lustracji, że prawda i tak kiedyś wyjdzie na jaw! I przejdziecie do
      historii, ale tak jak Janusz Radziwił to znaczy jako zdrajcy!
    • minusn Michnik dał głos... Yes, yes, yes... (2) 06.07.08, 01:08
      O fajne... teraz o bohaterskim generale. Na generała też nagonka. Bogu ducha
      winny generał...

      "Taki był - i taki pozostaje - sens nagonek na gen. Wojciecha Jaruzelskiego
      (który dziś nikomu w niczym nie zawadza) i na Lecha Wałęsę"

      Przecież Generał nikomu nie zawadza. Siedzi sobie staruszek i wspomina dobre
      czasy. Na Maleszkę też nagonka (bo co on komu zawadza, by się Wildstein tak czepiał)

      "Nie mówcie, demaskatorzy, że bronicie prawdy, którą inni - establishment?
      układ? - chcą ukrywać."
      Jeden komentarz. Mamy rok 2008 i wciąż gów.no, które michnik przykrył gazetą na
      początku lat 90tych śmierdzi. W imię czego? Kto mu dał prawo do decydowania o
      tym, kto ma wiedzieć i znać prawdę a kto nie? Za sprawy Wałęsy, Maleszki AD 2008
      odpowiada michnik jak nikt inny. I przeklinanie i obrażanie innych nic tu nie
      zmieni...
    • irma223 Polskie piekiełko... 06.07.08, 01:20
      Małolaty, które nie wiedzą, w którym roku został wprowadzony stan
      wojenny, a strajki sierpnia 1980 mylą im się ze strajkami w sierniu
      1988, zaczynają teraz swoją dzielną i bezkompromisową walkę z
      komuną...
      • minusn Re: Polskie piekiełko... 06.07.08, 01:29
        irma223 napisała:

        > Małolaty, które nie wiedzą, w którym roku został wprowadzony stan
        > wojenny, a strajki sierpnia 1980 mylą im się ze strajkami w sierniu
        > 1988, zaczynają teraz swoją dzielną i bezkompromisową walkę z
        > komuną...

        Nie zgadzam się
        a) michnik nie jest małolatem
        b) z komuną to on nigdy nie walczył i nigdy nie zamierzał
        c) dużo mu się rzeczy myli, ale chyba 1980 i 1988 to jeszcze nie pomylił... choć
        z tym stanem wojennym to chyba dużo racji bo chyba michnik już nie pamięta kto
        to zrobił, pisząc o "nagonkach" na generała na równi ze sprawą wałęsy...
            • irma223 Ja po prostu pamiętam tamte czasy 06.07.08, 08:32
              minusn napisał:

              > Jak coś umknęło pamięci, to sobie w internecie poszukaj...

              Ja po prostu pamiętam tamte czasy, wiedzy o nich nie muszę czerpać -
              jak ty - z internetu.

              Zapytaj, Minusn, mamusi lub tatusia, a jeśli są zbyt młodzi by
              pamiętać, to zapytaj babci lub dziadka, jak było.

              Głowę daję, że pamiętają jeszcze, że to i Wałęsa i Michnik walczyli
              z komuną, a nazwiska Kaczyńskich z tamtych lat w ogóle nie kojarzą.
              • minusn Re: Ja po prostu pamiętam tamte czasy 06.07.08, 11:48
                Wiele pamiętam... Pamiętam że to "ludzie honoru" i przyjaciele p. Michnika:
                Jaruzelski, Urban, Kiszczak byli po stronie drugiej... Pamiętam że to nie sam
                Wałęsa komunę obalał (jak się próbuje wmówić), choć śmietankę spijał on...
                Pamiętam prezydenturę Wałęsy i jego "dokonania" i panoszące się WSI (w tym jawną
                współpracuję z mafią) Jeżeli ironii nie odczytałaś, to muszę dobitniej...
                Gdy czegoś nie pamiętasz to zajrzyj w archiwa GW na pewno sobie przypomnisz.
                Przypomnisz sobie tekst GW o Wałęsie, przypomnisz sobie teksty Michnika o
                lustracji (jaką jest zbrodnią), przypomnisz sobie teksty Maleszki na ten temat.
                Pamięć jest bardzo zawodna (nie tylko twoja)... zwykła cecha ludzka, więc czasem
                dobrze jest zajrzeć do źródła...
              • rokets_w Re: Ja po prostu pamiętam tamte czasy 06.07.08, 18:35
                irma223 napisała:

                > minusn napisał:
                >
                > > Jak coś umknęło pamięci, to sobie w internecie poszukaj...
                >
                > Ja po prostu pamiętam tamte czasy, wiedzy o nich nie muszę czerpać -
                > jak ty - z internetu.
                >
                > Zapytaj, Minusn, mamusi lub tatusia, a jeśli są zbyt młodzi by
                > pamiętać, to zapytaj babci lub dziadka, jak było.
                >
                > Głowę daję, że pamiętają jeszcze, że to i Wałęsa i Michnik walczyli
                > z komuną, a nazwiska Kaczyńskich z tamtych lat w ogóle nie kojarz-
                ---------------------------------------------------------------------
                Kó.. wasza mać wszyscy walczyliście z komuną byliscie niszczeni przez SB a
                zdejmijcie koszule i pokażcie szramy na plecach takie jakie ja mam zadane
                własnie przez słóżby komunistyczne
              • irma223 W wolnym praworządnym kraju pokłócili się politycy 07.07.08, 00:27
                eichenlaub_mit_schwerten napisał:

                > [Wałęsa] "szkodzi Polsce", gdyż "szerzy jej obraz jako
                > niestabilnego kraju, pełnego niekończących się konfliktów". [...]
                > ideałem Wałęsy jest "przejęcie pełnej władzy
                > bez odpowiedzialności [ ... ] jego polityczne ambicje mogą
                > doprowadzić Polskę do katastrofy."
                > Adam Michnik 1990

                W wolnym praworządnym kraju pokłócili się politycy - wtedy jeszcze
                nie o władzę a o wizję kraju i jego przyszłości, rzecz dzisiaj już
                chyba nie do pomyślenia.

                W 1990 roku, gdy Wałęsa zaczynał "wojnę na górze" buntów
                społecznych nie było, a rząd Mazowieckiego miał poparcie społeczne.

                Na poparciu jednak koniec. Pomyślność gospodarcza obywateli
                przestawała zależeć od państwa, a zaczynała od nich samych - tyle,
                że 3 pokolenia wychowane od dzieciństwa do pełnej dorosłości
                (najstarsze do starości) w komunie, w państwie, ktore wszystko
                obywatelowi miało zapewnić, nie potrafiły samodzielnie o swoją
                pomyślność gospodarczą zadbać - przedsiębiorczości zero.

                Wałęsa apelował "Weźcie sprawy w swoje ręce!", ale nikt nie wiedział
                jak.

                Kuroń co wtorek (czy co środę?) tłumaczył w porze największej
                oglądalności (pomiędzy dobranocką a Dziennikiem, stąd pogadanki
                nazywane były "dobranockami Kuronia") podstawy ekonomii, biznesu,
                prowadzenia własnej firmy, ale i to niewiele pomagało.

                Tischner wyzywał bezradnych ludzi od "homosovieticusów", ale i to
                nie spowodowało nagłego wzrostu ducha przedsiębiorczości u ludzi
                bezradnych.

                Wałęsa zaczął się obawiać, że "Solidarność" wejdzie łatwo w buty po
                PZPR jako partia monopolistyczna, która - skoro reformy gospodarcze
                spowodują masowe bezrobocie (wtedy go jeszcze nie było, "wisiało"
                tylko "w powietrzu"), a ludzie sobie sami poradzić nie potrafią -
                zaraz poparcie społeczne straci.

                Wałęsa chciał, by scena polityczna zaczęła się jakoś różnić, a
                Solidarność, by pozostała związkiem zawodowym, broniącą racji
                pracowników, a nie partią polityczną sprawującą władzę.

                Z perspektywy lat trudno Wałęsie odmówić racji, ale wtedy
                zachowanie Wałęsy było zupełnie niezrozumiałe dla większości ludzi.

                Michnik pisząc te słowa w roku 1990-tym miał rację: w kraju nie
                panował chaos, kraj był stabilny, konfliktów nie było, rząd miał
                poparcie społeczne. Wałęsa zaczynając "wojnę na górze" tłumaczył, że
                to po to, by nie było "wojny na dole", by nie doszło do rozruchów
                społecznych.

                Pewnie Wałęsa miał rację, ale miał też rację Michnik: kraj, w którym
                nastąpiło bezkrawy koniec dyktatury i oddanie władzy społeczeństwu,
                w którym wybrani przez społeczeństwo przedstawiciele zabrali się za
                najtrudniejszą rzecz, której nikt nigdy wcześniej nie
                przeprowadzał: zmianę ustroju socjalistycznego regulowanego w
                system kapitalistyczny o gospodarce rynkowej (były jeszcze pomysły
                na jakąś "trzecią drogę" ale nikt nie widział, jak ma to wyglądac w
                szczegółach), który jest nadal stabilny, nie powinien był być
                przedstawiany jako kraj zdestabilizowany konfliktami społecznymi,
                zwłaszca w sytuacji, w której rząd Mazowieckiego upraszał naszych
                zagranicznych wierzycieli, by nam darowali dług pogierkowski (lub
                zgodzili się na spore opóźnienie spłat).

                Co ma zatem konflikt o charakterze politycznym z roku 1990 do zasad
                funadentalnych: Wałęsa nie był agentem SB, a strajk w sierpniu 1980
                roku nie był akcją SB-becką. Również wybory w 1989 roku nie były
                akcją SBecką.

                Mój kraj od 1989 roku jest wolny i dziękuję za to Wałęsie,
                skłóconemu z nim Michnikowi i wielu innym działaczom podziemia.
                • minusn Bredzisz: nie masz pojęcia albo nie chcesz go mieć 07.07.08, 23:39
                  Pomyślność gospodarcza obywateli
                  > przestawała zależeć od państwa, a zaczynała od nich samych - tyle,
                  > że 3 pokolenia wychowane od dzieciństwa do pełnej dorosłości
                  > (najstarsze do starości) w komunie, w państwie, ktore wszystko
                  > obywatelowi miało zapewnić, nie potrafiły samodzielnie o swoją
                  > pomyślność gospodarczą zadbać - przedsiębiorczości zero.
                  Wałęsa apelował "Weźcie sprawy w swoje ręce!", ale nikt nie wiedział
                  jak.

                  Co ty bredzisz, kobieto... akurat tutaj dałaś duupy na całej linii. Polaków
                  zawsze cechowała przedsiębiorczość... ale w przypadku braku kapitału i
                  informacji to mogli sobie stolik rozstawić i banany sprzedawać. Jeżeli nie
                  pamiętasz co się działo w Polsce po upadku komuny, to może jakieś zmiany starcze
                  cię dopadły... Chcesz wszystkim wmówić, że w 90tych latach to ci przedsiębiorczy
                  zasiedli radach nadzorczych, zakładali BIG Bank, Universal, trzęśli giełdą w
                  Wawie? że ci przedsiębiorczy to właśnie w Pruszkowie i Wołminie mieszkali i
                  zupełnie przypadkiem okazali się świetnymi kumplami całego WSI. Bredzisz. Albo
                  nie masz pojęcia jak było, albo sama jesteś z tych "przedsiębiorczych" którzy do
                  tego całkiem ładne emeryturki dziś mają (w filmie o Maleszce SBek chwalił sie
                  jacy to jego koledzy wszyscy przedsiębiorczy...)
                  • irma223 Stolik, sklepik, hurtownia, inna własna dzialaność 09.07.08, 00:05
                    minusn napisał:

                    > Polaków zawsze cechowała przedsiębiorczość...

                    Aha. To dlaczego nikt nie uciekł z miejscowości, w których padały
                    PGR-y? Dlaczego nikt nie prezeprowadzał się za pracą lub
                    perspektywami? Ludzie popadli w marazm.

                    > ale w przypadku braku kapitału i
                    > informacji to mogli sobie stolik rozstawić i banany sprzedawać.

                    A czego ty się spodziewałeś? Oczywiście, że od tego można było
                    zacząć, jeśli się nie miało lepszego pomysłu. Ale wielu nawet tego
                    ie próbowało.

                    > Chcesz wszystkim wmówić, że w 90tych latach to ci przedsiębiorczy
                    > zasiedli radach nadzorczych, zakładali BIG Bank, Universal,
                    > trzęśli giełdą w Wawie?

                    Nie obchodzi mnie, kto zasiadał w radzie nadzorczej nie mojej firmy,
                    kto zakładał jaki bank, ani kto "trząsł giełdą".

                    W ogóle mnie to nie obchodzi.

                    Jestem człowiekiem, który - poźno bo późno, ale dostał szansę
                    jeszcze dorobienia się na starość na swoją skromną miarę.

                    Szczęśliwie na razie wychodzi - na urlop jeździmy daleko - do takich
                    krajów, o których za socjalizmu nie moglibyśmy nawet pomarzyć.

                    Na emeryturę jakoś mi się nie śpieszy - duża niestety nie będzie.
            • minusn Re: Mówię o takich małolatach, jak ty, Minusn 06.07.08, 23:41
              Ty ścierwo się do mnie nie zwracaj w ten sposób. Nie znasz mnie, więc mnie nie
              obrażaj. Jeżeli nie potrafisz argumentować, wypowiadać się logicznie, nie
              rozumiesz co się dookoła dzieje, to lepiej zamilcz, ścierwo i chamie.
              PS: Odpowiedzi nie będzie, więc się nie sil, ścierwo. Chyba że za zachowanie
              przeprosisz.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka