vonknote
23.08.08, 07:29
Nie ma się czemu dziwić. Jak się jest niebezpiecznym furiatem
atakującym po nocach stolice innych narodów i mordującym jego
mieszkańców to muszą zostać podjęte środki ostrożności. Furiata
zapina się w kaftan bezpieczeństwa a w Gruzji będą posterunki
buforowe, ot co.
Inna sprawa że Gruzińscy hitlerkowie powinni na kolanach dziękować
Bogu że ich przeciwnikiem okazała się Rosja, która faktycznie dążyła
tylko do rozbicia ich armii i tylko to zrobiła, a nie "humanitarne"
NATO.
Bo gdyby trafiło na NATO to po jakichś 6 tygodniach terrorystycznych
bombardowań pół Tbilisi oraz fabryki, szkoły i mosty w Gruzji
leżałoby w gruzach. Acha, i np. zostałaby też zbombardowana stacja
telewizyjna w Gruzji i zabici dziennikaże (jako słudzy reżimu).
- przykłady oczywiście nie z palca wzięte ale z "operacji" NATO w
Serbii. Pamiętam jak redaktorzy w GW usprawiedliwiali to jak
amerykanie mordowali ich kolegów po fachu - bo Serbowie relacjonując
naloty we własnej TV i zapowiadając dobranockę służyli "reżimowi"....
Więc powtarzam, cieszcie się gruzińscy mordercy że trafiło na Rosję.
A osobiście uważam, że Rosja swojej łagodności będzie żałować. Bo
zachodnie szczekaczki typu GW i tak będą na niej psy wieszać, a
łagodność z jaką potraktowali Gruzję tylko zachęci różnych
awanturników do kolejnych prób. Gdyby spalili tbilisi do gołej ziemi
a mordercę Sraaszkwili'ego wsadzili do łagru na 30 lat to by się
następny jeden z drugim fumfel wujka sama zastanowił, zanim by
wysłał w nocy wojsko by mordowało sąsiadów.