nonno1
27.09.08, 08:45
Skuteczność jest b. ważna, ale dla mnie ważniejsze jest meritum, czyli o co
dana frakcja zabiega.
Gdyby chodziło np. o rozpowszechnienie w Europie polskiej ustawy
antyaborcyjnej, to niezależnie od liczebności, czy aktywności grupy
promującej, życzyłbym sobie skuteczności zerowej.
A więc: skuteczność w dobrej sprawie zasługuje na uznanie i poparcie,
skuteczność w złej sprawie - na potępienie.
Znając ideolo naszych ultra, cieszę się, że są w grupach nieliczących się, i
że ich skuteczność jest mocno ograniczona.