z.bialek 09.10.08, 08:19 Rząd na pewno coś z tym zrobi, nakaże powyłapywać pielęgniarki i zwieźć je pod eskortą do szpitali kardiologicznych z innych miejsc oczywiście za 1200zł miesięcznie. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
qulqa Re: Sercowa prowokacja Owsiaka 09.10.08, 08:27 Tak wlasnie jest niestety. Nie tylko w kardiochirurgii dzieciecej. Ilez operacji jest odkladanych z powodu braku anestezjologow, miejsc na oddzialach pooperacyjnych czy na intensywnej terapii. Ale wolimy, zeby nasi anestezjolodzy znieczulali w Szwecji, a nasze pielegniarki sie przekwalifikowywaly. Prof. Religa 'nie widzial problemu w wyjazdach anestezjologow'. Czy min. Kopacz zobaczy problem? Odpowiedz Link Zgłoś
z.bialek Re: Sercowa prowokacja Owsiaka 09.10.08, 14:04 qulqa napisała: > Prof. Religa 'nie widzial problemu w wyjazdach anestezjologow'. > Czy min. Kopacz zobaczy problem? A jaki to problem dla Religi czy Kopacz ? Czy im coś grozi za nierozwiązanie trudnej sytuacji? Czy przeciwnie, rząd przyklaśnie, bo nie trzeba płacić za kosztowne operacje, a niewidzialna ręka rynku sprawi że sprytniejsi sami zapłacą albo uzbierają z żebraniny? Czy od 1989 roku jakiś rząd próbował rozwiązać problem w sposób przemyślany systemowy i odpowiedzialny? Ot, pytam dla zabawy. Odpowiedz Link Zgłoś
dar61 Otóż bogini Forsa ... 09.10.08, 09:50 Otóż bogini Forsa przesłania nam, pardon, - Im przysięgę Hipokratesa. Dlaczego nie powiedzieć tego wprost? A jest taki zwykły, sprawdzony sposób z bajkowego [?] serialu usańskiego "przystanek Alaska": stypendium plus OBOWIĄŻKOWE jego odpracowanie dla stypendiodawcy. Dawcą powinny być np. samorządy cierpiące na niedobór lekarzy danej specjalności. I niech przestaną oponenci tego rozwiążania na to argumentować, że to pachnie gospodarką nakazowo-rozdzielczą, komuną. Nie komuna to wymyśliła i nie wymyślili tego scenarzyści oper mydlanych - lecz życie. Inaczej - znów forsa bielmem na oku. P.S. Dar 61 brał stypendium na studiach prze 4,5 lat - sam odpracował to stypendium w 6 lat. Nie było źle, doda. Odpowiedz Link Zgłoś
qulqa Re: Otóż bogini Forsa ... 09.10.08, 10:53 Mily Darze, qulqa tez brala stypendium i tez je 6 lat odpracowywala. Nic wielkiego. Ale brala to stypendium dobrowolnie, tak samo jak pewnie Ty. Niech bedzie wiec mozliwosc fundowania stypendiow przez szpitale, samorzady itp i niech studenci je biora, nie ma w tym nic zlego. Ale dobrowolnie. Co do bogini mamony. Po 23 latach ciezkiej pracy chcialoby sie godziwie (podkreslam - godziwie, nie wybujale) zarabiac, pracowac 200 godzin a nie 400, miec czas na doksztalcanie, prawda ? Mieszkam na 60 metrach w bloku, jezdze Skoda fabia, wiec nie opowiadaj mi bzdur o bogini mamonie. A jestem specjalista w deficytowej dziedzinie. Tak samo bylo z wieloma moimi znajomymi, ktorzy teraz sla kartki z dalekich krajow. Nie cenimy tego, co mamy, a pozniej placzemy .... Odpowiedz Link Zgłoś
dar61 Re: dobrowolnie = bezpłatnie? 09.10.08, 22:49 {Kulki} słowa: [... Ale dobrowolnie (...) Nie cenimy tego, co mamy ...]. Miła {Qulqo}. Dar61 był podwładnym MENiS-u... Studia lekarskie są drogie w ich organizacji. Chcemy [dziennych] studiów bezpłatnych? To je odpracujmy = stypendium jw. Nie chcemy odpracować studiów/ stypendium? Zapłaćmy za studia z własnej kieszeni. A Bogini mamona? Dlaczego lekarze nie chcą żyć w takich realiach płacowo/cenowych w Polsce jak ICH PACJENCI? Awangarda emigracji - lekarze?... Nie. Pierwsi [w cenach] zaczęli "emigrować" producenci LEKARSTW... Leki generyki już umierają w Polsce ... Następni w kolejce do emigracji w "jesionowej koszulce": emeryci i renciści. Odpowiedz Link Zgłoś
qulqa Re: dobrowolnie = bezpłatnie? 10.10.08, 08:54 Darze 61. Po 23 latach pracy (w tym po 15 jako specjalista defictowy), pracujac ok. 400 godzin/miesiac, zyje w standardzie duzo gorszym niz moi pacjenci. Tak bylo za socjalizmu, tak jest i teraz. Tyle w temacie 'mamona'. Chcemy platnych studiow? Prosze bardzo, zrobmy to. Dla studentow wszystkich kierunkow, systemy stypendialne lub odpracowywanie studiow. Nie mam nic przeciwko temu. Tylko niech pozniej rezydent zarabia jednak ciut wiecej, niz absolwent zawodowki (z calym szacunkiem dla absolwentow zawodowek...). Odpowiedz Link Zgłoś
dar61 Re: dobrowolnie = bezpłatnie? 10.10.08, 12:46 Re: porównania Autor: dar61 Nie zrozumieliśmy się, Szanowna {Qulqo}. Optuję nadal za bezpłatnymi studiami. Acz na kierunkach z niedoborem specjalistów w Polsce optuję też za POWSZECHNYM odpracowywaniem tych [bezpłatnych] studiów [nie tylko stypendiów]. Tak ma np. Kanada, cierpiąc na niedobór fachowców kusząca ich do imigracji. Rozumne państwo tę kradzież mózgów hamuje obowiązkiem spłacania studiów przy takiej emigracji. Widzę, że wśród klientów swych {Qulqa} ma tylko tych z górnego pułapu podatkowego...[?] ): Ci z dolnego - nie chodzą do lekarzy, a jeśli - nie wykupują już lekarstw... U mnie w MENiS-ie też stażysta [nie zwany z hamerykańska rezydentem - ta nazwa ma w Polsce inne przeznaczenie, żtp. "majątkowo- posesjonackie"] ma [miał?] głodowe zarobki. W czasach rządów liberało-populistów w Polsce [od lewicy do prawicy od lat nastu] obraz poziomu płac dla sfery nie regulowanej przez rynek, a przez chore pomysły skłonnych do oszczędności ministrów jest do NAPRAWY. Porównuje ów poziom do średniej płacy - wychodzi mi na to, że rozwarstwienie społeczne sie pogłębia. Musimy do władz dobierać ludzi światłych - nie liberałopopulistów. Lub zastrajkować. Nie emigrować. Powodzenia {Kulce} & familii P.S. Dlaczego w kręgach "okołokulkowych" spolszczone "sterydy" tak wypierane są przez hamerykańskoanglosaskie "steroidy"? :) Dar61 Odpowiedz Link Zgłoś
qulqa steroidy vs sterydy 10.10.08, 17:44 Steroidy to prawidłowa nazwa farmakologiczna, używana w publikacjach i medycynie. Sterydy to nazwa popularna, używana przez niemedyków. Tak samo jest z 'woreczkiem' żółciowym .. nie ma czegoś takiego, jest pęcherzyk żółciowy. I z wieloma innymi medycznymi określaniami. P.S. Pracuje w normalnym szpitalu, nie w klinice MSWiA czy Medicoverze. Strajkowanie już przerobiłam, głodówki i zwalnianie z pracy też .. zero efektów. Nie zmienię trawy dlatego, że jest zielona, więc przyślę Ci kiedyś pozdrowienia z dalekiego kraju, Dar :) Życie jest jedno :) Odpowiedz Link Zgłoś
dar61 Re: sterydy c. steroidy 11.10.08, 09:39 Ja bym napisał, {Qulqo}, zamiast "steroidy vs sterydy" - "s. contra s." :-] Ale zapewne Szanowana {Q.} jest zainfekowana anglosasizmami językowymi i ich nawet w swym slangu zawodowym nie rozpoznaje - jak ja i mnie podobni :)) Publikacje fachowe o leku, w języku angielskim - obowiązkowym dla świata nauki - NIE są wyrocznią dla polszczyzny. Woreczek kształtem upodobniony do pęcherzyka - nieprawdaż? [pardon: is't it?] Temat "sterydowy" mnie od dawna zaciekawia, od kiedy mój laryngolog nie zauważył, że zapisując mi ongi w nieskończoność budesonid na mój alergiczny wysięk z nosa, nie wie, że nie można go stosować w nieskończoność. Jak i krobelgi do nosa. A zapisywał. Nie chciał on mnie wysłać na leczenie uczuleń, a zwalczał jedynie objawy jego... Od tego czasu mam ... uczulenie na lekarza zbywającego pacjenta. I na sterydy. Wiem, wiem, że nieleczona alergia grozi astmą. Nie liczę lekarzom w portfelu, ani punktów za porady też, ale nieprzychodzenie do Szanownej {Qulqi} niemajętnych pacjentów nie świadczy, jak myślę, o podwyższaniu się stopy majątkowej społeczeństwa, a o epidemii rozwarstwienia się majątkowego Polaków i Polek. I, może, o płaskostopiu - pono wtedy chodzenie boli :))) Życząc {Qulce} jak najmniej klientów, jak największych mimo to zarobków oraz zdrowych dzieci Dar61 idzie się zaszczepić. Na grypę. A belfrzy i lekarze nie umiemy strajkować. Mamy na to za dużą odpowiedzialność za los naszych podopiecznych. To właśnie nazywa się 'misja'. Nie mylmy jej z 'mamona'. Miłego zapiątku na, zapewne, dyżurze życzy {Qulga'ce} Dar61 [nie lubiący NIEPOTRZEBNYCH anglosasizmów, łykendowych] Odpowiedz Link Zgłoś
turpin Re: Otóż bogini Forsa ... 09.10.08, 14:22 Zgrabnie się na ową przysięgę powołałeś. Zwróć zatem łaskawie uwagę na treści zawarte w jej końcówce: 'Jeżeli dochowam tej przysięgi, i nie złamię jej, obym osiągnął pomyślność w życiu i pełnieniu tej sztuki, ciesząc się uznaniem ludzi po wszystkie czasy; jeżeli ją przekroczę i złamię, niech mnie los przeciwny dotknie'. Tak przy okazji, to jest to ot taki sobie historyczny tekścik, miejscami sensowny, miejscami cokolwiek durnowato brzmiący w dzisiejszych czasach. I od lat nikt nikogo nie zmusza do składania tej 'przysięgi'. Odpowiedz Link Zgłoś
mako75 Zgodnie z zasadami prezydenta... 09.10.08, 10:31 Pacjent nie jest traktowany jak źródło dochodu... jest traktowany jak zero. Tego przecież chcemy... Odpowiedz Link Zgłoś
rpt5 Sercowa prowokacja Owsiaka 09.10.08, 11:30 Dlaczego polscy rodzice płacą ogromne pieniądze za zabiegi, które w Polsce mogą być wykonane za darmo? Co to znaczy " za darmo"??? W normalnych systemach opieki zdrowotnej działa to wszystko nie z powodu jakiejś "przysięgi" ( i tak większośc powołująca się na nią nie zna jej treści..) a tylko i wyłącznie dlatego, że ludzie są godnie opłacani za swoją ciężką i odpowiedzialną pracę. Proste? Odpowiedz Link Zgłoś
sajm Sercowa prowokacja Owsiaka 09.10.08, 12:43 Gdyby to powiedział polityk, popatrzyłbym na to z niedowierzaniem. Ale mówi to Owsiak, człowiek do którego intencji, znajomości tematu i uczciwości nie miałem nigdy zastrzeżeń. Nasi włodarze powinni wsłuchiwać się w takie głosy i porzyglądac problemowi. Nawiasem mówiąc gdyby wszystkie szpitalne zakupy były robione w taki sposób jak zakupy WOSP to nie byłoby kolejek w szpitalach, one same byłyby doskonale wyposażone a lekarze zarabialiby godziwie... Zwróćcie uwage za jak wiele sprzetu za relatywnie niewielkie kwoty (czym jest 35 mln zł wobec budżetu NFZ?) udaje mu się kupić. Odpowiedz Link Zgłoś
adamgagarin Sercowa prowokacja Owsiaka 09.10.08, 13:23 Nasi lekarze sami nic nie potrafią załatwić,najlepiej czekać a ktoś za nich wszystko załatwi.Gdyby mieli nóż na gardle tak jak rodzice chorych dzieci,załatwili by wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
agusik48 Sercowa prowokacja Owsiaka 09.10.08, 21:02 Panie Owsiak,Pana prowokacja spowodowała że wiele dzieciaczków nie zostanie zoperowanych w Monachium,już zaczynają są odmowy prof.Malca, leczenia dzieci z Polski,wielu może nie dożyć do terminu wyznaczonego w Polsce,jest Pan gotowy wziąść na swoje sumienie tragedię tych rodziców?jeśli nie obca jest Panu miłość do dziecka,to powinien Pan zrozumieć że rodzice tych maluchów nie wyjeżdzali tam na wczasy,lecz w desperacji szukali ratunku dla swoich dzieci,wierzyli że tam One mają większą szansę na powrót do zdrowia niż w naszym biurokratycznym kraju.Pan zabrał tym rodzicom nadzieję,a dzieciom szansę na szybszy powrót do zdrowia,żeby nie powiedzieć ZYCIA. Odpowiedz Link Zgłoś
k-marian51 Re: Sercowa prowokacja Owsiaka 10.10.08, 08:12 No proszę, jaka szybka reakcja. Dosłownie parę godzin po liście Niemcy odmawiają leczenia. Bajki można pisać. Ale nie w takiej poważnej sprawie. Sprawa wynagrodzenia lekarzy jest niezmiernie ważną sprawą. Niemniej ważną jest NFZ. Usadowieni tam ludzie absolutnie nie przykładają się do pracy. W jednym z miast woj. wielkopolskiego miał być otwarty nowy gabinet nowej specjalności. Oczywiście przyjechała ekipa NFZ w celu lustracji taryfą (odległość ponad 100km w jedną stronę). Przyjechały bodajże 3 osoby. A przecież wystarczyło zrobić zdjęcia, przesłać je do NFZ. A jak nie to przyjeżdża jedna osoba pociągiem, autobusem czy własnym samochodem i po kłopocie. I w takich sytuacjach topi się nasze pieniążki. A płacimy je wszyscy bez wyjątku. Emeryci, renciści, pracownicy wszelkiej maści. Może najpierw zacząć od NFZ? Tam zrobić porządek. Ale trzeba by było przewrócić całą Polskę do góry nogami. I na koniec agusik48. Przyłóż się trochę do przestrzegania zasad pisowni. Być może czytają to też dzieci i czytając - uczą się błędów. (Po każdym znaku przestankowym spacja). Odpowiedz Link Zgłoś