Sprawa Patryka: winny tylko anestezjolog

    • piotrzz Sprawa Patryka: winny tylko anestezjolog 06.10.08, 15:44
      Biedny chłopczyk, dlaczego musiał zapłacić tak wysoką cenę za
      niedbalstwo i lekceważący stosunek do pacjenta lekarzy i
      pielęgniarek??? Czy kiedykolwiek jeszcze będzie mógł biegać i bawić
      się z innymi dziećmi ???

      Rodzicom składam szczere wyrazy współczucia a Patryczkowi życzę
      zdrówka!
    • adamu77 Sprawa Patryka: winny tylko anestezjolog 06.10.08, 15:48
      to jakis koszmar....
      Mam 5 letniego syna i teraz.... lzy w oczach jak to czytam...
    • absurdello że klinika chirurgii ma "salę wzmożonego nadzoru z 06.10.08, 16:51
      ze stałym nadzorem pielęgniarskim".

      To znaczy pielęgniarka przychodzi raz w tygodniu między 15 a 16 ???

    • wilk11 Re: Sprawa Patryka: winny tylko anestezjolog 06.10.08, 16:52
      Oczywiście współczucie dla cierpiących, ale...
      Tak przy okazji szukania winy. Kiedy moje kilkuletnie dziecko przechodziło
      operację, stałem na korytarzu w oczekiwaniu, a po skończonym zabiegu udałem się
      na salę gdzie zostało położone (też była to zwykła sala, nie pooperacyjna, bo
      tak krawiec kraje jak materii staje, a operacja była konieczna)
      Nie wyobrażam sobie, że rodzice pozostawili małe dziecko na samotne
      przebudzenie, w obcym miejscu.
      • carrymoon Re: Sprawa Patryka: winny tylko anestezjolog 07.10.08, 07:11
        wilk11 napisał:

        > Nie wyobrażam sobie, że rodzice pozostawili małe dziecko na samotne
        > przebudzenie, w obcym miejscu.


        I nie zostawili. Matka była cały czas przy Patryczku. To ona
        zaalarmowala pielęgniarke i lekarza. Ale czas, który upłynął
        spowodował tak potworde zmiany. Gdyby mały był podłąćzony to
        najdrobniejsze zagrożenie natychmiast zaalarmowało by pielęgniarkę.
        Zmian tych początkowych nie widać. widać dopiero siniejące dziecko.
        Matka zareagowała natychmiast
        Nie oceniaj jesli nie wiesz.
    • momy To było w znieczuleniu ogólnym???? 06.10.08, 17:11
      To chyba jakiś żart. Mój syn miał dokładnie ten sam zabieg znieczulony
      miejscowo jakimś żelem. Chwilę pokwękał i tyle. Najgorsze jest i tak potem
      przy sikaniu póki się nie zagoi, a na to znieczulenie ogólne nie działa. Paranoja
      • qulqa Re: To było w znieczuleniu ogólnym???? 06.10.08, 17:48
        Nie kazda stulejke da sie znieczulic zelem (nazywa sie to krem
        EMLA), zalezy od stopnia zaawansowania.
    • gdzies_ktos_kiedys Sprawa Patryka: winny tylko anestezjolog 06.10.08, 18:24
      Po pierwsze to nie rodzice pchali się na zabieg. Lekarka wielokrotnie wspominała, żeby pójść, to rodzice w końcu się zdecydowali...
      Nikt nie przypuszczał, że skończy się to aż tak tragicznie. Dla Patryka, jego rodziców i całej jego bliższej czy też dalszej rodziny.
      Więcej informacji o Patryku:
      www.pomocpatrykowi.com
      www.dla-patryka.blog.onet.pl
    • ulapopow Sprawa Patryka: winny tylko anestezjolog 06.10.08, 18:45
      mój synek ma cztery latka i też ma stulejkę - ale mój chirurg,
      powiedział że mamy jeszcze czas i generalnie zabieg jest
      ostatecznością, którą trzeba wykonać przed okresem dojrzewania.
      myślę,ze bedę się starać aby moje miało ten zabieg wykonany jak
      najpóźniej i strasznie współczuję rodzicom, których to spotkało oraz
      samemu małemu Patrykowi.
      • gr.x Re: Sprawa Patryka: winny tylko anestezjolog 06.10.08, 20:05
        ulapopow napisała:

        > mój synek ma cztery latka i też ma stulejkę - ale mój chirurg,
        > powiedział że mamy jeszcze czas i generalnie zabieg jest
        > ostatecznością, którą trzeba wykonać przed okresem dojrzewania.

        Jeśli nie ma pośpiechu, to dobrze, bo można w miejscowym, jeśli tylko dzieciak
        będzie w stanie uleżeć w miarę spokojnie przez tą godzinkę (a jeśli nie chce się
        plastyki napletka, tylko jego usunięcie, to krócej).
    • truten.zenobi a wszystko się dzieje w katolikim kraju ... 06.10.08, 19:31
      gdzietyle walczy się "o życie" co kolwiek to znacy, który miał nieść
      odnowe moralną zgniłemu zachodowi...

      może się powtarzam po raz setny...
      ale z powodu głupich oszczędności ktoś został kaleką... a włądza ma
      czas na dyskusje jak zaostrzyć ustawę antyaborcyjną by lepiej
      chroniła życie ... szkoda że nie ma czasu na roziązanie problemów
      służby zdrowia tak by ludzie nie umierali na wyrostek robaczkowy czy
      nie zostawali kalekami z powodu wycięcia kawałka sóry...
    • wyksztalciuch2 Sprawa Patryka: winny tylko anestezjolog 06.10.08, 20:23
      Naszym ulubionym sportem jest polowanie na czarownice. Poza tym naoglądaliście
      się seriali o tym jak to w idealnym świecie ma być.
      Zycie natomiast potrafi być szare, paskudne, nieprzewidywalne.
      Cóż da wytrząsanie się nad lekarzami.Nie przywróci sprawności nikomu, a tylko
      judzi jednych na drugich. Może jest jakaś myśl ukryta w tym dzieleniu, szukaniu
      winnych, oczernianiu. Idziesz do lekarza, chcesz aby się tobą zajął, a on będzie
      cię oceniał jakie kłopoty z twojej wizyty mogą wyniknąć. Na pewno w takim
      układzie nawiążecie więź.
      Gdyby chłopiec miał poważną operację, to co by się zmieniło? skutek jest ten
      sam. Jeśli chodzi o winnych, to głównym jest pewnie NFZ(nie sprawdził możliwości
      szpitala).
      Tragedia rodziny,serce się kraje, ale takie rzeczy się zdarzają. Trzeba żyć
      dalej. Na polskie warunki uważam, że rodzina dostała godziwe zadośćuczynienie.
      Nie wiem o co ta awantura. Pewnie wolelibyście, aby szpital wyparł się
      wszystkiego, może na drodze sądowej coś by wywalczyli. Czy rodzice chcą na swoim
      cierpieniu zarobić? A może ktoś podsunął im ten rewelacyjny wprost pomysł aby
      zamiast zająć się rehabilitacją włóczyć się po sądach przez przynajmniej rok?
      • truten.zenobi winni są urzednicy i politycy... 06.10.08, 20:55
        lekarze "tylko" działają w warunkach jakie im stworzył nfz
        tu masz rację ale

        żadne pieniądze nie są dostatecznarekompensata za to co się stało
        (aczkowliek pewnie niestety my podatnicy zapłacimy za niekompetencję
        urzedników) i żeby zajmować się rechabilitacją dziecka i żyć wmiarę
        normalnie to jednorazowe odszkodowanie w wysokości 250 - 300 tyś nie
        wystarczy... te pieniądze pewnie się rozejdą w przeciagu roku góra 2
        lat. a co dalej? za rętę w wysokości 1,5 tyś ma sie utrzymać do
        końca życia? dziecko już nigdy nie będzie normalne!
        policzmy ktoś do sprzątania 1,5 pielęgniarka 2,5 Koszty medykamentów
        i fizykoterapii ?? ...
        a szpital chce się wykpić marnym 1,5 tyś?

        co więcej renta z łaski może być w każdej chwili cofnięta! kto
        zagwarantuje że placówka bedzie istnieć za rok?
        niestety ale trzeba walczyć w sądzie by mieć to zagwarantowane.
    • kat_eter Sprawa Patryka: winny tylko anestezjolog 06.10.08, 21:10
      "...anestezjolog nie zalecił umieszczenia go w sali intensywnego nadzoru..." - człowiek zostanie skazany bo nie wpisał żeby umieścić dziecko w sali pooperacyjnej, KTÓREJ NIE BYŁO!
      Pracuję w podobnym szpitalu, przecież nie napiszę : "proszę podłączyć pacjenta do monitora" jeśli wiem, że oddział go nie ma! Albo za setnym razem wpisów takich zaprzestanę! Biedni pacjenci, gdybyście wiedzieli jak bardzo przymykane jest oko na sprawy bezpieczeństwa, ile np. metrów plastra idzie na sklejenie po raz n-ty newralgicznej części super ważnego urządzenia, połamanej od kilku lat. Niestety, to nie ostatni taki wypadek.
    • anders76 Sprawa Patryka: winny tylko anestezjolog 06.10.08, 21:22
      Oczywiste, ze winny jest kolega anestezjolog, ktory z uporem jakiegos maniaka
      usiluje wykonywacc swoj trudny zawod w tak prymitywnych warunkach. Moze to
      orzeczenie natchnie go wreszcie ochota na przeprowadzke poz granice dzialania
      NFZ-tu i ich nawiedzonych dyrektorow. Mam nadzieje, ze ten wyrok powaznie zasili
      kadry specjalistow z anestezjologi w np. Skandynawi. Szpital w Malmo potrzebuje
      obecnie 4-rech od razu, inne zreszta tez. B.dobre warunki pracy, solidna placa i
      szeroki wachlarz udogdnien socjalnych.
      Wszelkimi problemami administracyjno-finansowymi zajmuje sie administracja,
      zadaniem lekarza jest tylko leczenie.
      • who_cares Re: Sprawa Patryka: winny tylko anestezjolog 06.10.08, 21:37
        Zamiast durnych lekcji p.t. "Słowacki wielkim poetą był" OBOWIĄZKOWO nauka
        reanimacji i resuscytacji. Z wpisaniem oceny z egzaminu na fantomie na
        świadectwo (skoro religia może być). I tak przez całe gimnazjum, liceum i na
        zajęciach WF na studiach. W pracy zamiast durnych pogadanek BHP raz do roku.
        • marcinoit Re: Sprawa Patryka: winny tylko anestezjolog 06.10.08, 23:16
          ot madre slowa :)
    • niekandydujacy_niepolityk Przeczytałem artykuł oraz posty.Wnioski: 07.10.08, 00:04
      1. Polski wymiar sprawiedliwości stara się szukać kozła ofiarnego by zaspokoić
      potrzebę zemsty, której lud oczekuje.
      2. Nie wyciąga się konstruktywnych wniosków, wyrok nie wskazuje na prawdziwego
      sprawcę tego i innych nieszczęść: OSZCZĘDNOŚCI ZA WSZELKĄ CENĘ, BYLEBY WYROBIĆ
      JAK NAJWIĘCEJ PUNKTÓW JAK NAJMNIEJSZYM KOSZTEM (przy zaniżonej wycenie świadczeń
      przez NFZ powszechne w polskich szpitalach).
      3. Nic się nie mówi o powszechnym mobbingu anestezjologów, którzy ODMAWIAJĄ
      prowadzenia np. dwóch znieczuleń naraz na dwóch sąsiednich salach operacyjnych
      (bo będą niedowykonania).
      4. Wniosek najważniejszy: ZARÓWNO TEN ANESTEZJOLOG JAK I WIĘKSZOŚĆ
      PRAKTYKUJĄCYCH W POLSCE POWINNA JAK NAJSZYBCIEJ WYJECHAĆ Z POLSKI.
      5. Powrót anestezjologów, którzy wyjadą do innych rejonów UE, tylko gdy stworzy
      im się BEZPIECZNE I DOSKONALE WYPOSAŻONE MIEJSCA PRACY.
    • miszkiwic Sprawa Patryka: winny tylko anestezjolog 07.10.08, 09:33
      I tu się kłaniaja standardy.
      Sa opisane, znane i co?? NIGDY chirurg nie doceni anestezjologa.
      Zawsze tak było.
      OPEROWAĆ, operowac, operować. Tylko to sie liczy.
      A jak coś się stanie to winny zawsze będzie nie operator który
      zakwalifikował do zabiegu w warunkach jakie istniały ale
      anestezjolog że dopuścił. I nie zlecił przeniesienia do sali której
      nie było i podłaczenia do sprzetu którego też nie było.OD lat w tej
      klinice standarty są nieprzestrzegane. Zreszta w większosci szpitali
      też..
      A kto odpowiada.
      Zawsze organizator który nie dośc że ma znać przepisy to jeszcze
      swoim podpisem potwierdza ich spełnienie . Co roku w ankiecie NFZ!!!
      I co ? zamkną profesora, rektora i dyrektora szpitala klinicznego??
      Kupa śmiechu.
      A tym co sądza że znieczulenie ogólne nie było potrzebne to czesto
      jest one z wyboru o ile nie na życznie matki. Oszczedzić dziecku
      stressu. A zreszta kto chce niech zpróbje pomyśleć co bedzie jak
      kilkulatkowi trzeba dać zastrzyk w siusiaka..
      Naiwnym ludkom rzuca sie kozła ofiarnego -czyli anastezjologa.
      Jak twierdzi że nie spałnione sa standarty to sie usypiacza z roboty
      wywali.
      ww
Inne wątki na temat:
Pełna wersja