Wymuszanie pokoju

10.08.08, 17:17
No i po co durniowi to bylo?! Tak to jest jak sie Kaczynskiego
slucha.I jeszcze przy tylu butelkach wina....
    • areabis Pan Saakaszwili dostał od sorosa 30 mln dolarów 10.08.08, 17:21
      na przeprowadzenie rewolucji . I to się udało - obalili
      Szewardnadzego , ale co dalej ? Jaki interes miał soros dając te
      piniądze ? Po co ci dwaj rodacy : soros i saakaszwili zaczynali ten
      spektakl , paląc Osetyńcom stolicę i zabijając cywili ? Czy oni są
      normalni ?
      • nabrok areabisto politruk KGB 10.08.08, 20:37
        • almagus Re:Polski odnowiony wywiad dobrze im pomógł 10.08.08, 21:04
          Dobrze, ze jestesmy z Tuskiem, bo by byla wojna z Ruskiem.

          Konfuzja dlaczego Gruzja?

          Przez działania PiSu mam taką konfuzję.
          Czy się przysłużyli napaści na Gruzję?
          Zabezpieczyli Rosjanom tył NATOwski.
          Rozbili kontrwywiad na terenie Polski.
          Ujawnili powiązania wywiadów.
          Wsypali agentów naszych i sąsiadów.
          Te wizyty działania w krajach demoludu.
          To straszenie Unią, czepianie się cudu.
          Te eSeMeSy do nich od ojca Redyka.
          Zapewniania Rosji działa moja wtyka.
          Nie trzeba zamykać stacji Radyja.
          Umowa działa, z celem się nie mija.
          Poprzez przepytki co tajne się wymyka.
          Za ich pośrednictwem, łojca Redyka.
          Nie trzeba księgi, ani białej listy.
          PiSiOR donosi w sposób oczywisty.
          Dlatego na komisji odnośnie etyki.
          W kierunku Targowicy były przytyki.

          Nabór do wywiadu.

          Słuchasz Radyja?
          Wiesz co Maryja?
          -Wieczna dziewica.
          Zdałeś u Meciarewicza!

          Widzisz kapliczkę?
          Zgaszoną świeczkę?
          -Rozpalam dar życia.
          Toś oficerem u Meciarewicza!

          Bierzesz dużo z kasy?
          Chyba nie jesteś łasy?
          -Dam Myryji gotówkę.
          Jedziesz na placówkę!

          wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4940952.html
          • sprytnymaciek Sakaszwili =Stalin=Beria 10.08.08, 21:31
            Gruzińscy zbrodniarze !!!
            • szpion007 Re: Sakaszwili =Stalin=Beria 10.08.08, 21:47
              A kto to taki Sakaszwili ? :)
            • noelkabat Re: Sakaszwili =Stalin=Beria 10.08.08, 22:52
              sprytnymaciek=glupimaciek.
              Moze raczej powinno byc: Stalin-Brezniew-Putin: sowieccy zbrodniarze
              • szpion007 Re: Sakaszwili =Stalin=Beria 10.08.08, 22:58
                noelkabat napisał:

                > Moze raczej powinno byc: Stalin-Brezniew-Putin: sowieccy zbrodniarze

                Trzeba dodać Lenina :)
      • szpion007 Re: Pan Saakaszwili dostał od sorosa 30 mln dolar 10.08.08, 21:01
        Szewardnadze jest jeszcze bardziej radykalny od Saakaszwiliego :)

        Poza tym nadal nie ma dowodów na te 2000 zabitych cywilów w Osetii.
        • honecker32 Re: Pan Saakaszwili dostał od sorosa 30 mln dolar 11.08.08, 01:43
          niestety na 50 Gruzinów którzy zginęli w nalotach dowody są, na
          usprawiedliwienie ruskich jest to ze tuz obok zawsze było jakieś cele wojskowe
    • ultra3m Gruzja to taki kolarz ktory.. 10.08.08, 17:34
      złapał gumę przed startem.
    • kotjinx Co naprawde wydarzylo sie w Gruzji? Analizy prosze 10.08.08, 18:28
      Oczywiscie nie mamy pelnych informacji, ale ciekaw jestem Waszych opinii / analiz. Oto moj political - fiction:

      Po ogloszeniu przez Kosowo niepodleglosci, Moskwa zaczela przygotowywac sie do silowego rozwiazania 'problemu Gruzji' (ropa/ potencjalny przyczolek NATO / znienawidzony prezydent etc.) - stad sprowadzenie w ten rejon duzych sil wojskowych (zob. np. www.pardon.pl/artykul/5602/ - nb. publikowany sporo przed rozpoczeciem dzialan wojennych). Ojcem chrzestnym calej operacji byl naturalnie Putin.

      Oczywiscie wladze gruzinskie musialy byc tych planow swiadome. Zamiast czekac na oznaki destabilizacji, ktore 'zmusilyby rosyjskie sily pokojowe do interwencji w obronie ciemiezonych obywateli' Gruzja postanowila wyprzedzic atak i przejac kontrole nad prowincja, uniemozliwiajac Rosji realizacje jej planow i wykorzystujac przewage zaskoczenia. Czy plany byly konsultowane z USA i pozostalymi sojusznikami, trudno zgadywac?

      Przypuszczam, ze Gruzja liczyla, ze uda jej sie utrzymac dluzej na zdobytych pozycjach i wykorzystujac zaskoczenie Moskwy uporzadkowac sytuacje (z medialnym wsparciem z USA) oraz korzystajac z polozenia / zaskoczenia zablokowac potencjalny, organizowany na chybcika kontratak rosyjski. Przypuszczam, ze skala reakcji Moskwy byla jednak sporym zaskoczeniem i ten element gambitu sie nie udal.

      Co sie stanie? Wydaje mi sie, ze sporo zalezy od reakcji zachodu oraz tego jak beda toczyly sie walki. Jesli Rosjanie szybko przejada sie po silach gruzinskich, moze ich kusic by 'uporzadkowac sytuacje w calym kraju', 'niedopuscic do dalszych czystek etnicznych' i osadzic 'Gruzinskiego Saddama' Szaakaszwilego... Jesli napotkaja zdecydowany opor, sadze ze beda sie starali doprowadic do formalnej aneksji dwoch zbuntowanych rejonow przy okazji maksymalnie demolujac infrastrukture w Gruzji - to taki plan minimum ;-)

      Ciekaw jestem waszych opinii.
      • nabrok Re: Co naprawde wydarzylo sie w Gruzji? Analizy p 10.08.08, 20:33
        Obawiam się, że zamiast opinii doczekasz się zmasowanego ataku agentów KGB,
        którzy jak szarańcza zalali wszystkie fora (szczególnie w GW).
        To jest przykład ofensywy medialnej.
        Ale używają tak prymitywnej propagandy, że u nas w czasach stalinowskich była
        znana.
        Nietrudno ich rozpoznać, bo śmierdzą kacapem na kilometr!
      • szpion007 Re: Co naprawde wydarzylo sie w Gruzji? Analizy p 10.08.08, 21:05
        Gdyby Gruzini planowali atak na Osetię to by najpierw zniszczyli Rokskij wąwóz,
        przez który południowa Osetia ma połączenie z północną.

        A tak to wygląda na to, że Gruzini nabrali się na prowokację.
        • pimpus18 Szprot7, a co Rezun i Amsterdam myślą o tym? 10.08.08, 21:28
          • szpion007 Re: Netykieta 10.08.08, 21:48
            Naucz się poprawnie pisać, pipka :)
        • kotjinx Re: Co naprawde wydarzylo sie w Gruzji? Analizy p 10.08.08, 22:48
          Wydaje mi sie, ze mozna uznac za fakt iz wieksze dzialania rozpoczely sily gruzinskie. I wlasnie ten pierwszy atak (ok, po prowokacjach etc. - ale przeciez prowokowani byli juz od dawna) jest tym co najtrudniej mi zrozumiec / racjonalnie wytlumaczyc.

          Przeciez doskonale wiedzieli, ze Rosja tylko czeka na pretekst do ataku. I wiedzieli rowniez o zmasowanych silach rosyjskich pod swoja granica. Wiec po co? I zgadzam sie, ze ciekawe jest czemu nie probowali zniszczyc Rokskiego wawozu po tym jak na interwencje juz sie zdecydowali (nie wiem czy jest to fizycznie wykonalne...)?

          szpion007 napisała:

          > Gdyby Gruzini planowali atak na Osetię to by najpierw zniszczyli Rokskij wąwóz,
          > przez który południowa Osetia ma połączenie z północną.
          >
          > A tak to wygląda na to, że Gruzini nabrali się na prowokację.
          • szpion007 Re: Co naprawde wydarzylo sie w Gruzji? Analizy p 10.08.08, 23:05
            Moim zdaniem jedyne wytłumaczenie jest takie, że prowokacja była potężna skoro
            Gruzini dali się na nią nabrać.

            A Rosjanie i tak by podtrzymywali napięcie w Osetii i Abchazji, nawet gdyby
            Gruzini nie wkroczyli do Osetii.

            Rosja chce po prostu ustrzelić dwa cele : zapewnić sobie monopol na dostawy gazu
            i nafty do Unii Europejskiej oraz uniemożliwić Gruzji wejście do NATO.
            • kotjinx Re: Co naprawde wydarzylo sie w Gruzji? Analizy p 11.08.08, 06:39
              Cele Rosji sa / wydaja sie tu w miare jasne. Powod ataku Gruzji (ciagle) troche mniej. Ex post wydaje sie jasne, ze gruzinski prezydent popelnil blad. Ale ex ante musial na cos liczyc, prawda?

              Chyba ze zalozymy, ze Saakaszwili jest totalnym idiota i do tego bardzo impulsywnym. W to nie chce mi sie jednak do konca wierzyc (mimo sugestii wielu forumowiczow). Facet jest na pewno inteligentny i udowodnil to wielokrotnie: skonczyl na zachodzie studia prawnicze / przyzwoice nauczyl mowic sie po angielsku, mimo (a byc moze dzieki?) wrogiej postawie Moskwy udalo mu sie przejac i utrzymac wladze w republice. Wszystko to nie sugeruje osoby, ktora w najwazniejszej dla swojego kraju kwestii (juz nie mowiac o karierze i zyciu) nagle zaczyna improwizowac...

              szpion007 napisała:

              > Moim zdaniem jedyne wytłumaczenie jest takie, że prowokacja była potężna skoro
              > Gruzini dali się na nią nabrać.
              >
              > A Rosjanie i tak by podtrzymywali napięcie w Osetii i Abchazji, nawet gdyby
              > Gruzini nie wkroczyli do Osetii.
              >
              > Rosja chce po prostu ustrzelić dwa cele : zapewnić sobie monopol na dostawy gaz
              > u
              > i nafty do Unii Europejskiej oraz uniemożliwić Gruzji wejście do NATO.
        • bogdan331 Re: Co naprawde wydarzylo sie w Gruzji? Analizy p 10.08.08, 23:39
          В воскресенье грузинские ракетные катера предприняли две попытки атаки
          российских военных кораблей. Кораблями ВМФ России был открыт ответный огонь, в
          результате чего один из совершавших атаку грузинских катеров затонул. Начальник
          службы информации и общественных связей Военно-морского флота РФ - помощник
          главнокомандующего ВМФ по связям с общественностью и СМИ капитан первого ранга
          Игорь Дыгало в интервью "Вестям" подтвердил эту информацию.

          Он сообщил, что в воскресенье в районе патрулирования российских кораблей у
          побережья Абхазии были обнаружены четыре быстроидущие морские цели, которые
          нарушили границу объявленной зоны безопасности, не реагировали на предупреждения
          и пошли на сближение с российскими кораблями. Российскими кораблями была
          произведена предупредительная стрельба, а затем заградительный артиллерийский
          огонь. В результате скоротечного морского боя одна цель была поражена, а три
          цели отвернули и ушли в направлении порта Поти.

          Игорь Дыгало подчеркнул, что российский флот не осуществляет блокаду Грузии, все
          задачи носят миротворческий характер, целью операции является обеспечение
          условий для российских граждан, находящихся в регионе, и оказание поддержки
          российскому миротворческому контингенту. Применение силы было осуществлено в
          соответствии со статьей 51 Устава ООН в цел&#
          • wromario Re: Co naprawde wydarzylo sie w Gruzji? Analizy p 11.08.08, 00:45
            bogdan331 napisał:

            > В воскресень&...

            الواقع بجهود عدد من المدونات والمدونين الشباب مع مجايليهم من الباحثين الجدد
            • kotjinx Re: Co naprawde wydarzylo sie w Gruzji? Analizy p 11.08.08, 06:41
              Wydaje sie naturalne oczekiwac od interlokutorow pewnego poziomu erudycji. Nie wiem tylko czy ktos nie postawil tu poprzeczki zbyt wysoko ;-)

              wromario napisał:

              > bogdan331 napisał:
              >
              > > В воскресен&#
              > 1100;&...
              >
              > الواقع بجهود
              > عدد من المدون
              > ;ات والمدونين
              > الشباب مع مجا
              > ;يليهم من البا
              > ;حثين الجدد
      • traktorzystak Re: Co naprawde wydarzylo sie w Gruzji? Analizy p 10.08.08, 21:18
        Eastern Europe, 2008
        The world teeters on the brink of war. Radical ultranationalists have seized
        power in Moscow - their goal, the reestablishment of the old Soviet empire.
        Ukraine, Belarus and Kazakhstan - one by onne the nearby independent republics
        slip back into the Russian orbit. Russian tanks sit in the Caucasus Mountains
        and the Baltic forests, poised to strike to the south and east. The world hold
        ots breath, and waits.
        For one small group of elite soldiers, the war has already begun: U.S. Special
        Forces Group 5, First Battalion, D Company. Deployed on peacekeping duty to the
        Republic of Georgia in the Caucasus, this handful of Green Berets represents the
        very tip of the spear - the first line of defense. Equipped with the latest
        battlefield technology, and trained in the latest techniques of covert warfare,
        they strike - swiftly, silently, and invisibly.
        They call themselves "The Ghosts"

        HOOAH!
      • haansa Re: Co naprawde wydarzylo sie w Gruzji? Analizy p 10.08.08, 21:19
        Moim zdaniem Rosjanie calkowicie zawalili sprawe.
        Gdyby byli naprawde przygotowani na atak Gruzji
        ( a po mlaskaniu Kaczora powinni !!)
        ich odpowiedz powinna byc o wiele bardziej zmasowana -
        Nie wykozystuja przewagi lotnictwa do calkowitego zniszczenia
        zaplecza , a juz calkowita katastrofa jest jak pozostawiaja
        mozliwosc wycofywania sie gruzinskim jednastka w jako takim porzadku
        z zachowaniem powaznej czesci sprzetu.

        Za kilka dni napewno spotkaja sie europejscy ministrowie i znowu
        beda cos tam gledzic aby uratowac gruzinskie ekipy od kleski
        calkowitej - Rosja bedzie musiala zrobic jakis ustepstwa.
        Czas uplywa na ich niekozysc a oni NIC nie robia poza zbieraniem
        jednostek do kupy, co wszyscy wykozystuja propagandowo przeciwko
        Rosji okreslajac jako "AGRESJE".

        Oczekiwalem ze zmasuja ataki z powietrza pozwalajac Osseta i Abchaza
        pozbieranie wystarczajacej liczby ochotnikow , ze np. w srode mogli
        by oficjalnie odstapic od dalszych dzialan wojennych "ulegajac "
        namowa europejskich ministrow a pozostawic dalsze "negocjacje"
        Osseta i Abchaza ... Ci mieli by duzo latwiejsze zadanie majac przed
        soba tylko szczatki armii.

        To co robia Rosjanie to niestety MARNOWANIE CZASU !!
        • turtlezzz Hmm... 10.08.08, 21:36
          Nie wydaje mi się, by Rosjanom zależało na zmasowanym ataku i narażeniu znacznych sił na straty. Ich celem nie jest Tbilisi - to znajduje się już za czerwoną linią, czy też za amerykańsko-europejskim parawanem. Wystarczy im, że odbiorą Gruzji szanse na kontrolowanie Osetii i Abchazji i będą kontynuować naloty na cele strategiczne na obszarze Gruzji. Po zdobyciu wiadomego wąwozu gruziński opór na północy straci sens i wszyscy siądą grzecznie do rozmów pokojowych.

          Celem ambitnym jest pewnie doprowadzenie do obalenia już bardzo nadwątlonej władzy Saakaszwilego, w czym pomóc może związane z wojną i nalotami pogorszenie warunków życiowych Gruzinów. Potencjalny następca będzie musiał w tej sytuacji strategicznej zacząć od dogadania się z Rosjanami aby utrwalić swą władzę. Jeśli Rosjanom uda się zaktywizować gruzińską opozycję, może dojść do przewrotu, a wówczas Gruzja straci rolę wiarygodnego partnera dla Zachodu i zupełnie przestanie Rosji zagrażać.

          W każdym razie z chwilą faktycznej kapitulacji Gruzji (początek rozmów pokojowych) stanie sprawa Osetii Płd. i Abchazji, w których teraz pozycja Rosji poważnie urośnie. Świat Zachodni będzie pod presją, by zaakceptować referenda w tych prowincjach. Nie wiem jakie są szanse, by weszły tam wojska ONZ, ale nawet ich obecność nie zaszkodziłaby pewnie wizerunkowi Rosji na tych terytoriach, z których przynajmniej Osetia Płd. wypowiada się za przyłączeniem do Rosji.
          • haansa Re: Hmm... 10.08.08, 21:59
            W czasie wojny nalezy liczyc sie ze stratami o czym ruscy wiedza az
            za nadto dobrze :-(
            O ile w we wszystkich punktach albo masz racje albo nie mozna
            wykluczyc planowania wlasnie przebiegu wypadkow.
            To jednak dalej uwazam , ze jest Rosyjskim KATASTROFALNYM bledem nie
            zniszczyc armii gruzinskiej , nie mialem na mysli rowniez wyslanie
            rosyjskich wojsk ladowych w wir walki ale przynajmniej probowac
            tego dokonac lotnictwem.
            Rosja posiada ok 1700 samolotow i nie wykozystac tej przewagi
            i nie zmobilizowanie na szybko 100-200 maszyn jest zwyklym
            niechlujstwem rosyjskiej generalicji.
            Ponadtto zniszczenie armii i zaniechanie bombardowan miast przynosi
            o wiele mniej nienawisci ze strony spoleczenstwa.

            Dlatego uwazam np. za bezcelowe prube opanowania i ulokowania nowego
            prezydenta w Gruzii !

            Znaczne lepsze skutki powinno odniesc brutalny i bezpardonowy atak i
            pozostawienie samym Gruzina domokratycznego systemu ktory pozwoli im
            samym zdecydowac w przyszlosci czy jeszcze raz chca rzezi , czy moze
            pasuje im lepiej prezydent olewajacy Kaczynskiego i preferujacy
            pokoj ?

            Czyli inaczej - Motto Rosjan po wojnie powinno brzmiec :

            ...nie zalezy nam czy nas kochacie , lubicie , czy moze
            nienawidzicie - teraz dajemy wam pokoj lub wojne sami wybierzcie co
            chcecie

            • turtlezzz Re: Hmm... 10.08.08, 22:15
              Oczywiście nie pisałem o możliwości bezpośredniego obalenia Saakaszwilego przez Rosjan, a właśnie o zaktywizowaniu opozycji.

              Nie wiem jakie są obecne możliwości rosyjskiego lotnictwa i sił aeromobilnych. Na Kaukazie jak dotąd głównie używali śmigłowców, przydatnych do walki w górach z Czeczenami. W każdym razie byłby to wielki wydatek. Nie wiem ile z tych 1700 maszyn rosyjskich jest gotowych do podjęcia walki, ale podejrzewam że tylko część. Zmobilizowanie tak licznej armady na wojnę, która wkrótce się skończy mogłoby być dla Rosji zbyt kosztowne.

              Powtórzę: w tej wojnie istnieje wyraźna czerwona linia, bo Gruzja od paru lat jest pod parasolem państw zachodnich. Rosjanom wystarczy wyparcie Gruzinów z północy, a potem siądą do stołu. Gruzini i tak znacznie więcej stracą na tej wojnie i nie będą zagrożeniem w najbliższych latach, a ich armia nigdy nie będzie przecież tak silna, by Rosja musiała się jej obawiać.

              No i niezgodzę się, że nie zniszczenie tej armii byłoby czyimkolwiek błędem. Nie podoba mi się pomysł zdominowania Gruzji przez Kreml, bo ten jest dla mnie jednym z największych błędów kuli ziemskiej. Pozdrawiam.
              • haansa Re: Hmm... 10.08.08, 22:42
                Znowu masz racje - malo komu podobalo by sie ulokowanie w Gruzji
                rzadow Kremla - problem w tym ze rownie malo komu powinno sie
                podobac ulokowanie w Tibilisi rzadow rodem z Waszynktonu.

                Rzad taki wlasnie istnial i Rosjanie przygladali mu sie tylko
                2 "byka" ale nie podejmowali zadnych radykalnych krokow.

                Dopuki Gruzini ( za podjrzewam wibitna namowa Kaczynskiego )
                nie zaczeli probowac wbijac "szpilki w bok niedzwiedzia"
                niepotrzebnie go drazniac
                Trudno w tej sytuacji odmowic Rosji prawa do obrony i stawiac blanco
                Gruzina swiadectwo niewinnosci !

                Najtragoczniejsze w tym wszystkim , ze wielu odnosi wrazenie , ze
                najwieksza wina za wybuch tej wojny mozna by przypisac akurat
                Kaczynskiemu - wydaje mi sie ze w swojej antyrosyjskosci zachecal
                Gruzinow do tych krokow deklarujac wsparcie w imieniu Polski , NATO
                i EU -ktorego nigdy nie mial prawa dawac ani szans zrealizowac
                Tragedia Gruzjii zdaje sie polegac tylko na tym ze nigdy nie
                zorientowali sie ze maja przed soba chorego z nienawisc WARIATA
                z prawie zerowym autorytetem w Polsce i Europie
                • turtlezzz Re: Hmm... 10.08.08, 23:16
                  Może Kaczyński przyczynił się do obecnego stanu, ale nie róbmy też dzieci z Gruzinów. Przywódcy Gruzji muszą mieć choćby mgliste pojęcie o tym, jakie znaczenie ma nasz prezydent w Europie. A nie ma prawie żadnego, nie rządzi nawet Polską. Aby się o tym przekonać wystarczy rzucić okiem do Wikipedii, wpisać "Polska" i przeczytać, że w tymże nadwiślańskim kraju panuje system parlamentarno-gabinetowy, a partią rządzącą jest Platforma Obywatelska. Na tyle chyba Gruzinów stać ;) Jeżeli więc chcemy obarczać winą naszych pobratymców, to musimy ją rozłożyć szerzej: jeżeli Gruzja dała się przekonać Polsce, to udział w tym miała dyplomacja Platformy z ministrem Sikorskim na czele, mówiąca jednym głosem z Kaczyńskim (przy całej mojej awersji do tego człowieka).

                  Ale Polacy mogli tu odegrać co najwyżej rolę drugoplanową, a na pierwszym planie mamy Gruzinów, Rosjan i Amerykanów.
                  • haansa Re: Hmm... 10.08.08, 23:49
                    Ze prezydent Gruzji nie jest bystrzejszy od Kaczynskiego lub
                    przecietnego 9-latka udowodnil w zeszly czwartek.

                    Ostatnie miesiace Kaczynski byl az kilkakrotnie w Gruzji jako chyba
                    jedyny polityk ze srednich krajow europejskich.
                    Identyfikowany jako bezkompromisowy pro-Amerykanski latwo mogl ulzyc
                    swoim antyrosyjskim fobia robic wrazenie , ze wypowiada sie w
                    imieniu USA.

                    Co do udzialu polskiego rzadu w tej polityce - wydaje mi sie , ze
                    jedynym ich bledem bylo zezwolic na cala "polityka wschodnia"
                    akurat Kaczynskiemu.
                    Zreszta o takim przebiegu sprawy - zdawaly by sie potwierdzac juz po
                    wybuchu wojny - bardziej wywazone wypowiedzi Sikorskiego w
                    porownaniu do Kaczynskiego.

                    Mam jakies takie wrazenie jak gdyby poczucie winy Kaczora i jego
                    puste gwarancje zmuszaly go obecnie do tak jednostronny i
                    drastycznych wypowiedzi.
                    • turtlezzz Re: Hmm... 11.08.08, 01:02
                      Wydaje mi się (ale może być to błędne wrażenie), że jednostronność Kaczyńskiego wynika też z jego lekceważącego podejścia do światowej opinii, które owocuje w tym wypadku wyborem chłodnej retoryki antyrosyjskiej, w jego przekonaniu korzystnej dla Polski. Pamiętajmy że umysły Kaczyńskich przytwierdziły się bezpowrotnie do polityki dwudziestolecia, w której przekaz dyplomatyczny nie czuł takiego ciężaru opinii publicznej jak dziś. A poza tym światem rządzi w końcu medialny spisek i nie należy się przejmować nadto, co piszą w gazetach ;)

                      Kaczyński czuje się mężem stanu i jako taki jest zmuszony prowadzić chłodną politykę. Środowisko PiS-u niejednokrotnie dawało wyraz temu, że polityka rządzi się swoimi prawami, z których najważniejszym jest prawo silniejszego. Czuć wpływ konserwatywnej "real politic", ale w dość topornym wydaniu.
        • bronimir Re: Co naprawde wydarzylo sie w Gruzji? Analizy p 11.08.08, 05:36
          To nie MARNOWANIE CZASU, zaskoczeni Rosjanie nie mieli planu agresji, teraz
          improwizują. Za trzy dni to będzie wyglądało inaczej.
      • traktorzystak TOM CLANCY 10.08.08, 21:20
        chcesz wiedziec jak bedzie? poczytaj Tomiego Clancy
        pl.wikipedia.org/wiki/Tom_Clancy
        pzdr
        • zmopole Re: TOM CLANCY 10.08.08, 22:33
          I co na to wyborcy PO??? Na tym forum macie najlepszy przykład propagandy
          Ruskich mediów.
      • pimpus18 Re: Co naprawde wydarzylo sie w Gruzji? Analizy p 10.08.08, 21:26
        kotjinx,

        zastanów się nad tym: dlaczego nie masz pełnej (no może nieco pełniejszej informacji), byłoby to dobrym zaczynkiem dla Twoich dalszych dywagacji. Tak to one są jakieś takie mało zaczepione w realu.

        Sraakaszwili jest prymitywnym głupcem, a winien temu jest Putin? Cieńkie to, jak na tyle Twojego trudu.

        > Oczywiscie wladze gruzinskie musialy byc tych planow swiadome. Zamiast czekac n
        > a oznaki destabilizacji, ktore 'zmusilyby rosyjskie sily pokojowe do interwencj
        > i w obronie ciemiezonych obywateli' Gruzja postanowila wyprzedzic atak i przeja
        > c kontrole nad prowincja, uniemozliwiajac Rosji realizacje jej planow i wykorzy
        > stujac przewage zaskoczenia.

        A czy Ty wiesz o tym barbarzyństwie, które soldateska Sraakaszwilego tam narobiła? Dalszy tok myślenia poszedł by Ci jakoś prościej.

        > organizowany na chybcika kontratak rosyjski.

        Masz na myśli wiarołomstwo Sraakaszwilego? Miliard dolarów na "obronę" takiego małego i biednego kraiku jednak zwraca uwagę na siebie.

        Ze Sraakaszwilim rozliczą sią już jego rodacy, a te brednie o wspólnym państwie z Gruzinami już tylko najwięksi głupcy i łajdacy mogą sobie opowiadać.

        Więcej informacji przed tymi ciepłymi myślami dobrze by Ci zrobiło.


        • kotjinx Re: Co naprawde wydarzylo sie w Gruzji? Analizy p 10.08.08, 22:37
          Pimpusiu i Traktorzysto

          Dziekuje za sugestie i wzbogacenie dyskusji swoimi przemysleniami.

          Pozdrawiam
          kotjinx
      • grigorij-1 Re: Co naprawde wydarzylo sie w Gruzji? Analizy p 10.08.08, 23:08
        Saakaszwili wydał karkołomny rozkaz opanowania Osetii licząc na to, że Rosja nie
        spróbuje kontrataku w czasie olimpiady, nie docenił jednak jak głęboko Gruzja
        jest inwigilowana przez obce wywiady. Putin doskonale wiedział co zrobić, a Bush
        tylko udawał zaskoczenie nie odważając się zakłócić "Olimpijskiego Pokoju",
        dzięki czemu olimpiada trwa, a Osetia płonie, i jak trafnie zauważył Putin coraz
        dalej jej do Gruzji. To była głupia decyzja Saakaszwiliego.
        • kotjinx Re: Co naprawde wydarzylo sie w Gruzji? Analizy p 11.08.08, 06:53
          Teraz troche tak to wyglada. Ale czy naprawde sadzisz, ze Saakaszwili zakladal, ze olimpiada (?) chociaz przez sekunde powstrzyma politykow pokroju Putina i spolki przed kontratakiem? Ciezko mi uwierzyc w to, zeby byl az tak naiwny. Oczywiscie, olimpiada swietnie odwraca uwage opinii publicznej od tego co sie dzieje w Gruzji. Ale to akurat jest chyba zdecydowanie na reke Rosji.

          Sadze, ze bardziej prawdopodobne jest to, ze przed akcja dostal od niektorych sojusznikow zapewnienia daleko idacego wsparcia. I to co teraz obserwujemy, to to jak te niepisane umowy sa lamane...

          Swoja droga, czy ktos wie, czy NATO / USA udalo sie juz te dwa tysiace gruzinskich zolnierzy przetransportowac z powrotem do Gruzji?

          grigorij-1 napisał:

          > Saakaszwili wydał karkołomny rozkaz opanowania Osetii licząc na to, że Rosja ni
          > e
          > spróbuje kontrataku w czasie olimpiady, nie docenił jednak jak głęboko Gruzja
          > jest inwigilowana przez obce wywiady. Putin doskonale wiedział co zrobić, a Bus
          > h
          > tylko udawał zaskoczenie nie odważając się zakłócić "Olimpijskiego Pokoju",
          > dzięki czemu olimpiada trwa, a Osetia płonie, i jak trafnie zauważył Putin cora
          > z
          > dalej jej do Gruzji. To była głupia decyzja Saakaszwiliego.
    • angrusz1 Wymuszanie pokoju 10.08.08, 20:29
      Rosja straci prestiż , okaże się agresorem .

      No ale po co było Sakasz wszczynać problem z jakimis terytoriami
      spornymi mając słabą pozycję w kraju i biedny kraj .
      • kacap_z_moskwy Re: Wymuszanie pokoju 10.08.08, 20:49
        A ma w Polsce Rosja prestiz??? :) Wiec nie martwimy sie.
        • szpion007 Re: Wymuszanie pokoju 10.08.08, 21:10
          kacap_z_moskwy napisał:

          > A ma w Polsce Rosja prestiz??? :) Wiec nie martwimy sie.

          Rosyjskie siłowiki mają respekt tylko przed siłą. Ustępstwa Zachodu potraktują
          jako słabość tak jak za czasów Stalina, urodzonego w Gori :)
          • pimpus18 Szprot7, napisz kiedy coś do rzeczy 10.08.08, 21:31
            • szpion007 Re: Netykieta 10.08.08, 21:49
              A ty napisz coś poprawnie :)
        • edek47 O czym ty mowisz , kacapie ? 11.08.08, 03:45
          Kacapy to bandziory i trzeba holote lac przy kazdej okazji , jaka
          sie tylko nadarzy.W tym wypadku nie trzeba sie zastanawiac.
      • alfalfa Re: w pytaniu jest odpowiedź 11.08.08, 01:01
        Nie miał po co. Dał się wciągnąć w operację KGB. Zbyt szybka i
        skoordynowana riposta. Wpadli w półapkę. Poza tym ropa taniała...
        A.
    • nabrok 1zorro to agent KGB. Ignorować kacapa! 10.08.08, 20:35
      • kacap_z_moskwy Re: 1zorro to agent KGB. Ignorować kacapa! 10.08.08, 20:48
        A nie cibie wczoraj na Lubiance widzialem?
        • szpion007 Re: 1zorro to agent KGB. 10.08.08, 21:00
          kacap_z_moskwy napisał:

          > A nie cibie wczoraj na Lubiance widzialem?

          No to w końcu przyznałeś się gdzie pracujesz :)

          • pimpus18 Tak Szprot7, koronny dowód już teraz masz 10.08.08, 21:37
            • szpion007 Re: Netykieta 10.08.08, 21:46
              Naucz się, pipka, jak należy odpowiadać :)
        • edek47 To jeszcze ciebie nie przeniesli z Lubianki ? 11.08.08, 03:49
          Przeciez dawno powinienes byc juz w rosyjskim gulagu.
      • pimpus18 apage świrze! 10.08.08, 21:34
    • kacap_z_moskwy Cos bliskiego prawdzie, ale 10.08.08, 20:44
      Ale jak zwykle powtarzanie za gruzinami.

      Chinwal nie byl zajety przez gruzinow. No nie byl. Czesciowo - byl. Ale caly - nigdy. Ossetynczycy nawet utrzymali jedna droge otwarta. Choc ja obstrzeliwali gruzini, jednak mogli z nia jakos takos korzystac. A w samym miascie gruzinam dali taki odpor, ze nie oczekiwali. Wszystkie czolgi co weszli do Chinwalu zostali zniszczone.

      Trzeba rozumiec, ze gruzinskie wioski sa tuz za poludniowymi dzielnicami Chinwala. Odrazu po rogatkach miasta :) 50 metrow i ma sie gruzinskie wsi. Sa na tyle gruzinskie, jak i ossetynskie. Ale po wojnie lat 90-ch, wsi sie podzielili narodowo. Dlatego, gruzini rujnowali naiwiecej poludniowa czesc miasta. I wkroczyli do nej. Myslali ze po nocnym ostrzale rakietami, bombami, artylerija miasta, kiedy nie zostalo ani jednego calego budynku, wejda jako zwyczescy. Nie udalo sie. Wogule, jak nasze TV pokazalo, u zabitych oficerow sil gruzinskich znalezli karty, gdzie ich odzialy miali byc po jakiej godzinie. Wedlug strategow z Tiflisa (Tbilisi) za 15 godzin miali wyjsc ku granicy z Rosja :) Co z tego stalo, widzimy.

      Rosja nie bombordowala ropoczag. Temu zaprzeczyla nawet BP. Uwarza sie nawet, ze wyboch w Gori, to sprawa sraki (Saakaszwili). Zeby pokazac jak Rosja "bombarduje" miasta. A tego nie ma! Potem zaczeli wrzeszcz, ze niedlugo na Tbilisi pojda. Z Chinwala - 60 km. Ale toznow poki nieprawda. Pisze "poki", bo co bedzie jutro nie wiem.

      Polecam troche wiedzy i z innej strony -
      www.corbina.tv/transmission/
      Wyberacie "Вести"

      a tez wiadomosci Ossetii Polnocnej - region15.ru/
      • rk111 Re: Cos bliskiego prawdzie, ale 10.08.08, 20:56
        Czyli każdy kraj ma prawo wywołać wojnę tam gdzie zginą jego obywatele czy tak?
        Bo właśnie tak zrobiła Rosja atakując terytorium niepodległej Gruzji bo ta tak
        zwana Osetia południowa ( nawet w ZSRR nie miała statusu republiki
        autonomicznej)to jest terytorium Gruzji.
        • kacap_z_moskwy Re: Cos bliskiego prawdzie, ale 10.08.08, 21:55
          Nikt nie wyjasnie, niestety, wam, ze Rosja ma prawo zmusic do pokoju strony konfliktu. Jest to wedlug umow miedzynarodowych, ktore podpisali wszytscy czlonkowie konfliktow w Gruzii, Rosja, OBWE i uznawane sa jako podstawowe prawo do pokoju przez grupe panstw wchodzacych w klub przy sekretarzu generalnym ONZ zajmujacy sie sprawami Abchazii i Ossetii Pld (Rosja, US, Kanada, Niemcy...).

          Wedlug tych umow, Rosja wymusza pokoj. Ma prawo strzelac. Zauwarz, ze nikt z krajow powarznych nie oskarza Rosje ze wprowadza wojska do Ossetii. Tylko zarzucaja ze bombarduja ze granicami konfliktu.
          • szpion007 Re: Cos bliskiego prawdzie, ale 10.08.08, 23:13
            > Wedlug tych umow, Rosja wymusza pokoj. Ma prawo strzelac. Zauwarz, ze nikt z kr
            > ajow powarznych nie oskarza Rosje ze wprowadza wojska do Ossetii. Tylko zarzuca
            > ja ze bombarduja ze granicami konfliktu.

            Otóż to, kacapku. To jest poważne przestępstwo w świetle prawa miedzynarodowego.
            To nie jest "wymuszanie pokoju" tylko wojna z suwerennym krajem.

            Po czymś takim Rosja powinna stracić mandat w Radzie Bezpieczeństwa ONZ oraz
            zostać zdyskwalifkowana z olimpiady w Pekinie :)
        • natalia_sankowska1 Re: Cos bliskiego prawdzie, ale 10.08.08, 23:10
          Za czasów ZSRR na terenie niniejszej Gruzji różne rzeczy się działy:
          samodzielną Abchazję jednej nocy w 1934r włączono do składu Gruzji,
          jeden naród osetyński podzielono (jak zresztą wiele innych) na 2
          części. Na początku istnienia ZSRR (autorzy - Rosja, Ukraina,
          Białoruś) Gruzja też do jego składu nie wchodziła, zaś później
          włączono kupą tzw. Zakaukazie. Tak samo, jak Turkiestan. Później to
          dzielono.
          No, ale wracając do Osetii (Iristonu). Pod koniec istnienia ZSRR już
          były 2 autonomiczne republiki - rosyjska Północna i gruzińska
          Południowa Osetie.
          A teraz przypomnijmy nasze historyczne problemy - Śląsk i jego
          części.
          Po prostu masowo nie lubimy i nie rozumiemy (i nie chcemy) Rosji,
          więc szukamy dziury w całym.
          A ja pamiętam, jak za Gorbaczowa (ZSRR) Gruzini postanowili zamknąć
          w Suchumi (Abchazja) dumę abchazkiego narodu - Abchazki narodowy
          uniwersytet im. Waża Pszaweła, a w jego miejsce utworzyć filię
          Gruzińskiego narodowego uniwersytetu im. Szota Rustawelego. I była
          wojna - pierwsza wojna na Kaukazie!
          Proszę pamiętać, że Abchazowie (Ubychowie) - naród niespokrewniony z
          Gruzinami (Kartlos). Swego czasu bardzo ucierpieli w latach 1870. za
          czasów carskich. Osetyńczycy też nie mają etnicznie nic wspólnego z
          Gruzinami, z mieszkaja na tych ziemiach o wiele dłużej, aniżeli to
          się wydaje p.Jagielskiemu z GW.
          Swego czasu Gorbaczow (Przewodniczący Prezudium Rady Najwyższej
          ZSRR)proszony o przeprowadzenie referendów na spornych terenach w
          oparciu o zapis w Konstytucji ZSRR o prawie narodow do
          samookreślenia opierał się temu z całych sił ufając, że unitarne
          państwo przetrwa, a w tamtej strukturze państwowa przynależność
          poszczególnych terytoriów nie miała specjalnego znaczenia.
          Zaś po rozpadzie Związku cały czas słychać zza grobu śmiech Stalina -
          autora wielu administracyjno-terenowych decyzji. Stąd Karabach,
          Abchazja z Osetią. Adżaria, której dążenie do niepodległości
          zdławiono czołgami (gruzińskimi). Naddniestrze, które NIGDY W
          HISTORII nie należało do historycznego Gospodarstwa Mołdowy i
          Wałachii (Dniestr był naturalną granicą - przez wieki z Turcją, jak
          ktoś się interesuje przynajmniej naszą historią). Kawałek
          porewolucyjnej Ukrainy (historycznej Besarabii) z Tiraspolem i
          Dubossarami dosztukowano do Mołdawii, która po rosyjsko-tureckich
          wojnach znalazła się w Imperium Rosyjskim, zaś wskutek późniejszych
          perypetii, wojen i rewolucji, była w składzie Rumunii, a w 1940r.
          wraz z narodowo ukraińską częścią Bukowiny znalazła się w składzie
          ZSRR. Dołączono do niej te ziemie ze względu na kompletny brak
          przemysłu w Mołdawii i pewne uprzemysłowienie Tiraspola oraz
          Dubossar.
          Dlatego bardzo bym prosiła ostrożnie z wyrazem "separatystyczny".
          Polska też była ponad stulecie "separatystyczna".
          • mico_pl Re: Cos bliskiego prawdzie, ale 11.08.08, 10:57
            Wreszcie rzetelna analiza sytuacji na Kaukazie.
            Ale historia to jedno, a interesy narodowe to drugie.
            W naszym interesie jest żeby Rosja nie mogła prowadzić już nigdy imperialnej
            polityki. Przy całym szacunku dla mniejszości narodowych i plemion Kaukazu to
            Gruzja jest zaporą do całkowitego panowania Moskwy na tych terenach. Jest też
            uznanym suwerennym państwem i ma prawo do nienaruszalności granic. Abchazja i
            Osetia o ile mi wiadomo od dłuższego czasu prowokuje Tibilisi, a dodatkowo żyje
            z przemytu i przestępczości pod ochroną rosyjskich "sił pokojowych".
            Dlatego popierajmy Gruzję jeśli nawet popełnia błędy.
            Mój dziadek mawiał : prawdziwa Rosja to pięć guberni w koło Moskwy, a reszta to
            zniewolone narody Syberii, Kaukazu itp.
      • molejnik Re: Cos bliskiego prawdzie, ale 10.08.08, 21:17
        Kacapie z Moskwy, ty to widzisz inaczej, nie przekonasz Polaków wypisując
        inwektywy na Gruzinów. Gruzini to dzielny naród, ale nie da rady zakłamanemu
        Putinowi i całej spółce KGB.
        Pozdrawiam serdecznie wszystkich porządnych Rosjan
        • kacap_z_moskwy Re: Cos bliskiego prawdzie, ale 10.08.08, 21:50
          A moge sie zapytac? Kto to wszystko zaczol? Putin zdemolowal miasto?
          • turtlezzz Re: Cos bliskiego prawdzie, ale 10.08.08, 21:58
            Można by powiedzieć z rezygnacją, że wszystko zaczęło się 13,8 miliarda lat temu... Każdy skutek wyprzedza przyczyna, a dzieje konfliktów zbrojnych historycy zwykle rozpoczynają od próby wyjaśnienia przyczyn. Prawdą jest, że ZSRR swego czasu anektowało Gruzję, dokonało wielu przymusowych przesiedleń, a po jego upadku w granicach państwa gruzińskiego znalazły się ziemie Osetyńców i Abchazów. Prawdą jest, że Osetyńcy ciążą ku Rosji i mają, jak wszyscy, prawo do samostanowienia. Prawdą jest, że Gruzini tego prawa nie uznają, i że Rosja od dawna prze do oderwania od Tbilisi tych teorytoriów. Wojna jak zwykle zrodziła się z konfliktu różnych sił, a nie z pojedynczego impulsu.
            • kacap_z_moskwy Re: Cos bliskiego prawdzie, ale 10.08.08, 22:47
              Zgodze sie z toba. Tylko dodam ze jest jeszcze bardziej skaplikowanie. Rosja nie moze nie pomagac ossetynczykam. Bo wtedy mamy bol glowy na Kaukazie. Wszystcy male narody sa za ossetynczykami. Od czeczenow do adygow. Gruzini sa w tej chwili na Kaukazie w samotnosci. Potem, zsrr nie anektowal Gruzije. Sztuczne twory, ktore nazywano panstwami, ktore tworzyli carskie generalowie na teritorium bylego imperium - to farsa. Gruzini maja do tego tak samo, jak ukraincy do Ukrainskiej republiki, stworzonej przez komochow. Tak dla ciekawostki, gruzini za sojusznika zawsze miali tylko Rosje. Bo wszystkie sasiedzi miali przeciwko sobie. Teraz strzelili sobie juz bardzo gleboko.
              • turtlezzz Re: Cos bliskiego prawdzie, ale 10.08.08, 23:07
                Ukraińcy mają prawo do Ukrainy, tak samo jak Osetyńcy, wynikające z prawa do samostanowienia. Oczywiście jest tam duża mniejszość (przepraszam za oksymoron ;) rosyjska, ale dziś nic się na to nie poradzi. Kreml dokonywał przesiedleń, Kreml nakreślał granice. No nic, to odrębny wątek.

                Gruzini mają dziś za sojusznika Zachód i nie jest tak, że ten do niczego mu się nie przydał. Gdyby nie istniało NATO Rosja by się nie patyczkowała i dawno zajęła Tbilisi. Zgodzisz się ? Zresztą nie tylko Gruzja byłaby zdominowana przez Moswkę...

                • kacap_z_moskwy Re: Cos bliskiego prawdzie, ale 10.08.08, 23:55
                  Ukraina w historycznych granicach by sie skurzyla :) Krym, Wschod i Polodnie jakos nie bardzo sie wpisuja do "narodowych terenow". Z Wroclawia tez ludzi zreszta przesiedlano...

                  Rosja by nie zajmowala Gruzii. I nie ma takiego zamiaru :) To stereotyp. Z ktorym trzeba walczyc.
                  • turtlezzz Re: Cos bliskiego prawdzie, ale 11.08.08, 00:49
                    A co to są historyczne granice ? Kiedyś Księstwo Moskiewskie było znacznie mniejsze niż dziś... Jeżeli przypisać Ruś Kijowską dziejom ukraińskim to ich historyczne granice objęłyby wybrzeże Bałtyku ;)

                    Jeżeli już mam sobie wyobrazić sytuację (a sam ją nadałem...), w której nie istnieje potęga NATO i Rosja ma całkiem wolną rękę na Kaukazie to... no cóż, były takie sytuacje i efekt zawsze był ten sam - podbój. Naturalnie dziś mogłoby się to objawić w wyniesieniu do władzy swojego człowieka, czyli w bezpośredniej interwencji w Tbilisi. A może wystarczyłby podbój ekonomiczny ? W końcu mocarstwa świata są, z pewnymi wyjątkami, coraz subtelniejsze w poszerzaniu swych wpływów. Okupacja, interwencja, eksport kapitału, uzależnienie surowcowe...

                    Ale to dyskusja jałowa, bo trudno sobie wyobrazić jak wyglądałby świat bez potęg zachodnich, które wytwarzają ponad 2/3 jego dochodu i są, nie ujmujac nic Rosji czy Chinom, głównymi kreatorami ziemskiej cywilizacji. Przepraszam więc za odejście od konkretu.
      • raf-ber Re: Cos bliskiego prawdzie, ale 10.08.08, 21:28
        kacap_z_moskwy napisał:

        >Wogule, jak nasze TV pokazalo, u zabitych oficerow sil gruzinskich znalezli
        > karty, gdzie ich odzialy miali byc po jakiej godzinie. Wedlug strategow z Tifl
        > isa (Tbilisi) za 15 godzin miali wyjsc ku granicy z Rosja :) Co z tego stalo,
        > widzimy.
        > Rosja nie bombordowala ropoczag. Temu zaprzeczyla nawet BP. Uwarza sie nawet, z
        > e wyboch w Gori, to sprawa sraki (Saakaszwili). Zeby pokazac jak Rosja "bombard
        > uje" miasta. A tego nie ma! Potem zaczeli wrzeszcz, ze niedlugo na Tbilisi pojd
        > a. Z Chinwala - 60 km. Ale toznow poki nieprawda. Pisze "poki", bo co bedzie ju
        > tro nie wiem.

        Oglądaj mniej "waszej" telewizji tylko myśl samodzielnie. Te zestrzelone
        samoloty to pewnie zrzucały paczki czerwonego krzyża, czy innego czerwonego
        sierpa i młota (nie wiem co tam u was jest).
        Trzeba być kompletnym kretynem żeby uwierzyć w bajki o obronie ludności
        cywilnej. Jasną sprawą jest że Rosja chce przejąć Gruzję bo rurociąg jest solą w
        oku. Od lat Putin sponsoruje Abchazie i Osetie wciskając kit całemu światu jakie
        to samodzielne narody o wielowiekowej tradycji itd. Zawsze się znajdzie kilku
        megalomanów którzy za garści "wrubli" mogą ogłosić niepodległość.
        Przejęcie przez Rosję kontroli nad Gruzją to kolejny krok w kierunku surowcowej
        dominacji, a to akurat nikomu nie jest na rękę. Ty tego nie zrozumiesz bo płacą
        Ci za to byś nie rozumiał.

        > Polecam troche wiedzy i z innej strony -
        > www.corbina.tv/transmission/
        > Wyberacie "Вести"
        >
        > a tez wiadomosci Ossetii Polnocnej - region15.ru/
        • kacap_z_moskwy Re: Cos bliskiego prawdzie, ale 10.08.08, 21:58
          Tak sie stalo ze BP, wlaszcziczel ropoczagu przez Gruzije, NIE PODTWERDZIL faktu bombordowania ropoczagu.

          Inne bombordowania byli tylko objektow wojskowych. Wyboch w Gori wczaz duza niewiadoma. Innych przykladow bombordowan cywilow - NIE MA.

          No i czekam na relacje z pomocy, ktora udzielili gruzini spiacemu Chinwalu. Czy uwarzasz ze trzeba bylo dac zamordowac wszystkich ossetynczykow?
          • slawekzkrzem Re: Cos bliskiego prawdzie, ale 10.08.08, 22:22
            Kacap_z_moskwy masz troche dwuznaczny nick!Ale mnieisze z tym .Jedno
            jest pewne w polskich mediach delikatnie mówiąc jednostronnie
            naświetlają !Poprostu jeśli możesz podaj wiecej linków do ciekawych
            wiadomości bym mógł wyrobić sobie własny osąd.Jakby czasem
            cenzurowali możesz linki podać na mojego e-maila
            slawekzkrzem@gazeta.pl .
            Pozdrawiam i nie przeimój się idiotami co tylko umią obrażać!Mimo
            wszystko zazdroszcze Rosi Putina i Miedwiediewa!
            Na mój gust Rosia ma racie i niech nie da sobie wmówić wine.
            Szakaszwili chciał woiny to ją ma .Poprostu mam nadzieje ,że
            schwytacie tego palanta i pokazowy proces Mu wytoczycie jak
            Amerykanie Husainowi!Poprostu uważam ,że dopuścł się ludobójstwa i
            za to powinien odpowiadać a Rosia powinna wszystko zrobić by go
            schwytać i odać pod sąd Osetyńczyków:)
            • kacap_z_moskwy Re: Cos bliskiego prawdzie, ale 10.08.08, 22:50
              Dla ciekawostki -
              www.vesti.ru/ To panstwowa TV. Propaganda, ale z innej strony.
              lenta.ru/ - dosc objektywne wiadomosci.
      • turtlezzz Re: Cos bliskiego prawdzie, ale 10.08.08, 21:52
        Zaczynasz od wyrzucenia autorowi, że powtarza za Gruzinami (a co ma robić, kiedy błąka się po gruzińkich miastach, wsiach i bezdrożach i, jak sam pisze, nie ma dostępu do rosyjskiej telewizji ?), aby samemu przedstawić wizję całkiem jednostronną i nader mało prawdopodobną. Jeśli naprawdę wierzysz, że Saakaszwili sam zaatakował Gori, to muszę zarzucić Ci poważne skłonności do myślenia życzeniowego.

        Na wojnie bardzo rzadko się zdarza, by któraś ze stron nie odpowiadała za śmierć cywilów. A na Kaukazie nie zdarzyło się to nigdy. Rosjanie mordują w Czeczenii i mordują w Gruzji. Ale to nie jest akt oskarżenia wobec jakiegokolwiek poczciwego Rosjanina. To oskarżenie Kremla, stwierdzenie faktów i refleksja nad człowieczeństwem w ogólności, że się tak pompatycznie wyrażę.
        • kacap_z_moskwy Re: Cos bliskiego prawdzie, ale 10.08.08, 22:29
          Wiesz, Sraka musi pokazac jaka Rosja jest straszna, jak bombarduje. Polskie "Dziennik" opisujac to wszstko nawet nie WSPOMINA o Chinwalu!!! www.dziennik.pl/swiat/wojna-gruzja/article221049/Gruzja_zawiesza_bron_Rosja_bombarduje.html#commentSent

          Niby Rosja zaatakowala tak, niechcacy... Klamstwo!
          Napasc na 40 tys spiace miasto - to co? Zamordowanie wiecej niz 2 tys ludzi (to udowodniona cyfra), a zaginionych jest kolo 10 tys!!! z kolo 100 tys mieszkancow Ossetii Pld (wszystcy razem narodowosci) - to co? Tylko tego jak by nie ma. Gruzini tego nie robili. To sen. Dla mnie, to starszna tragedia. I to, ze uwage chca zrzucic na cos innego, podtwerdza fakt, ze planowali to dawno. Teraz maja to, o czym jakos nie pomysleli.
          • turtlezzz Re: Cos bliskiego prawdzie, ale 10.08.08, 22:37
            Zabitych będziemy liczyć po wojnie. Na razie winniśmy robić wszystko, by ta liczba była jak najmniejsza. A do tego przydaje się ogólnoświatowa presja na obie walczące siły, aby nie raziły cywilów. A nie bezrefleksyjne wspieranie propagandy jednej ze stron.
            • kacap_z_moskwy Re: Cos bliskiego prawdzie, ale 10.08.08, 22:48
              Wiesz, zabitych liczyc trzeba juz teraz. Bo starszne rzeczy sie dzieja.
              • turtlezzz Re: Cos bliskiego prawdzie, ale 10.08.08, 23:01
                No tak, ale narazie dane nie są tak wiarygodne, jak będą w przyszłości. Że się straszne rzeczy dzieją to nie wątpię. W poprzedniej wojnie sąsiad mordował sąsiada. Nie trzeba było wrogich wojsk, wystarczyło wiedzieć, że owe wygrywają, by nie wychylać nosa z piwnicy.
    • rk111 Re: Wymuszanie pokoju 10.08.08, 21:03
      1zorro to typowy ruski agent zresztą jak wszyscy debile od Napieralskiego.
    • turtlezzz Powodzenia Panie Wojciechu 10.08.08, 21:17
      I znów Pan przemierza te same drogi. I znów pewnie mija Pan sunące w przeciwną stronę strumienie gruzińskich uchodźców. Czekam z niecierpliwością na nową książkę o Kaukazie lub chociaż uzupełnione wydanie "Dobrego miejsca do umierania". Ciekawość kłóci się we mnie z żalem, że znowu to się dzieje.
    • tenare Wymuszanie pokoju 10.08.08, 21:18
      Z taktycznego punktu widzenia Rosjanie nie powinni dopuścić do ucieczki wojsk
      gruzińskich z Osetii Południowej, lecz zamknąć je w kotle i zniszczyć lub zmusić
      do poddania się.
      Inaczej Sakaszwili dalej będzie terroryzował cały Kaukaz.
      • haansa Re: Wymuszanie pokoju 10.08.08, 21:36
        Masz calkowita racje , takie bledy nie beda im wybaczone i zamiast
        jakas zbieranina 8 -10 samolotow bombardowac te pare celow w miasta
        powinni sciagnac jakies powazniejsze sily 100-150 maszyn
        koncentrujac sie na calkowitym zniszczeniu armii gruzinskiej i
        uniemozliwieniu im wycofania sie.
        • tu-166 Re: Wymuszanie pokoju 11.08.08, 00:27
          Wygląda na to, że Rosyjskie lotnictwo, logistyka i lotniska są w takim fatalnym
          stanie, że skompletowanie 100-150 samolotów bojowych w ciągu kilku dób
          przekracza ich możliwości. Nie widzę ineggo logicznego wytłumaczenia dlaczego
          Rosjanie nie są w stanie wykorzystać swojej przewagi w powietrzu w walce z
          Gruzinami.
    • bezportek Nie mozna traktowac Rosji niczym zwykly kraj 10.08.08, 21:26
      Rosja to kraj specjalnej troski. Klasyczna malpa z brzytwa. Nigdy
      nie wiadomo co takiej strzeli do pustego lba. Kolejne wojny, miliony
      ubitych moskali i zdychajace z nedzy stepowe chutory pelne glodnych
      sierot - to najwyrazniej wymarzona przyszlosc samodzierzawia. Taki
      efekt uzyskal piter gbur, katierina prusaczka, lenin blady, stalin
      pokraka i brezniew sobaka. Najwyrazniej, kurdupelek putin chce
      dolaczyc do kompanii.
      • pimpus18 Do budy, gołodupiec! 10.08.08, 21:40
    • seznam Rosja nie są OK. 10.08.08, 21:29
      Kłamcy, bandyci, mordercy. Te kolumny czołgów, to zapewne ochotnicy, o których
      wspominał Putin, że będzie ich trudno powstrzymać. Teraz zaś Jak już im nieźle
      idzie, to udają, że nie słyszą, że się Gruzini wycofali. Sprowokowali
      Gruzinów, a teraz szkoda przerywać takiej fajnej zabawy, która może się
      skończyć zmianą prezydenta Gruzji na jakiegoś swojaka. Trzeba wykorzystać
      okazję, przejąć Abchazję, walnąć parę razy z w Tibilisi i propagandowo wygrać
      przeciwko obecnemu rządowi gruzińskiemu. Aż się wierzyć nie chce, że są
      bałwany, które wierzą młotkom z Kremla. A wierzą im bezmózgi z Berlina Merkel
      i jej koledzy, Schroeder też pewnie zachwycony, będzie robota przy rurociągu.
      Mamy niestety pecha do położenia geograficznego. Z jednej strony bezwzględni
      bandyci, z drugiej wyrachowani cynicy.
      • szpion007 Re: Rosja nie są OK. 10.08.08, 21:52
        Co prawda to prawda. Putin, który ma na sumieniu 100 tysięcy ofiar w Czeczenii
        mówi o ludobójstwie w Osetii. Zapewne ma na myśli swoje zbrodnie.
      • krawat23 Re: Rosja nie są OK. 11.08.08, 00:21
        Oczywiście to wszystko bardzo proste , wystarczy poczytać twoje
        wywody. TAm w Berlinie i Paryzu siedza sami idioci!
    • sprytnymaciek Sakaszwili = Stalin = Beria 10.08.08, 21:30
      Gruzińscy zbrodniarze !!!
    • rosol4 Re: Wymuszanie pokoju 10.08.08, 21:49
      1zorro napisał:

      > No i po co durniowi to bylo?! Tak to jest jak sie Kaczynskiego
      > slucha.I jeszcze przy tylu butelkach wina....


      Tylko doswiadczeni obserwatorzy rosji moga stwierdzic ze jest to
      szeroka kampania zbrojno-politycznie-mwedialno-dezinformujaca
      wykonaniu gestej siatki agentow sowieckich.
      Jako pierwsi informuja w swoim rozpoznawalnym stylu, o moskiewskim
      pokojowym wyzwoleniu ucisnionych narodow.
      Dla czego swiatowi politycy sa tak cyniczni.
      Tacy jak putin ktory wmawia swiatu o pokojowych rakietach
      niszczacych bandyckie domy gruzinskie i uwypukla ludobujtwo
      wyzwolicieli swych ziem.
      To ze od lat wmawia swemu durnemu narodowi, ktory jak ciemnogrod
      ruski wierzyl w Cara, wierzy teraz w idola nacjonalizmu i
      imperializmu asa KGB, to nie dziwi, ale ze zacni europejscy politycy
      szczycacy sie mianem ludzi swiatlych i wyksztalconych daja sie
      nabrac temu choksztaplerowi to swiadczy nie najlepiej o nich.
      Chyba ze za tym stoi naiwnosc o duzej kasie.
      Jak mozna tak sciemniac w tych przyjzystych dniach chinskiej
      olimpiady, wciskajac kit, ze krystalicznie czysci rosyjscy
      czrwonoarmisci strzelaja z pokojowych naboi i wyzwalja Gruzje z
      narodu bandyckiego, by na czolgach ekspediowac prawdziwych
      gruzinskich patryjotow.
      Czemu ten putinowski car upodlonej rusi, w XXI wieku stosuje metody
      podrecznikowe z epoki bolszewickiej i NKWD-owskiej.
      Wiadome ze byl prymusem szkol z rodowodem NKWD, ale czemu nie mysli
      logiczni, ze swiat sie zmienil i metody kozackie przeszly do lamusa
      nawet jesli ma sie za soba petrodolory.
      Precz z ruskimi i putinem.
      KACAPSKIE LAPY PRECZ OD GRUZJI.
    • japolak błędy i straty 10.08.08, 22:04
      Czytam na forum spekulacje domorosłych analityków i strategów. I mam
      przed oczami jakieś migawki z rozmów z płaczącą dziewczyną - mającą
      ojca Rosjanina i mame Gruzinkę. Pytającą po co ta wojna, po co te
      bomby, trupy.
      Teraz Gruzja wycofuje się "na poprzednie pozycje". Kto przywróci
      zycie tym Osetyńcom, Gruzinom, Rosjanom, zabitym przez jednych,
      drugich i trzecich? Też wrócą na poprzednie pozycje?
      Przyznam sie, iż mam wadę wzroku - trudno mi zwykle po trupie poznać
      jego narodowość i wyznawaną religie. Osetyńczyk/Gruzin,
      Żyd/Palestyńczyk itd. Czasem nawet "po urodzie" trudno odróżnić
      arabskiego terrorystę od bogobojnego Amerykanina czy Polaka.
      Najwyżej po kulach którymi go zastrzelono, którymi strzelał.
      ZSRR kiedys chwalił się, iż jest "ojczyzną stu narodów". Na tyle
      państw powinien rozpaść się? Dość proste było ogłoszenie
      niezależności przez poszczególne republiki - ale niemal w każdej z
      nich były jakieś obszary autonomiczne dla mniejszości. Część granic
      między republikami miała charakter umowyny - i dla mieszkańców
      obojetne było, czy ich miasto jest np. w północnej czy południowej
      Osetii. Teraz to części różnych państw, o różncyh interesach, w
      konfliktach ze sobą.
      Popatrzcie na mapę Euroazji i Kaukazu - na Kaukazie więcej narodów,
      niż w całej Europie. Czasem tysiąc lat mieszkających w 2-3 dolinach.
      Ale z innym jezykiem, religią, sympatiami i antypatiami niż sąsiedzi.
      No i historia - gruziński prezydent mówil, iż Osetii i Abchazji nie
      odda, bo gdy jeszcze Rosja nie istniała, już tam była starożytna
      Gruzja...
      To samo było z Kosowem, bedacym symbolem serbskiej historii. No i -
      niestety, tak samo przemieszana jest ludność. W poszczególnych
      krajach, obwodach, miejscowościach, małżeństwach.
      W koncówce Jugosławii odwiedzało Warszawę dwóch specjalistów (od
      wind, nie wywiadu). Ostatni raz ich widziałem juz w czasie wojny.
      Chorwat mówił, iż jego sytuacja jest w miarę prosta, lecz pokazywał
      na kolegę "Serba" mówiąc, iż ten ma przestrane - licząc żonę,
      dzieci, rodziców, dziadków ma "w ewidencji" więcej narodowości, niż
      Jugosławia i całe Bałkany...
      To samo dziś w Osetii. Rosja mieszkańcom przemocą swych paszportów
      nie wciskała - po prostu większa była tubylców niechęć do
      bliskiego "imperialisty" - gruzji, niż dalekiego - Rosji...
      • turtlezzz Pozdrawiam. 10.08.08, 22:33
        Dojrzałego i rozsądnego dyskutanta. Z tą przewagą liczebną narodów kaukaskich nad europejskimi to chyba lekka przesada, ale gdyby przyjąć jako kategorię narody, że tak powiem, polityczne (a więc społeczeństwa zespolone wspólnym interesem i zdolne do współpracy względem reszty świata) to nawet Afganistan byłby większą od Europy mozaiką.
    • olo3000 Czołem! 10.08.08, 22:12
      Ruskie agenciki na forum! Fajnie jest tak poczytać jak coś tam bełkoczecie.
    • obserwatorium24 Powtórka ze Stalina i Breżniewa 10.08.08, 22:26
      Taaaak, "wymuszanie pokoju", "pokojowa interwencja" za pomocą 150
      czołgów i bomb zrzucanych na terytorium Gruzji itd. Skąd my to
      znamy? Ano z 17 września 1939 roku kiedy to wojska ZSRR "wzięły w
      ochronę ludność radziecką na wschodnich terenach Polski",
      z "bratniej pomocy" na Węgrzech i w Czechosłowacji. Szyld inny, ale
      metody te same i propaganda rosyjska równie kłamliwa... Zapraszam na
      mój blog: obserwatorium24.salon24.pl/

      -----
      W sprawie konfliktu w Gruzji i nie tylko - zapraszam:
      obserwatorium24.salon24.pl
    • lelontm2 Wymuszanie pokoju 10.08.08, 22:27
      Teraz kraje nadbaltyckie powinny dac wybor mieszkancom swoich terytoriow, ktorzy
      posiadaja rosyjskie paszporty. Albo rezygnujecie z obywatelstwa rosyjskiego i
      zostajecie, albo rezygnujecie z naszego i wtedy niestety musicie starac sie o
      pozwolenie na pobyt w Unii. Bo za pare lat moze sie okazac, ze obywatele
      rosyjscy zamieszkali na terenach panstw nadbaltyckich moga "wybrac" do kogo chca
      nalezec, a Rosja bedzie miala "prawo" bronic swoich obywateli. A to co robi Unia
      to po prostu parodia. Nie wnikajac czy powinni potepic Rosje czy Gruzje,
      absurdem jest spotkanie szefow rzadow dopiero w srode. Wychodzi na to, ze Unia
      nie jest przygotowana do dalszej integracji. Po raz kolejny pokazala swoja
      nieudolnosc.
      • noelkabat Re: Wymuszanie pokoju 10.08.08, 22:47
        W tym co mowisz jest cos z prawdy, widac to na przykladzie dzialan
        Rosji w Pld. Osetii. Rosja dazy do oderwania tej malutkiej republiki-
        wojewodztwa od Gruzji. Rezym tam ustanowiony przez Rosjan nie ma nic
        wspolnego z Osetyncami: na czele urzedow ("ministerstw") silowych
        stoja Rosyjscy oficerowie KGB, "Prezydentem" jest zwykly bandyta
        (tak jak obecny "prezydent Czecznii). Rosja finansuje te niby wladze
        przekazujac im setki milionow dolarow. Rezym jest podtrzymywany
        sila "pokojowego" kontyngentu rosyjskiego (wilk ochrania
        owczarnie!?). Zaainteresowanych odsylam do naprawde niezaleznego
        www.grani-tb.ru)
        • astrowiktor Re: Wymuszanie pokoju 10.08.08, 23:28
          Właśnie gruzińska tv (Rustavi 2) puszcza "Trzystu" wg. Franka
          Millera..
          Chwyta za gardło..
          Wojna XXI wieku.
    • skarab11 a po co nam? 10.08.08, 23:26
      a po co nam niepodległość była??? Jak gdzieś moskal wlezie, to go tylko siłą
      możesz wyrzucić, a i to nie gwarantuje, że kozi syn nie wróci. Cokolwiek tam
      Gruzini robili, jestem z nimi!!! moskal - silny własnym terrorem- tylko siłę
      zrozumie!!! Dziś jadą na Tbilisi, jutro przyjadą do nas! Oni się nadal nie
      pogodzili, że ich czołgi nie stoją nad Odrą, a ich żołdactwo nie s*** do
      Szprewy... Gruzini walczą o Europę, a Europa ma to gdzieś... Ludzie, gdzie
      moskal tam niewola!!!
    • skarab11 Wymuszanie pokoju 10.08.08, 23:31
      i dlaczego GW pisze o "gruzińskiej wyprawie"??? Taż Gruzini byli u siebie!!!
      Jeszcze parę takich wstępów, a uwierzę w ... polskojęzyczne media, z pensją
      wprost z moskwy!!!! Opamiętajcie się, naprawdę wierzycie w agresję
      pięciomilionowego kraju na rosję??? poczytajcie, jak to moskale w obronie
      mniejszości wystąpili bohatersko 17 września!!! Tej bandzie jeszcze nikt
      porządnie nie dał w ryja. A trzeba!!!
      • krawat23 Re: Wymuszanie pokoju 11.08.08, 00:17
        Jesli nikt solidnie nie dał im w ryj to powinieneś zastanowić sie -
        DLACZEGO?
        Co najmniej dwóch silnych to chciało - Napoleon i Hitler - nie udało
        sie!!
    • bogdan331 Wymuszanie pokoju 10.08.08, 23:43
      ruscy tak łgają,że głowa boli to s....syny
      www.ruvr.ru/main.php?lng=pol&q=1982&cid=53&p=10.08.2008
    • haansa I po co Polsce to bylo ? 11.08.08, 00:13
      ... okazuje sie ze Kacza polityka wschodnia padla na pysk.
      Zakonczyla sie tragedia wieksza lub mniejsza dla wszystkich
      uczestnikow i znowu slowa Walesy okazaly sie byc prawda , ze obaj
      KURDUPLE potrawia tylko wszystko ZBURZYC a nic budowac !!

      Kurdupel wykozystywal w Gruzji swoje wplywy nie na uspakajaniu ale
      antagonizowania nastrojow.
      Role jaka Polska mogla osiagnac jako ew. mediator w konfliktach
      przegrala calkowicie !!
      Polska nie jest juz partnerem ani dlugie lata nie bedzie dla zadnej
      ze stron w tym regionie.
      Dla Rosji zadeklarowala sie byc otwartym wrogiem
      dla Gruzji powoli stanie sie przykladem na kogo nie powinno sie
      stawiac i kogo nie powinno sie sluchac !! ... wszyscy inni sasiedzi
      w tym regionie wyciagna odpowiednio podobne wnioski.

      Do tego dochodzi , ze w swoim szalenstwie oba Kaczory nie zawachaly
      by sie nawet wciagnac wlasnej ojczyzny w konflikt w krorym Polska
      nigdy nie miala nic do wygrania a wszystko do przegrania.

      Kto juz przed laty w tych dwuch pajacach nie rozpoznal obledu , ten
      sam sobie winny

      Dobranoc Polsko.
    • isa.stern Wymuszanie pokoju 11.08.08, 00:27
      Gruzińska wyprawa wojenna na zbuntowaną prowincję Południową Osetię,

      a gdyby to było u nas, to jak brzmiałby komunikat: Polska wyprawa wojenna na
      zbuntowane Śląskie tereny...?!
      • zawiz kacapy kłamiecie !!! 11.08.08, 00:36
        Krzywe gęby, kłamczuchy. Przymuszanie do pokoju... oxyieli?
        Xyuococy.
        • kacap_z_moskwy Re: kacapy kłamiecie !!! 11.08.08, 01:01
          Genacwali, odpoczni
      • 1zorro Re: Wymuszanie pokoju 11.08.08, 07:14
        he, he, he....No wlasnie! A u nas jak tak dalej kaczory narod beda
        dzielic taki scenaruisz wcale nie jest niemozliwy!
    • danka2007 Obłąkany Gruzin wyciął numer w stylu Hitlera 11.08.08, 01:24
      Niech Gruzja zbuduje własny kraj na takim poziomie , aby Osetyńcy
      sami chcieli być z Gruzją , a nie popełniają zbrodnię wchodząc do
      Osetii w pierwszy dzień Olimpiady.
      Szanuj Prezydencie-łobuzie-Gruzinie obyczaje cudze, a nie udawaj
      wojownika, sam wiedząc , że uciekniesz z kraju , ale Gruzini zostaną
      i muszą żyć dalej.
      • edek47 Jak mozesz ?!!! 11.08.08, 03:57
        Jak mozesz Putina czy innego ruskiego niedzwiedzia nazywac
        Hitlerem?...ONI ZA SWOJE ZBRODNIE NIE MOGA ODPOWIADAC, SA OBLAKANI.
    • azazul Gruzini byli totalnie zaskoczeni 11.08.08, 07:47
      Od dawna wiadomo swiatu ,ze rosyjska tzw. elita polityczna to po
      prostu swolocz. Miedwiediew to marionetka kryminalisty Putina.
      Prawda jest to , ze to zachod swoja poityka chowania glowy w piasek
      przyczynil sie do tego , ze w Czeczenii Putin i jego bandyci
      wymordowali dziesiatki tysiecy ludzi. Czas by swiat sie przebudzil
      wreszcie, inaczej bedziemy miec w Gruzji druga Czeczenie. Czas by
      kryminaliste, bandyte Putina osadzic za popelnione zbrodnie
      ludobojstwa tak jak swiat sadzic teraz bedzie Karadzicia. Na pohybel
      Putinowi ijego calej zbrodniczej bandzie !!!!!!!!!!!!
      • mico_pl Re: Gruzini byli totalnie zaskoczeni 11.08.08, 11:17
        A ja apeluję!
        Budujmy silną Polskę i silną armię póki czas.
        Będziemy następni prędzej czy później. Tak uczy historia.

        Pozdrawiam szanownych dyskutantów.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja