Dodaj do ulubionych

Palikot znów atakuje: Prezydent ciągle "niedysp...

06.08.08, 08:50
Najsmieszniejsza jest oceny sily armii wedlug pana prezydęta. Nie
120000 zolnierzy, a 150000. Ciekawe jak on to wyliczył. Nie ważne,
jesli nie będzie tych 30 000 to pan prezydęt znowu zawetuje.
.....mamy za prezydęta.
Obserwuj wątek
      • almagus Re: Palikot Advocatus diaboli narobił baraboli. 06.08.08, 08:59
        Advocatus diaboli narobił baraboli.
        Pokropią szatanów mimo parasoli.

        wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,5555416,RMF__Prosba_policjanta_o_egzorcyzmy_na_komendzie.html

        Umysł przyciężki jakby w melasie.
        Przeczytał nicka na naszejklasie.
        Widziany radca raz na komendzie.
        Może to być szatana narzędzie.
        Poczuł on urok i wszystko boli.
        Przez tego advocatus diaboli.
        Funkcjonariusz z niego doświadczony.
        W czwartej eRPiS on wykształcony.
        Najpierw kapliczki w harcerstwie bożym.
        Leppiej ukradnij czy cudzołożym?
        W szkole medialnej ojca złodzieja.
        Tak nam wyrosła policji nadzieja.
        Zwraca się do „Waszej Eminencji”.
        Odprawienia w ramach audiencji.
        Na naszej komendzie egzorcyzmów.
        Kanonicznie pognać tych od izmów.
        „Wszędzie tam gdzie szatani są czynni”.
        Łodczynić, niechaj z PeO są winni.
        „Akaktus boli” opętał "prezydęta".
        Robi się z niego żaba nadęta.
        Całuje fotkę moja żabunia.
        Może przywróci go na księciunia.
        Wdzięczny zadzwonił w czasie obiadu.
        By mi powiedzieć "spieprzaj ty dziadu".
        Dlaczego ten rząd oko przymyka?
        Chyba napiszę do łojca Rydzyka.

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=83014260&a=83019856
        "Na Nieszpór poszłem" jest napisane.

          • kronopio77 Dlaczego Lech K. obraża powstańców warszawskich?? 06.08.08, 10:30
            (...) Gdzie szukać właściwego słowa dla wypowiedzi prezydenta PiS?
            Dwóch wypowiedzi. Najpierw ważniejsza i bardziej bredząca. W
            obecności kombatantów człowiek, który bredzenie ma we krwi, jął się
            jąkać o przebitej oponie brata, co się zdarzyło w IIIRP. IIIRP
            okazała się wymarzonym tematem, aby uczcić rocznicę Powstania. W
            głowę zachodzę, dlaczego akurat ten temat, czyżby brat znów kazał
            dołożyć do pieca. Tak na zdrowy rozum, przy okazji Powstania,
            wypadałoby się odnieść do innych członków rodziny, o których ani
            słowa, praktycznie odkąd pamiętam. Czy to nie jest dziwne, że
            prezydent PiS, bohaterów Powstania Warszawskiego, nie wspomina ani
            słowem o rodzicach. Przecież takich okazji do budowania mitów
            rodzinnych obaj bracia nie zwykli przepuszczać. Co się dzieje tym
            razem, że zamiast chwalić się rodzicami, gwiżdże się, wyzywa i grozi
            pięściami Niesiołowskiemu wraz Bartoszewskim, a wszystko na
            cmentarzu, gdzie wygwizdani składali kwiaty.

            No cóż, nawet dla tych dwóch to nie takie proste spojrzeć w oczy
            staruszkom, którzy pamiętają jak było i wiedzą co się porobiło z
            rodzinną martyrologią. Mamusia kreowana po zaprzyjaźnionych mediach
            na łączniczkę Powstania, była harcerką w Starachowicach,
            pseudonim "Bratek", chodziła po lesie i odnajdywała tajemne znaki,
            uczyła się zawijać bandaże na kostce. Jej uczestnictwo w
            akcji "Burza", co pojawia się w bardziej bezczelnych wywiadach
            synalków, miało charakter korespondencyjny, chyba że Powstanie
            według najnowszej historii według PiS będzie sięgać Starachowic,
            gdzie bohaterska "łączniczka" Bratek spędziła całą wojnę. Nie wiem
            co łączyła Bratek, może Starachowice z Berdyczowem, w każdym razie
            Powstania na oczy nie widziała. Owszem są teorie, że do Starachowic
            dotarło kilku rannych z Powstania, których Bratek opatrywała i to
            już zaczyna przypominać mitologię rodu. Ranny w akcji Burza, który
            został opatrzony przez Bratek ze Starachowic, daje
            przepustkę "łączniczce" Bratek, do udziału w akacji Burza. Proste,
            jak kordon tych co stali tam gdzie ZOMO.

            Drugi rodzic był już autentycznym bohaterem Powstania i nawet
            takiemu jak ja "Niemcowi", nie przejdzie przez usta, że było
            inaczej, zresztą ja nie kłamię, bo to głupie. Rajmund był bohaterem
            i za czas wojny należą mu się najwyższe ordery, które zresztą
            otrzymał, z takiego ojca można być naprawdę dumnym. Dlaczego o ojcu
            ani słowa? Naprawdę trudno o takiego bohatera jakim był Rajmund,
            ranny, stracił palec w czasie walk, wiele razy uciekał śmierci,
            wręcz filmowy, modelowy bohater Powstania. I ani słowa o ojcu.
            Dlaczego? Z tych samych powodów, które blokowały peany na cześć
            mamusi.

            Żyją jeszcze ludzie, którzy z Rajmundem walczyli i którzy pamiętają,
            jak przy kolejnych rocznicowych i tajnych spotkaniach żołnierzy AK,
            Rajmund przysyłał usprawiedliwienia prosto z Politechniki, na której
            prowadził kursy dla partyjnych aparatczyków, albo słał wyjaśnienia z
            własnych szkoleń i kontraktów zagranicznych, w czasach, gdy nie
            każdy oficer UB był wypuszczany poza kraje socjalistycznej
            przyszłości. Spojrzeć w oczy tym staruszkom i mówić o bohaterze
            Rajmundzie? Nawet prezydentowi PiS nie przeszło przez gardło.

            Pewnie by przeszło, gdyby nie mamusia i obraz tatusia malowany
            dzieciom, obraz podobny do tego, który chłopcy wpajają swoim
            wyborcom, zdrada, spisek, porzucenie jedynej bohaterskiej mamusi.
            Swoją drogą mamusia dostała robotę w PAN, w 1953 roku, oj ciężkie to
            były czasy dla łączniczek AK, w 1953 roku większość z nich mogła
            pomarzyć o mężu na delegacji i to w kraju zgnilizny zachodu, o
            karierze naukowej w bierutowskich uczelniach nie śmiało się głośno
            myśleć. Ze świecą szukać drugiej takiej pobłażliwości ze strony
            stalinowskiej Polski, jak spotkała ten zacny ród patriotów.

            Piszę o tym wszystkim zdając sobie sprawę, że się babrze w
            życiorysach i wszyscy Bogowie mi świadkują, że ochotę mam na to
            żadną. Problem polega na tym, że to nie ja zaczynam. Pozostawianie
            bez echa takiego chlewika na jaki pozwolili sobie słuchacze RM i
            zwolennicy PiS, wraz z mężem czarownicy, daje zachętę do dalszej
            rozbudowy chlewików. Gdy się prezydent PiS babrze w życiorysach nas
            wszystkich, przy okazji poważnej i bez związku z polityką
            uroczystości, to trzeba go zapytać, co go do tego uprawnia?

            Własny nieskazitelny życiorys, nijaki życiorys brata, czy życiorysy
            rodziców, o których jakoś dziwnie nie wspomina. Gdy ktoś mi mówi, że
            od jego rządów zaczęła się prawdziwa historia i pokazywanie
            prawdziwych życiorysów, to ja oczekuję, że ów zacznie od własnej
            historii i historii swojej rodziny. Jeśli ów pokaże mi prawdziwą
            historię brata, ojca, matki i samego siebie, uwierzę, że ma
            kompetencje i upoważnienie do nazywania siebie i swojej partii
            nauczycielami historii. Chyba jasno się wyraziłem i czekam na
            sprostowanie historii rodu.

            Wypowiedź bredząca numer dwa. Zamiast raportu o stanie zdrowia, co
            to już dawno nam go obiecano i nie prawda, że tylko słowami
            Kamińskiego, sam prezydent PiS obiecał się przebadać i uciekł z
            gabinetu, mamy donos, że PO "się bije". Łee, beee, chlip, chlip, PO
            się bije. O co chodzi? Chodzi o impeachment, tak usłyszałem i po raz
            kolejny uznałem, że Palikot ma rację, prezydent PiS powinien się
            przebadać i to natychmiast. Nie wiem co skłania do takich
            wypowiedzi, nadmiar płynów, czy jakieś inne przyczyny, które toczą
            organizm, niemniej objaw zdrowia to na pewno nie jest. Większej
            przysługi jak zamach na prezydenta PiS, PO partii PiS i samemu
            prezydentowi PiS wyrządzić nie może. Jeśli ktoś o zdrowych zmysłach,
            przekona mnie, że Tusk marzy o drugiej kadencji dla prezydenta PiS i
            chce wesprzeć Jarosława Leppera, oczywiście uwierzę w procedurę
            impeachmentu, ale najpierw proszę mnie przekonać do polityki miłości
            Tuska okazywanej PiS.

            Takie chaotyczne gadanie jest oczywiście odpowiedzią na plan PO,
            plan podsuwania ustaw do zawetowania, plan pokazywania prezydenta
            PiS jako awanturnika i szkodnika. W tym planie można wszystko
            założyć i wszystkiego się trzymać, ale nie awantury. Awanturujący
            się z usuwaniem prezydenta PiS, nie może pokazać prezydenta PiS jako
            awanturnika. Na tyle proste, że chyba nie trzeba głębiej sięgać.
            Jeśli to miała być odpowiedź na plan PO, z czystym sumieniem można
            stwierdzić, że prezydent PiS nie ma odpowiedzi na plan PO, chociaż
            odpowiedź jest prosta.

            Wystarczy nie zawetować przynajmniej 2/3 ustaw i zrzucić tym samym
            odpowiedzialność na PO, ale do tego to trzeba i pomyślunku i innego
            charakteru. Obaj braciszkowie bosi na samą myśl, że mogliby poprzeć
            jakikolwiek projekt PO dostają spazmów, dla nich samobójstwo z
            zawiści jest większym impulsem niż strategia politycznego
            przetrwania i odbicia się od dna. Takim to rad sposobem możemy spać
            spokojnie i kolorowo, to ostatnia kadencja prezydenta PiS i nie
            impeachmentem, ale wyborami się to załatwi, bardziej bolesne, prawe
            i sprawiedliwe.
            www.matka-kurka.net/post/?p=1502
                      • maruda.r nie dosięgnął? 06.08.08, 12:39

                        "Kaczyński był niedysponowany i przesiadywał całymi godzinami w toalecie podczas
                        spotkania w sprawie NATO w Bukareszcie, co miało być powodem interwencji "wysoko
                        postawionych osób"."

                        ***********************************

                        Może pisuar był za wysoko i wysoko postawione osoby musiały interweniować i
                        podsadzić lub przynieść kaczkę bądź nocnik?

                                      • poszeklu Re: Podczas kampanii prezydenckiej Tusk "wysiadł" 06.08.08, 15:20
                                        lwaw napisał:
                                        > Podczas kampanii prezydenckiej Tusk "wysiadł"
                                        > w końcówce, podczas gdy Kaczyński walczył do końca.
                                        > Pytam: Kogo należy przebadać?

                                        Tuske przez przeszlo pol roku po kampanii wyborow
                                        prezydenckich mial depresje psychiczna i w Sejmie
                                        plotl banialuki, gorzej niz swirowaty Paliglup.
                                        Tzw. "wilcze oczy Tuskego" sa widzialnym objawem,
                                        ze jest niepoczytalny. To mu zostalo PO cpaniu.

                                        • dan3iger Oto słowa Kaczyńskiego 06.08.08, 17:19
                                          Oto słowa Kaczyńskiego (cytuję z pamięci wywiad w TVP):
                                          Z Austrią w piłkę nożną wygrywaliśmy. Po zdumierającym karnym 30 sekund przed
                                          końcem meczu strzelili nam gola. Trudno mi było opanować emocje ale NAWET
                                          podałem rękę i pożegnałem się z prezydentem Austrii.

                                          Ten CHAM dopuszczał myśl żeby się nie pożegnać z prezydentem Austrii skoro jako
                                          niesamowite osiągnięcie podaje że JEDNAK się podał rękę prezydentowi Austrii po
                                          meczu. Fajnie, nie ?
                                        • eti.gda Re: Podczas kampanii prezydenckiej Tusk "wysiadł" 06.08.08, 17:30
                                          poszeklu napisał:

                                          > lwaw napisał:
                                          > > Podczas kampanii prezydenckiej Tusk "wysiadł"
                                          > > w końcówce, podczas gdy Kaczyński walczył do końca.
                                          > > Pytam: Kogo należy przebadać?
                                          >
                                          > Tuske przez przeszlo pol roku po kampanii wyborow
                                          > prezydenckich mial depresje psychiczna i w Sejmie
                                          > plotl banialuki, gorzej niz swirowaty Paliglup.
                                          > Tzw. "wilcze oczy Tuskego" sa widzialnym objawem,
                                          > ze jest niepoczytalny. To mu zostalo PO cpaniu.
                                          >

                                          A może to likantropia? brrr...
                                          • akodo78 ot kultura PO. 06.08.08, 21:18


                                            wiadomosci.wp.pl/kat,48996,title,Wszyscy-to-robia-a-PO-wpadla,wid,10190898,wiadomosc.html

                                            Dziennikarze ?Faktu? donieśli o tym, jak młodzieżówka Platformy Obywatelskiej
                                            stara się wpływać na wizerunek partii w internecie. Dziennik dotarł do tajnej
                                            instrukcji, z której wynika że młodzi działacze PO mają na forach internetowych,
                                            w tym m.in. w Wirtualnej Polsce, dodawać same pozytywne opinie o ugrupowaniu
                                            Tuska. Styl rozsyłanego listu był zły, ale intencje mieliśmy dobre ? komentuje
                                            całą sprawę przewodniczący młodzieżówki PO. - To haniebne - ocenia założyciel
                                            młodzieżówki PiS.

                                            To już druga wpadka Platformy w ostatnim czasie. Kilka tygodni temu media
                                            donosiły o tym, jak PO szkoli swoich parlamentarzystów. Członkowie partii
                                            dostawali wskazówki co mówić w rozmowach z dziennikarzami.



                                            30 minut dziennie na wpisy

                                            Tym razem wyszło na jaw, że Młodzi Demokraci wysyłają swoim kolegom instrukcję,
                                            jak działać w internecie. Dziennik podaje, że ?praca grupy miałaby polegać na
                                            dodawaniu na kilkunastu największych polskich portalach (WP, Onet, Gazeta,
                                            Dziennik, Interia) komentarzy życzliwych PO?. Sympatycy PO mieli poświęcać pół
                                            godziny dziennie na dodawanie opinii.

                                            Co ciekawe, dokument ? jak pisze ?Fakt? - miał być sygnowany nazwiskiem szefa
                                            MSWiA Grzegorza Schetyny. Polityk odciął się jednak od tych rewelacji komentując
                                            jedynie, że wyciągnie konsekwencje wobec osób, które użyły jego nazwiska.
                                            Dariusz Dolczewski, Przewodniczącego Stowarzyszenia ?Młodzi Demokraci? mówi w
                                            rozmowie z Wirtualną Polską, że wykorzystanie w instrukcji nazwiska Schetyny
                                            było błędem. ? To był nasz indywidualny pomysł i nikt z polityków PO nie zwracał
                                            się do nas z taką prośbą. Wiemy, że zrobiliśmy tę akcję w złym stylu, bo
                                            wykorzystaliśmy autorytet pana Grzegorza bez jego zgody ? mówi Dolczewski.

                                            "Chcieliśmy pobudzić tych, którzy nie wyjechali na wakacje"

                                            Dlaczego Młodzi Demokraci namawiali członków stowarzyszenia do wpisywania
                                            komentarzy ?życzliwych PO?? - To wynikało z naszej nadgorliwości. Nie chcieliśmy
                                            nikomu zaszkodzić, bo nie kierowały nami złe intencje. Założenie było proste -
                                            pobudzić do działania tych członków, którzy nie wyjechali na wakacje. Wpadliśmy
                                            na pomysł, że fajnie by było zamanifestować nasze poglądy i wartości na
                                            zewnątrz. Myślę, że taka akcja byłaby bardzo ciekawa, bo nie chodziło o
                                            wykorzystanie internetu w sposób propagandowy, ale komunikacyjny. To jest
                                            subtelna różnica. Każdej partii zależy, aby jej głos był silnie reprezentowany
                                            we wszystkich mediach ? tłumaczy zamieszanie Dolczewski.

                                            Jak zaznacza, instrukcja nie miała formy nakazu, a jedynie prośby. ? Do naszego
                                            stowarzyszenia przystępuje się dobrowolnie. Nie ma mowy o przymusie, namawianiu
                                            kogoś do umieszczania postów. Używaliśmy tylko zwrotów: ?Prosimy o...?. Nie było
                                            żadnych kar za to, że ktoś nie poświęca 30 minut dziennie na wpisy. Nie
                                            kazaliśmy też niczego raportować ? wyjaśnia Dolczewski.

                              • rokets_w Re: Wezcie tego Palikota do weterynarza 06.08.08, 22:05
                                maruda.r napisał:

                                > poszeklu napisał:
                                >
                                > > Palikot ma objawy wscieklizny.
                                >
                                > *******************************
                                >
                                > Sądzisz, że Jarosław Kaczyński go pokąsał
                                ----------------------------------------------------------
                                A z kąt, że znowu ! To Tusk ugryzł Palikota za członka A Tuska Setyna ugryzł za
                                jądra. I tak się sprawy seksualne maja w organizacji Popaprańców zasrańców
                              • poszeklu Re: Wezcie tego Palikota do weterynarza 06.08.08, 15:32
                                poszeklu napisał:

                                > Palikot ma objawy wscieklizny.
                                > Trzeba go leczyc albo zaspic.
                                >
                                eti.gda napisał:
                                > Niestety, wścieklizna po wystąpieniu objawów jest nieuleczalna.
                                > Wiem to od weterynarza, który opiekuje sie moim psem.
                                > Zaszczepionym.

                                Znaczy sie, nie ma ratunku dla Palikota?
                                Trzeba wszystkich ostrzec bo to niebezpieczna choroba
                                i przebadac tych z ktorymi sie zwachal w szalecie P0zero.
                                Tuske na nienaturalne wilcze oczy, jest pierwszym podejrzanym.
                                Proponuje kwarantanne.
                                • mazurek111 Re: Prezydent przesiaduje w toalecie... 06.08.08, 17:10
                                  W sam raz temat dla Wyborczej, której najwyraźniej wszystko jawi się
                                  w kontekście wychodka. Rozumiem, że jesteśmy w pełni sezonu
                                  ogórkowego, ale nie bardzo widzę, dlaczego dzielni luminarze pióra z
                                  GW koncentrują swoją twórczą inspirację na wizytach Prezydenta w
                                  toaletach publicznych. Z opisów wynikałoby, że poseł Palikot śledził
                                  aż tam głowę państwa. GWniany poziom artykułu.
                                  Z drugiej strony "zrównoważony" Palikot użalający się nad brakiem
                                  zrównoważenia u Prezydenta to pycha.
                        • rokets_w Re: nie dosięgnął? 06.08.08, 22:01
                          maruda.r napisał: "Kaczyński był niedysponowany i przesiadywał całymi
                          godzinami w toalecie podczas spotkania w sprawie NATO w Bukareszcie, co miało
                          być powodem interwencji "wysoko postawionych osób"."
                          > ***********************************
                          Może pisuar był za wysoko i wysoko postawione osoby musiały interweniować i
                          podsadzić lub przynieść kaczkę bądź nocnik?>
                          ---------------------------------------------------------------------
                          A z kąd wiecie że był w kibeku? Dupcię mu lizaliście po sranku? To dziękuję wam
                          serdecznie za dbałość o Pana Prezydenta
                          • zgryzliwy1 " A z kąd wiecie... " ha ha ha 07.08.08, 01:13
                            rokets_w napisał:

                            > A z kąd wiecie że był w kibeku? Dupcię mu lizaliście po sranku? To
                            > dziękuję wam serdecznie za dbałość o Pana Prezydenta

                            to prosta dedukcja
                            pusty stolek prezia --> prezio niekumaty w jezykach --> zaburzenia zoladkowe -->
                            kibelek


                            ps
                            nie "z kąd" ale skąd
                            koles, jeb...ac dwa byki w 4 literowym slowie to mistrzostwo swiatanie
                • eti.gda Re: Czy ludzie chorzy powinni kierować Państwem? 06.08.08, 11:58
                  krzych.korab napisał:

                  > Dlatego wszyscy politycy powinni przedstawiać raport o stanie
                  zdrowia.

                  A prezydent USA, Franklin D. Roosevelt też był chory i
                  niepełnosprawny. Ale był sprawny na umyśle, bo wybierano go aż
                  cztery razy pod rząd!
                  A fatalny stan zdrowia Johna F. Kennedy,ego też nie był tajemnicą
                  (miał on tzw. chorobę Addisona)
              • kibic1-only Re: ----opisz lepiej rodowod Szechtera - Michnika- 06.08.08, 11:28
                Bardzo ważne dla zdrowia jest prawidłowe wypróżnianie. Każdy
                zjedzony i niestrawiony pokarm powinien być usunięty, bo inaczej
                powstają zaparcia. Do zalegających w jelicie grubym resztek
                pokarmowych doklejają się następne, pochodzące z kolejnego posiłku.
                Przyklejają się do ścianek jelita i tak powstaje zaparcie.
                Powiększająca się i stwardniała bryła kału, jeśli już dotrze do
                odbytu, nie może przez niego przejść. Odbyt rozciąąąga się do granic
                swoich możliwości, żyły uwypuklaaają się i tak powstają hemoroidy.
                Nie wydalone resztki powodują też inne zagrożenie. Wydzielają
                toksyny, które zatruwają organizm. Dlatego tak ważne jest dbanie o
                regularne wypróżnienie. Po 40 roku życia, w jelicie zalega sporo
                takich kamieni kałowych. Mogą one być przyczyną różnych chorób.
                Coraz częściej mówi się więc o znaczeniu zabiegów oczyszczających
                jelito grube...Jeśli chcesz sprawdzić, czy jelito pracuje
                prawidłowo, zrób test na krew utajoną w kale. Test taki dostępny
                jest w aptekach bez recepty. Badanie wystarczy zrobić raz w roku.
            • wejsunek dobry tekst 06.08.08, 12:06
              ten jest... też uważam ( jak w Kobuszewski w kabarecie starszych
              panów),że na chamstwo trzeba odpowiadać "godnościom i kulturom"
              a
              • eti.gda Re: dobry tekst 06.08.08, 14:25
                wejsunek napisał:

                > ten jest... też uważam ( jak w Kobuszewski w kabarecie
                starszych
                > panów),że na chamstwo trzeba odpowiadać "godnościom i kulturom"
                > a
                Otóż nie w "Kabarecie Starszych Panów", tylko w kabarecie "Dudek",
                młodzieńcze.
                I nie tak, ale tak: "Chamstwo należy zwalczać siłom i godnościom
                osobistom".
                • zgryzliwy1 Re: dobry tekst 06.08.08, 15:27
                  eti.gda napisał:

                  > Otóż nie w "Kabarecie Starszych Panów", tylko w kabarecie "Dudek",
                  > młodzieńcze.
                  > I nie tak, ale tak: "Chamstwo należy zwalczać siłom i godnościom
                  > osobistom".

                  tez ne tak, ale tak : "chamstwu nalezy sie przeciwstawiac siłom i godnosciom
                  osobistom"
            • almagus Re: Dlaczego Lech K. obraża powstańców warszawski 06.08.08, 14:24
              Wręcza nominację na skraju dywanu,
              zły mu dziadek, ojciec z kopalni uranu!


              Mam znów złego (prezydęta) wetownika,
              podpala niezłe PiS duchy śmietnika.
              Premiera liberała, Prometeusza,
              co z krajem świeckim w cuda wyrusza.
              Źle życzy (prezydęt), bo on jest z tych
              co jak idzie do ludzi, wchodzi na strych.
              Nie wyjdzie do nas po pałacu schodach,
              on chce do góry jak słońce we wschodach.
              Trzeba go przepraszać, łyka pochlebstwa,
              tyje w rupieciach, na strychu nieróbstwa.
              Ten jego strych tak ocenia to wielu,
              muzeum jego wiedzy oraz PeeReLu!

              Dzieła Lenina uczą polityki,
              przykład Dzierżyńskiego uczy praktyki.
              Natomiast po kądzieli stoi ołtarzyk,
              modlitewnik, historia, kałamarzyk.
              Starachowic zdjęcia, niby z powstania.
              Komuny dyplomy, dowody uznania.
              Radia na talony, maszyna do szycia.
              Mój tatuś natomiast nie wychodził z kicia.
              Jego koledzy nie mają kurhanu.
              Za to, że przeżył kopalnia uranu.
              Ze Słowackiego tacy chłopcy mali,
              nie chcieli Ruskich, to do nich strzelali.
              Już wtedy poznali obłędne plany.
              Przegrana tortury i rostrzelany.
        • rokets_w Re: Palikot Advocatus diaboli narobił baraboli. 06.08.08, 21:56
          almagus napisał:
          > Umysł przyciężki jakby w melasie.> Przeczytał nicka na naszejklasie.>
          Widziany radca raz na komendzie.> Może to być szatana narzędzie.> Poczuł on urok
          i wszystko boli.> Przez tego advocatus diaboli.> Funkcjonariusz z niego
          doświadczony.> W czwartej eRPiS on wykształcony.> Najpierw kapliczki w
          harcerstwie bożym.> Leppiej ukradnij czy cudzołożym?> W szkole medialnej ojca
          złodzieja.
          > Tak nam wyrosła policji nadzieja.> Zwraca się do „Waszej Eminencji”.>
          Odprawienia w ramach audiencji.> Na naszej komendzie egzorcyzmów.> Kanonicznie
          pognać tych od izmów.> „Wszędzie tam gdzie szatani są czynni”.> Łodczynić,
          niechaj z PeO są winni.
          > „Akaktus boli” opętał "prezydęta".> Robi się z niego żaba nadęta.
          > Całuje fotkę moja żabunia.> Może przywróci go na księciunia.> Wdzięczny
          zadzwonił w czasie obiadu.> By mi powiedzieć "spieprzaj ty dziadu".> Dlaczego
          ten rząd oko przymyka?> Chyba napiszę do łojca Rydzyka.

          A PISZ WAĆPAN I DO SAMEGO DIABŁA
          • almagus Re: Advocatus diaboli Prawko i Smrodek 07.08.08, 04:31
            Prawko i Smrodliwy.

            www.youtube.com/watch?v=nDHbimDHNB4

            Prowadzą peleton Prawko i Smrodliwy.
            Mamrot grzeje główki, wjechali w pokrzywy.
            Prawko kieruje, Smrodliwy robi szlaczek.
            Też pedałuje chory Smrodek biedaczek.
            Z lewa na prawo, mamrot wskazuje środek.
            Do szambo-perfumerii odbija Smrodek.
            Aby wysłuchać wskazówek Redyka kleru.
            Wraca piechotą, niestety bez roweru.
            Z państwowej dostawy mają te rowery.
            Ciąg szamboobrona, tu brony i siekiery.
            Skręcają na lewo, ukradli te rowery.
            Formuła Prawko i Smrodek w mocy mamrota.
            Medale z kartofli, leją winkiem kmiota.
      • leftt A swoją drogą 06.08.08, 09:00
        nie byłoby źle, gdyby prezydent raz się wreszcie porządnie wysrał.
        Po takim zabiegu człowiek jest mniej upierdliwy i w ogóle życzliwiej
        patrzy na świat.
        • sai_mon Re: A swoją drogą 06.08.08, 09:13
          Popieram, może mózg odzyska swoją sprawność. Bo na razie zachowuje się jakby
          miał nasrane we łbie. Ale ja obstawiam to, że jest pod wpływem monstrualnie
          rozdętego ego brata - pierwszego dżentelgeja Wolski.
        • pikorab Re: A swoją drogą 06.08.08, 09:22
          Wypadałoby może powrócić do bon-tonowych (z przymrużeniem oka) obyczajów
          towarzyskich, kiedy to, zwracając się do rówieśników równie starych co
          schorowanych, zapytywano: " Jak zdrowie Pana Profesora ?
          Jak tam ze stolcem ? A jak z moczem ? A jak z męskością ? Nie obrażano się za
          ten przejaw troskliwości ! <pikorab>
      • kralik111 Re: palikot byl w bukareszcie??? 06.08.08, 10:04
        rooboy napisał:

        > czy tez rozpowszechnia plotki "ludzi niezyczliwych prezydentowi"
        > czyli swoje wlasne???

        Widziales sie z Palikotem? To skad wiesz co powiedzial PiSimozczku?

        :DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
    • abstracto Palikot rulez! 06.08.08, 08:59
      Choć z tym "chamstwem" trochę przesadził, to jednak w tym kraju trzeba
      wreszcie zacząć rozmawiać prostym językiem o, w sumie, prostych sprawach. To
      zawijanie wszystkiego w bibułkę sprawia tylko tyle, że problemy się rozmywa, a
      dyskusję zamula, co pozwala przetrwać indywiduom, które nie ostałyby się nawet
      w kiosku z warzywami.
    • canisa.a Palikot znów atakuje: Prezydent ciągle "niedysp.. 06.08.08, 09:02
      Prezydent powinien iść do psychologa albo do psychiatry - takie
      "niedysponowanie" to wynik stresu. U wielu ludzi poważne problemy żołądkowe to
      reakcja na stres i ataki lękowe. A pozbycie się takich dolegliwości to już
      zadanie dla specjalistów (psychoanalityków, terapeutów, psychologów,
      psychiatrów) ....
    • almagus Palikot znów atakuje: Prezydent ciągle "niedysp... 06.08.08, 09:03
      Wybór polecony z ambony!

      Za Polaków wybory wygrał kościelny głupek,
      z logo jego radia w drodze prawie każdy słupek.
      Dla wiernych całej Polski poszła wieść oczywista
      liberał to libertyn, satyryk satanista.
      W obronie polskości nie wybierajcie wehrmachta,
      rzucili wiedząc, że działa jak na byka płachta.
      Tak w Polsce zasadził kartofle , czyli ciemniaki,
      do tego jeszcze faszolki, czerwone buraki.
      Z tej kleru różnorodności wyszło takie danie,
      że Europa w śmiechu, my płacz, a prezydent sranie.
        • almagus Re: Mieszał w piachu Kwachu, podpatrywał brachu. 06.08.08, 18:47
          Bonus!

          Mieszał w piachu Kwachu, podpatrywał brachu.


          Na krawężniku przy KaCe gmachu,
          piasek patykiem mieszał Kwachu.
          Idą „moherki” z księdzem Redykiem,
          co ty tu Kwachu mieszasz patykiem?
          Z piasku i g-ówna będzie taka stwora,
          całkiem podobna do ojderektora.
          Zelżony ojdyr skarży do expremiera,
          który dyplomatycznie tak się zabiera.
          Wiem, wiem mieszasz g-ówno w piachu
          i pewnie z tego ma być koalicja Kwachu?
          Jaka koalicja proporcja nierówna,
          na twą koalicję mam za mało g-ówna.
          Dwa bliźniakowate podpatrują Kwacha,
          każdy patykiem po piasku macha.
          Pamiętają towarzysza A. Siwaka,
          każdy bez g-ówna chce zrobić pustaka.
          Niestety proporcja wychodzi nierówna,
          bo bliźniakowate walą dużo g-ówna!
          G-ówna w nadmiarze dostarcza braciszek.
          Z przeżarcia, defektu zwieracza kiszek.
          Efektem działań „moherek” zadziwiony.
          Zbudujemy sraczy aż trzy miliony.
          Redyk na g-wnie widzi koniec nędzy.
          Zrobił więc g-wno stoczni z pieniędzy.
          Trzeba przyznać rację miewasz Kwachu.
          W pustynię z g-wna zamienią z piachu.
    • carpaccio4 widać co władzy do szczęścia potrzebne 06.08.08, 09:06
      ""Dziennik": policjanci udający mafiosów będą mogli: zażywać narkotyki,
      jeździć po pijanemu, a nawet brać udział w porwaniach i pobiciach. Nie będzie
      im wolno zabić człowieka lub ciężko go ranić. - Takie zapisy zawiera projekt
      ustawy o pracy operacyjnej policji i służb specjalnych, do którego dotarła
      gazeta."
      wiadomosci.onet.pl/1801944,11,item.html
      • norbertrabarbar No nareszcie!!! 06.08.08, 09:56
        To o tyle dobrze, że dotychczasowa polityka proszenia bandytów o poddanie się
        nie skutkowała...

        Zresztą, my tu nie o tym. My tu mówimy o sraczce Prezywzdęcia Rzepy Pospolitej.
      • eti.gda Re: widać co władzy do szczęścia potrzebne 06.08.08, 10:39
        carpaccio4 napisał:

        > ""Dziennik": policjanci udający mafiosów będą mogli: zażywać
        narkotyki,
        > jeździć po pijanemu, a nawet brać udział w porwaniach i pobiciach.
        Nie będzie
        > im wolno zabić człowieka lub ciężko go ranić. - Takie zapisy
        zawiera projekt
        > ustawy o pracy operacyjnej policji i służb specjalnych, do którego
        dotarła
        > gazeta."
        > wiadomosci.onet.pl/1801944,11,item.html


        Chyba przepisali to z dawnych tajnych instrukcji SB?
      • remik.bz kreowanie wizerunku to wielkie obciążenie 06.08.08, 11:06
        qc napisał:

        > to w duzej mierze kredyt na wyrost.
        > Palikot i Tusk robia dobra robote ale czy uniosa sami takie
        > obciazenie?

        Masz racje. Kreowanie własnego wizerunku to rzeczywiście wielkie
        obciążenie.
        Az strach pomysleć co to bedzie , kiedy wyborcy PO zażądają (ależ
        jestem infantylny) od Tuska czy Palikota pracy np nad ustawą
        budżetową , albo nad jakąkolkiek ustawą , albo jakiejkolwiek
        konkretnej pracy dla kraju.
      • loppe Re: Te 50% na PO 06.08.08, 12:42
        6.8.Warszawa (PAP) - Wartość barometru koniunktury w gospodarce
        polskiej w II kwartale 2008 roku zanotował znaczący spadek w
        porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku. Spadek nastąpił
        także w ujęciu kwartalnym - poinformowali w środę na konferencji
        prasowej eksperci z Instytutu Rozwoju Gospodarczego Szkoły Głównej
        Handlowej.
        W II kwartale wartość barometru koniunktury wyniosła 3,6 pkt.,
        barometr IRG SGH zanotował spadek w ujęciu rocznym o ok. 13 pkt., w
        ujęciu kwartalnym zaś o ok. 1,7 pkt.

        "Bez względu na wybór punktu odniesienia, oceny kondycji
        gospodarczej są gorsze w porównaniu z ubiegłym rokiem".
      • rokets_w Re: Te 50% na PO 06.08.08, 21:47
        qc napisał:

        > to w duzej mierze kredyt na wyrost.
        > Palikot i Tusk robia dobra robote ale czy uniosa sami takie
        >obciazenie
        ------------------------------------------------------------
        HA HA HA tylko idiota tak może powiedzieć. Tusk,Palikot i całe ugrupowanie
        Popaprańców to najgorsza nacja jaka zaistniała po zakończeniu wojny. Ci
        popaprańce dążą do upadku państwa a co za tym idzie oddanie się w ponowne zabory
        niemiecko-rosyjskie. Tylko tacy Popaprańce jak ty i tobie podobni tego nie
        widzą. Chyba ze jesteś prawą ręką Premiera z wermachtu i dostajesz dole z
        kradzionych pieniędzy.
    • almagus Palikot znów atakuje: I nie miejcie mnie za głupka 06.08.08, 09:13
      Trzeba chronić rezydenta,gdy głupota tak nadęta.
      Jest nadęcie, jest poczęcie, jest szambowzięcie.
      POlityka zagra i konfitury z buraków.

      Z szejkami wódz nawiązał stosunki,
      więc zaprosił ich na poczęstunki.
      Przychodzi szejków ropy wycieczka,
      co w szatach sznurek to jest zawleczka.
      Za nimi idą kobiety boso,
      pod czadorami z drutem coś niosą.
      Toczą z mlaskaniem wartko rozmowy,
      wchodzi do głowy problem krajowy.
      Wszyscy rozumnie przy ropie mlaszczą,
      co nie pojmują bekną i klaszczą.
      Anna eF podaje konfitury,
      widzą złoto, meble i marmury.
      Mówią och Bolandy wielki królu,
      myśmy tak rozrywkowi do bólu.
      Podziwiają, masz tak wielki pa-łac.
      Musi zostawić bardzo duży plac?
      Ile tu służby można odprawić,
      jak ich hurysy mogą zabawić?
      Król, aż od pochwał bardzo nadęty,
      a w duszy mówią, bądź ty przeklęty.
      Sznurki, druciki trzymają w łapach.
      Nagle huk wielki, skąd taki zapach?
      Brzuch, odpala majestatu pycha,
      cała wycieczka więc smrodek wdycha.
      Zasypia szybko, służby specjalne.
      Mamy złoża. Tylko, że analne.
      Putin aż pyta, co to za mikstury?
      To tylko przecież Anny konfitury!

      Tak swój talent pokochałem,
      robię eksperyment z kałem.
      I nie miejcie mnie za głupka,
      to nie mała taka kupka.
      Sięga prawie po podbrzusze,
      dla Ojczyzny oddać muszę.
      Niech narodek talent ćwiczy,
      będzie więcej gnojowicy.
      • maaac Re: Czy ten człowiek naprawdę nie ma co robić? 06.08.08, 09:31
        Czy troszczenie się o los Polski spowodowany podejrzenie że najwyższy
        urząd w Polsce jest obsadzony przez człowieka, który ze względu na zły
        stan zdrowia nie powinien go zajmować jest czymś zdrożnym?
        Może by tak albo odpowiedzieć na pytanie Palikota albo jednoznacznie
        prawnie uregulować sprawę zarówno kontroli zdrowia naszych najwyższych
        urzędników i osób sprawujących funkcje wybieralne jak i dostępu do
        informacji o ich stanie zdrowia. PiSowi nie podoba się zachowanie
        Palikota i jego dociekliwość? Nich wprowadzą pod obrady Sejmu przepisy
        regulujące tę kwestię.
      • iq-ok Re: Czy ten człowiek naprawdę nie ma co robić? 06.08.08, 09:57
        Ty nie ufasz wszystkim instytucjom państwa, które są niezależne lub
        wymknęły się spod kontroli PIS. On nie ufa Prezydentowi.Powinnaś go
        zrozumieć.
        Różnica pomiedzy Wami polega jedynie na tym , ze jego postawa ma
        uzasadnienie mertoryczne i logiczne, Twoja zaś jedynie ideologiczne.
          • maaac Re: Czy ten człowiek naprawdę nie ma co robić? 06.08.08, 10:14
            Mylisz się. Wcale nie sugerowałem że za działaniami Palikota nie idą
            również kalkulacje polityczne. Jednak jego atak był celny - prezydent
            faktycznie wykazuje zachowania budzące wątpliwości ta sprawa powinna
            być wyjaśniona dla dobra Państwa, a nie z powodu politycznych
            kalkulacji PO.
            Także prócz "partyjnianckich" pobudek Palikota idą również
            merytoryczne. Ty zaś bronisz Prezydenta wyłącznie opierając się
            na "partyjniackości" - nie podajesz ani jednej merytorycznej
            przesłanki dla której prośba Palikota nie miała by być spełniona.
            • anwad Re: Czy ten człowiek naprawdę nie ma co robić? 06.08.08, 10:31
              Trzeba było tak od razu...
              A co do moich argumentów:
              - nie widzę powodów, dla których taki raport miałby zostać sporządzony,
              - nie widzę powodów dla ulegania presji jakiegoś politycznego oszołoma,
              - generalnie jestem przeciwnikiem upubliczniania stanu czyjegokolwiek zdrowia,
              bo uważam to za niezdrowe wścibstwo.
              I nie posądzaj mnie o partyjniactwo, bo to, że popieram PiS wynika wyłącznie z
              tego, że z obecnych partii uważam ją za jedyną, która jest w stanie naprawić
              Polskę.
              • maaac Re: Czy ten człowiek naprawdę nie ma co robić? 06.08.08, 13:38
                > Trzeba było tak od razu...
                Tak trzeba od razu - to jest oczywiste jak się od innych wymaga
                precyzji i faktów.

                > A co do moich argumentów:
                > - nie widzę powodów, dla których taki raport miałby zostać
                > sporządzony,
                O ile dobrze zrozumiałem taki raport został sporządzony, a Palikot
                wyłącznie rząda jego upublicznienia. Zresztą nie rozumiem dlaczego
                nie rozumiesz że mogą istnieć przeciwskazania zdrowotne dla pełninia
                niektórych funkcji państwowych z powodu stanu zdrowia. Np wszelkie
                choroby umysłowe czy Alzheimer, padaczka wykluczają.Osttecznie nie
                zapominaj że Prezydent jest głównodowodzący polskimi siłami
                zbrojnymi - chciała byś by decyzję o użyciu broni podejmował
                człowiek nie świadom wagi tego co czyni?

                > - nie widzę powodów dla ulegania presji jakiegoś politycznego
                > oszołoma,
                Oceniasz sprawy po ludziach którzy je mówia a nie po ich
                merytoryczności? Czy największa bzdura wypowiadana przez osobę którą
                cenisz będzie dla Ciebie święta, a słuszne i mądre wnioski kogoś
                kogo uwazasz za głupka odrzucisz od razu bez zastanowienia się nad
                ich wartościa? Jasne że łątwiej uwierzyć mądremo niż oszłomowi - ale
                prócz tego trzeba myślec.

                > - generalnie jestem przeciwnikiem upubliczniania stanu
                > czyjegokolwiek zdrowia, bo uważam to za niezdrowe wścibstwo.
                Generalnie to decydując się na jakieś stanowisko człowiek się
                jednoczesnie godzi na oddarcie go z intymności. Im wyższe stanowisko
                tym bardziej transparentne powinno być jego życie. Coś za coś - masz
                pieniądze i władze, za to wszyscy o tobie będą wszystko wiedzieć.
                Nie podoba się to Panu Prezydentowi? Nie musi - jeden podpis, a nikt
                nie będzie miał prawa wtykać nosa w jego sprawy, ale i on przestanie
                mieć wpływ na losy nas wszystkich.
                Jedyne z czym sie mogę zgodzić - to ochrona prywatności
                najbliższych. Jednak ich życie musi być transparentne dla spec
                służb, no i rezygnują z prywatności o ile się zaangażują w kampanie
                wyborczą. Trudno - Pani Marta z domu Kaczyńska uczestnicząć wraz z
                byłym meżem w kampanii ojca sama się wystawiła na strzał mediów. Jak
                chciała zachować prywatność mogła się nie afiszować - tak kazdy
                będzie oceniał jej zachowanie diametralnie różne od poglądów
                głoszonych przez jej ojca.

                > I nie posądzaj mnie o partyjniactwo, bo to, że popieram PiS wynika
                > wyłącznie z tego, że z obecnych partii uważam ją za jedyną, która
                > jest w stanie naprawić Polskę.
                To jest twoja ocena polskiej sceny politycznej. Ja na przykład
                popieram PO bo jedynie ono może skutecznie zablokować to "naprawianie
                Polski" ponieważ uważam że było to psucie kraju na potegę.
                Partyjniactwo to co innego. Sposób popierania tej partii. W mojej
                opinii popierając PiS jesteś ślepa na inne argumenty, a każde
                wydarzenie oceniasz z punktu widzenia interesów PiS, a nie Polski.
                • anwad Re: Czy ten człowiek naprawdę nie ma co robić? 06.08.08, 16:21
                  Odpowiem Ci krótko - publikacja raportu o stanie zdrowia ma znaczenie wtedy, gdy
                  ten stan zdrowia wpływa na sprawność intelektualną polityka, albo z powodu
                  długiej jego nieobecności. Ani jedno, ani drugie nie ma miejsca, więc nie ma o
                  czym dyskutować. Kropka.

                  • maaac Re: Czy ten człowiek naprawdę nie ma co robić? 06.08.08, 16:31
                    > Odpowiem Ci krótko - publikacja raportu o stanie zdrowia ma
                    > znaczenie wtedy, gdy ten stan zdrowia wpływa na sprawność
                    > intelektualną polityka, albo z powodu długiej jego nieobecności.
                    > Ani jedno, ani drugie nie ma miejsca, więc nie ma o
                    > czym dyskutować. Kropka.
                    Jest o czym dyskutować ponieważ o pierwszym możemy się dowiedzieć
                    tylko z takiego raportu, a drugie od czasu do czasu występuje. Pan
                    Prezydent "znika".
                    Chwała Ci za to że gdy brak argumentów nie schodzisz do poziomu
                    bluzgów ale argument jest tak jak JA mówię i kropka to nie sposób na
                    dyskusje.
                    • maaac Re: Czy ten człowiek naprawdę nie ma co robić? 06.08.08, 14:24
                      > A poza tym to zmiany idą w dobrym kierunku.
                      "Dobroć" kierunku - zwłaszcza omawianej poprawki umożliwiającej
                      zwalnianie zależy zarówno od "punktu siedzenia" pracownik / pracodawca
                      jak i "wyznawanej" doktryny politycznej socjalizm / liberalizm.
                      Dla socjalisty z PiS w dodatku najemnego pracownika to co Ty
                      nazwiesz "pójściem w dobrym kierunku" będzie realizowaniem
                      najczarniejszego scenariusza niszczenia Polski i Polaków przez PO.
                        • maaac Re: Czy ten człowiek naprawdę nie ma co robić? 06.08.08, 16:27
                          Mylisz się tylko od tego co podałem.

                          Bo czy będzie istniał taki przepis czy nie, pracodawca który
                          potrafi zrezygnować z większego zysku by zadbać o swoich pracowników
                          będzie mógł tak samo działać. Tyle że istnienie takigo przepisu daje
                          mu możliwość usunięcia z pracy tych którzy nie nie zasługują z
                          różnych powodów na jego wsparcie.
                          Poza tym czasem utrzymanie pełnego zatrudnienia może doprowadzić do
                          plajty całą firmę. To nie jest decyzja czy będę zarabiał dużo jako
                          właściciel czy mniej, ale czy my wszyscy - pracodawca i pracownicy
                          będziemy mogli dalej egzystować czy będzie trzeba zamknąć interes.
                          Liberał - nawet pracownik wie o takich sprawach. Dla socjalisty
                          problemy pracodawcy nie istnieją. On myśli że każdy kapitalista ma
                          worek bez dna z pieniędzmi których skąpi biednym pracownikom. Stąd
                          różne podejście do takich praw.
                          Jak dla mnie powinno się maksymalnie liberalizować przepisy o
                          zatrudnieniu, a z drugiej strony kłaść maksymalny nacisk - tu rola
                          wielka dla Kościoła, na to by pracodawcy korzystali z nich tylko
                          wtedy kiedy naprawdę trzeba. Zresztą to się opłaca - pracownik,
                          który nie boi się o swoje jutro lepiej i wydajniej pracuje.
                            • zbychuk Re: Czy ten człowiek naprawdę nie ma co robić? 06.08.08, 19:11
                              > Gospodarka kapitalistyczna ze swej natury opiera się na wyzysku pracowników.

                              To akurat brzmi jak zdanie z Kapitalu Marksa, ciekawe jak na zwolennika PiS :)
                              Nie - liberalna gospodarka kapitalistyczna opiera sie na wywazeniu dwoch
                              interesow - pracodawcy i pracownika. Spojrz na przyklad na pracownikow
                              budowlanych. Bez zadnej interwencji panstwa ich prace wzrosly, bo stali sie
                              cenniejsi dla pracodawcow.
                              A co do liberalizacji praw do zwalniania/zatrudniania pracownikow, to nie jest
                              takie proste. W USA bardzo latwo zwolnic pracownika, a bezrobocie jest niskie.
                              Po prostu skomplikowane przepisy preferujace pracwonikow powoduja, ze pracodawca
                              boi sie zatrudniac, w szczegolnosci ludzi starszych, ktorzy maja taki staz
                              pracy, ze nie mozna ich przez 3 miesiace zwolnic. A w Stanach zatrudniaja
                              faceta, jak zle pracuje, to wylatuje no i pracodawca nie boi sie ze bedzie mial
                              bezuzytecznego pracownika.
                              Druga sprawa, to to ze pracodawca czesto jest widziany jako bezosobowa olbrzymia
                              firma a nie konkretny czlowiek, ktory czesto swoim pracownikom placi z wlasnej
                              kieszeni.
                              Pomysl ze ten wstretny pracodawca jak zwinie interes, to wszyscy jego pracownicy
                              znajda sie na lodzie. Bankructwo firmy to nie tylko (a moze nawet nie glownie)
                              kleska finansowa wlasciciela, ale rowniez (a moze przede wszystkim) kleska
                              pracownikow.
                              Nie nalezy podcinac galezi na ktorej sie siedzi, a czesto te przepisy stworzone
                              dla obrony pracownikow wlasnie to robia.
                              • anwad Re: Czy ten człowiek naprawdę nie ma co robić? 06.08.08, 19:22
                                1. Nie, to są słowa wypowiedziane przez pewnego profesora ekonomii, nota bene
                                zwolennika liberalizmu gospodarczego:) Też jak to od niego usłyszałam, byłam
                                zaskoczona i też od razu skojarzyło mi się to z Marksem, ale po refleksji
                                doszłam do wnioski, że to prawda.
                                2. W USA jest też bardzo wielu tzw. working poor - pracującej biedoty -
                                pracującej i jednocześnie kwalifikującej się do pomocy społecznej, że o
                                problemie ubezpieczeń zdrowotnych nie wspomnę.
                                3. Podoba mi się co napisałeś, że "liberalna gospodarka kapitalistyczna opiera
                                sie na wyważeniu dwóch interesów - pracodawcy i pracownika" i właśnie dlatego
                                uważam, że choć prawo pracy nie powinno dawać nadmiernych przywilejów
                                pracownikom, to jednak wiele istotnych praw powinno chronić.
                            • maaac Re: Czy ten człowiek naprawdę nie ma co robić? 07.08.08, 08:39
                              anwad napisała:

                              > Gospodarka kapitalistyczna ze swej natury opiera się na wyzysku
                              > pracowników. A państwo, prawo jest po to, żeby to hamować. Dlatego
                              > uważam, że nie należy MAKSYMALNIE liberalizować przepisy
                              > o zatrudnieniu.

                              Wooow. Jak to przeczytałem przypomniał mi sie stary kawał z czasów
                              socjalistycznych. "W kapitaliźmie człowiek wyzyskuje człowieka, a w
                              socjaliźmie jest dokładnie na odwrót."

                              Be wstrętny kapitalista wyzyskuje. A powiedzmy że mamy taką
                              sytuację.
                              Warsztacik w nim zatrudnionych 10 ludzi przez "wstrętego
                              kapitalistę".
                              5 obija się całymi dniami i ma wszystko w nosie. 5 pracuje jak
                              dzikie
                              osły. Forsa jaką zarobią jest przez "wstretnego kapitalistę"
                              dzielona
                              równo - bo i tak jadą na minimalnych pensjach. Niestety każdy
                              logicznie myślący by zwolnił obiboków, a pracowitym dał to co im się
                              słusznie za pracę należy. Jednak nie może - bo tamtych chronią
                              przepisy. I kto tu kogo wykorzystuje?

                              Albo taka sytuacja. Szwalnia - właściciel zatrudnia 10 młodych
                              dziewcząt. Fajnie jest robota idzie - zarobki może nie genialne ale
                              są. Niestety młode dziewczyny mają jedną cechę, która jest pechowa
                              dla
                              właściciela i koleżanek. Lubią wychodzić za mąż i zachodzić w ciąże.
                              Jedna dziewczyna na dziesięć to spokój. Jak będą mądrze "planować"
                              co
                              brzmi idiotycznie, ciąże - zakład będzie dalej sprawnie
                              funkcjonował.
                              Powiedzmy jednak że to szczęście dotknie siedem z nich? Wiesz co się
                              stanie z pozostałą trójką? Pójdą na bruk po plajcie firmy - zupełnie
                              bez swojej zasługi czy winy. Czy to też nie jest krzywdzenie
                              pracowników?

                              A druga strona? Ci wstrętni kapitaliści "wyzyskujący" biednych
                              pracowników? Nie wiem czy mówią ci coś takie nazwy ze Górnego Śląska
                              jak Giszowiec czy Nikiszowiec. "Ci wstrętni kapitaliści" dla swoich
                              pracowników budowali całe osiedla mieszkaniowe, z pralniami
                              publicznymi, zapewnieniem opieki dla dzieci i świątyniami wszystkich
                              wyznań. Jak przyszedł socjalizm z jego "udogodnieniami dla klasy
                              robotniczej" to mieli ciężki orzech do zgryzienia bo przed wojną
                              pracownicy mieli więcej "socjalu" niż w ustroju "powszechnej
                              szczęśliwości".

                              Więc można i to się naprawdę pracodawcom opłaca. Tyle że wymaga to
                              mądrości i zrozumienia problemów obu stron - no i braku zewnętrznego
                              arbitra - państwa - który "wie lepiej" jak ludzi uszczęśliwić.

                              Więc może by tak zamiast "robić ludziom dobrze" - zająć się pracą
                              nad
                              tym by obie strony i pracownicy i pracodawcy zechcieli współpracować
                              z
                              sobą. Myślę że to by była naprawdę spora rola dla ludzi
                              o "wrażliwości
                              społecznej", a nie wymuszanie "dobroczynności" przy pomocy
                              prawodawstwa.