UE: Stalinizm równie zły jak nazizm

20.09.08, 07:48
to dobra wiadomość, trzeba kacapskiemu bydłu uświadamiać jego miejsce w
historii, miejscem tym jest śmietnik
    • asmall4 UE: Stalinizm równie zły jak nazizm 20.09.08, 07:57
      a ja bym powiedział że gorszy bo bardziej zakamuflowani i NIE ROZLICZONY ...
      • em_obywatel Bardzo dobrze się stało, krok do przodu 20.09.08, 12:24
        Bardzo dobrze się stało, krok do przodu. W tym temacie trzeba iść małymi
        krokami, ale konsekwentnie w jednym kierunku - potępienia zbrodni Rosyjskiego
        komunizmu. Mówię to jako człowiek o poglądach centro-lewicowych. Komunizmu nie
        wolno mylić z socjaldemokracją - czego wielu zachodnich lewicowych polityków,
        pokroju np. hiszpańskiego pajaca Zapatero nie rozumie. Jednak trzeba powoli
        dążyć do pokazywania prawdy. Uznanie Stalinizmu za system zbrodniczy jest
        krokiem w dobrym kierunku. Nie powinno to być jednak krokiem ostatnim.

        Innym aspektem sprawy jest to, że Estońcycy prowadzą politykę antyrosyjską w
        mądrzejszys sposób niż Kaczyńscy który ograniczają się do tępego i na dłuższą
        metę szkodliwego machania szabelką. Estończycy są widać dużo bardziej
        pragmatyczni i są wzorem do naśladowania.
        • priller no a co na to stalinisci z PiS? 20.09.08, 12:43
          bo na przekor wlasnej, wrzeszczaco-zawodzacej naturze, nikt z pis
          nie ma parcia na komentarz.
    • tom202 Re: UE: Stalinizm równie zły jak nazizm 20.09.08, 08:09
      "kacapskiemu bydłu", wreszcie ktoś właściwie nazwał sowieckich
      Ukraińców.
      • moskalozerca Re: UE: Stalinizm równie zły jak nazizm 20.09.08, 10:37
        tom202 napisał:

        > "kacapskiemu bydłu", wreszcie ktoś właściwie nazwał sowieckich
        > Ukraińców.

        Tak, tak masz rację kacapami rządzili sami obcy Stalin-Gruzin,
        Lenin-pół Żyd, Dzierżyński Polak, reszta to krnąbrni Ukraińcy a jak
        zjawił się jakiś kacap to nic nie kumał tak jak Breżniew i Putin. A
        biedni kacapi tylko siedzą i czekają z utęsknieniem jaki to następny
        tyran - obcokrajowiec weźmie ich za kacapską mordę
    • traditio1 Chruszczow też potępił stalinizm. Żadna rewelacja. 20.09.08, 08:27
      Gdyby komunizm został potepiony, to co innego. Ale tego lewacy z UE
      nie uczynią, bo realizują nieśmiertelne idee marksizmu-leninizmu, a
      brzydzą się stalinowskimi wypaczeniami.
      • pszeszczep666 Re: Chruszczow też potępił stalinizm. Żadna rewel 20.09.08, 09:05
        jeśli potępiać komunizm ze wzgledu na stalinizm, to za hitleryzm należałoby potępić wszelka ideologię narodową.

        poza tym w rosji każda koncepcja nabiera potwornych kształtów. teraz to podobno kraj demokratyczny i wolnorynkowy. kto jednak będzie oceniał demokrację i wolny rynek na przykładzie rosji?
        • grzes1966 Re: Chruszczow też potępił stalinizm. Żadna rewel 20.09.08, 10:31
          pszeszczep666 napisał:

          > jeśli potępiać komunizm ze wzgledu na stalinizm, to za hitleryzm należałoby
          potępić wszelka ideologię narodową.
          A guzik z pentelką, potempic należy komunizm sam w sobie jako ideologię totalną,
          juz w swych założeniach przewidującą eksterminacje całych grup społecznych z e
          względu na pochodzenie klasowe.
          • edek47 Potepiac trzeba tempych!!! 20.09.08, 12:11
            TEMPOTA JEST ZBRODNIA.
            • moskalozerca Re: Potepiac trzeba tempych!!! 20.09.08, 12:45
              edek47 napisał:

              > TEMPOTA JEST ZBRODNIA.
              edik, kacapie, zerknij do słownika ortograficznego TEMPOTO, by
              wiedzieć jak się pisze słowo TĘPY. O ile tępota jest zbrodnią to nie
              jesteś zbrodniarzem, jesteś kacapskim kretynem:)
              • edek47 Re: Potepiac trzeba tempych!!! 20.09.08, 12:55
              • edek47 Tempo zostalo potepione... 20.09.08, 13:02
                PRZEZ TEPEGO TEMPOTE.
                • moskalozerca Re: Tempo zostalo potepione... 20.09.08, 13:38
                  edik, nie przejmuj się, każdemu zdarzają się momenty otępienia. Ale
                  tylko wy, otępiali kacapi, lubicie w takich chwilach słabości
                  przywoływać innych do rozsądku:)
                  • edek47 Mysle,ze jestes nieostrym Templariuszem, 20.09.08, 13:48
                    albo zakonnikiem ze zgromadzenia pod wezwaniem 'blogoslawonych
                    lowieczek'.
      • zigzaur Re: Chruszczow też potępił stalinizm. Żadna rewel 20.09.08, 10:03
        Tylko że Chruszczow zaliczał się do najbardziej zaufanych współpracowników
        Stalina. Wystarczy przeczytać jego biografię z lat trzydziestych i czterdziestych.
        Po śmierci Stalina przejął władzę i najbardziej widoczne zbrodnie zwalił na
        byłego szefa.
        • nikodem_73 Re: Chruszczow też potępił stalinizm. Żadna rewel 20.09.08, 11:09
          Czy ja wiem? JAKAŚ zmiana jest. Zauważ, że dotychczas Stalin był "Wielkim
          Nieobecnyn" w UE. Jak potępią jeszcze Lenina to będę pewien, że COŚ się zmienia
          (uwaga! zmiana nie oznacza koniecznie na lepsze!). Lecz i tak większego
          dysonansu poznawczego bym doznał gdyby potępili Ernesta Guevarę. Bo wiesz... On
          tak ładnie z koszulek patrzy...
    • euro.pa a kapitaklizm równie zły jak stalinizm 20.09.08, 08:41

      stalinizm
      • klasa62 Re: a kapitaklizm równie zły jak stalinizm 20.09.08, 11:25
        Kocham "kapitaklizm" !

        ps. jakość Twojej pisowni jest równa Twojej wiedzy.
        Ale tak na poważnie; polecam "Główne Nurty Marksizmu" Leszka Kołakowskiego. Przeczytaj, przemyśl i dopiero wtedy zabieraj głos.


        Tichy62
    • makabrapolska a dzien pamieci ofiar amerykanskiej "demokracji"? 20.09.08, 08:44
      a kiedy dzien pamieci ofiar amerykanskiej "demokracji".
      Ta ich "demokracja" wywołała od 1945 roku do dzis ponad 6 mln zabitych
      • zigzaur Re: a dzien pamieci ofiar amerykanskiej "demokrac 20.09.08, 10:03
        A gdzie lista imienna?
        • makabrapolska Re: a dzien pamieci ofiar amerykanskiej "demokrac 20.09.08, 13:01
          na pomniku cywilnych ofiar zabitych przez USA w Hiroszimie i Nagasaki są
          wypisane imiennie ofiary tego amerykanskiego ludobojstwa.
          Osobna lista zabitej przez USA cywilnej ludnosci znajduje sie w MSW Iraku.Taka
          sama lista znaduje sie w Wietnamie.Do dzis sprawa rozliczenia USA za udowodnione
          ludobojstwo w Wietnamie w czasie wymordowania mieszkancow jednej z wiosek
          utkneła w ONZ i jest blokowana przez ponad 30 lat.Przykładow jest o wiele wiecej.
          • makabrapolska Re: a dzien pamieci ofiar amerykanskiej "demokrac 20.09.08, 13:06
            roznica chwilowo jest tylko taka ,ze na pomniku z Nagaski nie napisano,ze ci
            niewinni ludzie zostali zabici imiennie przez amerykanskich opracow i mordercow
            czyli sa ofiarami amerykanskiego rezimu.
            • nikodem_73 Re: a dzien pamieci ofiar amerykanskiej "demokrac 20.09.08, 13:23
              Tak jest! Proponuję jeszcze aby w Berlinie umieścić imienną listę ludzi zabitych
              przez wojsko polskie w latach 1939-1945!

              Japończycy sami zaczęli wojnę z USA. Pewnie - te drugie ją sprowokowały, ale
              fakt pozostaje faktem. Wojna z Cesarstwem Japonii tym się jednak różniła od
              irackiej rozróby, że nie była to "wojna prewencyjna". Odpowiedzialnym akurat za
              tą masakrę jest Cesarz Japonii. Tak samo jak za bombardowanie Drezna
              odpowiedzialny jest Hitler (choć akcja ta była bezprecedensowym przykładem
              barbarzyństwa).
              • makabrapolska nie masz pojecia o temacie 20.09.08, 13:45
                Najtrwalszym kłamstwem jest to, że zrzucono bombę atomową, by zakończyć wojnę na
                Pacyfiku i oszczędzić życie ludziom. "Nawet bez bombardowań atomowych –
                stwierdza w 1946 r. Inspekcja Bombardowań Strategicznych Stanów Zjednoczonych –
                przewaga powietrzna nad Japonią równałaby się presji wystarczającej, by
                doprowadzić do bezwarunkowej kapitulacji i by niepotrzebna stała się inwazja
                lądowa. Jak wynika ze szczegółowego śledztwa, dotyczącego ogółu faktów, jak też
                świadectw żyjących dziś ówczesnych przywódców japońskich, zdaniem Inspekcji...
                Japonia poddałaby się nawet gdyby nie zrzucono bomb atomowych, nawet gdyby Rosja
                nie włączyła się do wojny i nawet gdyby nie planowano ani nie rozważano inwazji."

                W Archiwach Narodowych w Waszyngtonie znaleźć można dokumenty rządu
                amerykańskiego, z których wynika, że Japonia starała się o pokój już w 1943 r.
                Niczego w związku z tym nie powzięto. Wiadomość telegraficzna, którą 5 maja 1945
                r. wysłał ambasador niemiecki w Tokio i którą przechwycili Amerykanie, nie
                pozostawia wątpliwości, że Japończycy desperacko szukali pokoju, godząc się na
                "kapitulację nawet na twardych warunkach". Natomiast sekretarz wojny USA, Henry
                Stimson, powiedział prezydentowi Trumanowi, iż "obawia się" czy lotnictwo
                amerykańskie nie zbombarduje Japonii z taką siłą, że nowa broń nie będzie w
                stanie "okazać swej mocy". Przyznał potem, że "nie podjęto starań, ani też nikt
                poważnie nie rozważał kwestii, jak doprowadzić do kapitulacji, tak by nie być
                zmuszonym do użycia bomby". Jego kamraci zajmujący się polityką zagraniczną
                pragnęli "zastraszyć Rosjan nową bombą, niesioną ostentacyjnie na naszych
                barkach". Generał Leslie Groves, szef Projektu Manhattan, odpowiedzialnego za
                produkcję bomby, oświadczył: "Nigdy nie miałem złudzeń co do tego, że Rosja to
                nasz wróg, i na tej podstawie prowadzony był projekt". Dzień po zmieceniu
                Hiroszimy prezydent Truman trąbił z satysfakcją o "oszałamiającym sukcesie
                eksperymentu".
                • warturek makabroruska, 20.09.08, 17:33
                  Jeśli Japonia chciała i mogła się poddać to na co czekała? Na pretekst? Po pierwszej bombie też był za mały pretekst więc spadła druga,która ostatecznie i skutecznie pogrążyła politykę agresywnego reżimu. Wygląda na to że rosja do dziś strawić nie może że nie udało się jej wejść do Japonii.
                  grafomanie, kto się nabierze na te sowieckie kłamstewka?
                • nikodem_73 Re: nie masz pojecia o temacie 20.09.08, 20:09
                  Oszywiście. I przecież mogli zaprosić generalicję japońską na pustynię w
                  Nevadzie aby im to pokazać.

                  Jest tylko parę "ale":
                  1. Kwestia mentalności - prości Japończycy NIE CHCIELI się poddawać. Dla nich
                  nawet wpakowanie się samolotem we wrogi statek był powodem do dumy.
                  2. Amerykanie nie byli zainteresowani "jakąś", lecz bezwarunkową kapitulacją.
                  Zauważ taki drobiazg - po wojnie Cesarz przestał być BOGIEM. Nie chcieli
                  pokonanej Japonii, która za X lat znowu mogłaby stać się problemem. Chcieli
                  Japonii rozbitej w pył. Na tej samej zasadzie w Europie nikt nie był
                  zainteresowany pomysłami negocjacji z Niemcami.
                  3. Podczas inwazji zginęłoby wielu żołnierzy. To się nazywa wojna. A podejmujący
                  decyzję o zrzuceniu bomby atomowej po prostu wybrał śmierć tysięcy Japończyków
                  zamiast śmierci setek amerykanów.
                  4. Amerykanie potrzebowali możliwości demonstracji siły, aby Stalin nie wpadł
                  na pomysł wyeksportowania rewolucji dalej na zachód.
      • asmall4 Re: a dzien pamieci ofiar amerykanskiej "demokrac 20.09.08, 12:18
        może 6 a może nie ...
        Tylko różnica polega na tym , że te ofiary zginęły przez walkę 2 systemów .
        A w komunistyczne 100mln ofiar przez walka systemu ze swoimi obywatelami .

        poniał ?
        • asmall4 Re: a dzien pamieci ofiar amerykanskiej "demokrac 20.09.08, 12:48
          korekta :)

          A w krajach komunistycznych zginęło 100mln ofiar przez walkę systemu ze swoimi
          obywatelami .
        • makabrapolska Re: a dzien pamieci ofiar amerykanskiej "demokrac 20.09.08, 12:55
          USA ustanawiajac swoja władze wybiło 11 mln indian a w walce domowej o przejecie
          władzy zgineło około 3 mln ludzi.W pozniejszych latach w eksporcie amerykanskiej
          "demokracji" USA przyczyniło sie do smierci 6 mln ludzi.
          Oba kraje to bagno ale ZSRR juz nie istnieje a bandyckie USA zostało i dalej
          stosuje swoje metody eksterminacji ludzi.
          • asmall4 Re: a dzien pamieci ofiar amerykanskiej "demokrac 20.09.08, 13:08
            Federacja to zreformowane CCCP ...
            A musieli się lekko zreformować bo głód i bieda zajrzały w oczy tak jak
            komunistom przed wprowadzeniem NEP-u :)
            • makabrapolska Re: a dzien pamieci ofiar amerykanskiej "demokrac 20.09.08, 13:50
              kryzys w Rosji zafundował pijak i zdrajca Jelcyn.To on wyprzedawał za łapowki
              majatek narodowy i chetnie kooperował z oligarchami podstawionymi przez kapitał
              zachodni i USA.Dopiero ten zdradziecki proceder przerwało odsuniecie Jelcyna od
              władzy w 1998 w obliczu ogromnego kryzysu jaki tej pijak narobił.
              Dopiero przyjscie Putina pomogło wyjsc z tak ogromnego kryzysu.
              • warturek w rosji wszyscy to zdrajcy bo podszyci bimbrem 20.09.08, 19:36
                rosjanin na polskim forum wyzywa innego od pijaków?
                To sie nadaje do komiksu dla dorosłych
                ................................
                Fiutin z prymitywnym rozumieniem państwa cofnął się do epoki z przed Jelcyna, na strachu budowany jest znów system gdzie nie ma miejsca dla pomyślności obywatela, który karmiony propagandą opowie się za własną zgubą.
                Bez wolnej prasy reżimowa moskwa na każdą porażkę znajdzie tysiące klakierów co bedą klaskać do krwi,jaka będzie zapłata? tego nie wie nikt.
          • eptesicus Re: a dzien pamieci ofiar amerykanskiej "demokrac 20.09.08, 14:20
            > USA ustanawiajac swoja władze wybiło 11 mln indian

            skąd te liczby? Indian wielu zginęło, to fakt, ale czy naprawdę
            eksterminowano 11 milionów ludzi?

            >a w walce domowej o przejeci
            > e
            > władzy zgineło około 3 mln ludzi

            głównie żołnierzy. To była wojna o likwidację niewolnictwa. Bardzo
            dobrze, że ją podjęto. Warto było, bo niewolnictwo to hańba ludzkości
      • eptesicus w Ameryce jest demokracja bez cudzysłowu 20.09.08, 14:15
        owszem, można mieć wiele zastrzeżeń do działań USA na arenie
        międzynarodowej, a wiele działań uznać nawet za zbrodnicze, ale USA
        nigdy nie były państwem totalitarnym, ani nawet autorytarnym. Nigdy
        amerykański rząd nie stosował masowych obozów koncentracyjnych ani
        masowych egzekucji dla amerykańskich obywateli. Ostatnie działania
        które podchodziłyby pod ludobójstwo (z zamiarem eksterminacji całych
        grup ludności) USA popełniało wobec Indian w XIX wieku. Później -
        owszem, popełniali zbrodnie wojenne (np. w Wietnamie - gdzie zresztą
        zbrodnie takie popełniali również komuniści), ale nie planowali i
        nie realizowali nigdzie genocydu. Natomiast rzeczywiście przyzwalali
        na ludobójstwo realizowane rękami ich totalitarnych sojuszników,
        takich jak Saddam Husajn (zanim się z nimi pożarł) czy reżim
        Gwatemali w czasie wojny domowej w tym kraju, gdzie ginęły mordowane
        całe społeczności Majów, zupełnie niezaangażowane po żadnej stronie
        konfliktu (prawdopodobnie "tak na wszelki wypadek"). Wszystkie te
        rzeczy z pewnością zasługują na osądzenie, jeśli nie przez trybunały
        to przynajmniej przez historię. Nie zmienia to jednak faktu że,
        Ameryka dla Amerykanów zawsze była demokracją, a ich kraj tworzony
        był przez wolne, obywatelskie społeczeństwo. Nie można tego samego
        powiedzieć o Związku Radzieckim dla Rosjan i innych narodów
        imperium, ani o Niemczech dla Niemców - te państwa masowo mordowały
        własnych obywateli i dążyły do eksterminacji całych wielkich grup
        ludności. Ale mówienie o tym jest niemodne, bo obowiązującym kanonem
        jest nienawiść do Ameryki i traktowanie jej jako totalitarnego
        państwa

        BTW, niezwykła jest niemal automatyczna reakcja lewactwa, która gdy
        widzi jakieś napiętnowanie zbrodni komunizmu, od razu wypisuje "a
        zbrodnie amerykańskiej demokracji?"

        > a kiedy dzien pamieci ofiar amerykanskiej "demokracji".
        > Ta ich "demokracja" wywołała od 1945 roku do dzis ponad 6 mln
        zabitych

    • jentyk12 UE: Stalinizm równie zły jak nazizm 20.09.08, 08:48
      Gdyby bylo sformulowane "stalinizm" i "hitleryzm" mialoby to jakis sens. Ale
      poniewaz po jednej stronie jest ideologia - a po drugiej stronie tylko
      spersonalizowana nazwa rezymu, bez jego ideologicznej charakteryzacji, to to
      potepienie jest kompletnie bez sensu. Tu sie potepia ideologie - a tam
      zbrodnie jednego czlowieka.

      Zreszta jedno jest jasne: poki ludzie nie zrozumieja, czym byl komunizm, nie
      zrozumieja nic z nazizmu. Odrzucajac to oczywiste rownanie, dowodza tylko, ze
      nie wiedza, czym byl nazizm.

      P. S. Jak by powiedzial Antoni Slonimski "dla P.T. idiotow" : "kapitalizm" nie
      jest ideologia. O samym porownaniu nawet dyskutowac nie warto.
      • zigzaur Stalinizm, hitleryzm, maoizm, polpotyzm 20.09.08, 10:04
        Socjalizm niejedno ma imię.
      • loppe w ogóle zastapienie hitleryzmem nazimu 20.09.08, 11:19
        by niemało pomogło
        - jak w nazi concentration camps in Poland
        bowielu nie czai narodowych konotACJI NAZIMU
        • loppe a więc stalinizm i hitleryzm 20.09.08, 11:20
          i Hitler concentration camps in Poland

          nota bene stalinizm był ostrą formą faszyzmu, jak stalinizm komunizmu
    • jentyk12 UE: Stalinizm równie zły jak nazizm 20.09.08, 08:50
      Do kol. "makabrapolska": a ile ofiar wywolala Smierc, to sie wogle w pale nie
      miesci....

    • senta.fa Re: UE: Stalinizm równie zły jak nazizm 20.09.08, 08:51
      > specjalnie użyła słowa "stalinizm", a nie "komunizm", ponieważ
      > potępianie tego drugiego dla wielu lewicowych posłów z Europy
      > Zachodniej byłoby nie do przyjęcia.

      Żałosne. To ja w takim razie chcę, żeby było "hitleryzm", a nie "nazizm", bo nazizm był fajny, tylko zły Hitler przyszedł i zrobił złośliwy dowcip, mianowicie - uwaga! - W Y P A C Z Y Ł (ulubione słówko lewicowych pseudointelektualistów).

      Wypaczone to oni mają mózgi chyba - Stalin, wraz ze swoimi koleżkami w rodzaju Nikołaja Iwanowicza tudzież Ławrientija Pawłowicza, krok po kroku wcielał w życie idee Marksa, niczego nie wypaczał. Na szczęście nie udało mu się urzeczywistnić dwu najpoważniejszych marksistowskich marzeń - rewolucji światowej i ostatecznej, utopijnej wersji komunizmu (na całe szczęście Planety skończyło się jedynie na dyktaturze proletariatu, bo dopiero byśmy mieli zabawę).

      A tych całych europosłów to by najlepiej moim zdaniem było zesłać na 3 lata na Sołowki za to ich tępe gadanie.

      Kompletnie nie rozumiem tego braku symetrii, za cholerę nie mogę pojąć - w czym niby komunizm jest lepszy od nazizmu? Może ten czy inny dyżurny komuszek mi to wyjaśni. Że komuniści mają jakieś pie.rdolone gwiazdki zamiast swastyki, czy że używają słowa "klasa" zamiast "naród"? Bo ja więcej różnic nie widzę.
    • pies_na_lewizne Ho Ho Ho, tego sie nie spodziewalem po UE 20.09.08, 08:56
      Nie spodziewalem sie po UE, ze potrafi potepic stalinizm i uczynic
      to w tym samym zdaniu w ktorym potepia nazizm.

      Miejmy nadzieje, ze to tylko pierwszy krok, nastepnym powinno byc
      potepienie calego komunizmu (w Polsce nazywany byl "socjalizmem"),
      ktory byl przeciez systemem zbrodniczym a jego funkcjonariusze
      zbrodniarzami.
      • renebenay Re: Ho Ho Ho, tego sie nie spodziewalem po UE 20.09.08, 09:03
        A kolonializm czy katolicyzm to co?
        • jentyk12 Re: Ho Ho Ho, tego sie nie spodziewalem po UE 20.09.08, 09:23
          Czy Pan wylicza wszystkie slowa na "izm", ktore zaczynaja sie na litere K? Bo
          innych analogii nie widze. Czyli sa jeszcze Kubizm, Kaodaizm, Kaszubizm,
          Katastrofizm, Kseromorfizm, Katechizm, Kanibalizm, Klerkizm, Konwencjonalizm,
          Kongregacjonalizm, Kemalizm, Komercjalizm, Kolokwializm, Konstytucjonalizm,
          Kondycjonalizm, Kameralizm, Koniunkturalizm, Komensalizm, Kontynentalizm,
          Konceptualizm, Kauzalizm, a potem mi sie znudzilo.
      • wlodzimierz.ilicz Aż dziwne jak kraj i ludzie normalnie żyli 20.09.08, 09:59
        w Polsce przez 50 lat "zbrodniczego komunizmu" zwanego socjalizmem.
        Bez przymusowego udziału w wojnach Wielkiego Brata.
        Mieli pracę i tanie mieszkania, zdobywali za darmo wykształcenie,
        mieli lekarzy i godziwe emerytury.
        Ale to dziś te rzeczy nazywa się "zbrodniami socjalizmu", od
        których "wyzwolono" naród.
        To znaczy łajdacy je tak nazywają.
        • tw.zenek Pod warunkiem, że należeli do Partii lub 20.09.08, 10:52
          aktualnie nie siedzieli w ubeckim więzieniu, albo nie mieli "wilczego biletu" na
          pracę lub studia.

          Mogli również nie mieć czasu, stojąc trzy dni po meblościankę, albo pół dnia po
          wędlinę.

          Aha, no i talon na samochód albo lodówkę dobrze było mieć - najlepiej od wujka,
          albo kumpla z "komitetu".

          Jeśli pominiemy te drobne "niedogodności" to rzeczywiście było fajnie.
        • jentyk12 Re: Aż dziwne jak kraj i ludzie normalnie żyli 20.09.08, 10:54
          Brednie wygadujecie, towarzyszu. Kiedy za prace dostaje sie jedna dziesiata
          tego, co zarabia normalnie odpowiedni pracownik w "kapitalizmie" ("za te polskie
          dwa tysiace", ktore byly warte 20 dolarow, i ewoluowaly proporcjonalnie), to nic
          nie jest darmo ani tanio - tylko wszystko zostalo potracone jeszcze przed wyplata.

          Nic nigdy nie jest darmo. Panstwo najpierw sobie potraca od obywatelskiej pensji
          9/10, a potem polowe z tego daje na Rewolucje Swiatowa, a reszte - na "darmowe"
          wyksztalcenie, medycyne i emerytury...

          To sa bajeczki dla niegrzecznych dzieci, co sie tego systemu pozbyly,
          towarzyszu. Bajeczki, w ktore zachodnia lewica wierzy po dzis dzien, nie majac
          pojecia, jak bylo naprawde.

          A ze slowem "lajdak" to bym na waszym miejscu uwazal, towarzyszu.
        • ambl Re: Aż dziwne jak kraj i ludzie normalnie żyli 20.09.08, 12:26
          ...i godziwe emerytury. A emerytury ze starego portfela iljicz.wlodzimierz pamieta?
        • nikodem_73 Re: Aż dziwne jak kraj i ludzie normalnie żyli 20.09.08, 13:31
          Ponownie spytam - skoro było tak dobrze, o czemu było tak źle? O co chodziło
          ROBOTNIKOM w 1956? A studentom w 1968? A w 1970? 1976? 1980? 1988?

          DLACZEGO oni się buntowali, skoro było tak dobrze?
          • uchachany Agenci światowego imperializmu ich tak podpuścili! 20.09.08, 14:39
            nikodem_73 napisał:

            > Ponownie spytam - skoro było tak dobrze, o czemu było tak źle? O co chodziło
            > ROBOTNIKOM w 1956? A studentom w 1968? A w 1970? 1976? 1980? 1988?
            >
            > DLACZEGO oni się buntowali, skoro było tak dobrze?
            • nikodem_73 Re: Agenci światowego imperializmu ich tak podpuś 20.09.08, 20:11
              No ja wiem. Najpierw zaplute karły reakcji, a później wywrotowe czynniki spod
              znaku Solidarności.

              Szkoda tylko, że jakoś ludzie, gdy tylko mogli, spieprzali na zachód do tego
              strasznego kapitalizmu.
        • pentagon8 dziwne:) 20.09.08, 18:26
          By rozwiac twoje watpliwosci ilicz - wyedukowane spoleczenstwo oraz
          fachowcoiw takich jak inzynierow, lekarzy mielismy i za sanacji i
          mamy i teraz. Nic nie ma za darmo - za socjalizmu tez nie bylo, bo
          uprzywilejowani byli chlopi i robotnicy, podobnie jak klasa wyzsza
          za sanacji.

          To tak zwane idealne tanie spoleczenstwo zostalo zbudowane na
          trupach tych, ktorych komunisci zabili w 45 - partyzantow AK,
          zolniezy maczka i andersa oraz wszystkich tych, ktorzy byi klas
          wyzsza, uznawana za ''wyzyskiwaczy, rakcjonistow oraz slugi
          kapitalizmu''. tak sie budowalo twoje spoleczenstwo. Podobnie jak w
          sowietach.

          Komunie, czysocjalizmowi nie mamy czego zawdzieczac. 30 lat w tyle
          za zachodem, zacofanie techniczne i intelektualne, ruina systemu
          gospodarczego i finansowego. Gdyby nie ''system idealny'' dzis
          bylibysmy tam gdzie jest hiszpania, korzystajac z planu marszala.
    • asmall4 Celem przypomnienia ... 20.09.08, 09:16
      W 1921 roku Lenin wprowadza NEP - Nową Politykę Ekono-
      miczną. Nie było w tej polityce żadnego nowatorstwa - po prostu sta-
      ry, dobry kapitalizm. Wobec groźby klęski głodowej komuniści zgo-
      dzili się na daleko idące ustępstwa, zaakceptowali nawet elementy
      wolnego rynku - byle tylko utrzymać się przy władzy. Uważa się, że
      to właśnie powstania w Kronsztadzie i Tambowie skłoniły Lenina do
      wprowadzenia NEP-u i pewnego osłabienia presji ideologicznej, wy-
      wieranej na społeczeństwo.
      Wydaje mi się, że przyczyn tej decyzji powinniśmy szukać głębiej.
      W 1921 roku stało się jasne, że I wojna światowa nie spowodowała świa-
      towej rewolucji. Należało więc, za radą Trockiego, przejść do rewo-
      lucji permanentnej, uderzając w najsłabsze ogniwa wolnego świata -
      i przygotowując równocześnie II wojnę światową, która miałaby wre-
      szcie przynieść ostateczne „wyzwolenie". W grudniu 1920, na krótko
      przed wprowadzeniem NEP-u, Lenin oznajmia bez ogródek: „Nowa
      taka sama wojna jak I wojna światowa jest nieunikniona." Stwierdza
      też: „Wyszliśmy z jednego etapu wojen, musimy szykować się do na-
      stępnego."
      Oto dlaczego wprowadzono NEP. Pokój jest tylko pauzą przed ko-
      lejną wojną: tak twierdzi Lenin, tak twierdzi Stalin, tak twierdzi «Praw-
      da». NEP jest chwilą wytchnienia. Komuniści muszą zaprowadzić w
      kraju porządek, skonsolidować władzę, rozkręcić potężny przemysł
      zbrojeniowy, wreszcie przygotować społeczeństwo do przyszłych ba-
      talii i, .kampanii wyzwoleńczych". Oto ich główna troska.
      Wprowadzenie elementów wolnego rynku nie oznaczało bynaj-
      mniej zaniechania przygotowań do światowej rewolucji, której deto-
      natorem miała się stać II wojna światowa.
      W 1922 roku utworzono Związek Socjalistycznych Republik So-
      wieckich. Miał to być decydujący krok na drodze ku Światowej Socja-
      listycznej Republice Sowieckiej. Początkowo ZSSR stanowiły zale-
      dwie cztery republiki. Deklaracja o powstaniu państwa zakładała
      stopniowe zwiększanie ich liczby, aż Związek obejmie całą planetę.
      Było to, de facto, otwarte i jednoznaczne wypowiedzenie wojny całej
      reszcie świata.
      • asmall4 Re: Celem przypomnienia ... 20.09.08, 09:20
        Fałszowanie obrazu procesu destalinizacji

        Jeśli chodzi o walkę o władzę, Komitet Centralny, KI w ramach
        MSZ i KGB zostały zaangażowane przez Chruszczowa w
        skuteczne działania dezinformujące, w celu przedstawienia fałszywych
        przyczyn odsunięcia jego rywali i „prawdziwego” charakteru
        jego stanowiska i polityki. Ponieważ operacja łączyła się
        także z fałszowaniem obrazu zagadnień związanych ze stalinizmem
        i destalinizacją i stała się podstawą programu dezinformacji
        strategicznej uruchomionego w 1959 roku, zasługuje na szczegółowe
        wyjaśnienie.
        Aby uniknąć nieporozumień, należy zacząć od nakreślenia
        różnic między antykomunizmem i antystalinizmem i od określenia
        stopnia, do jakiego destalinizacja była rzeczywistym zjawiskiem.
        Antykomunizm
        Antykomunizm nie jest wyraźnie związany z wrogością wobec
        konkretnego przywódcy komunistycznego. Oznacza
        sprzeciw wobec zasad i praktyk komunizmu; jest krytyczny
        wobec komunizmu w najszerszym sensie. Istniał w różnych
        formach w Związku Sowieckim jeszcze przed 1917 rokiem.
        Rozwinął się w czasach Lenina, rozkwitł za Stalina i przetrwał,
        choć nieco tracąc na świetności, za jego następców. Można
        rozróżnić w nim trzy nurty: konserwatywny, który jest mniej
        lub bardziej nieustępliwy i stały w swoim opozycjonizmie;
        liberalny, od czasu do czasu opowiadający się za układaniem
        się, do pewnego stopnia, z komunizmem oraz neutralny, obecny
        szczególnie wśród niekomunistycznych sąsiadów Bloku
        Komunistycznego, próbujący zawierać praktyczne porozumienia
        z reżimami komunistycznymi, aby zapewnić sobie bezpieczeństwo
        i przetrwanie.
        • asmall4 Re: Celem przypomnienia ... 20.09.08, 09:21
          Antykomunizm wśród inteligencji może wynikać z odrzucenia
          intelektualnych podstaw dogmatycznych marksizmu jako filozofii.
          We wszystkich warstwach społecznych żywi się wiarą, że
          komunizm jest nienaturalnym, nietolerancyjnym i nieludzkim
          systemem, który poniża jednostkę, utrzymuje się głównie dzięki
          przemocy i terrorowi oraz realizuje agresywną politykę, której
          ostatecznym celem jest dominacja nad światem. W przeszłości
          komunistyczna teoria i praktyka w takich dziedzinach jak zdobycie
          władzy, nadużywanie i niszczenie instytucji demokratycznych,
          duszenie wolności osobistych i stosowanie terroru, prowokowały
          zbrojną odpowiedź socjaldemokratów, która pogłębiała przepaść
          między socjalistami i komunistami oraz podziały w międzynarodowym
          ruchu pracowniczym.
          Siła międzynarodowego antykomunizmu na zmianę rosła i
          malała. Dwoma jej szczytowymi momentami były angielsko-francuska
          próba stworzenia europejskiej koalicji antysowieckiej podczas
          wojny domowej w Rosji w latach 1918-1921 oraz powstanie
          NATO pod drugiej wojnie światowej.
          Od 1917 roku antykomunizm przejawiał się w różnych formach,
          zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz Związku Sowieckiego.
          Typowymi przykładami tej postawy były wojna domowa w
          Rosji w latach 1918-1921, ruchy separatystyczne w nierosyjskich
          republikach sowieckich, rewolty kaukaskich i środkowo-azjatyckich
          narodów w latach dwudziestych, późniejszy ruch oporu na
          Ukrainie i w republikach bałtyckich oraz działalność organizacji
          emigracyjnych, uchodźców politycznych i osób, które zerwały z
          zachodnimi partiami komunistycznymi.
          • asmall4 Re: Celem przypomnienia ... 20.09.08, 09:21
            Opozycja tego rodzaju istniałaby niezależnie od tego, czy Stalin
            kiedykolwiek doszedłby do władzy, mimo że jego represyjna
            polityka bardzo ją wzmocniła i usztywniła. Rzeczywiście, rządy
            Stalina były tak bezpośrednio despotyczne, że na jakiś czas stali-
            nizm stał się niemal synonimem komunizmu i opozycja wobec
            pierwszego była mylona z opozycją wobec drugiego, zwłaszcza
            że Stalin prześladował oba rodzaje z jednakową bezwzględnością
            i okrucieństwem. W latach 30. zmiażdżył prawdziwą i domniemaną
            opozycję wobec swojej osoby poprzez masowe represje,
            nawet wobec członków partii. Niektórzy z przywódców Trzeciej
            Międzynarodówki, tacy jak Zinowiew, Bucharin i Bela Kun,
            zostali rozstrzelani. Trocki, który wraz z innymi przywódcami
            socjaldemokracji był uważany przez Stalina za jednego z najgroźniejszych
            wrogów Związku Sowieckiego, został zamordowany
            w 1940 r. [w Meksyku], przez tajnych agentów będących na usługach
            Stalina. Przywódcy socjaldemokracji w Europie Wschodniej
            po drugiej wojnie światowej zostali fizycznie wyeliminowani.
            Antystalinizm
            Warto zacząć od tego, że wszyscy antykomuniści są antystalinowcami.
            Ważne, aby zauważyć, że wielu komunistów przyjęło
            postawę antystalinizmu, ponieważ starało się nie tyle obalić system
            komunistyczny, co wzmocnić go i oczyścić poprzez usunięcie
            niektórych elementów stalinowskich teorii i praktyk. Antystalinizm
            w tej formie krytykuje komunizm tylko w bardzo wąskim
            sensie. Istniał w ruchu komunistycznym od roku 1922. Po
            śmierci Stalina stał się elementem oficjalnego życia i doktryny
            partyjnej i stał się podstawą prawdziwej destalinizacji.
            Pod wieloma względami doktryna Stalina była kontynuacją
            leninizmu: głosiła dyktaturę “proletariatu” i partii komunistycznej,
            industrializację, kolektywizację rolnictwa, eliminację klasy
            kapitalistów, budowę „socjalizmu” w Związku Sowieckim i wspieranie
            rewolucji „socjalistycznych” za granicą.
            • asmall4 Re: Celem przypomnienia ... 20.09.08, 09:22
              Pod pewnymi względami Stalin jednak odszedł od praktyk i zasad leninizmu,
              zwłaszcza tworząc swoją osobistą dyktaturę, bezwzględnie eliminując
              opozycję i represjonując lojalne elementy wewnątrz
              partii, pogłębiając przepaść między klasą rządzącą a pozbawionymi
              praw robotnikami i kołchoźnikami i manipulując oraz dyskredytując
              ideologię komunistyczną.
              Na przestrzeni lat miały miejsce następujące manifestacje
              opozycji komunistów wobec Stalina:
              • krytyka grubiaństwa i nietolerancji Stalina wyrażona w testamencie
              Lenina, w którym sugerował on odsunięcie Stalina z
              funkcji sekretarza generalnego partii;
              • publiczne podkreślanie różnic w polityce Stalina między leninizmem
              a stalinizmem przez Trockiego i jego zwolenników
              w latach dwudziestych i trzydziestych;
              • publiczna krytyka przez Titę i Komunistyczną Partię
              Jugosławii, w czasie i po zerwaniu ze Stalinem w 1948 roku;
              • potajemna krytyka Stalina przez Żdanowa i jego grupę leningradzką
              w 1948 roku;
              • potajemna krytyka dyktatora sowieckiego przez kierownictwo
              Chińskiej Partii Komunistycznej w latach 1950-1953 i już
              jawna w 1956;
              • raczej czyny niż słowa przywódców KPZR i innych partii komunistycznych
              w latach 1953-1956 i od 1956 roku.
              Krytyka wyrażona przez powyższe osoby i ugrupowania różniła
              się intensywnością i otwartością, ale wszyscy oni, mimo różnych
              wizji, pozostali komunistami i zachowali swoją lojalność
              wobec leninizmu. Byli wyrazicielami prawdziwej destalinizacji
              – wierzyli w przywrócenie komunizmu leninowskiego, bez stalinowskich
              dewiacji.
              • asmall4 Re: Celem przypomnienia ... 20.09.08, 09:23
                Zagrożenie, jakie dla ruchu komunistycznego przedstawiał
                stalinizm było ignorowane i umniejszane w latach trzydziestych
                i czterdziestych, ze względu na zagrożenie faszyzmem i niebezpieczeństwem,
                jakie przedstawiał w wymiarze tworzenia frontów
                ludowych z partiami socjalistycznymi w latach trzydziestych
                i sojuszu wojennego z mocarstwami zachodnimi. Niemniej jednak
                w latach 1953-1956 szkody, jakie stalinizm wyrządził sprawie
                komunistycznej, były już oczywiste. Ich przejawami były:
                • wypaczenie, degradacja i dyskredytacja ideologii komunistycznej.
                Marksizm jako filozofia został skompromitowany w
                oczach zachodnich intelektualistów;
                • pogłębienie niezadowolenia w Związku Sowieckim i krajach
                satelickich, które doprowadziło do wybuchów rewolucji we
                Wschodnich Niemczech, w Polsce i na Węgrzech;
                • osłabienie wpływów komunistów i izolacja komunistycznych
                partii i reżimów;
                • wzrost prestiżu i wpływów antykomunizmu;
                • silny sprzeciw różnych ruchów religijnych, z uwzględnieniem
                katolicyzmu i islamu;
                • powstanie zachodnich sojuszy wojskowych, takich jak NATO,
                SEATO i Pakt Bagdadzki (późniejsze: CENTO);
                • wrogość umiarkowanych przywódców z rozwijających się
                „państw niezaangażowanych”, takich jak [przywódca Indii]
                Nehru;
                • współpraca zachodnich rządów demokratycznych z antykomunistycznymi
                organizacjami emigracyjnymi;
                • współpraca partii socjaldemokratycznych i konserwatywnych
                przeciw zagrożeniu sowieckiemu;
                • wyłamanie się Jugosławii z Bloku Komunistycznego i jej
                zbliżenie z Zachodem w latach 1948-1955;
                • poważne napięcia między Związkiem Sowieckim i komunistycznymi
                Chinami, które groziło rozłamem między nimi w latach
                1950-1953;
                • opozycja Żdanowa przeciw Stalinowi;
                • walka o władzę wewnątrz sowieckiego kierownictwa po
                śmierci Stalina.
                • asmall4 Re: Celem przypomnienia ... 20.09.08, 09:24
                  W niektórych obszarach stalinizm zbliżył do siebie dwa rodzaje
                  opozycji: antykomunizm i antystalinizm. W przypadku Jugosławii,
                  która po 1948 roku znalazła się bliżej Zachodu niż Bloku
                  Komunistycznego, stały się niemal jednością. W aktualnym
                  kontekście, najważniejszym epizodem w historii nieskutecznej
                  opozycji wobec Stalina za jego życia była próba stworzenia grupy
                  wokół Żdanowa w 1948 roku. Mimo że zakończyła się niepowodzeniem,
                  była ona znana bezpośrednim następcom Stalina w
                  gronie sowieckiego kierownictwa. Była częścią ich zakumulowanej
                  wiedzy o różnych formach opozycji wobec komunizmu i stalinizmu
                  i ważnym argumentem w procesie przekonywania ich
                  do potrzeby skorygowania stalinowskich wypaczeń w systemie,
                  w celu uniknięcia katastrofy. Destalinizacja była oczywistym kierunkiem
                  i należy wyjaśnić, w jaki sposób została wcielona w życie
                  po śmierci Stalina.
                  • asmall4 Re: Celem przypomnienia ... 20.09.08, 09:25
                    Destalinizacja w praktyce

                    Można wyróżnić trzy główne fazy destalinizacji: pierwsza,
                    początkowa, nieprzygotowana, źle zaplanowana ale prawdziwa,
                    przeprowadzana w latach 1953-1956 przez podzielone, skonfundowane
                    i rywalizujące ze sobą kierownictwo, znajdujące się
                    pod presją ludności i braku jakiejkolwiek perspektywicznej polityki
                    dla bloku komunistycznego; druga, czyli nawrót do destalinizacji
                    w latach 1956-57, kiedy Chruszczow uciekał się do sta-
                    linowskich metod w dławieniu rewolty na Węgrzech i opozycji
                    wymierzonej w niego osobiście, w celu zapewnienia sobie prymatu;
                    wreszcie trzecia, stopniowe ożywienie od roku 1958, z
                    pewnymi prawdziwymi elementami destalinizacji (np. stopniowe
                    zwalnianie i rehabilitacja części ofiar Stalina) połączona z
                    wykalkulowanym politycznym wykorzystaniem procesu, w którym
                    niektóre z elementów były rozmyślnie prezentowane w nieprawdziwy
                    sposób.

                    Improwizowana destalinizacja
                    w latach 1953-1956

                    Destalinizacja nie zaczęła się, jak to często jest przyjmowane,
                    od tajnego referatu Chruszczowa, wygłoszonego na XX Zjeździe
                    KPZR w lutym 1956 roku, ale zaraz po śmierci Stalina w marcu
                    1953 roku. Każdy z pretendentów do spuścizny: Beria, Malenkow,
                    Mołotow, Bułganin i Chruszczow, był w jakimś sensie antystalinowcem.
                    Wszyscy bez wyjątku wiedzieli o kryzysie systemu
                    komunistycznego i wszyscy zgadzali się co do pilnej potrzeby
                    odejścia od doktryn Stalina. Z drugiej strony, istniał spór co do
                    rodzaju i zakresu niezbędnych zmian. Żaden z pretendentów nie
                    dzierżył prymatu, żaden z nich nie wypracował w szczegółach
                    własnej doktryny, a także żyjąc w cieniu Stalina, nie było między
                    nimi żadnych porozumień co do polityki.
                    Różnice osobowościowe i doktrynalne pretendentów wpłynęły
                    na przebieg destalinizacji. Beria myślał o najgłębszych i najbardziej
                    nieortodoksyjnych zmianach, włączając likwidację kolektywnego
                    rolnictwa. Malenkow, najbardziej ufający swoim siłom,
                    posunął się dalej niż inni w otwartej krytyce metod postępowania
                    tajnej policji i poparciu ustępstw wobec żądań ludu.
                    Destalinizacja nie została zainicjowana przez Chruszczowa,
                    a przez Malenkowa, Berię i Mołotowa, którzy zdominowali prezydium
                    Partii po śmierci Stalina.
                    • asmall4 Re: Celem przypomnienia ... 20.09.08, 09:26
                      Dość szybko podjęto pierwsze kroki. Dokonano rewizji spraw
                      kilku prominentnych postaci osądzonych i uwięzionych za czasów
                      Stalina. Uwolniono lekarzy kremlowskich. Wprowadzono
                      zakaz masowych aresztowań. Rozładowano napięcie międzynarodowe,
                      zawierając ugodę w sprawie wojny koreańskiej. Odwołano
                      rozkaz Stalina z grudnia 1952 roku o reaktywacji sowieckiego
                      wywiadu zagranicznego w zakresie, w którym nie odpowiadał
                      on nowemu umiarkowanemu kursowi polityki zagranicznej.
                      Pierwszy znak pomniejszania znaczenia osoby Stalina i uznania
                      jego błędów przyszedł w lipcu 1953 roku, kiedy w tajnym liście
                      do członków partii poinformowano o dymisji Berii i jej przyczynach.
                      Odnoszono się w nim do Stalina nie jako do wielkiego
                      wodza, ale po prostu jako do „J. W. Stalina”, umieszczając go w
                      jednym nawiasie z Berią. Pisano, że faworyzowanie Berii przez
                      Stalina uniemożliwiało jego wcześniejsze zdemaskowanie. To
                      było pierwsze tak wyraźne przedstawienie błędów Stalina członkom
                      partii.
                      Później kręgi partyjne dowiedziały się o dyskusji, która miała
                      miejsce w prezydium na temat inicjatywy Malenkowa z lipca 1953
                      roku po aresztowaniu Berii. Jednogłośnie zdecydowano o wprowadzeniu
                      zmian w stalinowskich praktykach w partii i administracji,
                      aczkolwiek bez publicznej krytyki Stalina. Prezydium zaleciło
                      w szczególności przegląd i reformę działań służb specjalnych
                      z sugestią, że w przyszłości, gdy sytuacja w Partii i kraju się
                      uspokoi, wyjaśnione zostaną stalinowskie wypaczenia w doktrynie,
                      takie jak niesprawiedliwe represjonowanie ludności i członków
                      Partii. Całe prezydium, łącznie z Chruszczowem, zgadzało
                      się, że należało poddać krytyce tylko Stalina i Berię, i że nie będzie
                      przyznawania się do błędów innych jego członków.
                      • asmall4 Re: Celem przypomnienia ... 20.09.08, 09:26
                        W tym właśnie sensie, tajny referat o zbrodniach Stalina, wygłoszony
                        przez Chruszczowa w lutym 1956 roku na XX Zjeździe,
                        który później znalazł się na Zachodzie, choć nigdy nie opublikowano
                        go w Związku Sowieckim, był tak naprawdę konsekwencją
                        decyzji prezydium. Referat został przygotowany przez Pospiełowa,
                        szefa partyjnego Instytutu Badań nad Myślą Marksa, Engelsa,
                        Lenina i Stalina. Fakty zaczerpnięto z archiwów tajnych
                        służb, a wiele pomysłów z opowieści leninowskiej „Starej Gwardii”
                        prześladowanej przez Stalina. Odnaleziono je we wspomnieniach
                        dawnych przywódców komunistycznych publikowanych
                        na Zachodzie w latach trzydziestych, w szczególności Trockiego.
                        Szkic referatu Pospiełowa został przedyskutowany i zatwierdzony
                        przez prezydium w przeddzień zjazdu Partii.1 W czasie
                        jego wygłaszania, Chruszczow dodał kilka osobistych uwag.
                        Najważniejsze w referacie było jednak to, że Chruszczow uniemożliwił
                        przekształcenie destalinizacji w atak na zasady komunizmu
                        jako takie. Zmiany, które mieli na myśli Beria i Malenkow
                        w rewizjonistycznej wersji destalinizacji, mogły doprowadzić do
                        zasadniczej zmiany reżimu. Więcej nawet, wziąwszy pod uwagę
                        kryzys świata komunistycznego i intensywność walki o władzę
                        między przywódcami sowieckimi, mogły one same nabrać impetu
                        i przynieść radykalną transformację społeczeństwa sowieckiego
                        bez względu na zamiary inicjatorów. To z kolei mogłoby
                        przynieść nieprzewidzialne konsekwencje dla Związku Sowieckiego,
                        reszty świata komunistycznego i niekomunistycznego. Nie
                        bez powodu Beria został rozstrzelany jako „agent światowego
                        imperializmu”, a Malenkowa zdymisjonowano z funkcji premiera
                        w 1955 roku za „odstępstwo od teorii Stalina i Lenina”. Ich
                        poglądy rzeczywiście zagrażały reżimowi i mogły doprowadzić
                        do sytuacji, której przywódcy komunistyczni nie byliby w stanie
                        kontrolować. Przypisując winę wszystkich błędów przeszłości
                        przestępstwom jednej osoby, czyli Stalina, kierownictwo Partii
                        było w stanie zachować esencję reżimu komunistycznego, wprowadzając
                        tylko kilka taktycznych zmian.
                        • asmall4 Re: Celem przypomnienia ... 20.09.08, 09:29
                          Wnioski może każdy sam wyciągnąć ...
                          • hrabina-monte-christo asmall4 ..dostałeś sra.czki?! 20.09.08, 10:48
                            • asmall4 Re: asmall4 ..dostałeś sra.czki?! 20.09.08, 11:18
                              prawda Cię boli ... ?

                              hrabia co psom d..y obrabia :))))))))))))))))
                              • edek47 Skoro jestes psem... 20.09.08, 12:24
                                to opusc zwierzaku to forum.
                            • plorg On tylko polemizuje sam ze soba :-)) 20.09.08, 11:21

    • 25cz UE: Stalinizm równie zły jak nazizm 20.09.08, 09:23
      To tylko pokazuje jak grożna jest poprawność polityczna.A swoją drogą od
      stalinizmu czy komunizmu gorszy jest debilizm-a propos niektórych, tzw, komentarzy.
    • a_weasley Lepiej późno niż wcale 20.09.08, 09:42
      Trzeba rzeczy nazywać po imieniu.
    • buj_w_chucie Nie trzeba potepiac komunizmu... 20.09.08, 09:47
      ... wystarczy jeszcze potepic Leninizm, Chruszczowizm, Brezniewizm,
      Andropizm, Czernienkizm, Gorbaczowizm i Putinizm.

      W ten sposob eurokomuna bedzie zadowolona a wszyscy i tak beda
      wiedzieli o co chodzi.
    • fotoamator13 czy Stefan Szechter już robi w portki? 20.09.08, 09:47
      No to razem z rodzinami zamordowanych przez niego ludzi czekamy na ekstradycję i
      proces braciszka naszego największego demokraty.
      • hrabina-monte-christo fotoamator13..A Kryże, kumpel Kaczynskich? 20.09.08, 10:52
        syn największego zbrodniarza{co tam brat przyrodni !}..żyje spokojnie

        www.spieprzajdziadu.com/muzeum/index.php?title=Ojciec_Kry%C5%BCe
    • demokratus Wspaniała inicjatywa UE. Nigdy jeszcze nie 20.09.08, 09:50
      zawiedliśmy się na naszych zachodnich braciach. Teraz dopiero zrobi
      się głupio Rosji, i dobrze jej tak. Niech wprowadzi standardy praw
      człowieka a zaprosimy ją do suto zastawionego stołu liberalizmu.
      • kacap_z_moskwy Re: Wspaniała inicjatywa UE. Nigdy jeszcze nie 20.09.08, 10:42
        A dlaczego nam ma sie byc glupio? Moze to gruzinam ma byc glupio, bo w Gori jest muzeum stalina, wszedzie ulicy i place stalina, nawet berii sa. No, komu glupio?
        • edek47 Stalin czul sie Rosjaninem .... 20.09.08, 12:29
          TAK JAK HITLER NIEMCEM.
          • kacap_z_moskwy Re: Stalin czul sie Rosjaninem .... 20.09.08, 12:44
            Mysle ze stalin czul sie polakiem, bo tyle Rosjan zamordowal. A prawoslawie niszczyl jak prawdziwy katolik.
            • edek47 Stalin byl 'przyjacielem' Polakow... 20.09.08, 13:20
              bo mordowal ich rekoma rosjan,WEDLUG STAREJ RUSKIEJ, TRADYCYJNEJ
              RECEPTY - STRZALEM W POTYLICE.MOLOTOW byl murzynem jak Puszkin.
              • nikodem_73 Re: Stalin byl 'przyjacielem' Polakow... 20.09.08, 13:25
                Oczywiście, że był przyjacielem Polaków. W końcu konstytucję nam napisał xD
                • edek47 A kto mowi , ze nie byl ? 20.09.08, 13:34
                  Molotow za to byl polakozerca,twierdzil, ZE NIE MA I NIGDY NIE BYLO
                  NARODU POLSKIEGO.Odpowiedz Stalina :- NIE PODLIZUJ SIE,wiesz
                  przeciez,ze tego nie lubie.
      • nikodem_73 Re: Wspaniała inicjatywa UE. Nigdy jeszcze nie 20.09.08, 11:12
        Słuchaj - ja się spytam z Polski. Gdzie jest ten "suto zastawiony stół liberalizmu"?
    • wlodzimierz.ilicz A to łajdacy. Gdy Stalin ich ratował to był 20.09.08, 09:50
      wspaniałym sojusznikiem. Uratował Francuzów i Anglików, bo bez niego
      byłaby dziś już tylko Germania.
      Były konferencje, wspólne fotografie, uściski, rewizyty.
      Teraz Stalin jest be, po 65 latach.
      Tym łajdakom z EU imponuje tylko brutalna siła.
      • tw.zenek Cóż za błyskotliwa analiza historyczna :) 20.09.08, 10:48
        Jestem pod wrażeniem - może książkę jakąś napisz?
      • nikodem_73 Re: A to łajdacy. Gdy Stalin ich ratował to był 20.09.08, 11:18
        Gdyby nie Amerykanie z ich ładowaniem sprzętu w ZSRR i otwieraniem drugiego
        frontu to Moskwa prawdopodobnie by padła. Ja wiem, że "ljudiej u nas mnoga", ale
        nawet milionowa armia bezbronnych miałaby kiepskie szanse na wygraną z Wehrmachtem.

        Stalin był tak doskonałym strategiem, że złośliwi twierdzili, że bitwy planuje
        na globusie. A radziecka taktyka walki (jeden karabin na pięciu, broń zabiera
        się od poległych towarzyszy, najlepszy atak jest frontalny, z tyłu TEŻ
        strzelają) weszła do historii wojskowości.
        • asmall4 Re: A to łajdacy. Gdy Stalin ich ratował to był 20.09.08, 12:44
          poczytaj Suworowa bo tych Twoich bredni to się nie da czytać :)
          • nikodem_73 Re: A to łajdacy. Gdy Stalin ich ratował to był 20.09.08, 13:13
            A coś bardziej konkretnego? Nie wiem - może Suworow napisał, że dbano o
            żołnierza radzieckiego? Przyznaję, że byłaby to dla mnie pewna odmiana.

            Wiesz... ja tam to prostych czerwonoarmistów nawet specjalnie żalu nie mam.
            Proste chłopy naganem, granatem i Wielką Wojną Ojczyźnianą od pługa oderwani. No
            Wersalu nie mogli pokazać.

            Natomiast to, że politruki mieli rozkaz strzelać do wycofujących się to w paru
            książkach się spotkałem.

            "Wojskowy geniusz Stalina", tego "generalissimusa" to mit - taki sam jak
            "geniusz Hitlera". Obydwaj mieli po prostu znacznie zdolniejszych od siebie
            podkomendnych. Zauważ, że Niemcy najbardziej zaczęli dostawać w d*pę, gdy Hitler
            przestał słuchać swojego sztabu.
            • asmall4 Re: A to łajdacy. Gdy Stalin ich ratował to był 20.09.08, 21:42
              Ponawiam swoją radę :)
              Masz spaczony obraz przeszłości strasznie ...
    • j-agat UE: Stalinizm równie zły jak nazizm 20.09.08, 09:52
      Szkoda,że tak późno.Ale dobre i to.
    • zigzaur Ponieważ Stalin sam siebie nazywał 20.09.08, 10:01
      kontynuatorem "dzieła Lenina", zresztą zgodnie z prawdą, należałoby potępić
      leninizm.
    • sapervodicka a EU terroryzjuje bardziej niz Stalin+Hitler 20.09.08, 10:21
      EU terroryzuje ludzi jeszcze bardziej niz Hitler + Stalin bo ma do
      tego technologie,
      • eptesicus Boże, co za bzdura :-)) 20.09.08, 14:26
        naprawdę są ludzie którzy w to wierzą

        czy w UE są obozy koncentracyjne albo komory gazowe? Czy tajna
        policja polityczna łapie ludzi i torturuje za krytykę albo drwiny z
        rządu? Czy przesiedla całe narody? Jak można być tak oderwanym od
        rzeczywistości?
    • czyngis_chan Unia jako organizacja międzynarodowa nie powinna 20.09.08, 10:24
      narzucać swych poglądów na dobro i zło.
    • grzes1966 Re: UE: Stalinizm równie zły jak nazizm 20.09.08, 10:28
      moskalozerca napisał:
      to dobra wiadomość, trzeba kacapskiemu bydłu uświadamiać jego miejsce w
      historii, miejscem tym jest śmietnik
      po pierwsze kretynie kacap to nie moskal, po drugie Marx i Engels nie byli
      moskalami, po trzecie Stalin był Gruzinem, po czwarte ta uchwała to szczyt
      zakłamania, stalinizm był zły ale matka jego komunizm w wydaniu leninowskim był
      juz do przyjęcia co za obłuda
      • hrabina-monte-christo UE: Stalinizm równie zły jak nazizm i PISkomuna ! 20.09.08, 10:47
        www.youtube.com/watch?v=qzLEF0kChOw&feature=relate
    • xenocide Miliony ofiar komuinizmu wstydzi sie za EU 20.09.08, 10:49
      To zbrodnie komunizmu za Lenina np. rozkulaczanie nie sa godne potepienia
      tylko za Stalina.
      Po takich numerach wstyd mi za to ze moj kraj nalezy do EU.
    • asmall4 Wszelkie odmiany systemu winne być potępione ... 20.09.08, 11:05
      Jesteśmy partią klasy,
      idącej na podbój świata.'
      M.FRUNZE

      Marks i Engels przepowiadali wojnę światową i długotrwałe kon-
      flikty międzynarodowe, które „potrwają 15,20,50 lat". Taka perspek-
      tywa bynajmniej nie przerażała autorów Manifestu komunistycznego.
      Nie wzywali proletariatu, by zapobiegał wojnom. Przeciwnie, uwa-
      żali, że przyszły konflikt globalny jest bardzo pożądany. Wojna jest za-
      rodkiem rewolucji, wojna światowa jest zarodkiem rewolucji świato-
      wej. Engels tłumaczył, że jej bezpośrednim skutkiem będzie
      „powszechny głód i powstanie warunków dla ostatecznego zwycięstwa
      klasy robotniczej".
      Marks i Engels nie doczekali wojny światowej, ale ich pilny uczeń
      - Lenin - kontynuował dzieło swych mentorów. Od samego począt-
      ku I wojny światowej partia Lenina pragnęła porażki rosyjskiego rzą-
      du. Niech wróg splądruje cały kraj, niech obali rząd, zbezcześci naro
      dowe świątynie - wiadomo, że proletariusze nie mają ojczyzny.
      W zniszczonej i pokonanej Rosji łatwiej będzie „przekształcić wojnę
      imperialistyczną w wojnę domową".
      Lenin był przekonany, że również w innych krajach znajdą się
      prawdziwi marksiści, gotowi wznieść się ponad „wąsko pojmowane
      narodowe interesy" i wystąpić przeciw swoim rządom w imię przekształ-
      cenia konfliktu w światową wojnę domową. Ale Lenin zawiódł się w
      swoich przewidywaniach. Od jesieni 1914 Lenin - nie porzucając
      idei planetarnej rewolucji - przyjmuje program minimum: jeżeli I woj-
      na światowa nie wznieci rewolucji na całym świecie, to może choć w
      jednym kraju! W którymkolwiek. „Możliwe jest zwycięstwo socjali-
      zmu [...] w jednym, z osobna wziętym, kraju kapitalistycznym. Zwy-
      cięski proletariat tego kraju [...] przeciwstawiłby się pozostałemu
      światu [...] w razie konieczności nawet siłą zbrojną."
      Głosząc swój program minimum Lenin nie zapomina o perspek-
      tywie długofalowej: o światowej rewolucji. Pytanie brzmi: jakie czyn-
      niki mogą odegrać rolę zapalnika? W 1916 roku udziela jednoznacz-
      nej odpowiedzi: nastąpi ona w wyniku drugiej wojny imperialistycznej.
      Być może jestem w błędzie, ale choć przeczytałem wiele rzeczy,
      które wyszły spod pióra Hitlera, nigdzie nie znalazłem potwierdze-
      nia, by Adolf Schicklgruber w 1916 roku śnił o II wojnie światowej.
      Lenin - tak. Co więcej, Lenin już wtedy teoretycznie uzasadniał ko-
      nieczność takiej wojny dla zbudowania socjalizmu na całym świecie.
      Wypadki rozwijają się w błyskawicznym tempie. Rok później wy-
      bucha rewolucja w Rosji. Lenin powraca do kraju. Na czele niewiel-
      kiej, lecz zorganizowanej na wojskową modłę partii udaje mu się, ko-
      rzystając z ogólnego zamieszania, dokonać zamachu stanu i przejąć
      władzę. Jego pierwsze kroki są proste, ale zręczne. W momencie for-
      mowania komunistycznego rządu Lenin ogłasza Dekret o pokoju, od-
      nosząc znakomity skutek propagandowy. Miliony dezerterów ucie-
      kają z frontu do swoich chat, przekształcając wojnę imperialistyczną
      w wojnę domową. Odegrali rolę „lodołamacza", który roztrzaskał Ro-
      sję. Kraj stopniowo pogrążał się w chaosie, a komuniści konsolidowa-
      li władzę, krok po kroku rozszerzając swoje wpływy na cały kraj.
      Również w polityce zagranicznej Lenin wykazał się nie mniejszą
      zręcznością. W marcu 1918 zawarł w Brześciu Litewskim traktat po-
      kojowy z Niemcami i ich sojusznikami. Strategiczna sytuacja Nie-
      miec była w tym momencie beznadziejna. Właśnie dlatego Lenin na-
      legał na zawarcie traktatu, który pozwolił mu skierować wszystkie
      siły na utrwalanie komunistycznej dyktatury w kraju. Równocześnie
      Niemcy mogły ze zdwojoną energią kontynuować wojnę z zachodni-
      mi państwami, wojnę, która wyniszczyła i osłabiła wszystkich ucze-
      stników konfliktu.
      • plorg Re: Wszelkie odmiany systemu winne być potępione 20.09.08, 11:38
        Hehehe... troche ostrozniej z haselkami asmall4.
        Oczekujesz ze UE potepi sama siebie?
        • asmall4 Re: Wszelkie odmiany systemu winne być potępione 20.09.08, 11:45
          Wątpię że od razu , ale nowe kraje UE mają coraz większy wpływ na to co się
          dzieje i na postrzeganie historii :)
      • czyngis_chan "Wszelkie odmiany systemu winne być potępione" 21.09.08, 15:28
        Czyli demokracja prawa człowieka też? Bo to są główne objawy
        obecnego "systemu"?
    • asmall4 itp. itd. 20.09.08, 11:15
      The breakdown of the number of deaths given by Courtois is as follows:

      * 20 million in the Soviet Union
      * 65 million in the People's Republic of China
      * 1 million in Vietnam
      * 2 million in North Korea
      * 2 million in Cambodia
      * 1 million in the Communist states of Eastern Europe
      * 150,000 in Latin America
      * 1.7 million in Africa
      * 1.5 million in Afghanistan
      * 10,000 deaths "resulting from actions of the international communist
      movement and communist parties not in power.
      • asmall4 Re: itp. itd. 20.09.08, 11:16
        A more detailed listing of the accusations of repressions committed in the
        Soviet Union under the regimes of Lenin and Stalin described in the book include:

        * the executions of tens of thousands of hostages and prisoners, and the
        murder of hundreds of thousands of rebellious workers and peasants from 1918 to
        1922 (See also: Red Terror)
        * the Russian famine of 1921, which caused the death of 5 million people
        * the extermination and deportation of the Don Cossacks in 1920
        * the murder of tens of thousands in concentration camps in the period
        between 1918 and 1930
        * the Great Purge which put out of existence almost 690,000 people
        * the deportation of 2 million so-called "kulaks" from 1930 to 1932
        * the deaths of 4 million Ukrainians (Holodomor) and 2 million others during
        the famine of 1932 and 1933
        * the deportations of Poles, Ukrainians, Balts, Moldavians and Bessarabians
        from 1939 to 1941 and from 1944 to 1945
        * the deportation of the Volga Germans in 1941
        * the deportation of the Crimean Tatars in 1943
        * the deportation of the Chechens in 1944
        * the deportation of the Ingush in 1944.(p. 9-10) (See also: Population
        transfer in the Soviet Union)
        • jentyk12 Re: itp. itd. 20.09.08, 11:22
          To sa liczby minimalne. Rzeczywiste - ktore ocenic mozna tylko hipotetycznie, na
          podstawie deficytow demograficznych np. - sa znacznie wyzsze.

          Dla przykladu, Holodomor pochlonal przypuszczalnie od 7-10 milionow ofiar.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja