1zorro 22.08.08, 07:50 fajny kraj. A jakby tak u nas prezio latal nad polami i lasami....Moze by co obrodzilo? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
sikorka68 Latem na Białorusi trwa bitwa o plony 22.08.08, 08:22 "Czasem w trakcie żniw dokonuje cudów. - Prosiliście mnie o deszcz, więc dałem wam deszcz - mówił Łukaszenka w trakcie jednej z narad." No cóż... Następny zaklinacz deszczu... Odpowiedz Link Zgłoś
lmblmb [OT] "mędli"? co to za lokalne narzecze? 22.08.08, 09:09 "Międli kłosy"? Nie ma takiego wyrazu w standardowym polskim. Żeby nie było, że się czepiam, sprawdziłem na Gógle: www.google.com/search?q=mi%C4%99dli&ie=utf-8&oe=utf-8&aq=t&rls=org.mozilla:en-GB:official&client=firefox-a Dziennikarza prosimy o oszczędzenie nam swojego lokalnego narzecza. Odpowiedz Link Zgłoś
wielkie.nieba I ty możesz zostać przodownikiem! 22.08.08, 09:10 Chryste Panie, Łukaszenka przekształca Białoruś w kraj maksymalnych już absurdów. Mógłby przynajmniej słowa starnniej trochę dobierać, przecież tymi durnymi hasłami ośmiesza także i siebie, i nie tylko w oczach zachodu. Odpowiedz Link Zgłoś
aurora-83 Re: I ty możesz zostać przodownikiem! 22.08.08, 17:20 wielkie.nieba napisała: > Chryste Panie, Łukaszenka przekształca Białoruś w kraj maksymalnych już absurdó > w. Mógłby przynajmniej słowa starnniej trochę dobierać, przecież tymi durnymi h > asłami ośmiesza także i siebie, i nie tylko w oczach zachodu. On nic nie zmienil, tylko zostawil po staremu - porzadek, ktory tam panowal od kilkudziesieciu lat, ze slownictwem wlacznie. Odpowiedz Link Zgłoś
wielkie.nieba Re: I ty możesz zostać przodownikiem! 23.08.08, 06:50 Kilkadziesiat lat temu to nie było Białorusi. Za to był język białoruski, którego dziś praktycznie już nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
stary.kresowiak Głos starego kresowiaka 22.08.08, 09:15 Zjawiskiem według mnie typowym, którego doświadczam często, jest to, że przyjeżdżający na Białoruś turystycznie lub służbowo zwykli goście z Polski czy Niemiec wynoszą bardzo pozytywne wrażenia: bardzo zadbane miasta, dobre drogi, sprawny transport, schludne i efektywne punkty obsługi, ciekawe muzea, życzliwi ludzie. Z kolei zjawiskiem, wywodzącym się w prostej linii z podstawy, która była wśród przaczyn upadku Pierwszej Rzeczypospolitej, tzn. z niemądrego aroganckiego wywyższania się wobec realiów Kresów, jest dzisiejszy skandalicznie głupi stosunek polskiej propagandy oficjalnej wobec Białorusi. Niestety, przyczyna jest ewidentna: jeszcze jeden wyraz służalczości wobec zarządzających zza oceanu; wszak Białoruś twardo nie podkłada się pod dzisieszy "Drive to the East", który przyszedł na zmiamę dawnemu "Drang nach Osten". Gorąco i szczerze polecam jak najszersze zwiedzanie Białorusi, chociażby muzeów Mickiewicza, Kościuszki i Ogińskiego w miejscach urodzenia bądź zamieszkiwania, oraz polskich klas w szkołach Grodzieńszczyzny, odbudowanych niedawno zamków w Mirze i Nieświeżu, imprez artystycznych, w tym polskojęzycznych, nad Świtezią, nowej wspaniałej Biblioteki Narodowej w Mińsku i wiele, wiele innego. Odpowiedz Link Zgłoś
3cik Kresowiaku! 22.08.08, 09:48 A co to jest "oficjalna polska propaganda" ? Tego typu uogólnienia śmierdzą mi jednym z byłym ministrów edukacji... Budować? TAK: klikaj.bubb.pl Odpowiedz Link Zgłoś
stary.kresowiak Re: Kresowiaku! 22.08.08, 11:31 Szanowny 3cik. Nigdy nie wąchałem, przyznam, byłych ani innych ministrów, ale współczuję Panu przykrych doznań. Jeżeli ma Pan trudności z identyfikowaniem obecnych mediów, pragnę wyjaśnić, że dzisiejszą oficjalną propagandą wydaje się w Polsce być pewien nurt podawania i interpretacji informacji, który się widzi, słyszy i czyta masowo, w tym w źródłach deklarujących się jako przynależące do nurtów centrowych, jak na przykład „Gazeta Wybocza”. Przy tym nurt ten budzi poważne wątpliwości co do dążenia autorów do jakiegokolwiek obiektywizmu, a sprowadza się do maksymalnego współbrzmienia z tym, co głosi, najogólniej rzecz ujmując, współczesny neokonserwatyzm amerykański, który zresztą sam siebie tak nazywa. Nawet w wydaniach zachodnich zróżnicowanie podawanych poglądów jest dziś zauważalnie szersze, niż, niestety, w mediach polskich. Odpowiedz Link Zgłoś
wielkie.nieba Re: Kresowiaku! 23.08.08, 07:13 Oprócz naszych mediów (nieobiektywnych, jak sugerujesz), są jeszcze media białoruskie i paru znajomych spośród samych zaintereseowanych. Okazuje się, że ich relacje są zbieżne z tym, co (w sposób dość okrojony) podaje polska prasa. Nie chcę Cię martwić, ale zamykanie ludzi (najczęściej pod pretekstem przeklinania) o odmiennych poglądach politycznych, bzdurna nauka historii w szkołach, pietnowanie ludzi posługujących się ojczystym językiem, dziadostwo w sklepach (zakaz sprzedaży piwa inszego niż białoruskie powyżej dość niskiego limitu; btw - białoruskie piwo jest naprawdę paskudne) - to wszystko niestety prawda. Odpowiedz Link Zgłoś
2berber Re: Kresowiaku! 23.08.08, 08:42 wielkie.nieba napisała: > Oprócz naszych mediów (nieobiektywnych, jak sugerujesz), są jeszcze > media białoruskie i paru znajomych spośród samych zaintereseowanych. Proszę o przybliżenie tych obiektywnych mediów białoruskich. Czy chodzi o telewizję satelitarną nadającą z Polski? Toż to prawie prywatna inicjatywa córki obecnego v-ce marszałka senatu za nasze i unijne? pieniądze. Zaznaczam - nie zgadzam się z oceną mediów/dziennikarzy serwowaną przez pana Kresowiaka. Wszyscy dziennikarze to jedna korporacja i jej celem jest walka o pieniądze. Faktem jest że gdyby szukać zawodników do wyścigu szczurów to nikt dziennikarzy nie zastąpi :-(. Co do Białorusi to ranking medali na Olimpiadzie w Pekinie pokazuje że są lepsi od nas :-(. Można to oczywiście wytłumaczyć robotą komuchów ale to nie zmienia istoty w wielu dziedzinach jesteśmy gorsi :-(. Odpowiedz Link Zgłoś
stary.kresowiak Re: Kresowiaku! 26.08.08, 10:08 Szanowne Wielkie Nieba. Być może zgubił się wątek początku dyskusji. Otóż intencjonalnie szyderczy wydźwięk artykułu o żniwach na Białorusi anonimowego autora w GW nasunął mi refleksje, które wyłożyłem w swej pierwszej notce 22.08.08 09:15. Z kolei z tego, co słyszę i czytam w Polsce o Białorusi i nie tylko, wnoszę, że tendencyjność publikacji niestety nie zawsze jest zjawiskiem odosobnionym. Natomiast co do Pana/Pani wypowiedzi nie całkiem, jak mi się wydało, przyjaznych wobec Białorusi sądzę, że ich wartość merytoryczna skorzystałaby, gdyby zostałe wskazane podstawy stwierdzeń podanych przez Pana/Panią jako „niestety prawda” co do bzdurności nauki historii w białoruskich szkołach, dziadostwa w sklepach, piętnowania ludzi posługujących się ojczystym językiem (tzn. którym?). Obawiam się, że wywodzą się z tego właśnie nurtu myślowego i propagandowego, w zasadność i etykę którego mocno wątpię. Z kolei pytanie z mej ciekawości lingwistyczno-krajoznawczej: czy trzy - magiczne? - słowa którymi Pan/Pani kończy swój wywód są rytualnym zawołaniem (jeżeli tak to czy są polską pisownią fonetyczną kombinacji „ostry, patelnia, autobus”?) czy też imperatywem abym szarpał bas (czy struny basowe, a jeżeli tak, to w jakim celu)? Odpowiedz Link Zgłoś