Dodaj do ulubionych

Ksiądz: czy to dziecko musi się urodzić?

23.07.08, 07:10
prokuratura zabroniła udzielania lekarzom kontaktów z
dziennikarzami,motywujac to dobrem matki. Myślę ,ze tu chodzi o
wyciszenie sprawy i dobro kościoła katolickiego. Dziwne ,ze żaded
hierarcha kościelny nie powiedział w tej sprawie ani me, ani be.
W innych sprawach zawsze się wymądrzają obłudnicy.
Obserwuj wątek
    • sandwich1 Ksiądz: czy to dziecko musi się urodzić? 23.07.08, 07:20
      "Zaprzecza on swojemu ojcostwu. Zapewnia także, że nie chciał
      śmierci dziecka, a jedynie pomagał dziewczynie, choć może w dość
      niekonwencjonalny sposób.

      Ks. Kuliberda przypuszcza, że proboszczowi z Janików mogło chodzić o
      to, czyje życie w pierwszej kolejności ratować - matki czy dziecka.
      I może wskazał matkę i stąd doszło do jakiegoś nieporozumienia."

      No jak bym Kurskiego albo Ziobro słuchał.
      • m4t Re: Ksiądz: czy to dziecko musi się urodzić? 23.07.08, 07:36
        sandwich1 napisał:
        > "Zaprzecza on swojemu ojcostwu. Zapewnia także, że nie chciał
        > śmierci dziecka,

        Aż, dziw bierze, w innych okolicznościach ksiądz, jedzie po rodzicach mających dzieci bez ślubu, a tu pełne wsparcie.

        W innych okolicznościach ksiądz byłby pewnie bardziej pro-life, mówiąc najpierw dar życia, i ewentualnie matka

        No i jak się okazuje, można być przeciwko aborcji, a być za karą śmierci...

        A to, czy jest "tatą" tego dziecka powinny wykazać testy DNA, a nie oświadczenie. Można przecież zaprzeczać, nie znając informacji skąd się dzieci biorą.

        Pozdrawiam
        • hermina5 Re: Ksiądz: czy to dziecko musi się urodzić? 23.07.08, 08:12
          >Zaprzecza on swojemu ojcostwu. Zapewnia także, że nie
          >chciał .śmierci dziecka, a jedynie pomagał dziewczynie, choć może w
          >dość niekonwencjonalny sposób

          Księzą w ogole słyną z niekonwencjonalnych sposobów pomagania
          kobietom...zwłaszcza w ciązy...
          A co do zaprzeczanai ojcostwa i stwierdzenia koscioła , z erozwiazą
          to sami - no cóż, po coś powstala ta wyklinana przez KK na prawo i
          lewo nauka zwana GENETYKĄ - ona rozwiązą problem szybciej niz zjazd
          biskupow i kuria
          • a.k.traper Kosciół w swej mądrosci wie lepiej:))) 23.07.08, 10:40
            Kiedy to średniowiecze sie skończy? Kosciół jest potrzebny,
            duszpasterze sa potrzebni, ale ta hipokryzja wielowieczna w dobie
            internetu jest obrzydliwa. To nie jest społeczność naszych babek,
            gdzie wielebny był wielbiony i całowany w rękę, teraz jest osądzany
            jako człowiek, czy naprawdę hierarchowie tego nie widzą? Jakies 40%
            księży w ogóle nie ma pojęcia o poradach życiowych, tłumaczeniu
            Pisma Świętego, i w ogóle nie rozumie nauk Jezusa. W swej "mądrości"
            powtarzają debilnie - "Bóg tak chciał", "wszystko w ręku Boga", "Bóg
            wynagrodzi w niebie" to sa zwykłe obszczymurki którym się nieźle
            zyje bo część społeczeństwa, przeważnie kobiet nigdy nie
            zastanawiała się nad swoja wiarą i nie wie w co wierzy.
            • maruda.r Rzymsko-katolicka cywlizacja śmierci 23.07.08, 16:23
              a.k.traper napisał:

              > Kiedy to średniowiecze sie skończy? Kosciół jest potrzebny,
              > duszpasterze sa potrzebni, ale ta hipokryzja wielowieczna w dobie
              > internetu jest obrzydliwa.

              *************************************

              Zwróć uwagę na ten akapit:

              "Ks. Kuliberda przypuszcza, że proboszczowi z Janików mogło chodzić o to, czyje
              życie w pierwszej kolejności ratować - matki czy dziecka. I może wskazał matkę i
              stąd doszło do jakiegoś nieporozumienia."

              Ilekroć podnosiliśmy ten argument w dyskusjach na temat uzasadnionej aborcji,
              badań prenatalnych, Alicji Tysiąc, rodziny z Białegostoku (nazwiska nie
              pamiętam), tylekroć dowiadywaliśmy się, że życie jest absolutnie święte.

              I cóż? Okazuje się, że kuria podciera dupę swym koronnym argumentem, gdy chodzi
              o " szczególne dobro kościoła".


    • milo_1 Stop_dla _celibatu____uczcie miłości w prawdzie... 23.07.08, 07:34
      Wybrało się dwóch kleryków na panienki.......
      Po upojnej nocy...ruszyło ich sumienie,że bardzo zgrzeszyli......
      Postanowili wzajemnie sie wyspowiadać i będzie wszystko jak należy......
      Pierwszy opowiada swoje przeżycia ze szczegółami,każdą pozycję z osobna....
      Dostaje jako pokutę dwa pacierze......
      Drugi się spowiada,ale krótko, bo jak określił było tylko raz i tradycyjnie
      czyli KLASYCZNIE......
      Dostaje jako pokutę kilka litanii dwa razy dziennie przez tydzień......
      Oburzony zwraca się do kompana z wypadu na panienki ......
      Ty tyle nagrzeszyłeś i ja ci dałem taką małą pokutę a mnie tak dowaliłeś.....
      Należy ci się.... mówi kompan, bo jak nie umiesz pie.....ć to będziesz się modlił...


      _________________________________

      ......"zakłamany,moherowy kraj,dla podziemnej aborcji raj......."
      www.polityka.pl/_gAllery/70/31/70312/mleczko375.jpg
      • jankbh Re: Stop_dla _celibatu____uczcie miłości w prawdz 23.07.08, 20:24
        Ksiadz jest ofiara celibatu, dzis zupelnie niepotrzebnego i niczym
        nie uzasadnionego obowiazku, narzuconego przez kosciól. Pomijajac
        fakt, ze celibat niszczy normalne zycie ksiezy, to jest zródlem
        niepotrzebnej, wyniszczajacej walki z czyms, co nawet nie jest
        grzeszne. To wlasnie celibat tworzy pokusy i grzech, tworzy zlo, z
        którym potem trzeba walczyc, jest powodem hipokryzji i zaklamania w
        kosciele, a w tym wypadku moze doprowadzil do zbrodniczych planów.
        Gdyby nie celibat wies mialaby dobrego duszpasterza, ksiadz zycie
        rodzine, a dziecko ojca.
    • doral2 Ksiądz: Czy to dziecko musi się urodzić? 23.07.08, 07:34
      "...Wersja podawana przez media, zwłaszcza świeckie, bardzo się różni od
      wersji podawanej przez księdza - mówi pytany przez nas o sprawę rzecznik
      częstochowskiej kurii ks. Andrzej Kuliberda. - Zaprzecza on swojemu ojcostwu.
      Zapewnia także, że nie chciał śmierci dziecka, a jedynie pomagał dziewczynie,
      choć może w dość niekonwencjonalny sposób...."

      aha, więc teraz to się nazywa "pomoc"??
      dziekuję za oświecenie... ://

      --
      doral2 to jakiś cham..." by wronikab145
      nowy, jeszcze lepszy kaloszblox
      • grochu28 Re: W normalnym kraju ksiądz za pedofilie 23.07.08, 08:47
        Hej koleś. Nie obrażaj mnie. Nie masz do tego prawa - tak samo jak oceniać
        innych według koloru skóry, włosów czy oczu. Ludzi ocenia się po czynach.
        Indywidualnie. Ja temu s.....i hipokrycie co chciał zabić własne dziecko
        własnoręcznie obciął jaja - ale tylko jemu za to co zrobił - a nie wszystkim
        księżom/katolikom.
        Peace.
          • anvill hipokryzja 23.07.08, 10:46
            mnie bardziej razi nie to że celibat ukrywa orientacje seksualna czy
            zboczenia (w przypadku pedofilii) - w KK jest problem hipokryzji i
            podwójnej miary przykładanej do swoich i do tych spoza.
            Pamietamy sprawę Alicji Tysiąc oraz piętnastolatki zaszczutej przez
            księży - postawmy ją obok sprawy tego księdza i porównajmy
            stanowisko koscioła.
            Nie dlaj jak wczoraj słyszałem wypowiedz księdza, który stwierdził
            że dobrą tradycją było palenie na stosie m.in gejów tyle że tak sie
            pozmianiało że raczej nie widzi możliwości powrotu do tej dobrej
            tradycji... - mysle że gdyby ta przestępcza organizacja zniknęła
            świat byłby o wiele lepszy - bo w moim mniemaniu to własnie ona
            deprawuje
            • milo_1 Re: hipokryzja 23.07.08, 14:18
              HIPOKRYZJA...!!!!!.........to jest mało powiedziane....FAŁSZ...OBŁUDA...ZAKŁAMANIE...hierarchów Kościoła Katolickiego sięga już dna.......

              W jaki sposób Kościół Katolicki w okresie międzywojennym i w czasach powojennych piętnował
              dzieci narodzone z nieformalnych,pozamałżeńskich związków.
              BĘKART to było przekleństwo dla matek,które rodziły dzieci właśnie z takich
              związków.To było piętno naznaczające człowieka, którego urodziła MATKA wiedząca
              co ją czeka w środowisku w którym mieszka i jak będzie traktowane przez
              Kościół.
              Księża odmawiali ochrzczenia takich dzieci, wręcz szydząc z matki ,która
              ośmieliła się poprosić o Chrzest dla bękarta.........pomimo że miał ojca i
              ojciec dawał mu nazwisko oraz niezbędną opiekę dla matki i dziecka.


              Dziękuję swojej MATCE że nie ugięła się w latach 50-tych presji ciemnoty
              podsycanej przez Kościół i po prostu urodziła mnie narażając się w ten sposób na
              wiele szykan właśnie ze strony tych, którzy mianują się obrońcami życia poczętego....
              Jej miłość do nienarodzonego ale już poczętego dziecka, determinacja i wiara w
              Boga przyczyniły się do moich narodzin .....
              W latach 50-tych nie było formalnych zakazów aborcji i nie byłoby z tym żadnych
              problemów, nikt nie pytał "po co ,dlaczego".
              Dziękuję swojej matce, Bogu , że mogłem przyjść na ten Świat - zostałem ochrzczony i
              wychowany w wierze katolickiej.
              Dlatego głos "moherowych katolików" i hierarchów kościelnych broniących życia
              poczętego jest hipokryzją i nie mogą mowić,że ochrona życia poczętego
              była zawsze głosem Kościoła i że są do tego uprawnieni.
              Żaden zakaz - urzędowy ani koscielny nie wpłynie na decyzję MATKI ,która jako
              jedyna wie jak postąpić.
              Jeżeli MATKA nosi w sercu miłość do Boga ,znajdzie drogę...

              Tego,niestety --- "obrońcy życia poczętego" nie uczycie i tych wartości nie
              potraficie przekazać ,dlatego tak głęboki jest społeczny sprzeciw przeciwko
              waszym judaszowym wizjom ...........

              Ale o ironio...określenie BĘKART zginęło z Kościelnego słownictwa .........a na tapetę idą te "wyrodne" matki, które nie mogą urodzić dziecka pomimo,że spełniają warunki określone w ustawie...aby taką ciążę usunąć......


              Jak to się ma do obecnej postawy Kościoła wobec homoseksualizmu księży...pedofilii w KK oraz nieformalnych związków księży z kobietami z których rodzą się ???? a może nie rodzą ..tylko są potajemnie usuwane niechciane dzieci.... przykład "proboszcza"...jasno pokazuje ,że problem istnieje i tak łatwo nie da sie zamieść pod Watykański dywan....




              _________________________________


              ......"zakłamany,moherowy kraj,dla podziemnej aborcji raj......."
              www.polityka.pl/_gAllery/70/31/70312/mleczko375.jpg
    • bnew Ksiądz: czy to dziecko musi się urodzić? 23.07.08, 07:40
      "Ks. Kuliberda przypuszcza, że proboszczowi z Janików mogło chodzić o
      to, czyje życie w pierwszej kolejności ratować - matki czy dziecka.
      I może wskazał matkę i stąd doszło do jakiegoś nieporozumienia"
      Alicja Tysiąc to morderczyni, a ksiądz tylko chciał pomóc w niekonwencjonalny
      sposób, to jest własnie kościół katolicki w Polsce. Podwójna moralność.
      --
      "When one person suffers from a delusion it is called insanity. When many people
      suffer from a delusion it is called religion." Robert Pirsig
      • mavro nie bedzie zadnych badan DNA. 23.07.08, 07:47
        a dlaczego mialyby byc?
        matka nie zglosi go jako ojca, on zaprzeczyl.
        nie ma podstaw do takiego badania.
        policja zaraz umorzy sledztwo z powodu
        "znikomej szkodliwosci spolecznej czynu".
        nie bedzie tez komunikatu kurii, aby nie wywolywac zgorszenia.
        chlopaka cichcem sie przeniesie na inna parafie,
        a dziewczyna niech sobie radzi sama, skoro taka glupia byla.
        gostek nauczy sie bezkarnosci i dopiero da popalic.
        M-
          • scibor3 Re: nie bedzie zadnych badan DNA. 23.07.08, 11:48
            Sędzia nie może zlecić takich badań, nie ma podstaw do tego. Sprawa ojcowstwa
            nie ma tu nic do omawianej sprawy. Ma znaczenie jedynie dla żądnej sensacji
            tłuszczy - wychowanków Fucktu i SE, takiej, jak mi się zdaje, spora część
            komentujących.
            • kiciiaa DNA - mogą być spokojnie 23.07.08, 12:14
              sędzia w procesie karnym ma prawo sięgnąć do wszelkich środków w celu wyjasnienia sprawy.
              tak więc nie ma żadnych przeciwskazań, aby, dla ustalenia, czy nie ma wyjątkowych okoliczności (a taką, w opinii sędziego może być ojcostwo podzegającego do zabósjtwa), zlecono badania DNA na wykluczenie ojcostwa.

              niekoniecznie tak musi być, wszystko zależy od decyzji sedziów i materiału dowodowego, ale akurat w postepowaniu karnym sad nie jest zwizany materiałem dowodowym i może zlecać dodatkowe czynności uzasadnione potrzebami procesu. i nie ma to nic wspólnego z ciekawością.
      • kosmosiki Zagubił się?! Parszywy klecha... 23.07.08, 09:12
        > Chłopak się zagubił kompletnie.

        Sorry zesr** się nie zagubił. Zwykły pasożyt w czarnej sukience, niedostosowany
        do życia w społeczeństwie, nieudacznik.

        > Tojego osobista tragedia i to bez względu czy jest
        > ojcem czy nie.

        Jeżeli nie jest ojcem to jest BARDZO ŁATWO tego dowieść. Badania DNA i po sprawie.

        Jeżeli jest ojcem to primo nie jest to *żadna* tragedia. Niech czarna szmata
        zrzuci habit, wykaże skruchę i wychowa swoje dziecko. Co w tym tragicznego?
        Chyba tylko to, że nie będzie mógł dalej pasożytować na społeczeństwie, nic nie
        robić, siedzieć na plebanii i ciupciać gosposię.

        BTW jak się uprawia seks to nie ma żadnego 100% zabezpieczenia przed niechcianą
        ciążą. Szanse na poczęcie zawsze jakieś minimalne są. Osoba dorosła i dojrzała
        zdaje sobie z tego sprawę. Xiundz sobie nie zdawał?

        Parszywy klecha.

        A gdzie jest Fronda? Gdzie obrońcy życia? Dlaczego nikt mu SMSów nie wysyła?
    • ajatollah_rydzyk Ksiądz: czy to dziecko musi się urodzić? 23.07.08, 07:50
      Reakcja hierarchii kościelnej na zaistniałą sytuację jest KLASYCZNA (jak każdej korporacji zawodowej, czyli: naszego nie pozwolimy ruszyć!).

      Tam, gdzie chodzi o wielką kasę, wpływy i trzymanie "ludu bożego" w ryzach, tam są bezkompromisowi, a ich reakcja jest: SZYBKA JAK BŁYSKAWICA, OSTRA JAK MIECZ SAMURAJSKI I BEZKOMPROMISOWA, ZGODNIE Z ZASADĄ "TAK - TAK, NIE - NIE".

      Tam, gdzie wyłażą na wierzch ich parszywe uczynki, faryzejstwo i lekceważenie nauk ewangelicznych, tam zaczyna się ściemnianie i motanie, pokrętne bajery dla "ciemnego ludu" i przeciąganie w nieskończoność, aż sprawa przyschnie.
      Jeśli to nie przynosi efektu, to wtedy wielki krzyk, że to: "WALKA Z KOŚCIOŁEM, WŚCIEKŁY ATAK NA KAPŁANÓW I KATOLICKĄ OJCZYZNĘ..." itp. obłudne dyrdymały zakłamanego kleru.
      Oni żyją w dwóch równoleglych rzeczywistościach.

      Przykłady: afera homoseksualna abp. Paetza, taka sama afera pod rządami abp. Wielgusa w Płocku, tegoroczna pedofilska afera w diecezji Szczecińskiej i szereg pomniejszych afer pojedynczych księży, o których co rusz informują media.
    • michu.1974 wyborcza i jej stosunek do kleru 23.07.08, 07:51
      Cytuje za wyborcza: "Pacjentkę regularnie odwiedzała jakiś mężczyzna." Jeśli
      mężczyzna odwiedzAŁA to musi to byc ksiadz a nie jakis zwykły facet! Nie
      myslalem ze Wyborcza traktuje kler jak 3-cią płeć. A jednak!
    • aaaaaa71 Inna miara dla księdza inna dla 14toletniej Agaty! 23.07.08, 07:55
      Agata chciała usunąć ciążę do której nie dorosła a dorosły ksiądz chciał zabić
      dziecko. Pamiętacie jak kler pełen oburzenia mówił o Agacie i jej matce a teraz
      co? Jak działała prokuratura umieszczając dziewczynkę w izbie dziecka? Ksiądz
      się pogubił sierotka. A jeszcze weźmy pod uwagę poziom umysłowy jego kochanki.
      Wykorzystywał osobę ociężałą umysłowo. Namawiał ją do niepodawania się
      cesarskiemu cięciu żeby dziecko się udusiło a matka mogła to przepłacić zdrowiem
      albo życiem. Ohyda! I tacy mają czelność mówić o moralności i etyce!! Trzeba
      pogonić tych pasożytów.
      • dybko2 Re: Inna miara dla księdza inna dla 14toletniej A 23.07.08, 14:18
        aaaaaa71 napisała:

        > Agata chciała usunąć ciążę do której nie dorosła a dorosły ksiądz
        chciał zabić
        > dziecko. Pamiętacie jak kler pełen oburzenia mówił o Agacie i jej
        matce a teraz
        > co? Jak działała prokuratura umieszczając dziewczynkę w izbie
        dziecka? Ksiądz
        > się pogubił sierotka. A jeszcze weźmy pod uwagę poziom umysłowy
        jego kochanki.
        > Wykorzystywał osobę ociężałą umysłowo. Namawiał ją do niepodawania
        się
        > cesarskiemu cięciu żeby dziecko się udusiło a matka mogła to
        przepłacić zdrowie
        > m
        > albo życiem. Ohyda! I tacy mają czelność mówić o moralności i
        etyce!! Trzeba
        > pogonić tych pasożytów.
        Właśnie sami to robią,trochę to potrwa jakieś 50-100 lat.
    • kontentka Ksiądz: Czy to dziecko musi się urodzić? 23.07.08, 08:12
      Oczywiscie, ze w tej wersji, jaka nam przedstawia Wybiorcza, ksiadz
      zasluguje na jednoznaczne potepienie. Problem w tym, ze nie jestem
      przekonana do wiarygodnosci tej wersji. Po tym, jaka rozpetali
      nagonke w sprawie "Agaty", jak poprzekrecali i ponaciagali fakty, az
      wreszcie zmusili dziewczyne do zabicia wlasnego dziecka, nie wierze
      tej szmacie za grosz. Nie kupuje tego chlamu i czasem tylko zagladam
      na strone internetowa - bo darmowa.
      • hermina5 Re: Ksiądz: Czy to dziecko musi się urodzić? 23.07.08, 08:19
        ", jak poprzekrecali i ponaciagali fakty, az
        > wreszcie zmusili dziewczyne do zabicia wlasnego dziecka, nie
        wierze
        > tej szmacie za grosz.

        Ze co prosze ? stał jej ktoś z Wyborczej nad głową z pistoletem i
        wrzeszczał, albo aborcja albo cię zabije? Sorry, ale jak widze dla
        niektórych ejst cholernie wiewygodny fakt, ze ta dziewczyna
        najwięsza traumę odniosła w wyniku umieszczenia jej nagle w
        pogotowiu opiekuńczym i płakała za matką.
      • ready4freddy Re: Ksiądz: Czy to dziecko musi się urodzić? 23.07.08, 10:29
        najpierw sprawe przedstawil Dziennik Zachodni. wielce podobnie. ale do rzeczy:
        sugerujesz, ze personel szpitala, ktory wezwal policje do facea naklaniajacego
        do zabojstwa (a to jest karalne, i to jak) to sami antyklerykalowie, a moze
        nawet masoni czy satanisci? a co pisza w "Waszym Nocniku", skoro juz mowa o
        szmatach?
        --
        it's only called paranoia if you can't prove it
      • rikol Re: Ksiądz: Czy to dziecko musi się urodzić? 23.07.08, 10:51
        Agata chciala aborcji i miala do niej prawo, bo miala mniej niz 15 lat. W jednym
        zdaniu mozna strescic te sprawe, wiec przestan klamac. Mnie nie interesuje, co
        ma do powiedzenia na ten temat Fronda. Ja wierze samej Agacie, ktorej wypowiedzi
        opublikowano w Wyborczej i w Newsweeku.

        W tej sprawie ksiadz wykorzystywal kobiete (dzieki przepasci intelektualnej
        miedzy nimi, ksiadz przeciez musi skonczyc studia, czyli jest inteligentny),
        potem chcial, zeby ktos zabil NARODZONE dziecko. No ale faktycznie, narodzone to
        juz sie nie liczy dla katolikow. Najwazniejsze, zeby kobieta nie zrobila
        skrobanki. Jak urodzi, to sie nauczy - 'cnoty'. Poza tym w Polsce kroluje
        Dulszczyzna - w kosciele w pierwszej lawce siedza, a w domu zone bija. Typowe.
      • linnvv Re: Ksiądz: Czy to dziecko musi się urodzić? 23.07.08, 16:00
        Jedna rzecz się nie zgadza w tym artykule - osąd że dziecko jest księdza jest
        oparty na przypuszczeniach dziennikarza a nie na faktach, ale nie zmienia to
        sprawy ponieważ czy namawiał do morderstwa swojego czy cudzego dziecka nie ma to
        znaczenia. Ze jedno i drugie należałoby wsadzić zbrodniaża do więzienia.
      • polkainaczej Re: Ksiądz: Czy to dziecko musi się urodzić? 23.07.08, 16:06
        No to moze na tych darmowych chlamach czy tez na innych lamach
        bardziej wartosciowych pism (Nasz Dziennik) KK napisze wreszcie jak
        bylo naprawde, KK swoj honor ma i na pewno nie pozwoli by jakas byle
        wybiorcza wymyslala tak potworne klamstwa. czym szybciej tym lepiej,
        bo te potworne, koszmarne szkalowania doprowadza to tego, ze ludzie
        zaczna myslec, ze proboszcz jest be, a przeciez wiadomo, ze jest cacy
    • vytrisalov Wszystko przez ten celibat 23.07.08, 08:13
      Wszystkiemu winien celibat.
      Mimo, ze w Biblii nie napisalno na ten temat ani slowa, to ksieza maja
      oficjalnie zakaz stosunkow cielesnych. A jesli cos jest genaralnie zabronione -
      to im (ksiezom) jest juz wszystko jedno z kim kopuluja - z gosposia, czy
      ministrantem.
      Tak sie dziwnie sklada, ze ksieza Kosciola Katolickiego (ale nie tylko) na calym
      swiecie - od Australi i USA po Anglie, Niemcy i Polske maja powazne problemy z
      seksem, mimo, ze ich Dyrekcja zakazuje uprawiania go w praktyce.
      W zwiazku z tym powinni przestac wypowiadac sie na temat moralnosci innych i
      zabrac sie za wlasne podworko
      • hapet Re: Wszystko przez ten celibat 23.07.08, 10:19
        Ale oczywiście, że przez celibat, ale akurat biblia tu nie ma nic do rzeczy!
        Kościół Katolicki jest jedynym wyznaniem chrześcijańskim zabraniającym swoim
        duchownym wstępowania w związki małżeńskie i zakładania rodziny, choć innych
        gorliwie do tego nawołuje. Celibat został wprowadzony, gdy zyski kościoła
        katolickiego rosły, a księża część "wypracowanych" przez siebie majątków
        przekazywali miast kościołowi, swoim potomkom. Kościół musiał zareagować.
        św.Augustyn dał swoje błogosławieństwo na utrzymywanie przez duchownych
        stosunków z prostytutkami. A w czasie walk o wprowadzenie celibatu Kościół
        głosił, że uprawianie przez księży seksu z prostytutkami jest rozwiązaniem
        zalecanym -jeśli mężczyzna ,który przyjął święcenia ,nie jest w stanie opanować
        sfery swej seksualności, a naruszenie celibatu karano z początku nie
        ekskomuniką, ale grzywną. Księża płacili za nieślubne dzieci. Wielu prałatów
        przymykało oczy na konkubinat księży. W niektórych krajach każdy ksiądz mógł
        mieć kochankę, gdy tylko płacił biskupowi za każde zrodzone z niej dziecko.
        Grosz konkubinowy,zwany też "ku..m groszem ",tak się w Europie upowszechnił ,że
        w 1523 roku Zwingli powiedział :"nie znam większego zgorszenia nad to ,że
        zabrania się klechom posiadania żon ,ale za pieniądze zezwala na trzymanie
        nierządnic"
        A jak zwykle chodziło tylko o pieniądze. Majątki pozostawały w rękach kościoła,
        a matki dzieci księży dostawały datek na utrzymanie. Niestety później celibat
        zaostrzono. Uznano, że ksiądz ma swój naturalny popęd płciowy opanować, a jeśli
        przypadkiem został tatą, to wykluczano go z kościoła, nie martwiąc się o dziecko.
        • rikol Re: Wszystko przez ten celibat 23.07.08, 10:54
          Przeciez nawet papieze mieli swoje wlasne haremy. Nie pamietam w tej chwili
          imion papiezy w to zamieszanych, ale to nie byla zadna tajemnica. Wystarczy
          poczytac historie kosciola, ale nie daty encyklik, tylko zyciorysy papiezy.
        • prasa14 Re: Wszystko przez ten celibat 23.07.08, 12:49
          Też jestem tego zdania. Facet postąpił głupio i okrutnie. Chyba nie
          bardzo wiedział co robi, ale cóż stało się. Wykluczenie z Kościoła
          ma prawie pewne. Tylko kto na tym ucierpi? Przede wszystkim dziecko
          i jego matka- kto im zapewni opiekę? O takich sprawach nie wolno
          milczeć, ale każdy powinien pomyśleć przede wszystkim o tych którzy
          ucierpią na sensacji najbardziej- koczujący dziennikarze, wywiady z
          matką dziewczyny? Jak ta dziewczyna z tym dzieckiem będzie później
          żyła? Jak wieś potraktuje ją i jej dziecko- czy zdobędą się wobec
          niej na miłosierdzie? Chyba nie- dziennikarze odjadą a oni żyli z
          piętnem- pogardzani przez innych. Czy tak powinno być?
          • polkainaczej Re: Wszystko przez ten celibat 23.07.08, 17:31
            Ksiadz jak przesztanie byc ksiedzem pojdzie do pracy. Moze chodzic
            na kursy szkoleniowe, zdobedzie zawod, moze byc hydraulikiem,
            stolarzem, itp...ksiadz stanie sie zwyklym pracujacym obywatelem, a
            sad wyznaczy alimenty, no chyba ze faktycznie kocha Matke dziecka
            (jej zycie stawial na pierwszym miejscu przeciez), ozeni sie, beda
            zyc dlugo i szczesliwie. Dlaczego na wykluczeniu go z kosciola
            mialaby ucierpiec jego dziecko czy tez matka dziecka?????
      • a.k.traper Każdy sam wybiera co mu pasuje 23.07.08, 10:21
        Mógł zostac górnikiem, albo rolnikiem. Wybierając duszpasterstwo
        katolickie wybrał także celibat. Czy jest to zasadne? nie wiem.
        Zapewne posiadanie rodziny zapewnia harmonię i zrozumienie wielu
        aspektów życia, ale tez komplikuje karierę w kosciele katolickim, sa
        wzorce w prawosławiu bądź w protestantyźmie, ale raczej koliduja z
        zadaniami w KK. Rynek pracy oferuje wiele zawodów np. w budownictwie
        i pokusy mniejsze.

      • y.y Re: Ksiądz: GW jak Pudelek vel Pomponik :/ 23.07.08, 09:11
        No oczywiście, to przecież normalne, że na księdza lekarze składają doniesienie
        do prokuratury o podżeganie do zabójstwa. Przecież to normalne, że jest
        oskarżany o nie tylko współżycie, nie tylko zapłodnienie, ale na dodatek
        obcowanie z dziewczyną ograniczoną umysłowo, którą łatwo manipulować. Skoro to
        jest dla ciebie ploteczka, to ciekawe co jest aferą? Ręce opadają...

        --
        ------------------
        Forum przeprasza za Palestrinę, Galbę, Poszeklu, wet3 i innych szczekaczy na
        żołdzie pisiorków
    • michalw111 Ksiądz: czy to dziecko musi się urodzić? 23.07.08, 08:29
      A dlaczego was to dziwi? To właśnie jest przykład moralności katolickiej - inna
      na pokaz, dla hołoty, inna dla siebie. Właśnie tak postępują lekarze, którym
      sumienie nie pozwala przerywać ciąży w szpitalu, ale nie przeszkadza robić to po
      godzinach pracy, w swoim gabinecie, za kilka tysięcy złotych.
      Jestem przekonany, że ks. K.P. z organizacji Pro Life w przypadku ciąży swojej
      gospodyni postąpiłby dokładnie tak samo.
      Szczęść Boże, czcigodny księże, w walce o życie nienarodzone!!
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka