Scheffer: NATO wspiera Gruzję

16.09.08, 15:54
Już to widzę jak Scheffer i inni będą się rwać umierać za gruzińską
Osetię...

Dzień przyjęcia Gruzji do NATO będzie dniem pogrzebu bezpieczeństwa
członków NATO. Szczególnie tych słabszych.

Przyjęcie Gruzji do NATO oznacza, że nieobliczalny szaleniec jakim
jest Saakaszwili może wywołać wojnę, w której stroną, którą znowu
rozstrzela Armia Federacji Rosyjskiej będzie już nie armia bananowej
republiki zbrojonej przez USA ale armia NATO.

W takiej sytyuacji NATO będzie miało do wyboru konflikt zbrojny z
Rosją (w tym potencjalnie konflikt nuklearny) albo pokazanie całemu
światu, że jednak NATO nie broni "z automatu" swoich członków.

O tym że Europa czy USA poświęcą miliony swych obywateli i popełnią
samobójstwo w imię rojeń szaleńca o czystej etnicznie Gruzji nie ma
nawet co mówić (jedynie polscy debilni politycy by się na to pisali)
więc realnie pozostaje druga opcja (oczywiście Rosja zostanie
strasznie skrytykowana w Zachodnich mediach i być może nawet zerwane
zostaną stosunki gospodarcze co w równej mierze zaszkodzi Rosji i
EU).

Ale na koniec dnia okaże się, że członkostwo w NATO to nie gwarancja
bezpieczeństwa, co bardzo wpłynie na sytuację niektórych państw, w
tym szczególnie Polski - ani spódnica NATO ani UE (skoro zerwane
zostałyby stosunki gospodarcze) nie chroniłyby dłużej Polski. O
naszej operetkowej armi której generałowie występują w reality show
i która jak widać nadaje się najwyżej do zabijania żon i dzieci
jakichś pasterzy też nie ma co wspominać.

Więc to wcale nie jest dobra wiadomość dla Polski.

P.S. No chyba że się jest mitomanem-onanistą wierzacym że w razie
konfliktu z Rosją wojska NATo razem z Rambo i zmartwychwstałym
Andersem w mig zdobędą Kreml - wtedy cały świat w ogóle wygląda
przyjaźniej :)

    • toja3003 Do NATO i UE wpuścić Ukrainę czy Gruzję 16.09.08, 16:05
      Do NATO i UE wpuścić Ukrainę czy Gruzję nie problem ale kto będzie w
      razie czego chętnie umierał za Kijów czy Tbilisi? Ten pan Szefer?
      Francuzi z Anglikami? Wątpię. Najwyżej jak zwykle Polska dostanie w
      d... od Rosji, bo Francja i Anglia daleko a my mamy z Rosją granicę.
      Czy Gruzini i ich prezydent byli w porządku wobec Rosjan czy Osetii?
      Nie jestem do końca pewien a że ludziom trzeba pomagać to inna
      sprawa i jestem za pomocą ale niekoniecznie w stylu propagandowych
      wizyt w Tbilisi różnych polityków.
      • kapitan.kirk Re: Do NATO i UE wpuścić Ukrainę czy Gruzję 16.09.08, 16:46
        toja3003 napisał:

        > Do NATO i UE wpuścić Ukrainę czy Gruzję nie problem ale kto będzie
        w
        > razie czego chętnie umierał za Kijów czy Tbilisi? Ten pan Szefer?
        > Francuzi z Anglikami? Wątpię.

        Jak na razie wszyscy oni (i nie tylko oni) zgodnie i w miare
        solidarnie umierają za Kabul, który nawet sam nie jest w NATO - więc
        nie wiem skąd te wątpliwości...

        Pzdr
        • toja3003 No więc wycofać naszych żołnierzy stamtąd, czyli 16.09.08, 16:47
          z Iraku i Afganistanu i niech sobie zachodniaczki tam walczą za
          swoją ropę.
          • kapitan.kirk Re: No więc wycofać naszych żołnierzy stamtąd, cz 16.09.08, 17:32
            To w Afganistanie jest ropa? I dlaczego akurat my, jako jedyny
            praktycznie kraj z NATO i UE mielibyśmy tam NIE utrzymywać wojsk...?
            Pzdr
            • toja3003 w ogóle NATO stamtąd wycofać. 17.09.08, 14:40
        • kauzyperda Re: Do NATO i UE wpuścić Ukrainę czy Gruzję 16.09.08, 18:59
          kapitan.kirk napisał:

          > toja3003 napisał:
          >
          > > Do NATO i UE wpuścić Ukrainę czy Gruzję nie problem ale kto
          będzie
          > w
          > > razie czego chętnie umierał za Kijów czy Tbilisi? Ten pan Szefer?
          > > Francuzi z Anglikami? Wątpię.
          >
          > Jak na razie wszyscy oni (i nie tylko oni) zgodnie i w miare
          > solidarnie umierają za Kabul, który nawet sam nie jest w NATO -
          więc
          > nie wiem skąd te wątpliwości...

          Stąd że w Kabulu umiera co najwyżej paru najemników, a po próbie
          umierania za Tbilisi zapewniono by tę możliwość kilkuset milionom
          mieszkańców Zachodu :)

          Kabul w odróżnieniu od Moskwy nie wk...wi się i nie przyp... w
          odpowiedzi, tak że się w Paryżu czy Nowym Jorku domki złożą. Ot co
          najwyżej jakiś furiat się wysadzi od czasu do czasu, co nawet na
          rękę jest rządom na Zachodzie bo straty w najgorszym przypadku
          mniejsze niż w wypadkach na drodze w Polsce a bydełko wyborcze boi
          się okrutnie i na więcej rządom pozwoli.

          Do bicia słabszego zawsze się paru zwyrodnialców zbierze ale
          bokserowi wagi ciężkiej mało kto wyskoczy.

          Pamiętaj, że zaślepienie, głupota i brak instynktu samozachowawczego
          jest dość unikalną polską cechą raczej niespotykaną na Zachodzie.

          Pozdr
          • kapitan.kirk Re: Do NATO i UE wpuścić Ukrainę czy Gruzję 16.09.08, 20:00
            kauzyperda napisał:

            > Stąd że w Kabulu umiera co najwyżej paru najemników, a po próbie
            > umierania za Tbilisi zapewniono by tę możliwość kilkuset milionom
            > mieszkańców Zachodu :)

            Oj, ale i Wschodu też; o Wschodzie zapomniałeś :-/

            > Kabul w odróżnieniu od Moskwy nie wk...wi się i nie przyp... w
            > odpowiedzi, tak że się w Paryżu czy Nowym Jorku domki złożą.

            Jakiej Moskwy? Mówiliśmy o Tbilisi chyba; co ma do tego Moskwa?

            > Do bicia słabszego zawsze się paru zwyrodnialców zbierze ale
            > bokserowi wagi ciężkiej mało kto wyskoczy.

            I m.in. dlatego po ewentualnym wejściu do NATO Gruzja i Ukraina będą
            mogły pospać spokojniej.

            > Pamiętaj, że zaślepienie, głupota i brak instynktu
            samozachowawczego
            > jest dość unikalną polską cechą raczej niespotykaną na Zachodzie.

            To, jak rozumiem, takie rytualne zaklęcie na koniec...?
            Pzdr
            • eva15 jak bystrzak zrozumiał kauzyperdę 16.09.08, 23:08
              kapitan.kirk napisał:
              > Jakiej Moskwy? Mówiliśmy o Tbilisi chyba; co ma do tego Moskwa?

              Aaaa, to ty nie zrozumiałeś przeciw komu trzeba było za to Tibilisi
              Amerykanom i Europejczykom ginąć. Pewnie myślisz, że przeciw
              Gruzinom, UFO albo może przeciw Iranowi?
              • kapitan.kirk Re: jak bystrzak zrozumiał kauzyperdę 17.09.08, 08:36
                Pierwsze słyszę, żeby ginąć można było przeciwko komuś. Można ginąć
                za coś lub w obronie czegoś, ale przeciwko...? W danym przypadku
                trzeba by może ginąć w ewentualnej obronie Gruzji przed atakiem -
                każdym atakiem (sugerujesz, że Rosja zamierza zaatakować Gruzję?).
                Pzdr
                • eva15 Re: jak bystrzak zrozumiał kauzyperdę 17.09.08, 13:37
                  kapitan.kirk napisał:

                  > Pierwsze słyszę, żeby ginąć można było przeciwko komuś.

                  Zdaje się, że Pimpuś ma rację, lubisz bezproduktywnie bić pianę i
                  czepiać sią słówek. Wyraziłeś zdziwienie, co ma Moskwa do Tibilisi,
                  więc powtarzam po raz kolejny za kauzyperdą, to ma, że przydzwoni
                  Zachodowi. Jeśli przyjdzie mu do łba walczyć o Tibilisi to Zachód
                  będzie musiał przeciw Rosji ginąć. Dokładnie w walce przeciw Rosji. Z
                  zrozumiałeś, czy znów się jakiegoś słówka uczepisz?
                  • kapitan.kirk Re: jak bystrzak zrozumiał kauzyperdę 17.09.08, 16:52
                    Jak mawiał pewien mój przodek, rozumiem ino pojąć nie mogę.
                    Sugerujesz, że Rosja może zbrojnie najechać Gruzję w przypadku gdyby
                    ta wstąpiła do NATO?
                    Pzdr
    • eva15 NATO jako wiagra dla starzejących się mężczyzn?? 16.09.08, 23:34
      Dobra analiza, kauzyperda.

      NATO wpakowało się w niezłą pułapkę. Za Gruzję na 100% ginąć nie
      będzie, cena zbyt wysoka. Masz rację, to nie bezkarne, demokratyczne
      bomby na pastuszków z kozami, kobiety w ciąży, dzieci i weselników
      to byłaby zaczepka potęgi nuklearnej - taka odwaga to już przesada,
      w rachubę nie wchodzi.

      Ale skoro wojna w rachubę nie wchodzi, to konieczne są pertraktacje,
      innej możliwości nie ma, jeśli nie jest się idiotą. NATO nie skłonne
      do walki powinno więc być skłonne do deeskalacji konfliktu i rozmów
      z Rosją. Tymczasem NATO zrobiło dokładnie odwrotnie - ZERWAŁO
      komunikację z Rosją i kontynuuje bezopłodne, bezzębne prowokacje.

      Ta organizacja zaczyna się zachowywać jak Kaczor w Tibilisi lub co
      jeszcze gorsza jak Saaka tamże - zaczepia, kąsa Rosję w nogawkę, a w
      razie czego rzuci broń i zwieje. Zwieje zostawiając sojuszników, tak
      jak zostawiło Saakę. To, że Gruzini rzucili broń i dali nogę jest
      pochodną zachowań USA/NATO.

      Ale:

      skoro NATO nie chce, nie jest w stanie walczyć z prawdziwym,
      potężnym przeciwnikiem i skoro nie jest w stanie z nim negocjować to
      PO CO jest w ogóle jeszcze potrzebne?

      Jako Ersatz, taka wiagra dla starszych panów - Busha i zwłaszcza
      Scheffera oraz starzejącego się coraz bardziej impotentnego imperium
      i jego wasali? Przecież to kompletna błazenada, bankructwo tej
      organizacji i kolejny gwóźdź do trumny jej wiarygodności.
      • berkut1 Re: NATO jako wiagra dla starzejących się mężczyz 17.09.08, 00:00
        NATO wpakowało się w niezłą pułapkę. Za Gruzję na 100% ginąć nie
        > będzie, cena zbyt wysoka. Masz rację, to nie bezkarne,
        demokratyczne
        > bomby na pastuszków z kozami, kobiety w ciąży, dzieci i weselników
        > to byłaby zaczepka potęgi nuklearnej - taka odwaga to już
        przesada,
        > w rachubę nie wchodzi.

        Teraz jeszcze lepiej :)

        wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Polacy-w-konflikcie-z-Rosja-musicie-liczyc-na-siebie,wid,10364927,wiadomosc.html?ticaid=169ef
Pełna wersja