mertk
04.08.08, 08:45
Teraz nadchodzi czas stopniowego wchłonięcia przez Chiny Tajwanu. Wydaje się, że po ostatnich wyborach na wyspie sprawa jest przesądzona. Tylko przebieg będzie dokładnie odwrotny niż w przypadku Hongkongu, najpierw nastąpi silna unifikacja mentalna - a dopiero w jej efekcie - polityczna. Pytanie w jakim tempie rzecz się będzie odbywać:)
Czekam na kolejne potężne zdziwienie publicystów, gdy mieszkańcy Tajwanu "otumanieni (totalitarną?) propagandą Pekinu" ;-)) zechcą określać się mianem Chińczyków i silniej utożsamić z historyczną ojczyzną:)