Polska i Niemcy razem dla Gruzji

01.09.08, 08:21
Zdolnośląskie chce swojej konstytucji i niezależności
    • allspice Polska i Niemcy razem dla Gruzji 01.09.08, 08:40
      To nie jest nowy pomysł - swoje przyczółki mają już Amerykanie...
    • toja3003 Do NATO i UE wpuścić Ukrainę czy Gruzję nie proble 01.09.08, 10:49
      Do NATO i UE wpuścić Ukrainę czy Gruzję nie problem ale kto będzie w
      razie czego chętnie umierał za Kijów czy Tbilisi? Premierzy i
      kanclerze? Wątpię. Najwyżej jak zwykle Polska dostanie w d... od
      Rosji.
      • zbig1969 Re: Do NATO i UE wpuścić Ukrainę czy Gruzję nie p 01.09.08, 14:09
        Alekasnder Usowski

        Po szaleństwie Cchinwali о «wyborze północnoatlantyckim» Gruzji i
        Ukrainy można zapamiętać

        Sekretarz Stanu Stanów Zjednoczonych Ameryki Condoleezza
        Rice w ciągu dni, minionych po zakończeniu wojny gruzińsko-
        rosyjskiej, wypowiedziała tyle groźb i oczywistej zniewagi pod
        adresem Rosji, że nawet człowiekowi, bardzo dalekiemu od życia
        politycznego, jest jasne: Ameryka nie ma żadnych skutecznych środków
        oddziaływania na Moskwę. Ponieważ mocny nie grozi i nie wyzywa się –
        mocny robi; groźby i kłócenie się to jest dola pechowców (typu
        Saakaszwili), luzerów, jak to mówi się za oceanem. I cały świat dziś
        widzi, że administracja George Busha młodszego to jest skupisko
        luzerów, które zagnały swój kraj do beznadziejnego impasu
        Afganistanu i Iraku i cztery lata, które karmiły bandycki reżim
        idioty Saakaszwili, przed chwilą bezdarnie przegranego
        swoją «malutką zwycięską wojnę», na którą jego pobłogosławiła miss
        Rice: i teraz dla Stanów Zjednoczonych (i dla ich najbardziej
        bliskich sojuszników i satelitów) nastał moment prawdy. I ta prawda
        dla mistera Busha i jego ekipy jest nader smutna!
        Na przekór różnego rodzaju wypowiedzeniom, Gruzja nie wstąpi
        do NATO – z bardzo prostej przyczyny: dzisiaj Rosja, która pozbyła
        Saakaszwili armię (która nawet nie była rozgromiona w otwartym boju,
        a prosto rozbiegła się), jest w stanie znaleźć zamianę Abchazji i
        Osetii Południowej (których ona w najbliższym czasie uznaje za
        państwa niepodległe) na rolę zbuntowanych prowincji, nie
        przyznających władzy centrum – i te „nowe buntownicy” (na przykład,
        Swanecja i Adżaria) będą tym pretekstem, który będzie
        potrzebny „Starej Europie” dlatego, żeby nie PRZYJMOWAĆ Gruzję do
        NATO NIGDY – bo komu jest potrzebny bezmyślny, chamowaty, arogancki
        i bitny sojusznik, który jednak nie jest w stanie sam siebie obronić?
        Co więcej, reżim Juszczenki, który jeszcze wczoraj był
        niezawodnym i odpornym, dzięki temuż podtrzymaniu amerykańskiemu–
        widocznie chwiał się. Pan Juszczenko policzył potrzebnym poprzeć
        swojego kuma, Michała Saakaszwili, – wskutek czego wypuścił około
        pół tuzina „uniwersałów”, mających na celu ograniczyć uczestnictwo
        Czarnomorskiej floty Rosji w kampanii gruzińsko-
        południowoosetyńskiej; w zamian tego Prezydent Ukrainy starał się o
        to, żeby w Kremlu już serio zadumały się o odłączaniu Krymu (który
        do 1954 roku był w składzie Rosji). Jutro nic nie przeszkodzi
        prorosyjsko nastawionym ruchom społecznym wywieść na ulicy
        Sewastopolu, Feodosii i Symferopolu kilka dziesiątków tysięcy osób,
        które obalą władzę ukraińską w Krymie (zwłaszcza, że właściwie
        Ukraińcy składają tylko kilka procent od ogólnej liczebności
        ludności półwyspu) i ogłoszą o niepodległości Krymskiej republiki –
        czyje bezpieczeństwo tudzież zapewni morska piechota Czarnomorskiej
        floty; natomiast ludność że pozostałej Ukrainy tylko będzie
        złośliwie czuwać nad próbami Pana Juszczenki przywrócić «zbuntowany
        półwysep» – i te próby jemu NICZYM będzie spełniać.
        Więc, Ukraina otrzyma niekontrolowany terytorium, prawniczo
        wchodzącego w skład tego państwa, faktyczno będącego strefą
        rosyjskiego wpływu, – i z tej chwili o żadnym wchodzeniu Ukrainy do
        NATO (i nawet o propozycji z boku Brukseli zacząć przygotowanie do
        tego) można zapomnieć – i Paryż, i Berlin będzie głosowały przeciw
        takiemu wynikowi.
        Co więcej, w rękach Moskwy pozostaną jeszcze kilku atutów –
        ta sama Ruś Przykarpacka ustami różnego rodzaju społecznych
        organizacji już nieraz oświadczała o swojej niepodległości; Rosja w
        całości może serio rozpatrzyć pytanie o pomocy Rusinom przykarpackim
        w otrzymaniu nimi politycznej niepodległoci!
        Pani Condoleezza Rice, pobłogosławiwszy swojego wychowanka,
        opętanego Michała Saakaszwili, na wojnę z Osetią Południową –
        otworzyła Puszkę Pandory, i teraz czerpać z jego różnego rodzaju
        nieprzyjemności dla sąsiadów mogą nie tylko Stany Zjednoczone,
        również Rosja – bo rumowiska Cchinwali i tysiące zabitych osetyn
        jeszcze bardzo długo będą dla Moskwy usprawiedliwieniem wszystkich,
        bez wyjątku, jej działań żeby nie dopuścić Ukrainę i Gruzję do NATO.
        Tym więcej – dzisiaj Rosja nie ma potrzeby przed kimś
        usprawiedliwiać się; ósmego sierpnia jej wojska przyszły na pomoc
        niszczonemu ludowi Osetii Południowej, teraz, byle nie robili
        Rosjanie na obszarze postsowieckim, oni będą mieli rację – bo popiół
        dzieci Cchinwali, które spłonęły, będzie stukał w sercu każdego
        Rosjanina!

        www.usovski.ru
    • zbig1969 Polska i Niemcy razem dla Gruzji 01.09.08, 14:24
      Aleksander Usowski

      Po szaleństwie Cchinwali о «wyborze północnoatlantyckim» Gruzji i
      Ukrainy można zapamiętać

      Sekretarz Stanu Stanów Zjednoczonych Ameryki Condoleezza
      Rice w ciągu dni, minionych po zakończeniu wojny gruzińsko-
      rosyjskiej, wypowiedziała tyle groźb i oczywistej zniewagi pod
      adresem Rosji, że nawet człowiekowi, bardzo dalekiemu od życia
      politycznego, jest jasne: Ameryka nie ma żadnych skutecznych środków
      oddziaływania na Moskwę. Ponieważ mocny nie grozi i nie wyzywa się –
      mocny robi; groźby i kłócenie się to jest dola pechowców (typu
      Saakaszwili), luzerów, jak to mówi się za oceanem. I cały świat dziś
      widzi, że administracja George Busha młodszego to jest skupisko
      luzerów, które zagnały swój kraj do beznadziejnego impasu
      Afganistanu i Iraku i cztery lata, które karmiły bandycki reżim
      idioty Saakaszwili, przed chwilą bezdarnie przegranego
      swoją «malutką zwycięską wojnę», na którą jego pobłogosławiła miss
      Rice: i teraz dla Stanów Zjednoczonych (i dla ich najbardziej
      bliskich sojuszników i satelitów) nastał moment prawdy. I ta prawda
      dla mistera Busha i jego ekipy jest nader smutna!
      Na przekór różnego rodzaju wypowiedzeniom, Gruzja nie wstąpi
      do NATO – z bardzo prostej przyczyny: dzisiaj Rosja, która pozbyła
      Saakaszwili armię (która nawet nie była rozgromiona w otwartym boju,
      a prosto rozbiegła się), jest w stanie znaleźć zamianę Abchazji i
      Osetii Południowej (których ona w najbliższym czasie uznaje za
      państwa niepodległe) na rolę zbuntowanych prowincji, nie
      przyznających władzy centrum – i te „nowe buntownicy” (na przykład,
      Swanecja i Adżaria) będą tym pretekstem, który będzie
      potrzebny „Starej Europie” dlatego, żeby nie PRZYJMOWAĆ Gruzję do
      NATO NIGDY – bo komu jest potrzebny bezmyślny, chamowaty, arogancki
      i bitny sojusznik, który jednak nie jest w stanie sam siebie obronić?
      Co więcej, reżim Juszczenki, który jeszcze wczoraj był
      niezawodnym i odpornym, dzięki temuż podtrzymaniu amerykańskiemu–
      widocznie chwiał się. Pan Juszczenko policzył potrzebnym poprzeć
      swojego kuma, Michała Saakaszwili, – wskutek czego wypuścił około
      pół tuzina „uniwersałów”, mających na celu ograniczyć uczestnictwo
      Czarnomorskiej floty Rosji w kampanii gruzińsko-
      południowoosetyńskiej; w zamian tego Prezydent Ukrainy starał się o
      to, żeby w Kremlu już serio zadumały się o odłączaniu Krymu (który
      do 1954 roku był w składzie Rosji). Jutro nic nie przeszkodzi
      prorosyjsko nastawionym ruchom społecznym wywieść na ulicy
      Sewastopolu, Feodosii i Symferopolu kilka dziesiątków tysięcy osób,
      które obalą władzę ukraińską w Krymie (zwłaszcza, że właściwie
      Ukraińcy składają tylko kilka procent od ogólnej liczebności
      ludności półwyspu) i ogłoszą o niepodległości Krymskiej republiki –
      czyje bezpieczeństwo tudzież zapewni morska piechota Czarnomorskiej
      floty; natomiast ludność że pozostałej Ukrainy tylko będzie
      złośliwie czuwać nad próbami Pana Juszczenki przywrócić «zbuntowany
      półwysep» – i te próby jemu NICZYM będzie spełniać.
      Więc, Ukraina otrzyma niekontrolowany terytorium, prawniczo
      wchodzącego w skład tego państwa, faktyczno będącego strefą
      rosyjskiego wpływu, – i z tej chwili o żadnym wchodzeniu Ukrainy do
      NATO (i nawet o propozycji z boku Brukseli zacząć przygotowanie do
      tego) można zapomnieć – i Paryż, i Berlin będzie głosowały przeciw
      takiemu wynikowi.
      Co więcej, w rękach Moskwy pozostaną jeszcze kilku atutów –
      ta sama Ruś Przykarpacka ustami różnego rodzaju społecznych
      organizacji już nieraz oświadczała o swojej niepodległości; Rosja w
      całości może serio rozpatrzyć pytanie o pomocy Rusinom przykarpackim
      w otrzymaniu nimi politycznej niepodległoci!
      Pani Condoleezza Rice, pobłogosławiwszy swojego wychowanka,
      opętanego Michała Saakaszwili, na wojnę z Osetią Południową –
      otworzyła Puszkę Pandory, i teraz czerpać z jego różnego rodzaju
      nieprzyjemności dla sąsiadów mogą nie tylko Stany Zjednoczone,
      również Rosja – bo rumowiska Cchinwali i tysiące zabitych osetyn
      jeszcze bardzo długo będą dla Moskwy usprawiedliwieniem wszystkich,
      bez wyjątku, jej działań żeby nie dopuścić Ukrainę i Gruzję do NATO.
      Tym więcej – dzisiaj Rosja nie ma potrzeby przed kimś
      usprawiedliwiać się; ósmego sierpnia jej wojska przyszły na pomoc
      niszczonemu ludowi Osetii Południowej, teraz, byle nie robili
      Rosjanie na obszarze postsowieckim, oni będą mieli rację – bo popiół
      dzieci Cchinwali, które spłonęły, będzie stukał w sercu każdego
      Rosjanina!

      www.usovski.ru
    • snellville Re: Polska i Niemcy razem dla Gruzji 02.09.08, 00:49
      Hej Debil pszepraszam z duzej litery....hej debil popatrz sie na zdiecie nasz
      kochany Tusek mowi do nie "daj dupy" a ona jeszcze nie teraz,dam ci dam ale
      ludzie sie patrza....a wiesz dlaczego debilu bo Pan Tusek ma rakiete w
      spodniach.....hamerykanska...a jak!!!
Pełna wersja