Dodaj do ulubionych

Sławomir Nitras o bezguściu Andory

08.08.08, 08:10
Szczecinowi wstyd za tego pana który cały czas kogoś musi
przepraszać, ma więcej przegranych procesów niż włosów na głowie.
Obserwuj wątek
    • lubicz Sławomir Nitras o bezguściu Andory 08.08.08, 13:10
      Czytałem 3 razy i nie rozumiem o co chodzi w tym całym oburzeniu? O to, ze Andora musi (!) podobać się każdemu? Że posłowi Nitrasowi nie może sie nie podobać? Nie wolno wolnemu człowiekowi w wolnym kraju mieć własnego gustu i własnej, choćby niesłusznej, wiedzy na jego temat? No to wracamy do cenzury bo to był chyba urząd który oceniał co wolno, a czego nie wolno napisać, wystawić, pokazać, powiedzieć! Może Andora wypowie nam wojnę dlatego, że posłowi Nitrasowi nie podoba sie ten kraj? Chyba jesteśmy na krawędzi szaleństwa! Wczoraj przeczytałem, że we Francji ciągają człowieka przed sąd za sugestie, że jakiś koleś przejdzie na judaizm żeby ożenić się z wyznawczynią tej religii i w przyszłości odziedziczyć majątek jej ojca. I to nie za obrazę kolesia, że niby taki interesowny, ale za antysemityzm! I tak "walczymy" o wolność słowa, wypowiedzi, kneblując równocześnie ludziom usta, nawet w tak prozaicznych ocenach jak piękno czy jego brak w jakimś kraju czy postępowaniu jakiegoś kolesia. Brawo!
      • absztyfikant Re: Sławomir Nitras o bezguściu Andory 08.08.08, 15:31


        Lewacki karykaturzysta francuski Bob Sine stracił robotę w satyrycznym
        tygodniku “Charlie Hebdo” za rysunek Jeana Sarkozy’ego (synka prezy denta) z
        jego narzeczoną Jessiką Sebaoun-Darty. Panienka jest Żydówką i pochodzi z
        bogatej rodziny; chodziły słuchy (zdementowane w międzyczasie), że Sarkozy
        junior przejdzie na judaizm, więc artycha okrasił swój rysuneczek podpisem
        „Chłopak zajdzie daleko"

        Najwidoczniej nad Sekwaną wieją jednak nowe wiatry, bo jakiś dzien nikarz
        zaripostował - a 20 znanych intelektualistów poparło - że Sine po wiela
        antysemickie stereotypy, przekroczył granice między „karykaturą i nienawiścią”
        etc. Ze swej strony Sine odmówił przeproszenia synka prezydenta, deklarując
        dzielnie, że „wolałby najpierw obciąć sobie jaja”.

        Tak się składa, że poronionego jajczarza poparło inne grono intelektualis tów,
        na czele z liderem skrajnych lewaków, Olivierem Besancenotem i reżyserem
        Jean-Luc Godardem. Przypomnieli, że ten sam tygodnik z dwa lata temu zamieścił
        karykatury Mahometa (bomba w turbanie), więc nie powinien teraz wywalać na mordę
        autora „niewinnego rysunku”.

        Tak naprawdę afera z Bobem Sine wcale nie wybuchła z byle powodu (...) - lecz
        dlatego, że facet znany jest od dawna ze swego proarabskie go i antyizraelskiego
        oszołomstwa. Warto wiedzieć, że popierający go teraz gorąco J-L Godard odwolał
        niedawno wizytę w Izraelu na prośbę swych palestyńskich towarzyszy. To są te
        prawdziwe jajca.
        www.wirtualnemedia.pl/blog/index.php?/authors/56-Eli-Barbur/archives/2100-Lewackie-jajca.html

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka