Antykoncepcja dzieli Kościół

01.10.08, 14:15
Kosciol sam sie podzielil, a nie antykoncepcja dzieli Kosciol.
Przestanmy narzucac swoje wole drugiemu czlowiekowi. Mozna radzic, a
nie spisywac rady, jako prawo dla "owieczek", to przynosi skutki
odwrotne.
    • godebra Ciało kobiety należy do kobiety. 01.10.08, 14:21
      Ciało kobiety należy do kobiety i nikt – bez jej woli - nie ma
      prawa ingerować w to co dana kobieta ma zamiar zrobić ze swoim
      ciałem.

      rządzenie i rozporządzanie ciałami innych żywych osób jest odmianą
      faszyzmu.

      • m0cna Re: Ciało kobiety należy do kobiety. 01.10.08, 15:13
        Nikt nie ingeruje. W zasadzie to najpopularniejszy środek antykoncepcyjny, czyli
        prezerwatywa, dotyczy bardziej mężczyzn ;-).

        Nikt nie zabrania używania środków antykoncepcyjnych. Nawet w Kościele jest to
        wolny wybór (jak każdy wybór niosący swoje konsekwencje).

        Inna rzecz, że niektóre tabletki antykoncepcyjne mają też działanie
        wczesnoporonne i to już jest trudniejszy dylemat, bo mamy do czynienia z
        ewentualnym niszczeniem zarodka.

        m.
        • nick3 "Dokręcanie" i "odkręcanie" śruby... 01.10.08, 15:21

          Niektórzy najwyraźniej potrzebują, by im ktoś naprzemiennie dokręcał
          i odkręcał śrubę.
        • nessie-jp Re: Ciało kobiety należy do kobiety. 01.10.08, 17:38
          Nie istnieją męskie środki antykoncepcyjne, bo mężczyzna nie jest zagrożony
          poczęciem. Jego nie dotyczy "permisywizm moralny" związany z upowszechnieniem
          się zabezpieczeń przed poczęciem.
        • kurzasta Re: Ciało kobiety należy do kobiety. 01.10.08, 18:43
          "Inna rzecz, że niektóre tabletki antykoncepcyjne mają też działanie
          wczesnoporonne i to już jest trudniejszy dylemat, bo mamy do czynienia
          ewentualnym niszczeniem zarodka."
          Wczesnoporonne? Polecam zapoznanie się z definicją tego terminu! Uwielbniam jak
          niedouczeni ludzie używają jako argumentów błędnie rozumianych pojęć!
          Tabletki mogą nie pozwalać na zagnieżdżenie się zapłodnionej komórki jajowej, co
          nie jest działaniem wczesnoporonnym! Działanie wczesnoporonne polegałoby na
          usunięciu już zagnieżdżonego zarodka!
          • m0cna Re: Ciało kobiety należy do kobiety. 02.10.08, 11:53
            Niektórzy wybierają celową ignorancję, nie przyjmując skutków swoich działań do
            wiadomości, nie nazywając rzeczy po imieniu, zarzucając innym niedouctwo...

            Poronienie może mieć miejsce zarówno przed zagnieżdżeniem się zarodka w macicy,
            jak i po zagnieżdżeniu się zarodka w macicy.
            Dlatego działanie polegające na niedopuszczeniu do zagnieżdżenia się zarodka, a
            tym samym do jego poronienia, mogę nazwać wczesnoporonnym.

            Niezależnie od nazewnictwa, sens mojej poprzedniej wypowiedzi pozostaje nie
            zmieniony. Problemem tabletek antykoncepcyjnych jest to, że ich działanie
            antykoncepcyjne nie jest 100% skuteczne wobec czego mają dodatkowe działanie
            prowadzące do uśmiercenia (ewentualnie powstałego) zarodka.

            m.
            • maruda.r Re: Ciało kobiety należy do kobiety. 03.10.08, 01:33
              m0cna napisała:

              > Niezależnie od nazewnictwa, sens mojej poprzedniej wypowiedzi pozostaje nie
              > zmieniony. Problemem tabletek antykoncepcyjnych jest to, że ich działanie
              > antykoncepcyjne nie jest 100% skuteczne wobec czego mają dodatkowe działanie
              > prowadzące do uśmiercenia (ewentualnie powstałego) zarodka.

              *******************************

              Napisz jeszcze, że zaniechanie stosunku też jest uśmierceniem zarodka. I wzbogać
              o postulat karania kobiet, które samoistnie poroniły. Śmiało, papier wszystko
              zniesie.



              • m0cna Re: Ciało kobiety należy do kobiety. 06.10.08, 08:51
                maruda.r napisał:

                > Napisz jeszcze, że zaniechanie stosunku też jest uśmierceniem zarodka. I wzboga
                > ć
                > o postulat karania kobiet, które samoistnie poroniły. Śmiało, papier wszystko
                > zniesie.

                Tobie polecam kilka spokojonych oddechów. I może jakieś smaczne ciacho do kawy.

                m.
    • pocalujta_wujta A koncepcja dzieli rzad ;-) 01.10.08, 15:10
      O
    • sany666 Komu te brednie? 01.10.08, 15:20
      Ludzie religijni nie są denerwujący, oni są śmieszni (to cytat, nie pamiętam
      już z kogo, ale z konserwatysty amerykańskiego - przytaczał go niezapomniany
      Kurt Vonnegut).
      Tyle bajtów! Tyle miejsca na portalu - kompletnie o niczym!
      Ksiądz, grzech, małżonkowie... Czy ktoś w ogóle rozumie ten bełkot?
      I toto rządzi w Polsce.
      Wyrazy współczucia z Zachodu.
    • bubio2006 Kościół jest organizacją dobrowolną 01.10.08, 15:42
      ... to po pierwsze i nikt nie zmusza do bycia w nim.
      Po drugie problemem jest to, że wielu uważa się za członków tego Kościoła przy
      jednoczesnym negowaniu jego nauki - taka klasyczna polska schizofrenia.
      • nick3 Co to jest przymus? 01.10.08, 16:07

        W sytuacji, gdy ludzie w Polsce są od dzieciństwa indoktrynowani
        chrześcijańskimi groźbami moralnymi (katecheza), mówienie o
        dobrowolności przynależenia do kościoła przypomina mówienie o
        dobrowolności przynależenia do sekty.

        Przymus to nie tylko bicie czy więzienie.
        • bubio2006 Re: Co to jest przymus? 01.10.08, 16:32
          to jest właśnie objaw tej schizy - tak dulszczyzna inaczej mówiąc, i w tym
          wszystkim obie strony pro i kontra gubią sens, bo zajmują się przepisami.
          Dlatego warto sobie przypomnieć, że przepisy są sprawą wtórną, które wynikają
          dobrowolności. I model katechezy, która nazywasz tu złośliwie indoktrynacją,
          zaniknie, ponieważ historia lubi się powtarzać. Rydzyki wymrą, a ci którzy
          dobrowolnie będą w Kościele znów ukryją się w katakumbach :)
          • nick3 Re: Co to jest przymus? 01.10.08, 16:54
            Przed czym "schowają się w katakumbach"? Chyba przed własnymi
            fobiami.

            Ci, którzy chowali się po katakumbach, kiedy tylko z nich wyszli
            zaczęli palić na stosach. I nie jest to przypadkiem. Taka jest
            natura przesłania chrześcijańskiego, które nazywa siebie "Miłością",
            a w istocie jest szantażem moralnym.

            To, co nazywasz "dulszczyzną" to nie jest żadne wypaczenie
            chrześcijaństwa, lecz jego naturalna forma, która ono musi przyjąć
            gdy staje się religią całego społeczeństwa.

            (A marzenia o "sekcie Czystych" rygorystów są nieodłącznym elementem
            tej schizofrenicznej religii (to samo zresztą jest w judaizmie i w
            islamie)

            KRZYŻ (chrześcijańska "Miłość") jest SZANTAŻEM MORALNYM.

            W ten właśnie sposób funkcjonuje w psychice chrześcijan i w ten
            sposób motywuje ich postawy i działania (to daje się stwierdzić na
            drodze obserwacji psychologicznej).

            I właśnie to jest powodem, dlaczego religia Ewangelii nie czyni
            ludzi lepszymi, lecz drażliwymi i piętnującymi prawakami...

            (Rydzyk, Luter, Loyola, George Bush nie są wypaczeniem
            chrześcijaństwa, lecz jego naturalnym produktem. Fakt, że gorliwcy
            chrześcijańscy potrafili wylizywać (dosłownie!) rany trędowatym
            stanowi wyśmienity motyw PR-owy, ale niczego nie zmienia w tej
            ocenie chrześcijanstwa.

            Ci sami herosi miłosierdzia potrafili JEDNOCZEŚNIE być
            inkwizycyjnymi katami! Warto się nad tym namyśleć...)

            Chrześcijaństwo to religia ludzi zaszantażowanych i ukrywających ten
            fakt, a bynajmniej nie - "kochających".

            • kokosiasty Re: Co to jest przymus? 01.10.08, 17:38
              > Ci sami herosi miłosierdzia potrafili JEDNOCZEŚNIE być
              > inkwizycyjnymi katami! Warto się nad tym namyśleć...)

              no chyba wlasnie nie ci sami..
              • nick3 Re: Co to jest przymus? 01.10.08, 17:56

                O to chodzi, że częściej niż myślisz - ci sami.

                I to właśnie była postawa konsekwentnych wyznawców nauki kościoła.

                Nie było ani jednego świętego katolickiego (ani
                nawet "heretyckiego"), który wyraziłby się z oburzeniem o terrorze
                religijnym.

                Ani "dobry św. Franciszek", ani widująca Jezusa w każdy piątek św.
                Teresa. Nawet Jan od Krzyża skazany przez inkwizycję na cotygodniowe
                biczowanie znosił swój los bardzo dzielnie i nie powiedział złego
                słowa o "surowości apostolskiej" swojego kościoła...

      • rdabr Kościół to nie jest jakiś klub sportowy 23.05.09, 20:59
        Kościół twierdzi że wypowiada się w imieniu Boga. Poczytaj sobie o genezie
        powstania Kościoła, i do czego jest, a do czego nie jest Kościół zobowiązany,
        oraz na jakich zasadach powinien działać. Jeśli jesteś Katolikiem to dowiedz się
        najpierw czegoś o swojej organizacji.
    • moris210 Sondaż - klasyczna manipulacja oszustów z GW 01.10.08, 15:49
      Czy Kościół zliberalizuje nauczanie w sprawie antykoncepcji?

      Tak, to tylko kwestia czasu
      Nie, jescze długo nie będzie na to gotowy

      Jakby nie patrzeć, wg oszustów z GW Kościół jest "skazany" na antykoncepcję.

      Zamiast prostych

      TAK
      NIE

      w odpowiedzi na pytanie
      "Czy Kościół dopuści sztuczną antykoncepcję"
      oszuści z Wybiórczej manipulują ile wlezie.

      To taka choroba. Oni NIE potrafią inaczej.
      Pkt.1 Regulaminu wewnętrznego GW:
      "Oszukujemy i manipulujemy"
      Pkt.2
      "Jeśli tego nie robimy, to przez pomyłkę"
      • titta Re: Sondaż - klasyczna manipulacja oszustów z GW 01.10.08, 16:30
        Moris, to co ty robisz na forum oszustow i manipulatorow?
        • dgr Re: Sondaż - klasyczna manipulacja oszustów z GW 01.10.08, 16:45
          No jak to co. Dostosowuje się.
    • homer_jay Antykoncepcja dzieli Kościół 01.10.08, 16:43
      ta antykoncepcja to pracowala lepiej jak niemowleta umieraly i duza
      rozrodczosc kobiet byla potrzebna, ale w dzisiejszych czasach po co
      komu wiecej ludzi, na ziemi moze byc tylko jakas tam ilosc ludzi a
      potem zaczyna sie bieda glod itd itp.

      Wiem ze kazda religia mowi zeby sie rozmnazac ale niestety w
      dzisiejszych czasach liczy sie to kto ma madrzejszych ludzi, albo
      powiem inaczej ludzi bardziej utalentowanych.

      A ludzie i tak benda sie bzykac i tak, to niech jedza te pigolki i
      nosza gumki tak bedzie lepiej dla wszystkich.
    • nessie-jp Antykoncepcja dzieli Kościół 01.10.08, 17:37
      "Prawdą jest, że odkrycie pigułki antykoncepcyjnej przyczyniło się do
      permisywizmu moralnego"

      W jaki sposób? Niezrozumiałe jest dla mnie, że Kościół traktuje ciążę i
      dziecko jako dotkliwą "karę" dla niemoralnej kobiety. Boć przecież to tylko
      kobiety podlegają "permisywizmowi moralnemu" i tylko one są karane posiadaniem
      potomstwa, tylko kobiety udaje się utrzymać w moralnych ryzach, grożąc im
      ciążą. Mężczyźni
      • zdanka1 Re: Antykoncepcja dzieli Kościół 01.10.08, 18:29
        Nessie , nie próbuj, bo nie zrozumiesz - podstawą społecznej nauki
        koscioła jest ząłozenie, ze antykoncepcja, aborcja i emancypacja
        przyczyniły sie do ogólnoludzkiego nieszczescia, a gdyby kobioety
        zrozumiały, jak straszną zbrodnię popełniły, wreszcie pzrestałyby
        sie uczyć pisac, gotowałyby i prały na węglu i rodziły do 15 -
        sciorga :))

        Historia kobiet przez cały XIX -sty wiek jest historią stworzeń,
        które albo umierają na syfilis, albo umierają przy porodzie, albo
        umierają przy aborcji, albo wsadza sie je za dzieciobójstwo.

        Nie lada przypadkiem skrzywienia trzeba być, aby stwierdzić , z e
        antykoncepcja wpłyneła na permisywizm moralany...Bo to co sie
        działo wczesniej , było po prostu piekłem...Ale z kosciołem sie nie
        dyskutuje, bo nie mozna - nie da sie po prostu.

        nie ma wybawców, którzy wiodą tłum
        nie ma wybawców, którzy zbawią nas
        jest tylko układ wrogich sił
    • talking_head Panie Prusak, nie lepiej zdjąć to przebranie ? 01.10.08, 18:21
      W jarmułce na głowie będzie panu bardziej do twarzy, no i nie będzie
      sie musiał pan tak wstydzić za ten cały Kościół.
      • j.an Re: Panie Prusak, nie lepiej zdjąć to przebranie 01.10.08, 21:27
        talking_head napisał:

        > W jarmułce na głowie będzie panu bardziej do twarzy, no i nie będzie
        > sie musiał pan tak wstydzić za ten cały Kościół.
        > Lepsza jarmułka na głowie niż puste serce i usta pełne judaszowych frazesów.
      • juz-ek Re: Panie Prusak, nie lepiej zdjąć to przebranie 02.10.08, 11:03
        Przeżywał bym na Twoim miejscu straszny dylemat moralny mając do wyboru szczęście z ukochaną osobą, a naukę instytucji, która rzekomo gwarantuje mi zbawienie. Kościół zabrnął w ślepy zaułek, z którego nie ma wyjścia. Przywdziewając maskę nieomylności i wyrokując w imieniu samego Ducha Świętego naraża się na naturalną weryfikację swoich tez, które być może i były dobre w danej sytuacji polityczno-społecznej, być może były tylko zwykłym „widzi mi się” tego, czy owego staruszka, który w poczuciu osobistej bezsilności brał odwet na tych, którzy mają to, co on dawno temu bezpowrotnie stracił – młodość.
        Ubolewam, że nie jest mi znane oficjalne stanowisko kościoła na temat UFO. Ciekawe co na ten temat Duch Święty podszeptuje Papieżowi – przecież on wie wszystko.

        Pozdrawiam Pana Znawcę Jarmułek - Specjalistę od grzebania w cudzych rozporkach.
    • andrzej369 Lenistwo wielkiej "owczarni" 01.10.08, 18:23
      Ludzie religijni są (najczesciej) bardzo leniwi. Bardzo latwo nimi manipulowac, aby osiagnac korzysci dla siebie. Wiedza o tym nieliczni i wspaniale to wykorzystuja przeciwko wielkiej "owczarni". Obecny kryzys w USA jest typowym przykladem, jak "szczury" finansowe dzialaja. Podobno tez sie maja za chrzescijan, tak jak Bush.

      Wystarczy dobrze obserwowac Rzeczywistosc czlowieka, aby stwierdzic, co to jest religia i do czego prowadzi.

      Piszac takie slowa, chce, aby mnie dobrze zrozumieli ludzie religijni, ze nie dzialam przeciwko nim, a wrecz odwrotnie - dla ich dobra.
    • margaritka4321 Rabe Prusak tak pieknie tlumaczy 02.10.08, 13:20
      prawdy talmudyczne, aż się łezka w oku kręci
      • maruda.r Re: Rabe Prusak tak pieknie tlumaczy 03.10.08, 01:38
        margaritka4321 napisała:

        > prawdy talmudyczne, aż się łezka w oku kręci

        ***********************************

        A które to prawdy talmudyczne Jacek Prusak przytoczył? I wskaż może, w jakim to
        obszarze judaizm jest bardziej liberalny od chrześcijaństwa, chałupnicza
        ekspertko od Talmudu.

        • jankowski1960 komunisci nie zagladali nam w majtki jak czarni z 03.10.08, 11:13
          kk
    • bubster a ja się zastanawiam 03.10.08, 13:39
      jak KK uzasadnia zakaz antykoncepcji?
      założenie prezerwatywy nie powoduje zabicia dziecka, więc na pewno
      nie przykazaniem "nie zabijaj"
      więc czym?

      pytam bez złośliwości
      • mikado111 Re: a ja się zastanawiam 03.10.08, 18:22
        bubster napisała:

        > jak KK uzasadnia zakaz antykoncepcji?
        > założenie prezerwatywy nie powoduje zabicia dziecka, więc na pewno
        > nie przykazaniem "nie zabijaj"
        > więc czym?

        Dobre pytanie. Aż poszperałam w Googlu i odkryłam, że uzasadnienie
        istnieje. Otóż papież Paweł VI w encyklice Humanae Vitae napisał, że
        stosowanie prezerwatyw jest złem i grzechem przeciw życiu. A jeśli
        napisał, to znaczy, że to prawda, ponieważ papież jest nieomylny.

        BTW, dogmat o nieomylności papieża, czyli swojej, wprowadził w
        połowie XIX w. Pius IX, ten sam, który wymyślił teorię o "człowieku
        od samego poczęcia". Wcześniej obowiązywały poglądy św. Augustyna,
        który twierdził, że dusza wciela się w płód męski po 40, a żeński -
        po 60 dniach. Co ciekawe, św. Augustyn nadal jest uważany za "ojca
        Kościoła"...
        • juz-ek Re: a ja się zastanawiam 04.10.08, 02:34
          Bo Paweł VI nie widział, albo wstydził się przyznać, że widział (bo Woody Allen to przecie Żyd, a na dodatek ateista!) "Wszystko co chcielibyście wiedzieć o seksie, ale wstydzicie się o to zapytać", ale intuicyjnie jakoś trafił, że to zło... Otóż Woody Allen w swoim filmie, w jednym z dialogów, w którym rozmawiają ze sobą dwa plemiki przed wytryskiem, uzasadnia to w sposób następujący:

          - Ja nie chcę stąd wychodzić, ja się boję...
          - Stary, ale tam jest jajo i czeka na nas!
          - Ale ja słyszałem o takiej wielkiej plastikowej ścianie - można sobie o nią rozbić głowę...
          - Nic się nie martw, czas na nas!
          - Poczekaj, poczekaj! A co jeśli to jest stosunek analny?!!!

          Być może Paweł VI kiedyś już słyszał taką rozmowę i stąd encyklika.
    • mikado111 Antykoncepcja dzieli Kościół 03.10.08, 18:07
      Uuuppsss.... Chyba co niektórym sutanny zaczynają się palić w tym
      miejscu, gdzie się siedzi.

      Niedawno ważny przedstawiciel KK ogłosił wszem wobec, że teoria
      Darwina "nie jest nie do pogodzenia" z nauką Kościoła, teraz czytam,
      że z tą antykoncepcją to też "wicie, rozumicie, być może jednak w
      zasadzie niezupełnie".

      Z drugiej strony parę dni temu niejaki Michalik wrzeszczał niczym
      czterdzieści lat temu niejaki Gomułka, że "raz zdobytej religii w
      szkołach nie oddamy", czy jakoś tak, i wprowadził znaczne
      utrudnienia formalne dla wszystkich, którym przyszłoby do głowy
      oficjalnie wystąpić z jego jedynie słusznej partii, przepraszam,
      owczarni, do której zresztą zostali wcieleni bez swojej wiedzy i
      zgody.

      Nie wiem, czy te wszystkie nerwowe działania coś Kościołowi pomogą.
      Podejrzewam, że mogą mieć skutek odwrotny, bo paradoksalnie jeszcze
      bardziej podkreślają fałsz i obłudę "czarnych". Miarka przebrała się
      już dawno. Ludzie zaczynają mieć dość.
      • juz-ek Re: Antykoncepcja dzieli Kościół 04.10.08, 02:41
        mikado111 napisała:


        >
        > Nie wiem, czy te wszystkie nerwowe działania coś Kościołowi pomogą.
        > Podejrzewam, że mogą mieć skutek odwrotny, bo paradoksalnie jeszcze
        > bardziej podkreślają fałsz i obłudę "czarnych". Miarka przebrała się
        > już dawno. Ludzie zaczynają mieć dość.

        Nie tyle co dość, o ile nie da już ich rady straszyć zaćmieniem słońca, a nic lepszego jeszcze nie wymyślili, chyba, że znowu gdzieś tryśnie jakieś cudowne źródełko, albo odezwie się obraz na ścianie, a słowo ciałem się stanie... I to pewnie za niedługo. Przecież kółko musi się kręcić...
    • rdabr Argument że w antykoncepcji chodzi o przyjemność.. 23.05.09, 12:04
      ...jest chory. Dlaczego nie zakazuje się w takim razie rozrywek? Jedzenia
      słodyczy? Picia wina? Różnych innych przyjemnych rzeczy? We wszystkim innym
      Kościół apeluje jedynie o umiar. A jeśli chodzi o seks - chce ten pierwiastek
      przyjemności w ogóle wykluczyć, chociaż to sam Pan Bóg sprawił że z seksem
      wiąże się przyjemność.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja