Nie-Palestyńczycy

06.08.08, 10:17
Widze jedna powazna roznice miedzy Maroko a Izraelem.
MAROKANCZYCY NIE STRZELAJA DO DZIECI - panie Goliacie W.
    • nabati oderwanie od rzeczywistosci Dawida Warszawskiego 06.08.08, 11:53
      Porownywanie sytuacji Palestyny do Sahary Zachodniej (w obu miejscach mialem
      przyjemnosc przebywac) jest jak porownywanie obozow koncentracyjnych w
      Oswiecimiu do Obozow pracy w Chinach. W obu przypadkach sytuacja wymaga
      potepienia jednak skala i ilosc trupow znacznie wieksza. Izrael prowadzi
      polityke ludobojstwa - Maroko "tylko" okupuje.
      • kpix To ze byles w obu miejscach 06.08.08, 18:35
        nie upowaznia Cie do pisania kompletnych glupot.
        "Izrael prowadzi polityke ludobojstwa"?

        Jak to sie ma do tego, ze populacja Palestynczykow rosnie przez cale
        kilkadziesiat lat 3% w skali roku?
        Jak to sie ma do tego, ze srednia dlugosc zycia Palestynczyka z terytoriow
        okupowanych wynosi 72 lata?
        Jak to sie ma do tego, ze wg organizacji BTselem liczba ofiar Palestynskich nie
        uczestniczacych w terrorze przez ostatnie 8 lat wynosi 2200-3000 osob? Liczac na
        1 rok, oraz odnoszac te liczbe do populacji Polski dostalbys odpowiednio 3500
        Polakow, czyli to jest mniej, niz liczba osob ginacych w Polsce w wypadkach
        samochodowych...

        Czy ty na pewno wiesz co to jest ludobojstwo?
        Jeden tydzien dzialan armii syryjskiej w miescie Hama przeciwko swoim wlasnym
        obywatelom kosztowal zycie 20 tysiecy ludzi - tylu cywili Palestynskich zginelo
        przez cale kilkadziesiat lat konfliktu z Izraelem. 1 rok dzialan rosyjskiej
        armii w Czeczenii kosztowal zycie stu tysiecy cywili - Palestynczykow zginelo
        kilka razy mniej przez 60 lat. 3 lata dzialan armii jugoslowianskiej w Bosni
        kosztowaly zycie tez +- 100 tysiecy cywili. Komentarz jak wyzej. Kilkanascie lat
        konfliktu w Kaszmirze kosztowalo zycie okolo 70 tysiecy cywili - komentarz podobny.


        Czy rowniez na pewno wiesz, co sie dzialo w Oswiecimiu? Pojedynczy dzien pracy
        SS w Oswiecimiu zabijal tylu ludzi, ilu Palestynczykow zginelo przez moze 20 lat.

        Jest w porzadku krytykowac Izrael za to, co naprawde robi. Ale uzywac porownan
        do Oswiecimia i "ludobojstwa" jest od zwyklym polowaniem na czarownice.

        pozdr
        • pszeszczep666 Re: To ze byles w obu miejscach 06.08.08, 19:19
          po co dyskutować z człowiekiem. wiadomo, że nigdzie nie był, takich internetowych mitomanów są całe tabuny, byle tylko nadać swojej wypowiedzi autorytet. Po co dyskutowac z człowiekiem, który lekko rzuca sobie jakimś tam porównaniem, bez żadnego rozwinięcia tematu uzasadnienia. tak jest bo ja tak napisałem.
          • nabati Re: To ze byles w obu miejscach 07.08.08, 22:44
            > po co dyskutować z człowiekiem. wiadomo, że nigdzie nie był

            hashish.blox.pl
            fotki sa moje...
    • godeep Nie-Palestyńczycy 06.08.08, 12:16
      Gdybym był bogaty, to by mi były wszelkie konflikty Arabsko -
      Arabskie na rękę. Mało tego, sam bym je umiejętnie i po cichu
      wywoływał, a istniejące - podsycał.
      • spike20 Jak Zyd moze w ogole cos takiego napisac? 06.08.08, 13:39
        Wszyscy przeciez i bez pomocy Wybiorczej wiemy, ze caly swiat jest antysemicki...
        A fakt okupacji Sahary w pelni usprawiedliwia tworzenie najwiekszych w historii
        otwartych obozow koncentracyjnych np w postaci Gazy.
        I pomyslec ,ze jeszcze kilkadziesiat lat temu Zydzi stanowili okolo 8%
        spolecznosci Palestyny...
        Gdyby historia ulozyla sie inaczej tysiacletnia Rzesza tez by miala swoje
        historie o ogrodach na slowianskiej pustyni a Lublin czysty bylby jak Stuttgart.
        • nabati Re: Jak Zyd moze w ogole cos takiego napisac? 06.08.08, 16:23
          > Gdyby historia ulozyla sie inaczej tysiacletnia Rzesza tez by miala swoje
          > historie o ogrodach na slowianskiej pustyni a Lublin czysty bylby jak Stuttgart

          Swietny komentarz !
          Dodalbym jeszcze bajeczke o "wybranej" rasie, z ktora jest jak zawsze Bog !
        • kpix Re: Jak Zyd moze w ogole cos takiego napisac? 06.08.08, 18:46

          > A fakt okupacji Sahary w pelni usprawiedliwia tworzenie najwiekszych w historii
          > otwartych obozow koncentracyjnych np w postaci Gazy.
          Czy ty wiesz co to jest oboz koncentracyjny? Zastanow sie przez chwile.
          Palestynczycy juz dobrych kilka razy mogli miec swoj kraj. Ale zamiast
          ustanowienia swojego kraju byli zajeci dazeniem likwidacja swojego sasiada.
          Zastanowiles sie przez chwile, dlaczego wlasciwie Egipt tez nie wpuszcza
          Palestynczykow z Gazy i na granicy ustawil takie same bariery, co Izrael?
          Przeciez to sa, jak twierdzi Hamas, bracia. Dlaczego wlasciwie po calkowitym
          wycofaniu sie izraelskich osadnikow z Gazy w 2005 roku ze strony palestynskiej
          nie padla propozycja powaznych rozmow pokojowych? Wzamian, po wygranej Hamasu,
          wycofano sie ze wszelkich poprzednich spisanych umow z Izraelem, odmowiono
          uznania Izraela i zrzeczenia sie terroru. Czytales kiedys karte Hamasu? Maja tam
          napisane czarno na bialym, ze wszelkie negocjacje pokojowe to tylko strata czasu.

          > I pomyslec ,ze jeszcze kilkadziesiat lat temu Zydzi stanowili
          > okolo 8% spolecznosci Palestyny...
          Po pierwsze ponad 100 lat temu. Po drugie - tak, ale jeszcze kilkadziesiat lat
          temu w krajach Arabskich zylo 850 tysiecy Zydow. Wiekszosc z nich zostala z tych
          krajow wyrzucona albo wypchnieta przez atmosfere pogromow i nagonki. I
          oczywiscie, ci arabscy Zydzi nie maja zadnych szans bycia uznanymi przez ONZ
          jako uchodzcy, o uruchomieniu specjalnej agencji dla nich (jak w przypadku
          Palestynczykow) juz nie wspomne.

          pozdr
          • pszeszczep666 Re: Jak Zyd moze w ogole cos takiego napisac? 06.08.08, 19:34
            taki był wiek dwudziesty. wszyscy wypędzali wszystkich. czystki etniczne. trudno porównywać to co robi izrael na swoim terytorium z tym, co działo się w innych krajach, nie tylko arabskich, jesli chodzi o skalę, ofiary i determinację, chociaż oczywiście każda praktyka tego rodzaju zasługuje na potępienie. ale tylko w izraelu miały miesce takie sytuacje jak ta w 1998, kiedy izraelscy piloci odmówili bombardowania celów cywilnych, narażając się na cięzki społeczny ostracyzm. wyobraźmy sobie taką sytuację w amerykańskiej armii
            • kpix Re: Jak Zyd moze w ogole cos takiego napisac? 07.08.08, 09:50
              Dokladnie. Nie mam nic przeciwko empatii wobec ofiar palestynskich
              czy krytyce Izraela (bo oczywiscie jest za co krytykowac) dopoki
              uzywa sie slow oddajacych proporcje.

              Ale w momencie gdy ktos uzywa klisz typu ludobojstwo, nazizm,
              oboz koncentracyjny, czy tez uzywa slowa apartheid wylacznie
              wobec jednej strony konfliktu, to jest to ponizej wszystkiego.
              To oznacza tylko tyle, ze namieszala mu w glowie skrajnie
              tendencyjna propaganda krajow arabskich albo jakis lewacki serwer.

              pozdr
    • timoszyk Re: Nie-Palestyńczycy 06.08.08, 17:45
      Autor nie deklaruje za czym optuje. Czy chodzi mu o to, by Izraelowi bylo wolno
      w oczach ONZ robic to samo, na co zezwala sie Marokku, czy tez jest za
      wycofaniem wszystkich wojsk okupacyjnych na calym swiecie, niezaleznie od tego
      kto i jaki narod okupuje? Narzeka wyraznie na nierowne traktowanie Izraela i
      Marokka, ale wydaje sie jak gdyby litowac nad losem Saharyjczykow zgotowanym im
      przez okupanta. Czy i w jakim stopniu uczucie Jego litosci dotyczy losu
      zgotowanego Palestynczykom? A moze chodzi o litosc nad losem Izraelczykow
      gotowanym przez ONZ?

      Waclaw Timoszyk
      • pszeszczep666 Re: Nie-Palestyńczycy 06.08.08, 19:24
        autor publikuje nie od dziś i wiadomo za czym optuje. zapewniam cię że nie jest związany z izraelską skrajną prawicą i w swoich artykułach niejednokrotnie krytykował także to co robi izraelska armia w palestynie.
    • doktor_z_krakowa Nie-Palestyńczycy 06.08.08, 18:43
      Nie sądzę, by porównywanie któregokolwiek z tych miejsc (Palestyna vs Sahara
      Zachodnia) do Auschwitz miało sens. Jakkolwiek możemy sprzeciwiać się
      działaniom izraelskim na Terytoriach Okupowanych (dygresja: Jaką politykę
      prowadziłby polski rząd mając na swoim terytorium wrogą mniejszość, liczącą
      circa 40% ludności?), to władze w Tel Awiwie nie realizują celu "ostatecznego
      rozwiązania kwestii palestyńskiej" - a już zwłaszcza przy pomocy komór gazowych.

      Przypływ europejskiej empatii wobec narodu palestyńskiego daje wszakże do
      myślenia. Odnosi się niejasne wrażenie, iż manifestowanie solidarności z
      Palestyńczykami jest jedyną społecznie i politycznie akceptowaną formą
      kanalizacji antysemityzmu w Europie Zachodniej (który - jak wiadomo - istnieje
      i ma się nieźle) - i taką właśnie pełni rolę.

      Ów mechanizm przekształcania wrogości wobec jednych w przyjaźń względem
      drugich ("wróg mego wroga jest moim przyjacielem") działa nie tylko na
      "skażonym" polityczną poprawnością Zachodzie. Skąd bowiem nagła eksplozja
      miłości Mariusza Kamińskiego von CBA do Czeczenów, która przed kilkoma laty
      popchnęła go do straceńczego szturmu na ambasadę Federacji Rosyjskiej? Skąd
      manifestacje solidarności z kaukaską grupą etniczną (o której przed 1994 r.
      niemal nikt nie słyszał), zamieszkującą obszar rozmiarów Wielkopolski? I znów
      coś mi mówi, że gdyby nie powszechna w naszym społeczeństwie rusofobia (by nie
      rzec: pogarda wobec Rosjan), przysłowiowy pies z kulawą nogą nie
      zainteresowałby się poczynaniami Jelcyna (a potem Putina) w pewnym zagubionym
      punkciku na podbrzuszu Imperium.
      • 3m05 Re: Nie-Palestyńczycy 06.08.08, 19:23
        doktor z krakowa napisal: "Odnosi się niejasne wrażenie, iż manifestowanie
        solidarności z Palestyńczykami jest jedyną społecznie i politycznie akceptowaną
        formą kanalizacji antysemityzmu w Europie Zachodniej".

        Kto potepia anty-semityzm, ten nie moze pozostac obojetny na los Palestynczykow.
        Anty-semityzm i anty-islamizm czy arabofobia z tych samych wynikaja pobudek.

        ".....autentyczna pamięć o ofiarach antysemityzmu winna polegać na poważnym
        potraktowaniu zasady "nigdy więcej", a zatem zobowiązuje także do solidarności z
        ofiarami okupacyjnej przemocy na Zachodnim Brzegu i w Strefie Gazy. Być
        przeciwko antysemityzmowi, to także przeciwstawiać się izraelskiej okupacji. To
        łączyć obowiązek solidarności z żydowskimi ofiarami antysemityzmu z obowiązkiem
        krytyki agresywnych poczynań władz Izraela. Wybitny amerykański socjolog Norman
        Birnbaum ujął to następująco: "jeśli Europejczycy na serio traktują swoją
        odpowiedzialność za Holocaust, powinni powstrzymać Izrael przed rozkręcaniem
        przemocy".
        • doktor_z_krakowa Re: Nie-Palestyńczycy 06.08.08, 20:15
          Pełna zgoda. Rozszerzyłbym jednak zasadę, na którą się powołujesz: "kto potępia antysemityzm, ten nie może pozostać obojętny na wszelkie przejawy nienawiści rasowej czy narodowościowej". I tu pojawia się problem selektywności europejskiego sumienia: solidaryzujemy się z Palestyńczykami, a nic nie wiemy (z piszącym te słowa włącznie) o podobnej tragedii uchodźców z Sahary Zachodniej - i mamy ją "w poważaniu". Jeśli zastanowić się głębiej nad źródłami tej wybiórczości, pojawia się charakterystyczny swąd pogromu. Jest to jedyny powód mojej nieufności wobec cyklicznie wybuchającej histerii współczucia wobec Palestyńczyków, Czeczenów czy też kosowskich Albańczyków (bo już nie wobec Serbów, na których spadały natowskie bomby).
      • nabati jeszcze malo pan wie panie doktorze... 07.08.08, 22:41
        co ma bycie w 100% pro-palestynskim do antysemityzmu ? Palestynczycy to lud
        semicki - malo tego istnieja badania dowodzace, ze Palestynczycy sa odlamem ludu
        hebrajskiego. Palestynczycy o Zydach mowia - bracia od tysiecy lat. Kazdy kto
        widzial rodowitego Zyda z Palestyny (nie mam na mysli przyjezdnych z Rosji czy
        Afryki) widzi,ze zachowuje sie, wyglada i je tak samo jak Palestynczycy. Ba!
        Nawet muzyke maja podobna... Jezyk rowniez.

        Kwestia izraelskiej polityki ludobojstwa poruszaja nie tylko Europejczycy - np.
        Zydzi. Polecam piekny tekst sprawiedliwej wsrod narodu zydowskiego Tanyi Reinhart

        Tanya Reinhart
        Proces powolnego i miarowego ludobójstwa - fragment wywiadu

        To prawda, że Izraelczycy widzą Palestyńczyków tylko przez pryzmat ich
        oddziaływania na izraelskie społeczeństwo. To jest rzeczywiście zadziwiające,
        jak normalnie toczy się życie w Tel Avivie, kiedy znika terror. Ludzie zaczynają
        wtedy normalnie żyć, pracować, studiować, idą na kawę, kiedy oto zaledwie kilka
        kilometrów dalej, całe społeczeństwo umiera. To co się dzieje na Terytoriach
        jest procesem powolnego i miarowego ludobójstwa. Ludzie są zabijani w wyniku
        ostrzału, wielu ginie w wyniku ran, ilość postrzelonych jest nieprawdopodobna,
        to są już dziesiątki tysięcy. Często ludzie nie mogą dotrzeć do lekarza; nie
        mogą przedostać się przez liczne blokady na drogach, umierają na przykład na
        serce w oczekiwaniu na pozwolenie przejścia. Dzieci są niedożywione, bo brakuje
        jedzenia. Społeczeństwo palestyńskie umiera - taka jest codzienność; tymczasem w
        społeczeństwie izraelskim nie ma wcale tej swiadomości.

        Kiedyś mocne izraelskie ugrupowania pokojowe zupełnie zniknęły z powierzchni
        ziemi po Oslo. Z ich punktu widzenia, zgodnie z Porozumieniem w Oslo,
        Palestyńczycy mieli z powrotem otrzymać swoje ziemie i było to w pełni
        akceptowane przez te ugrupowania. Były jeszcze do rozwiązania w następnych
        latach małe problemy techniczne, ale w zasadzie miał to być już koniec okupacji.

        Tymczasem po cichu rząd izraelski robił swoje - liczba osadników w następnej
        dekadzie podwoiła się, powierzchnia ziemi skonfiskowanej Palestyńczykom
        zwiększyła się, milion Palestyńczyków w strefie Gazy został zamknięty jak w
        więzieniu przy pomocy wielkich elektronicznie strzeżonych płotów, ze strażą
        więzienną w postaci izraelskiej armii po drugiej stronie. Żadne z tych posunięć
        nie zostało jednak przez te ugrupowania dostrzeżone.

        Kiedy więc w październiku 2000 roku wybuchło palestyńskie powstanie, ludzie ci
        byli wciąż przekonani, że my Izraelczycy daliśmy Palestyńczykom już wszystko.
        My, gołąbki pokoju byliśmy przeciwko okupacji, zgodziliśmy się ją zakończyć, ale
        ci Palestyńczycy okazali się takimi ekstremistami, którzy nie chcieli
        zaakceptować naszej oferty. Chociaż ta postawa ulegla teraz pewnej zmianie,
        wciąż jest jednak wielu, którzy w naszych akcjach w Terytoriach widzą działania
        obronne: niby, że nie mamy innego wyjścia, a że jest wojna, to są również
        ofiary. (...)

        Fragment wywiadu z www.fromoccupiedpalestine.org
        • kpix Re: jeszcze malo pan wie panie doktorze... 08.08.08, 12:12
          to wszystko to jest wersja i wizja wydarzen z jednej, palestynskiej strony. Nie
          ma tutaj slowa o militaryzmie i zaparciu palestynskim, ktory doprowadzil do
          izraelskich blokad. Juz pomine to, ze slowo "ludobojstwo" jest zwykla labelka
          propagandowa. Co to jest "Rodowity Zyd z Palestyny?" - czy to ten, ktorego
          sefardyjski przodek osiedlil sie w wyniku wypedzenia z Hiszpanii w 1492? czy to
          ten ktorego aszkenazyjski przodek w 1700-tnych lat przybyl nad Tyberiade
          odbudowywac jesziwy? Bo chyba nie ci, ktorzy jako mieszkancy Jerozolimy zostali
          w 1100-tnych latach wyrznieci przez Krzyzowcow na rowni z muzulmanami. Ze
          wspolpraca "rodowitych Zydow" z "rodowitymi Palestynczykami" tez nie bylo
          sielanki - na "rodowitych Zydach" w Safedzie w latach 1830-tych tak samo
          "rodowici" Arabowie dokonali pogromu. Czemu rowniez zapominasz, ze dzis 40%
          zydowskich mieszkancow Izraela to Zydzi "Mizrahi", z Bliskiego Wschodu? Rowniez
          tekst ze "rodowity Zyd z Palestyny" ma podobny jezyk do arabskich Palestynczykow
          moglby byc prawdziwy 100 lat temu. Ale nie teraz. To jest wiec troche bardziej
          skomplikowane, niz starasz sie przedstawiac, tak jakby byly dwie grupy Zydow: ci
          rodowici ("prawdziwi") i ci - przybysze z europejskich zamorskich krajow. A tak,
          na koniec, ostatni akapit Tanyi Reinhard, ktory ona podaje przesmiewczo, jest
          prawda. To, ze Zydzi nie maja specjalnego wyboru, widac bylo wlasnie wyraznie na
          przykladzie wycofania z Libanu i wycofania z Gazy - nie spotkaly ich za to zadne
          propozycje negocjacji, a wzamian otrzymali rakiety. Tymczasem jezeli sobie
          przypomnisz tekst rezolucji RB ONZ z 1967 roku, Izrael zobowiazany jest do
          zwrotu terytoriow okupowanych POD WARUNKIEM ze zostanie w pelnie uznany przez
          strony arabskie.
Pełna wersja