Katolicka agencja adopcyjna będzie przyjmować w...

30.07.08, 07:20
no tak, a w polsce dalej ciemnogrod, prawda panie michnik???
    • czar-na32 Katolicka agencja adopcyjna będzie przyjmować w.. 30.07.08, 07:52
      hmmm....jestem tolerancyjna jeśli chodzi o orientacje seksualne, ale jakoś
      adopcja przez pary gejowskie budzi mój wewnętrzny niesmak...
      • abrahadabra hetero też przy dziecku nie powinni się smyrać 30.07.08, 07:58
        więc gdzie tu miejsce na niesmak?

        P.S. ze swoją Panią robimy rzeczy które dają nam wiele radości ale
        dla innych może nie byłyby szczytem dobrego smaku...
        • czar-na32 Re: hetero też przy dziecku nie powinni się smyra 30.07.08, 08:12
          > P.S. ze swoją Panią robimy rzeczy które dają nam wiele radości ale
          > dla innych może nie byłyby szczytem dobrego smaku...
          mogę zaakceptować , adopcje przez lesbijki, ale adopcja przez gejów jakoś nie
          bardzo mi "podchodzi", nawet w świecie zwierząt o ile sie orientuje nie zdarza
          się aby potomstwo było wychowywane przez 2 samców( no chyba ,że pingwiny które
          opiekuja sie potomstwem), za to czesto sie zdarza ,ze robią to 2 samice.
          abrahadabra akceptuje seks homoseksualny , nie moja sprawa co kto robi w sypialni
          • n0e2008 Re: hetero też przy dziecku nie powinni się smyra 30.07.08, 08:37
            akurat takie zjawiska są spotykane w świecie przyrody. polecam poczytać o
            łabędziu czarnym. po spłodzeniu dziecka przez jednego samca wychowuje je para
            samców.
            • da_markos po co blair pajacuje i udaje katolika?? 30.07.08, 08:55
              niedawno niby sie nawrocil... po co odstawia cyrki jak i tak dla
              niego glos partii jest wazniejszy od "glosu sumienia"???. jesli na
              prawde by sie zgadzal z pogladami kosciola katolickiego na ten temat
              to bronilby sie rekami i nogami od tej decyzji. a tak mamy
              kolejnego pajaca po tusku, kerrym ktory chce sie przypodobac ludziom
              z kazdej opcji - chyba nie ma nic gorszego... nie da sie jechac na 2
              koniach pedzacych w roznych kierunkach.
              • polska_baba Toteż jeden koń będzie musiał zmienić kierunek 30.07.08, 08:59
                Tych zmian nie zatrzymasz
                • da_markos Re: Toteż jeden koń będzie musiał zmienić kierune 30.07.08, 09:06
                  polska_baba napisała:

                  > Tych zmian nie zatrzymasz

                  no i dobrze niech sie zdecyduje na ktora kobyle wlazi. niech ludzie
                  wiedza z kim (czym) maja do czynienia. a tak mamy łzawe wywiady w
                  gazetach sciskajace za serce jak to jezusa spotkal na swojej drodze
                  bla bla bla itd itp etc. a pozniej koles dziala... jak zawsze ;]
                  • vicheer u nas w anglii kosciol zna swoje miejsce w szeregu 30.07.08, 09:35
                    jak chce pare groszy z panstwowej kiesy porwac, to na dwoch lapkach sluzy
                    panstwu i srogie zakony nagina. "jak chcecie to zamykajcie" pokazcie, ktory z
                    waszych polskich politykow odwazylby sie na takie slowa.
                    • da_markos to tym bardziej nie rozumiem toku rozumowania blai 30.07.08, 09:47
                      vicheer napisał:

                      > jak chce pare groszy z panstwowej kiesy porwac, to na dwoch
                      lapkach sluzy
                      > panstwu i srogie zakony nagina. "jak chcecie to zamykajcie"
                      pokazcie, ktory z
                      > waszych polskich politykow odwazylby sie na takie slowa.

                      wiadomo ze w uk kosciol katolicki pelni marginalna role a
                      anglikanski kosciol to w sumie jest parodia religii. tym bardziej
                      nie rozumiem po co blair bebla na prawo i lewo ze jest katolikiem
                      skoro swiatopogladowo dalej postepuje jak lewak ;/

                    • czarny_walc Re: u nas w anglii kosciol zna swoje miejsce w sz 30.07.08, 09:48
                      "Jak niewiele trzeba zrobić, by zostać oskarżonym o zbrodnię "mowy nienawiści"
                      świadczy przypadek anglikańskiego biskupa Petera Forstera, ARESZTOWANEGO w 2003
                      roku w Wielkiej Brytanii za publiczne stwierdzenie, że w niektórych przypadkach
                      jest możliwa reorientacja seksualna homoseksualistów"

                      Wolność słowa kwitnie.
                      • pe1 Re: u nas w anglii kosciol zna swoje miejsce w sz 30.07.08, 11:56
                        Forster słusznie został oskarżony. Uprawiał mowę nienawiści.


            • czar-na32 Re: hetero też przy dziecku nie powinni się smyra 30.07.08, 09:03
              poczytałam i cytując za wikipedią: Znajdywano nie tylko pary, lecz także
              pojedyncze samce i samice z jajami, a nawet wyjątkowo dwa samce ze sobą".Tylko
              ,ze sa to wyjatki a nie jest napisane ,ze dwa samce wychowuja tylko,ze
              "Wysiadywanie (wysiadują samce i samice) trwa co najmniej 40 dni. Młode już w
              pierwszym dniu życia przyjmują pokarm. U samotnych par oboje rodzice troszczą
              się o potomstwo(...)"....
              • n0e2008 Re: hetero też przy dziecku nie powinni się smyra 30.07.08, 10:04
                w PL wikipedii nie ma wszystkiego.

                "A recent (2007) exhibition at the University of Oslo Natural History Museum in Norway called Against Nature? explored homosexual behaviours in a number of species, including Black Swans.

                Several swan species exhibit lifelong homosocial behaviours, and the same phenomenon can also be found in a number of other water-birds, notably geese and flamingos, where it serves as a flexible life strategy.

                In swans, the pair is the central social unit. The birds reinforce the unit with frequent preening and sex. Should one die, the other will usually live out the remainder of its life alone. The pair builds nests, raise cygnets and defends a territory. Two cobs, being bigger and stronger than a cob and a pen, can hold down a larger territory, and provide their cygnets with more to eat.

                Such same-sex pairs represent a major fitness bonus to a pen, and pens without partners will seek out these couples, have sex with one or other of the cobs and lay eggs in their nest. She is then chased off, not being a part of the pair, and the cobs raise the cygnets themselves. Having access to more food the brood have up to ten times the survival rate of a brood with a heterosexual swan couple. From an evolutionary point of view, this is a very rewarding strategy for the cobs as well.

                This situation only holds true as long as a nest and a territory is in short supply. The two males will have a fitness loss in that they (1) have no guarantee they are the actual fathers of the cygnets (not being bonded with the female) and (2) will anyway have to split reproduction between them.

                A same-sex lifestyle will be advantageous in some situations, but not in others. However, having a partner is a requisite for building a nest and keeping a territory, and an opposite-sex partner may not always be available when forming pairs. Thus, the ability to form a male pair is a normal part of the Black Swans social behaviour and an example of a flexible life strategy in the species."
            • cecora Re: hetero też przy dziecku nie powinni się smyra 30.07.08, 09:04
              > akurat takie zjawiska są spotykane w świecie przyrody. polecam poczytać o
              łabędziu czarnym. po spłodzeniu dziecka przez jednego samca wychowuje je para
              samców.

              jejku, a wydawać by się mogło że różnimy się od zwierząt.
              Ale skoro się nie różnimy to wnioskuję o dopuszczenie zabijania konkurentów jak
              to w świecie zwierzęcym.
              • boulihacker Re: hetero też przy dziecku nie powinni się smyra 30.07.08, 10:19
                > jejku, a wydawać by się mogło że różnimy się od zwierząt.

                Czy to jest jakiś Międzynarodowy Dzień Bez Mózgu?
          • wyznawca.mysli.wiekszej.polowy Re: hetero też przy dziecku nie powinni się smyra 30.07.08, 09:23
            mi tez, mowiac delikatnie, nie podchodzi. i cos mi sie zdaje, ze kazdemy
            zdrowemu (w szerokim pojeciu) czlowiekowi powinna ta sprawa nastreczac wiele
            watpliwosci...

            1.) jesli chodzi o podejscie do sprawy ze strony zainteresowanych - cholernie
            egoistyczne (postawa wrecz roszczeniowa - nam sie nalezy mozliwosc tego,
            temtego, srego i owego - a juz na pewno adoptowac dziecko, dzieci. a zaden nie
            pomysli o sytuacji tego dzieciaka w szkole czy na placu zabaw:
            - czesc stiwen, widzialem twoich rodzicow, ladna para mezczyzn!)

            2.) bardzo mi szkoda tych biednych dzieci, ktore zostaly/zostana adoptowane
            przez "wesolych" tatusiow (chociaz to ciezko nawet okreslic: tatusiow? tate i
            "mame"?
            -tato, kto dzisiaj jest mama, a kto tata?
            szkoda z powodu niemalze pewnych zaburzen w rozwoju... jakiez wartosci tych 2
            kochajacych inaczej panow wpoi temu/tym dzieciom?
            (a propos: "smyranie" sie przy dzieciach... jakos ostrego pedalskiego seksu nie
            nazwalbym tak pieszczotliwie - tak czy owak, w przypadku takiej "rodziny"
            wystarczajaco uspokajajaca bylaby mysl, ze dziecko w zaden sposob w tym nie
            uczestniczy)

            3. jakie sa prawdziwe intencje "tatusiow" tego nie wie nikt... i na pewno czesc
            z nich tez, dopoki nie zobacza mlodej, ciasnej dupki.
            Majkel:
            -wiesz co? -tak sobie mysle, ze tez powinnismy "pokochac" naszego synka, popatrz
            na ta pupe....
            Dawit:
            -no co ty?! on ma dopiero 3 latka... chmmm... a jak ktos sie dowie?
            -nikt nam nic nie powie, a napewno nie zrobi, PRZECIEZ JASTESMY GEJAMI - MUSZA
            NAS TOLEROWAC !!!

            • heterofob2 twój post (przykład z majkelem) narusza prawo 30.07.08, 10:07
              1)
              mówimy o prawie do adopcji (czyli prawie do tego, aby para gejów lub para
              lesbijek mogła adoptować dziecko) wtedy, kiedy udowodniono, że obie możliwości
              (rodzice homo i rodzice hetero) są dla dziecka jednakowo dobre. to znaczy
              domniemywamy, że rozważamy kwestię adopcji przy założeniu, że najważniejsze jest
              dobro dziecka, i że jest ono zagwarantowane. skoro dobro dziecka jest
              zagwarantowane, to nie ma powodu, aby kogokolwiek dyskryminować, i uwzględniamy
              prawo każdego do założenia rodziny.

              nie nazwałbym egoistyczną postawy, kiedy ktoś chce się zająć porzuconym dzieciakiem.

              2)
              rodziców określa się według płci: rodzic-mężczyzna to ojciec, rodzic-kobieta to
              matka.
              jeśli rodzicami jest para mężczyzn, to są oni dla dziecka ojcami/tatusiami.
              jeśli jest to para kobiet, to są one dla dziecka matkami/mamami.

              to, że w reklamie majonezu czy czegośtam dzieci mówią do mężczyzny "mamo" - to
              żart (zresztą dość niesmaczny)

              zapewniam cię, że nic się u dziecka nie dzieje, jeśli się nim opiekuje para
              gejów. o ile nie spotkają życzliwej sąsiadki, która patrzy jak na ufo na geja
              odbierającego dzieciaka z przedszkola. wtedy i tylko wtedy - pod wpływem
              nieprzychylnej reakcji obcych ludzi - może się u dziecka pojawić trauma.

              3)
              domniemywa się dobrych intencji dwóch tatusiów (bez cudzysłowu), tak samo jak
              wszystkich innych rodziców. przy adopcji wszystko się skrupulatnie sprawdza, ale
              kiedy dopełniono formalności, dziecko staje się twoim, i niczego już nie można
              przedsięwziąć, żeby wziąć homorodzinę pod lupę.
              • ogul_bobra a który artykuł "prawniku"? 30.07.08, 10:23

              • mortenpl Re: twój post (przykład z majkelem) narusza prawo 30.07.08, 10:46
                Nic się nie dzieje? A ty ekspert jesteś? Jak można oceniać trendy na podstawie
                10 lat i wybiórczej grupy badawczej? Badali wpływ na dorosłe życie? Czy w
                porównaniu z ogółem społeczeństwa więcej wybiera postawę homoseksualną? Czy
                większy odsetek ma w dorosłym życiu problemy z psychiką? I wystarczy 5 lat
                dorosłego życia, żeby to ocenić? A może 25 lat, albo 50?
                • n0e2008 Re: twój post (przykład z majkelem) narusza prawo 30.07.08, 10:51
                  to może spójrzmy na dzieci wychowywane przez samotne matki/rzadziej ojców? też
                  nie ma "pełnej rodziny" - a ludzie wyrastają na takich jak inni.
                  • sharn1 Re: twój post (przykład z majkelem) narusza prawo 30.07.08, 10:55
                    n0e2008 napisał:

                    > to może spójrzmy na dzieci wychowywane przez samotne
                    matki/rzadziej ojców? też
                    > nie ma "pełnej rodziny" - a ludzie wyrastają na takich jak inni.
                    >


                    Co za bzdury. To że ktoś może być wychowany przez samotnego rodzica
                    jest jak najbardiej naturalne mimo, że raczej ma negatywny wpływ na
                    rozwój dziecka. Wychowanie dziecka przez dwie osoby tej samej płci i
                    udających "rodzinę" naturalne już nie jest.
                    • n0e2008 Re: twój post (przykład z majkelem) narusza prawo 30.07.08, 11:05
                      > To że ktoś może być wychowany przez samotnego rodzica
                      > jest jak najbardiej naturalne mimo, że raczej ma negatywny wpływ na
                      > rozwój dziecka.

                      Dowody? Twierdzisz, że jest jak najbardziej naturalne - czyli potwierdzasz, że
                      nie musi istnieć "pełna rodzina" czyli K+M, żeby uznać taki przypadek za rodzinę.

                      > Wychowanie dziecka przez dwie osoby tej samej płci i
                      > udających "rodzinę" naturalne już nie jest.

                      W jakim sensie naturalne? Naturalne w sensie występujące w przyrodzie? Otóż
                      istnieje w przyrodzie całkiem sporo przypadków gdzie potomstwo po urodzeniu jest
                      wychowywane przez parę samców lub parę samic. Czy może jedyna definicja tego co
                      jest 'naturalne' jest dla ciebie w biblii lub podobnej książce?
                      • sharn1 Re: twój post (przykład z majkelem) narusza prawo 30.07.08, 11:12
                        n0e2008 napisał:

                        > W jakim sensie naturalne? Naturalne w sensie występujące w
                        przyrodzie? Otóż
                        > istnieje w przyrodzie całkiem sporo przypadków gdzie potomstwo po
                        urodzeniu jes
                        > t
                        > wychowywane przez parę samców lub parę samic. Czy może jedyna
                        definicja tego co
                        > jest 'naturalne' jest dla ciebie w biblii lub podobnej książce?
                        >


                        No i co z tego że w przyrodzie występują? Występują też gatunki u
                        których samica pożera samca po akcie prokreacji, czyli co? Uważasz
                        że każda babka ma prawo zabić partnera po akcie seksualnym?

                        Naturalne w sensie takie, że dziecko potrzebuje wzorca zachowań
                        zarezerwowanych dla obu płci. Samotna matka czy ojciec zawsze może
                        się związać z kolejnym partnerem innej płci i rodzinę budować na
                        nowo.
                        • n0e2008 Re: twój post (przykład z majkelem) narusza prawo 30.07.08, 11:19
                          oczywiście, "może". tylko w tym przypadku nie jest już osobą samotną. a patrząc
                          na statystyki to tych osób samotnie wychowujących dzieci trochę jest. i jakoś
                          ich dzieci sobie radzą.
                          • sharn1 Re: twój post (przykład z majkelem) narusza prawo 30.07.08, 11:24
                            n0e2008 napisał:

                            > oczywiście, "może". tylko w tym przypadku nie jest już osobą
                            samotną. a patrząc
                            > na statystyki to tych osób samotnie wychowujących dzieci trochę
                            jest. i jakoś
                            > ich dzieci sobie radzą.

                            Jakoś tak, przecież muszą, ale u większości można zauważyć pewne
                            piętno półsieroty.
                            • n0e2008 Re: twój post (przykład z majkelem) narusza prawo 30.07.08, 11:36
                              dowody, dowody?
              • pinocchio 2 slowa o psychice 30.07.08, 17:14
                heterofob2 napisał:

                > zapewniam cię, że nic się u dziecka nie dzieje, jeśli się nim
                >opiekuje para gejów.

                Twoje zapewnienie to mało.

                Tym bardziej że jest sprzeczne z wiekszością wpółczesnych
                teorii psychologicznych na ktorych opiera sie praktyka terapeutyczna.

                pierwszy z brzegu przykład:
                Para gejów nie daje dziecku mozliwosci pozytywnego rozwiazania
                freudowskiego komplesku Edypa, które to rozstrzygniecie
                jest dla freudystów fundamentalne dla budowania tożsamości
                seksualnej.

                Nawet jesli ktoś nie uznaje uwspółcześnionej teorii Freuda
                (chociaz na tym opiera sie głownie wspolczena terapia
                psychodynamiczna) to w innych teoriach pojawia sie ten sam problem -
                dziecko kształtuje swą tozsamosc (także seksualną) w środowisku
                rodziców i nieustannym kontakcie z nimi.

                W trójkącie - gej - gej - dziecko:chlopiec
                lub gej - gej - dziecko:dziewczynka
                nia ma mozliwosci zaistnienie podswiadomych najcześciej interakcji
                jakie zachodzą w trójkącie
                kobieta - mężczyzna - dziecko.

                No chyba ze jeden z gejów bedzie udawał ze jest kobietą,
                ale chyba nie na udawaniu polega wychowanie dziecka
                a i homoseksualizm takze nie jest chyba udawaniem innej płci?

                Piszesz ze w homoseksualnej parze gej-gej jest "dwu tatusiów",
                jest to KOMPLETNA BZDURA - dzieci nie akceptują podwójnych rodziców.
                Dzieci nieakceptują żadnych kombinacji przy rodzicach w ogóle.
                Raz zapisany obraz jest broniony przez psychikę do konca zycia!
                Dlaczego?
                Bo jest on podstawą tożsamosci. A obrona tożsamosci
                i jej utrzymanie jest podstawą rozwoju i wzrostu w kazdym
                wymiarze - inteligecji, emocjonalnosci, zdolnosci spoleczych.

                Przykład :
                prosze przy 2 3 latku zażartować ze wujek (prawdziwy) będzie tatą.
                czy ciocia mamą. Niezależnie od tego jakim autorytetem
                jest taka ciocia czy wujek, a moze byc wielkim, dziecko
                odrzuci taką propozycję. Dziecko (juz dojrzalsze) moze chciec opieki
                wujka czy cioci jesli jest zaniedbywane przez rodzicow
                ale nie zgodzi sie na zmianę ojca czy matki, niezaleznie
                od tego jaki jest ojciec czy matka.
                Dzieje sie tak dlatego ze ojciec i matka sa fundamentami
                poczucia tożsamosci.
                I wcale nie musi być to ojciec i matka biologiczna,
                psychologowie nazywają te osoby "postaciami źródłowymi",
                są to jednak mężczyzna i kobieta.
                Czasami wobec braku jest to fantazja , wspomnienie czy wyobrażenie
                postaci źródłowych - czyli ojca i matki.
                Jednak nasza tożsamosc ksztaltuje sie własnie w oparciu
                o ten obraz postaci źródłowych - niezaleznie czy jest
                on mocno oparty o rzeczywistosc czy bardziej opiera sie
                na wspomnieniu, wyobrazeniu czy relacji o ojcu czy matce.

                W zyciu doroslym, np w wyniku psychoterapii mozna ten obraz
                probowac zrozumiec i urealnic, odniesc sie do rzeczywistych rodziców,
                skonfrontowac swoje widzenie rodzicow z nimi w swiecie w ktorym zyją
                czy żyli (jest to np podstawa terapii Hellingera)

                Problem w tym ze w układzie gej-gej-dziecko
                albo zawsze bedzie brakowalo postaci źródłowej - matki,
                albo bedzie ona sie wiazała z "udawaniem" matki, czyli oszustwem
                powodujacym konflikt nie do rozwiazania.

                Istnieje jeszcze jedna ewentualnosc - adoptowane dziecko
                nie uzna pary gejów za postacie źródłowe. I tak jest najlepiej.
                Tylko jaki sens ma wtedy adopcja małych(sic!) dzieci??
                Zaden, bo jest odbieraniem im szans rozwoju w oparciu
                o wrodzone zdolnosci do okreslania swojej tożsamosci.
                • heterofob2 Re: 2 slowa o psychice 30.07.08, 19:20
                  dziękuję za ciekawą wypowiedź.

                  trochę mnie dziwi, że w kontekście adopcji już wyciągasz argumenty z
                  psychoterapii (na której się nie znam). czy chcesz coś w ten sposób insynuować?

                  poza tym większość tego, co piszesz, nie odnosi się do gejów ani trochę
                  bardziej, niż do samotnych rodziców.

                  o postaciach źródłowych wiem tylko tyle, że nie ma potrzeby mówić o nich w
                  liczbie mnogiej.
                  • pinocchio Re: 2 slowa o psychice 31.07.08, 12:16
                    heterofob2 napisał:

                    > dziękuję za ciekawą wypowiedź.

                    Podzieliłem sie moimi watpliwosciami, wiedzą i punktem widzenia

                    > trochę mnie dziwi, że w kontekście adopcji już wyciągasz argumenty
                    z
                    > psychoterapii (na której się nie znam). czy chcesz coś w ten
                    sposób insynuować?

                    Nie, niczego nie insynuuję.
                    Wspomnialem o psychoterapii, bo jest to forma "psychologii
                    stosowanej" i często skuteczna, bez tego powolywanie
                    sie na teorie psychologiczne byloby tylko teoretyzowaniem.

                    Tak naprawdę najwiecej o adopcji mogą powiedziec psychologowie
                    ktorzy zajmują sie nimi, pracujacy i badajacy to zjawisko
                    w placówkach adopcyjnych.
                    Nie ulega wątpliwosci ze czymś innym jest adopcja niemowlęcia
                    czym innym 3 latka, i czym innym 10 latka,
                    tak z punktu widzenia dziecka jak i adoptujacych rodziców czy
                    rodzica.
                    To są zupełnie inne etapy rozwoju emocjonalnego
                    i czas tworzenia innych relacji i więzi.
                    Rozwój ma to do siebie ze bardzo ciężko "nadrobić" w nim
                    pewne etapy, czy przemienic lub uksztaltowac zmiany wzorców
                    percepcji i reakcji emocjonalnych. Mózg zminia sie ciągle
                    ale najbardziej zdolnosci uczenia zmieniają sie wlasnie
                    w niemowlectwie i dziecinstwie.

                    > poza tym większość tego, co piszesz, nie odnosi się do gejów ani
                    trochę
                    > bardziej, niż do samotnych rodziców.

                    To prawda samotni rodzice stają przed problemem
                    wytlumaczenia dziecku "gdzie jest partner/matka/ojciec",
                    dlaczego go nie ma, kim ewentualnie był.

                    Ale mają tez sami pewne nastawienie do
                    brakujacego/nieobecnego/oczekiwanego partnera , z ktorym
                    byli zwiazani czy tez będą.

                    Jednak w przypadku samotnych rodziców jest to osoba plci przeciwnej
                    i jako taki obraz tej osoby jest "przenoszony" do wyobrażeń dziecka.
                    Nastapuje wiec przkazanie z rodzica na dziecko pewnej projekcji
                    wyobrazen i relacji z płcią przeciwną. (te przenoszone projekcje
                    odnoszą sie nie tylko do partnera , ale do calego nastawienia
                    do swiata ).

                    Wiec w przypadku rodzica/opiekuna homoseksualnego
                    na naturalną tendcję orientacji seksualnej dziecka
                    (prawdopodobnie w 95% jest to tendencja orientacji heteroseksualnej)
                    nałoży sie wzorzec podawany przez rodzica homoseksualnego.
                    W przypadku chlopca to powoduje automatyczny konflikt,
                    ktory smiem twierdzic jest bez rozwiazania i szkodzi dziecku.
                    (informacja docierajacą do dziecka bardzo mocno
                    emocjonalnie zwiazanego z opiekunem jak z rodzicem - "postać
                    źródłowa", gdy dziecko w pewnym wieku zda sobie sprawę ze jest gejem
                    jest taka : "twój ojciec jest gejem, nie masz matki".
                    Nie twierdzę ze jest to sytuacja bez wyjscia, lecz
                    podejrzewam ze jest ona tak trudna dla kilkulatka
                    ze nie ma praktycznie szans na "zamapowanie" normalnego świata.
                    Uważam że tego typu informacja dla kilkulatka (a dziecko
                    rozwijajace sie zauwazy to wczesniej czy później) jest
                    niemozliwa do przepracowania psychicznego, tak jak dziecko
                    molestowane seksualnie w rodzinie czy poza nią nie jest w stanie
                    intelektualnie wybrnąć z wszyskich uczuć pojawiajacych
                    sie w takich kazirodczych relacjach.

                    Stad wynika moja postawa - jestem przeciwnikiem prawnego
                    umozliwienia adopcji dzieci parom homoseksualnym.

                    Dla mnie to nie jest materia do eksperymentow.

                    A wiele osob prezenuje postawy żywcem przypominajace
                    wyobrażenia zbudowane na filmie/bajce o "Tarzanie"
                    Tarzan wychowywany cale dziecinstow przez malpy
                    odnaleziony przez ludzi w wieku mlodzienczym szybko uczy
                    sie tańca i nabiera manier i towarzyskiej ogłady
                    tak ze bryluje na salonach. Tęskni jednak za dżunglą.

                    Tyle ze historia "Tarzana" z punktu widzenia naszej wiedzy
                    o rozwoju dziecka to zupelna bzdura, np dziecko ktore
                    na skutek braku z ludzmi mowiacymi do niego nie nauczy sie mówic
                    do 6 roku zycia juz nigdy nie bedzie mówilo, mozg nie przyswoi
                    juz struktur gramatyczynych. nie mowiac o tym
                    ze nie bedzie chodzilo na dwu nogach itd itd

                    Wspominajac o Tarzanie wychowanym przez małpy w zaden sposob
                    nie odnosze tego do gejów, przywoluje to jedynie by pokazac
                    ze w spoleczenstwie funkcjonują pewne mity ktore wynikają
                    z niewiedzy. A to ze funkcjonują mozna wlasnie zauwazyć
                    jak porusza ludzi ten film, ktory dzieki wiedzy mogłby być
                    być odbierany tak jak youtube'owy filmik o tym ze np gdzies
                    psu przyszyto głowę krokodyla (pewnie i na taki znalezliby
                    sie ludzie zachwyceni mozliwosciami postepu).

                    Reasumujac : wg mnie para gejów ze swej natury (absolutnie nie
                    z woli czy chęci, bo tych im nie odmawiam) ale z natury nie moze
                    stworzyc psychiczego srodowiska i okoliczonosci potrzebnych do
                    zdrowego emocjonalnego rozwoju dziecka.

                    I z tym ograniczeniem nalezy sie godzic tak jak ludzie
                    ktorzy mają 160 cm wzrostu godzą sie z tym ze nie zakwalifikują
                    sie do pucharu swiata w skoku w zwyż


        • czar-na32 Re: hetero też przy dziecku nie powinni się smyra 30.07.08, 08:25
          "smyranie" hetero jest czyms naturalnym, czy to dla przyjemnosci czy w ramach
          prokreacji, jeśli rozumiesz o co mi chodzi, natomiast smyranie homo oprócz
          przyjemności nie daje niczego,w swiecie natury jeśli oczywiscie nie jest sie
          obojnakiem niemozzliwe jest posiadanie potomstwa z partnerem tej samej płci.
          Samice maja instynkt macierzyński więc jest dla mnie zrozumiała cheć
          wychowywania dzieci, ale chęc wychowywania dzieci przez 2 samców jest dla mnie
          fanaberią... .
          • gordon30 Re: hetero też przy dziecku nie powinni się smyra 30.07.08, 08:33
            zas Panowie maja instynkt ojcowski. Jeszcze nie spotkalam Pana w swoim zyciu,
            ktory mowilby ze nie chce dzieci
            • pancwynar Re: hetero też przy dziecku nie powinni się smyra 30.07.08, 10:05
              to już spotkałas. Może nie osobiście, ale zawsze.:)
              pozdr.
              • anvill Re: hetero też przy dziecku nie powinni się smyra 30.07.08, 11:56
                Więc jesteś takim samym "wybrykiem natury" jak niektórzy na tym
                forum nazywaja gejów. Samiec zgodnie z natura ma przekazać swoje
                geny a kobieta urodzić potomstwo - geje nie mogą ty nie chcesz -
                taki sam wybryk ;)
          • heterofob2 Re: hetero też przy dziecku nie powinni się smyra 30.07.08, 10:28
            homosmyranie pełni tę samą funkcję - cementuje związek.

            kiedy dwaj geje mają dziecko, to jeśli ustąpią absurdalnym żądaniom i przestaną
            się smyrać, to prawdopodobnie ich związek się rozpadnie i dziecko straci jednego
            z rodziców.


            czar-na32 napisała:

            > "smyranie" hetero jest czyms naturalnym, czy to dla przyjemnosci czy w ramach
            > prokreacji, jeśli rozumiesz o co mi chodzi, natomiast smyranie homo oprócz
            > przyjemności nie daje niczego,w swiecie natury jeśli oczywiscie nie jest sie
            > obojnakiem niemozzliwe jest posiadanie potomstwa z partnerem tej samej płci.
            > Samice maja instynkt macierzyński więc jest dla mnie zrozumiała cheć
            > wychowywania dzieci, ale chęc wychowywania dzieci przez 2 samców jest dla mnie
            > fanaberią... .
    • aurita Re: Katolicka agencja adopcyjna będzie przyjmować 30.07.08, 07:53
      owszem ciemnogrod ale to nie wina Michnika (moze jakies pigulki by ci pomogly?)
      • grundol1 Re: Katolicka agencja adopcyjna będzie przyjmować 30.07.08, 09:10
        Jemu chodzi o to, że jak GW o czymś pisze, tzn to popiera i promuje. Według
        niego na tematy które mu nie pasują należy kłamać albo milczeć.
    • abrahadabra rooboy, tam na serio podchodzą do równości... 30.07.08, 07:54
      możesz się modlić z kumplami i do dziury po sęku ale państwo to nic
      nie obchodzi i system prawny pozostanie wolny od wpływów takich
      sękaczy jak ty.
      • 1zorro Re: rooboy, tam na serio podchodzą do równości... 30.07.08, 07:58
        u niego w Austarlii wszystko "stoi na glowie"....I oto skutki.
    • 1zorro Re: Katolicka agencja adopcyjna będzie przyjmować 30.07.08, 07:57
      robboy, a co ma piernik do wiatraka? A w Australii co masz? Tam ci
      geje i lesbijki nie przeszkadzaja?
    • bosman_plama koniec wolności 30.07.08, 08:09
      Tak to trzeba nazwać. Skoro katolickie agencje pośredniczą w zaledwie co
      szesnastej adopcji żaden gej nie byłby poszkodowany, ani nie stanowiłoby dla
      niego utrudnienia szukanie dzieci w niekatolickich agencjach. Niemniej państwo
      uznało, że poszanowanie czyichś przekonań i religii jest mniej ważne niż
      wsparcie gejowskiego lobby. W imię poprawności politycznej już nie "można" ale
      "trzeba".
      Wolność na wyspach dogorywa.
      • n0e2008 Re: koniec wolności 30.07.08, 08:41
        akurat z tym się zgodzę. skoro są niekatolickie agencje adopcyjne to uważam, że
        te katolickie powinny mieć wybór kto będzie preferowany. popieram prawa do
        adopcji dla związków homo ale nie popieram wymuszania pewnych pomysłów przepisami.
      • wdakra Re: koniec wolności 30.07.08, 09:54
        bosman_plama napisał:

        Niemniej państwo
        > uznało, że poszanowanie czyichś przekonań i religii jest mniej ważne niż
        > wsparcie gejowskiego lobby.
        > Wolność na wyspach dogorywa.

        Czy w ramach poszanowania przekonań i religii poparłbyś depenalizację mordowania
        innowierców przez wyznawców tego odłamu islamu, który do tego nawołuje?
        • bosman_plama Re: koniec wolności 30.07.08, 10:01
          wdakra napisała:

          >
          > Czy w ramach poszanowania przekonań i religii poparłbyś depenalizację mordowani
          > a
          > innowierców przez wyznawców tego odłamu islamu, który do tego nawołuje?

          Mogłeś jeszcze wspomnieć o ofiarach z ludzi u Azteków. Zauważ, że w sytuacji, o
          której mówimy nikt nikogo nie morduje, w związku z czym Twoje zradykalizowanie
          argumentu nie ma sensu. Mówimy raczej o sytuacji, w której
          przedsiębiorca/stowarzyszenie/klub określa pewne zasady, które nikogo de facto
          nie krzywdzą, a państwo wkracza i dyktuje mu zasady własne. To tak, jakbym
          założył klub bosmanów a państwo polskie nakazało mi do niego przyjmować np.
          zasłużonych szoferów, bo przecież też by chcieli.

          • wdakra Re: koniec wolności 30.07.08, 10:31
            bosman_plama napisał:

            > wdakra napisała:
            >
            > >
            > > Czy w ramach poszanowania przekonań i religii poparłbyś depenalizację mor
            > dowani
            > > a
            > > innowierców przez wyznawców tego odłamu islamu, który do tego nawołuje?
            >
            > Mogłeś jeszcze wspomnieć o ofiarach z ludzi u Azteków.

            Po co sięgać tak daleko w przeszłość? Aktualnie w niektórych krajach mocno
            katolickich składa się w ofiary z kobiet ciężarnych w majestacie prawa
            (całkowity zakaz aborcji), a i u nas praktycznie można to robić bezkarnie
            zasłaniając sie klauzulą sumienia.


            >Zauważ, że w sytuacji, o
            > której mówimy nikt nikogo nie morduje, w związku z czym Twoje zradykalizowanie
            > argumentu nie ma sensu.

            Chodziło mi o unaocznienie faktu, że wolność wyznania i sumienia musi byc
            ograniczona do obszaru, w którym nie narusza praw innych osób i takie
            ograniczenie jest działaniem na rzecz wolności, a nie przeciwko niej.

            Mówimy raczej o sytuacji, w której
            > przedsiębiorca/stowarzyszenie/klub określa pewne zasady, które nikogo de facto
            > nie krzywdzą, a państwo wkracza i dyktuje mu zasady własne.

            jJeśli państwo uzna, że obowiązujące w tym przedsiębiorstwie (stowarzyszeniu)
            zasady kogos krzywdzą, to ma prawo wkroczyć i tak właśnie jest w tym przypadku.

            > To tak, jakbym
            > założył klub bosmanów a państwo polskie nakazało mi do niego przyjmować np.
            > zasłużonych szoferów, bo przecież też by chcieli.
            >
            Jeśli już mamy bazować na tym porównaniu, to raczej nakazałoby przyjmować do
            niego wszystkich bosmanów, a nie tylko wąsatych lub żonatych.
            • bosman_plama Re: koniec wolności 30.07.08, 10:51
              wdakra napisała:


              > >Zauważ, że w sytuacji, o
              > > której mówimy nikt nikogo nie morduje, w związku z czym Twoje
              zradykalizowanie argumentu nie ma sensu.

              > Chodziło mi o unaocznienie faktu, że wolność wyznania i sumienia musi być
              ograniczona do obszaru, w którym nie narusza praw innych osób i takie
              ograniczenie jest działaniem na rzecz wolności, a nie przeciwko niej.

              Po pierwsze "unaoczniając" radykalnymi argumentami raczej wypaczasz dyskusję,
              niż działasz dla jej dobra. Dlaczego? Bo ryzykujesz zejście na wątki coraz
              bardziej ogólne, co powoduje zwykle nie tylko odejście od tematu ale i dalszą
              radykalizacje postaw dyskutantów prowadzącą do zminimalizowania możliwości
              jakiegokolwiek porozumienia.

              Po drugie. Nie zgadzam się. Wolność wyznania i sumienia n i e m o ż e być
              ograniczana w jakikolwiek sposób. Wolność działania w imię wyżej wymienionych
              już tak. Tu jednak potrzeba pewnego - uwaga użyję nieścisłego, niestety słowa -
              rozsądku. Zauważ, że w opisywanej sytuacji geje m o g ą adoptować dzieci czy
              katolickie agencje będą z nimi współdziałały, czy nie. Po prostu skorzystają z
              usług innej agencji. Światopogląd gejów nie został naruszony a ich możliwości
              ogranicza tylko niemożność skorzystania z agencji pokrywających niewielką część
              rynku. W przypadku agencji katolickich ich pracownicy m u s z ą wbrew własnym
              przekonaniom i religii świadczyć usługi osobom, którym świadczyć im nie chcą. Ba
              - świadcząc je łamią zasady własnej religii. Mamy więc zderzenie dwóch grup -
              jednej, która wcześniej posiadała wybór, który właśnie uległ jedynie
              nieznacznemu poszerzeniu i drugiej, która wyboru została pozbawiona.
              Doprawdy, trzeba wiele "dobrych" chęci, by uznać to za szerzenie wolności.

              > jJeśli państwo uzna, że obowiązujące w tym przedsiębiorstwie
              (stowarzyszeniu)zasady kogos krzywdzą, to ma prawo wkroczyć i tak właśnie jest w
              tym przypadku.

              Ale państwo może się mylić i najwyraźniej myli się w tej sytuacji. Bywa. Wszak
              cechą rządów jest fakt, że mylą się notorycznie i zdążyliśmy się już do tego
              przyzwyczaić. Gorzej, że jest to przejaw ingerowania w wolność obywateli, a taka
              polityka nie prowadzi do niczego dobrego.


              > > To tak, jakbym
              > > założył klub bosmanów a państwo polskie nakazało mi do niego przyjmować n
              > p.
              > > zasłużonych szoferów, bo przecież też by chcieli.
              > >
              > Jeśli już mamy bazować na tym porównaniu, to raczej nakazałoby przyjmować do
              > niego wszystkich bosmanów, a nie tylko wąsatych lub żonatych.

              Bynajmniej. To jak porównanie katolicy - niekatolicy a nie katolicy biali i np.
              katolicy niebiali. Zresztą, nawet gdyby - zakładam klub, określam zasady
              przystępowania do niego, a potem przychodzisz Ty i domagasz się od państwa, żeby
              zobowiązało mnie do przyjęcia Ciebie, chociaż nie spełniasz ani pół z
              określonych przeze mnie norm.
              • wdakra Re: koniec wolności 30.07.08, 11:43
                bosman_plama napisał:


                >
                > Po pierwsze "unaoczniając" radykalnymi argumentami raczej wypaczasz dyskusję,
                > niż działasz dla jej dobra. Dlaczego? Bo ryzykujesz zejście na wątki coraz
                > bardziej ogólne, co powoduje zwykle nie tylko odejście od tematu ale i dalszą
                > radykalizacje postaw dyskutantów prowadzącą do zminimalizowania możliwości
                > jakiegokolwiek porozumienia.

                Nie zgadzam się. Żeby przebić się przez tak głęboko zakorzenione uprzedzenia
                oparte na religii trzeba radykalnych argumentów.
                >
                > Po drugie. Nie zgadzam się. Wolność wyznania i sumienia n i e m o ż e być
                > ograniczana w jakikolwiek sposób. Wolność działania w imię wyżej wymienionych
                > już tak.

                No i w tym wypadku chodzi właśnie o działania.

                > Tu jednak potrzeba pewnego - uwaga użyję nieścisłego, niestety słowa -
                > rozsądku. Zauważ, że w opisywanej sytuacji geje m o g ą adoptować dzieci czy
                > katolickie agencje będą z nimi współdziałały, czy nie. Po prostu skorzystają z
                > usług innej agencji.

                To samo mozna powiedzieć o innych działaniach dyskryminacyjnych.

                > Światopogląd gejów nie został naruszony a ich możliwości
                > ogranicza tylko niemożność skorzystania z agencji pokrywających niewielką część
                > rynku.

                No i co z tego?

                > W przypadku agencji katolickich ich pracownicy m u s z ą wbrew własny
                > m
                > przekonaniom i religii świadczyć usługi osobom, którym świadczyć im nie chcą.

                Czy sprzedawca powinien miec prawo odmówić obsłużenia klienta z powodu tego, że
                jest murzynem, azjatą czy arabem tylko dlatego, że są inne sklepy, gdzie może
                dokonac zakupów? A może taksówki "tylko dla niepolaków?"


                > B
                > a
                > - świadcząc je łamią zasady własnej religii. Mamy więc zderzenie dwóch grup -
                > jednej, która wcześniej posiadała wybór, który właśnie uległ jedynie
                > nieznacznemu poszerzeniu i drugiej, która wyboru została pozbawiona.

                Ależ ma wybór. Może się zająć czymś innym.

                > Doprawdy, trzeba wiele "dobrych" chęci, by uznać to za szerzenie wolności.

                A duzo złej woli, żeby to uznać za naruszanie wolności.
                >
                > > jJeśli państwo uzna, że obowiązujące w tym przedsiębiorstwie
                > (stowarzyszeniu)zasady kogos krzywdzą, to ma prawo wkroczyć i tak właśnie jest
                > w
                > tym przypadku.
                >
                > Ale państwo może się mylić i najwyraźniej myli się w tej sytuacji.

                Bo Ty tak uważasz?

                >Gorzej, że jest to przejaw ingerowania w wolność obywateli, a tak
                > a
                > polityka nie prowadzi do niczego dobrego.

                A ingerowanie w wolność obywateli w postaci zakazu aborcji Ci nie przeszkadza?
                >
                >
                > > > To tak, jakbym
                > > > założył klub bosmanów a państwo polskie nakazało mi do niego przyjm
                > ować n
                > > p.
                > > > zasłużonych szoferów, bo przecież też by chcieli.
                > > >
                > > Jeśli już mamy bazować na tym porównaniu, to raczej nakazałoby przyjmować
                > do
                > > niego wszystkich bosmanów, a nie tylko wąsatych lub żonatych.
                >
                > Bynajmniej. To jak porównanie katolicy - niekatolicy a nie katolicy biali i np.
                > katolicy niebiali. Zresztą, nawet gdyby - zakładam klub, określam zasady
                > przystępowania do niego, a potem przychodzisz Ty i domagasz się od państwa, żeb
                > y
                > zobowiązało mnie do przyjęcia Ciebie, chociaż nie spełniasz ani pół z
                > określonych przeze mnie norm.


                Jakie pół? Orientacja seksualna, to tylko jedna cecha.
                • bosman_plama Re: koniec wolności 30.07.08, 12:27
                  wdakra napisała:

                  > Nie zgadzam się. Żeby przebić się przez tak głęboko zakorzenione uprzedzenia
                  > oparte na religii trzeba radykalnych argumentów.

                  No i teraz możemy sobie w kółko powtarzać "nie zgadzam się", ponieważ moim
                  zdaniem właśnie radykalne argumenty sprzyjają powstawaniu uprzedzeń.

                  >Zauważ, że w opisywanej sytuacji geje m o g ą adoptować dzieci czy
                  > > katolickie agencje będą z nimi współdziałały, czy nie. Po prostu skorzystają
                  z usług innej agencji.

                  > To samo mozna powiedzieć o innych działaniach dyskryminacyjnych.

                  Ale nie o wszystkich. Dlatego warto wprowadzić rozróżnienie w takich działaniach
                  i podzielić je na takie, wobec których rzeczywiście nie ma alternatywy, oraz
                  niekonieczne.

                  > > Światopogląd gejów nie został naruszony a ich możliwości
                  > > ogranicza tylko niemożność skorzystania z agencji pokrywających niewielką
                  część rynku.

                  > No i co z tego?

                  No tak, tu ocieramy się o sedno naszej dyskusji. Po prostu Tobie ta zmiana
                  odpowiada, wobec tego argumenty przeciw niej możesz zbyć wzruszeniem ramion i to
                  wystarcza Ci do satysfakcji.

                  > > W przypadku agencji katolickich ich pracownicy m u s z ą wbrew własnym
                  przekonaniom i religii świadczyć usługi osobom, którym świadczyć im nie chcą.

                  > Czy sprzedawca powinien miec prawo odmówić obsłużenia klienta z powodu tego, że
                  > jest murzynem, azjatą czy arabem tylko dlatego, że są inne sklepy, gdzie może
                  > dokonac zakupów? A może taksówki "tylko dla niepolaków?"

                  Teraz Ci się podłożę, ale powiem Ci, że tak, sprzedawca powinien mieć takie
                  prawo. Podobnie jak właściciel knajpy powinien mieć prawo nie wprowadzania
                  całkowitego zakazu palenia. Ryzykuje powodzeniem swojej firmy, swoim majątkiem.
                  Ma prawo do poglądów i ich wyrażania. Nie bije murzynów, azjatów, arabów. Nie
                  nawołuje do ich eksterminacji, wykluczania z praw itp. Założył firmę,
                  zainwestował w nią i ma prawo kierować nią wedle własnych zasad. Jeżeli okaże
                  się, że postępuje w sposób nieakceptowalny społecznie, zbankrutuje.

                  > A duzo złej woli, żeby to uznać za naruszanie wolności.
                  Interesujące. Odebranie ludziom prawa do prowadzenia działalności zgodnie z
                  religią, co stanowi jedno z podstawowych praw obywatelskich, Twoim zdaniem nie
                  stanowi naruszenia wolności.


                  > Bo Ty tak uważasz?

                  Tak, ja tak uważam. Nie cytuję Ci tu poglądów Jana Kowalskiego z przysłowiowego
                  Pcimia, tylko swoje. Ty robisz inaczej?

                  > >Gorzej, że jest to przejaw ingerowania w wolność obywateli, a tak
                  > > a
                  > > polityka nie prowadzi do niczego dobrego.
                  >
                  > A ingerowanie w wolność obywateli w postaci zakazu aborcji Ci nie przeszkadza?

                  A w Ameryce biją murzynów, tak? Znowu sięgasz po argument z innej beczki, który
                  do tej dyskusji ma się nijak. Chcesz rozpętać dyskusję o aborcji i pogrzmieć
                  mocnymi hasłami? Nie, dziękuję.

                  zakładam klub, określam zasady
                  > > przystępowania do niego, a potem przychodzisz Ty i domagasz się od państwa,
                  żeby zobowiązało mnie do przyjęcia Ciebie, chociaż nie spełniasz ani pół z
                  określonych przeze mnie norm.
                  >
                  >
                  > Jakie pół? Orientacja seksualna, to tylko jedna cecha.

                  No i choćby tej jednej nie spełniasz. Wystarczy.
                  • wdakra Re: koniec wolności 30.07.08, 17:59
                    bosman_plama napisał:

                    > wdakra napisała:
                    >
                    > > Nie zgadzam się. Żeby przebić się przez tak głęboko zakorzenione uprzedze
                    > nia
                    > > oparte na religii trzeba radykalnych argumentów.
                    >
                    > No i teraz możemy sobie w kółko powtarzać "nie zgadzam się", ponieważ moim
                    > zdaniem właśnie radykalne argumenty sprzyjają powstawaniu uprzedzeń.

                    Te uprzedzenia już są, więc ma co powstawać.

                    >
                    > >Zauważ, że w opisywanej sytuacji geje m o g ą adoptować dzieci czy
                    > > > katolickie agencje będą z nimi współdziałały, czy nie. Po prostu sk
                    > orzystają
                    > z usług innej agencji.
                    >
                    > > To samo mozna powiedzieć o innych działaniach dyskryminacyjnych.
                    >
                    > Ale nie o wszystkich. Dlatego warto wprowadzić rozróżnienie w takich działaniac
                    > h
                    > i podzielić je na takie, wobec których rzeczywiście nie ma alternatywy, oraz
                    > niekonieczne.

                    No to podaj jakiś przykład takich, wobec których nie ma alternatywy.
                    >
                    >
                    >
                    > No tak, tu ocieramy się o sedno naszej dyskusji. Po prostu Tobie ta zmiana
                    > odpowiada, wobec tego argumenty przeciw niej możesz zbyć wzruszeniem ramion i t
                    > o
                    > wystarcza Ci do satysfakcji.


                    To prawda, że jestem przeciwko dyskryminacji i odpowiada mi jej zwalczanie.
                    >
                    > > > W przypadku agencji katolickich ich pracownicy m u s z ą wbrew wł
                    > asnym
                    > przekonaniom i religii świadczyć usługi osobom, którym świadczyć im nie chcą.
                    >
                    > > Czy sprzedawca powinien miec prawo odmówić obsłużenia klienta z powodu te
                    > go, że
                    > > jest murzynem, azjatą czy arabem tylko dlatego, że są inne sklepy, gdzie
                    > może
                    > > dokonac zakupów? A może taksówki "tylko dla niepolaków?"
                    >
                    > Teraz Ci się podłożę, ale powiem Ci, że tak, sprzedawca powinien mieć takie
                    > prawo.

                    Czyli jesteś zwolennikiem dopuszczalności dyskryminacji, byle tylko dotyczyła
                    ona osób w jakiś sposób różniących sie od Ciebie?
                    No to co Cię właściwie oburza? Kwestie adopcji leżą w gestii państwa i ono ma
                    prawo ustalać, jakim kryterium mają odpowiadać rodzice adopcyjni. Jak się komuś
                    te kryteria nie podobają, to może zmienić profil działania albo przenieść się do
                    jakiegoś kraju, w którym obowiazują inne zasady.


                    > Ma prawo do poglądów i ich wyrażania. Nie bije murzynów, azjatów, arabów. Nie
                    > nawołuje do ich eksterminacji, wykluczania z praw itp. Założył firmę,
                    > zainwestował w nią i ma prawo kierować nią wedle własnych zasad.

                    I tu się mylisz. Może kierować firmą wg własnych zasad pod warunkiem, że nie są
                    sprzeczne z prawem pańswowym. Konstytucje większości krajów europejskich
                    zabraniają dyskryminacji m.in. ze wzgledu na orientację seksualną i potrzebne
                    jest sprecyzowanie owych działań dyskryminacyjnych, bo choćby z Twojej
                    wypowiedzi wynika, że to pojęcie jest dla wielu niezrozumiałe.

                    > Jeżeli okaże
                    > się, że postępuje w sposób nieakceptowalny społecznie, zbankrutuje.
                    >
                    > >
                    Niestety, jak widać po Tobie, dyskryminacja jest w niektórych społeczeństwach
                    akceptowana, szczególnie w społeczeństwach mocno zindoktrynowanych przez jakąś
                    religie propagującą dyskryminację pewnych grup.

                    > A duzo złej woli, żeby to uznać za naruszanie wolności.
                    > Interesujące. Odebranie ludziom prawa do prowadzenia działalności zgodnie z
                    > religią, co stanowi jedno z podstawowych praw obywatelskich, Twoim zdaniem nie
                    > stanowi naruszenia wolności.

                    W państwie świeckim prawo państwowe stoi ponad prawami religijnymi i jest od
                    nich niezależne, a jak ktoś zechce, to na pewno znajdzie sobie taką dziedzinę
                    aktywności, w której będzie mógł działać zgodnie z wyznawaną religią i prawem
                    państwowym.
                    >

                    > >
                    > > A ingerowanie w wolność obywateli w postaci zakazu aborcji Ci nie przeszk
                    > adza?
                    >
                    > A w Ameryce biją murzynów, tak? Znowu sięgasz po argument z innej beczki, który
                    > do tej dyskusji ma się nijak.


                    Ma się. Bo zakaz aborcji jest dziełem katolików. jak sie tak poważnie ingeruje w
                    wolność obywateli kraju, w którym ma się przewagę liczebną, to traci się moralne
                    prawo do krytykowania jakichkolwiek ingerencji w działalność swoich
                    współwyznawców w kraju, w którym są w mniejszości.


                    >Chcesz rozpętać dyskusję o aborcji i pogrzmieć
                    > mocnymi hasłami? Nie, dziękuję.

                    Nie chcę rozpętywać dyskusji o aborcji, tylko o prawach obywatelskich i ich
                    ograniczaniu.
                    >
                    > zakładam klub, określam zasady
                    > > > przystępowania do niego, a potem przychodzisz Ty i domagasz się od
                    > państwa,
                    > żeby zobowiązało mnie do przyjęcia Ciebie, chociaż nie spełniasz ani pół z
                    > określonych przeze mnie norm.
                    > >
                    > >
                    > > Jakie pół? Orientacja seksualna, to tylko jedna cecha.
                    >
                    > No i choćby tej jednej nie spełniasz. Wystarczy.

                    Statut stowarzyszeń musi być zgodny z prawem państwowym, a to zabrania
                    dyskryminacji ze względu na opientację seksualną, więc takie stowarzyszenie nie
                    miałoby prawa powstać.
      • floyd13 Re: koniec wolności 30.07.08, 10:19
        Powiem więcej: to początek końca świata zachodniego.
        Niestety za kilkanaście/kilkadziesiąt lat, jak zobaczymy "owoce"
        takiej progejowskie polityki, będzie już za późno.
        Oby Europa Wschodnia i Środkowa obroniły się przed tą wszechobecną
        propagandą homoseksualizmu.
        • pe1 Re: koniec wolności 30.07.08, 11:33
          Jakoś od pół wieku ten świat zachodni się kończy i jakoś nie może się skończyć,
          tylko kwitnie.
        • crame Re: koniec wolności 30.07.08, 11:37
          To moze juz rozgladaj sie za mieszkaniem na Bialorusi?
        • anvill Re: koniec wolności 30.07.08, 12:01
          To jest właśnie ten polski zaścianek, który mysli że to temat z
          wczoraj. W samej Francji żyje już kilkaset tysięcy DOROSŁYCH ludzi
          wychowanych przez pary homo. W tej grupie prowadzono już wiele
          badań - są dostępne - dla leniwych powiem że teorie o dziwolongach
          emocjonalnych można między bajki schować.
    • trueapasz swiat schodzi na psy 30.07.08, 08:16
      To ze geje sie kotłowały kiedys w swoich klubach to przeżyłem to że teraz się
      kotłują na ulicach to przeżyje ale że bedą adoptować dzieci ??? no ludzie ... co
      jest grane :( ?
      • eps Re: swiat schodzi na psy 30.07.08, 08:32
        a dla mnie jeśli dziecko miałoby sie wychowywac w patologicznej rodzinie
        alkocholika i wychowywane metodą "pasową",to wolałabym żeby wychowywali dziecko
        dwaj geje.
        Jeśli chodzi o instynkty macierzyńskie to tak bym nie uogólniała, bo czasami
        widuje ojców bardziej czułych i kochających niż biologiczna mamusia dziecka.
        • zdzichu77 Re: swiat schodzi na psy 30.07.08, 08:52
          patologiczna jak na razie to jest twoja ortografia.
          A dwóch pederastatów zawsze będzie tworzyło środowisko (bo nie pokusiłbym się o
          nazwanie tego rodziną) dysfunkcyjne wobec normalnej rodziny stworzonej przez
          heteryków. Poza tym dwóch tatusiów to tylko odrobinę mniejszy kwas dla bogu
          ducha winnego dziecka niż tata-luj z zapędami sadystycznymi i zapijaczona mama.
          Normalnym środowiskiem dla wychowywania dziecka jest kochająca rodzina stworzona
          przez kobietę i mężczyznę i NIC innego.
          • czar-na32 Re: swiat schodzi na psy 30.07.08, 08:55
            popieram przedmówcę
          • eps Re: swiat schodzi na psy 30.07.08, 09:10
            ortografia to może i patologiczna jest, a może pisze szybko bez czytania (jestem
            wzrokowcem) bo dwoje małych dzieci mama koło siebie?
            W każdym razie, mam koleżankę która pochodzi z rodziny patologicznej, musiała
            żebrać na jedzenie, grzebała w śmietnikach, była bita do krwi za każde złe
            spojrzenie na kochającego tatusia, czasami nie jadła 3-4 dni a jak juz cos
            znalazła na śmietniku to oddawała któremuś z 6 rodzeństwa. Z powodu kochającego
            domu i rodziny dwa razy jako DZIECKO chciała popelnić samobójstwo. Na szczeście
            dzięki pomocy jakośc wyrwała sie z tego środowiska i jak tylko moze to powtarza
            że wolałaby mieć 3 matki czy 4 ojców gejów niż taka cudowną rodzinkę jak miała.
            Czasami do adopcji oddawane są dzieci z właśnie takich rodzin patologicznych i
            nikt mnie nie przekona że u pary gejów bedzie im gorzej i bardziej mu wypaczą
            psychikę. A przebywanie w domu dziecka tez nie należy do przyjemności, jak ktos
            tam był raz i zobaczył to przyzna mi rację.
            Czesto homoseksualizm jest uważany za spokrewniony z pedofilią ale wystarczy
            spojrzeć do słownika i po kłopocie.
            to jakims jest ktos człowiekiem nijak sie ma do jego orientacji seksualnej.
            A heterycy praktykujący sado maso np. będą dobrymi rodzicam? Przeciez to co
            robią w sypialni nie przechodzi chyba do życia na codziennego.
            • czarny_walc Żadna patopogia nie jest dobra. 30.07.08, 09:39
              Na pierwszym miejscy powinno być dobro dziecka. Czasami lepiej aby dziecko
              wychowało się w sierocińcu niż w patologicznej rodzinie.
              Ostatnio zainteresowałem się tematem adopcji dzieci przez osoby homoseksualne i
              w mojej ocenie jest w tym więcej złego niż dobrego.

              "Raport o rozwoju dziecka w parach jednopłciowych" Hiszpańskiego Forum na rzecz
              Rodziny w roku 2005 zawiera dane wykazujące, iż dzieci wychowywane przez
              homoseksualistów doświadczają wielu problemów, takich jak niska samoocena,
              skłonność do nałogów (a zwłaszcza narkomanii), problem z określeniem swej
              tożsamości płciowej, podatność na choroby psychiczne, skłonność do
              promiskuityzmu seksualnego – a co za tym idzie, większa zachorowalność na
              choroby weneryczne.

              Dane statystyczne pokazują, że zaledwie 1,7 proc. homoseksualistów ogranicza swe
              kontakty seksualne do jednej osoby (a wielu z nich przyznaje się do 500 i więcej
              partnerów w ciągu życia). Oznacza to dom, w którym oprócz nominalnych
              "rodziców", okresowo przebywają inni partnerzy seksualni, rodzinę, która wskutek
              ciągłych "przetasowań", nie jest w stanie zapewnić bezpieczeństwa emocjonalnego
              dziecku.

              Największe, obejmujące 12,381 przypadków badanie przeprowadzone przez
              amerykańskie Centrum Zapobiegania i Kontroli Chorób w roku 2005 wykazało, że
              homoseksualiści (zarówno geje, jak i lesbijki) częściej niż heteroseksualiści
              sięgają po narkotyki, prowadzą samochód pod wpływem substancji psychoaktywnych
              (narkotyków, alkoholu) i praktykują niebezpieczne formy seksu – w tym stosunki
              seksualne z wieloma partnerami, a także z zakażonymi HIV."

              Raport Rady Badań nad Rodziną (FRC) z USA z roku 2002 (dr T.J. Dailey
              "Homosexuality and Child Sexual Abuse") wykazuje niepokojącą zależność między
              homoseksualizmem a pedofilią. Statystyki pokazują, że homoseksualni mężczyźni
              (których w rzeczywistości jest zaledwie 3 proc., a nie 10 proc. w
              społeczeństwie) dokonują aż 1/3 aktów molestowania seksualnego dzieci, a więc
              nieproporcjonalnie dużo. Gdyby nie było związku między homoseksualizmem a
              pedofilią, zaledwie 3 proc. aktów pedofilnych powinno być popełnianych przez
              homoseksualistów!

              Dawn Stefanowicz, wychowywana od niemowlęcia przez czynnego homoseksualnie ojca,
              w zeznaniu przed komisją rządową Massachusetts w 2006 roku opowiada m.in.: "W
              świecie ojca transseksualizm, wielość przejściowych i anonimowych partnerów były
              normą (...) mając 10 lat byłam już na gejowskiej plaży nudystów i w sex shopie.
              (...) Jąkałam się, mdlałam, miałam koszmary spowodowane przez molestowanie
              seksualne, znęcanie się fizyczne i werbalne, i zaniedbanie".
              • pos3gacz Re: Żadna patopogia nie jest dobra. 30.07.08, 10:19
                Powtarzasz bzdury. Cytujesz tylko tendencyjne nastawienie.
                czarny_walc napisał:

                > Na pierwszym miejscy powinno być dobro dziecka.
                • czarny_walc Re: Żadna patopogia nie jest dobra. 30.07.08, 10:26
                  To najnowsze badania jakie znalazłem a do tego nie prywatnych osób tylko instytucji.
                  • n0e2008 Re: Żadna patopogia nie jest dobra. 30.07.08, 10:41
                    w mojej odpowiedzi poniżej wyliczone są nadużycia tych rzekomych "badań".
                  • anvill Re: Żadna patopogia nie jest dobra. 30.07.08, 12:16
                    Więc proponuje sprawdzić źródła i autorów - to bedziesz wiedział że
                    to nie żadne "opracoweania naukowe" a po prostu wyjęte przypadki
                    służące za argumenty dla środowisk przeciwnych. Polecam badania
                    przeprowadzone we francji na ogromnej próbie bo kilkunastu tysięcy
                    dorosłych którzy wychowali się w związkach homo - wyniki tym razem
                    obiektywne wskazują że w tak dużej próbie nie ma nadreprezentacji
                    żadnych psycholi, przestępców, zbocvzeńców, ect.
                • floyd13 Re: Żadna patopogia nie jest dobra. 30.07.08, 10:35
                  A Ty masz jakiekolwiek argumenty, poza słowem 'bzdura'? Nie wydaje
                  mi się.
              • heterofob2 walczyć z homofobią 30.07.08, 10:37
                te problemy, które wyliczasz, to rezultat HOMOFOBII.

                to homofobia jest przyczyną tych zeł, to z homofobią trzeba walczyć dla dobra
                dzieci.

                a propos, logika homofoba:

                - nie możecie adoptować dziecka, bo takiemu dziecku będą dokuczać!
                - kto by tam dziecku dokuczał za to, że ma takich rodziców?
                - MY!
                • pinocchio manipulujesz naduzywając pojecia homofobia 30.07.08, 11:50
                  Niezgodę na adopcję przez parę gejów nazywasz przejawem homofobii.

                  Jest to manipulacja! I taki znak równosci jest zakłamany.

                  Tego typu rozumowanie jest formą nacisku na system prawny
                  i adopcyjny - robisz z gejów ofiar dyskryminacji spolecznej,
                  a to bzdura i manipulacja.

                  Zamaiast czepiać sie heteroseksualnych ludzi moze lepiej swoje
                  pretensje skieruj wobec Natury, Boga, Darwina czy Ewolucji.

                  Twoje oskarzenia o homofobie tych ktory nie godzą sie na
                  gejowskie adopcje są bujdą na resorach i są tak absurdalne
                  jakbys powiedzial ze Ewolucja czy Bóg jest homofobem
                  bo stworzył taki świat ze dwu samców nie moze miec dzieci.


                  Daltoniści (silni)powinni czuc sie dyskryminowani ze nie mogą
                  prowadzić samochodów.

                  Nie jestem homofobem znam kilku gejów i uwazam ich orientacja
                  seksualna to ich sprawa i nie rzutuje to na moje znajomosci.
                  Natomiast mówię NIE dla adopcji dla gejów.
                  Jesli dla ciebie z tego powodu jestem homofobem,
                  to ty dla mnie jestes zwykłym krętaczem.
                  • n0e2008 Re: manipulujesz naduzywając pojecia homofobia 30.07.08, 11:58
                    akurat w przyrodzie są przykłady, gdzie potomstwo jest wychowywane przez parę
                    tej samej płci. i nie jest to koniecznie wbrew ewolucji, zdaniem teoretyków
                    ewolucji może być to w pewnych przypadkach korzystne, np wtedy gdy dwójka samców
                    ma większe szansę na ochronę młodego przed zagrożeniem itp.
                    • pinocchio Re: manipulujesz naduzywając pojecia homofobia 30.07.08, 12:30
                      Uprawiasz kazuistykę.

                      Być moze są przykłady, owszem mogą być.
                      ale na ich podstawie nie mozna tworzyć prawa.

                      Geje mogą zawrzec sobie coś co nazywa sie małżeństwem - ok.
                      Ale nie mogą stworzyc rodziny - czegos co z definicji i wzgledów
                      natury biologiczno-psychologicznej jest zwiazkiem kobiety
                      i mężczyzny i bedacych pod ich opieką dzieci.
                      To jest po prostu niemozliwe tak jak foka nie moze nauczyć
                      wielbłąda łowienia ryb i tego by mu smakowaly.
                      Oczywiscie można próbować, ale obawiam ze skutki takich
                      eksperymentów będą podobne do skutków sowieckich prób
                      "zawracania biegu wielkich rzek"



                      n0e2008 napisał:

                      > akurat w przyrodzie są przykłady, gdzie potomstwo jest wychowywane
                      przez parę
                      > tej samej płci. i nie jest to koniecznie wbrew ewolucji, zdaniem
                      teoretyków
                      > ewolucji może być to w pewnych przypadkach korzystne, np wtedy gdy
                      dwójka samcó
                      > w
                      > ma większe szansę na ochronę młodego przed zagrożeniem itp.
                      >
                      • elucidator Re: manipulujesz naduzywając pojecia homofobia 30.07.08, 12:36
                        Czyli bezdzietna para hetereo to nie rodzina?
                        • pinocchio Re: manipulujesz naduzywając pojecia homofobia 30.07.08, 14:49
                          oczywiscie ze jest to rodzina.

                          Twoje pytanie moze wynika stąd ze słowo rodzina jest uzywane
                          w kilku kontekstach - jeden z nich i śmiem twierdzić najważniejszy
                          i najistotniejszy to :

                          Definicja rodziny:

                          Trwały! emocjonalny związek mężczyzny! i kobiety!
                          (jesli jest to związek sformalizowany prawnie i religijnie tym
                          lepiej) zwiazek zorientowany na wychowanie własnych, przysposobionych
                          lub adopotowanych dzieci. Zapewnienie dzieciom bezpieczeństwa
                          milosci, wsparcia emocjonalnego, opieki ekonomicznej,
                          przekazanie wzorców i wartosci dzieki którym te dzieci będą
                          mogły w przyszlosci czuć sie szcześliwe,
                          odgrywać konstruktywne role spoleczne,
                          tworzyć bliskie relacje z ludzmi,
                          przekazac te wzorce i wartosci dalej.

                          Z przyczyn biologiczno-psychologicznych
                          na ogół dwu mężczyzn nie moze stworzyć takiego środowiska.
                          Jesli ktoś w to nie wierzy - polecam przestudiowanie wiedzy
                          psychologicznej o rozwoju emocjonalnym dzieci od wieku
                          niemowlęcego do 7 lat (najistotniejszy czas dla tworzenia
                          tożsamosci i zrębów psychiki), lub obserwacje i dobre
                          sluchanie tego co mówią małe dzieci.


                          • n0e2008 Re: manipulujesz naduzywając pojecia homofobia 30.07.08, 15:21
                            > Z przyczyn biologiczno-psychologicznych
                            > na ogół dwu mężczyzn nie moze stworzyć takiego środowiska.

                            Ty też nie czytałeś raportu na zlecenie rządu Kanady?
                            www.canada.com/topics/bodyandhealth/story.html?id=56c4d812-2c73-4c1a-986c-395c7b4ae1a1&k=24128
                            • pinocchio Re: manipulujesz naduzywając pojecia homofobia 30.07.08, 16:05

                              Sorry ale podałeś jedynie omówienie streszczenia jakiegoś
                              raportu plus przykład ze dwie kobiety dobrze sobie radzą
                              z wychowaniem dwu i pół letniego chlopca.

                              Zadnych danych z badań. Zadnych!

                              Gdzie badania rozwojowe dzieci, badania porownawcze, testy,
                              przekroje, wielkość proby badanej itd ....
                              Z naukowego punktu widzenia jest to kpina nie raport.

                              Istnieją natomiast tysiące naukowych publikacji badajacych
                              rozwój dzieci przy braku (np na sktuek smierci, porzucenia,
                              pozostawienia, emigracji) matki czy ojca.
                              Wszystkie one wskazują na problemy z ktorymi muszą radzic
                              sobie takie dzieci.









                              n0e2008 napisał:

                              > > Z przyczyn biologiczno-psychologicznych
                              > > na ogół dwu mężczyzn nie moze stworzyć takiego środowiska.
                              >
                              > Ty też nie czytałeś raportu na zlecenie rządu Kanady?
                              > www.canada.com/topics/bodyandhealth/story.html?id=56c4d812-2c73-4c1a-986c-395c7b4ae1a1&k=24128
                              >
                              • n0e2008 Re: manipulujesz naduzywając pojecia homofobia 31.07.08, 10:45
                                czyli nawet nie raczyłeś wkleić tytułu tego raportu w googlu żeby znaleźć PDFa?
                                masz pomogę ci:

                                www.samesexmarriage.ca/docs/Justice_Child_Development.pdf
                  • heterofob2 czemu akurat pod moim postem? 30.07.08, 13:10
                    piszę wszystko przy założeniu, że jest dziecko, które straciło rodziców, i są
                    dwie pary, które chcą je adoptować: kobieta+mężczyzna i mężczyzna+mężczyzna,
                    które obie udowodniły, że są w stanie dać dziecku miłość, opiekę i poczucie
                    bezpieczeństwa. jeżeli w takim przypadku kierujesz się uprzedzeniami
                    homofobicznymi, to jest dyskrminacja.

                    to są bardzo konkretne sytuacje, a nie gdybanie np. o bogu i przeznaczeniu.

                    gdzie ja przedstawiam gejów jako ofiary?! gdzie ja się czepiam heteroseksualistów?!

                    mam wrażenie, że podpiąłeś się pod moją wypowiedź przypadkiem (albo mam "drzewko
                    odwrotne")
                    • pinocchio Re: czemu akurat pod moim postem? 30.07.08, 16:30
                      czesc,
                      Nie podpiąłem sie przypadkowo, podpiałem sie dlatego
                      ze zmieniłeś nagłowek postu na "walczyć z homofobią".

                      Tego typu postawę - a dokładnie : uznawanie ze ktoś jest homofobem
                      jesli jest przeciwny adopcji dzieci przez pary heteroseksualne
                      uwazam za manipulację.

                      Homofobia to lęk przed osobniakami o homoseksualnej orientacji
                      seksualnej , ten lęk moze wyrażać sie przez agresję i dyskryminację
                      wobec takich osob.

                      Natomiast niezgoda na prawo adopcji dzieci przez gejów nie jest
                      homofobią i nie ma z nią nic wspolnego.

                      Tysiace ludzi w Polsce i Europie jest temu przeciwna
                      i proszę nie nazywać ich homofobami.

                      Jesli geje zarzadaliby prawa do wcześniejszych emerytur
                      to tych co sie nie zgodzą też nazwiesz homofobami?

                      Gdzie tu sens gdzie logika?


                      heterofob2 napisał:

                      > piszę wszystko przy założeniu, że jest dziecko, które straciło
                      rodziców, i są
                      > dwie pary, które chcą je adoptować: kobieta+mężczyzna i
                      mężczyzna+mężczyzna,
                      > które obie udowodniły, że są w stanie dać dziecku miłość, opiekę i
                      poczucie
                      > bezpieczeństwa. jeżeli w takim przypadku kierujesz się
                      uprzedzeniami
                      > homofobicznymi, to jest dyskrminacja.
                      >
                      > to są bardzo konkretne sytuacje, a nie gdybanie np. o bogu i
                      przeznaczeniu.
                      >
                      > gdzie ja przedstawiam gejów jako ofiary?! gdzie ja się czepiam
                      heteroseksualist
                      > ów?!
                      >
                      > mam wrażenie, że podpiąłeś się pod moją wypowiedź przypadkiem
                      (albo mam "drzewk
                      > o
                      > odwrotne")
                      • heterofob2 acha 30.07.08, 19:16
                        ale ja nie nazywam homofobami tych, co są przeciwni homoadopcji, tylko tych,
                        którzy bluzgają nienawiścią. nieporozumienie bierze się stąd, że rozmawiamy o
                        kilku rzeczach jednocześnie. dziękuję, będę jeszcze ostrożniejszy w przylepianiu
                        etykietek!
                        • pinocchio Re: acha 31.07.08, 14:51
                          heterofob2 napisał:

                          > ale ja nie nazywam homofobami tych, co są przeciwni homoadopcji,
                          tylko tych,
                          > którzy bluzgają nienawiścią. nieporozumienie bierze się stąd, że
                          rozmawiamy o
                          > kilku rzeczach jednocześnie. dziękuję, będę jeszcze ostrożniejszy
                          w przylepiani
                          > u
                          > etykietek!

                          OK,
                          zdaję sobie sprawę ze jest wiecej nietolerancji i braku
                          akceptacji ze strony heteroseualnej wiekszosci,
                          niz tego samego ze strony ludzi o orientacji homoseksualnej.

                          pozdrawiam
                          P.
              • n0e2008 Re: Żadna patopogia nie jest dobra. 30.07.08, 10:40
                > "Raport o rozwoju dziecka w parach jednopłciowych" Hiszpańskiego Forum na rzecz
                > Rodziny w roku 2005 zawiera dane wykazujące, iż dzieci wychowywane przez
                > homoseksualistów doświadczają wielu problemów, takich jak niska samoocena,
                > skłonność do nałogów (a zwłaszcza narkomanii), problem z określeniem swej
                > tożsamości płciowej, podatność na choroby psychiczne, skłonność do
                > promiskuityzmu seksualnego – a co za tym idzie, większa zachorowalność na
                > choroby weneryczne.

                Żeby jednoznacznie się wypowiedzieć w sprawie tego raportu muszę przeczytać go i bibliografię. Natomiast pewne jest to, że ciężko uznać ten raport za obiektywny, od początku udowadniana jest teza - czemu ciężko się dziwić patrząc na profil organizacji.


                > Dane statystyczne pokazują, że zaledwie 1,7 proc. homoseksualistów ogranicza sw
                > e
                > kontakty seksualne do jednej osoby (a wielu z nich przyznaje się do 500 i więce
                > j
                > partnerów w ciągu życia).

                Skąd masz te dane? Bo ja mam trochę inne:
                "Według różnych badań około 40- 60% gejów i 45-80% lesbijek żyje w trwałych monogamicznych związkach"[1][2]
                "Nie jest prawdą, że związki osób homoseksualnych są krótkotrwałe i nastawione jedynie na zadowolenie seksualne: odsetek rozstań par gejów kształtuje się na tym samym poziomie co odsetek rozstań heteroseksualych par niemałżeńskich (ok. 15% po 18 miesiącach)"[3]
                "Jak wykazały badania wykonane przez naukowców z Uniwersytetu w Illinois, opublikowane w 2008 roku, nie ma istotnych statystycznie różnic pod względem zaangażowania w związek pomiędzy parami homo-, a heteroseksualnymi"[4]
                "W maju 2007 roku Departament Sprawiedliwości Kanady opublikował zbiorczy raport zespołu ekspertów zawierający porównanie 240 różnych badań dotyczących wychowywania dzieci przez pary lesbijek i gejów. W podsumowaniu raportu stwierdzono, że Kilka badań sugeruje, iż dzieci wychowywane przez pary lesbijek mają nieznacznie lepsze warunki społeczne niż dzieci wychowywane w tradycyjnych rodzinach nuklearnych, kilka badań stwierdziło, iż jest na odwrót, zaś w większości badań nie odnaleziono żadnych różnic. Ograniczona ilość badań dotyczących wychowywania dzieci przez pary gejów potwierdza tę samą konkluzję."[5]

                > Oznacza to dom, w którym oprócz nominalnych
                > "rodziców", okresowo przebywają inni partnerzy seksualni.

                Musiałbyś w tym momencie udowodnić tezę, że na adopcję dziecka decydują się osoby żyjące rozwiąźle, a nie te żyjące w stałych związkach.

                > Największe, obejmujące 12,381 przypadków badanie przeprowadzone przez
                > amerykańskie Centrum Zapobiegania i Kontroli Chorób w roku 2005 wykazało, że
                > homoseksualiści (zarówno geje, jak i lesbijki) częściej niż heteroseksualiści
                > sięgają po narkotyki, prowadzą samochód pod wpływem substancji psychoaktywnych
                > (narkotyków, alkoholu) i praktykują niebezpieczne formy seksu – w tym sto
                > sunki
                > seksualne z wieloma partnerami, a także z zakażonymi HIV."

                ...co może świadczyć o tym jaki efekt miało na przejawiających zachowania ryzykowne wychowanie w restrykcyjnych rodzinach gdzie nie byli otoczeni bezwarunkową miłością ze strony rodziców - chociażby. może także być kolejnym dowodem na to, że mózgi osób homoseksualnych zostały uformowane pod wyższym poziomem androgenów.[6]

                > Raport Rady Badań nad Rodziną (FRC) z USA z roku 2002 (dr T.J. Dailey
                > "Homosexuality and Child Sexual Abuse") wykazuje niepokojącą zależność między
                > homoseksualizmem a pedofilią. Statystyki pokazują, że homoseksualni mężczyźni
                > (których w rzeczywistości jest zaledwie 3 proc., a nie 10 proc. w
                > społeczeństwie) dokonują aż 1/3 aktów molestowania seksualnego dzieci, a więc
                > nieproporcjonalnie dużo. Gdyby nie było związku między homoseksualizmem a
                > pedofilią, zaledwie 3 proc. aktów pedofilnych powinno być popełnianych przez
                > homoseksualistów!

                Dokładne rozbicie na punkty błędów tego badania z tezą jest w referencji[7].



                [1] Zbigniew Lew-Starowicz, Michał Lew-Starowicz, Homoseksualizm, Wydawnictwo Lekarskie PZWL, Warszawa 1999
                [2] Patterson C.J. (2000) Family Relationships of lesbian and gay men, Journal of Marriage nad the Family, 62.
                [3] Blumenstein, F., Schwartz, P. (1983). American couples. NY: Pocket Books.
                [4] Adult Romantic Relationships as Contexts of Human Development: A Multimethod Comparison of Same-Sex Couples With Opposite-Sex Dating, Engaged, and Married Dyads, Glenn I. Roisman, Eric Clausell, Ashley Holland, Keren Fortuna, and Chryle Elieff, University of Illinois at Urbana-Champaign, 2008
                [5] Children's Development of Social Competence Across Family Types, Department of Justice Canada
                [6] www.webmd.com/news/20000329/pointing-finger-androgen-cause-homosexuality
                [7] psychology.ucdavis.edu/rainbow/HTML/facts_molestation.html
                • czarny_walc Re: Żadna patopogia nie jest dobra. 30.07.08, 15:41
                  n0e2008 napisał:

                  > Skąd masz te dane? Bo ja mam trochę inne:
                  > "Według różnych badań około 40- 60% gejów i 45-80% lesbijek żyje w trwałych mon
                  > ogamicznych związkach"[1][2]
                  > "Nie jest prawdą, że związki osób homoseksualnych są krótkotrwałe i nastawione
                  > jedynie na zadowolenie seksualne: odsetek rozstań par gejów kształtuje się na t
                  > ym samym poziomie co odsetek rozstań heteroseksualych par niemałżeńskich (ok. 1
                  > 5% po 18 miesiącach)"[3]
                  > "Jak wykazały badania wykonane przez naukowców z Uniwersytetu w Illinois, opubl
                  > ikowane w 2008 roku, nie ma istotnych statystycznie różnic pod względem zaangaż
                  > owania w związek pomiędzy parami homo-, a heteroseksualnymi"[4]
                  > "W maju 2007 roku Departament Sprawiedliwości Kanady opublikował zbiorczy rapor
                  > t zespołu ekspertów zawierający porównanie 240 różnych badań dotyczących wychow
                  > ywania dzieci przez pary lesbijek i gejów. W podsumowaniu raportu stwierdzono,
                  > że Kilka badań sugeruje, iż dzieci wychowywane przez pary lesbijek mają nieznac
                  > znie lepsze warunki społeczne niż dzieci wychowywane w tradycyjnych rodzinach n
                  > uklearnych, kilka badań stwierdziło, iż jest na odwrót, zaś w większości badań
                  > nie odnaleziono żadnych różnic. Ograniczona ilość badań dotyczących wychowywani
                  > a dzieci przez pary gejów potwierdza tę samą konkluzję."[5]

                  Info pochodzi z przewodnika katolickiego z 2007r. Nie znam bibliografii poniewaz na onecie jest tylko przytoczony sam artykuł. Twoje źródła są dość stare. Sam przyznasz, że np. info z 1983r. to już prehistoria. Nauka idzie na przód a powoływanie się na starsze badania niż ja przedstawiłem nie ma sensu. Z raportu Departamentu Sprawiedliwości Kanady nie do końca wynika to co napisałeś. Piszą tam, że tym co przemawia na korzyść Kobiet homoseksualnych to to,że poświęcają więcej czasu dziecku natomiast o homoseksualnych tatusiach piszą tylko, że jest za mało danych aby osiągnąć jakieś ostateczne wnioski. Dodam, że raport pochodzi z 2003r a został opublikowany w 2007.

                  > ...co może świadczyć o tym jaki efekt miało na przejawiających zachowania ryzyk
                  > owne wychowanie w restrykcyjnych rodzinach gdzie nie byli otoczeni bezwarunkową
                  > miłością ze strony rodziców - chociażby. może także być kolejnym dowodem na to
                  > , że mózgi osób homoseksualnych zostały uformowane pod wyższym poziomem androge
                  > nów.[6]

                  To tylko twoja teoria, co nie zmienia faktu, że za osobami homoseksualnymi idzie w parze podwyższone ryzyko wielu sferach życia. Niektórzy naukowcy z USA jak I.Lee Nelseen sądzą, że homoseksualizm ma związek z MICRO CHIMERYZMEM. Ale nic nie zostało udowodnione.
                  >
                  > Dokładne rozbicie na punkty błędów tego badania z tezą jest w referencji[7].
                  Artykuł w tym linku nie polemizuje z tymi danymi które ja podałem. Co prawda polemizuje z organizacja FRC nawet temat się zgadza ale chodzi o inne dane, starsze. Znalazłem coś ciekawego w tym raporcie, moim zdanie potwierdza jeszcze to co wcześniej pisałem. Robią tam sprytny manewr omawiając przypadki pedofilii wśród homoseksualistów. Sprawa ma się następująco. Pan Goroth i Birnbaumn zbadali mężczyzn złapanych na pedofilii w Massachusetts w 1978r. 47% to homoseksualiści, 40% heteroseksualiści, 13% biseksualiści. Część z tych złapanych homoseksualnych pedofilów nie jest homoseksualistami ponieważ zgwałcili chłopca będąc w "okolicznościach skrajnego stresu", część z nich miała problemy w fazach rozwoju psychologicznego. Tak, że nie było wśród nich "zdrowego homoseksualisty". Nawet gdyby przyjąć te pokrętne wytłumaczenia za prawdę to 60% przypadków pedofilii popełnianych jest przez osoby nieheteroseksualne!!! Jaki procent w społeczeństwie mogą zajmować osoby nieheteroseksualne? 5%? 7%? w każdym razie skoro jest ich dajmy na to 7% to wśród złapanych pedofilów powinno ich być statystycznie 7% a skoro jest ich 60% wg. przytoczonych przez ciebie danych to oznacza tylko, za grupa ludzi nieheteroseksualnych jest grupa wielkiego ryzyka jeśli chodzi o pedofilię.

                  Dodam tylko fajna anegdotę na temat badania z tego linku dotyczących badania homo seksualności mężczyzn A no zrobiono eksperyment ze zdjęciami. Zaproszono 21 mężczyzn, kazano im zniżyć spodnie do kolan. Puszczano im slajdy nagich mężczyzn, kobiet w różnym wieku i obserwowano ich penisy czy drygną i zmienia swój obwód ;D
                  • czarny_walc Re: Żadna patopogia nie jest dobra. 30.07.08, 15:46
                    Warto tutaj zajrzeć
                    www.traditionalvalues.org/urban/one-a.php
                  • n0e2008 Re: Żadna patopogia nie jest dobra. 30.07.08, 16:03
                    > Info pochodzi z przewodnika katolickiego z 2007r.

                    Aha, bardzo "wiarygodne" źródło informacji...

                    >Nie znam bibliografii poniewa
                    > z na onecie jest tylko przytoczony sam artykuł.

                    Bez tego każdy może sypać dowolnymi ilościami cyfr i są bez pokrycia.

                    > Twoje źródła są dość stare. Sam
                    > przyznasz, że np. info z 1983r. to już prehistoria.

                    A badanie z 2008 roku też?

                    >Nauka idzie na przód a pow
                    > oływanie się na starsze badania niż ja przedstawiłem nie ma sensu.

                    Ciężko powiedzieć żebyś powołał się na konkretne badania. Poza pierwszym pozostałe to są dane, które mogą być równie dobrze z głowy.

                    > Z raportu De
                    > partamentu Sprawiedliwości Kanady nie do końca wynika to co napisałeś. Piszą t
                    > am, że tym co przemawia na korzyść Kobiet homoseksualnych to to,że poświęcają w
                    > ięcej czasu dziecku natomiast o homoseksualnych tatusiach piszą tylko, że jest
                    > za mało danych aby osiągnąć jakieś ostateczne wnioski.

                    Z bardzo prozaicznych powodów, to częściej pary lesbijek decydują się na adopcję czy in vitro i ich jest więcej, stąd też na nich było przeprowadzonych więcej badań.

                    > Dodam, że raport pochodz
                    > i z 2003r a został opublikowany w 2007.

                    I co to zmienia? Starasz się to porównać do informacji z przewodnika katolickiego? data jego to może i 2007 a data badań w nim zawartych - kto wie może lata 50-te?

                    > To tylko twoja teoria, co nie zmienia faktu, że za osobami homoseksualnymi idzi
                    > e w parze podwyższone ryzyko wielu sferach życia. Niektórzy naukowcy z USA jak
                    > I.Lee Nelseen sądzą, że homoseksualizm ma związek z MICRO CHIMERYZMEM. Ale nic
                    > nie zostało udowodnione.

                    Blanchard and Klassen (1997) reported that each older brother increases the odds of being gay by 33%.[19][20] This is now "one of the most reliable epidemiological variables ever identified in the study of sexual orientation."[21] To explain this finding, it has been proposed that male fetuses provoke a maternal immune reaction that becomes stronger with each successive male fetus. Male fetuses produce HY antigens which are "almost certainly involved in the sexual differentiation of vertebrates." It is this antigen which maternal H-Y antibodies are proposed to both react to and 'remember'. Successive male fetuses are then attacked by H-Y antibodies which somehow decrease the ability of H-Y antigens to perform their usual function in brain masculinisation.[19]

                    Bocklandt, Horvath, Vilain and Hamer (2006) reported that some mothers of gay babies have extreme skewing of X chromosome inactivation. Using a sample of 97 mothers of homosexual men and 103 mothers of heterosexual men, the pattern of X inactivation was ascertained from blood assays. 4% of the mothers of straight men showed extreme skewing compared to 13% of the mothers of gay men. Mothers of two or more gay babies had extreme skewing of X inactivation of 23%. This extreme skewing may influence male sexual orientation through the fraternal birth order effect.[11]

                    Male homosexuality as hyper-masculine

                    There is evidence of a correlation between sexual orientation and traits that are determined in utero[1]. Williams et al. (2000) found that finger length ratio, a characteristic controlled by prenatal hormones, is different in people of distinct sexual orientations.[1] Another study by McFadden in 1998 found that auditory systems in the brain, another physical trait influenced by prenatal hormones is different in those of differing orientations, likewise the suprachiasmatic nucleus of homosexual men was found by Swaab and Hopffman to be larger in homosexual men than in heterosexual men, [2], the suprachiasmatic nucleus is also known to be larger in men than in women [3]. Gay men have also been shown to have higher levels of circulating androgens [2] and larger penises [3], on average, than straight men.

                    Gay men have more older brothers on average, a phenomenon known as the fraternal birth order effect. It has been suggested that the greater the number of older male siblings the higher the level of androgen fetuses are exposed to .

                    Male homosexuality as feminine or hypo-masculine

                    In a 1991 study, Simon LeVay demonstrated that a tiny clump of neurons of the anterior hypothalamus—which is believed to control sexual behavior and linked to prenatal hormones—was on average more than twice the size in heterosexual men when contrasted to homosexual men. Initially he could not rule out that this may be due to AIDS since all of his homosexual male subjects had died from it before the autopsies were performed. However in 2003 scientists at Oregon State University announced that it replicated his findings in sheep.

                    Female homosexuality

                    Girls with congenital adrenal hyperplasia (an autosomal recessive condition which results in high androgen levels during fetal development) have more masculinized sex role identities and are more likely to have a homosexual sexual orientation as adults than controls (Dittmann et al. 1990ab, 1992; Zucker et al., 1996; Hines et al., 2004). An alternative explanation for this effect is that the fact that girls with this condition are born with masculinized external genitalia leads their parents to raise them in a more masculine manner which then influences their sexual orientation as adults. However, the degree to which the girls' genitals are masculinized does not correlate with their sexual orientation, suggesting that prenatal hormones are the causal factor, not parental influence.


                    Wkleiłem luźno tekst bo już się zbieram z pracy, może później odpiszę.
              • szampans Re: Żadna patopogia nie jest dobra. 30.07.08, 15:38
                Nie ulega watliwosci, ze wsrod rodzin nietypowych zdarzaja sie
                sytuacje nietypowe i mogace przez to szkodzic dzieciom.
                Znam kilkanascioro dzieci wychowanych przez pary lesbijskie i
                gejowskie. Wiekszosc z nich, to juz ludzie dorosli: wszyscy sa
                heteroseksualni, nie przejawiajacy zadnych zachowan odbiegajacych od
                norm.
                Rownie dobrze mozna zastanawiac sie, czy adopcja dziecka o innym
                kolorze skory, niz kolor skory rodzicow, bedzie mu ciazyc w okresie
                dziecinstwa i pozniej, przez cale zycie. Okazuje sie, ze i tak, i
                nie. Dzieci z takich nietypowych rodzin miewaja okresy, w ktorych
                musza zadawac sobie wiele pytan. Jednym to szkodzi, innym pomaga w
                ksztaltowaniu osobowosci. Ale takie adopcje praktykowane sa od
                kilkudziesieciu lat i jakos nikt nie zauwazyl, aby prowadzily one do
                wynaturzen i nikt nie nazywa tego patologia.
                Widzialem natomiast sporo przerazajacych przykladow w rodzinach
                hetero, ktore zalicza sie do "normalnych". Przykladow przytaczac nie
                bede; kazdy je zna doskonale.
                Jeden negatywny przyklad nic nie znaczy. O tych negatywnych bedzie
                zawsze glosno, zas o pozytywnych nikt nigdy slowa nie napisze, gdyz
                ludzi to nie interesuje. Zatem bledem jest opieranie sie na jednym
                takim przykladzie. Ale coz, dalsze poszukiwania wymagaja sporo
                ciekawosci intelektualnej i wysilku, a nie kazdego na to stac.
          • pe1 Re: swiat schodzi na psy 30.07.08, 09:13
            zdzichu77 napisał:

            > A dwóch pederastatów zawsze będzie tworzyło środowisko (bo nie pokusiłbym się
            o nazwanie tego rodziną) dysfunkcyjne wobec normalnej rodziny stworzonej przez
            heteryków.


            Brednia numer 1

            > Poza tym dwóch tatusiów to tylko odrobinę mniejszy kwas dla bogu
            > ducha winnego dziecka niż tata-luj z zapędami sadystycznymi i zapijaczona mama.

            Brednia numer 2

            Mozesz sobie wypisywac dowolnie bzdurne i nie majace zadnego zwiazku z
            rzeczywistoscia tezy. Niczego to nie zmieni - swiat idzie do przodu, bo ludzie
            dostrzegli wreszcie, ze tego typu wyssane z brudnego palucha argumenty to zwykle
            bredzenie.
            • trueapasz Re: swiat schodzi na psy 30.07.08, 10:06
              Jak tak dalej pójdzie to zgnuśniała i zepsuta europa zniknie a na jej miejsce
              pojawi sie "piękny tolerancyjny" islam i juz nie bedzie problemu pedziów :(
              • pe1 Re: swiat schodzi na psy 30.07.08, 12:07
                Jakoś od pół wieku "tak dalej idzie" a ta "zepsuta" Europa kwitnie i nie chce
                zniknąć.

                Nie zauważyłeś?

                A może pomyliłeś Europę z fundamentalistycznym KK? Ten to faktycznie znika w oczach.
                • trueapasz Re: swiat schodzi na psy 30.07.08, 13:12
                  w każdym popularno/naukowym miesięczniku trąbią że europa się starzeje a
                  przyrost jest niewielki a może nawet znikomy, kwitnie to chyba tylko islamski
                  ekstremizm w francji holandi anglii i powolutku rozprzestrzenia się na inne
                  kraje demokratycznej europy a ta z kolei nie potrafi sobie poradzić ze swoim
                  podejście poprawnym politycznie do tego ekstremizmu i tak powolutku pożeramy
                  swój ogonek :(.
                  No ale Ty ciągle w różowych okularach patrzysz na ten cały syf .. powinszować
                  powinszować ;(
                  • n0e2008 Re: swiat schodzi na psy 30.07.08, 15:27
                    przyczyną masowej migracji muzułmanów do krajów europy zachodniej są oczywiście
                    zasiłki. umożliwiają życie na wysokim poziomie z płodzenia dzieci. rozbudowane
                    świadczenia socjalne demoralizują i są gwoździem do każdej cywilizacji.
            • gosky Re: swiat schodzi na psy 30.07.08, 10:25
              masz dzieci? wątpię, za to ja mam i twierdzę z własnego
              doświadczenia, że brednie piszesz TY, a zapędy homo są egosityczne,
              a nie postępowe (niektóre drogi wiodą prosto, ale do przepaści)
              tyle w temacie
              • pe1 Re: swiat schodzi na psy 30.07.08, 11:12
                Z własnego doświadczenia wiesz, że zapędy homo są egoistyczne? Jesteś homo i
                egoistycznie wykorzystujesz własne dzieci, skoro masz takie WŁASNE doświadczenia?

                W takim razie powinna się tobą zająć prokuratura, ponieważ popełniasz
                przestępstwo. Zarazem nie masz żadnego mandatu, żeby się wypowiadać, kto tutaj
                wypisuje brednie.
          • pos3gacz Re: swiat schodzi na psy 30.07.08, 10:12
            zdzichu77 napisał:

            > patologiczna jak na razie to jest twoja ortografia.
            > A dwóch pederastatów zawsze będzie tworzyło środowisko (bo nie
            pokusiłbym się o
            > nazwanie tego rodziną) dysfunkcyjne wobec normalnej rodziny
            stworzonej przez
            > heteryków. Poza tym dwóch tatusiów to tylko odrobinę mniejszy kwas
            dla bogu
            > ducha winnego dziecka niż tata-luj z zapędami sadystycznymi i
            zapijaczona mama.
            > Normalnym środowiskiem dla wychowywania dziecka jest kochająca
            rodzina stworzon
            > a
            > przez kobietę i mężczyznę i NIC innego.
            xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
            Co do ortografii to masz rację, poza tym również bredzisz jak
            większość na tym forum.
            Dla Ciebie liczy się =-=-= a co ludzie powiedzą.??? Tak jak w tym
            angielskim serialu.
            To już jest coś więcej niż CIEMNOGRÓD.
          • elucidator Re: swiat schodzi na psy 30.07.08, 10:18
            Jedynym problemem dla dziecka w rodzinie jednoplciowych rodzicow jaki widze, to
            reakcje otoczenia. W krajach bardziej ucywilizowanych niz Polska ten problem
            jest mniejszy (aczkolwiek istnieje), jednake w zasciankowej i pelnej nienawisci
            do wszystkiego co inne Polsce dziecko takie byloby zaszczute na smierc przez
            uprawiajacych katolicka milosc blizniego sasiadow, krewnych, szkole etc.

            I jeszcze maly terminologiczny drobiazg: Pederastia to nie to samo co
            homoseksualizm (aczkolwiek czasami moga sie pokrywac). Poducz sie nieco.
            • pos3gacz Re: swiat schodzi na psy 30.07.08, 10:23
              elucidator napisał:

              > Jedynym problemem dla dziecka w rodzinie jednoplciowych rodzicow
              jaki widze, to
              > reakcje otoczenia. W krajach bardziej ucywilizowanych niz Polska
              ten problem
              > jest mniejszy (aczkolwiek istnieje), jednake w zasciankowej i
              pelnej nienawisci
              > do wszystkiego co inne Polsce dziecko takie byloby zaszczute na
              smierc przez
              > uprawiajacych katolicka milosc blizniego sasiadow, krewnych,
              szkole etc.
              >
              > I jeszcze maly terminologiczny drobiazg: Pederastia to nie to samo
              co
              > homoseksualizm (aczkolwiek czasami moga sie pokrywac). Poducz sie
              nieco.
              >
              xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
              Tego w niedzielnych szkółkach nie uczą.
          • heterofob2 zgadzam się! 30.07.08, 10:34
            zgadzam się z tobą całkowicie odnośnie pederastów, tylko że twoja wypowiedź jest
            nie na temat - artykuł mówi o GEJACH.

          • sharn1 Re: swiat schodzi na psy 30.07.08, 10:39
            Pełna zgoda. Taka adopcja to wpychanie niewinnego dziaciaka z
            jednego w drugi gnój. Rówieśnicy żyć mu nie dadzą a i wychowanie nie
            będzie odpowiednio wyważone. Dziecko potrzebuje w wychowaniu
            potrzebuje pierwiastka zarówno żeńskiego jak i męskiego. Jak niby
            dwaj geje chcą w pełni ukształtować dziewczynkę i przygotować ją do
            dorosłości?

            Pomijam inne oczywiste fakty.

            Homoseksualiści tworzą dużo słabsze związki rodzinne niż pary
            hetero, częściej zmieniają partnerów i są mniej stali w uczuciach,
            co stwarza ryzyko kolejnego rozbicia (pseudo)rodziny dziecku. W
            dodatku jest to grupa podwyższonego ryzyka. W tym środowisku więcej
            ludzi zaraża się i choruje na hiv co z reguły kończy się zgonem.

            Dla mnie poprawność polityczna w tej kwestii nie ma prawa bytu, bo
            chodzi o dobro dziecka. Na pytanie czy lepiej zostawić dziecko w
            domu dziecka czy dać gejom powiem tak: lepiej je dać parze hetero,
            których dużo czeka na swoją kolej albo pozwolić mu wychowywać się w
            rodzinnym domu dziecka bądź w rodzinie zastępczej.
            • n0e2008 Re: swiat schodzi na psy 30.07.08, 11:17
              > Pełna zgoda. Taka adopcja to wpychanie niewinnego dziaciaka z
              > jednego w drugi gnój. Rówieśnicy żyć mu nie dadzą a i wychowanie nie
              > będzie odpowiednio wyważone. Dziecko potrzebuje w wychowaniu
              > potrzebuje pierwiastka zarówno żeńskiego jak i męskiego. Jak niby
              > dwaj geje chcą w pełni ukształtować dziewczynkę i przygotować ją do
              > dorosłości?

              Jak niby samotne matki/samotni ojcowie wychowują swoje dzieci na zupełnie zwyczajne skoro nie ma "pierwiastka męskiego i żeńskiego"?

              > Homoseksualiści tworzą dużo słabsze związki rodzinne niż pary
              > hetero, częściej zmieniają partnerów i są mniej stali w uczuciach,
              > co stwarza ryzyko kolejnego rozbicia (pseudo)rodziny dziecku.

              "Osoby homoseksualne odczuwają takie same potrzeby miłości i bliskości jak osoby heteroseksualne. Według różnych badań około 40- 60% gejów i 45-80% lesbijek żyje w trwałych monogamicznych związkach[1][2]. Nie jest prawdą, że związki osób homoseksualnych są krótkotrwałe i nastawione jedynie na zadowolenie seksualne: odsetek rozstań par gejów kształtuje się na tym samym poziomie co odsetek rozstań heteroseksualych par niemałżeńskich (ok. 15% po 18 miesiącach)[3]. Jak wykazały badania wykonane przez naukowców z Uniwersytetu w Illinois, opublikowane w 2008 roku, nie ma istotnych statystycznie różnic pod względem zaangażowania w związek pomiędzy parami homo-, a heteroseksualnymi[4]."

              >W
              > dodatku jest to grupa podwyższonego ryzyka. W tym środowisku więcej
              > ludzi zaraża się i choruje na hiv co z reguły kończy się zgonem.

              Utożsamiasz w tym momencie tych, którzy prowadzą rozwiązły tryb życia (czyli mniejszość) z tymi, którzy prowadzą tryb życia całkowicie monogamiczny.


              [1] Zbigniew Lew-Starowicz, Michał Lew-Starowicz, Homoseksualizm, Wydawnictwo Lekarskie PZWL, Warszawa 1999,
              [2] Patterson C.J. (2000) Family Relationships of lesbian and gay men, Journal of Marriage nad the Family, 62.
              [3] Blumenstein, F., Schwartz, P. (1983). American couples. NY: Pocket Books
              [4] Adult Romantic Relationships as Contexts of Human Development: A Multimethod Comparison of Same-Sex Couples With Opposite-Sex Dating, Engaged, and Married Dyads, Glenn I. Roisman, Eric Clausell, Ashley Holland, Keren Fortuna, and Chryle Elieff, University of Illinois at Urbana-Champaign, 2008
              • sharn1 Re: swiat schodzi na psy 30.07.08, 11:23
                Samo to zdanie:

                "Osoby homoseksualne odczuwają takie same potrzeby miłości i
                bliskości jak osoby heteroseksualne. Według różnych badań około 40-
                60% gejów i 45-80% lesbijek żyje w trwałych monogamicznych związkach"

                powoduje że te badania można wrzucić do kosza. Od 45 d0 80%? 20 i
                35% błąd statystyczny? To nie żadne poważne badania tylko jakieś
                założenia raczej...

                Ile % hetero żyje w stałych związakach? I dlaczego homoseksualiści
                należą do grupy podwyższonego ryzyka organizacji zajmujących się
                problemem AIDS? W doborowym towarzystwie narkomanów?
                • pe1 Re: swiat schodzi na psy 30.07.08, 11:37
                  > powoduje że te badania można wrzucić do kosza. Od 45 d0 80%? 20 i
                  > 35% błąd statystyczny? To nie żadne poważne badania tylko jakieś
                  > założenia raczej...

                  naprawdę jesteś tak bezdennie głupi czy tylko udajesz?

                  Skoro są to wyniki RÓŻNYCH badań, to wyniki mogą być różne. Zwłaszcza, jeśli
                  badania są przeprowadzane w różnych krajach oraz różnymi metodami.
                • n0e2008 Re: swiat schodzi na psy 30.07.08, 11:46
                  na pierwszą część już kolega odpowiedział więc odpowiem na ostatnie pytanie.
                  sprawa jest prosta. homoseksualiści, a konkretnie w tym przypadku geje, należą
                  do grupy podwyższonego ryzyka bo ci, którzy decydują się na promiskuityzm rzadko
                  stosują zabezpieczenie, tzn prezerwatywę. czemu? w przypadku osób hetero
                  prezerwatywa służy jako środek zapobiegający ciąży i chorobom, choć w większości
                  przemawia tu pierwszy argument. w przypadku gejów w ciążę nikt nie zajdzie, co
                  może wpływać na ich mniejszą chęć do stosowania prezerwatyw.
          • polsz Re: swiat schodzi na psy 30.07.08, 10:56
            tata-luj z zapędami sadystycznymi i zapijaczona mama to właśnie kochająca
            rodzina stworzona przez kobietę i mężczyznę? Czyli "normalne środowisko dla
            wychowywania dziecka"??
            • sharn1 Re: swiat schodzi na psy 30.07.08, 10:59
              polsz napisał:

              > tata-luj z zapędami sadystycznymi i zapijaczona mama to właśnie
              kochająca
              > rodzina stworzona przez kobietę i mężczyznę? Czyli "normalne
              środowisko dla
              > wychowywania dziecka"??

              Skoro tak generalizujemy, to lepszy gej narkoman który pół życia
              spędza w gej klubach i drugi gej ze skłonnościami do
              transseksualizmu bawiący się pejczykami?


              • n0e2008 Re: swiat schodzi na psy 30.07.08, 11:22
                oczywiście dla ciebie inni nie istnieją... a to właśnie tacy przeciętnie żyjący
                homoseksualiści chcą adoptować dzieci. ci z gej-klubów, jak to określasz, mają
                co innego na głowie.
                • sharn1 Re: swiat schodzi na psy 30.07.08, 11:28
                  Oczywiście że istnieją. Znam takich. (Zresztą co ciekawe o pomysłach
                  aktywistów gejowskich i wogóle środowisku gejowskim w Europie mają
                  jak najgorsze zdanie).

                  Tyle, że jak pokazuje przykład wyżej zwolennicy aopcji dzieci przez
                  gejów nie porównują zazwyczaj NORMALNEJ rodziny hetero do pary homo,
                  tylko od razu pytają co lepsze:
                  tata luj, matka pijaczka czy dwóch superwykształconych, bogatych,
                  nowoczesnych i stroniących od uciech, narkotyków kochakących się
                  gejów.
                  • pe1 Re: swiat schodzi na psy 30.07.08, 11:39
                    a zastanowiłeś się choć przez chwilę, jakie jest źródło tak konstruowanej
                    alternatywy?

                    skąd trafiają dzieci do adopcji? z porządnych rodzin czy z patologicznych? i
                    jakim parom są powierzane w adopcję? porządnym czy patologicznym?


                    Boże, co za cymbał!!!!
            • zdzichu77 Re: swiat schodzi na psy 30.07.08, 11:36
              tata-luj i mama 3,5 promila nie powinni wychowywać dzieci tak samo jak 2
              tatusiów. Ktoś tam wcześniej pragnął poduczać mnie o niewłaściwości
              zastosowanego terminu "pederastia" - z przykrością informuję, że w języku
              polskim jest to synonim męskiego homoseksualizmu (a opinię RPO na ten temat
              mam w nosie).
              Z zaciekawieniem czekam na następne kroki postępowców w UK i Hiszpanii.
              • pe1 Re: swiat schodzi na psy 30.07.08, 11:55
                zdzichu77 napisał:

                > (a opinię RPO na ten temat mam w nosie).

                Oto kwintesencja poziomu dyskusji homofobów.
              • elucidator Re: swiat schodzi na psy 30.07.08, 12:33
                Dwoch trzezwych, rozsadnych, kochajacych swoje dziecko i dbajacych o nie
                tatusiow (czy mamus) moga byc tak samo dobrymi rodzicami jak trzezwa, rozsadna
                kochajace swoje dziecko i dbajaca o nie para rodzicow hetero. To co ma
                znaczenie to nie to co rodzice robia ze soba w lozku tylko jaki jest och
                stosunek do dziecka.

                Co do slowa "pederasta": to nie synonim tylko niepoprawny slang.
                • lokator Re: swiat schodzi na psy 30.07.08, 13:19
                  elucidator napisał:

                  > Dwoch trzezwych, rozsadnych, kochajacych swoje dziecko i dbajacych
                  o nie
                  > tatusiow (czy mamus) moga byc tak samo dobrymi rodzicami jak
                  trzezwa, rozsadna
                  > kochajace swoje dziecko i dbajaca o nie para rodzicow hetero. To
                  co ma
                  > znaczenie to nie to co rodzice robia ze soba w lozku tylko jaki
                  jest och
                  > stosunek do dziecka.

                  To jest zawężanie kontekstu, aby nie uwzględniać kontrargumentów. Po
                  udowodnieniu jednej tylko tezy następuje rozciągnięcie "zwycięstwa"
                  na całość dyskusji. W ten sposób część kontrargumentów zostaje
                  ominięta.

                  1. Hitler miał "dobry" stosunek do Rzeszy Niemieckiej, ale Niemcom
                  nie wyszło to na dobre.
                  2. Para homoseksualna może mieć pozytywny stosunek do dziecka, ale
                  nie nauczy go poprawnych relacji między mężczyzną a kobietą. Dziecko
                  przyswoi sobie uproszczone wzorce i nie stworzy w przyszłości
                  satysfakcjonującego je związku heteroseksualnego.
                  Jak chłopiec "nauczy się" kobiety od dwóch tatusiów?
                  Jak dziewczynka zidentyfikuje się ze swoją płcią obserwując dwóch
                  tatusiów?
                  Jak chłopiec zidentyfikuje się z własną płcią, jeżeli będzie umiał
                  wysikać się tylko na siedząco, bo tylko tego się nauczy?
                  • n0e2008 Re: swiat schodzi na psy 30.07.08, 14:27
                    LOL. najpierw wydawało mi się, że te argumenty chociaż sprawiają wrażenie
                    poważnych ale doczytałem do końca:

                    "Jak chłopiec zidentyfikuje się z własną płcią, jeżeli będzie umiał
                    wysikać się tylko na siedząco, bo tylko tego się nauczy?"

                    To to już jest kpina. Biedni synowie samotnych matek, nigdy nie zaznają tego
                    szczęścia sikania na stojąco! Poza tym mając tylko mamę której podobają się
                    mężczyźni może samo też będzie się interesować mężczyznami? LOL.

                    Przykro mi ale podstawowe zachowania i role społeczne są zaprogramowane
                    biologicznie i determinują je hormony, tudzież budowa mózgu ustalona w okresie
                    prenatalnym (co dzieje się także m.in. pod wpływem hormonów).

                    Teorie behawioralne, na które powołują się konserwatyści i feministki (tyle, że
                    one z innego punktu widzenia) są g.. warte.
                    • lokator Re: swiat schodzi na psy 30.07.08, 18:12
                      Dobrze zauważyłeś, źle zinterpretowałeś. Za mało dystansu.
                      • n0e2008 Re: swiat schodzi na psy 31.07.08, 10:48
                        lol faktycznie, ty możesz mnie pouczać, że 'źle' zinterpretowałem bo:
                        a) jesteś ekspertem w dziedzinie biologii lub psychologii albo chociaż
                        antropologii ewolucyjnej
                        b) masz na poparcie swoich dwóch zdań dowody, które oczywiście przytaczasz?
        • mortenpl Re: swiat schodzi na psy 30.07.08, 08:54
          Nie wydaje mi się, aby wychowywanie dziecka przez pary homoseksualne (poza
          związkami, gdzie jednym z opiekunów jest biologiczna matka), wpływało korzystnie
          na zdrowie psychiczne i pewność siebie dziecka. Dzieci muszą mieć jasne reguły,
          kto jest ojcem, a kto matką. A jak biedne dziecko ma myśleć kim jest ta pani czy
          pan - tatą-tatą? tatą-mamą? mamą-mamą? mamą-tatą? Chyba za wiele myślenia jest o
          prawach homoseksualistów, a za mało myślenia o dzieciach.
          • czar-na32 Re: swiat schodzi na psy 30.07.08, 09:04
            ano własnie
          • pe1 Re: swiat schodzi na psy 30.07.08, 09:14
            Masz racje, nie WYDAJE ci sie. Na szczescie nie jest istotne co sie komus
            wydaje, tylko jakie sa fakty.
            • mortenpl Re: swiat schodzi na psy 30.07.08, 09:24
              A jakie są?
              • pe1 Re: swiat schodzi na psy 30.07.08, 09:56
                Adopcja w zwiazkach homo ma miejsce na masowa skale juz od ladnych paru lat w
                wielu krajach europejskich. Caly proces jest pod kontrola prawnikow i
                psychologow. Dzieci wychowywane w takich zwiazkach sa tak samo szczesliwe jak w
                kazdych innych i wbrew gderaniu niedowiarkow nie sa obiektem spolecznego
                ostracyzmu wsrod rowiesnikow.
                • mortenpl Re: swiat schodzi na psy 30.07.08, 10:08
                  Od wielu lat? 10 lat to dużo? Na jakiej próbie były robione badania? Jak to się
                  odbija w życiu dorosłym? Jak wpływa na wychowanie dzieci przez osoby, które były
                  wychowywane przez homoseksualistów? Żeby z twoich "faktów" zrobiły się FAKTY
                  potrzeba z 50 lat, a może i więcej!
                  • heterofob2 od lat siedemdziesiątych 30.07.08, 10:44
                    homoadopcje nie zalegalizowane naprzód, tylko zalegalizowano to, co zaistniało
                    już w latach siedemdziesiątych, a na dużą skalę w osiemdziesiątych. po prostu
                    postanowiono uregulować kwestie tych kilkuset tysięcy dzieci, jakie wtedy były
                    wychowywane w dziwacznych konfiguracjach - na przykład umawiała się para
                    lesbijek z parą gejów, żeby urodzić dziecko, wychowywane na zmianę u dwóch rodzin.

                    uznano, że skoro takie rzeczy się dzieją, to lepiej, żeby para gejów/lesbijek
                    mogła adoptować.
                    na zasadzie mniejszego zła, które - jak się okazało niezbicie pod koniec wieku
                    -. wcale złe nie jest, przeciwnie!

                    obecnie liczbę LEGALNYCH dzieci gejów i lesbijek szacuje się na świecie w
                    milionach, a badania przeprowadza się najwyżej na wnuczkach, to znaczy na
                    dzieciach, które mają jednego dziadka i trzy babcie (lub na odwrót).

                    OTWÓRZCIE OCZY!
                    • mortenpl Re: od lat siedemdziesiątych 30.07.08, 10:51
                      Źródła, źródła, źródła .... Masz jakieś?
                      • n0e2008 Re: od lat siedemdziesiątych 30.07.08, 11:01
                        "Sixty percent of U.S. adoption agencies accept applications from same-sex
                        couples, and 40 percent of U.S. agencies have already placed children in homes
                        with gay or lesbian parents.

                        California, Connecticut, Illinois, Indiana, New Jersey, New York, Pennsylvania,
                        Vermont, Massachusetts, and the District of Columbia allow second-parent
                        adoption statewide by statute or court decision. Some courts in many other
                        states have granted second-parent adoptions to the same-sex partners of
                        biological or adoptive parents. They include: Alabama, Alaska, Connecticut,
                        Delaware, Hawaii, Iowa, Louisiana, Michigan, Maryland, Minnesota, Nevada, New
                        Mexico, Oregon, Rhode Island, Texas, Washington and West Virginia.

                        Gay and lesbian individuals can individually adopt as single people in almost
                        every state. Florida is the only state that explicitly prohibits adoption by gay
                        and lesbian individuals as well as by same-sex couples. Utah forbids adoption by
                        any person cohabitating in a nonmarital relationship. Mississippi prohibits
                        same-sex couples from adopting jointly."

                        "A study by UCLA Law School's Williams Institute noted that gays and lesbians
                        more frequently adopt older, disabled, or HIV+ children often not considered by
                        heterosexual couples."[1]

                        "A study released in May 2007 by the Department of Justice (Canada), Children's
                        Development of Social Competence Across Family Types, points out that "A few
                        studies suggest that children with two lesbian mothers may have marginally
                        better social competence than children in 'traditional nuclear' families, even
                        fewer studies show the opposite, and most studies fail to find any differences."[2]

                        [1] www.law.ucla.edu/williamsinstitute/publications/FinalAdoptionReport.pdf
                        [2]
                        www.canada.com/topics/bodyandhealth/story.html?id=56c4d812-2c73-4c1a-986c-395c7b4ae1a1&k=24128
                        • mortenpl Re: od lat siedemdziesiątych 30.07.08, 11:29
                          A gdzie tam jest o tych milionach w latach 70 i 80?
                          • n0e2008 Re: od lat siedemdziesiątych 30.07.08, 11:50
                            to było trochę abstrahując od tematu.

                            en.wikipedia.org/wiki/Homosexual_adoption
                          • heterofob2 miliony TERAZ, a wtedy setki tysięcy 30.07.08, 13:17
                • pos3gacz Re: swiat schodzi na psy 30.07.08, 10:38
                  Dzieci wychowywane w takich zwiazkach sa tak samo szczesliwe jak w
                  > kazdych innych i wbrew gderaniu niedowiarkow nie sa obiektem
                  spolecznego
                  > ostracyzmu wsrod rowiesnikow.-----------------
                  xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
                  Takie dzieci i w Polsce, nie w Rzeczpospolitej Parafialnej też
                  byłyby szczęśliwe, gdyby nie "ta miłość" i to
                  " miłosierdzie katolickie".
                • sharn1 Re: swiat schodzi na psy 30.07.08, 10:47
                  pe1 napisał:

                  Dzieci wychowywane w takich zwiazkach sa tak samo szczesliwe jak w
                  > kazdych innych


                  Przepraszam a kto to stwierdził?
                  • pe1 Re: swiat schodzi na psy 30.07.08, 11:16
                    pozwolę sobie powtórzyć za dyskutantem parę postów wyżej:

                    www.canada.com/topics/bodyandhealth/story.html?id=56c4d812-2c73-4c1a-986c-395c7b4ae1a1&k=24128
            • sharn1 Re: swiat schodzi na psy 30.07.08, 10:46
              pe1 napisał:

              > Masz racje, nie WYDAJE ci sie. Na szczescie nie jest istotne co
              sie komus
              > wydaje, tylko jakie sa fakty.

              Fakty to w tej dyskusji działacze gejowscy traktują dość swobodnie.
              • pe1 Re: swiat schodzi na psy 30.07.08, 13:08
                Jak dotad, pokazales, ze o FAKTACH nie masz zielonego pojecia.
          • heterofob2 tata czy mama? 30.07.08, 10:35
            pewnie cię to zdziwi, ale dzieci (nawet te adoptowane) nie mają żadnych kłopotów
            z rozróżnieniem kobiety i mężczyzny...
            • mortenpl Re: tata czy mama? 30.07.08, 10:40
              A kto napisał, że mają problemy z odróżnianiem płci? Pisałem o funkcjach w
              rodzinie. Czytaj ze zrozumieniem.
              • heterofob2 toż właśniem napisał, tylko skrótowo 30.07.08, 10:46
                "czytaj ze zrozumieniem" raczej dyskwalifikuje autora, niż coś wnosi
              • heterofob2 miałem na myśli 30.07.08, 10:52
                fakt, że dziecko widzi, jak dwóch mężczyzn okazuje sobie dotykiem pozytywne
                uczucia, nie jest w stanie zaburzyć rozróżnienia, kto jest mężczyzną, a kto
                kobietą, i kto jakie pełni funkcji biologiczne.

                (tak jak kiedy widzisz parę staruszków różnej płci, jak się przytulają, to
                wiadomo, że z tego dzieci nie będzie, tym niemniej nie zaprzecza to faktowi, że
                dzieci płodzą mężczyźni, a rodzą kobiety)
                • sharn1 Re: miałem na myśli 30.07.08, 10:58
                  heterofob2 napisał:

                  > fakt, że dziecko widzi, jak dwóch mężczyzn okazuje sobie dotykiem
                  pozytywne
                  > uczucia, nie jest w stanie zaburzyć rozróżnienia, kto jest
                  mężczyzną, a kto
                  > kobietą, i kto jakie pełni funkcji biologiczne.


                  No tak. Przecież 3 latek jak najbardziej wie kto pełni jakie funkcje
                  biologiczne.
                  Pewnie powiesz jeszcze że jak pedofil dotyka dziecka to ono się na
                  to zgadza świadomie bo też wie jakie są motywy działania pedofila?
                  • heterofob2 piszesz zdecydowanie nie na temat, więc brak odp 30.07.08, 13:19
          • anvill Re: swiat schodzi na psy 30.07.08, 13:37
            "Dzieci muszą mieć jasne reguły,
            > kto jest ojcem, a kto matką. "
            A jak już dzieci będą miały tą wiedze kto jest matką a kto ojcem to
            co mają z tym zrobić? Rozumiem że jest to wg Ciebie warunek
            wystarczający aby były szczęśliwe...?
            Śmieszą mnie takie głupkowate komentarze - rodem z pamiętników mojej
            prababki z Kopydłowa. Wybacz ale w mojej rodzinie moja żona to vice
            prezes ds finansowych w korporacji a ja siedze chętnie z dzieciakiem
            gotując i zajmujac się wychowaniem - ja jestem niezmiernie
            szczęśliwy ona jeszcze bardziej realizując swoje ogromne ambicje
            zawodowe i przychodząc do domu który jest świetnie zadbany.
            Odpowiedz mi czy zniszczyliśmy nasze dziecko? Nasze dziecko pyta
            tatusiu dlaczego to ty gotujesz a nie mama bo u Szymka to mama
            gotuje a tata chodzi do pracy. Powiedz mi myślicielu co powinna mama
            a co powinien tata aby nie krzywdzić dziecka jak my to robimy?
            Rozumiem że mama powinna w tym wypadku siedzieć w domu i być
            najbardziej nieszczęśliwą osobą na świecie zapominając o swoich
            ambicjach a tata codziennie rano powinien wychodzić do biura też się
            z tego nie ciesząć - i w takiej to "szczęśliwej" rodzince najlepiej
            wychowują się dzieci... - chyba takie matoły ja ty.
          • heterofob2 Dzieci muszą mieć jasne reguły, kto jest ojcem... 30.07.08, 13:43
            mortenpl napisał:
            "Dzieci muszą mieć jasne reguły,
            kto jest ojcem, a kto matką."

            dziecko pary gejów WIE, kto jest ojcem, a kto matką: ma dwój ojców, a matki nie ma.

            w czym problem?!
        • bosman_plama Re: swiat schodzi na psy 30.07.08, 09:43
          eps napisała:

          > a dla mnie jeśli dziecko miałoby sie wychowywac w patologicznej rodzinie
          > alkocholika i wychowywane metodą "pasową",to wolałabym żeby wychowywali dziecko
          > dwaj geje.

          To dość częsty argument, tyle że całkowicie chybiony. Wychodzi bowiem od
          porównania patologicznej rodziny hetero z niepatologiczną parą homo. Tymczasem
          patologie występują i tu i tu i wypadałoby porównywać na zasadzie - co ironiczne
          nieco - równości:).
          • elucidator Re: swiat schodzi na psy 30.07.08, 10:31
            Sluszny argument. To co wazne to nie czy rodzice sa hetero czy homo, a czy
            dziecko jest kochane, zadbane, szanowane, a rodzice bez alhokholu, narkotykow,
            przemocy, libacji etc.
            • sharn1 Re: swiat schodzi na psy 30.07.08, 10:49
              elucidator napisał:

              > Sluszny argument. To co wazne to nie czy rodzice sa hetero czy
              homo, a czy
              > dziecko jest kochane, zadbane, szanowane, a rodzice bez alhokholu,
              narkotykow,
              > przemocy, libacji etc.


              Tyle że jak wskazują badania homoseksualiści mają nadreprezentację
              narkomanów w stosunku do ogółu społeczeństwa.
              • heterofob2 jeśli to prawda, jest to efekt homofobii 30.07.08, 10:53
                i stanowi argument (podobnie jak ten o odsetku samobójców wśród homo) za tym,
                żeby zwalczać dyskryminację, jaką stosują agencje katolickie.
                • sharn1 Re: jeśli to prawda, jest to efekt homofobii 30.07.08, 11:01
                  heterofob2 napisał:

                  > i stanowi argument (podobnie jak ten o odsetku samobójców wśród
                  homo) za tym,
                  > żeby zwalczać dyskryminację, jaką stosują agencje katolickie.


                  Czyli jakby nie było homofobii to homoseksualiści nie by nie ćpali.
                  O jakie to proste.
                  • n0e2008 Re: jeśli to prawda, jest to efekt homofobii 30.07.08, 11:08
                    "First, homosexuality is not a psychological disorder (Conger, 1975). Although
                    exposure to prejudice and discrimination based on sexual orientation may cause
                    acute distress (Mays & Cochran, 2001; Meyer, 2003), there is no reliable
                    evidence that homosexual orientation per se impairs psychological functioning.
                    Second, beliefs that lesbian and gay adults are not fit parents have no
                    empirical foundation (Patterson, 2000, 2004a; Perrin, 2002). Lesbian and
                    heterosexual women have not been found to differ markedly in their approaches to
                    child rearing (Patterson, 2000; Tasker, 1999). Members of gay and lesbian
                    couples with children have been found to divide the work involved in childcare
                    evenly, and to be satisfied with their relationships with their partners
                    (Patterson, 2000, 2004a). The results of some studies suggest that lesbian
                    mothers' and gay fathers' parenting skills may be superior to those of matched
                    heterosexual parents. There is no scientific basis for concluding that lesbian
                    mothers or gay fathers are unfit parents on the basis of their sexual
                    orientation (Armesto, 2002; Patterson, 2000; Tasker & Golombok, 1997). On the
                    contrary, results of research suggest that lesbian and gay parents are as likely
                    as heterosexual parents to provide supportive and healthy environments for their
                    children."[1]

                    [1] APA Policy Statement on Sexual Orientation, Parents & Children, American
                    Psychological Association, July 28 & 30, 2004.
                    • sharn1 Re: jeśli to prawda, jest to efekt homofobii 30.07.08, 11:14
                      Nie masz co przytaczać wypocin tej organizacji. Oni od dawna są
                      oczkiem w głowie organizacji gejowskich i przyznają to niezależni
                      seksuolodzy z całego świata, oprócz tych których kariera zależy od
                      lobby homoseksualnego kierującego tą instytucją.
                      • n0e2008 Re: jeśli to prawda, jest to efekt homofobii 30.07.08, 11:27
                        czyli jest to niejako argumentum ad personam z twojej strony, bo nie odwołujesz
                        się merytorycznie tylko próbujesz zdyskredytować autora...

                        a co w takim razie powiesz o raporcie przygotowanym przez rząd Kanady?

                        "Children's Development of Social Competence Across Family Types", Department of
                        Justice Canada (July 2006)
                        www.samesexmarriage.ca/docs/Justice_Child_Development.pdf

                        Wszędzie te lobby homo co? Tylko dlaczego konserwatywni naukowcy nie mogą
                        przedstawić spójnych dowodów przeciw?
                        • sharn1 Re: jeśli to prawda, jest to efekt homofobii 30.07.08, 11:29
                          n0e2008 napisał:

                          > czyli jest to niejako argumentum ad personam z twojej strony, bo
                          nie odwołujesz
                          > się merytorycznie tylko próbujesz zdyskredytować autora...
                          >
                          > a co w takim razie powiesz o raporcie przygotowanym przez rząd
                          Kanady?
                          >
                          > "Children's Development of Social Competence Across Family Types",
                          Department o
                          > f
                          > Justice Canada (July 2006)
                          > www.samesexmarriage.ca/docs/Justice_Child_Development.pdf
                          >
                          > Wszędzie te lobby homo co? Tylko dlaczego konserwatywni naukowcy
                          nie mogą
                          > przedstawić spójnych dowodów przeciw?


                          Mogą i przedstawiają. Tylko są od razu uznani za homofobów i/lub
                          katoli oraz ciemnogród.
                          • pe1 Re: jeśli to prawda, jest to efekt homofobii 30.07.08, 11:44
                            sharn1 napisał:

                            > Mogą i przedstawiają. Tylko są od razu uznani za homofobów i/lub
                            > katoli oraz ciemnogród.

                            Jak dotąd nie zacytowałeś żadnego.
                            • n0e2008 Re: jeśli to prawda, jest to efekt homofobii 30.07.08, 11:51
                              no właśnie, niby mogą a ja czekam i czekam...
                  • heterofob2 tak, prawdą jest, co piszesz 30.07.08, 13:23
                    że tam, gdzie nie ma homofobii (lub jest mniejsza), geje mniej ćpają i
                    popełniają mniej samobójstw.

                    wniosek jest prosty: walczyć z homofobią
              • elucidator Re: swiat schodzi na psy 30.07.08, 10:55
                Jakie badania?
        • gosky Re: swiat schodzi na psy 30.07.08, 10:19
          co za debilny argument - jak rodzice heteroseksualni, to zaraz
          alkoholizm, przemoc i inne nieszczęścia, a jak tylko homo, to od
          razu miłość, czułość, słoneczko i tęcza
      • mortenpl Podobnie myślę 30.07.08, 08:44
        Byłem za tym, żeby pary homoseksualne mogły mieć status podobny do małżeństw,
        ale jak patrzę w jakim kierunku to zmierza, to nie nie jestem już takim
        zwolennikiem tego rozwiązania. To jest typowe zachowanie daj palec a wezmą ci
        całą rękę. Pamiętam jak w latach 90-tych homoseksualiści mówili, że chcą tylko
        mieć związki partnerskie i adopcje im nie w głowie. Dostali związki, to teraz
        adopcje. Niedługo dojdzie do tego, że żeby homoseksualiści czuli się zupełnie
        dobrze, to każdy heteryk będzie musiał zaliczyć stosunek z osobnikiem tej samej
        płci i przejść tym samym do obozu biseksów, a z niego już całkiem blisko do
        obozu homów.
        • heterofob2 jest dokładnie na odwrót 30.07.08, 10:58
          1)
          to nie ustawodawstwo określa normy społeczne, lecz na odwrót: ustawodawstwo
          nadąża za zmianami społecznymi.

          nie dlatego geje mają dzieci, ponieważ umożliwia się homoadopcje, tylko reguluje
          się kwestie homoadopcji dlatego, że geje mają dzieci (na dziko, nielegalnie)

          2)
          gej może adoptować jako osoba samotna albo po zawarciu związku małżeńskiego z
          kobietą, która zgodzi się mu dać takie alibi. (poczytaj fora o adopcji - ośrodki
          adopcjyjne nie uznają konkubinatów, dla nich liczy się tylko, od ilu lat
          kandydaci są małżeństwem na papierze - dyskryminuje to wprawdzie pary hetero
          żyjące od wielu lat bez ślubu, ale daje szerokie pole dla gejów)
          • sharn1 Re: jest dokładnie na odwrót 30.07.08, 11:03
            heterofob2 napisał:

            > 1)
            > to nie ustawodawstwo określa normy społeczne, lecz na odwrót:
            ustawodawstwo
            > nadąża za zmianami społecznymi.


            No i to git. Polacy w większości odrzucają tą formę małżeństw oraz
            możliwość adopcji dzieci przez homosiów więc nie ma możliwości
            wprowadzenia takich paw w Polsce. I o to przecież wszystkim chodzi...

            :)
            • n0e2008 Re: jest dokładnie na odwrót 30.07.08, 11:10
              tak jest - na chwilę obecną. to tak jak w Kalifornii. w roku 2000 popierało
              małżeństwa homo 40% obywateli. w roku 2008 już 52%.

              czasy się zmieniają... niestety dla ciebie/was.
              • sharn1 Re: jest dokładnie na odwrót 30.07.08, 11:19
                n0e2008 napisał:

                > tak jest - na chwilę obecną. to tak jak w Kalifornii. w roku 2000
                popierało
                > małżeństwa homo 40% obywateli. w roku 2008 już 52%.
                >
                > czasy się zmieniają... niestety dla ciebie/was.


                Właśnie dlatego się zmieniają bo ludzie hetero padają ofiarami
                nagonki działaczy homoseksualnych. To się nazywa poprawność
                polityczna. Wystarczy powiedzieć że się nie lubi jakiegoś geja i
                każdy cię okrzyknie homofobem bez zapytania o powody twojej niechęci
                do tego człowieka. Podobnie było kiedyś z murzynami w USA. Każda
                uwaga na ich temat była komponowana w temat rasizmu. Nie musze
                dodawać że do dziś Ameryka się z problemem społeczności murzyńskiej
                nie uporała, a oni sami stanowią największy odsetek skazanych w
                więzieniach, narkomanów, bezrobotnych i bezdomnych.
                • n0e2008 Re: jest dokładnie na odwrót 30.07.08, 11:30
                  > Właśnie dlatego się zmieniają bo ludzie hetero padają ofiarami
                  > nagonki działaczy homoseksualnych. To się nazywa poprawność
                  > polityczna. Wystarczy powiedzieć że się nie lubi jakiegoś geja i
                  > każdy cię okrzyknie homofobem bez zapytania o powody twojej niechęci
                  > do tego człowieka.

                  Aha czyli jak ja mówię, że jesteś homofobem to czujesz się zaszczuta/-y i nagle
                  zmieniasz swoje przekonania? LOL.

                  >Podobnie było kiedyś z murzynami w USA. Każda
                  > uwaga na ich temat była komponowana w temat rasizmu. Nie musze
                  > dodawać że do dziś Ameryka się z problemem społeczności murzyńskiej
                  > nie uporała, a oni sami stanowią największy odsetek skazanych w
                  > więzieniach, narkomanów, bezrobotnych i bezdomnych.

                  To prawda, tylko taka sama jak to skąd się większość wywodzi a mianowicie z
                  gett/dzielnic biedoty. Znasz powiedzenie 'bieda rodzi biedę'?
                  • sharn1 Re: jest dokładnie na odwrót 30.07.08, 13:12
                    > > Właśnie dlatego się zmieniają bo ludzie hetero padają ofiarami
                    > > nagonki działaczy homoseksualnych. To się nazywa poprawność
                    > > polityczna. Wystarczy powiedzieć że się nie lubi jakiegoś geja i
                    > > każdy cię okrzyknie homofobem bez zapytania o powody twojej
                    niechęci
                    > > do tego człowieka.
                    >
                    > Aha czyli jak ja mówię, że jesteś homofobem to czujesz się
                    zaszczuta/-y i nagle
                    > zmieniasz swoje przekonania? LOL.


                    Przekonania się nie zmieniają, natomiast wiele osób zapytanych
                    zaprzeczy samemu sobie żeby w oczach innych nie wyjść na np.
                    homofoba. Standardowe zjawisko socjologiczne. Jak zapytasz na ulicy
                    ile osób popiera karę śmierci zawsze wyjdzie ci inny wynik niż w
                    głosowaniu tajnym np. w referendum.



                    > >Podobnie było kiedyś z murzynami w USA. Każda
                    > > uwaga na ich temat była komponowana w temat rasizmu. Nie musze
                    > > dodawać że do dziś Ameryka się z problemem społeczności
                    murzyńskiej
                    > > nie uporała, a oni sami stanowią największy odsetek skazanych w
                    > > więzieniach, narkomanów, bezrobotnych i bezdomnych.
                    >
                    > To prawda, tylko taka sama jak to skąd się większość wywodzi a
                    mianowicie z
                    > gett/dzielnic biedoty. Znasz powiedzenie 'bieda rodzi biedę'?



                    Idąc tym tokiem myślenia można stwierdzić, że rodzice geje wychowają
                    syna także na geja?
                    • n0e2008 Re: jest dokładnie na odwrót 30.07.08, 14:42
                      > Przekonania się nie zmieniają, natomiast wiele osób zapytanych
                      > zaprzeczy samemu sobie żeby w oczach innych nie wyjść na np.
                      > homofoba. Standardowe zjawisko socjologiczne. Jak zapytasz na ulicy
                      > ile osób popiera karę śmierci zawsze wyjdzie ci inny wynik niż w
                      > głosowaniu tajnym np. w referendum.

                      Faktycznie, przecież z sondaży wynika, że 70% ludzi jest w Polsce za karą
                      śmierci, a w referendum na pewno zagłosowaliby przeciwko, bo tak na prawdę mało
                      kto jej w Polsce chce! hehe dobre, faktycznie wierzysz w to?


                      > > To prawda, tylko taka sama jak to skąd się większość wywodzi a
                      > mianowicie z
                      > > gett/dzielnic biedoty. Znasz powiedzenie 'bieda rodzi biedę'?
                      >
                      > Idąc tym tokiem myślenia można stwierdzić, że rodzice geje wychowają
                      > syna także na geja?

                      Niestety analogia nieadekwatna. A rodzice hetero w takim razie wychowują zawsze
                      dzieci hetero? Ciekawe, że nie zgodne z prawdą...
                      Orientacja ma podłoże biologiczne, sytuacja ekonomiczna społeczne.

                      "William Reiner, a psychiatrist and urologist with the University of Oklahoma
                      has evaluated more than a hundred cases of children born with sexual
                      differentiation disorders. In the 1960s and 70s, it was common in developed
                      countries for doctors to castrate boys born with a micropenis and have them
                      raised as girls. However, this practice has come under attack, because even
                      though these boys were raised as girls, they nearly all report as adults that
                      they are sexually attracted to women. This suggests that their sexual
                      orientation was determined at birth. The only cases Reiner found where children
                      born with a X and Y chromosome are attracted to males as adults were those where
                      testosterone receptors were absent, which prevented the male sex hormones from
                      masculinizing the fetus."

                      Biologia zawsze wygrywa. Wychowanie ma mniejsze znaczenie.
                • heterofob2 masz rację 30.07.08, 13:32
                  jak sam piszesz, amerykanie do dzisiaj odczuwają szkodliwość prowadzonej przez
                  dziesięciolecia dyskryminacji rasowej.

                  to jest argument za tym, aby zwalczać homofobię, ponieważ skutki dyskryminacji
                  gejów i lesbijek będziemy odczuwać jeszcze długo po tym, kiedy homofobia zniknie
                  (zakładając).
            • heterofob2 jakże się mylisz! 30.07.08, 13:30
              w referendum unijnym większość głosujących nas poparła, zgadzając się na pewne
              jasno określone zasady, między innymi:

              1)
              prawodawstwo unijne dotyczące walki z dyskryminacją staje się częścią
              prawodawstwa polskiego i ma pierwszeństwo w stosowaniu (tzn. na przykład przed
              ustawą o wartościach chrześcijańskich)

              2)
              każde małżeństwo zawarte w jakimkolwiek państwie członkowskim jest małżeństwem
              na terenie całej unii, także tam, gdzie takiego małżeństwa nie można zawrzeć.
              tzn:
              w RP nie mogą się pobrać dwaj geje lub dwie lesbijki, lecz RP uznaje takie
              związki zawarte za granicą.

              źródło: nie podaję (bo by było tendencyjne), ale poszukajcie sobie sami wśród
              ostatnich orzeczeń trybunału w luksemburgu (to nie jest ten trybunał od praw
              człowieka, lecz ten od konfliktów między państwami członkowskimi i brukselą o
              zakres kompetencji)
          • lokator Re: jest dokładnie na odwrót 30.07.08, 13:44
            Mówienie o dwóch facetach, którzy wzajemnie czują pociąg seksualny
            do siebie, że mogą mieć instynkty ojcowskie i, że mają PRAWO do ich
            (tych instynktów) wyrażania i realizacji to perwersyjny kabaret.
            Gdybyśmy się nie rozmnażali tak jak się rozmnażamy, to słowo OJCIEC
            by nie istniało.

            Różnica między mną i wyznawcami równości na każdym polu i za wszelką
            cenę jest taka, że ja wyrażam obawy, czasem może przesadne, a oni
            stoją tem, gdzie... przepraszam, to nie ten tekst.
            A zwolennicy adoptowania dzieci przez pary homoseksualne chcą
            przeprowadzić eksperyment na wielką skalę na dzieciach,
            wykorzystując do tego celu mechanizmy demokracji.
            Pięćdziesiąt procent głosujących plus jeden głos będą ZA i zachodnia
            cywilizacja zacznie pisać nowy rozdział swojej drogi do upadku.
            • heterofob2 ojciec? 30.07.08, 14:36
              zdajesz się opierać swoją argumentację na słowie OJCIEC.

              w wielu rodzinach dzieci nie zwracają się do rodziców mamo czy tato, lecz po
              imieniu - brzmi to dziwnie dla polaka, ale poza polską jest już dość powszechne.

              jeślibym się iedyś zdecydował na adopcje, to ostatnią rzeczą, na której mi
              zależy, to to, aby ktoś się do mnie zwracał "tato" (tak samo, jak mi nie zależy
              na tym, żeby przekazać geny, ani też poglądy, ani nazwisko, ani w ogóle nic)

              eksperymentem nazywano rodziny homo trzydzieści lat temu. teraz dzieci
              opowiadają, jak to jest fajnie mieć trzech dziadków i jedną babcię:)))
      • pos3gacz Re: swiat schodzi na psy 30.07.08, 10:07
        trueapasz napisał:

        > To ze geje sie kotłowały kiedys w swoich klubach to przeżyłem to
        że teraz się
        > kotłują na ulicach to przeżyje ale że bedą adoptować dzieci ??? no
        ludzie ... c
        > o
        > jest grane :( ?
        xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
        To nie Świat schodzi na psy[co Ci te zwierzęta zawiniły???], tylko Ty
        idiociejesz pod wpływem Kleru KK.
        Widać efekty tresury i to, że już nawet sam nic mądrego nie jesteś
        w stanie wymyślić, jedynie powtarzasz jak zdarta płyta gramofonowa
        brednie wcześniej wyuczone.
    • kakens Re: Katolicka agencja adopcyjna będzie przyjmować 30.07.08, 08:28
      Dziwny to kraj w którym z jednej strony daje się pełne prawa do adopcji gejom,
      a z drugiej zbiera odciski palców (nowy bonus dla podróżujących samolotami),
      podsłuchuje obywateli i obserwuje każdy ich krok za pomocą milionów kamer.
      • pos3gacz Re: Katolicka agencja adopcyjna będzie przyjmować 30.07.08, 09:34
        kakens napisała:

        > Dziwny to kraj w którym z jednej strony daje się pełne prawa do
        adopcji gejom,
        > a z drugiej zbiera odciski palców (nowy bonus dla podróżujących
        samolotami),
        > podsłuchuje obywateli i obserwuje każdy ich krok za pomocą
        milionów kamer.
        xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
        Sam jesteś śmieszny. Co ma piernik do wiatraka, a co podróż
        samolotem do adopcji.???
        • kakens Re: Katolicka agencja adopcyjna będzie przyjmować 30.07.08, 10:09
          Czytać to ty nie potrafisz. :(

          Dziwny kraj, z jednej strony tolerancja, wolność, z drugiej Orwell i zamordyzm.

          • pos3gacz Re: Katolicka agencja adopcyjna będzie przyjmować 30.07.08, 10:46
            kakens napisała:

            > Czytać to ty nie potrafisz. :(
            >
            > Dziwny kraj, z jednej strony tolerancja, wolność, z drugiej Orwell
            i zamordyzm.

            xxxxxxxxxxx
            Z czytaniem problemu nie mam, mam natomiast kłopot z Twoim tokiem
            rozumowania.
            Co ma wspólnego adopcja do bezpieczeństwa narodowego.???
            • kakens Re: Katolicka agencja adopcyjna będzie przyjmować 30.07.08, 11:43
              Jak widać masz:
              > kakens napisała:

              Dociera?
    • romys1 Katolicka agencja adopcyjna będzie przyjmować w... 30.07.08, 08:45
      Świat się kończy. Porządek został zakłócony. Wszyscy jesteśmy zmuszani przez
      polityczną poprawność do uznawania zboczeńców za osoby normalne.
      • michal.artur Re: Katolicka agencja adopcyjna będzie przyjmować 30.07.08, 09:46
        Nazywanie, nawet na forum internetowym, zboczeńcem kogoś o innej orientacji
        seksualnej może spowodować oskarżenie Pani w prokuraturze z kilku paragrafów.
        To, że jeszcze tak się w Polsce nie dzieje często jest tylko kwestią obyczajów.
        I proszę pamiętać, że nie jest Pani do końca anonimowa. Proszę nie obrażać i nie
        poniżać innych.
        • sharn1 Re: Katolicka agencja adopcyjna będzie przyjmować 30.07.08, 10:53
          michal.artur napisał:

          > Nazywanie, nawet na forum internetowym, zboczeńcem kogoś o innej
          orientacji
          > seksualnej może spowodować oskarżenie Pani w prokuraturze z kilku
          paragrafów.
          > To, że jeszcze tak się w Polsce nie dzieje często jest tylko
          kwestią obyczajów.
          > I proszę pamiętać, że nie jest Pani do końca anonimowa. Proszę nie
          obrażać i ni
          > e
          > poniżać innych.



          Idź do kąta i się popłacz. Tylko makijażu sobie nie rozmaż.
    • greenpiss Obrzydliwość, i tyle. 30.07.08, 08:52
      • elucidator Re: Obrzydliwość, i tyle. 30.07.08, 10:35
        Obrzydliwosc to pojecie wzgledne. :)
    • wielki764 Katolicka agencja adopcyjna będzie przyjmować w... 30.07.08, 08:54
      Mam nadzieję, że te wnioski będą załatwiane odmownie. Po prostu sam pomysł adoptowania dzieci przez pedałów jest niesmaczny.
      • heterofob2 jestem ZA!!! 30.07.08, 13:35
        świetny pomysł! jeśli agencje katolickie będą nadal dyskryminować, to będą
        płacić olbrzymie odszkodowania i pójdą z torbami.

        :))))
      • czyngis_chan Re: Katolicka agencja adopcyjna będzie przyjmować 30.07.08, 14:06
        Orientacja seksualna przybranego rodzica chyba nie ma wpływu na
        dobro dziecka?
    • cecora oto tolerancja środowisk homo 30.07.08, 09:02
      "jeśli mnie nie lubisz sprawię że mnie POKOCHASZ"
      proponuję zapis w ustawie by przymusowo każdemu heterykowi przydzielono na
      czas kilku lat jako partnera jakiegoś homo.
      Dopiero po tym doświadczeniu heteryk mógłby sobie wybrać żonę lub męża. Nie
      może być tak że heterycy tworzą związki bez zasmakowania miłości do tej samej
      płci. To trąci dyskryminacją.
      • czar-na32 Re: oto tolerancja środowisk homo 30.07.08, 09:06
        hehe:))))
      • mortenpl Re: oto tolerancja środowisk homo 30.07.08, 09:16
        Niestety obawiam się, że właśnie takie będą następne żądania. Kolejne i
        ostateczne, to takie, że jedyną obowiązującą orientacją trzeba uczynić
        homoseksualizm, a dzieci tylko z probówki.
      • heterofob2 nie trzeba zmuszać - niektórzy są ciekawi 30.07.08, 13:37
        nie trzeba zmuszać - niektórzy hetero sami z siebie są ciekawi takich rzeczy. i
        niech tak zostanie!


        :)))
    • drzewo72 Re: Katolicka agencja adopcyjna będzie przyjmować 30.07.08, 09:15
      owszem.. ciemnogród!!!
    • eurypides77 Brawa dla rządu JKM 30.07.08, 09:34
      że nie ugiął się przed dyktaturą katolików, w przeciwieństwie do
      rządku polskiego. Równe prawa dla wszystkich to podstawa
      nowoczesnego państwa.
      • cecora Re: Brawa? dla rządu JKM 30.07.08, 09:49
        równe prawa. Masz rację. Mężczyźni powinny mieć prawo do menopauzy, kobiety prawo do raka prostaty.
        Jak równo to równo!

        Homoseksualiści wszystkich krajów łączcie się pod tęczowym sztandarem.
        Idzie nowy człowiek, bez obciążeń ciemnogrodu,. Będziemy budować nowy świat. Bez katoli, homofobii i nietolerancji.
        Kobiety i mężczyźni będą wspólni zrzeszani w swoistych PGRach.

        Dzieci heteryków będą donosić na niereformowalnych rodziców do władzy. Rodzice na siłe bądą uświadamiani.
        Eurokołchoz i Rok 1984 Orwella w jednym.
      • bosman_plama Re: Brawa dla rządu JKM 30.07.08, 10:24
        eurypides77 napisał:

        > że nie ugiął się przed dyktaturą katolików, w przeciwieństwie do
        > rządku polskiego. Równe prawa dla wszystkich to podstawa
        > nowoczesnego państwa.

        Ależ ta równość istniała i przedtem! Geje mają prawo do adopcji. A określona
        religia właśnie została pozbawiona częściowo swobody wyznania, co podobno ma
        gwarantowane. To tak, jakbyś otworzył restaurację staropolską a państwo
        nakazałoby Ci w niej podawać potrawy chińskie, bo ich brak obraża wielbicieli
        orientalnej kuchni. A oni chcą w dekoracjach staropolskich wsuwać kurczaka po
        pekińsku ty zły, ciemnogrodzki restauratorze!
        Dziś przyklaskujesz odebraniu części praw katolikom, bo to akurat Ci się podoba.
        Ale furtka została już uchylona. Prawa jakiej części społeczeństwa zostaną
        ograniczone jako następne?
        • pe1 Re: Brawa dla rządu JKM 30.07.08, 12:11
          bosman_plama napisał:

          > A określona religia właśnie została pozbawiona częściowo swobody wyznania

          Niby w którym miejscu została pozbawiona swobody WYZNANIA ?
          • bosman_plama Re: Brawa dla rządu JKM 30.07.08, 12:33
            pe1 napisał:

            > bosman_plama napisał:
            >
            > > A określona religia właśnie została pozbawiona częściowo swobody wyznania
            >
            > Niby w którym miejscu została pozbawiona swobody WYZNANIA ?

            Jesteś katolikiem, Twoja religia sprzeciwia się związkom gejów i adoptowaniu
            przez nich dzieci. Państwo nakazuje Ci w takich adopcjach pomagać. Dostrzegasz
            kłopot? Swoboda wyznania to nie tylko wolność decyzji w której świątyni dasz na
            tacę.
            • pe1 Re: Brawa dla rządu JKM 30.07.08, 13:08
              WYZNAWAC to sobie mozesz co chcesz i na tym polega wolnosc wyznania.

              Jesli religia nie pozwala ci wykonywac pewnej pracy to z tej pracy rezygnujesz -
              proste jak drut. Nie ma przymusu pracy w agencjach adopcyjnych finansowanych z
              panstwowej kasy.
            • heterofob2 Re: Brawa dla rządu JKM 30.07.08, 13:52
              nie w TAKICH adopcjach, tylko ogólnie w adopcjach, a to wszystko zmienia. prawo
              odnosi się do każdego, i obecna decyzja likwiduje istniejący do tej pory
              wyjątek, kiedy niektóre agencje stały ponad prawem
      • grubymisiek1 Re: Brawa dla rządu JKM 30.07.08, 12:08
        Cóż, Monty Python proroczo przewidział w tym rządzie Ministerstwo
        Głupich Kroków
    • ogul_bobra To chomosie dali czadu... 30.07.08, 09:45
    • heterofob2 dla mamony wszystko 30.07.08, 09:46
      treść nauczania krk jest w ścisłej korelacji z systemem podatkowym danego
      kraju. najbardziej mnie szokuje sytuacja w niemczech, gdzie religii
      katolickiej uczy się wprawdzie w szkołach, ale katecheci mają obowiązek
      podawać rzetelną i objektywną wiedzę o gejach i lesbijkach. a ponieważ chodzi
      o wielkie pieniądze przelewane z kasy państwa do kieszeni kleru, wywiązują się
      z tego obowiązku skwapliwie - młodzi niemcy często nawet nie wiedzą, jakie
      jest oficjalne stanowisko watykanu.
    • ogul_bobra Ciekawe czy jakiś homoś zaadoptuje dziewczynkę... 30.07.08, 09:47
      wątpię ;)
      • pe1 Re: Ciekawe czy jakiś homoś zaadoptuje dziewczynk 30.07.08, 09:58
        ponad 80% adopcji dzieci w parach gejowskich to wlasnie dziewczynki
        • trueapasz a info masz z .. 30.07.08, 10:10
          a info masz z opakowania holenderskiego mleka ;)
        • lokator Re: Ciekawe czy jakiś homoś zaadoptuje dziewczynk 30.07.08, 10:28
          pe1 napisał:

          > ponad 80% adopcji dzieci w parach gejowskich to wlasnie dziewczynki

          pe1 napisał:

          > Adopcja w zwiazkach homo ma miejsce na masowa skale juz od ladnych
          paru lat w
          wielu krajach europejskich. Caly proces jest pod kontrola prawnikow i
          psychologow. Dzieci wychowywane w takich zwiazkach sa tak samo
          szczesliwe jak w
          kazdych innych i wbrew gderaniu niedowiarkow nie sa obiektem
          spolecznego ostracyzmu wsrod rowiesnikow.


          O tym, że złamanie komuś lewej ręki nie jest wcale lepsze niż
          złamanie mu ręki prawej (argument, że dobro dziecka będzie lepiej
          chronione w związku homoseksualnym niż w sierocińcu) przekonamy się
          za lat "juz od ladnych paru lat" plus dwadzieścia pięć kiedy
          adoptowani trzydziestolatkowie z rodzin homoseksualnych będą mieć
          własne rodziny.
          Stosując zasadę domniemania niewinności przyjmuję, że dzieci
          adoptowane będą w dobrej wierze (nie będą molestowane) i otoczone
          będą troską i miłością swoich "rodziców".

          Jest tylko jeden problem.
          Otóż dziecko uczy się zachowań obserwując swoje otoczenie. A
          pierwsze doświadczenia najtrwalej wpływają na życie dziecka.

          Jaką rodzinę stworzy w przyszłości dorosły człowiek, w dzieciństwie
          adoptowany przez parę homoseksualną, jeżeli wzorcem do nauki
          zachowań społecznych nie była para składająca się z kobiety i
          mężczyzny?

          ---------------------------------
          Liberalizm broni cudzych wartości, konserwatyzm chroni nasze własne.
          • n0e2008 Re: Ciekawe czy jakiś homoś zaadoptuje dziewczynk 30.07.08, 10:49
            a jaką rodzinę stworzy osoba wychowana przez samotną matkę/matkę i ciotkę/jakiś
            inny podobny przypadek? takie przypadki dzieją się na codzień i jakoś dzieci
            wyrastają w większości przypadków na zwykłych ludzi.
            • sharn1 Re: Ciekawe czy jakiś homoś zaadoptuje dziewczynk 30.07.08, 11:06
              n0e2008 napisał:

              > a jaką rodzinę stworzy osoba wychowana przez samotną matkę/matkę i
              ciotkę/jakiś
              > inny podobny przypadek? takie przypadki dzieją się na codzień i
              jakoś dzieci
              > wyrastają w większości przypadków na zwykłych ludzi.


              No faktycznie dobry argument. W stylu "Jasiu nie martw się że twój
              tata to pijak. Tata Zdzisia to narkoman".
            • lokator Re: Ciekawe czy jakiś homoś zaadoptuje dziewczynk 30.07.08, 12:15
              n0e2008 napisał:

              > a jaką rodzinę stworzy osoba wychowana przez samotną matkę/matkę i
              ciotkę/jakiś
              > inny podobny przypadek? takie przypadki dzieją się na codzień i
              jakoś dzieci
              > wyrastają w większości przypadków na zwykłych ludzi.

              Zauważ różnicę:
              - brak wzorca i konieczność poszukiwania (właściwego) rozwiązania
              - błędny wzorzec i możliwość poprzestania na tym modelu
              relacji "międzypłciowych"

              Weź pod uwagę, że w przeważającej większości przypadków rodzice
              i "rodzice" są dla dzieci autorytetem - w sensie przekazywania, w
              początkowej fazie życia człowieka, wzorców postępowania.
              • sharn1 Re: Ciekawe czy jakiś homoś zaadoptuje dziewczynk 30.07.08, 13:14
                Zachowując konwencję dyskusji to pewnie zapytają cię o tzw. dowody i
                źródła, chociaż sami posługują się jakimiś niby badaniami zrobionymi
                na zlecenie organizacji homoseksualnych.
                • lokator Re: Ciekawe czy jakiś homoś zaadoptuje dziewczynk 30.07.08, 13:55
                  sharn1 napisał:

                  > Zachowując konwencję dyskusji to pewnie zapytają cię o tzw. dowody
                  i
                  > źródła, chociaż sami posługują się jakimiś niby badaniami
                  zrobionymi
                  > na zlecenie organizacji homoseksualnych.

                  Dowód jest banalny.
                  Niech każdy stanie przed lustrem i przypomni sobie ludową mądrość:
                  "niedaleko pada jabłko od jabłoni", a zaraz po tym "czym skorupka za
                  młodu nasiąknie, tym na starość trąci".

                  Ciekawe, dlaczego jest to problem polityczny?
                  • n0e2008 Re: Ciekawe czy jakiś homoś zaadoptuje dziewczynk 30.07.08, 15:16
                    a co mają do rzeczy 'mądrości' ludowe? jest też taka 'mądrość': "jak się kobiety
                    nie bije to jej wątroba gnije". pod nią też się podpisujesz?
                    • lokator Re: Ciekawe czy jakiś homoś zaadoptuje dziewczynk 30.07.08, 18:29
                      n0e2008 napisał:

                      > a co mają do rzeczy 'mądrości' ludowe? jest też
                      taka 'mądrość': "jak się kobiety
                      > nie bije to jej wątroba gnije". pod nią też się podpisujesz?
                      >

                      To taka sama "mądrość" jak z tym:
                      'z kobietą jest jak z drzwiami - jak nie trzaśniesz to się nie
                      zamknie'

                      Ja osobiście wymyśliłem takie coś:
                      - Nie jestem rasistą. Wszyscy biali ludzie są równi.

                      I co? Coś z tego wynika? Nic.
                      Co za prymitywna implikacja i do tego nieuprawniona:
                      Jeżeli prawdziwa jest twoja "mądrość ludowa" to prawdziwa jest
                      również moja. A skoro nie zgadzasz się z moim "przysłowiem" to
                      nieprawdziwe jest również twoje.
                      Widzisz, że to nie ma sensu?
                      Była kiedyś w Polsce wydana taka książeczka "Umiejętność
                      przekonywania i dyskusji". Powinna być dostępna w bibliotekach.
                      Sprawdź sobie, którego chwytu użyłeś i dlaczego jest nieuczciwy.
                      -----------
                      Ja piszę o przekazywaniu (dziedziczeniu) wzorców zachowań, a Ty o
                      relacjach damsko-męskich.
                      :-)
                      • n0e2008 Re: Ciekawe czy jakiś homoś zaadoptuje dziewczynk 31.07.08, 10:51
                        na poparcie swoich teorii o dziedziczeniu zachowań nie podałeś żadnych dowodów,
                        odnośników do prac naukowych tylko poparłeś je 'mądrościami ludowymi'. ja
                        pokazałem ile te mądrości ludowe są warte.
          • hannasolo Re: Ciekawe czy jakiś homoś zaadoptuje dziewczynk 30.07.08, 10:59
            > Jaką rodzinę stworzy w przyszłości dorosły człowiek, w dzieciństwie
            > adoptowany przez parę homoseksualną, jeżeli wzorcem do nauki
            > zachowań społecznych nie była para składająca się z kobiety i
            > mężczyzny?

            I w ogóle: to skąd się biorą homoseksualiści, skoro większość wychowywała tata i
            mama? No cud! ;)
          • heterofob2 Re: Ciekawe czy jakiś homoś zaadoptuje dziewczynk 30.07.08, 13:59
            lokator napisał:
            "przekonamy się (...) kiedy
            adoptowani trzydziestolatkowie z rodzin homoseksualnych będą mieć
            własne rodziny."


            od trzydziestu lat ta sama gadka...
            może byś poszukał w źródłach?!

            obecnie badań nad rodzinami homo prawie się już nie prowadzi, ponieważ się
            socjologom i psychologom ZNUDZIŁO. wszelkie odsetki były takie same: tyle samo
            homo, ćpunów i samobójstw, co wśród dzieci wychowanych przez hetero.
            • lokator Re: Ciekawe czy jakiś homoś zaadoptuje dziewczynk 30.07.08, 14:16
              heterofob2 napisał:

              > lokator napisał:
              > "przekonamy się (...) kiedy
              > adoptowani trzydziestolatkowie z rodzin homoseksualnych będą mieć
              > własne rodziny."
              >
              >
              > od trzydziestu lat ta sama gadka...
              > może byś poszukał w źródłach?!
              >
              > obecnie badań nad rodzinami homo prawie się już nie prowadzi,
              ponieważ się
              > socjologom i psychologom ZNUDZIŁO. wszelkie odsetki były takie
              same: tyle samo
              > homo, ćpunów i samobójstw, co wśród dzieci wychowanych przez
              hetero.
              >

              Najbardziej interesujący byłby odsetek rozwodów....
              • heterofob2 odsetka rozwodów nie poznamy nigdy 30.07.08, 14:27
                ponieważ zmieniła się definicja małżeństwa, wprowadzono małżeńStwa lajt -
                związki partnerskie, usunięto przeszkody w procedurach rozwodowych itepe.

                już teraz w polsce jeśli porównasz liczbę rozwodów teraz i dwadzieścia lat temu,
                nie jesteś w stanie wyciągnąć żadnych wniosków, jeśli nie uwzględnisz wolnych
                związków.
        • lokator Teza 30.07.08, 10:42
          Stawiam tezę, że "problem adopcji dzieci przez pary homoseksualne"
          jest działaniem zmierzającym do likwidowania różnego rodzaju
          ośrodków pomocy społecznej. Liberałowie zmniejszą koszty działania
          państwa (utrzymywanie Domów Dziecka) poprzez rozszerzenie listy par
          mogących wziąć udział w adopcjach i przerzucenie cząstki tych
          kosztów na pary homoseksualne, wmawiając im wcześniej, że to się
          należy w imię równości.
          • pe1 Re: Teza 30.07.08, 11:21
            To wspaniale!

            Zmniejszenie liczby domów dziecka z powodu braku zapotrzebowania na takie domy
            jest bardzo pozytywnym zjawiskiem. Nie ma nic gorszego dla dziecka niż dom dziecka.
            • lokator Re: Teza 30.07.08, 12:21
              pe1 napisał:

              > To wspaniale!
              >
              > Zmniejszenie liczby domów dziecka z powodu braku zapotrzebowania
              na takie domy
              > jest bardzo pozytywnym zjawiskiem. Nie ma nic gorszego dla dziecka
              niż dom dziecka.

              Tak, tyle że kontekstem jest zastępowanie jednego zła innym złem, a
              to Tobie w tej wypowiedzi umknęło.

              Twierdzenie, że dom dziecka nie jest, hmmm, najlepszym miejscem na
              wychowywanie dzieci i, że lepiej (hmmm?), żeby domów dziecka było
              mniej jest (załóżmy) słuszne, ale nie jest argumentem na poparcie
              tezy, że prawo do adopcji powinny posiadać pary homoseksualne.
              • pe1 Re: Teza 30.07.08, 13:11
                Nie na temat. Tu nie chodzi o zastapienia jednego zla drugim zlem a o
                zastapienie zla - dobrem. Bo adopcja, zastapienie patogennego srodowiska domu
                dziecka srodowiskiem pary kochajacych rodzicow jest dobrem.
                • sharn1 Re: Teza 30.07.08, 13:16
                  pe1 napisał:

                  > Nie na temat. Tu nie chodzi o zastapienia jednego zla drugim zlem
                  a o
                  > zastapienie zla - dobrem. Bo adopcja, zastapienie patogennego
                  srodowiska domu
                  > dziecka srodowiskiem pary kochajacych rodzicow jest dobrem.


                  I znowu to samo. Jak dom dziecka to patologie, jak rodzina gejów to
                  kochający ludzie.

                  Nie ma opcji na porządną rodzinę zastępczą kontra parę
                  zdegenerowanych zboczeńców którzy na co dzień ładnie w garniturkach
                  udają porządnych ludzi tylko że gejów.
                  • n0e2008 Re: Teza 30.07.08, 14:46
                    > Nie ma opcji na porządną rodzinę zastępczą kontra parę
                    > zdegenerowanych zboczeńców którzy na co dzień ładnie w garniturkach
                    > udają porządnych ludzi tylko że gejów.

                    Faktycznie, oni wszyscy udają! Ale ich rozgryzłeś! Skoro masz konkretne dowody
                    to może przedstaw?

                    PS. Jak małżeństwo hetero uprawia sado-maso to może stworzyć normalną rodzinę
                    czy nie? Albo jak jedna strona jest fetyszystą? Chętnie się dowiem co na ten
                    temat myśli taki autorytet jak Ty :)
                • lokator Re: Teza 30.07.08, 14:08
                  pe1 napisał:

                  > Bo adopcja, zastapienie patogennego srodowiska domu dziecka

                  - OK

                  >srodowiskiem pary kochajacych rodzicow jest dobrem.

                  - Manipulacja.
                  Para kochających rodziców jest dla dziecka dobrem. Teza tak
                  prawdziwa, że nie wymagająca dowodu. Tyle, że wymaga jasnego
                  określenia warunków brzegowych, a dokładniej zdefiniowania pojęć
                  rodzina i rodzice.
                  Rodzić - rodzic - rodzice - rodzina
                  Para homoseksualna nie spełnia kryteriów, to cały czas jest tylko
                  związek - nie rodzina. A jeśli nie rodzina to na pewno nie rodzice.
                  OPIEKUNOWIE, żeby było jasno.
                  Cała ta wielka manipulacja polega na tym, że pojęciom pozytywnym
                  przypisuje się dodatkowo inne znaczenia, aby rozciągnąć pozytywne
                  skojarzenia na dziedzinę, którą chce się uwiarygodnić.

                  Ale, jakby nie było, trzeba uczciwie przyznać, że w sprawie
                  adoptowania dzieci przez pary homoseksualne mamy do czynienia z
                  PUBLIC RELATION z absolutnie najwyższej półki....
      • heterofob2 co to ma być za argument?! co ci chodzi po głowie 30.07.08, 13:54
        wśród moich podopiecznych także dwie trzecie to chłopcy.

        co to zmienia???
    • miliarder a co na to muzułmanie? 30.07.08, 10:10
      UK już upadła i tradycyjne zachodnie religie sa mniejszoscią,
      rytm nadają muzułmanie, buddysci,

      a ci pierwsi z pewnoscią nie są tacy naginalni jak katolicy!
    • lubie.gazete Re: Katolicka agencja adopcyjna będzie przyjmować 30.07.08, 10:11
      Jestem przeciwny adopcji przez gejów,a także przez małżeństwa uprawiający seks
      analny i oralny.
      Przecież to obrzydliwe.
      • czyngis_chan Re: Katolicka agencja adopcyjna będzie przyjmować 30.07.08, 10:18
        Na szczęście to nie twój gust estetyczny odpowiada za prawo i
        decyduje, co dla dziecka jest najlepsze.
    • shawel74 Katolicka agencja adopcyjna będzie przyjmować w.. 30.07.08, 10:24
      Biedne dzieci sieroty,nawet kościól się od nich odwraca.INTERES
      KOŚCIÓŁA WAŻNIEJSZY OD DOBRA DZIECI.BLLLLLLLLLEEEEEEEEEEEEEEE.
    • hugow Katolicka agencja adopcyjna będzie przyjmować w... 30.07.08, 10:33
      Ale zaklamanie Watykanu - dla kasy zrobia wszystko, a na agencjach adopcyjnych
      zarabia sie wiele
    • zielen_butelkowa Katolicka agencja adopcyjna będzie przyjmować w.. 30.07.08, 10:48
      Dziwi mnie fakt, ze para gejow adoptuje zwykle chlopcow.Czyzby
      odczuwali wstret do malych dziewczynek?Inna sprawa, ze pary
      gejowskie sa niezwykle aktywne seksualnie, wiekszosc z nich zyje w
      zwiazkach otwartych.Wiec gdzie jest tu miejsce dla dzieci?
      • elucidator Re: Katolicka agencja adopcyjna będzie przyjmować 30.07.08, 10:53
        Skad wiesz ze: 1) pary gejowskie adoptuja przede wszystkim chlopcow, 2) pary
        gejowskie sa bardziej aktywne seksualnie niz pary hetero, 3) wiekszosc z nich
        zyje w zwiazkach otwartych? Prosilbym a wskazanie wynikow jakichs badan na ten
        temat.
        • n0e2008 Re: Katolicka agencja adopcyjna będzie przyjmować 30.07.08, 11:33
          ...oczywiście takich przykładów (obiektywnych) nie ma, ja mogę w każdej chwili
          podać dowody na fałsz tych tez :)
    • slavik222 homoseksualizm jest jak rak; współczuję gejom 30.07.08, 10:56
      To nieszczęście dla ludzi dotknietych tą dolegliwością. Trzeba
      ich leczyć
      • n0e2008 Re: homoseksualizm jest jak rak; współczuję gejom 30.07.08, 11:35
        niestety nie jest jak rak. ludzie się z rakiem nie rodzą, to ta istotna różnica.
        a że to jest nieszczęście to rozumiem, że wiesz bo jesteś
        a) terapeutą doświadczonym z osobami homo będącymi w depresji,
        b) osobą homo więc znasz to z autopsji?
    • piekny_romanek jednak te rozne giertychy i inne mialy racje 30.07.08, 11:24
      Dasz palec, a wpierd* ci cala reke. O ile do tej pory nie widzialem problemu w tym, zeby mogli sobie zawierac te swoje zwiazki partnerskie to teraz widze, ze trzeba bedzie goraco popierac dzialania roznych wszechpolakow i innych takich. Lepsze to niz homosie, ktore adoptuja dzieci. To jest po prostu chore - szkoda dzieciakow :/

      W ogole Europa to taki kontynent, na ktorym rzadza ludzie bez jaj - socjalisci, lewacy i rozne pseudo-tolerancyjne oszolomy. Nawpuszczali tu turbanow, ktorzy zajmuja sie glownie robieniem bachorow i pobieraniem zasilkow o wydzieraniem ryjow na temat swojej choerej religii. A teraz panstwa mumii nadaja jakies chore prawa tzw. 'kochajacym inaczej' :/
      • elucidator Re: jednak te rozne giertychy i inne mialy racje 30.07.08, 12:48
        Dlaczego szkoda dzieciakow? Jaka dzieje im sie krzywda, ze ci ich tak zal?
    • k31457 Katolicka agencja adopcyjna będzie przyjmować w... 30.07.08, 11:24
      Aja mam dwoch tatusiow
Inne wątki na temat:
Pełna wersja