pioro111
19.09.08, 00:27
Takich Profesorów jest duzo! niepotrzebne im były
punkty za pochodzenie są beneficjentami PRL.
Wystarczyło jedno słowo Tay i najlepsze uczelnie
wystawiały naj oceny i kasa duzo kasy!!! Pewnie że
chłopina musiał coś umieć !!! Ale głównie to Tato
załatwiał wszystko tak było! Kto wtedy żył to
doskonale to pamięta!!!