mreck 17.09.08, 07:12 Tylkopo co tećwiczenia w pisaniu po śladzie? Czy klawiatura nie wystarczy? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
leon9910 "A" sześciolatka większe 17.09.08, 08:31 ile wzięli w łapę ci pedagodzy od siedmiu boleści???Dla czego nie ma przetargów na podręczniki szkolne???czy dla tego że drukarnie opanowała swołocz żydoesbecka??? Odpowiedz Link Zgłoś
gazaj Po co ten burdel? 17.09.08, 20:10 Czy nie lepiej, prościej i taniej będzie pozostawić 6-latki w przedszkolach? Odpowiedz Link Zgłoś
fajkat "A" sześciolatka większe 17.09.08, 08:31 Gdyby takie coś zrobiono za granicą, Polacy by podawali to za przykład jak się na Zachodzie podchodzi rzetelnie do edukacji. W Polsce już widzę te kubły pomyj wylewane na MEN. I po drugie - na zagranicznych forach internetowych wywiązała by się dyskusja na ten temat, posty byłyby powściągliwe w języku, liczyły by się argumenty. U nas będzie to walka na obelgi i wyzwiska. Czy wszyscy Polacy to łachudry? Odpowiedz Link Zgłoś
dzielanski Za która granicą? birmańską? 17.09.08, 20:29 Myślę, że "gdyby takie coś zrobiono za granicą" to w większości wypadków pani misnister musiałaby szukać sobie nowej posady. Chyba że działoby się to w kraju totalitarnym. Wtedy OK - sama i d e a objęcia sześciolatków obowiązkiem szkolnym mogłaby uzyskać poklask pana dyktatora, reżimowej prasy itd, natomiast sposób jej realizacji można by uznać za nieodzowne koszty jej wprowadzania w życie. W państwie demokratycznym, mającym funkcjonowac tak, by jak najlepiej żyło się jego obywatelom (także przyszłym obywatelom), taka postawa władz myślenie jest nie na miejscu. A jeśli taką postawę prezentują przedstawiciele partii mającej czelność pretendować do miana ugrupowania "liberalnego" to niestety trudno zachować postulowaną przez Ciebie powściągliwość w języku. Odpowiedz Link Zgłoś
nightdream Re: "A" sześciolatka większe 17.09.08, 08:32 Jasne, że wystarczy, zasad ortografii też nie trzeba się uczyć, bo przecież, taki Word chociażby, ma funkcję autokorekty ;> Wcale nie podoba mi się ten pomysł z wysłaniem dzieci do szkół rok wcześniej... Tak samo jak obowiązkowe przedszkole dla 3-latków... To chyba rozwiązanie dedykowane zapracowanym rodzicom, którzy nie mają czasu, żeby zająć się swoim dzieckiem... Zerówka była fajnym przejściem dla dziecka - od przedszkolnej zabawy do 'poważniejszej' nauki... Poza tym, stwierdzenie, że 7-latkom nie zaszkodzi jeśli będą się uczyć z książek dla 6-latków... Głupota, wysłać młodsze dzieci do szkoły tylko po to, żeby starszym obniżyć poziom... Uwstecznimy się, ech... Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: "A" sześciolatka większe 17.09.08, 09:00 ano właśnie, zarówno ćwiczenia na zbyt wysokim poziomie, jak i na zbyt niskim działają demotywująco i nie spełniają swoje funkcji kształceniowej. Ale oczywiście nikogo w ministerstwie to nie interesuje. Odpowiedz Link Zgłoś
lidia.d "A" sześciolatka większe 17.09.08, 08:50 Wogóle nie podoba mi się pomysł, aby w jednej klasie były dzieci sześcio- i siedmioletnie. Psycholodzy, i słusznie, piszą o różnicy w rozwoju takich dzieci. Dodatkowym argumentem przeciwko jest to, że 7-latki będą już po zerówce, więc będą miały solidne przygotowanie do nauki, a jeśli zerówka nie była źle prowadzona, to będą już trochę czytać i pisać. Natomiast 6-latki nie będą miały za sobą roku edukacji w zerówce. Mogę się założyć, że nie będą w stanie opanować materiału tak szybko jak starsze dzieci. Czy nie będzie to działać na nich demotywująco? Już na starcie będą gorszsze od swoich kolegów! Odpowiedz Link Zgłoś
nightdream Re: "A" sześciolatka większe 17.09.08, 08:55 dokładnie... a nauczyciele, ucząc młodsze dzieci sprawią że starsze będą się nudzić... Odpowiedz Link Zgłoś
eugeniuszz Czy w MEN ktoś myśli? 17.09.08, 13:50 Mam wrażenie, że nie. Pomysł łączenia rozpoczynających naukę sześciolatków i siedmiolatków po zarówce jest zły z punktu widzenia psychologii i emocji małego dziecka oraz edukacyjnej logistyki. Poza tym klasy będą przeładowane. Czy nie można całego czonika sześciolatków przenieść do szkoły, czyli inaczej mówiąc zrobić obowiązkową zerówkę w szkole podstawoewej, a nie w przedszkolu? Odpowiedz Link Zgłoś
dzielanski Oczywiście, ze tak 17.09.08, 18:05 W MEN myślą o tym, co zrobić - by zaistnieć w mediach. Obawiam się, że Polską w rzeczywistości rządzą spece od PR, cała reszta to operekta. Twój pomysł, Eugeniuszu, byłby oczywiście dużo sensowniejszy, ale na jego realizację trzeba by wydać trochę pieniędzy. A MEN najwyraźniej chce zaistnieć w mediach bez wydawania kasy. Odpowiedz Link Zgłoś
rekin761 "A" sześciolatka większe 17.09.08, 08:56 tak wlasnie musialem kupic corce podrecznik dla 5 latków za który zapalciłem bagatela 60zł. wydaje mi się ze to jest jedne wielkie szambo, który kretyn to wymyślił i dopuscił aby byly takie cerny? a jak ktos ma troje dzieci? w rządzie jak zwykle a zwlaszcza u cudaka Tuska wymyslają chore pomysly tak i ten nie jest mądrzejszy, to jest to tanie panstwo w wykonaniu Tuska, niech szlak trafi takie reformy, jest gorzej niż było, głosowalem na niego ale to taki sam premierek jak kaczor czyli zero!!!!!!!!!!! ludzie bez jaj, bez wyksztalcenia i bez umyslu nami rządzą i mqam dosyc ich reform, do gnoju a nie do rządzenie trepy Odpowiedz Link Zgłoś
bobaseklovelasek Re: "A" sześciolatka większe 17.09.08, 09:36 Ja zapłaciłem za ZESTAW podręczników dla 5-latków 30 zł. Wydawnictwo Koba, program nauczania również oparty na tym wydawnictwie. Inne grupy miały program oparty na wydawnictwie Didasko, cena podobna. Zapłaciłem nauczycielkom, one załatwiały to w hurtowni, czy bodajże z samym wydawnictwem - rachunki przedstawiły do wglądu. Grunt to pobluzgać. Odpowiedz Link Zgłoś
forrek Re: "A" sześciolatka większe 17.09.08, 11:36 To poczekaj rok, już w zerówce zwanej wkrótce klasą pierwszą zapłacisz odpowiednio. Mój tegoroczny wynik 140 PLN (nauczanie początkowe, angielski, religia - klasa "0") Ceny z wydawnictw. Odpowiedz Link Zgłoś
bobaseklovelasek Re: "A" sześciolatka większe 17.09.08, 13:31 Poczekam, zobaczę. W temacie były książki dla 5-latków. Myślę, że zaoszczędziłbyś trochę na religii (no chyba, że czegoś nie wiem i jest obowiązkowa ;). Odpowiedz Link Zgłoś
sikorka68 A moze 5 latki 17.09.08, 08:58 "Jak w tej sytuacji wydać jeden podręcznik dla mieszanych klas?" A może lepiej dla dzieci zrezygnować z tego pomysłu, a zamiast tego wprowadzić obowiązkowe 5-latki... Trochę wkurzają mnie te eksperymenty- na dzieciach. Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe "A" sześciolatka większe 17.09.08, 08:58 a wystarczyłoby nie robić działań pozorowanych i zostawić wszystko, jak było, tylko dofinansować nauczycieli i szkoły. Odpowiedz Link Zgłoś
fajkat Re: "A" sześciolatka większe 17.09.08, 09:19 Anglicy wysyłają do szkół dzieci od 5 roku. Hindusi nawet od 4 roku - nam uczyć się nie trzeba - wystarczy umieć się podpisać i rachować do 100. Resztę zrobi za nas hindus, niemiec i anglik. A jak komu w Polsce będzie źle to sobie pojedzie na zmywak do Irlandii. Odpowiedz Link Zgłoś
fajkat Re: "A" sześciolatka większe 17.09.08, 09:21 Wiem, wiem co sądzicie o hindusach. Mnie też trochę irytują, ale to oni wykupili polskie huty, a nie my hinduskie. Odpowiedz Link Zgłoś
nightdream Re: "A" sześciolatka większe 17.09.08, 09:33 myślę, że akurat to czy dziecko pójdzie do szkoły w wieku 4 czy 6 lat to różnicy nie zrobi w jego późniejszej edukacji... lepiej by było gdyby niektórzy zajęli się stanem np szkolnictwa wyższego, poziomem nauczania w liceum/technikum czy cokolwiek tak teraz jest oraz poziomem egzaminu maturalnego - jak się z tym zrobi porżadek to może któreś pokolenie w przód będzie wykupywać huty od hindusów... Odpowiedz Link Zgłoś
bobaseklovelasek Re: "A" sześciolatka większe 17.09.08, 13:27 W jakim wieku masz dziecko? Dyskusja jest w temacie nauczania początkowego. Jak będzie temat szkolnictwa średniego/wyższego - podyskutujemy. Odpowiedz Link Zgłoś
jszania MEN interesuje opinia rodzicow? 17.09.08, 12:00 szkoly amerykanskie slyna z niskiego poziomu i jakos nie widac, zeby ameryka odstawala technologicznie. sadze ze w systemie nauczania najwazniejsze jest zeby nie przeszkadzac w rozwoju. zeby ktos kto ma potencjal zostania projektantem samolotow nie skonczyl jako sprzedawca butow. podpisz protest przeciw wczesniejszemu rozpoczynaniu nauki: www.ratujmaluchy.pl Odpowiedz Link Zgłoś
dzielanski Niski poziom w USA to niestety mit 17.09.08, 17:49 Mit o "niskim poziomie" nauczania w amerykańskich szkołach osładza nam nieco nasze zafocanie. Różnica między naszym szkolnictwem, a amerykańskim jest taka, że tam dziecko uzdolnione, w czasie normalnych zajęć może uczyć się czegoś innego, niż jego równieśnicy, a mniej uzdolnionych rówieśników nie katuje się wiedzą, której oni i tak nie będą w stanie przyswoić. wprowadzenie takiego systemu w Polsce jest niemożliwe, bo 1) nie ma na to pieniędzy; 2) jest on sprzeczny z zakorzenionym w naszej mentalności stachanowstwem (którym wykazuje się między innymi obecna Minister Oświaty). Odpowiedz Link Zgłoś
jszania moze i mit 18.09.08, 17:47 jednak krazy on w ich spoleczenstwie. nie zetknalem sie z tym systemem wiec nie bede sie upierac. Odpowiedz Link Zgłoś
dzielanski Problem w tym, czego ma się to dziecko uczyć 17.09.08, 17:37 Fajkat, nie sądzisz chyba, że w angielskich czy hinduskich szkołach pięciolatki uczą się tego, czego uczą się siedmiolatki? Obowiązek nauki dla czterolatków usunąłby różnice, z jakimi teraz zmagają sie nauczycielki klas młodszych: dzieciaki po przedszkolach z reguły znacznie wyprzedzają te, które przed zerówką siedziały w domu. Ale upychanie różnolatków w jednej klasie to po prostu zbrodnia, a Pani minister powinna ponieść za nią odpowiedzialność (może nie trybunał w Hadze, ale co najmniej TS!) fajkat napisał: > Anglicy wysyłają do szkół dzieci od 5 roku. Hindusi nawet od 4 roku - > nam uczyć się nie trzeba - wystarczy umieć się podpisać i rachować > do 100. Resztę zrobi za nas hindus, niemiec i anglik. A jak komu w > Polsce będzie źle to sobie pojedzie na zmywak do Irlandii. Odpowiedz Link Zgłoś
lidia.d "A" sześciolatka większe 17.09.08, 09:03 Jestem wogóle przeciwna umieszczaniu 6- i 7-latków w jednej klasie. Zgadzam się z psychologami, że są między nimi ogromne różnice. Zwróćcie też uwagę na to, że dzieci 7-letnie będą już po roku nauki w zerówce. 6-latki (przynajmniej te, które pójdą do szkoły w przyszłym roku) nie będą miały za sobą zerówki. Jak się będą czuły takie dzieci widząc, że część grupy jest od nich dużo lepsza, dużo więcej już umie a tym samym szybciej przyswaja materiał? Odpowiedz Link Zgłoś
pedror Re: "A" sześciolatka większe 17.09.08, 09:17 Sześciolatki do szkoły? Jestem za. Do jednej klasy z siedmiolatkami? To już idiotyzm. Odpowiedz Link Zgłoś
moniowiec Re: "A" sześciolatka większe 17.09.08, 09:34 a to nie mialo byc tak że 6latki które są z pierwszej połowy roku mją iść z 7latkami? tak samo odległe wiekowo s 6,5 latek i 7,5latek oraz 6 i 7 latek ze stycznia, 7 atek z 1 stcznia i 7latek z 31grudnia... a ci ostatni chodzą razem do klasy i nigdy nikt nie zstanawiał się nad wyprodukowaniem innego podręcznika dla dzieci styczniowych i grudniowych. czy uśrednienie "szerokości linijek w zeszytach, szerokości labiryntów i ilości elementów do odgadnięcia" nie starczy na te 2 lata wprowadzenia reformy? byłam 6latkiem w 1 klasie (ur. w kwietniu) i jakoś nie odstawałam od ogółu, nawet mialam świadectwo z paskiem, mimo że do przedszkola nie chodziłam (zerówka normalnie, tyle ze w wieku 5 lat). przecież wiadomo było wcześniej - więc jak ktoś chcał to mógł dziecko i do zerówki wcześniej wysłać.. a teraz gromy z jasnego nieba lecą, bo "moje dziecko" takie malutkie i ma się uczyć... a kiedy ma się uczyć jak nie za młodu? Odpowiedz Link Zgłoś
allergia Re: "A" sześciolatka większe 17.09.08, 12:32 Gratulacje. Moja siostra również poszła do szkoły rok wcześniej i nie było problemów, ale jest wybitną jednostką, a nie każdy taką jest. Proszę zwrócić uwagę, że teraz w jednej klasie będą mogły spotkać się sześciolatek z grudnia z siedmiolatkiem ze stycznia, co daje dwuletnią różnicę wieku. To ogromna przepaść. Początek szkoły w wieku 6 lat? Doskonały pomysł! Jednak masowe mieszanie roczników, to moim zdaniem nierozsądne. Odpowiedz Link Zgłoś
bbteka45 Re: "A" sześciolatka większe 17.09.08, 10:23 Po co klawiatura - wystarczy dyktafon ... - uwsteczniajmy się jeszcze bardziej. Już teraz większość prac klasowych ma niestety formę testu "odpowiedź a, b lub c". A dzieciaki mówią sylabami. Nie potrafią pisać dłuższych form wypowiedzi,kaleczą język w mowie i piśmie. A chyba nie o to chodzi... Kiedyś na tzw. ZPT (zajęciach praktyczno-technicznych) to i wyszywanie było i robienie na drutach - rozwijało to umiejętności manualne, wyrabiało sprawność reki. Temu służyła też kaligrafia. Pamiętam pismo mojego Dziadka... Odpowiedz Link Zgłoś
weronidlo "A" sześciolatka większe 17.09.08, 10:24 czytam ten tekst i ze smiechu wytrzymac nie moge. jakies napchane psychopapka i pseudowiedza z dziedziny neurologii wieku rozwojowego panie nauczycielki klas 1-3 tlumacza jak to 6latek nie jest w stanie kolorowac malych literek i musi miec specjalne zeszyty z szerokimi liniami, bo inaczej sie sfrustruje i szkola bedzie mu sie zle kojarzyc. sama zaczelam szkole w wieku lat 6ciu i nie bylam wyjatkiem. nie pamietam frustracji z powodu ksiazek dla 7mio latkow ani szczegolnych trudnosci z nauka pisania, chociaz daleko mi, jak sadze do posiadania jakichkolwiek nadludzkich umiejetnosci, ktore pozwolilyby mi sprostac tym wygorowanym jak na moj wiek zadaniom koordynacyjno-postrzeganiowym. caly ten pomysl i dyskusja, jaka wokol niego toczy ministerstwo to po prostu sprawa zastepcza, zeby nie musiec zajmowac sie powazniejszymi problemami, przed ktorymi od lat stoi polskie szkolnictwo. Odpowiedz Link Zgłoś
sunsen "A" sześciolatka większe 17.09.08, 10:44 Moja córka chodziła do szkoły podstawowej we Francji. Tam edukację zaczyna się w wieku 6 lat, a w klasie są nawet 5 latki. Dzieci uczą się pisać od razu małe litery - takie jak w Polsce w klasie IV. Nie ma z tym problemu, dzieci szybko mają ładne wyrobione pismo. Dlaczego u nas uczy się dzieci najpierw stawiać woły w wielkich zeszytach z szerokimi liniami? Odpowiedz Link Zgłoś
indywidualismus Re: "A" sześciolatka większe 17.09.08, 11:36 sunsen napisała: > Dlaczego u nas uczy się dzieci najpierw stawiać woły w wielkich > zeszytach z szerokimi liniami? Bo nasza edukacja jest na poziomie epoki gierkowskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
malenka_e650 "A" sześciolatka większe 17.09.08, 12:58 tak się składa, że moja córcia dokładnie za rok kończy 6 lat i jestem przekonana, że nie puszczę jej do pierwszej klasy - nawet jeśli ona będzie na to gotowa, to polska szkoła z całą pewnością nie; może jeśli "mądrzy" z ministerstwa mają dzieci w wieku szkolnym, proponuję, żeby najpierw ekspeerymentowali na nich :) Odpowiedz Link Zgłoś
bobaseklovelasek "A" sześciolatka większe 17.09.08, 13:41 JEDYNYM celem edukacji szkolnej 6-latków jest krótsza o rok całościowa edukacja. Celem rządu, jest aby przyszły pracownik/podatnik wcześniej zaczął pracować i zarabiać. Równie dobrze można by skrócić o rok szkołę podstawową i "skompresować" program 6-letni w 5. Dzisiaj 6-latek UCZONY w przedszkolu będzie tak samo nauczony jak 6-latek w szkole. Obecnie edukacja 6-latków w przedszkolu jest obowiązkowa, ustawa nie przewiduje obowiązkowej edukacji 5-latków. Odpowiedz Link Zgłoś
eugeniuszz Czy w Polsce nie ma większych problemów? 17.09.08, 14:04 Rząd dotąd nie przygotował żadnej poważnej reformy mogącej radykalnie poprawić życie Polaków (jak reforma służby zdrowia, reforma finansów publicznych, zmiana ustawy o przetargach publicznych umożliwiająca szybką budowę autostrad i obwodnic dużych miast, itd.), więc wymyśla cokolwiek. Nieprzemyślaną reformę szkolnictwa na przykład. Byleby szumu wokół nic-nierobienia trochę narobić. Szkoda, że kosztem dzieci. Poziom ogólnikowości, wewnętrzne sprzeczności i brak szczegółowych decyzji pozwalałby przypuszczac, że rozpoczęcie reformy planowane jest na lata 2011/2012, nie zaś na najbliższy rok szkolny! Prościej i taniej, choć może mniej efektownie byłoby przemyśleć na nowo programy nauczania na trzech etapach szkolnych, ich wzajemne zależności. Odpowiedz Link Zgłoś
drojb Re: Nie ma większych problemów, niż wychowanie 17.09.08, 23:40 dzieci. I bardzo jest ważne, by 6-latkowie (i latki) trafili do szkół. Im wcześniej - tym mniej dzieci ulicznych. Im wcześniej - tym szansa na szybszy rozwój ich inteligencji. Mój ulubiony przykład: chłopcy żydowscy zaczynali naukę w chederach w wieku 3-4 lat. W wieku 7 l. - szli do podstawówki. Często nie znali polskiego. Ale już wiedzieli, co to jest litera, zdanie, nazwa, słowo. Nauka szła im lepiej, niż dzieciom polskim. Odpowiedz Link Zgłoś
mamawikunia "A" sześciolatka większe 17.09.08, 15:03 Ach jak fachowo brzmi ten artykuł, MEN odkryło "Amerykę" i to dzięki zwykłym nauczycielom (praktykom), których na co dzień ma w du.....ie! Rewelacyjna reforma, 7-latek bedzie sie cofal w rozwuju ,a 6-latek bedzie sie frustrowal z przeuczenia! RODZICE MALUCHóW, NIE JEST JESZCZE ZA POZNO, BRONCIE DOBRA EDUKACYJNEGO SWOICH DZIECI, SKLADAJCIE PODPISY POD AKCJA RATUJ MALUCHY NA ratujmaluchy.pl/ Tylko MY RODZICE mozemy uchronic nasze dzieci od tego absurdu!!!!!!!!!!!! Do dzieła! Odpowiedz Link Zgłoś
dzielanski Mam nadzieję, że Platforma za to beknie, i to cała 17.09.08, 17:26 Pomysł mieszania dzieci sześcio i siedmioletnich, jak to ponoć bywało w wiejskich szkołach przed wojną to jakiś horror. Premier powninien był wywalić panią minister, która wpadła na tak idiotyczny pomysł. Nie zrobił tego, więc jego rząd działa na szkodę obywateli. Jeżeli pani minister chciała zrobić pierwszą klasę dla sześciolatków (ja proponowalbym nawet dla pięciolatków), to proszę bardzo - trzeba sprawdzić, ile kosztowałoby objęcie rocznika 2003 obowiązkiem szkolnym, czyli stworzenie iluś tam dodatkowych klas w szkołach (pani minister chyba zna matematykę na tyle, żeby potrafić to obliczyć) i przedstawić rządowi. Rząd przyzna dodatkowe środki - realizujemy projekt; nie przyzna - zostajemy tam, gdzie byliśmy. Pani minister natomiast proponuje nam PROPAGANDOWY BUBEL, działanie pozorne, mające udowodnić, że jej resort działa aktywnie i "wprowadza reformy" (reformy, z których wychodzą figi). Kiedy wreszcie ten naród powie: STACHANOWCOM NIE? Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp "A" sześciolatka większe 17.09.08, 20:01 "Ale to wyjątki, których dojrzałość do szkoły potwierdza opinia pedagoga i psychologa. " Psycholog potwierdza, że dziecko ma dostateczny rozwój kostny nadgarstka? :)))) Oj, chyba ktoś na siłę szuka problemu. A wprowadzenie 6-latków do szkoły nie powinno polegać na tym, że się o rok obniży wiek szkolny i 6-latki będą realizować obecny program 1 klasy. To powinno się wiązać z przebudową CAŁEGO programu nauczania w taki sposób, aby zapewnić dzieciom właściwy rozwój. Np. przez rozłożenie materiałów do nauki na dłuższy czas. Inaczej to przecież nie ma najmniejszego sensu. Po co pchać młodsze dzieci do I klasy? Tylko po to, żeby o rok wcześniej zdały maturę i poszły na studia? Odpowiedz Link Zgłoś
poznan-city plecaki cięższe, portfele chudsze ! 30.09.08, 02:53 wcale by mnie nie zdziwiło, gdyby te wszystkie wydawnictwa nadrukowały mnóstwo kolorowych książeczek (fajnie i ładnie ale...) MEN dałby wolną rękę nauczycielom, i co roku nowe książeczki dla dzieci bo pani nauczycielka się znudziła tą czy ową książką albo równoległe klasy miały by różne podręczniki, sterty zeszytów do ćwiczeń i proszę - krzywe plecki gotowe... a jakoś nie wierzę, że któraś Pani w szkole minusa by nie dała za brak książki albo, że dzieci tych plecaków dźwigać nie będą Odpowiedz Link Zgłoś