Dodaj do ulubionych

Projekt rządu: reedukacja rodziców za przemoc w...

23.09.08, 07:28
Dziecko nalezy do Państwa ? - to niech Państwo je sobie robi.

Po co mi bahor skoro ma być dla mnie źródłem flustracji (w przypadku
bezstresowego wychowania) lub źródłem zagrożenia - że przyjdzie
Inspektor i wywali mnie z domu w związku ze skargą nabzdyczonej 14-
latki ?
Obserwuj wątek
        • czarny_walc Dziecko nalezy do państwa 23.09.08, 10:10
          a nie do rodziców. Oto filozofia PO, rodzic to inkubator jedynie prawdziwej
          ideologii państwa. Przecież każdy Polak nie będzie studiował psychologii aby
          wychować jak najbardziej ułożone dziecko. Bardzo źle by się stało gdyby dzieci
          poczuły władze nad rodzicami ponieważ będą to wykorzystywać. Jeśli by już
          wprowadzić takie prawo to należny dać rodzicom jakąś furtkę bezpieczeństwa,
          np.możliwość oddania podrastających dzieci do domu dziecka niech państwo
          przejmie nad nimi kontrolę. Niepokoi mnie jeszcze zapis "zaniedbywanie ich
          potrzeb życiowych", że niby co to ma znaczyć i co pod to można podciągnąć?.
          Na razie sprawa przedstawia się następująco, mieszkasz sobie we własnym domu,
          przykładowo dojdzie do awantury z buntującym się 17 synem i trafiasz do
          noclegowni, zabierają ci dom na który całe życie pracowałeś. Czy to nie jest
          wariactwo? a szczyt glupoty to:
          "Projekt zakłada m.in., że pracownik socjalny będzie miał prawo nawet do
          zabrania dziecka z domu, w którym - JAK PODEJRZEWA - dzieje się coś złego."
          Podejrzewam, że władzy zaczyna odbijać i że zaczynamy żyć w państwie policyjnym.
          --
          Warto przeczytać a nawet zabrać głos:
          Czy materia może istnieć wiecznie?
          Czy umysł jest funkcją mózgu ?
          • pszeszczep666 Re: Dziecko nalezy do państwa 23.09.08, 11:04
            17 syn jest własnością rodziców???? co to znaczy? że mogą go sprzedać albo wziąść pod niego hipotekę? kto tu mówi o własności? co to za chore podejście? chyba raczej chodzi o władzę rodzicielską. o tak z tym jest problem, zwłaszcza w przypadku rodziców, dla których to jest jedyna władza jaką dane im w życiu sprawować, więc starają się korzystać z tej mozliwości na maxa. i nie będzie się ojcu państwo wtrącało kiedy on ma prawo do odrobiny relaksu ze swoją córką.
            • czarny_walc Re: Dziecko nalezy do państwa 23.09.08, 12:16
              Znaczy to, że dopóki dziecko jest na utrzymaniu rodziców nie jest im równe i
              musi się dostosować a jak nie to droga wolna. To nie jest żadne chore podejście
              tylko zdrowy rozsądek. Relaks z córką regulują już inne ustawy.
              --
              Warto przeczytać a nawet zabrać głos:
              Czy materia może istnieć wiecznie?
              Czy umysł jest funkcją mózgu ?
              • poszeklu Dziecko nalezy do państwa. Bic moze tylko policja 23.09.08, 13:54
                Od dzis tylko policja moze bic Twoje dziecko oraz Ciebie.
                Tylko oni sa wyszkoleni i uprawnieni do bicia.

                czarny_walc napisał:

                > Znaczy to, że dopóki dziecko jest na utrzymaniu rodziców
                > nie jest im równe i musi się dostosować a jak nie to droga
                > wolna. To nie jest żadne chore podejście tylko zdrowy rozsądek.
                > Seks z córką regulują już inne ustawy.
    • miedzianakonefka Wreszcie.. 23.09.08, 07:48
      To już wiem jak sobie poradzę z tymi kowalskimi zza ściany co to mają lepsze
      auto jak moje. Napiszę donosik i popatrzę z radością jak im policjanci wyrywają
      dzieci z rąk. Niech se popłaczą i ich bachory też niech maja za swoje bo mi
      trafiły piłką w samochód. Dobrze im będzie w bidulu, życia się nauczą.
      Hehehehee. Już się doczekać nie mogę.
      • mala.mi74 Re: Wreszcie.. 23.09.08, 08:03
        miedzianakonefka napisał:

        > To już wiem jak sobie poradzę z tymi kowalskimi zza ściany co to
        mają lepsze
        > auto jak moje. Napiszę donosik i popatrzę z radością jak im
        policjanci wyrywają
        > dzieci z rąk. Niech se popłaczą i ich bachory też niech maja za
        swoje bo mi
        > trafiły piłką w samochód. Dobrze im będzie w bidulu, życia się
        nauczą.
        > Hehehehee. Już się doczekać nie mogę.

        Za to(za fałszywe oskarzenia) akurat Ty mozesz trafic do wiezienia...
      • mala.mi74 bardzo dobrze!!!!!!! 23.09.08, 08:00
        I bardzo dobrze!
        jak myslicie: skad u Was,co widac na forach, bierze się taka
        frustracja, agresja, przemoc w słowach, przeklenstwa. nieumiejetnosc
        rozmowy?
        Własnie z tego,ze w domu doswidczyliscie przemocy a nie widzieliscie
        innej drogi rozwiazywania konfliktów niz bicie i przemoc psychiczna.
        Zgadzam się,ze 90% Polaków bije dzieci i jak widac po wypowiedziach
        nadal nie zna innych metod wychowawczych ,ktore przeciez są
        skuteczne jak np. tłumaczenie dziecku, konsekwencja, kary
        niefizyczne.
        Znam takich rodziców,ktorzy za to ,ze dzieci się wzajemnie bija
        karają ich...biciem! To jak te dzieci maja sie nauczyc innego
        rozwiazywania konflików jak rodzice daja im taki przykład?
        Jestem za! I jestem za wprowadzeniem psychologii do szkół, bo wciaz
        mamy głupie społeczenstwo...:(
        • krissdevalnor100 Re: bardzo dobrze!!!!!!! 23.09.08, 08:37
          Jesteś do bólu naiwna. Można sterroryzować rodziców i poodbierać im
          dzieci, ale nie można im nakazać KOCHAĆ tych dzieci. Wielkie g***
          przeciętnemu dziecku pomoże taka ustawa. Agresja i frustracja bierze
          się z braku miłości i zainteresowania a często CZASU (społeczeństwo
          mamy kapitalistyczne). Ustawowo można wyegzekwować politycznie
          poprawny zimny chów, ale problemów społecznych się nie uleczy. Nawet
          bajaniem o reedukacji- JUZ JĄ WIDZĘ.
          • hermina5 Re: bardzo dobrze!!!!!!! 23.09.08, 08:53
            zawsze mnie zastanawia dlaczego zawsze w tych przykładach podawana
            jest Wielka Brytania, która najgorzej w Europie radzi sobie z
            zagospodarowywaniem biedoty społecznej w II pokoleniu , a nigdy
            Szwecja, Finlandia czy Holandia. Bo wyniki by się nie zgadzały?
            • moherfucker1 Re: bardzo dobrze!!!!!!! 23.09.08, 09:02
              Belgia - duzo przemocy, bezstresowe wychowanie daje popalic

              Szwecja - zimne i piolitpoprawne wychowanie na pokaz. Coweekensdowe imprezy z
              upijaniem sie do nieprzytomnosci. Szkola traca sie w ewszystko. Nawet fakt, ze
              jeden kolega z klasy nie zostal zaproszony na przyjecie urodzinowe stal sie
              powodem interwencji i ukarania za dyskryminacje. Smieszne to jest, ale prawdziwe.

              Finlandia - podobie.

              Francja - przyjzyj sie w telewizji jak plonie kolejna dzielnica i samochody po
              prostestach mlodziezy.

              Holandia - niema pojecia jaka tam jest mlodziez

              Niemcy - agresywni naziole bijacy swoich zagranicznych kolegow , nastolatki,
              ktore pobily kolezanke na smierc. I wiele, wiele innych.
              • hermina5 Re: bardzo dobrze!!!!!!! 23.09.08, 09:08
                Jasne, oczywiscie wszystkie te kraje objechałeś , mieszkałeś po 5
                lat i pozałeś w 100% ich edukacje i problemy.

                W ten sposób to i ja moge - Polska, któraj w którym 90%
                społeczenstwa chodiz od rana do nocy upita tanim bimmbrem, ludzie
                smeirdza i nie mają zebów, ojcowie powszechnie gwałca własne córki i
                maja z nimi dzieci, natolatki zabijaja własne dziewczyny w ciązy,
                zeby nie spieprzyły im zycia, a kobiety kisza niemowlęta w beczkach
                lub mrozą w zamrazarkach. Sama prawda.
                  • hermina5 Re: bardzo dobrze!!!!!!! 23.09.08, 09:19
                    Jasne, a Holandie skąd? Wujek mieszka? Szwecja to prawie jak
                    Finlandia, tak? Coś jak Polska to jak Rosja? Niemcy tez przecież
                    wiadomo jakie, w gazecie mozna przeczytac.

                    Równeiż mieszkałam w GB i wiem jedno - jest tyle samo dzieciaków na
                    poziomie, co i dziadostwa, natomiast UK załatwiła tak genialny
                    socjal dla nastolatków, ze sam strzeliła sobie w plecy. Branie
                    rozwiązań akurat z tego kraju jest poornionym pomysłem. Natomiast
                    kazdemu zycyzłabym takiej edukacji jak w Holandi - gdzie dziecko
                    jest podmiotem, a nei przedmiotem edukacji.
                    • moherfucker1 Re: bardzo dobrze!!!!!!! 23.09.08, 09:22
                      Napisalem, ze nie wiem jak to wyglada w Holandii. Z wlasnego doswiadczenia znam
                      Finlandie, GB i Blegie. Polske tez oczywiscie.

                      Malo? W ilu krajach Ty mieszkalas, ze wypowiadasz sie w tak kategoryczny sposob?
                      • hermina5 Re: bardzo dobrze!!!!!!! 23.09.08, 09:31
                        Narazie to jedyną osoba w tym wątku , która wypowiada się
                        kategorycznie jesteś ty - oceniłeś wszystkie kraje w Europie zle i
                        tragicznie, choc mieszkałeś w dwóch.

                        To ja ci powiem, ze dzieciaki mojego byłego przeszły całą edukacje w
                        Holandii i modliłabym sie o to, zeby jakieś polskie dzieci miały
                        mozliwosc takiej edukacji. Bez kompleksów, stresów, wielokulturowo i
                        sensownie - nie rysują po scianach gwiazd Dawida z napisem Jude,
                        nie tłuką się nawzajem, nie podpalają bezdomnych w parkach i nie
                        wyzywaja od pedałów . Nie zgłupiały od tego, ze w klasie miały
                        muzułman, Żydów i bezwyznaniowców , a ciekawosci swiata i mozna im
                        pozazdrościć .
                        • asiuniap Re: bardzo dobrze!!!!!!! 23.09.08, 09:37
                          Ależ przecież on napisał, że nie wie jak jest w Holandii. Podajesz
                          przykłady Szwecji i Niemiec, w których to krajach młodzież jest
                          makabrycznie rozwydrzona. Uprzedzę Twoje pytanie, tak mieszkałam i
                          mam tam rodzinę.
                        • jaslon Oooooooo !!!! 23.09.08, 09:49
                          To ja ci powiem, ze moje dzieciaki [mojego byłego] (MAM NORMALNĄ
                          RODZINĘ) przeszły całą edukacje w POLSCE i [modliłabym sie] o to
                          (NIE MODLĘ SIĘ), zeby jakieś ******* dzieci miały mozliwosc takiej
                          edukacji. Bez kompleksów, stresów, wielokulturowo i sensownie - nie
                          rysują po scianach gwiazd Dawida z napisem Jude, nie tłuką się
                          nawzajem, nie podpalają bezdomnych w parkach i nie wyzywaja od
                          pedałów . Nie zgłupiały od tego, ze w klasie miały muzułman, Żydów i
                          bezwyznaniowców , a ciekawosci swiata i mozna im pozazdrościć .
                          [Błędów ortograficznych nie poprawiałem.]

                          Dodam jeszcze, że osiągały wybitne sukcesy w nauce, że obecnie
                          studiują na najlepszych polskich uczelniach, że są stypendystami
                          uczelni i innych instytucji.

                          I to w tej POLSCE, gdzie prawo nie ma nic wspólnego z realiami!!!
                          • hermina5 Aaaaaaaaaa! 23.09.08, 10:05
                            To jeszcze sugeruję wskazać choć jeden błąd ortograficzny.
                            Ortograficzny - nie w wypadku znaków diakrytycznych.

                            Poza tym, nie rozumiem dlaczego wielu ludzi dostaje napadu dzikich
                            drgawek, kiedy czytają, że edukacja gdzieś poza Polską jest na
                            bardzo dobrym poziomie, za to nie sprawia im w ogóle najmniejszego
                            problemu skrytykowanie jednym ciągiem 6 innych europejskich krajów
                            od A do Z.
                            • pszeszczep666 Re: Aaaaaaaaaa! 23.09.08, 11:20
                              obrazek który podpatrzyłem w szwecji: w czasie jakiegś festiwalu rockowego policja przeszukuje szwędającym się po mieście małolatom plecaki i cały znaleziony alkohol wylewa na ich oczach do studzienek kanalizacyjnych. i w mieście był spokój i nie było zarzyganych chodników i obszczanych murków jak w polsce po każdym tego typu wydarzeniu. oczywiście część z tych małolatów na pewno zdołała spożyć małe conieco, ale nie było ich widać na mieście, w ogole nie było widać pijanych, co jest tam standartem, potwierdzi to każdy, kto był w skandynawii. ale lepiej wierzyć w bajki i zapijaczonej szwedzkiej młodzierzy, jakże różnej od naszej bogobojnej, bo wychowanej pod paskiem tatowym
                              • hermina5 Re: Aaaaaaaaaa! 23.09.08, 12:12
                                No i warto jeszcze do tego dodac, ze w Szwecji nie kupisz alkoholu
                                dosłownie wszedzie, a zwłaszcza na stacjach benzynowych.

                                Dzieki, bo już myslałam, ze w tym watku sami forumowicze, którzy
                                uwazaja, ze za granicami Polski jest piekło i ruja.
                                • moherfucker1 Re: Aaaaaaaaaa! 23.09.08, 12:34
                                  Alkoholu wszedzie nie kupisz, jednak szwedzka prasa co rusz opisuje czarny rynek
                                  alkoholu...

                                  Podobnie w Finlandii. Co nie zmienia faktu, ze weekendy Finowie czesto upijaja
                                  sie w sztok i nie trzezwieja do poniedzialku. Picie w finlandii nie ma nic
                                  wspolnego z socjalizacja i wyjaciu na kilka piw. Chodzi o maksymalne zalanie paly.
                                  Cos na poparcie tego dowodu:
                                  Drinking problems load health centre hospitals in Finland
                                  sjp.sagepub.com/cgi/content/abstract/27/2/143
                                  Ci z Helsinek wsiadaja na prom z walizkami i wracaja z nimi pelnymi butelek z
                                  alkoholem. Zawsze mnie to fascynowalo. Alkohol bez podatkow jest tanszy na
                                  promie. W Estonii tez nie jest drogi. Czesto nawalaja sie juz na statku i musza
                                  byc holowani do domu przez innych.

                                  Uwazasz, ze te spolecznosci sa idealne i mozna je stawiac za wzor cno
                                  wszelakich? Bzdura! Finowie tez bija dzieci. Pija jak kazdy (nawet wiecej).
                                  Tylko prowadza dwa zycia. Jedno dla sasiadow, jedno pradziwe. Wszystko to z
                                  powodu represyjnego prawa. Takie prawo - na wzor finskiego - ma byc wprowadzane
                                  w Polsce.
                                  • zdanka1 Re: Aaaaaaaaaa! 23.09.08, 14:00
                                    Wiesz co,to ja Ci odpowiem inaczej.

                                    Gdyby ktoś dał mi mozliwosc wyboru - czy urodzę się w Szwecji z jej
                                    prawodawstwem , jej prawami dla kobiet, jej opieka lekarską i jej
                                    edukacja oraz jej czarnym rynkiem alkoholu i strszaliwym piciem przy
                                    którym polskie to nic, czy też w Polsce z jej prawodawstwem, jej
                                    edukacją , jej prawami dla kobiet , jej opieka lekarską, jej
                                    systemem emerytalnym i jej wolnym dostepem do alkoholu, dzięki
                                    któremu na ulicach nie lezą pijani , zarzygani menele, a jedynie
                                    Polacy socjalizuja się w weekend - to ja wybieram te zdegeneraowaną
                                    Szewcję.
                                    --
                                    nie ma wybawców, którzy wiodą tłum
                                    nie ma wybawców, którzy zbawią nas
                                    jest tylko układ wrogich sił
        • myslenie-nie-szkodzi Re: bardzo dobrze!!!!!!! 23.09.08, 17:22
          Racja!!!

          Polacy w swym stosunku do praw dziecka tkwią w XIX wieku. Ludzie demonstracyjnie
          leją dzieci w miejscach publicznych bo jest to powszechnie akceptowane. Jak
          dzieciak ryczy to wstyd, wszyscy patrzą spode łba. Jak tatuś mu przyleje - o
          tak, dobrze, niech wychowuje bachora.

          Niestety większośc ludzi jest za głupia na rodzicielstwo. Nie rozumieją, że
          wychowuje się głównie przez przykład. Jak lejesz - dzieciak też będzie lał. Jak
          go olewasz - on też będzie olewał innych. Jak klniesz - będzie klął. Jak pijesz
          - będzie pił. Proste.

          Bicie dzieci to najgorszy prymitywizm!
          • balrog008 Re: bardzo dobrze!!!!!!! 23.09.08, 20:28
            myslenie-nie-szkodzi napisała:

            > Niestety większośc ludzi jest za głupia na rodzicielstwo. Nie rozumieją, że
            > wychowuje się głównie przez przykład. Jak lejesz - dzieciak też będzie lał. Jak
            > go olewasz - on też będzie olewał innych. Jak klniesz - będzie klął. Jak pijesz
            > - będzie pił. Proste.

            Za to urzędnik wie LEPIEJ od rodziców, jak się wychowuje dziecko. Takiego
            zamordyzmu nie było nawet za komuny.
            --
            www.upr.org.pl/main/index.php zapraszam
        • tmerlin Re: Projekt rządu: reedukacja rodziców za przemoc 23.09.08, 08:11
          Czemu sie nie sprawdza? Wystarczy popatrzeć na dzisiejszą dzieci.
          Czy za twoich czasów takie rzeczy, jakie teraz dzieja sie w domach i szkołach
          były do pomyślenia? Czy odważył byś się podnieść rękę na nauczyciela lub swoich
          rodziców? Albo skopał byś kolegę na śmierć?
          To wynik tego "bezstresowego" wychowywania. Czy to, ze parę razy dostałem w
          tyłek od rodziców, albo linijką po ręce od nauczyciela zrobiło ze mnie sadyste,
          dręczyciela, osobę upośledzoną spychicznie?
          A teraz wyobraź sobie, że osoba (pracownik społeczny) dostał taką władzę jaką
          chcą mu dać. Wchodzi do ciebie do domu i mówi, że zabiera ci dziecko bo uważa,
          że dzieje mu się krzywda. Co zrobisz? Rzucisz się na niego tym samym dając mu
          więcej preteksŧów do tego typu działania? nic nie zrobisz i stracisz dziecko? A
          może po prostu on wyciąga prawą rękę po kopertę?
          Pojedyńcza jednostka nie powinna mieć takiej władzy.
          • jmalin1 Re: Projekt rządu: reedukacja rodziców za przemoc 23.09.08, 08:39
            To nie jest skutek bezstresowego wychowania akurat, tylko braku
            czasu ze strony rodzicow na budowanie relacji z dzieckiem. Jezeli
            dzis liczy sie tylko walka o kase, poswiecanie calych dni na prace,
            a wieczorem pad na twarz, to jak dziecko ma w doroslym widziec
            autorytet. Ci ktorzy zarabiaja, probuja zrekompensowac dziecku
            milosc przedmiotami - co jest chore.
            Ale na pewno takie reperkusje wobec rodzicow nie beda zalatwialy
            sprawy. Jedynie poprawa warunkow zycia (ale nie tylko materialnych,
            ale mentalnych tez) przy sporej ilosci poswieconego dziecku czasu da
            efekt, i tyle.
            • lambert77 Re: Projekt rządu: reedukacja rodziców za przemoc 23.09.08, 08:52
              rzućmy wszyscy robotę zajmijmy się poświęcaniem czasu dzieciom :)...
              tylko za co je nakarmisz i odziejesz??? Zima idzie palto trzeba
              ciepłe kupić buciki a te dobre zalecane przez wszystkich "uczciwych"
              specjalistów od dzieci kosztują sporo. A dziecko rośnie a co kiedy
              dzieci jest więcej?? Niech zgadnę skoro nie stać to nie powinno się
              robić?? No a co w takim razie z naszą wiarą katolicką która każe nam
              się rozmnażać??
              Za socjalne minimum da się przeżyć i można poświęcić dziecku czas
              dużo czasu w końcu w mops`ach niedługo będą rozdawać paczki na
              święta :)....
              • hermina5 Re: Projekt rządu: reedukacja rodziców za przemoc 23.09.08, 08:59
                ciepłe buciki ciepłymi bucikami, ale prawda ejst taka, ze są
                dzieciaki, które rozmawiaja ze swoimi rodzicami 20 minut dziennie i
                to zazwyczaj o szkole!

                Ludzie w ogóle oduczyli sie rozmawiać, kiedyś jechali do lasu,
                tweraz jadą do hipermarketu, gdzie pompują sie dodatkowo , bo tyle
                dobr wokół, a oni jeszcze nei maja ...I kiedys te same dzieciaki
                umawiały się na podwórku i grały w niogę, teraz graja na kompie same
                z maszyną. Kiedy ostatnio widziałeś dzieciaki, które bawiłyby się na
                dworze w kilkoro, codziennie? Bo ja nei pamiętam.
                To wszystko ustala wiezi społeczne i relacje w grupie. Kiedyś nie
                załozylbys kosza nauczycielowi, bo bałeś sie , ze wypie... cię ze
                skzoły na zbty pysk z wilczym biletem, który oznaczał co najwyzej
                zawodówke , a starzy zrobi ci z tyłka jesień sredniowecza. Teraz
                nikt cię nie ruszy ze szkoły, chocbys doprowadził nauczyciela do
                zawału, a rodizce przyjda się awanturowac, ze nauczyciel szykanuje
                ich swiętą pocieche.
    • mala.mi74 Re: Projekt rządu: reedukacja rodziców za przemoc 23.09.08, 08:06
      leech3 napisał:

      > Dziecko nalezy do Państwa ? - to niech Państwo je sobie robi.
      Dziecko nie nalezy do panstwa,ale nie nalezy tez do rodziców ,bo nie
      jest przedmiotem.
      Rodzice maja tylko je wychowywac w ramach istneijacego prawa,które
      okresla panstwo.
      Mam nadzieje,że rodziny na razie nie zamierzasz zakładac...:(
    • naprawdetrzezwy Fantastycznie. 23.09.08, 08:25
      Tyle tylko, że pomysł do dupy.
      Dotąd pracownicy socjalni nie potrafią odkryć patologii, gwałtów i zabójstw.
      Dowodem artykuły w prasie - nie ma tam kolejnych peanów na cześć jakiejś baby,
      która coś odkryła, a tylko teksty o trupach, zgwałconych, pobitych...

      A teraz nagle o to oni będą decydowali o tym kto dobry, a kto zły?
      A kto ich będzie kontrolował?
      ;>>>




      --
      Trzeźwy
      Naprawdę trzeźwy...
    • brum2000 Re: Projekt rządu: reedukacja rodziców za przemoc 23.09.08, 08:33
      Można nie bić a zacząć wychowywać i wtedy nie będzie fRustracji a pojawi się
      satysfakcja z dobrze wykonanej roboty.
      A tak przy okazji to czemu ludzie ciągle i uparcie twierdzą, że dzieci, które
      nie są bite, są wychowywane bezstresowo (czytaj w domyśle są rozkapryszonymi
      nieokiełznanymi potworkami). Jest dokładnie odwrotnie - dzieci nie bite (ale
      wychowywane a nie zostawione same sobie) są spokojne, pewne siebie i miłości
      swoich rodziców i nie muszą szukać zainteresowania otoczenia przez głupie
      zachowanie.
      • lambert77 Re: Projekt rządu: reedukacja rodziców za przemoc 23.09.08, 08:40
        mylą pojęcia :) bez bicia też można dziecko stresować :D chociażby
        takim zamykaniem w ciemnej łazience albo sławnym karnym jeżykiem. O
        wysyłaniu bez kolacji i wieczorynki spać nie wspominam :).
        Ludziom tak naprawdę wychowanie bezstresowe kojarzy się z
        wychowaniem dzieciaków bez żadnych zasad. A jeżeli chce się
        utrzymywać pewne zasady w domu żeby dziecko na dzikusa nie wyrosło
        no to sorki ale trzeba je troszkę zestresować. Dziecko na każdym
        kroku sprawdza jak daleko może się posunąć jeżeli poluzujesz cugli
        to się poprostu zerwie w wieku nastu lat a jeżeli będzie się twardo
        trzymać zasad wytyczonych to będzie dobrze trzeba tylko przetrwać tę
        całą histerie związaną z tym że mama i tata zakazali ....
    • iurabos Projekt rządu: reedukacja rodziców za przemoc w.. 23.09.08, 08:40
      Wiecznie to samo - łatwiej jest walnąć psa gazetą w łeb niż nauczyć go, że
      czegoś nie powinien robić. Czy rząd mógłby zacząć robic cos konstruktywnego,
      zamiast "bić po łapach" za karę? Może pomysł jest hmm słuszny, ale czy to cos
      zmieni? Postawy trzeba kształtować a nie płakać na mleko, że się wylało.

      Należy zmienić system edukacyjny, wywalić bzdury a włączyć biografie znanych
      wielkich ludzi w ramach etyki(?) nie wiemm jaki powienien być przedmiot, ale
      zdecydowanie za dużo logiki a za mało emocji, empatii.
    • krissdevalnor100 Przecież lepiej zapobiegać niż leczyć, 23.09.08, 08:49
      ... wiec jestem za wprowadzeniem nakazowago systemu edukacji pre-
      prenatalnej i pozwoleń na dzieci. Mozesz sobie zrobic dziecko, jeśli
      masz papier z Pieczęcia Urzędnika, o odbyciu odpowiedniego kursu i
      zdaniu odpowiedniego egzaminu. Są przymusowe prawa jazdy? Są. Będą i
      prawka na dzieci, bo jak kto wychowa psychola to nawet więcej
      społeczeństwu zaszkodzi, niż jak nie umie jeździć.

      Twórcy ustawogniotów- do piór! Można rozwijać temat, np. trzeba cos
      zrobić z ciążami tych, co nie zdali w porę egzaminów...
      :/
    • hermina5 Re: Projekt rządu: reedukacja rodziców za przemoc 23.09.08, 08:50
      Ten projekt nie za bardzo trzyma się kupy, ale ma w sobie
      podprojekt, którym najwyzszy czas sie zająć. Osoba , która jest
      autorem przemocy powinna zostać wyeksmitowana z lokum, w którym
      bije rodzine, nawet jesli to on jet gownym lokatorem, teho
      mieszkania. Jak dotąd sprawa wygląda tak, ze matka z dziecmi musi
      zwiewać w srodku nocy do noclegowni . Cos z tym tzreba wreszcie
      zrobić , jesli nei chce się potem w kołko słyszeć o córkach majacych
      5 dzieic własnego opjca, o dzieciakach z połamanymi nogami i rękoma,
      o zonach, które przeciętnie raz w tygodniu tak ostro spadaja ze
      schodów, ze mają dwa lajpa pod oczami itp
      • miedzianakonefka Re: Projekt rządu: reedukacja rodziców za przemoc 23.09.08, 09:18
        Jasne gość ma mieszkanie, żeni się małżeństwo się nie układa, ma być rozwód więc
        żona go oskarża o pobicie, znęcanie i facet wyjeżdża z własnego mieszkania na
        które wydał ciężko zarobioną forsę na taczkach prosto do noclegowni. Prosty
        sztos i dobry. Najwyraźniej lepiej żyć w konkubinacie i na bank nie meldować
        żony w swoim domu.
        • hermina5 Re: Projekt rządu: reedukacja rodziców za przemoc 23.09.08, 09:26
          Nie opowiadaj bzdur. Nikogo jeszcze nie eksmitowali, bo złozył
          zawiadomienie o pobicu- zyjesz w matrixie. Chodzi o długoletnia
          przemoc, która raz za razem owocuje hospitalizacja albo pomoca
          ambulatoryjną , gdzie dzieci są podmiotem przemocy, co bardzo łatwo
          stwierdzić .
          Polacy maja we krwi takei wizje, ze wszystkie wizje mądrego prawa
          kojarza im się od razu z kombinatoryką. Idz sobie do noclegowni ,
          zobacz ile masz kobiet z dziecmi do lat 2, wypieprzonych przez
          konkubenta/ męza z własnego mieszkania , gdzie teraz trwają libacje.
              • miedzianakonefka Re: Projekt rządu: reedukacja rodziców za przemoc 23.09.08, 09:56
                Bo to niestety tak działa że diabeł tkwi w szczegółach. "globalne" rozwiązanie
                problemu bez skupienia się na szczegółach powoduje więcej szkody niż pożytku.
                Zresztą im mniej państwo z butami się pcha ludziom w życie tym lepiej. Były
                hasła liberalizmu a tu z butów wyłazi zamordyzm i komunizm czyli kontrolowanie
                przepisami jak największych obszarów życia. Dla katujących dzieci i znęcających
                się nad rodziną jest miejsce w pierdlu, tyle że mało tam trafia. Może tu by się
                trzeba pochylić a nie mnożyć durne przepisy.
                • hermina5 Re: Projekt rządu: reedukacja rodziców za przemoc 23.09.08, 10:12
                  >Zresztą im mniej państwo z butami się pcha ludziom w życie tym
                  lepiej

                  Sądzę, że Polska nie dorosła do takich rozwiązań póki co.
                  Jesli zostawimy wszystko samym sobie, to niestety, ale będzie tylko
                  coraz więcej rzeczy trzymanych pod kocem, o ktorych niby wszyscy
                  wiedza, ale co oni tam bedą coś z tym robić. Niestety, ale nie
                  jesteśmy społeczństwem obywatelskim i zainteresowanym tym, co sie
                  dzieje za scianą, dlatego obecnie tylko prawne regulacje mogą
                  zapobiegać jakiejś ilosci patologii.
                  To chyba najlepeij widać w przypadkach kazirodztwa, które wypływaja
                  ostatnio - facet w Austrii musiał sobie wybudować bunkier, w Polsce
                  jakiś gosc wpółzyje z uposledzoną córką przy wiedzy całej wsi i ma
                  z nia kilkoro dzieci...w tym ponoć dwójka z nich ma materiał
                  genetyczny , który pochodzi od jej braci...
        • saules_meita Re: Projekt rządu: reedukacja rodziców za przemoc 23.09.08, 16:38
          miedzianakonefka napisał:

          > Jasne gość ma mieszkanie, żeni się małżeństwo się nie układa, ma być rozwód wię
          > c
          > żona go oskarża o pobicie, znęcanie i facet wyjeżdża z własnego mieszkania na
          > które wydał ciężko zarobioną forsę na taczkach prosto do noclegowni. Prosty
          > sztos i dobry. Najwyraźniej lepiej żyć w konkubinacie i na bank nie meldować
          > żony w swoim domu.

          Najpierw to trzeba UDOWODNIĆ przemoc, wiesz? [; A za składanie fałszywych
          oskarżeń też jest prawnie określona kara!
          --
          +/ maruda.r, kretynofil, cyberdemokracja, maaac
          -/ poszeklu
    • robocop co za idiotyzm 23.09.08, 08:52
      Niech ludzie z takimi pomysłami zobaczą do czego takie przepisy doprowadziły w
      USA albo Szwecji. Bandy (organizacje) "chroniące" rodzinę tak naprawdę ją
      terroryzują, dziecko które dostanie klapsa - jest karane oderwaniem od swojego
      życia, rodziny i jest zamykane w domach dziecka czy rodzinach zastępczych.
      Z tego co wiem teraz bicie też nie jest dozwolone. Powiedzmy sobie szczerze
      takie przepisy / regulacje prawne uderzą nie w tych co biją dzieci a w tych
      którzy wykorzystują klapsa jako karę.
      Już słyszę zastępy fanatyków i psychologów krzyczących, że klaps to też bicie,
      że urąga godności dziecka i to wyżywanie się na dziecku za swoją
      niekompetencje. Bzdura, najciekawsze jest to że 80% tak krzyczących z
      wychowaniem dzieci nie ma nic wspólnego. Słysząc takie głosy żałuję, że Ci co
      krzyczą nie widzieli mojego kuzyna, kiedy jego dzieci po raz kolejny złamały
      jego (ustny) zakaz. Chłopaki przestraszone i powoli podchodziły i każdy dostał
      swojego klapsa. Klaps był mocny ale nie na tyle by zrobić im krzywdę, nie
      popłakali się ale chwilę trzymali się za pupy no i od tego czasu pamiętały o
      zakazie.
      • hermina5 Re: Projekt rządu: reedukacja rodziców za przemoc 23.09.08, 09:54
        Jasne, kobiety o niczym nie marzą tak jak tylko o tym, zeby łykac
        mieszkanko frajera...Czy do was w ogóle dociera , co to znaczy
        przemoc w rodzinie , co to znaczy tłuczenie dzieci noga od krzesła,
        gwałcenie własnej córki?
        O tym mówimy, a tu w kółko , jak zdarta płyta - zona dzwoni raz, z e
        ją ktoś pobił , nei ma ani jednej obdukcji i ma mieszkanie dla
        gacha - rece opadają ...
        • kakens Re: Projekt rządu: reedukacja rodziców za przemoc 23.09.08, 10:22
          Cóż, ja tylko pokazuję jakie są ścieżki. Już teraz bywają przypadki kiedy
          kobieta dzwoni notorycznie na błękitną linię, bo takiej radził prawnik.

          > O tym mówimy, a tu w kółko , jak zdarta płyta - zona dzwoni raz, z e
          > ją ktoś pobił , nei ma ani jednej obdukcji i ma mieszkanie dla
          > gacha - rece opadają ...

          Przecież to oczywiste, że obdukcję trzeba zrobić. Ja tylko naszkicowałam pewien
          mechanizm, szczegóły to już podpowie prawnik. Jeśli gra będzie warta świeczki.
          • hermina5 Re: Projekt rządu: reedukacja rodziców za przemoc 23.09.08, 11:14
            >Przecież to oczywiste, że obdukcję trzeba zrobić. Ja tylko
            naszkicowałam pewien
            > mechanizm, szczegóły to już podpowie prawnik. Jeśli gra będzie
            warta świeczki

            Jasne , pobić siebie ciezko około 10 razy , dzieci równiez około 8,
            wywołać u dzieci syndrom dziecka maltretowanego , wmówić dzieciom, z
            ekiedy mamusia je pobiła, to mają mówić , ze zrobił to tatuś ...Za
            duzo sf filmów ogladasz...
            • kakens Re: Projekt rządu: reedukacja rodziców za przemoc 23.09.08, 11:32
              > Jasne , pobić siebie ciezko około 10 razy , dzieci równiez około 8,
              > wywołać u dzieci syndrom dziecka maltretowanego , wmówić dzieciom, z
              > ekiedy mamusia je pobiła, to mają mówić , ze zrobił to tatuś ...Za
              > duzo sf filmów ogladasz...

              Aha, czyli podałaś już jakieś warunki. Czyli jednak nie widzimisię Pana z opieki
              tylko konkretne liczby. Kobieta pobita 9 razy nie może już liczyć na troskę? A
              jeśli kobieta będzie pobita 10 razy, ale dziecko "tylko" 6?

              Pogadaj sobie czasem z policjantami, do jakich przypadków są wzywani i jak
              niektóre osoby (mężczyźni bądź kobiety) próbują "zbierać haki" na partnera.
              • hermina5 Re: Projekt rządu: reedukacja rodziców za przemoc 23.09.08, 12:15
                W kazdym wypadku muszą byc jakieś warunki.

                > Pogadaj sobie czasem z policjantami, do jakich przypadków są
                wzywani i jak
                > niektóre osoby (mężczyźni bądź kobiety) próbują "zbierać haki" na
                partnera.

                Ci sami policjanci neijednokrotnie przyjezdzają do pobićzon
                policjantów i przymykaja oko
        • krissdevalnor100 Re: Projekt rządu: reedukacja rodziców za przemoc 23.09.08, 13:56
          hermina5 napisała:

          > Jasne, kobiety o niczym nie marzą tak jak tylko o tym, zeby łykac
          > mieszkanko frajera...

          A uważasz, ze nie ma takich? O słodka naiwności. Dasz głowę, ze jest
          ich w społeczeństwie procentowo mniej, niż mężczyzn winnych
          przemocy? I pamiętaj: nawet gdyby były rzadkie, jak inteligentni
          ludzie w sejmie, to i tak mogą ucierpieć niewinni ludzie. Popierasz
          prawo, które to umozliwia w imię "wyższej konieczności"? Takich
          systemów trochę było w zeszłym stuleciu.


          >Czy do was w ogóle dociera , co to znaczy
          > przemoc w rodzinie , co to znaczy tłuczenie dzieci noga od
          krzesła,
          > gwałcenie własnej córki?
          > O tym mówimy,

          TO JEST USTAWA, KTÓRA POZWOLI POTRAKTOWAĆ TAK SAMO GWAŁCENIE PRZEZ
          LATA JAK JEDNEGO KLAPSA NA PUPĘ KILKULATKA-
          bo wszczęcie procedur bedzie mogło nastapić na tej samej podstawie
          (info od życzliwych) oraz same procedury będą mogły zostać
          zastosowane takie same (prewencyjne usuwanie z chaty a szczególnie:
          prewencyjne zabieranie dzieci itepe).

          Dobrymi checiami to jest piekło wybrukowane. Narazie to jest gniot.
          Mamy w prawie dość środków na to, aby przerywać i karać patologię,
          tylko służby tak cudnie "pracują" nad problemem.
          • zdanka1 Re: Projekt rządu: reedukacja rodziców za przemoc 23.09.08, 14:05
            >TO JEST USTAWA, KTÓRA POZWOLI POTRAKTOWAĆ TAK SAMO GWAŁCENIE PRZEZ
            > LATA JAK JEDNEGO KLAPSA NA PUPĘ KILKULATKA

            O, a skąd ty wiesz, jaka to jest ustawa skoro to narazie wstepny
            zarys projektu i nie podano ci jeszcze zadnych szczególów , a
            jedynie ogólnik?

            Moj Boze, jacy Ci Polacy sa wrazliwi na swoje prawa obywatelskie, o
            dziwo jednak bardzo wybiórczo. Mozliwosc wpieprzania sie państwa w
            ciązę kobiety - ależ tak , oczywiscie, koniecznie bronic poczete,
            nawet jesli baba oslepnie to urodzi , ale już mozliwosc ingerowania
            w bicie narodoznego dziecka - ach, ach, łamanie prawa
            obywatelskiego i szykany.
            --
            nie ma wybawców, którzy wiodą tłum
            nie ma wybawców, którzy zbawią nas
            jest tylko układ wrogich sił
            • krissdevalnor100 Re: Projekt rządu: reedukacja rodziców za przemoc 23.09.08, 15:23
              Nie konfabuluj, bo jestem tak samo wrażliwa na wpieprzanie się w
              ciażę, brak ciąży, jak i rodzicielstwo (no chyba, że to takie
              uogólnione zawołąnie do narodu, bo do mnie nie pasuje).

              Ten wstępny zarys projektu precyzuje, co ma być w ustawie. Można
              wszcząć jałową dyskusję, czy dziennikarze są rzetelni, ale piszemy,
              zauważ może, odnosząc się do konkretnego tekstu, podającego
              konkretne fakty. Wymieniono typy kar/represji i wymieniono typy
              zachowań, za które te kary mają być stosowane. Jasne i przejrzyste,
              nie?
    • kamilozzo Re: Projekt rządu: reedukacja rodziców za przemoc 23.09.08, 10:12
      Chciałem tylko zwrócić uwagę, że tego typu ciekawe pomysły rządu
      pojawiają się, gdy rząd nie spełnia swoich obietnic wyborsczych.
      Było tak za rządów PiSu, gdzie rolę igrzysk odgrywała gra teczkami,
      aresztowania i wybryki Zbyszka ziobry przed kamerą i wydaję mi się
      obecny rząd może się sklaniać do podobnej taktyki.
      Zamiast skupić się na tym co jest naprawdę ważne: budowa autostrad i
      stadionów na Euro, reforma służby zdrowia, reforma finansów
      publicznych (bez czego nie mamy po co wchodzić do strefy euro), to
      podnoszone są tematy typu: wiezienie za klapsa.
      Chciałbym, aby rząd skupiał się na strategicznych dla Polski
      problemach, a nie na pierdołach.
      --
      Altruista to spełniony egoista - Jak chcesz pomagać innym, skoro nie
      potrafisz pomóc sam sobie...
      • hermina5 Re: Projekt rządu: reedukacja rodziców za przemoc 23.09.08, 10:17
        Myslę, ze kwestia przemocy w rodinie jest o wiele istotniejsza niz
        Euro. Euro bedzie i minie , natomiast skutki przemocy sa dlugofalowe
        i idą w kolejne pokolenia. Inna sprawa, ze to jest jakiś ogólnikowy
        projekt, który za bardzo nie ma sensu, ja chciałabym wreszcie
        rozsądnego projektu, ktory dotyczyłby izolowania sprawców
        wieloletniej przemocy w rodzinach. I to takiej przemocy w wyniku,
        której dzieciak nie dostaje klapsa, ale ląduje w szpitalu na
        intensywnej terapii, a niekiedy laduje tam za późno...
    • piotrekeke Tato, jak mi nie kupisz ... to pożałujesz! 23.09.08, 12:02
      "Tato, jak mi nie kupisz lodów to zobaczysz, tak cię sprowokuję i
      zrobię taki raban że Cię zamkną w noclegowni!"
      (albo raban zrobię bez uprzedzenia żebyś popamietał i wiedział że
      ZAWSZE musze miec co chcę!)
      Taki zachowanie dzieci nie występuje z wyłącznej winy rodziców a
      na "doszkoleniu" nie wszyscy instruktorzy beda wiedzieli co z
      ciężkimi przypadkami zrobić! Nie beda wiedzieli, więc to rodzic
      bedzie obarczony winą a dziecko na pewno wiele się nauczy w domu
      opieki lub domu dziecka!

      Proponuję najpierw wprowadzić zakaz produkcji, posiadania i
      wyświetlania filmów zawierających przemoc!!!!!!
      Naród jest nimi ogłupiany tak jak kiedyś alkoholem.

      Jeżeli to sie nie uda, to NAJLEPIEJ OD RAZU WSZYSTKICH ZAMKNAĆ - i
      rodziców i dzieci; do kompletu jeszcze tych co nie potrafili
      zapobiec nieuchronnej tragedii.

      Uchwalmy też Kartę Praw Much, ryb, pająków i węży, koniecznie
      z "Liberum Veto"!
    • farmer_mendoza Dzieci w Europie 23.09.08, 12:54
      Od dawna przyglądam się zachowaniom dzieci w różnych krajach. Wszędzie
      oczywiście jest grupa - zazwyczaj większość - normalna, czyli nie wykazująca
      nadmiernych aspołecznych wyskoków. Chodzi jednak o ogólny klimat, czyli "Czy
      chciałbyś, żeby Twoje dziecko wyrastało w tym środowisku". Problem nie w tym, że
      dzieciaki brykają, bo to normalne i zdrowe.
      Problem jest, gdy są w tym agresywne. Pytanie, które powinno dać obraz kraju to
      "Czy boisz się przejść wieczorem koło grupy głośnych nastolatków?" Krajów, w
      których odnosi się wrażenie, że dzieci są "normalne" widziałem niepokojąco
      niewiele.
      Pozwólmy sobie pogeneralizować na temat kilku krajów:

      Irlandia - potwory. Nie raz widziałem bezsilnych policjantów w Dublinie
      dosłownie szarpiących się z naskakującymi nastoletnimi bahorami, których nie
      wolno im tknąć. Nastolatki czasem starają się wyszaleć zanim skończą 18 lat i
      zaczną podpadać pod sąd. Mają np. zabawę z ochroniarzami w Lidl-u: kilku skupia
      na sobie uwagę drażniąc ochronę, podczas gdy inny bezkarnie kradnie batony.
      Ochroniarz nie ma praktycznie prawa nic zrobić. Większość piętnastolatków w
      Irlandii pije alkohol. Alkoholizm w rodzinach jest wręcz powszechny - pijane
      rodziny z dziećmi widuje się często na ulicach.

      Wielka Brytania - to samo, nawet gorzej. Bezstresowe politycznie poprawne
      wychowanie wyprodukowało pokolenie bandytów. Tutaj wielkim problemem są noże
      używane w bójkach.
      Ludzie w komunikacji miejskiej boją się zwrócić uwagę rozwydrzonemu bachorowi,
      bo mogą skończyć z nożem w brzuchu. Siedzą więc ze wzrokiem wlepionym w gazetę i
      czekają na swój przystanek. Symptomatyczne, że zarówno Irlandia jak i GB (jak
      również Polska) są krajami, w których młodzież już pełnoletnia bawi się w
      weekend chlejąc bez opamiętania.

      Hiszpania to kraj w którym młodzież jest bardzo głośna, bardzo rozbrykana, ale w
      sposób, który nie niesie w sobie ładunku agresji. Jazda z takimi dziećmi w
      metrze może być uciążliwa, ale to po prostu radosne dzieciaki. W ostatnich
      latach pojawiło się wiele ludności napływowej, tworzą się etniczne getta i to
      będzie rosnącym problemem. Hiszpańskie nastolatki zwykle nie upijają się, bez
      problemu bawią się na trzeźwo.

      Włochy - podobnie jak w Hiszpanii, może odrobinę mniej optymistycznie. Nie mam
      bogatych obserwacji, chociaż spędziłem tam ostatni tydzień.

      Francja - tu ciekawostka: we Francji można, a nawet zaleca się karać dzieci
      fizycznie. Nie można się znęcać, ale w tej kulturze klaps jest uznawany za
      konieczny element wychowania i prawo na to zezwala. Francuskie dzieciaki są dość
      zróżnicowane, mam za mało obserwacji, by się wypowiadać. Ogromnym problemem są
      dzikusy z imigracyjnych gett (dzikusy ze względu na zachowanie, sam kiedyś
      miałem w Paryżu starcie z "etnicznymi" bandziorami, gdy robiłem zdjęcia podczas
      demonstracji - udając oburzenie tym, że robię zdjęcia próbowali ukraść aparat).

      Polska - stan mentalny dzisiejszej polskiej młodzieży to jeden z powodów, dla
      których zwyczajnie nie chcę, by moje dzieci się tam wychowywały. Polacy są
      agresywnym, ekspansywnym i zawziętym (nazwijmy to "ambitnym") narodem, który
      opanowałby świat, gdyby nie to, że Polacy spalają się w rywalizacji między sobą
      zamiast wspierać się w rywalizacji ze światem.
      Dzisiejsze polskie dzieci są kompletnie zamotane, podobnie jak ich rodzice. Są
      produktem dwóch dekad przemian, a może tych przemian odpadem. Od dawna słyszę od
      znajomych nauczycieli, że z roku na rok przychodzą do szkoły coraz gorsze małe
      bandziory. To, że większość nastolatków regularnie pije alkohol, pali papierosy
      i konopie nie dziwi już nikogo.
      Oczywiście, nie można dramatyzować. Wspomniane cechy mają i pozytywny wydźwięk,
      chociaż dziwnie się patrzy jak dzieciaki przejmują od rodziców i z ogłupiających
      mediów dążenie do sukcesu finansowego za wszelką cenę. Jest oczywiście dużo
      "normalnej" młodzieży, która daje trochę nadziei, ale to nie ona nadaje ton.

      Czy to się poprawi? Moim zdaniem, nie. Polacy po prostu są agresywni - to widać
      po stylu jazdy, po tym, jak zachowują się w kolejkach, po tym, jakie są ich psy
      (w innych krajach są mniej znerwicowane, to zabawnie zaskakujące, ale prawdziwe)
      i po tym, jakie są ich dzieci.
      Jeśli w tym momencie te rozregulowane dzieciaki dostaną aż taką władzę nad
      rodzicami, strach będzie mieszkać w tym kraju za kilkanaście lat..

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka