W Afganistanie będzie coraz gorzej

21.08.08, 14:33
Wyraźnie chcę podkreślić, że jestem przeciwko zbrodniom teroryzmu
ale również protestuję przeciw wysłaniu wojsk polskich za granicę –
ich miejsce jest w ojczyźnie, w Polsce a nie tysiące kilometrów od
Wisły w obcych interesach.
    • eva15 Czy Rosja sięgnie po nauki Brzezińskiego? 21.08.08, 14:44
      Rosja i tu ma w ręku atuty mogące skutecznie ostatecznie osłabić
      koalicję morderczego dobra. Wystarczy, że wycofa zgodę na US-
      transporty/przeładunki na swych teranach.
      Ajuż zupełny strach pomyśleć co byłoby, gdyby skorzystała z
      gotowych,sprawdzonych lekcji Brzezińskliego o tym, jak popierać
      afgańskich mudżahedinów walczących z najeźdzcą.

      To i kilka innych szachowych posunięć Rosji w obliczu zachodnich
      zaczeczepek wokół konfliktu w Gruzji spowoduje zapewne, że teraz
      głupkowate zachodnie głowy będąą dymić nad tym, jak załagodzić
      wywołaną przez siebie awanturę z niedźwiedziem.
      • darthmaciek Zachod moze sie obejsc bez rosyjskich lotnisk 21.08.08, 15:03
        a w zupelnie nieprawdopodobnym przypadku, gdyby Carputin zechcial
        wspomagac talibow i Al Qaide (nie wierze, ze kiedykolwiek to zrobi),
        Zachod moze mu sie bardzo pieknie odwdzieczyc - uzbrajajac gorali
        kaukazkich... Bardzo jestem ciekaw jakby wygladala wtedy sytuacja w
        Czeczenii, Inguszetii, Dagestanie i innych rosyjskich koloniach,
        ktore jeszcze nie wyrwaly sie na wolnosc...

        Nie mowiac nawet o tym, ze wspomaganie talibow i Al Qaidy to takze
        pomaganie silom, ktore jeszcze w latach 90-tych wyslaly pierwszych
        emisariuszy do Tatarstanu, Baszkortostanu, a nawet do czesciowo
        tylko zislamizowanych Czuwaszow... Bardzo byloby ciekawe zobaczyc
        dzihad niecale piecset kilometrow od Moskwy - ale w koncu co sie
        dziwic, byl taki czas, ksiazeta suzalscy i moskiewscy jezdzili z
        trybutem do Wielkiego Bolgaru, stolicy Bulgarii Nadwolzanskiej,
        ktora byla w znacznej czesci muzulmanska... Niech wiec Carputin
        sprzymierzy sie z ekstremistami muzulmanskimi, prosze uprzejmie -
        jedyne, co na tym ugra, to predzej czy pozniej dzihad we wlasnym
        kraju i kolejne straty terytorialne... No i wczesniej bedzie musial
        jakos sprzedac to swoim chinskim sprzymierzencom, ktorzy wlasnie
        maja DUZY problem z ekstremistami muzulmanskimi, ktorzy sa w
        kontakcie z innymi grupami dzihadystow na swiecie - i problem ten
        istnieje nie tylko wsrod separatystycznych Ujgurow, ale takze wsrod
        chinskich muzulmanow (tzw. Huei), ktorych jest skadinad jakies 8 do
        12 milionow...

        Ech, Piekna Nieznajoma, jak juz straszyc, to czyms bardziej
        wiarygodnym. Moze Zelaznym Wilkiem?
        • eva15 Czeczeni musieliby na łeb upaść 21.08.08, 15:09
          Rosja odbudowała ich, daje góry kasy, Grozny kwitnie. Gdzie im
          będzie lepiej? Płatnych pachołków walczących " o wolność" za kasę
          Bieriezowskiego i spółki już wymordowano lub przepędzono do GB.
          Niech tam robią przewroty, buha, ha.
          • darthmaciek eva, ty sama w to nie wierzysz 21.08.08, 17:07
            w Czeczenii powstanie przygaslo tylko dzieki straszliwemu terrorowi,
            szerzonemu istotnie w znacznej czesci przez kremlowska marionetke,
            Kadyrowa i jego ludzi - ale to nie znaczy, ze wojna sie skonczyla -
            przeciwnie, przegonieni z Czeczenii bojownicy rozproszyli sie po
            calym Kaukazie i walcza dalej. Nie ma dnia na Kaukazie bez incydentu
            zbrojnego - tyle, ze Rosja malo o tym mowi, a dziennikarzy w gory
            nie puszcza, wiec malo sie o tym czyta. Ale na internecie mozesz
            sporo znalezc o potyczkach i zamachach na rosyjskich zolnierzy i
            policjanto - praktycznie codziennie.
            • maruda.r Re: eva, ty sama w to nie wierzysz 21.08.08, 17:15
              darthmaciek napisał:

              > w Czeczenii powstanie przygaslo tylko dzieki straszliwemu terrorowi,
              > szerzonemu istotnie w znacznej czesci przez kremlowska marionetke,
              > Kadyrowa i jego ludzi

              ***********************************

              Problem w tym, że Kadyrow ma również poparcie wśród miejscowej ludności - bez
              względu na to, czy Rosja go popiera czy też nie.

              • piotr228 Skąd Talibowie mają broń i mariały wybuchowe? 21.08.08, 20:45
                Bron i materiały wybuchowe za narkotyki. Rosjanie produkują ogromne
                ilości broni i chętnie rozprowadzają narkotyki w całej Europie.
        • ereta Re: Zachod moze sie obejsc bez rosyjskich lotnisk 21.08.08, 15:14
          Chciejstwa poplątanego wizjonera szatana.
          • 0kostek Panie Wojtku, za mało Pan dowala ruskim kacapom 21.08.08, 15:49
            Nie poznaję Pana. Pan mistrz w swoim fachu, nie pokazuje tu na co Go
            stać. Rób Pan swoje panie Wojtku , wal Pan w nich ile wlezie. My
            wierni fani liczymi na Pana.
            Serdecznie pozdrawiam
      • ereta Re: Czy Rosja sięgnie po nauki Brzezińskiego? 21.08.08, 15:09
        Nic dodać nic ująć.Amerykanom za mało nauczek. Zarozumialcy
        koniecznie chcą aby przycięto im wpychanego bezczelnie między drzwi
        nosa. Już niedługo będą na to czekać.
    • kpix to nie sa "obce interesy" 21.08.08, 15:08
      to jest proba przeciwdzialania zajeciu tamtego kraju
      przez ludzi, ktorzy kiedys stworzyli jeden z czarniejszych
      systemow opresji czlowieka.

      Zreszta gdzie, myslisz, nasze wojska mialyby sie wytrenowac,
      jak nie w realnej sytuacji bojowej? Naszych wojsk jest tam
      zreszta pewnie nie wiecej, niz 5%. To jest dla naszej armii
      jak szczepionka (przy czym nie chodzi mi oczywiscie, ze
      "popieram wojny, bo armia musi sie sprawdzic". Ale skoro
      juz jestesmy tam legalnie i moralnie usprawiedliwieni, to
      jest to plus dla zdolnosci bojowej naszej armii).
      • ereta Re: to nie sa "obce interesy" 21.08.08, 15:23
        Moralnie usprawiedliwieni? Jesteśmy zwykłymi okupantami, bo kto nas
        zaatakował? A gdzie ta tania ropa, dostawy sprzętu,
        korzystne,napędzające polską gospodarkę inwestycje. Przyjaciel Wuj
        Sam je zagarnął! W jakie bajki Ty jeszcze wierzysz.
        • kpix Re: to nie sa "obce interesy" 21.08.08, 15:28
          Okupant przyjacielu to taki ktory nie zostal zaproszony
          przez legalne wladze. A my jestesmy zaproszeni przez legalne
          wladze. Po drugie, poniewaz USA zostalo zaatakowane przez
          organizacje bojowa stacjonujaca w Afganistanie za przyzwoleniem
          tamtejszego rezimu, USA mialo swiete prawo przypuscic atak
          na ten kraj. A Polska jako czlonek NATO ma sojuszniczy
          obowiazek pomoc zaatakowanemu krajowi. Wiec nie zbaczaj
          w rope. Mamy prawo tam byc.
          • eva15 A to ci przewrotny reżim 21.08.08, 15:32

            To w końcu jak? Tamtejszy reżim przyzwolił na zaatakowanie USA
            (sic!) czy też zaprosił do siebie jako legalna władze US-bombowce?
            • kpix Re: A to ci przewrotny reżim 21.08.08, 15:39
              Tamtejszy rezim przyzwolil na zaatakowanie USA, a pozniej
              wladza sie zmienila. Zadnego sic kochana, poczytaj sobie
              Modlitwe o Deszcz Jagielskiego: w Afganistanie byly bazy
              Al Kaidy na kilkanascie tysiecy ludzi, a mulla Omar byl
              serdecznym przyjacielem szefow tej organizacji.
              • eva15 Re: A to ci przewrotny reżim 21.08.08, 15:47
                kpix napisał:

                > Tamtejszy rezim przyzwolil na zaatakowanie USA, a pozniej
                > wladza sie zmienila.

                Popatrz, może dlatego, że nie czytuję jagielskiego to wiem, że WTC
                zaatakowali nie Afgańczycy lecz Arabowie Saudyjscy.

                O tym jak demokratycznie władza się w Afganistanie, a właściwie w
                Bonn zmieniła piszę poniżej.
                • kpix Re: A to ci przewrotny reżim 21.08.08, 15:49

                  > Popatrz, może dlatego, że nie czytuję jagielskiego to wiem, że WTC
                  > zaatakowali nie Afgańczycy lecz Arabowie Saudyjscy.
                  Zgadza sie zgadza sie: Al Kaida skladala sie glownie z
                  Saudyjczykow. Zas jej glowne bazy mialy miejsce w
                  talibanskim Afganistanie, za przychylnoscia owczesnego
                  rezimu. Moze dlatego nie wiesz, ze nie czytalas.

                  O Bonn napisalem juz, ze sie mylisz
                  • eva15 Re: A to ci przewrotny reżim 21.08.08, 16:08
                    "Bazy" mieli teżw Europie, w tym sensie, że i tam czasowo
                    przebywali. A w USA to ich nawet wyszkolono na pilotów. Siebie USA z
                    tego powodu nie zbombardowały, choć to właśnie licencje pilota a nie
                    pobyt w Afganistanie umożliwiły atak.
                    • kpix Re: A to ci przewrotny reżim 21.08.08, 16:13
                      o Jezusicku.... Czym innym jest przebywac gdzies w ukryciu,
                      oczywiscie wbrew wszelkiemu prawodawstwu, a czym innym jest
                      przebywac otwarcie w liczbie kilkunastu tysiecy ludzi, pod
                      pelnym przyzwoleniem wladz, nawet sie z tymi wladzami stolujac
                      • eva15 Re: A to ci przewrotny reżim 21.08.08, 16:20
                        ???? Hę? Od kwestii "stołowania się" z władzami talibskimi
                        uzależniamy "demokratyczny" napad?

                        Mam przypomnieć z kim się CI SAMI talibowie stołowali w USA na
                        specjalne zaproszenie w 1997 r.? Czemu więc i w tym przypadku USA
                        nie zbombardowały same siebie?
                        • kpix Re: A to ci przewrotny reżim 21.08.08, 16:32
                          > ???? Hę? Od kwestii "stołowania się" z władzami talibskimi
                          > uzależniamy "demokratyczny" napad?
                          Sorry kompletna glupota. Jezeli stoluje sie i goszcze
                          sily zbrojne, ktore niesprowokowane napadaja na dany kraj,
                          i jeszcze odmawiam ich wyrzucenia, to dla napadnietego
                          kraju moja (czyli talibska) przykrywka nie powinna byc
                          zadnym usprawiedliwieniem. Albo wyrzucam sily atakujacej
                          partyzantki, albo staje sie sojusznikiem.

                          > "demokratyczny" napad?
                          Mam ci przypomniec, kto pierwszy oficjalnie wydal
                          deklaracje wojny drugiemu: Al Kaida czy USA?


                          > Mam przypomnieć z kim się CI SAMI talibowie stołowali w USA na
                          > specjalne zaproszenie w 1997 r.?

                          W 1997 roku ani Taliban nie stanowil zagrozenia dla USA,
                          ani Al Kaida nie stanowila realnego zagrozenia dla USA,
                          a tym bardziej jej obecnosc w Afganistanie byla mikra.
                          • eva15 Re: A to ci przewrotny reżim 21.08.08, 16:58
                            No popatrz, a już rok, dwa lata później stała się groóną potęgą-
                            szybko to idzie.
                            Poza tym sugerujesz, że bezpieczeństwo to jedyne kryterium dla
                            szerzących demokrację USA. Czyli, jeśli czują się bezpieczne, to
                            mogą sę swobodnie stołować z najgorszymi bandytami, którzy mordują
                            swoich obywateli.

                            A ta "Alkaida" to ma obywatelstwo afgańskie? Pokazywała komuś
                            papiery i rejestrację w jakimś urzędzie?

                            • kpix Re: A to ci przewrotny reżim 21.08.08, 17:09
                              > Poza tym sugerujesz, że bezpieczeństwo to jedyne kryterium
                              > dla szerzących demokrację USA.
                              To ty sugerujesz. Ja twierdze bardzo prosto: w latach 1996-8
                              Al Kaida stopniowo wydawala fatwy jawnie deklarujace wojne
                              USA (zgodnie z zasadami dzihadu, musisz wpierw wrogowi
                              wydac wojne), zas w 2001 roku jawnie napadla na USA,
                              bez prowokacji zabijajac 3000 cywili. Glowne bazy Al Kaidy
                              byly w Afganistanie i wladze Afganistanu ani przedtem,
                              ani po ataku nie wyrzucily tej organizacji. No niestety
                              jezeli byloby na swiecie tak, ze organizacja X siedzaca w
                              kraju A atakuje kraj B, a kraj B nie ma prawa nic z tym
                              zrobic, bo X siedzi na suwerennym terytorium kraju A, to
                              byloby to skrajnie bandyckie. O ile wiem, prawo miedzynarodowe
                              mowi jasno: jako suweren nad terytorium A odpowiadasz za
                              calosc dzialan militarnych z twojego terytorium. Jezeli ktos
                              na twoim terytorium w ewidentny sposob uzywa sily militarnej
                              do zaatakowania kraju B, to odpowiadasz ty, bo jestes
                              suwerenem.

                              > Czyli, jeśli czują się bezpieczne, to mogą sę swobodnie
                              > stołować z najgorszymi bandytami, którzy mordują
                              > swoich obywateli.
                              Ewa, 1997 rok to byly poczatki rzadow Talibow. W tamtym
                              czasie (poczatkowo!) mieli oni poparcie duzej czesci
                              Afganczykow, poniewaz obiecywali przywrocenie porzadku,
                              rowniez moralnego. Nie dokonali wowczas jeszcze szczegolnych
                              zbrodni, za ktore mieliby byc na cenzurowanym. Jednak to
                              poparcie ludnosci szybciutko wyparowalo, jak zobaczyli
                              co im Talibowie krok po kroku gotuja.
            • eva15 Krótka lekcja o demokr. reżimach i chronologii 21.08.08, 15:44
              Rozumiem, że demokratycznie wybrany w Bonn (Niemcy!) w lutym 2001
              prowizoryczny rząd afgański zaprosił na październik(!) 2001 USA do
              uprzejmego zbombardowania Afganistanu.

              Z kolei w Iraku utworzona przez USA, demokratycznie rzecz jasna,
              końcem 2003 r. rada przejściowa zaprosiła owe USA w marcu 2003 do
              przyjacielskiego zbombardowania Iraku.

              W obu przypadkach UASA nie mogły demokratycznie wybranym rządom
              odmówić i spełniły prośby z datą wsteczną.


              • kpix Re: Krótka lekcja o demokr. reżimach i chronologi 21.08.08, 15:47
                Bonn odbylo sie kolezanko w grudniu 2001 roku, nie w styczniu.
                Zapraszac do zbombardowania nikt USA nie musial - jako kraj
                napadniety, mialo prawo.
                • eva15 Re: Krótka lekcja o demokr. reżimach i chronologi 21.08.08, 16:15
                  Otóż to, dzięki:
                  rząd afgański wybrano, jak słusznie przypomnasz kolego
                  demokratycznie w grudniu w Niemczech. No i tenże rząd "zaprosił" jak
                  twierdziłeś dwa posty wyżej (cytuję: "Okupant przyjacielu to taki
                  ktory nie zostal zaproszony przez legalne wladze. A my jestesmy
                  zaproszeni przez legalnewladze") USA do swego kraju w październiku
                  2001r. Razem z bombami pokoju.
                  • kpix Re: Krótka lekcja o demokr. reżimach i chronologi 21.08.08, 16:21
                    > USA do swego kraju w październiku 2001r. Razem z bombami
                    > pokoju.
                    O Jezu Ewa, pazdziernik jest wczesniej niz grudzien, okej?

                    Akurat w Bonn nikt nie "wybieral" sztucznie rzadu, tylko
                    przedstawiciele wiekszosci frakcji Afganistanu sie zeszli
                    na debaty, bo rzadu wowczas nie bylo.

                    Natomiast juz legalny rzad Karzaja sam dopominal sie
                    o obecnosc ISAF. Przeczytaj np w tej rezolucji RB ONZ:
                    "Noting the letter dated 10 October 2003 from the Minister
                    for Foreign Affairs of Afghanistan (S/2003/986, annex)
                    requesting the assistance of the International Security
                    Assistance Force outside Kabul,"
                    www.nato.int/isaf/topics/mandate/unscr/resolution_1510.pdf
                    Smiem Ci tez zwrocic uwage, ze rezolucje, na podstawie ktorych
                    Rada Bezpieczenstwa ONZ daje silom ISAF prawo stacjonowania
                    w Afganistanie, sa oznaczone artykulem 7 ONZ. Czyli sa
                    wiazace dla kazdego jednego czlonka ONZ, a Afganistan takim
                    czlonkiem jest.
                    • eva15 Re: Krótka lekcja o demokr. reżimach i chronologi 21.08.08, 16:28
                      kpix napisał:

                      > > USA do swego kraju w październiku 2001r. Razem z bombami
                      > > pokoju.
                      > O Jezu Ewa, pazdziernik jest wczesniej niz grudzien, okej?

                      O Jezu! No przecież właśnie dlatego właśnie się śmieję z tego co
                      piszesz o demokratycznym "zaproszeniu" B52 i spółki!

                      O legitymacji demokratycznej późniejszego "legalnego " rządu
                      wybieranego (czytaj:przywiezionego w teczce z USA -vide Karzei)) pod
                      okupacją i pod bombami i mającego władzę nad jedną dzielnicą w
                      Kabulu nawet mi się dyskutować nie chce. To zbyt jałowe.
                      • kpix Re: Krótka lekcja o demokr. reżimach i chronologi 21.08.08, 16:40
                        Zarzuty o przynoszeniu w teczkach kazdy sobie moze pisac
                        do woli, ciezej gdy ktos spyta o dowody.
                        Chcesz powiedziec, ze kilka szczytow Loji Jirgi, na ktorych
                        bylo po pare tysiecy przedstawicieli afganskich frakcji,
                        bylo sfingowanych? I rowniez, ze wybory na prezydenta w 2004
                        roku byly sfingowane, pomimo to ze kilku niezaleznych
                        ekspertow ONZ potwierdzilo ich prawdziwosc?

                        Wladza w jednej dzielnicy w Kabulu? Ty chyba nie zdajesz
                        sobie sprawy z tego, jak przez wieki wygladal REALNY
                        podzial wladzy w Afganistanie. Od lat gubernatorzy prowincji
                        (czytaj watazkowie) byli u siebie realnie polbogami i tego
                        ani Karzaj, ani nikt nie zmieni. To nie stanowi zadnego
                        argumentu przeciwko legalnosci wladz Afganistanu.
                        • eva15 Re: Krótka lekcja o demokr. reżimach i chronologi 21.08.08, 17:03

                          Nadajesz sę na wiece propagandowe w orwellowskim języku: wojna to
                          pokój, kliencki, sztuczny rząd i pseudowybory to demokracja, a burki
                          to pewnie woalki.
                          A na dowód, że masz rację powołujesz się na atesty "demokracji" w
                          wykonaniu sprawców.
                          • kpix Re: Krótka lekcja o demokr. reżimach i chronologi 21.08.08, 17:12
                            o, typowe. jak sie okazuje, ze Twojej linii argumentacji
                            nie umiesz utrzymac, zaczynaja sie pomowienia i prymitywne
                            haselka. tak to sobie mozesz rozmawiac z sasiadka na lawce,
                            ale nie nazywaj tego dyskusja.
        • eva15 Re: to nie sa "obce interesy" 21.08.08, 15:29
          ereta napisał:

          >W jakie bajki Ty jeszcze wierzysz.

          Może raczej chce byś ty wierzył(a)?
    • 0kostek Panie Wojtku za mało Pan dowala ruskim kacapom. 21.08.08, 15:48
      Nie poznaję Pana. Pan mistrz w swoim fachu, nie pokazuje tu na co Go
      stać. Rób Pan swoje panie Wojtku , wal Pan w nich ile wlezie. My
      wierni fani liczymi na Pana.
      Serdecznie pozdrawiam.
      • herr7 a na co go stać? 21.08.08, 16:14
        Tekst jest w miarę rzetelny - Afganistan jest łatwo zająć, ale nie oznacza to
        jeszcze wygranej wojny. Najbliżej tego byli Rosjanie, ale Amerykanie pomagali
        afgańskim powstańcom uzbrajając ich m.in. w stringery. Aż strach pomyśleć, gdyby
        zła Rosja zechciała się teraz rewanżować wspomagając talibów, co jest jednak nie
        wykluczone po zapowiedziach dostarczenia stringerów Gruzji.
        • maruda.r Re: a na co go stać? 21.08.08, 17:07
          herr7 napisał:

          > Tekst jest w miarę rzetelny - Afganistan jest łatwo zająć, ale nie oznacza to
          > jeszcze wygranej wojny.

          **********************************

          Warto zwrócić uwagę na to, że ci faceci w turbanach walczą praktycznie bez
          przerwy od stuleci. Ich morale jest niezwykłe wysokie i mają coraz większe
          poparcie miejscowej ludności. Talibów można pokonać oddając im władzę - wtedy
          znów staną się reżimem bez poparcia ludności.

      • mobrebski Śmieszy Cię dowalenie kacapom? 21.08.08, 19:16
        Drogi Okostku,
        Jeżeli razi Cię dowalanie kacapom, to poczytaj sobie np. "Archipelag
        Gułag" Sołżenicyna, "Inny Świat" Herlinga-Grudzińskiego czy
        chociażby zapoznaj się z historią dwudziestego i dwudziestego
        pierwszego wieku.
        Przestaniesz może wypisywać głupstwa.
        Pozdrawiam,
        Michał Obrębski
    • janostrzyca Ta wojna to wrzód na naszej dupie 21.08.08, 16:34
      Amerykanie sami szkolili i zbroili afgańskich mudżachedinów i
      talibów przeciw ZSRR i Rosji. No, widać dobrze ich wyszkolili i
      uzbroili, skoro teraz dostają tam tęgie baty. Tylko nam potrzebna ta
      wojna jak wrzód na dupie. Szkoda tylko, że Polacy kolejny raz
      sfrajerzyli wobec USiA. Szkoda życia żołnierzy, szkoda kasy, szkoda
      coraz gorszego wizerunku Polski jako kraju kundelskiego...
      www.janostrzyca.bloog.pl
    • big.panda W Afganistanie będzie coraz gorzej 21.08.08, 22:20
      Przypominam, że terroryści arabscy w zamachach terrorystycznych na
      USA i Hiszpanię zabili również obywateli Polski, dlatego pośrednio
      wypowiedzieli nam wojnę.Mamy również zobowiązania sojusznicze
      względem naszych partnerów z NATO. Dla naszych żołnierzy natomiast
      powinien być jednak dostarczony lepszy i bardziej groźny sprzęt mam
      tu na myśli min. śmigłowce szturmowe Mi-24 oraz czołgi Twardy, bo
      jeżeli, na talibach nie robi wrażenia 30 milimetrowa armata Rosomaka
      to może salwa ognia ze 125 milimetrowej armaty Twardego będzie dla
      nich bardziej dosadna.
    • pumpernik W Afganistanie będzie coraz gorzej 21.08.08, 23:25
      "11 września niewygodne fakty".
      Obejrzyj w internecie, polski lektor.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja