kpix
07.07.08, 07:40
Tu jest jeszcze jedna sprawa. W społeczeństwach germańskich nie ma takiego
związku człowieka z rodziną, jak na południu i wschodzie Europy czy wręcz w
Afryce czy w Azji. Człowiek radzi sobie sam. Niemiecka młodzież chyba znacznie
wcześniej podejmuje decyzję o opuszczeniu gniazda rodzinnego. Być może
pobocznym efektem tego jest brak pomocy schorowanym rodzicom przez dzieci. W
takiej sytuacji strach przed starością jest większy niż w społeczeństwach
opartych o więzi rodzinne.