Wolimy plazmę od internetu?

23.08.08, 09:05
Ponad 60% ludzi nie chce mieć komputera i internetu, to przykre zdaje się, bo
nie wiedzą co tracą? W szkole uczy się Painta i wielu niepotrzebnych rzeczy
nadal? Czy nie jesteśmy świadomi bogactwa Internetu? Tak, niestety, trzeba
umieć go dobrze wykorzystać.
    • pos3gacz Czy możemy marzyć o darmowym internecie? 23.08.08, 23:16
      Co niektórzy mogą, ale większości wystarczy=-= patrz stopka.
      • tetlian Dziwne zdanie 24.08.08, 11:05
        "Komputer z internetem wymaga więcej umiejętności, których osoby gorzej
        wykształcone czy starsze nie mają."

        To mnie zawsze najbardziej dziwiło. Czy kliknięcie myszką jest naprawdę tak
        wielką i tajemną umiejętnością? Otóż nie. Ale tutaj w rzeczywistości nie chodzi
        o to, że starsi ludzie tych umiejętności nie mają. Tu chodzi o to, że oni myślą,
        że ich nie mają. Nie wiedzą czym jest komputer, a zatem i jego obsługa jest dla
        nich czarną magią. Ale wystarczyłby jeden dzień, by pojęli podstawowe rzeczy.

        A tak trochę futuryzując, to też czasem się boję, że za kilkadziesiąt lat
        zostanę w tyle. I kiedy na przykład 50% społeczeństwa będzie miała dostęp do
        globalnej sieci za pomocą mózgu, ja nadal będę używał jej tradycyjnie,
        ograniczając w ten sposób dostęp do 95% jej zasobów. Mam nadzieję, że jednak
        nadążę za techniką i nie zezgredzieje :)
        • manhu Re: Dziwne zdanie 24.08.08, 14:08
          > Ale tutaj w rzeczywistości nie chodzio to,
          > że starsi ludzie tych umiejętności nie mają. Tu chodzi o to, że oni myślą,
          > że ich nie mają.
          To nie tak, oto idealny przykład:
          -czekam na poczcie
          -wchodzi małżeństwo ok.50lat
          -żona mówi do męża, żeby wziął numerek
          -on podchodzi do maszyny
          -z wściekłością wraca
          -"nic nie będę brał, żonę mam od tego"

          Tak tak, ten cymbał nie umiał nacisnąć przycisku! Napawało go to przerażeniem, to tak potwornie skomplikowane. Przykład skrajny, ale dotyczący 20% ludzi, którzy chodzą teraz na inną pocztę bez numerków, jak też na początku dotyczył aż ok.80% osób. Ludzie są, aż tak głupi.
          • tetlian Re: Dziwne zdanie 24.08.08, 19:19
            manhu napisał:

            > Tak tak, ten cymbał nie umiał nacisnąć przycisku! Napawało go to przerażeniem,
            > to tak potwornie skomplikowane.

            No ale tym przykładem właśnie potwierdziłeś to co napisałem. On potrafił
            nacisnąć przycisk. Bo przecież wystarczy przyłożyć do niego palec i użyć
            niewielkiej siły. Ale właśnie sęk w tym, że on myślał, że tego nie potrafii,
            ponieważ całe to urządzenie tak go przerażało, że pewnie nawet na przycisk nie
            zwrócił uwagi.


            > Przykład skrajny, ale dotyczący 20% ludzi, któr
            > zy chodzą teraz na inną pocztę bez numerków, jak też na początku dotyczył aż ok
            > .80% osób. Ludzie są, aż tak głupi.

            No są niestety :/ Dlatego trzeba ich jakoś edukować poprzez kampanie w
            telewizji, którą na szczęście włączyć potrafią.
          • hanonim Re: Dziwne zdanie 25.08.08, 10:48
            > Tak tak, ten cymbał nie umiał nacisnąć przycisku! Napawało go to przerażeniem,
            > to tak potwornie skomplikowane. Przykład skrajny, ale dotyczący 20% ludzi, któr
            > zy chodzą teraz na inną pocztę bez numerków, jak też na początku dotyczył aż ok
            > .80% osób. Ludzie są, aż tak głupi.

            Sądzę, że to jeszcze jest inaczej ( z autopsji).

            Im człowiek starszy tym bardziej swiadomy, że każda akcja budzi reakcje. W tym przypadku jesli naciśnie dziadek przycisk to coś się wydarzy i on sie boi, że zaraz podejdzie ktoś i coś bedzię od niego chciał i on moze nie wieidzec czego ten ktośbedzie odniego chciał (bo on po prostu by sobie stanął w kolejce i zaczekał na swoją kolej)
            Wszyscy korzsytamy z tych urządzen nie po to by nacisnąć przycisk, ale po to by oczekiwany przez nas porządek w kolejce mial miejsce.
    • ulado Czy możemy marzyć o darmowym internecie? 24.08.08, 02:00
      Bez przesady. Mieszkam we wsi zabitej dechami. Tutaj już wszyscy mają
      komputery, mimo że dostęp do internetu jest kłopotliwy i drogi.
    • nessie-jp Czy możemy marzyć o darmowym internecie? 24.08.08, 03:34
      Odsyłacz z głównej strony Gazety do tego artykułu brzmi:
      "Internet nam nie potrzebny".

      Otóż jak widać, rzeczywiście, niektórym i słownik ortograficzny
      niepotrzebny... :( Ale byk, wstydzilibyście się.
    • sowa_46 Ciekawe dlaczego sądę przeprowadzono.... 24.08.08, 07:21
      ...pośród rolników z Głuchej Dolnej na emeryturze.

      "40 proc. gospodarstw domowych nie ma komputerów, a w 60 proc.
      gospodarstw nie ma dostępu do internetu. Po co nam więc bezpłatne
      łącza?"

      No właśnie, czy ktoś pamięta, że kiedyś przynajmniej 90% gospodarstw
      nie miało elektryczności? Może i to trzeba zweryfikować, powstaną
      oszczędności, ludzie będą wcześniej kładli się spać i ponownie
      nastąpi wyż demograficzny.
      Samochody też można zlikwidować, czyste powietrze to jest to!
    • allspice Czy możemy marzyć o darmowym internecie? 24.08.08, 08:45
      Nie tylko marzyć ale go mieć pod ręką w domu - to niezwykła wygoda
      dla współczesnego człowieka.
    • tw.zenek Ależ niektórzy wręcz się tym chwalą 24.08.08, 09:06
      "nie mam internetu" - ideologicznie, podobnie jak: "nie mam komórki".

      • speer A po co w Katolandzie net? Wystarczy ksiadz. 24.08.08, 09:27
        tw.zenek napisał:

        > "nie mam internetu" - ideologicznie, podobnie jak: "nie mam
        komórki".
        >
        • tw.zenek Smutne, ale prawdziwe. 24.08.08, 09:46
          Jeszcze by coś "nieprawomyślnego" przeczytali.

          Swoją drogą zaskakuje mnie skuteczność takiej autocenzury. Gdzie indziej robi to
          państwo narażając się na zarzuty, a u nas ludzie sami skutecznie odcinają się od
          wiadomości.
          • plosiak oglądając tv nie trzeba myśleć 24.08.08, 10:25
            A dla mnie jeszcze jeden fakt jest interesujący. Moim zdaniem podstawowa różnica
            między tv a kompem z dostępem do internetu jest taka, że korzystając z tv
            jesteśmy jedynie biernymi odbiorcami. Korzystając z internetu, jednak możemy coś
            tworzyć, choćby pisząc komentarz na forum. Albo grając w karty czy szachy ruszać
            mózgownicą. A prościej rozwalić się na kanapie i oglądać seriale.

            Wiek też nie jest specjalną przeszkodą. W mojej rodzinie jest sporo osób w wieku
            55-65 lat. To moi rodzice i ich rodzeństwo. Zadziwiające jest to, że wszyscy bez
            wyjątku mężczyźni korzystają z internetu, niektórzy nawet odnoszą korzyści
            finansowe (np. mają firmy, a ojciec sam znalazł taniej samochód, bo się nie mógł
            brata przez miesiąc doprosić). Natomiast kobiety w większości, mimo że potrafią
            obsłużyć komputer z internetu już nie korzystają,
            • zigzaur Re: oglądając tv nie trzeba myśleć 24.08.08, 11:01
              Nie zawsze zakupy przez internet są tańsze. Nie wszyscy pamiętają o kosztach
              dostawy kurierem. Poza tym istnieje pewne ryzyko oszustwa, gdy kupuje się od
              byle kogo.
              • plosiak Re: oglądając tv nie trzeba myśleć 24.08.08, 11:35
                I o czym jeszcze trzeba pamiętać ? Żeby przy licytacji nie wpisać dwóch zer za
                dużo ? :) Człowieku, jeśli nie robiłeś zakupów via internet to się nie
                kompromituj. Ja wiele rzeczy kupuję i dostrzegam różnicę. Oczywiście przy kupnie
                rzeczy bardziej wartościowych kurier jest za darmo.

                A wydymać to mogą człowieka wszędzie. Więc to żaden argument.
    • zigzaur "...Painta i innych niepotrzebnych rzeczy..." 24.08.08, 10:59
      MS Paint to najprostszy program graficzny. Z niego wywodzą się wszystkie inne.
      Uczenie się Painta to początkowy etap nauki grafiki komputerowej.
    • robert0204 Ludzie wbijcieto sobie do tych pustych glow.. 24.08.08, 11:39
      Nic, nigdy i nigdzie nie jest za darmo.
      Chyba ze wp...dol gdzies w parku nocna pora..
      • kretynofil Heh, uroczy jestes :) 24.08.08, 11:59
        Odniose sie do sygnaturki, bo mnie rozbawila :)

        "Lewica – to w najlepszym przypadku nieróbstwo, kradzieże i powszechna gnojówka–
        a w najgorszym mordy i rzezie. Jedyna autentyczna wartość Lewicy to zawiść:
        zabrać drugiemu to, co on zarobił!"

        Jak sie nazywa takie cos, ze umawiasz sie z kumplami ze dostaniesz cos wspolnego
        za darmo, kilkaset osob straci prace, i potem mozna ich zatrudnic za grosze,
        mimo ze ich praca jest warta znacznie wiecej, i straszyc bezrobociem, zeby ich
        zgnoic?

        To ja Ci powiem - nazywa sie kapitalizm. Idealnie pasuje do Twojej sygnaturki,
        tylko wiesz, jest maly problem, kretynie. Kapitalizmu nie wymyslila lewica,
        tylko ktos inny :))))

        ----------------------------------------------

        Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
        internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
        perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
        lektury :)
        • em_obywatel Kretynofil - jesteś mądrym człowiekiem 24.08.08, 13:24
          Kretynofil - jesteś mądrym człowiekiem. Z tego co wiem, masz trochę
          doświadczenia z życia za granicą. Tak sobie myślę, może kiedyś założyli byśmy
          jakąć partię, może nie tyle żeby zdobyć od razu władzę, ale przynajmniej wnieść
          do dyskusji publicznej nowy punkt widzenia. Jak narazie mamy wybór pomiędzy
          byłymi członkami PZPR a byłymi członkami Solidarności. Mamy zamknięty układ
          polityczny i nie mam na kogo głosować, więc budzi się we mnie poczucie obowiązku
          obywatelskiego do stworzenia czegoś nowego.
        • robert0204 Re: Heh, uroczy jestes :) 24.08.08, 15:56
          "Jak sie nazywa takie cos, ze umawiasz sie z kumplami ze dostaniesz cos wspolnego
          za darmo, kilkaset osob straci prace, i potem mozna ich zatrudnic za grosze,
          mimo ze ich praca jest warta znacznie wiecej, i straszyc bezrobociem, zeby ich
          zgnoic? "

          .. a "kumple" to byliby z PZPR czy ZSMP ?
          Na cos takiego o czym mowisz jest jeszcze kodeks karny,
          chociaz wymiar sprawiedliwosci w tym kraju to tez "kumple"
          Kapitalizmu tosmy w Poslce nie widzieli i pewnie niepredko zobaczymy
          ..smutne

          "Lewica – to w najlepszym przypadku nieróbstwo, kradzieże i powszechna gnojówka
          – a w najgorszym mordy i rzezie. Jedyna autentyczna wartość Lewicy to zawiść:
          zabrać drugiemu to, co on zarobił!"
        • smetny_troche Re: Heh, uroczy jestes :) 24.08.08, 16:26
          Popieram kolege. Milo mi bylo przeczytac kolegi post. A ja myslalem ze
          tranformacja ustrojowa w Polszcze zniszczyla ludzi rozumnych. Mieszkam za
          granica i czytajac wiekszosc postow odnosze smutne wrazenie ze cos niedobrego
          sie dzieje z polakami. Pozdrawiam.
        • robert0204 to teraz ja sie odniose to twojej sygnaturki 24.08.08, 16:35
          "Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
          internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
          perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
          lektury :) "

          Czyli najbardziej lubisz swoje wlasne towarzystwo ?
          a moze tego nie zauwazasz ? Strasznie nadety jestes panie Kretynofil.
          Aha, podziwiam wyobraznie w tworzeniu neologizmow.


        • comrade Re: Heh, uroczy jestes :) 24.08.08, 19:06
          > Jak sie nazywa takie cos, ze umawiasz sie z kumplami ze dostaniesz cos wspolneg
          > o
          > za darmo, kilkaset osob straci prace, i potem mozna ich zatrudnic za grosze,
          > mimo ze ich praca jest warta znacznie wiecej, i straszyc bezrobociem, zeby ich
          > zgnoic?
          >
          > To ja Ci powiem - nazywa sie kapitalizm.

          Kretynofil, jak cie miałem za mądrego tak tu walnąłeś jak łysy grzywką o kant
          kuli. To o czym piszesz to nie jest żaden kapitalizm, tylko post-socjalistyczna
          patologia, której skala zresztą zawsze była rozdmuchiwana przez środowiska
          populistyczne typu radio maryja czy Lepper.
    • cloclo80 Kto opłaca tego nieroba? 24.08.08, 11:43
      Kto płaci temu pseudonaukowcowi. Niech się lepiej zajmie badaniem wpływu faz
      Księzyca na zimowy wychów cieląt.
    • rojberek Nie uważam za rozsądne wyrzucanie pieniędzy... 24.08.08, 12:26
      ... podatników na darmowy internet w Polsce.
      Dlaczego z ciężko zarobionych pieniędzy mają być dofinansowane usługi
      pozwalające na darmowe kontaktowanie się rodziców z dziećmi na emigracji wie
      chyba tylko pomysłodawca. W szczególności ci ludzie już dawno mają internet,
      bo mają z niego ww. korzyści.
      Tak jak nie każdemu potrzebny jest odbiornik TV, SAT czy aparat fotograficzny
      tak i nie każdemu jest potrzebny internet czy komputer.
      Ten kto go potrzebuje jest obecnie za śmieszne pieniądze go kupić i nie
      potrzeba dofinansowywania takich przedsięwzięć z publicznych pieniędzy.
      • em_obywatel Ciemny jesteś jak tabaka w rogu 24.08.08, 13:20
        Ciemny jesteś jak tabaka w rogu. Ja uważam, że damory internet jest super
        rzeczą. Można dzięki niemu zrezygnować z wysyłania listów pocztą przez urzędy,
        na rzec e-maili. Można też dzięki powszechnemu internetowi wprowadzić głosowanie
        przez internet. Generalnie, można by było zdecydowanie zmniejszyć administrację,
        pozostawić urzędy tylko dla ludzi którzy nie potrafią obsugiwac komputerów.
        Jednak, zanim zażądamy od wszystkich, aby komunikowali się z urzędami przez
        internet musimy najpierw wszystkim internet zapwenić.
        • dorsai68 Re: Ciemny jesteś jak tabaka w rogu 24.08.08, 14:34
          Naiwny jesteś. Udostępnienie internetu w żaden sposób nie wpłynie na zmniejszenie liczby urzędników i uproszczenie procedur administracyjnych.
          Patrząc realnie, obawiam się że taki zabieg wręcz spowoduje jej wzrost. Pamiętam, gdy w latach dziewięćdziesiątych, rząd rozpoczął proces "informatyzacji administracji", jak grzyby po deszczu w każdym, najmniejszym nawet urzędzie powstawały jak grzyby po deszczu specjalne komórki ds. "komputeryzacji". Komputeryzacja urzędów skończyła się w praktyce tym, że maszyny do pisania zamieniono na komputery i ten stan trwa praktycznie do dziś, kuuciesze urzędników-informatyków, którzy dzięki temu nadal mają rację bytu bo na "froncie komputeryzacji" są nadal niezbędni.

          W polskiej administracji coś takiego jak dokument elektroniczny nie istnieje. Liczy się papier i pieczątka "ważnego urzędu".
          Doszło do absurdów, np. w Warszawie sukcesywnie przechodzi się na cyfrowe mapy ewidencyjne. Jednak by otrzymać taką mapę musisz fizycznie złożyć wniosek, odbywając pielgrzymkę do urzędu po czym odbyć kolejną pielgrzymkę by odebrać ją za kilka tygodni, bo na mapie muszą być "ważne pieczątki", a to wszystko w czasach, gdy większość wnioskujących natychmiast po odbiorze map skanuje je do plików by wykorzystać je przy projektowaniu w oprogramowaniu CAD.
          Oczywiście, jak się zapewne domyślasz, otrzymanie mapy w wersji pliku cyfrowego jest w naszych realiach niemożliwe.
    • guru133 Tytuł zaiste głupawy. Pan "redachtór" najpierw 24.08.08, 13:23
      powinien odpowiedzieć sobie na zasadnicze pytanie: nie chcą, czy ich nie stać?
      Mamy najdroższy w cywilizowanej Europie internet, więc nie może być masowy.
    • janan2 Czy możemy marzyć o darmowym internecie? 24.08.08, 14:18
      Korzystam z internetu gdzie się da i to z dobrym skutkiem choć przekroczyłem
      połowę wieku średniej statystycznej.Ale biurokracja niszczy postęp mimo że
      jest on nieunikniony.Od lat obserwuję kodowanie utrudnianie dostępu do stron
      np:UW.To tajne,nikt nie odpowie,każdy olewa i nawet słuszne pytania do ZUS czy
      US nie wspominając mniej ważne biurwy są bez odpowiedzi lub brak dostępu bo
      biurokraci sobie nie życzą aby im przeszkadzano.No więc kod nawet na
      informacje jawne lub dostępna wyłącznie reklamówka i nic poza tym.Więc długo
      jeszcze nic z tego nie będzie.Ta kasta pasożytów niszczy nawet to co
      nieuniknione.Jak na razie jest coraz gorzej,sam zamierzam zrezygnować z łącza
      bo zaczyna być nieprzydatne.Z powodzeniem można takie sprawy załatwiać w
      kawiarence jak na moje potrzeby.Przynajmniej do czasu aż poznikają idioci z
      urzędów.Jak na razie na to sie nie zanosi,rozrastają się w postępie
      geometrycznym więc będzie co rok gorzej.Więc po co internet?
    • little_lola Czy możemy marzyć o darmowym internecie? 24.08.08, 14:34
      Odkad kupilam zmywarke nie wiem jak moglam kiedykolwiek sie bez tego
      obejsc... Wszystkim ktorzy wciskaja sobie i innm kit, ze lubia
      zmywac i nie potrzebuja - serdecznie wspolczuje :))
    • ronald01 Starsi też chętnie korzystają, ale wzrok nie ten 25.08.08, 09:14
      U starszych ludzi występują problemy ze wzrokiem itd. Producentów
      oprogramowania nie obchodzi, że literki w interfejsie mogą być za
      małe, że obsługa jest mało intuicyjna. To jest często problem
      odstraszenia ludzi, którzy nigdy z komputerem nie mieli kontaktu.
      Wiem jak reagują ludzie w średnim wieku i Ci trochę starsi - nie
      nauczę się, tego jest za dużo do zapamiętania. Młodsi też często nie
      dają sobie rady, i często nie ma tu znaczenie wykształcenie, ale
      zdolności psychomotoryczne. Każdy przypadek trzeba traktowa
      indywidualnie, a uogólnienia autora są raczej niczym nieuzasadnione.
    • toja3003 Twierdzę, że technika w tym obszarze jest mało p 25.08.08, 14:24
      Twierdzę, że technika w tym obszarze jest mało przyjazna dla
      przeciętnego użytkownika. Często jest to wręcz katastrofalna dla
      ludzi starszych czy słabiej wykształconych, którzy stają przed
      problemami, których nie potrafią sami rozwiązać, o ile w ogóle ważó
      się na posiadanie komputera.

      Twierdzę, że nie każdy jest "zwykłym człowiekiem" wiedzącym co to
      jest "Debian, Ubuntu, WINE, winda" i nie każdy ma "kumpla nerda" i
      nie sądzę, że "wpisanie w google kilku słów kluczowych rozwiązuje
      problem". Ciekawe jak? Niby, która z internetowych stron "rozwiązuje
      problem", a która jest bezwartościowa? Jak się samochód zepsuje i
      rozkraczy to też wpisz w google parę słów kluczowych
      typu "oporopowrotnik, wał rozrządu, alternator, karburator,
      sztamajza, droselklapa nie ryksztosuje" a znajdziesz rozwiązanie na
      talerzu. Ten problem już dawno ktoś rozwiązał :). Przez internet
      zamówisz sobie części z instrukcją naprawy i problem załatwiony, na
      pewno masz też kumpla mechanika, do którego możesz zadzwonić.

Inne wątki na temat:
Pełna wersja