aqualung_my_friend Stanowisko Londynu jest najważniejsze!!! 28.08.08, 20:04 Niemcy i Francja są tradycyjnymi przyjaciółmi Rosji. Ich pokrzykiwania obecne brzmią tylko trochę mniej groteskowo niż wyskoki Kaczyńskiego. Stanowisko Londynu jest tutaj kluczowe. Odpowiedz Link Zgłoś
diorissimo Bo się ożenili z USA 29.08.08, 11:54 Bo się ożenili z USA Może nie tyle Anglicy co aktualna klasa polityczna U.K. Odpowiedz Link Zgłoś
estees Dlaczego Brytyjczycy najostrzej atakują Rosję? 29.08.08, 12:07 Europejska os zła to Paryz-Berlin-Moskwa, Anglia jest waznym ogniwem w tych przepychankach. Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 Do NATO wpuścić Ukrainę czy Gruzję nie problem ale 29.08.08, 12:13 Do NATO wpuścić Ukrainę czy Gruzję nie problem ale kto będzie w razie czego chętnie umierał za Kijów czy Tbilisi? Pan brytyjski minister? Wątpię. Najwyżej jak zwykle Polska dostanie w d... od Rosji, bo Anglia na wyspie daleko a my mamy z Rosją granicę. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej369 Re: Do NATO wpuścić Ukrainę czy Gruzję nie proble 29.08.08, 12:42 Powiem wiecej. Wpuszczenie Gruzji do NATO, to tak jakby popelnic zbiorowe samobojstwo. Miałem okazje poznac Gruzinow i powiem szczerze, ze są bardziej nieodpowiedzialni niż Rosjanie. Bardzo jestem zdziwiony, ze nasi politykierzy promuja Gruzje, jako czlonka NATO. Czyzbysmy zapomnieli skad pochodzil Stalin ? Gruzini, to jeszcze bardziej "popaprancy" niż Rosjanie. Dajcie im tylko pozycje do poczucia sily, a zobaczycie co uczynia z pokojem na Ziemi. Wystarczylo tylko, ze obecny Prezydent Gruzji poczul "wielkiego brata za oceanu" i niemal doprowadzil do tragedii swojego kraju, nie wspominajac o wojnie w regionie. Gruzji należy sie bacznie przygladac, o wiele bardziej niż Rosji. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej369 Re: Do NATO wpuścić Ukrainę czy Gruzję nie proble 29.08.08, 13:03 Jeszcze jedna mala uwaga. Do dzisiaj w wielu mieszkaniach gruzinskich wisi portret Stalina na honorowym miejscu. Kto chce sie przekonac, prosze udac sie do Gruzji, bądź na ten temat porozmawiac ze zdrowo myslacymi Gruzinami. Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Taaa... 29.08.08, 13:19 Zawsze podejrzewałem, że to jednak Gruzja na nas napadła od wschodu w 1939 i po wojnie okupowała przez 50 lat, gruzińskie garnizony z bronią jądrową stacjonowały na Łabie, a wschodnioeuropejscy namiestnicy nie mogli ani kroku zrobić bez konsultacji z Tbilisi. I Joker był Gruzinem, a Batman wyraźnie ma rysy Miedwiediewa. Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
pimpus18 Re: Taaa... 29.08.08, 13:41 Kapitanie, ale Sraaakaszwili napadł jednak na Osetię a nie na odwrót. Zanasz taki przypadek w historii, żeby tak szybko i w tak zmasowany sposób zrobiono z napastnika ofiarę? Odpowiedz Link Zgłoś
pimpus18 Re: Sakaszwili napadł sam na siebie? 29.08.08, 14:03 Sraaakaszwili napadł na Osetię pod hasłem "Czyste pole". Nawet pokrętna propaganda jego zachodnich patronów nic tu nie zmieni. Odpowiedz Link Zgłoś
pimpus18 Re: A kto oderwał Serbii Kosowo? Też Rosja? 29.08.08, 14:13 Chcesz sobie pożartować? GW jeszcze o tym nie pisała? Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: Czy to Rosja bombardowała wtedy Jugosławię? 29.08.08, 15:10 Nie - wtedy zajęta była bombardowaniem własnego terytorium w Czeczenii. Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
pimpus18 Re: Czy to Rosja bombardowała wtedy Jugosławię? 29.08.08, 15:27 Kapitanie, Tobie coś bardzo przeszkadza trzeźwo myśleć. Od marca do lipca 1999 roku Rosja nikogo nie bombardowała. W "wolnej Czeczeni" na jej drodze do epoki kamienia łupanego i państwa bandyckiego typu talibańskiego Afganistanu rządzili wtedy wahabici i internacjonalne bandziory. Zaniżasz poziom dyskusji. Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: Czy to Rosja bombardowała wtedy Jugosławię? 29.08.08, 15:47 A rzeczywiście - przestała w sierpniu 1996, a zaczęła znowu dopiero we wrześniu 1999; mea culpa ;-P Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: Taaa... 29.08.08, 13:44 Napadając na własne terytorium, Saaka istotnie spowodował ciekawy precedens zarówno polityczny, jak i logiczny. Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
pimpus18 Re: Taaa... 29.08.08, 14:01 Kapitanie, to terytorium nie było, nie jest i na pewno już nie będzie jego. Ciekawe, że takich argumentów nie stosowano do Miloszewicza i "jego terytorium". Zresztą, Ty też nie i żadnego precedensu nie było. Precedensem jest tylko, że tu z bandziora zrobiono w kilka chwil ofiarę. A może nie? Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: Taaa... 29.08.08, 14:05 pimpus18 napisał: > Kapitanie, to terytorium nie było, nie jest i na pewno już nie > będzie jego. A zatem czyje było, jest i będzie...? Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: Taaa... 29.08.08, 14:13 Nie mówimy o Kosowie, ale o ataku armii gruzińskiej na Pd. Osetię - czyje to było terytorium? Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
pimpus18 Re: Taaa... 29.08.08, 14:27 Но я хочу напомнить, что все эти государственные образования в свое время добровольно вошли в состав Российской империи, и каждое в разное время. Первой вошла в состав Российской империи еще в середине XVIII века, в 1745-1747 годах Осетия. Тогда это было единое государственное образование. Северная и Южная Осетия - это было одно государство. В 1801 году, если мне не изменяет память, в состав России добровольно вошла сама Грузия, которая находилась под известным нажимом со стороны Османской империи. Только через 12 лет, в 1812 году в состав Российской империи вошла Абхазия. Она сохранялась до этого времени как независимое государство, как независимое княжество. Только в середине XIX века было принято решение передать Южную Осетию в Тифлисскую губернию. Таким образом, в рамках единого государства это считалось не очень важным. Но я могу вас заверить, жизнь последующих лет показала, что осетинам это не очень понравилось. Но де-факто они были переданы центральной царской властью под юрисдикцию сегодняшней Грузии. Когда после Первой мировой войны развалилась Российская империя, то Грузия объявила о создании собственного государства, а Осетия пожелала остаться в составе России, и это было сразу после событий 1917 года. В 1918 году, в связи с этим, Грузия провела там карательную операцию, очень жесткую, и в 1921-ом повторила ее еще раз. Когда образовался Совет Odpowiedz Link Zgłoś
pimpus18 Re: Taaa... 29.08.08, 14:28 Когда образовался Советский Союз, то решением Сталина эти территории окончательно закрепили за Грузией. Сталин, как известно, был грузином по национальности. Так что те, кто настаивают на том, чтобы эти территории и дальше принадлежали Грузии - сталинисты - они отстаивают решение Иосифа Виссарионовича Сталина. www.vesti.ru/doc.html?id=204729&cid=1 Jak tego nie rozumiesz, to już trudno - obejdzie się bez tego. Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: Taaa... 29.08.08, 14:31 Cudownie - a zatem, gdy 87 lat po ostatnich wydarzeniach opisanych przez tego kogoś wojska gruzińskie wkroczyły do Osetii Pd., to czyje to było terytorium? Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
pimpus18 Re: Taaa... 29.08.08, 14:38 Te terytoria nigdy do gruzińskiego państwa narodowego nie należały. Miały tylko autonomię w ramach Gruzińskiej SRR - za sprawą Stalina. Po rozpadzie ZSRR Gruzińska SRR przestała istnieć (właściwie jeszcze wcześniej). Tak więc to terytorium na pewno nie było gruzińskie. Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: Taaa... 29.08.08, 15:08 A zatem Twoim zdaniem granice republik ZSRR po jego rozpadzie stały sie nieważne? Zabawne - to chyba w tej sytuacji granice Rosji też...? :-D No ale na razie napisałeś, że wg Ciebie w momencie gdy wojska gruzińskie wkraczały do Osetii Pd. NIE była ona terytorium gruzińskim. A zatem czyim terytorium była? Np. w myśl prawa międzynarodowego? Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
pimpus18 Re: Taaa... 29.08.08, 15:20 W ZSRR były ustalone nie tylko granice Rosji. Sama Ukraińska SRR bardzo zmieniła swoje granice (m.in. kosztem Polski). Czy w tej Twojej porąbanej logice przyszło Ci to do głowy? W ZSRR były ustalone zasady prawne dotyczące tak samych republik związkowych, jak i republik autonomicznych. Mówi Ci to coś? To Gruzińska SRR wystąpiła z ZSRR. Abchazja i Osetia Płd. tego nie zrobiły - do czego miały prawo na podstawie Konstytucji ZSRR. Od tego trzeby by zacząć. Tzw. prawo międzynarodowe ostatnio stało się domeną jankesów. To oni decydują co jest prawem, a co nie. Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: Taaa... 29.08.08, 15:44 pimpus18 napisał: > W ZSRR były ustalone nie tylko granice Rosji. > Sama Ukraińska SRR bardzo zmieniła swoje granice (m.in. kosztem Polski). > Czy w tej Twojej porąbanej logice przyszło Ci to do głowy? Owszem - przyszło mi do głowy, że skoro nie kwestionuje się granic absolutnie żadnych innych republik związkowych wyniesionych z czasów ZSRR, to nie ma najmniejszych podstaw by kwestionować akurat granice Gruzji. > W ZSRR były ustalone zasady prawne dotyczące tak samych republik związkowych, j > ak i republik autonomicznych. Mówi Ci to coś? > To Gruzińska SRR wystąpiła z ZSRR. Abchazja i Osetia Płd. tego nie zrobiły - do > czego miały prawo na podstawie Konstytucji ZSRR. Nie znam się na prawie ZSRR, ale śmiem przypuszczać, że podobnie jak w całej znanej historii światowego prawa, przepisy dotyczące republik związkowych (czyli wyższego rzędu) były nadrzędne w stosunku do aktów prawa wydawanych przez jednostki podrzędne (w tym przypadku republiki autonomiczne). Na tej samej zasadzie np. Niemcy mogłyby wystapić z Unii Europejskiej, ale Meklemburgia-Przedpomorze nie mogłaby stwierdzić, że ona w UE pozstaje i w związku z tym odłącza sie od reszty państwa - a gdyby nawet taka secesja nastapiła, byłby to tylko i wyłącznie wewnętrzny problem Niemiec. Wydaje się, że także Rosja podziela tę interpretację, skoro np. nie uznała ogłoszenia niepodległości przez Czeczenię, będącą wszak jej republiką autonomiczną. A zatem, gdy wojska gruzińskie wchodziły do południowej Osetii, to czyje terytorium ona stanowiła (a nie czyjego, Twoim zdaniem, NIE stanowiła)? Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
pimpus18 Re: Taaa... 29.08.08, 16:22 Aha, jak na horyzoncie pojawiła się sprawa granic Ukrainy, to zaraz Ci przeszła chęć dyskutowania o granicach. Nawet gdy rękę do tego przyłożyli Hitler, Stalin, Mołotow i Ribbentrop! Nie znasz się - więc piszesz głupoty na ten temat. Piszesz głupoty - bo nie znasz się. To jest klucz do zrozumienia Twojego niezłomnego przekonania o słuszności tego, co piszesz. A właściwie, dlaczego wiedza ta jest zgodnie uznana na Zachodzie jako niepolecana do rozpowszechniania? Nie wiem, jak tam jest w tej demokratycznej Germanii, ale w ZSRR republiki związkowe miały możliwość (he, he) do wystąpienia ze związku. Republiki autonomiczne wchodzące w ich skład miały w takim przypadku zagwarantowane prawo do własnej decyzji, co do wyboru drogi własnego rozwoju. Gruzja cały czas prawem kadukaim im tego odmawia. Zamiast tego jak ostatnio mogłeś się przekonać, ma dla nich tylko eksterminację i akcje typu "Wolne pole" - zgodnie z logiką: "Gruzja dla Gruzinów" Osetyni to nie-Gruzini i to terytorium jest ich. Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: Taaa... 29.08.08, 16:39 pimpus18 napisał: > Aha, jak na horyzoncie pojawiła się sprawa granic Ukrainy, to zaraz Ci przeszła > chęć dyskutowania o granicach. ?? - Skąd niby taki wniosek? A zatem czy jakiekolwiek granice republik związkowych były po rozpadzie Sojuza kwestionowane, czy to dopiero teraz ktoś ma taki twórczy pomysł w przypadku Gruzji? > Nie wiem, jak tam jest w tej demokratycznej Germanii, ale w ZSRR republiki zwią > zkowe miały możliwość (he, he) do wystąpienia ze związku. > Republiki autonomiczne wchodzące w ich skład miały w takim przypadku zagwaranto > wane prawo do własnej decyzji, co do wyboru drogi własnego rozwoju. > Gruzja cały czas prawem kadukaim im tego odmawia. Rzeczywiście, ciekawa koncepcja prawna. I dalej nie tłumaczy, dlaczego Rosja nie uznała niepodlgłości Czeczenii, skoro niewątpliwie wystąpiła wczesniej z ZSRR - z chwilą jego likwidacji chyba? - i w związku z tym powinna, jak rozumiem, zagwarantować Czeczenom "prawo do własnej decyzji" ;-) Ale wracając do tematu, umknęło Ci, że ja nawet nie odmawiam Osetii/Abchazji prawa do niepodległości. Po prostu pytam, czyim terytorium - pod względem prawnym - była Osetia Pd. w momencie gdy wchodziły tam wojska gruzińskie. Co to znaczy "ich"? Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
pimpus18 Re: Taaa... 29.08.08, 17:27 Kapitanie, naiwność Ci nie pasuje. Granice są zawsze kwestionowane. Skąd u Ciebie to przekonanie, że po rozpadzie ZSRR nikt tam do granic nie miał już żadnych pretensji? Przebija u Ciebie brak elementarnej wiedzy na ten temat lub nieobiektywność - albo i jedno, i drugie. (Zwykle takie sprawy hasają parami) Było wręcz przeciwnie. Upadek ZSRR otwarł prawidziwą puszką z pandorą (jak to się był wyraził jeden nasz klasyk). Pozostając tylko przy Twojej ulubionej Czeczenii, to w ZSRR była tylko Inguszko-Czeczeńska SRR. Wtedy tam sobie żyli razem, a potem zachcieli osobno, co niechybnie spowodowało wzrost napięcia między tymi (skądinąd bardzo walecznymi) narodami. Podobnie było i w innych miejscach. Nieco głębsza wiedza, bardzo by Ci pomogła. Ale czy Ty tego w ogóle chcesz? Te pardzo szczytne koncepcje prawne pozostawały przez prawie cały czas istnienia tylko na papierze i nikt przy zdrowych zmysłach nie traktował ich poważnie. A jednak przyszedł czas, kiedy zaczęły właśnie one odgrywać determinujące znaczenie w dalszym rozwoju wypadków. Widzisz, jak to się nigdy nie wie, jakiego fikołka może wywinąć historia. W przypadku rozwoju wypadków w Czeczenii dochodziły jeszcze istotne czynniki, o których ani nikt nie pisza, ani większość (pewnie z tych powodów) nie ma o nich bladego nawet pojęcia. Pewnie pojmujesz już, że nie ułatwia to prowadzenia dyskusji na ten temat. Ty nie odmawiasz im więc prawa na niepodległość. I co z tego? Ale inni to jednak czynią. Nie zauważyłem, żebyś kiedyś na ten temat tu polemizował. To jest takie Twoje czysto werbalne stanowisko bez znaczenia. Jeśli się z tym lepiej czujesz, to mi to nie przeszkadza. A na mocy jakiego prawa uważasz, że one należą do Gruzji? Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: Taaa... 30.08.08, 10:07 Z tej powodzi pustosłowia i inwektyw niestety nic nie wynika, jeśli chodzi o moją poprzednią wypowiedź - tj. - nadal, nie piszesz konkretnie czy ktokolwiek wcześniej kwestionował granice b. republik związkowych ZSRR, czy też Gruzja jest tu precedensem (ja twierdzę, że to drugie), - nadal nie tłumaczysz, w jaki sposób na jednej płaszczyźnie prawnej mozna uzasadniać przyznanie niepodległości Osetii Pd. i Abchazji, jednocześnie odmawiając tejże niepodległości Czeczenii (ja twierdzę, że sensownie nie można). pimpus18 napisał: > A na mocy jakiego prawa uważasz, że one należą do Gruzji? Ponieważ nikt - włącznie z Rosją - nie uznawał przedtem niepodległości O.P/A., a tym samym zmiany granic Gruzji, tak więc de iure (choć nie de facto) w momencie wybuchu konfliktu ziemie te z definicji należały do Gruzji. Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
diorissimo z kapitanem się nie dyskutuje bo on z USA kabluje 29.08.08, 14:53 z kapitanem.kirk się nie dyskutuje bo on z USA kabluje Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: z kapitanem się nie dyskutuje bo on z USA kab 29.08.08, 15:09 Szczera prawda - co rano telefonuję do Busza i stale zapominam, że u niego jest wtedy noc. Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej369 Re: Taaa... 29.08.08, 16:57 kapitan.kirk napisał: > Zawsze podejrzewałem, że to jednak Gruzja na nas napadła od wschodu > w 1939 i po wojnie okupowała przez 50 lat, gruzińskie garnizony z > bronią jądrową stacjonowały na Łabie, a wschodnioeuropejscy > namiestnicy nie mogli ani kroku zrobić bez konsultacji z Tbilisi. > > I Joker był Gruzinem, a Batman wyraźnie ma rysy Miedwiediewa. > > Pzdr Kapitanie kirk, Twoja pokretnosc przekracza wszelkie normy przyzwoitosci. Nie wciskaj w moje usta czegos, czego nie wypowiedzialem. Czy tak wyglada szkolenie w wojsku ? Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej369 Re: Do pokretnego Kapitana Kirka 29.08.08, 17:23 Jozef Stalin, tak naprawde to - Besarionis Dze Jughashvili, ur. 6 grudnia 1878 r, w Gori (Gruzja). Jeden z najwiekszych lajdakow w dziejach ludzkosci. Proponowal bym bardziej uwazac na Gruzinow. Miałem okazje ich poznac. Odpowiedz Link Zgłoś
mokradlo5 Re: Do pokretnego Kapitana Kirka 30.08.08, 00:51 andrzej369 napisał: > Jozef Stalin, tak naprawde to - Besarionis Dze Jughashvili, ur. 6 grudnia 1878 > r, w Gori (Gruzja). Jeden z najwiekszych lajdakow w dziejach ludzkosci. > > Proponowal bym bardziej uwazac na Gruzinow. > Miałem okazje ich poznac. Stalin byl Zydem ,podobnie jak obecny prezydent Gruzji, otoczony innymi Zydami jak;minister spraw zagranicznych, minister obrony,ambasador przy ONZ-ie itd. Odpowiedz Link Zgłoś
pimpus18 Kuźmicz jednak niepomiernie przesadza 29.08.08, 13:56 To nie Angole najostrzej atakują Rosję. Gdzie tam Brytolom do tępych Polaczków i ich elyty. No Bryci są przebiegli, cyniczni i aroganccy - Polaczki z ich Kaczyszwilim przede przystkim głupie i śmieszne. Kuźmicz już wie, że Litwinienkę zlikwidowało KGB. Co tam, że KGB już dawno nie istnieje i nikt im jak dotąd nie udowodnił winy, i prawomocnego wyroku sądowego (jak w przypadku skądinąd zupełnie niewinnego Chodorkowskiego) nie ma. Widać, w tym przypadku nie jest to wcale potrzebne. Szkoda jednak, że Zachód tak "szybko i wyraźnie" nie reagował (właściwie to on w ogóle nie reagował) na bandycki napad Sraaakaszwilego. Odpowiedz Link Zgłoś
dziadek_alex Nie widze jeszcze dlaczego ... 29.08.08, 14:08 Ewo, historia uczy, ze GB i jej polityki zagranicznej nie wolno lekcewazyc. Wielu obserwatorow w historii wyrazalo sie z najwyzszym uznaniem o polityce zagranicznej Anglii, ktora ma srednio biorac wiecej sukcesow w polityce zagranicznej na swym koncie, niz jakikolwiek inny kraj wlacznie z Izraelem. Przypomne tylko, ze wylacznie w dobie epoki napoleonskiej, tak dlugo organizowali sojusze przeciw Napoleonowi, az go wpuscili na Rosje. Smieszne bylo, ze Napoleon chcac wojny z Anglia musial walczyc z Rosja. Ale to wszyscy wiedza. W okresie miedzy powstaniem listopadowym a I Wojna Swiatowa, agenci brytyjscy probowali przynajmniej 3 razy wplynac na wybuch powstania w Polsce, gdy wymagaly tego ich interesy w zmaganiach z Rosja. W paru ksiazkach napisano o szczegolach tych akcji. Z nich najlepiej czyta sie Cata-Mackiewicza - "Europa Inflagranti". W koncu jak wszyscy chyba wiemy, w okresie do 1937 roku Adolf nie chcial wojny z Polska. Byl absolutnie zaintereowany wojna z Francja a potem z Sowietami. Tych co nie moga uwierzyc odsylam do prac profesora Jana Karskiego (znany cichociemny), ale historycy to dobrze wiedza. No i wlasnie Anglia oglosila jednostronne gwarancje dla Polski ni z tego ni z owego. Jednym zdaniem - Adolf sie wsciekl i zmienil plany wojenne, bo uwazal zreszta slusznie, ze jak pojdzie na Francje, to mu Polska wbije noz w plecy. Natomiast jak zaatakuje wpierw Polske to nikt na zachodzie reka nie ruszy. Wojna byla zaplanowana na koniec sierpnia 1939. Odwolano w ostatniej chwili jej wybuch, bo Adolf stracil nagle ta pewnosc co do Zachodu, ale wkrotce wywiad mu doniosl, ze ma pelna racje i Polacy beda walczyc sami. Tak to genialnosc angielskiej polityki zagranicznej spowodowala, ze Polska zajela 1 miejsce na liscie krajow do podbicia przez Adolfa. Ewo, to co chce powiedziec, i tym bardziej co chce zrobic GB jest bardzo wazna, ale my nie rozumiemy jeszcze tego o co naprawde chodzi. Ale to byc moze nam Polakom brakuje odpowiedniej przenikliwosci. To tytulem refleksji z okazji nadchodzacej rocznicy 1 wrzesnia. Odpowiedz Link Zgłoś
snellville Dlaczego Brytyjczycy najostrzej atakują Rosję? 29.08.08, 20:55 Fajnie was sie czyta!!!.Wiekszosc z was jest proruskimi pajacami,jusz nawet w ruskim jezyku zaczynacie sie wypowiadac. Macie cykora co????....wasz putinek przeciwstawil sie calemu swiatu i teraz naprawde nie wie co zrobic...ot durny sobaka. Srajcie w gacie....ohhh jak ja sie ciesze.Za pol roku gdy przydzie zima nie bedzie co kuszac....bedziecie te swoje kumputery Gruzinom sprzedawac za puszke tuszonki. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej369 Re: Przeczytaj ! 29.08.08, 21:49 Natomiast ja widze, ze czytac może i potrafisz, ale masz wielkie problemy z przeczytaniem ze zrozumieniem. Odpowiedz Link Zgłoś
mokradlo5 Re: Dlaczego Brytyjczycy najostrzej atakują Rosję 30.08.08, 00:56 snellville napisał: > Fajnie was sie czyta!!!.Wiekszosc z was jest proruskimi > pajacami,jusz nawet w ruskim jezyku zaczynacie sie wypowiadac. > Macie cykora co????....wasz putinek przeciwstawil sie calemu swiatu > i teraz naprawde nie wie co zrobic...ot durny sobaka. > Srajcie w gacie....ohhh jak ja sie ciesze.Za pol roku gdy przydzie > zima nie bedzie co kuszac....bedziecie te swoje kumputery Gruzinom > sprzedawac za puszke tuszonki. jestes zakompleksionym idiota, nie przyszlo tobie do durnej glowy,ze mozna byc obiektywna strona konfliktu? Odpowiedz Link Zgłoś
snellville Dlaczego Brytyjczycy najostrzej atakują Rosję? 29.08.08, 23:52 Widze ze dobrze lekcje domowe odrabiasz....Andrzejku 369..DUMNY JESTEM Z CIEBIE....nawet wiesz kiedy sie ten bandyta stalin urodzil..zdolna bestia jestes.Ciebie jest ciezko zrozumiec,a wiesz dlaczego?????....bo sam nie wiesz o co ci chodzi...chcesz byc ekspertem politycznym tylko nie wiesz jak to zrobic.Cos takiego ze wiesz ze dzwonia tylko nie wiesz w ktorym kosciele...no ale klikaj moze kiedys nabierzesz namiar na ten kosciol.Hej...jak dorosne to bede chcialbyc tak jak ty...tzn.mocno pojety...hehehe Odpowiedz Link Zgłoś
mokradlo5 Dlaczego Brytyjczycy najostrzej atakują Rosję? 30.08.08, 00:32 pachciarze nie widza,ze cala ta UK cuchnie.Kto jest w Iraku, Afganistanie, kto ma za soba dluga historie kolonializmu itd?.Rosja w tym konflikcie ma racje. Odpowiedz Link Zgłoś