Zabrać źle, oddać jeszcze gorzej

    • zlisiecki Zabrać źle, oddać jeszcze gorzej 01.08.08, 19:50
      > Dlaczego więc dziś mamy rekompensować niesprawiedliwości
      > popełnione wyłącznie na tych, których własność została
      > znacjonalizowana?

      Dlatego, że własność to forma odpowiedzialności i obowiązek troski, a
      nomenklatura, która uwłaszczyła się kosztem dawnych właścicieli nigdy
      nie potrafiła i nadal nie potrafi tego zrozumieć, ani wprowadzić w
      życie. Dla niej odebranie własności było elementem walki klasowej.
      Nic dziwnego, że tak rozumiana własność została zdewastowana, a
      społeczeństwo zdemoralizowane. Właściciele, którym obowiązujący do
      dziś Dekret Bieruta odebrał (wszystkie) nieruchomości w Warszawie
      domagają się zwrotu w naturze, i wyraźnie odżegnują się do wszelkich
      odszkodowań lub rekompensat. Domy te znajdują się dziś częściowo w
      opłakanym stanie. Ustanowione jeszcze przez komunistów struktury
      władzy miejskiej nadal nie potrafią o nie zadbać. Nie wykonywane są
      żadne remonty, bo miasto będzie musiało te mieszkanie kiedyś być może
      zwrócić - to jest pojmowanie własności przez władze miejskie !

      Część poszkodowanych dawnych właścicieli domaga się zwrotu prawa do
      nieruchomości, które dziś sami zamieszkują, niejednokrotnie już je od
      komunistów wykupywali, a Miasto Warszawa nadal straszy ich eksmisją
      przerywając termin zasiedzeń. W dużej części innych przypadków Miasto
      Warszawa nawet dziś łamie obowiązujące prawo - prawidłowych, lecz
      niewygodnych dla nomenklatury decyzji po prostu nie wydaje. Dlatego
      większość dochodzeń dawnych praw własności przechodzi prawie
      standardowo przez sądy administracyjne z zarzutem o bezczynność
      urzędu. Cóż kiedy ani te wyroki, ani nawet zasądzone przez Europejski
      Trybunał Praw Człowieka wysokie kary dla Miasta Warszawy żaden z
      miejskich urzędników nie zapłaci z własnej kieszeni, ani stołka z ich
      powodu nie straci.

      Inną metodą kontynuowanej do dziś walki klasowej jest straszenie
      społeczeństwa, że warszawskie domy i ulice zwracać trzeba będzie
      mieszkającym poza Polską Żydom, lub że zwroty tak obciążą niewinnych,
      że społeczeństwo nigdy się z nich nie wypłaci. Dywagacjami
      filozoficznymi, które zaprezentował powyżej autor komentowanego
      artykułu obsadzający nadal urzędy postkomuniści omijają wnioski z
      rzeczywistych strat jakie spowodowali w przypadku PZU, stoczni, hut i
      kopalni śląskich.

      Artykuł jest tendencyjny, ukrywa prawdę o rzeczywistości.

      Autor niniejszego komentarza jest członkiem stowarzyszenia osób
      poszkodowanych Dekretem Bieruta.
    • rozbitek_65 Trzeba załatwić problem kompleksowo.. 02.08.08, 02:22
      ..czyli wypłacić rekompensaty wszystkim, którzy utracili swoje
      majątki od czasów Mieszka i Dobrawy - naturalnie ich spadkobiercom.
      Państwo polskie nie może negować odpowiedzialności za wszystkie
      krzywdy wyrządzone swoim obywatelom w przeszłości.


      A tak już na poważnie - "lex retro non agit". Można by podejrzewać,
      że ktoś w rządzie ma interes w tej restytucji. Ponadto jest wielkie
      niebezpieczeństwo, że obcokrajowcy też wyciągną rękę "po swoje".
      Lepiej było raz na zawsze powiedzieć, że to, co zostało
      znacjonalizowane zgodnie z ówczesnym prawem, nie podlega
      roszczeniom. Inaczej otworzymy puszkę Pandory.
      • sekwana2005 "złodziejska reprywatyzacja" 02.08.08, 04:13
        Parę lat temu czeski prezydent Havel, do maksimum wykorzystując
        obowiązująca przepisy, zapewnił zwrot jednego z pałaców na
        Hradczanach, takim czeskim Wawelu, swojemu znajomemu
        eroparlamentarzyście z niemieckim obywatelstwem, choć z rodu przez
        wieki żyjącemu w Czechach. Skandalu nie było, bo ten pan nazajutrz
        tytuł własności odniósł z powrotem, ogaszając iż odzyskany majątek
        dobrowolnie oddaje na siedzibę jednej z europejskich organizacji.
        Oczywiście było to zaplanowane i zręcznie medialnie zrobione.
        Przy warszawskim Krakowskim Przedmieściu straszy jeden z
        najsłynniejszych naszych hoteli, w ramach sprawiedliwości dziejowej
        zwrócony potomkom właścicieli. Martwy od paru lat, familia szuka
        albo kredytów na remont i wyposażenie, albo chętnego na kupno.
        Chocby Żyda, Niemca lub Ruskiego. Niedługo będzie taką ruiną jak w
        1945 roku.
        Potomkowie znanego dobrze i źle rodu arystokratycznego kombinują jak
        po pradziadku odzyskać pałac - i wyrzucić Akademię Sztuk Pięknych.
        Mamy kolejną rocznicę powstania warszawskiego. Ogromnej tragedii dla
        setek tysięcy ludzi. Nie tylko właścicieli kamienic i pałaców.
        Bohaterów i ofiar. To pobojowisko, te ruiny znacjonalizowane
        zostały "dekretem warszawskim". By na gruzach można było znowu
        stolicę odbudować. Miejscami ładną, miejscami brzydką. Już po PRL
        dalej trudno coś zbudować choćby koło Pałacu Kultury i Nauki, bo
        ciągle jakiś spadkobierca krzyknie veto i ucieknie na Pragę.
        Jako cham wychowany na Sienkiewiczu pamiętam słowa, iż Polska jest
        jak ten kawał sukna, którego strzęp każdy szlachetny /czyli
        szlachcic/ chce urwać (to nie cytat, lecz oddanie sensu słów Pana
        Henryka). Dla porządku - chłopy /i baby/ też kombinują, jak mogą.
        Krakowiacy i górale również. Taki jeden góral, były burmistrz, już
        chyba połowy Krupówek jest właścicielem. A w Krakowie powstał cały
        przemysł produkcji testamentów dawnych właścicieli kamienic. Podobno
        nawet znalazł się akt własności Kościoła Mariackiego, Wawelu - i
        Karola Wojtyły...

    • www.obywatel24.pl Lokale zamienne dla mieszkańców reprywatyzowanych 09.06.09, 17:29

      Lokale zamienne dla mieszkańców reprywatyzowanych kamienic.

      W Sądzie Rejonowym dla Warszawy Śródmieścia rozpatrywany jest wniosek lokatorów reprywatyzowanej kamienicy dotyczący m.in.:
      - skierowania pytania prawnego do TK o zgodność z ustawą zasadniczą
      art. 21 ust. 4 w związku z art. 21 ust. 2 pkt 8 lit. b ustawy z dnia 21 czerwca 2001 r. o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego (Dz.U.2001/Nr 71/poz. 733 z późn zm.).

      W przypadku wykazania niekonstytucyjności gminy będą miały obowiązek udostępnienia lokalu zamiennego mieszkańcom reprywatyzowanych kamienic jeszcze przed formalnym zakończeniem procesu zwrotu nieruchomości byłym właścicielom.

      Lokatorzy zyskają prawo do lokali zamiennych wchodzących w skład mieszkaniowego zasobu gminy co uchroni ich m.in. przed ponoszeniem horrendalnych opłat czynszowych a właściciele kamienic uzyskają możliwość dowolnego dysponowania swoją własnością.

      Szczegóły walki z bezprawiem legislacyjnym lokatorzy reprywatyzowanej kamienicy opisują na stronie internetowej www.obywatel24.pl
Inne wątki na temat:
Pełna wersja