ar.co 11.10.08, 16:20 Jeżeli piekło istnieje (w co osobiście nie wierzę), to te miliony zarażonych w wyniku głupoty i ciemnoty KK, a zwłaszcza JPII zepchnęły go głęboko na samo jego dno. Powinni o tym pamiętać wszyscy zwolennicy "santo subito". Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
tw.zenek „panseksualne” społeczeństwo - :))) 12.10.08, 10:09 Odezwali się "fachowcy" od seksu. Odpowiedz Link Zgłoś
z.bialek Re: „panseksualne” społeczeństwo - :) 12.10.08, 10:15 Zawiść, zadrość,że inni ludzie cieszą się seksem.Oni też uprawiają seks, ale z poczuciem winy, więc chcą ukarać całą resztę świata.Ten panseksualizm jest w ich chorych umysłach. Odpowiedz Link Zgłoś
norman_bates Ofiary Simona M. też pewnie nie używały... 12.10.08, 11:24 ...prezerwatyw z powodu głębokiej wiary? A może z czystej głupoty? Odpowiedz Link Zgłoś
wymiatator1 Re: Ofiary Simona M. też pewnie nie używały... 12.10.08, 11:31 Nie wiem czy wiesz, ale Simon M. był jedną z głównych postaci w filmie opowiadającym o pokoleniu JPII. Gdy wyszła na jaw cała sprawa z zarażaniem twórcy w ogóle zrezygnowali z dystrybucji filmu. Odpowiedz Link Zgłoś
pepe.le.pew Mentalność A. Leszczyńskiego=mentalność dziecka z. 12.10.08, 11:50 ...placu zabaw. "Jasiu w kodeksie karnym ma napisane-nie kradnij, no to jak Jasiu ukradnie to trzeba zmienić kodeks karny, a nie Jasia" Pan Leszczyński widzi problem w tym, że mąż po seksualnych eskapadach wraca do domu i zaraża żonę, a nie widzi problemu w tym, że mąż wychodzi się bzykać z kim popadnie. Czy takiej rozwiązłości uczy KK, czy jest to pozostałość po starych plemiennych zwyczajach które zezwalały na grzecznościową wymianę żonami, pożyczanie żony brata, czy na zwykłą prostytucję? Odpowiedz Link Zgłoś
sauelios Re: Mentalność A. Leszczyńskiego=mentalność dziec 12.10.08, 11:58 Tylko że gdyby pióropałkarz Leszczyński napisał, że trzeba zachowywać wierność małżeńską, to zanegowałby "wartość europejską" - "wolność seksualną", według której można gzić się z każdym, może oprócz dzieci i zwierząt. Ot, to taki stalinowski dziennikarzyna - mówią mu, że ma napisać paszkwil na Kościół, to on posłusznie pisze, a część publiki zachwyca się postępową i oświeconą postawą "Gazrury Wyrodnej". Odpowiedz Link Zgłoś
lukaszek_dt Re: Mentalność A. Leszczyńskiego=mentalność dziec 12.10.08, 14:14 Też nie za bardzo podoba mi się artykuł, bo jest zupełnie nieobiektywny i, choć autor częściowo ma rację, wypowiada się w sposób, który nie rokuje owocnego dialogu... Natomiast co do komentarzy użytkowników typu Sauelios - takie komentarze nic do rozmowy nie wnoszą, co w ogóle daje oczernianie autora, nawet jeśli pisze bzdury? Chyba należy skupić się na merytorycznej krytyce tekstu, bez używania "PiSowskich" określeń typu stalinowski dziennikarzyna, Gazrura Wyrodna - przy okazji zwracam uwagę na to, że dziennikarze GW mają zazwyczaj większy szacunek do drugiego człowieka niż pseudo-katolickie media typu Nasz Dziennik. Odpowiedz Link Zgłoś
mis22 Czy z papieżem może być dialog? 12.10.08, 14:25 lukaszek_dt napisał: > Też nie za bardzo podoba mi się artykuł, bo jest zupełnie > nieobiektywny i, choć autor częściowo ma rację, wypowiada się w > sposób, który nie rokuje owocnego dialogu... Mi artykuł bardzo się podoba. Pisze o rzeczywistych problemach żywych ludzi. Pisze o braku zrozumienia rzeczywistego życia przez papieża żyjącego za murami Watykanu, nie mającego rodziny, który słyszał o seksie z książek. Absurdalnie brzmi mowa o dialogu gdy mówimy o papieżu, który uważa siebie za nieomylnego, nawet uczynił tę nieomylność dogmatem. Kościół katolicki z jednej strony prowadzi działalność charytatywną i nawołuje do miłości bliźniego. Z drugiej strony zachował średniowieczny feudalny charakter. Księża ciągle błogosławią wojsko jadące na wojnie aby zabijać ludzi. Dobrze, że JPII w końcu uznał Świętą Inkwizycję za błąd i wypaczenie. Ale około 500 tys heretyków i czarownic spalono na stosach. Więc mówienie, że kościół popiera życie jest czystą demagogią. Również współczesna polityka Watykanu przyczyniająca się rozprzestrzeniania się AIDS potwierdza demagogię i zakłamanie Watykanu. Odpowiedz Link Zgłoś
lenczek Re: Czy z papieżem może być dialog? 12.10.08, 14:37 Nie mogę się zgodzić z Pana opinią. Argument, że tylko człowiek partycypujący w czymś może się o tym wypowiadać jest całkowicie chybiony. Niewielu spośród osób wypowiadających się na forum było w Afryce i zna tamtejsze warunki, a jednak o nich się wypowiada. Co więcej papież nie wypowiada się w teologii moralnej na seksualne tematy 'techniczne', aby musiał znać je z autopsji, wskazuje jedynie ogólne zasady postępowania. Dla osób wierzących jest to interpretacja/egzegeza Starego i Nowego Testamentu, które uważają za słowo Boże, nie zaś prywatne poglądy i dziwactwa tego czy tamtego papieża. Zatem zasady te dotyczą katolików, więc ten kto nim nie jest nie powinien się oburzać na nauczanie Kościoła - to sprawa wewnętrzna wiernych. Podobnie jak katolików nie powinny oburzać te czy inne zasady, wg których żyją, np. muzułmanie. Natomiast uwagi o demagogii i zakłamaniu Watykanu uargumentowane funkcjonowaniem kapelanów czy istnieniem inkwizycji... Wybaczy Pan, ale nie będę komentował. Odpowiedz Link Zgłoś
fxvi z HIV w ogole nie wolno, nawet w prezerwatywie! 12.10.08, 14:51 Bo naraza sie drugiego na HIV!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
fxvi poza malzenstwem tylko w prezerwatywie, zmiejsza 12.10.08, 15:01 ryzyko chorob i pozamalzenskich dzieci; bez prezerwatywy w stosunkach pozamalzenskich poteguje grzech!! Odpowiedz Link Zgłoś
mis22 Ignoranci nie powinni decydować o życiu i śmierci 12.10.08, 15:30 lenczek napisał: > Nie mogę się zgodzić z Pana opinią. Argument, że tylko człowiek > partycypujący w czymś może się o tym wypowiadać jest całkowicie > chybiony. Dyskutować można. Ale podejmować decyzje, które powodują śmierć tysięcy ludzi świadczy o arogancji papieskiej mającej śmiertelne skutki. Seks u ludzi wiąże się z silnymi uczuciami. Uczucia jest niesłychanie trudno przekazać słowami. Ludzie którzy określonych uczuć nie przeżyli nie mogą ich zrozumieć u innych ludzi. Więc papież podejmuje arbitralne decyzje w sprawach, których nie rozumie, a w efekcie umierają tysiące ludzi. Jest to śmiertelna ignorancja i arogancja. W Piśmie Świętym nie ma zakazu używania prezerwatyw ani nakazu celibatu dla księży katolickich. Celibat został wprowadzony arbitralną decyzją papieską około 800 lat temu. Wtedy ten zakaz miał sens zmniejszając korupcję w kościele. Teraz stracił rację bytu ale kościół wolno reaguje na zmieniający się świat, bo staruszkom rządzącym kościołem trudno jest zrozumieć te zmiany. Odpowiedz Link Zgłoś
lenczek Re: Ignoranci nie powinni decydować o życiu i śmi 12.10.08, 15:45 Od końca. Oczywiście, że w Piśmie świętym nie ma mowy o prezerwatywach, bo ich wtedy nie znano. Podobnie jak i innych nowych zjawisk społecznych, które pojawiły się z biegiem rozwoju nauki (uporczywa terapia itd.), są jednak ogólne przesłanki dotyczące życia seksualnego w Biblii, na których Kościół wyciąga wnioski dotyczące nowych zjawisk. Znam wielu ludzi, którzy w sprawach budzących wątpliwości oczekują od Kościoła właśnie wyraźnej opinii, co mają czynić. Byłoby raczej dziwne, gdyby papież w obliczu nowych pytań przyjął postawę - nie ma tego w Biblii więc się nie wypowiadam, radźcie sobie sami. Poruszył Pan sprawę celibatu... Tu akurat polecam lekturę kanonów synodów galijskich z IV wieku, które już wprowadzają celibat (można przytoczyć kilka kanonów), ale dyskusja na ten temat byłaby zbyt długa i poza zagadnieniem, zwłaszcza że to już całkowicie sprawa Kościoła jakie wymogi stawia swoim ludziom. A wracając do prezerwatyw i opinii papieża, to nie przekonał mnie Pan i podtrzymuję swoją opinię, zwłaszcza, że przed wydaniem jakiegokolwiek orzeczenia na temat wiary i moralności biskup Rzymu przeprowadza szerokie konsultacje, nie tylko z teologami, ale również ze specjalistami, w tym np., w sprawach seksualnych z seksuologami i psychologami. Proszę mi wierzyć, że orzeczenia papieskie to nie widzimisie "staruszka", który klepie rano brewiarz, a następnie pisze w encyklice co mu ślina na język przyniesie. Wystarczy przyjrzeć się dziejom słynnej encykliki Humanum Vitae (o której mowa w artykule) i jak długo (oraz po jak szerokich konsultacjach), powstawała. Odpowiedz Link Zgłoś
mis22 Re: Ignoranci nie powinni decydować o życiu i śmi 12.10.08, 16:09 lenczek napisał: > A wracając do prezerwatyw i opinii papieża, to nie przekonał mnie > Pan i podtrzymuję swoją opinię Z Pana wypowiedzi wynika, że jest Pan wierzącym kakolikiem. Dorośli ludzie wierzący, wszystko jedno w jakiego boga, nie zmieniają swojej opinii na tematy religijne pod wpływem racjonalnych argumentów. > Poruszył Pan sprawę celibatu...dyskusja na ten temat byłaby > zbyt długa i poza zagadnieniem Nie jest poza zagadnieniem. Powyżej napisałem, że brak osobistego doświadczenia z seksem papieża i kardynałow powoduje ich ignorancję i decyzje zwiększające się szerzenie AIDS i śmierć tysuięcy ludzi. Celibat powoduje również, że do zawodu księdza katolickiego zgłaszają się mężczyźni o "nietypowej" orientacji seksualnej. W efekcie ostatnio mamy mnóstwo procesów przeciwko księżom pedofilom. Ta "nietypowa" orentacja seksualna pogłębia brak zrozumienia. Wiem, że papież zasięga opinii. Ale ostateczną decyzję podejmuje osobiście. Tak jak każdy człowiek - swoje decyzje bazuje na swoim osobistym życiowym doświadczeniu i swojej wiedzy. Brak doświadczenia powoduje, że preferuje on nakazy oderwane od rzeczywistego życia. Nie piszę, że kościół to samo zło. Tak jak niemal wszystko w życiu ma on swoje zalety ale ma też swoje wady. Odpowiedz Link Zgłoś
lenczek Re: Ignoranci nie powinni decydować o życiu i śmi 12.10.08, 16:23 Hmm... Zadziwia mnie Pan, wyciągając z mojej wypowiedzi wniosek, iż jestem wierzącym katolikiem. Swoje argumenty czerpałem bowiem ze swej wiedzy "zawodowej", gdyż jestem historykiem Kościoła, więc co do odporności na 'racjonalne argumenty' to jest to uwaga nieelegancka i nieuzasadniona. Równie dobrze mógłbym ją odwrócić, wszakże tego nie czynię. Skoro upiera się Pan w sprawie potrzeby doświadczenia w wypowiedział dotyczących moralności to niestety pisarze kościelny pierwszych IV wieków, w części żonaci, 'normalni' mężczyźni mieli poglądy podobne do obecnych, co więcej, nawet bardziej rygorystyczne (przykładowo Augustyn, który w swym życiu 'użył' sobie całkiem sporo był straszliwym rygorystą, przeraziłby się Pan nim bardzo) więc winien Pan czuć się w tym względzie zaspokojony. Odnośnie nietypowych preferencji seksualnych księży... Wybaczy Pan, ale tego typu wypowiedzi nie skomentuję... W końcu, pisze Pan, że Kościół to nie samo zło - nie sugeruję, iż ma Pan podobne poglądy, podobnie jak i ja nie jestem gorliwym, bezrefleksyjnym obrońcą Kościoła, a jedynie bronię jego prawa do swobodnego wypowiadania się w sprawach ważnych dla jego członków. Odpowiedz Link Zgłoś
mis22 Prawo do samodzielności i oceny przez innych 12.10.08, 18:14 lenczek napisał: > Zadziwia mnie Pan, wyciągając z mojej wypowiedzi wniosek, iż jestem > wierzącym katolikiem. Swoje argumenty czerpałem bowiem ze swej > wiedzy "zawodowej", gdyż jestem historykiem Kościoła, więc co do > odporności na 'racjonalne argumenty' to jest to uwaga > nieelegancka i nieuzasadniona. Równie dobrze mógłbym ją odwrócić, > wszakże tego nie czynię. Moim zdaniem prezentowal Pan w dyskusji dogmatyczne stanowisko. Dlatego sądzę, że jest Pan katolikiem. Fakt, że zwolennicy celibatu istnieli wśród chrześcian IV wieku może być przekonywującym argumentem jedynie dla katolika, dla którego źródłem "prawdy" jest chrześcijańska tradycja, a nie współczesne fakty. Wg mnie racjonalne podejście jest zaprezentowane w artykule podającym fakt, że seks bez prezerwatyw powoduje rozszerzanie się AIDS. Można znaleźć statystyki mówiące, że apele o abstynencję nie zmniejszają procentu nastolatek zachodzących w ciąże, natomiast propagowanie prezerwatyw zmniejsza ten procent. Racjonalnym podejściem jest branie tych faktów pod uwagę przy podejmowaniu decyzji. Nie twierdzę, że wszystko co robię i mówię jest racjonalne i nie obrażam się gdy ktoś mi to mówi. Ludzki mózg jest tak zbudowany, że inna jego część jest odpowiedzialna za emocje i szybkie reakcje, a inna za racjonalne myśli. Nasze postępowanie jest wynikiem interakcji między tymi dwoma częściami. > jedynie bronię jego prawa do swobodnego wypowiadania się w sprawach > ważnych dla jego członków. Ani artykuł, ani ja nie namawiamy do krucjaty pozbawiającej papieża prawa do podejmowania samodzielnych decyzji. Ponieważ te decyzje mają wpływ na około miliard katolików na świecie więc pożyteczna jest dyskusja czy te decyzje są korzystne czy szkodliwe dla ludzi. Niemal wszyscy szanowani przeze mnie ludzie uważają, ze epidemia AIDS jest szkodliwa. Artykuł cytuje fakty sugerujące, że polityka Watykanu zakazująca używania prezerwatyw powoduje rozprzestrzenianie się AIDS. Wiele osób na tym forum włącznie ze mną negatywnie ocenia decyzje papieża, ignorujące opinię biskupów afrykańskich, podtrzymujące zakaz prezerwatyw dla katolików. Według mnie wręcz jest niemoralne używanie argumentu, że "nieładnie" i "nieeleganko" jest mówić otwarcie o przyczynach powodujących, że władze kościoła katolickiego powodują rozprzestrzenianie się AIDS. Śmierć i nieuleczalna choroba są nieporównywalnie ważniejsze niż elegancja. Odpowiedz Link Zgłoś
lenczek Re: Prawo do samodzielności i oceny przez innych 12.10.08, 22:54 Przepraszam, ale w swych wpisach pod wpisem Pana wcale nie polemizowałem z artykułem i jego treścią, a jedynie z Pana wypowiedziami, a one wprost stwierdzały, iż papież nie powinien się wypowiadać na temat prezerwatyw, bo jest starym 'piernikiem', który nic nie wie o życiu. Tyle i aż tyle. Jeżeli mam być szczery, to jeżeli moja postawa wynika z jakiegoś 'dogmatyzmu' to z mojego liberalizmu i pragnienia zagwarantowania wolności słowa i wypowiedzi. Każdemu. Również papieżowi. Co do celibatu to napisałem o synodach galijskich, aby pokazać, że wcale celibat nie funkcjonuje od lat 800, ale jest znacznie starszy, natomiast wcale nie napisałem, że jestem jego zwolennikiem! Wspomniane synody nie świadczą o istnieniu "zwolenników" celibatu, ale, że takie prawo kościelne w tej prowincji obowiązywało. To, że podaję pewne fakty, wcale nie oznacza, że mam podejście dogmatyczne. Osobiście nie mam żadnego zdania na temat celibatu - jest mi to po prostu obojętne, bo mnie nie dotyczy. Swoją drogą sądzę, iż to raczej Pan takie "dogmatyczne" podejście reprezentuje i wykazuje w tym spore zacietrzewienie. Ale pomińmy ten celibat. Nie jest on istotny. Wazniejsze jest Pana koncowe zdanie: "Według mnie wręcz jest niemoralne używanie argumentu, że "nieładnie" i "nieeleganko" jest mówić otwarcie o przyczynach powodujących, że władze kościoła katolickiego powodują rozprzestrzenianie się AIDS. Śmierć i nieuleczalna choroba są nieporównywalnie ważniejsze niż elegancja." Ja zaś nadal myślę, że jeżeli zejdziemy do poziomy rynsztokowego i będziemy się wzajem opluwać - jak wielu na tym forum - wtedy o żadnym dialogu mowy być nie może. A przecież zaczęło się od tego, że to Pan zarzucił, że dialog z papieżem nie jest możliwy. Możemy wprawdzie napisać co kto myśli i uważać się za szczęśliwych, ale czy nie szkoda czasu? Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 Re: Prawo do samodzielności i oceny przez innych 13.10.08, 00:05 Już ty nie zgrywaj delikata, którego razi "zacietrzewienie" rozmówcy i który boleje nad "rynsztokowym poziomem" forum. Z tego, że mis22 ma zdecydowane zdanie krytyczne o obecnym nauczaniu Kościoła nijak nie wynika, że jest rozmówcą "zacietrzewionym". Raczej właśnie próby przypinania takich dyskredytujących łatek są próbą ominięcia dobrze przedstawionej argumentacji oponenta. Jakaś zaciekłość to przebija raczej z tych nieszczerych prób prezentowania się przez apologetów stanowiska kościelnej władzy jako "liberałów" zatroskanych o wolność słowa papieża, itp. :) > Ja zaś nadal myślę, że jeżeli zejdziemy do poziomy rynsztokowego i będziemy się > wzajem opluwać Krótko: Czy coś wskazuje na to, że mis22 ma zamiar cię opluwać? Czy też tylko tak sobie rzucasz drobne insynuacje?... Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 "Konsultacje" przed ogłoszeniem "Humanae vitae":)) 12.10.08, 16:18 Apologetyka katolicka jest czystym zakłamaniem pod grzeczną (nie zawsze) maską! Albo nie wiesz, jak to bylo z tymi "konsultacjami" przed ogłoszeniem "Humanae vitae", albo jesteś cynikiem. Jan XXIII zebrał gremium, w którym znaczną część satnowiły małżeństwa i osoby6 świeckie, by reformować katolicką etykę seksualną. Nie wiem, czy powiedział to wprost, ale było jasne, że opinia do której dojdzie to wyselekcjonowane gremium, miała w zamyśle papieża stać się nauką kościoła. Gremium opowiedziało się za znaczną liberalizacją katolickiej etyki seksualnej (między innymi doszło do stanowiska, że antykoncepcję należy zaakceptować). Tylko, że Jan XXIII w międzyczasie umarł, a jego następca zignorował opinię złożonego w dużej mierze ze świeckich ciała doradczego (taki był jego oficjalny status i Paweł VI zadziałał oczywiście legalnie, ale było to wyraźnie wbrew intencjom poprzednika!) Więc gadanie, że "Humanae vitae" było poprzedzone konsultacjami ze świeckimi to kompletna kpina. Było poprzedzone - zerwanymi i zignorowanymi konsultacjami... Odpowiedz Link Zgłoś
lenczek Re: "Konsultacje" przed ogłoszeniem "Humanae vita 12.10.08, 16:29 Nie jest to prawdą, a wspomniane przez Pana gremium nie było jedynym, które wyraziło swoją opinię. Dzisiaj celowo podkreśla się wyłącznie ten głos w dyskusji. Polecam lekturę dokumentów przygotowawczych, są dostępne w AAS. Co do intencji Jana XXIII to pozostawmy je bez odpowiedzi, skoro ich wyraźnie nie określił Teraz każdy może mu przypisać co się żywnie podoba, a to raczej nie jest w porządku. Zgadzam się oczywiście z tym, że sprawa w Kościele budziła i budzi kontrowersje. Co do apologetyki katolickiej to jest poważnie rozbawiony, gdyż ostatnie co mogę o sobie powiedzieć to to, iż jestem apologetą. I to już drugi taki głos!!! Chyba powinienem zamilknąć :) Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 Re: "Konsultacje" przed ogłoszeniem "Humanae vita 12.10.08, 16:57 Nie było jedynym, ale bez wątpienia było tym, które stanowiło największe novum tej decyzji Jana XXIII. I było dość jasne, że jeśli to gremium (łączące teologów i małżonków) nie ma być zwykłą PR-ową zmyłką i grą pod publiczkę (o co nikt Jana XXIII nie podejrzewał) tylko szczerym aktem 'aggiornamento', to zignorowanie opinii takiego gremium prostym skreśleniem pióra przez papieża nie wchodziło w grę. A to właśnie zrobił Paweł VI. > Co do > intencji Jana XXIII to pozostawmy je bez odpowiedzi, skoro ich > wyraźnie nie > określił Jeśli uznamy, że nie mamy żadnego dostępu do intencji, to wszystkie przeszłe deklaracje można przeznaczyć na papier toaletowy. Nowa władza zawsze znajdzie wygodne dla siebie interpretacje dawnych tekstów i siłę, by ją narzucić swoim podwładnym. (Przykład: JPII powiedział, że teoria ewolucji to "więcej niż tylko hipoteza". Kiedy to mówił, nikomu nie przychodziło do głowy widzieć w tym co innego, niż deklarację otwartości Kościoła na naukę oraz definitywne pogodzenie się Kościoła z teorią Darwina. JEST MNÓSTWO ŚWIADECTW Z TAMTEGO OKRESYU, ŻE TAK TA WYPOWIEDŹ BYŁA ODBIERANA. I TO DECYDUJE O JEJ ÓWCZESNYM SENSIE. Tymczasem dziś niektórzy konserwatyści katoliccy (np. kard. Schonbrunn) sugerują, że tekst papieża znaczyć mógł tyle, że teoria ewolucji wykracza poza ramy zwykłej hipotezy naukowej (czyli że jest ideologią). To ewidentne zafałszowywanie przeszłości! Mamy dostęp do intencji dawnych tekstów, jeśli istnieje wiele świadectw na temat tego, jak były odbierane. Kto coś mówi i jest to odbierane w jakiś sposób (i powszechnie o tym wiadomo, że tak jest) - ten mówi właśnie to, co jest odbierane! Tak można poznać intecje niegdysiejszych deklaracji. Ale oczywiście chwyt apologetyki polega na udawaniu, że nic takiego nie ma miejsca. Odpowiedz Link Zgłoś
sauelios PiS mnie nie interesuje. 12.10.08, 17:57 Może istnieć, może nie istnieć. Tymczasem zacne pióra "G.W." pałują wszystkich dookoła, których nie lubią, a sami nie mają śmiałości powiedzieć słówka o swoich początkach. Zaiste, w świetle tego, w jaki sposób twórcy "najlepszej gazety w Polsce", czyli "GazWyba", uwłaszczyli się na pieniądzach przeznaczonych na dziennik dla całej Solidarności. Okazało się, że ten dziennik błyskawicznie stał się trybuną IE Mazowieckiego, Kuronia, Geremka i Balcerowicza. Odpowiedz Link Zgłoś
maadzik3 Re: Mentalność A. Leszczyńskiego=mentalność dziec 12.10.08, 14:24 Tylko czemu za niewiernosc meza zona ma tracic zycie (i vice versa) a dzieci rodzic sie ze smiertelna choroba? To jakas zbiorowa odpowiedzialnosc klanu rodzinnego za grzechy jednego z jego czlonkow? Odpowiedz Link Zgłoś
krecik78 Re: „panseksualne” społeczeństwo - :) 12.10.08, 12:54 Mało kto zdaje sobie sprawę, że księża nie składają ślubów czystości. Tak, tak... Księży obowiązuje jedynie celibat => bezżeństwo. To zakonnicy składają śluby czystości. Odpowiedz Link Zgłoś
anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: „panseksualne” społeczeństwo - :) 12.10.08, 15:49 Ale właściwie, co im szkodzi "panseksualne" społeczeństwo? Tak jakby "seks" to było brzydkie słowo... Odpowiedz Link Zgłoś
wyksztalciunio Widziałem zbyt wielu umarłych 12.10.08, 10:16 Katolicki Ciemnogród,dorównuje w tym względzie Świadkom Jechowy. Oni np. zabraniają transfuzji krwi. Kościół rzymski zmienia poglądy co kilkaset lat. Odpowiedz Link Zgłoś
billy.the.kid Re: Widziałem zbyt wielu umarłych 12.10.08, 10:25 a co mnie obchodzi jakaś sekta i jej zabobony? Odpowiedz Link Zgłoś
otis_tarda Re: Widziałem zbyt wielu umarłych 12.10.08, 12:27 No ale w czym rzecz: każe ci ktoś przestrzegać nauczania Kościoła? Odpowiedz Link Zgłoś
iluminacja256 Re: Widziałem zbyt wielu umarłych 12.10.08, 10:25 Problem Afryki nie lezy w klerze katolickim, a przynajmniej - nie tylko w nim. jasne, byłoby lepeij, jakby misje rozdawały prezerwatywy - przede wszystkim dla kobiet, albo choc nie odzywały się w tych kwestiach, zamiast mówić nie. Problem Afryki lezy w demografii - setki małych, biednych wiosek i jedyny zywiciel rodziny , który poslubia 16 latke , jedzie do pracy w meiscie , bryka się z kilkunastoma prostytutkami i chwile pózniej mamy już zarazoną 20 latkę z dwójką zarazonych dzieci . to jest prawdziwa tragedia to ten kontynent wykańcza sie sam...teraz będę cyniczna, sa tacy, którzy mówią , ze własciwie to dobrze , bo co zrobić z tak silnie namnazajacymi się patologiami...Problem ten zjawia sie w Europie co pewien czas w takij postaci jak Sp. Simon Moll i wtedy nagle okazuje się, z enasze biale , sterylne społeczństwo teżmoze miec gigantyczny problem, jesli czegoś się z Afryką nie zrobi...A nie chce sie za bardzo zrobić od 20 lat, przy cyzm samym Afrykańczykom jest to na rekę - ogólny burdel, syf, bieda i bezprawie pozwala zbijać kokosy tym, którzy potrafią. To jest dla mnie jak sytuacja bez wyjscia i bez zakazów koscioła... Odpowiedz Link Zgłoś
moher75 Re: Widziałem zbyt wielu umarłych 12.10.08, 11:13 > Problem Afryki lezy w demografii - setki małych, biednych wiosek i > jedyny zywiciel rodziny , który poslubia 16 latke , jedzie do pracy > w meiscie , bryka się z kilkunastoma prostytutkami i chwile pózniej > mamy już zarazoną 20 latkę z dwójką zarazonych dzieci . W tej sytuacji lepiej rozdawać tym ludziom prezerwatywy czy wszczepiać im moralność i wartości ? Odpowiedz Link Zgłoś
zawsze.aliks Re: Widziałem zbyt wielu umarłych 12.10.08, 12:11 Rozdawać prezerwatywy. Jednocześnie prowadzić edukację. Nie "wszczepiać moralność" bo moralność to nie czip do znakowania, tylko uczyć, uświadamiać, tłumaczyć. Nawiasem mówiąc, w Polsce też by się przydało. Odpowiedz Link Zgłoś
zwirekiwigura Re: Widziałem zbyt wielu umarłych 12.10.08, 16:40 Oczywiscie, ze rozdawac prezerwatywy. A nie "wszczepiac" jakies idealy, ktorych nawet w Europie wiekszosc nie przestrzega. Odpowiedz Link Zgłoś
otis_tarda Re: Widziałem zbyt wielu umarłych 12.10.08, 12:31 Dobra, to ja teraz też będę cyniczny: panienki od Simona Mola są ofiarami "Wyborczej" (mówiąc symbolicznie, rzecz jasna). Bo to postępowe środowiska wykreowały grafomana na "artystę", bo to postępowe środowiska zapewniły mu możliwość brykania. Wreszcie, to postępowe środowiska tak przeprały mózgi tym pannicom, że uznały, iż założenie prezerwatywy przy stosunku z facetem, który właśnie przyjechał z Afryki, to dowód rasizmu. Ale Leszczyński o tym nie napisze. On wie (a za nim akolici i epigoni), że kler to zło i ciemnota. Tyle tylko, że gdyby te panienki były ciemne i klerykalne, to trzymały by nogi złożone. Odpowiedz Link Zgłoś
hermina5 Re: Widziałem zbyt wielu umarłych 12.10.08, 13:22 Gdyby były ciemne i klerykalne to miałyby juz zarazone wirusem HIV dzieci tego Simona. On nie wybierał kretynek - wybierał studentki, doktorantki itp - podejrzewam, ze facet miał duzy urok osobisty i dobry bajer . Inaczje mówiac - był po prostu czarujący na tyle, z epewnie iles z nich mogło się w nim zakochąc , o paradoksie. I tak samo by było, gdyby był zarazonym białym, który przyjechał z byłego ZSRR. I w ogóle traktowanie kobiet na zasadzi e- bo jakby były klerykalne to tzrymałyby nogi złozone jest po prostu swiństwem. A dlaczego? A dlatego, z e idę o zakład , ze faceci ktorzy to psiza, nie byli prawiczkami w trakcie nocy poslubnej zeswoją małoznka . Byłes? Odpowiedz Link Zgłoś
otis_tarda Re: Widziałem zbyt wielu umarłych 12.10.08, 13:34 Cóż, nie liczysz chyba, że będę się zwierzał ze swojego życia osobistego? Co do rozkładania nóg: NAPRAWDĘ nie robię z tego problemu. Chcesz, proszę bardzo, nie żyjemy w jakimś totalitarnym społeczeństwie. Ale, przyznasz, że kobiety, które umieją się powstrzymać (mimo iż mają chęć i okazję) są - podobnie jak umiejący się powstrzymać faceci - w jakiś sposób godne szacunku. Prawda? No i szansa, że złapią coś paskudnego jest mniejsza. Natomiast, jeśli już się decydujesz na współżycie, to warto uważać, po prostu. Pannice od Mola nie uważały - również dlatego, że wdrukowano im, że "przesądy i stereotypy są złe". Nie chciały być ciemnym ciemnogrodem, nie chciały być nawet posądzone o cień rasizmu - więc, pewnie w jakimś stopniu wbrew sobie, zaryzykowały. Niepotrzebnie, i teraz za to płacą. I stąd pytanie: KTO nauczył je, że "rasizm" jest czymś tak złym, że trzeba z nim walczyć, nawet za cenę zdrowego rozsądku? Kościół Katolicki? Czy może jednak były to nauki płynące skądinąd? Odpowiedz Link Zgłoś
hermina5 Re: Widziałem zbyt wielu umarłych 12.10.08, 13:41 Ładnie odbiłeś piłeczkę . Juz nagle okazuje sie, z e ktoś kto umie sie powstrzymać od seksu i od razu znależć partnera , z którym wezmie slub jest kimś lepszym i godnym szacunku, ale otis- tardy to nie dotyczy. Nie zwierza sie on z własnego zycia prywatnego, ale nic nie stoi mu na przeszkodzie, aby oceniał hurtem zbiorowo zycie osobiste kobiet, których na oczy nie widział. Co więcej doskonale wie, cóż one myslały, co czuły i co spowodowało, ze uprawiały seks z Simonem Mollem. Co wiecej - otis_ tarda wie, ze wszystkie te kobiety były odgórnie sterowane przez "Gazetę Wyborcza" My tu sobie gadu, gadu, a ja nadal nie wiem, czy pan był dziewica w trakcie nocy poslubnej. Był pan? Odpowiedz Link Zgłoś
otis_tarda Re: Widziałem zbyt wielu umarłych 12.10.08, 13:57 Hmm, chyba dałem jasno do zrozumienia, że nie mam ochoty się zwierzać z mojego prywtanego życia. Zwłaszcza, że nie ma to nic do rzeczy: czy z faktu, że jestem jako ta lelija, albo z faktu, że co noc zmieniam partnerów (pci obojga, w konfiguracjach przeróżnych) jakoś wpływa na moją argumentację? A jest ona, przypomnę, taka: jeśli jesteś katolikiem i nauczania Kościoła przestrzegasz, to przestrzegasz zakazu seksu poza- i przedmałżeńskiego, wiec nie jest - zasadniczo - problemem używanie lub nie, prezerwatywy. Jeśli zaś nauczania Kościoła nie przestrzegasz, to co za różnica, co sobie Watykan mówi o gumach? W przypadkach skrajnych wystarczy roztropność, np. użycie prezerwatywy jako mniejszego zła. Ale, nie chciałbym, by Kościół zachęcał do tego, tak jak nie chciałbym, by zachęcał np. do zabójstw w samoobronie. A co do myślenia panienek od Mola: swego czasu było sporo artykułów o nich. Również z ich osobistymi wypowiedziami. Odpowiedz Link Zgłoś
mis22 Zapobieganie ciąży 12.10.08, 15:14 otis_tarda napisał: > w małżeństwie nie jest problemem używanie lub nie, prezerwatywy Prezerwatywę wynaleziono aby zapobiegać ciąży. Zapobieganie chorobom wenerycznym jest dodatkowym efektem używania prezerwatyw. W wielu krajach afrykańskich przeludnienie jest dużym problemem. Efektem przeludnienia jest głód pwodujący śmierć oraz niedorozwój dzieci. Dla człowieka umierającego nie robi różnicy czy przyczyną jest AIDS czy głód. W Etiopii ludność podwoiła się w ciągu ostatnich 20 lat i w tym roku jest znów epidemia głodu. Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 "Czy drogowskaz musi iść drogą, którą wskazuje?":) 12.10.08, 16:38 czy z faktu, że jestem > jako ta lelija, albo z faktu, że co noc zmieniam partnerów (pci obojga, w > konfiguracjach przeróżnych) jakoś wpływa na moją argumentację? A skąd ta kategoryczna pewność, że nie wpływa!? Kto ci powiedział, że rozumowania moralne są równie niezależne od życia co rozumowania matematyczne? To pogląd idealistyczny. A my tu jesteśmy egzystencjalistami - do bólu. > A jest ona, przypomnę, taka: jeśli jesteś katolikiem i nauczania Kościoła > przestrzegasz, to przestrzegasz zakazu seksu poza- i przedmałżeńskiego, wiec ni > e > jest - zasadniczo - problemem używanie lub nie, prezerwatywy. Jeśli zaś > nauczania Kościoła nie przestrzegasz, to co za różnica, co sobie Watykan mówi o > gumach? To jest pseudoliberalna sofistyka ("chcesz to twoja sprawa, nie chcesz to też twoja sprawa") mająca ukryć przymus obecny w społecznej presji religii na jednostkę. Fałszywie indywidualizujesz problem, a wybór jednostki wyjmujesz poza jego kontekst społeczny. jeśli jesteś katolikiem i nauczania Kościoła > przestrzegasz, to przestrzegasz zakazu seksu poza- i przedmałżeńskiego, wiec ni > e > jest - zasadniczo - problemem używanie lub nie, prezerwatywy. Arbitralnie definiujesz katolika jako "bezgrzesznego katolika". Skoro jednak taka ma być definicja "katolika", to chyba hermina ma prawo zapytać cię, czy jesteś tym "katolikiem":))) Jeśli zaś > nauczania Kościoła nie przestrzegasz, to co za różnica, co sobie Watykan mówi o > gumach? Dlaczego sprawę sprowadzasz do "mnie"? Natomiast w przypadku wielu innych ludzi, którzy nie są 100% prawiczkami, jest socjologicznie stwierdzone, że pomimo tego nauczanie kościoła ma wyraźny wpływ na ich postępowanie. Kościół wie o tym i dlatego odpowiada za ten wpływ. Odpowiedz Link Zgłoś
otis_tarda Re: "Czy drogowskaz musi iść drogą, którą wskazuj 12.10.08, 17:18 Jeśli moje zachowanie wpływa, uzasadnij jak. Wtedy sobie siądę na kozetce i zacznę opowiadać publice moje życie. Albo i nie, ostatecznie co się za darmo będę wywnętrzał? Co do reszty: ujmując rzecz najprościej, tak, aby mógł zrozumieć to wykształciuch - pogląd Kościoła brzmi, mówiąc w skrócie "nie dupcz poza małżeństwem i nie używaj gumy". Naprawdę trudno mi sobie wyobrazić kogoś, kto łamiąc pierwszą zasadę, przejmuje się drugą. I do tego, czego wyraźnie nie chcesz zauważyć, sprowadza się cały spór. Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 Re: "Czy drogowskaz musi iść drogą, którą wskazuj 12.10.08, 17:41 > Naprawdę trudno mi sobie wyobrazić kogoś, kto > łamiąc pierwszą zasadę, przejmuje się drugą. Ograniczenia wyobraźni są ważnym źródłem osobowości inkwizycyjnych. (Kompletnie naiwny w swojej bezduszności jest ten twój podział ludzi na "idealnych katolików" i zupełnie nietknieta przez wpływ religii "potępiona resztę"!) Ponadto wpływ Kościoła na zwyczaje ludzi nie polega jedynie na tym, co robią jednostki świątobliwe, bo się "przejmują". Ogłaszane przez społecznie uznawany Autorytet rygory moralne owocuja także rozległymi przestrzeniami hipokryzji, przymusu, niewiedzy, zamykania oczu, etc. I to też są przewidywalne skutki orzeczeń Autorytetu, od odpowiedzialności za które nie ma on prawa się uchylać. Odpowiedz Link Zgłoś
otis_tarda Re: "Czy drogowskaz musi iść drogą, którą wskazuj 12.10.08, 19:56 Ziewanko. Teraz jestem "osobowością inkwizycyjną", bo uważam za sprzeczne i nielogiczne istnienie osób, które nie przejmując się zakazem seksu pozamałżeńskiego, przejmują się zakazem prezerwatywy? Nawiasem mówiąc, nie dzielę na "idealnych katolików" i "potępioną resztę", jakbyś nie zauważył. Dzielę na tych, którzy się nauczaniem Kościoła przejmują i tych, którzy się nie przejmują. Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 Re: "Czy drogowskaz musi iść drogą, którą wskazuj 12.10.08, 20:32 Jesteś "osobowością inkwizycyjną" ze względu na swoje doktrynerskie (narzucane z zewnątrz, sztywne, ślepe na prawdę realiów) rozumienie ludzkiej rzeczywistości. Z tego, że coś potrafisz przedstawić jako "nielogiczne", nie wynika, że to coś nie zachodzi w rzeczywistości. W rzeczywistości zresztą ta dekretowana przez ciebie "nielogiczność" wcale nie zachodzi. (Np. człowiek łamiący katolicki zakaz seksu pozamałżeński nie musi być człowiekiem, który tym zakazem się "nie przejmuje". Może np. łamać i się "przejmować" (tzw. "sumienie"). Czy to tak trudno było wymyślić? Nie musi też zaraz "nie być katolikiem". Może po prostu być katolikiem "grzesznym" (chyba że zdefiniujesz sobie katolików jako katolików bezgrzesznych. Ale np. polscy biskupi od czasu do czasu mówią coś o 90% katolików w Polsce. Więc chyba inaczej rozumieją przynależność do kościoła niż ty i tobie podobni fundamentaliści. Moje uwagi nie dotyczą bynajmniej kwestii marginalnych. Dotyczą znakomitej większości omawianych przez nas grup ludzkich i zjawisk. Ty po prostu definicjami próbowałeś unieważnić rzeczywistość. Dziecinny formalizm:) Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 "Dupczą" - to katole swoje żony. 12.10.08, 17:59 otis_tarda napisał: > pogląd Kościoła brzmi, mówiąc w skrócie "nie dupcz poza > małżeństwem i nie używaj gumy". Wyznawcy tej niesmacznej mentalności nawet swoje kościelnie zaślubione małżonki przewiązane stułą - zawsze będą tylko "dupczyć". Powodzenia w dożywotnim sakramentalnym "dupczeniu", otis_tarda... Odpowiedz Link Zgłoś
otis_tarda Re: "Dupczą" - to katole swoje żony. 12.10.08, 19:54 Łoooo! Do wykształciuchów nic nie przemówi. Pisałem wyraźnie, że nie jestem moherem? Pisałem. A ten mnie na siłę chce do katolickiego małżeństwa wwalać. Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 Re: "Dupczą" - to katole swoje żony. 12.10.08, 20:19 Nigdzie nie napisałem, że uważam cię za "mohera". Uważam cię za fundamentalistę. (Z góry wyjaśniam: nie trzeba uważać się za fundamentalistę, by nim być:) Fundamentaliści wręcz już z istoty nie uważają się za żadną szczególną podgrupę swojego kościoła, lecz za "katolików/muzułmanów/żydów Po Prostu". Nie widzą innych "prawdziwych" współwyznawców poza tymi, którzy akceptują ich wizję danej tradycji religijnej. Na tym polega fundamentalizm.) Odpowiedz Link Zgłoś
otis_tarda Re: "Dupczą" - to katole swoje żony. 12.10.08, 20:54 I znowu nie trafiłeś. Nie muszę się zwierzać z mojego życia osobistego - ale zostając przy tym co napisałem: tak trudno pojąć, że uważam, iż każdy ma prawo do wyboru stylu życia - a jeśli decyduje się na bycie "porządnym katolikiem", to dobrowolnie przyjmuje pewne zasady? Co więcej, uciekasz od tematu. Znam różne osoby: wierzące, niewierzące, ściśle przestrzegające zasad Kościoła - i zupełnie je olewające, ale nie znam nikogo, kto przejmowałby się zakazem prezerwatyw i nie przejmował zakazem seksu pozamałżeńskiego. Zresztą, pozostając w sferze abstrakcyjnych rozważań: jaki miałby być powód takiego niespójnego zachowania? Odpowiedz Link Zgłoś
adomas Re: "Dupczą" - to katole swoje żony. 12.10.08, 23:56 Użyj wyobraźni i wyobraź sobie, że jest małżeństwo. Żona jest katoliczką, nie zdradza męża, stosuje się do zaleceń kościoła i nie używa prezerwatyw. Mąż jest katolikiem, miał chwilę słabości i po pijanemu bzyknął prostytutkę. Ma wyrzuty sumienia. Wraca do żony, ma hiv. Czy mają użyć prezerwatywy czy nie? Czy żona ma prawo potajemnie założyć damską prezerwatywę jeśli mąż nie zgadza się na założenie męskiej? Żeby zasady katolickie działały muszą się do nich ściśle stosować. Jeżeli jedna z nich zdradzi, a potem zachcą nie użyć prezerwatywy to oboje małżonkowie umrą i ten mąż który jest winny i żona która niczemu nie jest winna. Dlatego dopuszczenie prezerwatyw dla osób chorych w małżeństwie byłoby zbawienne dla życia niektórych niewinnych osób których małżonkowie są winni zdrady. Co ty na to? Odpowiedz Link Zgłoś
otis_tarda Re: "Dupczą" - to katole swoje żony. 13.10.08, 00:21 Pisałem, ale wykształciuchom trzeba prosto-jasno-zrozumiale, po trzy razy. Więc (ponieważ jestem fanatykiem o mentalności inkwizytora, nie to co Młodzi Wykształceni z Wielkich Miast, więc mogę zacząć od "więc"), więc są zasadniczo dwa wyjścia. Albo trzy. 1) konsekwentnie złapać HIVa od męża 2) Zaprzestać współżycia (między nami mówiąc, ja właśnie tak bym uczynił. Nie dlatego, żeby jakoś mnie pociągała czystość ducha, ale z przyczyn zdroworozsądkowych. Wiecie, minimializacja ryzyka) 3) Uwaga, będzie podchwytliwie - używać tej "kobiecej prezerwatywy", ze świadomością, że wybiera się "mniejsze zło". Wicie-rozumicie, taki katolski kontratyp. Niewykluczone, że spowiednik dałby rozgrzeszenie. Tyle, że nie widzę powodu, by coś takiego ogłaszać oficjalnie jako dobre i moralne. Dziś HIV, jutro dochód poniżej krajowej, a pojutrze niechęć do dzieci - jako "ważna przyczyna" używania antykoncepcji. I nagle się okaże, że nie ma Kościoła, a jest nudna-liberalna-isntytucja, jakich od groma na swiecie. Aha, byłbym zapomniał. Jest wyjście czwarte: olać tę głupią instytucję i wpisywać swoje jadowite posty na forach internetowych. Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 Re: "Dupczą" - to katole swoje żony. 13.10.08, 00:32 Czy jest coś nudnego w liberalizmie?:) > I nagle się okaże, że nie ma > Kościoła, a jest nudna-liberalna-isntytucja, jakich od groma na > swiecie. Może tym, co nudne jest po prostu instytucja, a nie liberalizm?:) Rozumiem, że niektórzy mogą znajdować pewien ratunek od nudy życia instytucjonalnego w ekscytacjach dostarczanych przez zaciskanie obroży. Ale ile można?:) > Jest wyjście czwarte: olać tę głupią instytucję i > wpisywać swoje jadowite posty na forach internetowych. Ależ to ostatnie można robić z powodzeniem (czego forum dowodem) także i bez występowania z głupich instytucji. (Sądzę nawet, że robi się to wtedy lepiej;) Odpowiedz Link Zgłoś
mieszko27 Widziałem zbyt wielu umarłych 12.10.08, 10:37 Tak było od wieków. Jak daleko pamięć sięga, kościół zawsze był synomnimem przemocy, krwi i ciemnych interesów. Fascyunuje sie klrwią przelaną przez Chrystusa i wykorzystuje to do swoich niecnych celów. Nigdy sie z tego nie wyzwolił, a w obecnej Polsce święci triumfy. I to jest najbardziej zadziwiające i niezrozumiałe. Odpowiedz Link Zgłoś
mis22 Do kościoła nie wpuszczają osiołków 12.10.08, 15:18 grisza14 napisał: > Czyja krew przelal Chrystus osiolku? Grisza14 osiołku - swoją. Ksiądz na kazaniu mówi o Chrystusie, który swoją przelaną krwią odkupił grzechy ludzkości. Rozumiem, że osiołków nie wpuszczają do kościoła i tego nie wiesz. Ale od kiedy to osiołki uzywają komputerów? Odpowiedz Link Zgłoś
mieszko27 Widziałem zbyt wielu umarłych 12.10.08, 10:39 A..."głupi naród to kupuje".... Odpowiedz Link Zgłoś
123rbr Widziałem zbyt wielu umarłych 12.10.08, 10:48 Kościół ma na swoim sumieniu tak liczne zbrodnie, że stosunek do sprawy HIV to tylko mały epizod w morzu zbrodni z udziałem kościoła katolickiego.. Odpowiedz Link Zgłoś
moher75 Szczerze wątpię... 12.10.08, 11:09 ...oznaczało by to poparcie kopulacji dla przyjemności - bez konsekwencji, beztroskiej... Kościół propaguje odpowiedzialność, szacunek i miłość w związku w których konsekwencją jest poczęcie. Sprowadzanie tego to "zakazu gumy" to albo celowe otępianie i tak już tępawych czytelników albo przejaw kompletnej ignorancji. Odpowiedz Link Zgłoś
wymiatator1 Głęboka seksualna frustracja - 12.10.08, 11:33 - jedna z głównych przyczyn głębokiej wiary katolickiej, jak widać na załączonym wyżej obrazku (moher75). Odpowiedz Link Zgłoś
zawsze.aliks Re: Szczerze wątpię... 12.10.08, 12:14 Taki argument to naiwne odwoływanie się do emocji: jak po kościelnemu to sakrament, jak bez kościoła to kopulacja. Czy ci którzy zmarli wskutek niestosowania prezerwatyw będą krócej w czyśćcu? Odpowiedz Link Zgłoś
hankrearden Poparcie kosciola dla jedzenia ciastek 12.10.08, 16:23 No wlasnie, a jakie jest nauczanie kosciola w kwestii jedzenia slodyczy? No bo przeciez slodycze nie sa potrzebne do podtrzymania zycia, sa wrecz szkodliwe, a ile dosnajemy jedzac przyjemosci.. moher75 napisał: > ...oznaczało by to poparcie kopulacji dla przyjemności - bez konsekwencji Odpowiedz Link Zgłoś
moher75 Re: Poparcie kosciola dla jedzenia ciastek 12.10.08, 22:39 hankrearden napisał: > > No wlasnie, a jakie jest nauczanie kosciola w kwestii jedzenia slodyczy? No bo > przeciez slodycze nie sa potrzebne do podtrzymania > zycia, sa wrecz szkodliwe, a ile dosnajemy jedzac przyjemosci. Pytanie kim jest dla Ciebie kobieta ? Dziurą do zaspokajania popędów (tak można mniemać po porównaniu do słodyczy) ??? Kościół mówi o pewnym ideale związku bez grzechu - jak wyobrażasz sobie wpisanie prezerwatywy w nurt nauczania kościoła (jakiegokolwiek) Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 "Dobra Nowina" 12.10.08, 23:49 To w oczach katolików kobieta w akcie seksualnym jest "dziurą". Tak wynika nieodparcie z ich zohydzającej ideologii pojmującej przyjemność seksualną jako "egoizm" i jako coś degradującego dla drugiej strony. "Popędy" (pragnienia erotyczne) człowieka nie są jednak tak bezosobowe i godne pogardy jak myślą katolicy. Nie da się ich zaspokoić "dziurą" (ani nawet własną dłonią, jak zapewne czyni to w dyskrecji wielu moralizujących kaznodziejów). Nie potrzebują one też żadnego "ideału związku bez grzechu". Z tą "grzesznością" (95-u procent ludzkich pragnień seksualnych!:) to moralizm katolicki popełnia klasyczny błąd "błędnego koła": Mają one jakoby być "grzeszne", bo są "degradujące", a są "degradujące" dlatego, że nie spełniają "ideału związku bez grzechu"... Chrześcijanie wyluzujcie! Ostatnią rzeczą, jakiej potrzebuje psychicznie zdrowa i szczęśliwa seksualność to katalog legalności pragnień! Znakomita większość z tych spośród nich, które odbiera się obecnie jako "degradujące", jest tak odbierana za sprawą zohydzającej opinii społecznej, w wytworzeniu której religijne piętnowanie przez stulecia odegrało kluczową rolę. Ileż nieprawdopodobnej nienawiści do tego, kim realnie jesteśmy, przetoczyło się przez wieki i przetacza się nadal pod wzniosłą nazwą "Dobrej Nowiny"! Odpowiedz Link Zgłoś
na_pravo Dzięki za artykuł,znów można opluwać Kościół! 12.10.08, 11:19 Brawo,droga redakcjo! Nie ma to jak opluwać Kościół Katolicki.Zajęcie zapewne przyjemne, łatwe i relaksujące. Można to robić w każdym numerze, w dodatku całkowicie bezkarnie, a przy okazji cały tłum "postępowych" i "oświeconych" będzie mógł się uaktywnić na forum i pisać jakże inteligentne posty w stylu 'KK to mafia, JP2 uprawiał wstecznictwo, chrześcijaństwo to opium dla ludu i przeżytek, księża to wyłącznie mordercy i pedofile itd.' Natomiast co do samego zagadnienia AIDS, to autor (i nie tylko on) raczy mylić skutek z przyczyną.To nie sprzeciw Kościoła wobec używania prezerwatyw wywołał epidemię tej choroby, a określone prowadzenie się ludzi,którzy byli łaskawi beztrosko chędożyć się na lewo i prawo. A teraz niech wiadro pomyj leje się dalej ... - Odpowiedz Link Zgłoś
sauelios Re: Dzięki za artykuł,znów można opluwać Kościół! 12.10.08, 11:43 Zgadzam się. "Redaktor" Leszczyński napisał tekst niewiele różniący się od klasyki "Trybuny Ludu", a postępowy ludek to kupuje. A nie można jednocześnie napisać o tym, że AIDS to plaga wśród homoseksualistów, bo to niszczy "gazruro-wyrodną" wizję świata. Kiedy pedały rżną się na prawo i lewo z kolegami, a potem umierają na AIDS właśnie dlatego, że byli rozpustni, to się przemilcza. Najważniejsze dla "redaktorów" z Czerskiej, że Kościół morduje zakazami. Co za nędzna sowiecka propaganda. "Redaktorzy" "Gazrury" nie widzą, że ich łgarstwa mają krótkie nogi? Widzą, ale uważają, że od tradycyjnego społeczeństwa ważniejsza jest "modernizacja", której symbolem jest żerujący na pieniądzach podatników pedał Biedroń. Odpowiedz Link Zgłoś
hermina5 Re: Dzięki za artykuł,znów można opluwać Kościół! 12.10.08, 13:29 nie można jednocześnie > napisać o tym, że AIDS to plaga wśród homoseksualistów, bo to niszczy > "gazruro-wyrodną" wizję świata. Tak sie niestety składa, ze to nie homoseksualisci sa najwieszką zarazoną grupą na swiecie. Są nią KOBIETY , matki dzieciom, które zazwyczaj zaraza partner vel maz, uprzednio zdobywając HIV-a w ramach przygodnych stosunków seksualnych. U kobiet równiez przebieg choroby jest szybszy i szybciej konczy sie smiercią. Sa juz rejony w Afryce, gdzie deficyt kobiet jest taki, ze jedna zyjąca kobieta przypada na 6 mezczyzn. Homoseksualisci przezyli swoją faze epidemii w latach 80-90 i wyciągneli wnioski - moim zdaniem dosc rozsadne. Rzadko który facet wsadza obcemu człowiekowi penisa w odbyt bez prezerwatywy do stosunku analnego, natomiast non stop propozycje takiego seksu spotykją kobiety ze strony heteroseksualistów- oczywiscie bez prezerwatywy...dobrze by było rozejrzec się dookoła zamiast szukac sobie wroga do rzucanai kamieniami. Odpowiedz Link Zgłoś
sauelios Wyciągnęli wnioski? 12.10.08, 13:50 Obawiam się, że wątpię. Oni mogą się zgłosić do szpitala na terapię, a kobiety w Afryce nie mają takich udogodnień. Odpowiedz Link Zgłoś
hermina5 Re: Wyciągnęli wnioski? 12.10.08, 13:54 Kazdy klub gejowski ma automaty z prezerwatywami , kazda sauna aż ugina się od ulotek o bezpiecznym seksie. Naprawdę wiele sie zmieniło, bo ludzie nie sa głupi i chca zyc, a zdają sobie sprawy, ze czasem taki głupi kawałek lateksu + lubrykat moze im to zycie ocalic. Nie mówię , z e homoseksualisci przestali uprawiać seks, ale, zerobią to z głową . Wg nie to duza zmiana. W Polsce prezerwtywy w ogole nei trkatuje sie jak chroniącej przed chorobami przenosoznymi droga płciową. Odpowiedz Link Zgłoś
perotin Naucz się czytać 12.10.08, 11:51 > Natomiast co do samego zagadnienia AIDS, to autor (i nie tylko on) > raczy mylić skutek z przyczyną.To nie sprzeciw Kościoła > wobec używania prezerwatyw wywołał epidemię tej choroby, > a określone prowadzenie się ludzi,którzy byli łaskawi > beztrosko chędożyć się na lewo i prawo. Nie doczytałeś do fragmentu: "Absurdem byłoby też obciążać Kościół katolicki całą odpowiedzialnością za skalę epidemii: w wielu krajach Afryki katolicy to mniejszość, a ponadto nie tylko katolicy zakazują stosowania prezerwatyw - niektóre afrochrześcijańskie i protestanckie wyznania także je odrzucają. Prezerwatywy nie są także stuprocentowo skuteczne w zapobieganiu zakażeniu - chociaż prawie stuprocentowo. To wszystko prawda. Na AIDS zmarło już jednak ponad 30 mln ludzi. Jeśli Kościół ponosi choćby ułamek odpowiedzialności za ten kataklizm, to dźwiga ogromny ciężar"? Autor nawet nie pisze o epidemii, ale o skali epidemii. Za trudne słowo? Odpowiedz Link Zgłoś
sauelios Dla "GazWyba" to nic nie znaczy. 12.10.08, 12:02 Przychodzi rozkaz, by pluć na Kościół, "wybitny redaktorzy" plują. Sens konkretnych słów to rzecz wtórna, bo na Czerskiej wiedzą, że Kościół to wróg, którego trzeba zniszczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
mis22 "Opluwanie" Kościoła, łapowników, oszustów 12.10.08, 15:51 na_pravo napisał: > Brawo,droga redakcjo! > Nie ma to jak opluwać Kościół Katolicki. W Gazecie są publikowane krytyczne artykuły o wielu negatywnych zjawiskach i ludziach. Były artykuły o politykach biorących łapówki, uczniach ściągających na egzaminach, itd. itp. Gdy krytyczny artykuł dotyczy wpływowych ludzi to Gazeta czasem ma później kłopoty. Ale taka jest rola gazet aby pisać o różncy zjawiskach - pozytywnych i negatywnych mających wpływ na nasze życie i życie innych ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
sauelios "Gazeta" ma później kłopoty? 12.10.08, 18:08 A kiedy to "Gazeta" miała kłopoty prawne? Raczej to jej przedstawiciele co rusz pozywają innych do sądu. Postawa ta ma coś z histerii:-). Odpowiedz Link Zgłoś
hankrearden Mowienie o bredniach to nie opluwanie 12.10.08, 20:57 Wskazywanie na to, ze nauczanie kosciola na temat seksu jest glupie i szkodliwe, to jeszcze nie jest opluwanie. Odpowiedz Link Zgłoś
sun_of_the_beach Re: To nie zakaz Kościoła zabija 12.10.08, 11:42 tylko dupczenie się, gdzie popadnie i z kim popadnie. Nie przeprzcie, że ktoś jest na tyle wierzący, że nieużywa prezerwatyw, ale do łamania 6. przykazania wiary mu nie starcza. Odpowiedz Link Zgłoś
grubymisiek1 Re: To nie zakaz Kościoła zabija 12.10.08, 12:14 sun_of_the_beach napisał: > tylko dupczenie się, gdzie popadnie i z kim popadnie. Nie przeprzcie, że ktoś j > est na tyle wierzący, że nieużywa prezerwatyw, ale do łamania 6. przykazania wi > ary mu nie starcza. Masz rację. Nie ma powodów, żeby sobie tymi pierdołami Watykanu zaprzątać głowę. Co do dupczenia proponuję Ci psychoterapię . Na poczucie winy lub ciężkie dzieciństwo podobno pomaga. Odpowiedz Link Zgłoś
sun_of_the_beach Re: To nie zakaz Kościoła zabija 12.10.08, 17:14 Masz sporo racji ale... Ci co nie przejmują się "pierdołami z Watykanu" niech nie mówią, że przez Kościół złapali hiva. Ci co się przejmują, jeśli się przjmują w całości, na ogół nie mają się czym martwić. Oczywiście są wypadki losowe, ale naogół sprawcami ich są ci pierwsi. Co do poczucia winy, staram się tak żyć, by go nie mieć. Nie potępiam też tych, co - nawet z własnej świadomej winy lub głupoty - przeżywają ten dramat, ale wku...a mnie ciągłe odwracanie kota ogonem - ukazywanie winnych jako ofiary, a szukanie sprawców wśród niemających z tym nic wspólnego. Odpowiedz Link Zgłoś
bromba_bez_glusia Re: To nie zakaz Kościoła zabija 12.10.08, 19:46 Czy ty w ogole czytales artykul? Bo chrzanisz zupelnie bez sensu Odpowiedz Link Zgłoś
sun_of_the_beach Re: To nie zakaz Kościoła zabija 12.10.08, 22:04 A o co ci chodzi, bo nie rozumiem? Że jeszcze Kościół nie tylko zakazuje, ale jeszcze nie mówi? Bo oczywiście, jak ksiąd nie powie, to taki "nastolatek z Nairobi" nie dowie się, że istnieje coś takiego jak prezerwatywa... I że główną troską autora są rozterki sumienia ksiedza, któremu krwiożerczy Watykan zabrania niezabraniać antykoncepcji??? To ty lepiej przeczytaj artykuł i popatrz ile tam bredni. Odpowiedz Link Zgłoś
bromba_bez_glusia Re: To nie zakaz Kościoła zabija 12.10.08, 23:44 A przepraszam...a to skad ten nastolatek z nairobijskiej wsi mam sie dowiedziec o gumie? Z MTV czy z Bravo? Odnosisz do tych ludzi swoja, europejska norme. Nie lapiesz ze chrzanienie o wstrzemiezliwosci ludziom, dla ktorych to abstrakcja, sensu wielkiego nie ma? Ogladalam kiedys reportaz z jakiegos afrykanskiego kraju. Cale wsie sa pozarazane, bo miejscowi faceci jezdza do pracy do stolicy, na cale miesiace, gdzie radosnie korzystaja z uslug prostytutek. Jak juz wpadna do swojej chaty, to zarazaja zone, robia dzieciaka tez zarazonego itd. Opiekuja sie nimi zakonnice, ktore oczywiscie nie racza im przekazac wiedzy o prezerwatywach. Zastanow sie i postaw sie na miejscu tej zakonnicy...wiedzac ze kobieta jest zdrowa (jeszcze), a za dwa dni wpadnie po polrocznej nieobecnosci jej maz, co bys sie jej poradzil? Badz, corko, wstrzemiezliwa, czy zaloz mezowi gume? Odpowiedz Link Zgłoś
sun_of_the_beach Re: To nie zakaz Kościoła zabija 13.10.08, 16:08 Widzę, że ty to z tych co to katolikami nie sa, a wiadomości czerpią z doniesień agencyjnych. Rozumiem, że na rogatkach w całej Afryce stoją patrole krwiożerczych katoli i strzelają do każdego, kto wiezie prezerawtywy. Dlaczego mam nie doceniać, dzięki stosowaniu europejskiej normy, Afrykańczyków i wierzyć, że mówienie o wstrzemięzliwości są w stanie p[ojąć? Jeśli będę ich mierzył twoją miarą, to muszę dojść do wniosku, że chrzanienie o zbawczym działaniu prezerwatyw, to też dla nich abstrakcja. Skąd mają wiedzieć o prezerwatywach? A co robią te wszystkie organizacje humanitarne, których budżet w 80% idze na obsługę europejskich i amerykańskich biur, reszta na zapewnienie wygodnych warunków swoim "misjonarzom", a na realną pomoc zostają ochłapy? Nie jesteś w stanie pojąć, że te "moralne rozterki" i przekazywanie niemal, że z narażeniem życia informacji o prezerwatywach zostało w artykule przedstawione w ten sposób tylko dla udramatyzowania tekstu? Każdy kto ma blade pojęcie o chrześcijaństwie wie, że jest coś takiego jak prymat życia ludzkiego nad innymi wartościami i te mniejsze można poświęcić dla tych naprawdę ważnych, że są ogólne, niepodważalne zasady, ale do każdego trzeba podchodzić indywidualnie. I zapewniam cię, że jeśli ksiądz naprawdę widzi, że tylko prezerwatywa może uratować życie, to mówiąc o tym, nie naraża się na ekskomunikę. Odpowiedz Link Zgłoś
tezas polecam czytanie ze zrozumieniem 12.10.08, 12:22 "Spotkałem tam także wiele kobiet - bez wyjątku wierzących - które zostały zakażone przez mężów. Wiedziały, że mąż je zdradza, ale nie mogły odmówić mu seksu podczas tych rzadkich nocy, kiedy nawiedzał małżeńskie łoże. Nie mogły z wielu powodów: bo był jedynym żywicielem rodziny i bez jego pieniędzy dzieci nie miałyby co jeść (w sensie dosłownym; w wielu częściach Afryki w takiej sytuacji grozi głód) albo dlatego, że pobiłby je, gdyby odmówiły." --------------------------------- Alicja Tysiąc: "57 organizacji katolickich wysłało list do Strasburga przeciwko mnie i wyrokowi. Ale nigdy żadna z nich nie zapytała, czy ja i dziecko nie potrzebujemy pomocy" Odpowiedz Link Zgłoś
sun_of_the_beach Re: dzięki - zrozumiałem 12.10.08, 17:05 Gdyby nie zakaz Kościoła, to mąż grzecznie nałożyłby kondomka i byłoby po sprawie. Całeszczęście,że są jeszcze tak światli ludzie jak ty, aby oświecać ciemniaków, jak ja. Odpowiedz Link Zgłoś
sauelios Stalinowska "Prawda" piałaby 12.10.08, 11:53 z zachwytu, jakich to ma zdolnych uczniów w Kraju Przywiślańskim. Brawo, pióropałkarzu Leszczyński. A może tak napiszesz o początkach "Gazety Wyborczej" i "Agory"? Jak to Michnik i spółka ukradli pieniądze przeznaczone na ogólnopolską gazetę dla całej opozycji? Kiedy zbliża się 16 października, trzeba otworzyć ogień w stronę Kościoła i wierzących, żeby sobie nie myśleli, że czym to oni są. Odpowiedz Link Zgłoś
minkat Re: Stalinowska "Prawda" piałaby 12.10.08, 14:23 Nienormalny jestes. Co dokladnie w tym artykule mija sie z prawda? Przeciez wiadomo, zekosciol sobie gada, a ludzie, kierujac sie zdrowym rozsadkiem, robia swoje. W przeciwnym razie w Polsce kazdy mialby po kilkoro dzieci, a jakos nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
sauelios To akurat nie jest wina Kościoła, 12.10.08, 18:00 ale bezsensownej wieloletniej polityki, która powoduje, że przeciętna rodzina w Polsce nie może mieć 4-5 dzieci i żyć na sensownym poziomie. Odpowiedz Link Zgłoś
minkat Re: To akurat nie jest wina Kościoła, 12.10.08, 19:57 Ale przyznajesz, ze gdyby nie prezerwatywy i inne srodki antykoncepcyjne wiekszosc ludzi mialaby tyle dzieci. Gdyby polscy katolicy stosowali sie do zalecen kosciola w tej materii, 4-5 dzieci mialby prawie kazdy, niezaleznie od checi posiadania takiej ilosci dzieci oraz sytuacji finansowej. Fakt,ze tak nie jest, dowodzi, ze Kosciol Katoliccy swoje, a polscy katolicy swoe. Odpowiedz Link Zgłoś
sauelios To fakt. 12.10.08, 21:01 Jeśli więc nie stosują się do przykazań Bożych i nauki Kościoła - grzeszą. Odpowiedz Link Zgłoś
adomas Re: To fakt. 13.10.08, 00:08 Lepiej zgrzeszyć zakładając prezerwatywę czy umrzeć na aids? Przychodzi do ciebie pijany mąż chory na aids a ty nigdy go nie zdradziłaś i jesteś zdrowa. Masz założyć damską prezerwatywę czy wolisz umrzeć na aids przedtem zaraziwszy swoje dzieci? Odpowiedz Link Zgłoś
pit-or Widziałem zbyt wielu umarłych 12.10.08, 11:59 Dziwny jest ten stosunek do prezerwatyw akurat. Kościół nie zabrania stosowania działających antykoncepcyjnie środków hormonalnych, gdy celem jest leczenie, a nie zapobieganie zapłodnieniu. Stosowanie prezerwatyw, gdy jeden z partnerów jest zakażony wirusem HIV też nie ma na celu antykoncepcji, tylko ratowanie zdrowia, nawet życia. Nie ma powodów, by w tych przypadkach nie przyjąć podobnej interpretacji encykliki. Wydawałoby się, że powinien tu wystarczyć zdrowy rozsądek księży, nawet bez specjalnych dokumentów z Watykanu. Odpowiedz Link Zgłoś
otis_tarda Widziałem zbyt wielu umarłych 12.10.08, 12:20 Trzy "drobiazgi". 1) Po pierwsze, nikt nikomu nie każe być katolikiem. Kuriozalna jest zresztą myśl, że ktoś, kto decyduje się uprawiać seks na prawo i lewo - łamiąc tym samym zakaz Kościoła - będzie przejmował się nauczaniem w kwestii prezerwatywy. 2) W sytuacji, gdy mamy "gwałcącego małżonka, chorego na AIDS, który domaga się seksu" - użycie prezerwatywy jest mniejszym złem. Tak samo jak mniejszym złem jest np. zadźganie tegoż małżonka, gdy chce zabić kobietę, co jednak NIE zmienia faktu, że jest to ciągle zło. Z którego można się pewnie wyspowiadać, ale niekoniecznie należy uznawać za dobro. 3) Leszczyński pisze o "współodpowiedzialności" Kościoła za zarażenia. Jaka jest "współodpowiedzialność" ludzi pokroju Leszczyńskiego (wiecie: młodzi, wykształceni, z wielkich miast, postępowi), propagujących zupełny permisywizm moralny, za epidemię AIDS? PS: "Mohera" możecie sobie darować. Niestety, drodzy "młodzi-wykształceni-z wielkich miast", nie każdy ma zerojedynkowe poglądy. Odpowiedz Link Zgłoś
hermina5 Re: Widziałem zbyt wielu umarłych 12.10.08, 13:36 Czytałeś w ogóle ten artykuł? On nie jest o uprawieniu seksu na prawo i lewo, ale o uprawianiu seksu z własnym męzem. W sytuacji, gdy mamy "gwałcącego małżonka, chorego na AIDS, który domaga się > seksu" - użycie prezerwatywy jest mniejszym złem. Tak samo jak mniejszym złem > jest np. zadźganie tegoż małżonka, gdy chce zabić kobietę, co jednak NIE zmieni > a > faktu, że jest to ciągle zło. Z którego można się pewnie wyspowiadać, ale > niekoniecznie należy uznawać za dobro. skoro dla ciebie morderstwo w obronie własnej czy w obronie kogoś i ząłozenie gumy na fiuta to rownowazne wobec siebie "mniejsze zło", to pozostaje mi współczuć...Nigdy nie byłes w takiej sytuacji i nigdy nie bedziesz, z racji tego, z eani nie ejtses kobieta, ani Afrykanką , ale empatii powinieneś się jednak nieco w ramach katolicyzmu nauczyc... Odpowiedz Link Zgłoś
otis_tarda Re: Widziałem zbyt wielu umarłych 12.10.08, 13:39 A gdzie napisałem, ze równoważnym? Odpowiedz Link Zgłoś
hermina5 Re: Widziałem zbyt wielu umarłych 12.10.08, 13:44 tu: >Tak samo jak mniejszym złem >jest np. zadźganie tegoż małżonka, gdy chce zabić kobietę, Odpowiedz Link Zgłoś
otis_tarda Re: Widziałem zbyt wielu umarłych 12.10.08, 13:49 Ok. Czyli jak powiem: "mysz jest ssakiem, tak samo jak słoń", to według Ciebie twierdzę, że mysz to to samo, co słoń? Odpowiedz Link Zgłoś
hermina5 Re: Widziałem zbyt wielu umarłych 12.10.08, 13:57 Nie, niestety klasyczny błąd logiczny czyli wnioskowanie przez analogie , który podajesz w drugim przykładzie, nie dotyczy przykładu pierwszego z morderstwem i prezerwatywami. A nie dotyczy, bo użyłeś kwantyfikatora "tak samo " nie prcyzując zadnej cechy. W przykładzie drugim uzyłeś - ssak. Odpowiedz Link Zgłoś
otis_tarda Re: Widziałem zbyt wielu umarłych 12.10.08, 14:02 Cóż, zakładam, że w rozmowie należy wykazywać dobrą wolę względem rozmówcy. Jako, że nie bardzo mogę na nią liczyć, napiszę wyraźnie: "Według nauczania Kościoła, zabójstwo w samoobronie jest złem, tak samo jak złem jest użycie prezerwatywy. Nie oznacza to jednak, że zło jednego i drugiego postępku jest porównywalne". Zadowolona, czy dalej masz zamiar się czepiać? Odpowiedz Link Zgłoś
lenczek Polemika 12.10.08, 12:45 Zgoda, sprawa jest problematyczna. Wiele osób nie godzi się ze stanowiskiem Kościoła w sprawie środków antykoncepcyjnych. Nie można jednak rozpatrywać tego problemu w oderwaniu od całości stanowiska Kościoła wobec seksu. Podawane przez autora przykłady zarażeń przez niewiernego małżonka są tu dobrą okazją, aby podkreślić, iż zawsze wierność małżeńska jest dla chrześcijan wartością ważniejszą niż stosowanie, bądź nie, prezerwatyw. Gdyby rzeczywiście kierowanie się ludzi stanowiskiem Kościoła miało wpływać na zarażanie lub nie wirusem HIV to do nich by nie doszło, bo mąż siedziałby w chałupie przy żonie, a nie latał za innymi. I nie jest tu argumentem pogardliwe zbycie: "Kto w dzisiejszych czasach tego przestrzega", bo równie dobrze można spytać kto w dzisiejszych czasach słucha Kościoła w sprawach prezerwatyw. A w krajach takich jak Suazi, gdzie ok 40% populacji jest zarażonych wirusem HIV katolicy stanowią jedynie 6% ludności, więc proszę nie wmawiać, że przez strasznego papieża umiera tam połowa społeczeństwa. To pierwsza kwestia. Druga jest podobna - sama prostytucja jest dla Kościoła czymś znacznie gorszym niż używanie przez klientów prostytutek prezerwatyw, więc chyba nikt nie oczekuje, że stanowisko Kościoła będzie brzmiało - ok, róbcie to, tylko się zabezpieczcie. Kościół potępia prostytucję kompleksowo jako taką i nigdy nie wzywał prostytutek, aby nie używały prezerwatyw. Rozpatrywanie sprawy kondomów w oderwaniu od wierności małżeńskiej jest po prostu wielkim nieporozumieniem. Odpowiedz Link Zgłoś
hermina5 Re: Polemika 12.10.08, 13:50 >Rozpatrywanie sprawy kondomów > w oderwaniu od wierności małżeńskiej jest po prostu wielkim nieporozumieniem. Rozpatrywanie sprawy prezerwatyw w oderwaniu od kultury krajów afrykańskich jest w ogóle barbarzyństwem. Zdrada nie bardzo w ogóle egzystuje tam jako pojecie , bo kobieta nie ma wyboru i nie ma praktycznie malzeństw z miłosci. Są kontrakty, albo sposoby na przezycie dla kobiety i dzieci i tyle. Do tego dochodzą obyczaje , które nasilają plagę - pomysły, ze z chorób mozna się wyleczyć przez seks z dziewicą, ze kobieta powinna być obrzezana, sprzedawanie dziewcząt na zony-niewolnice, jesli rodzina ma długi itp...Ja jakos nie widze mozliwosci móiwenia o wiernosci małzeńskiej jesli 15 latkę wydaje się za mąz za 60 latka, którego 3 poprzednie zony zaharowały sie na roli... Odpowiedz Link Zgłoś
lenczek Re: Polemika 12.10.08, 14:04 Obawiam się, że nie zrozumiała Pani intencji mojego wpisu. Zgadzam się z Pani opinią, nie sądzę jednak, by była ona sprzeczna z moją. Uważam właśnie za celową, np. działalność misyjną, która w takich warunkach próbuje zmienić funkcjonujące od wieków obyczaje. Przykładowo wspomniana przez Panią kwestia obrzezania kobiet jest silnie zwalczana przez misjonarzy (nie tylko katolickich, ale i, chociażby, anglikańskich). Podobnie kwestia prezerwatyw. Dla wielu lokalnych kultur (zwłaszcza w rejonie równikowym) jest to niedopuszczalne i nie ma nic wspólnego z zakazami kościelnymi. Chodziło mi właśnie o to, by podkreślić, że głos Kościoła nie ma tu znaczenia, a przykład (hipotetyczny) z wiernością małżeńską był jedynie przykładem pokazującym jak nauczanie Kościoła w dziedzinie moralności nie jest brane pod uwagę na tych obszarach. Odpowiedz Link Zgłoś
kokoroko09 Re: Polemika 12.10.08, 19:19 o co chodzi z ta moralnoscia i prezerwatywa. Nie jest to przypadkiem wymysl czarnych. Bylo tylu papiezy, ktorzy na pewno swietymi nie byli, i nie zaslugiwali na miana 'namiestnika Jezusa' na ziemi. I wymyslali takie durne przepisy jak ten albo celibat ksiezy. Czy gdzies napisane jest w bibli ze nie mozna uzywac prezerwatyw, nawet w zwiazku malzenskim? Odpowiedz Link Zgłoś
togo13 Widziałem zbyt wielu umarłych 12.10.08, 13:13 Okrutny i nietolerancyjny KK. Odpowiedz Link Zgłoś
aron2004 Widziałem zbyt wielu umarłych 12.10.08, 13:29 W Afryce jest ok. 10% katolików. 90% mieszkańców Afryki nie jest katolikami. Czy tylko katolicy chorują na AIDS w Afryce? A w takiej np. Rosji jest ok. 1% katolików i chorych na AIDS jest procentowo więcej niż np. w Chorwacji, gdzie katolików jest 90%. Odpowiedz Link Zgłoś
hermina5 Re: Widziałem zbyt wielu umarłych 12.10.08, 14:03 Problem lezy chyba w czymś innym, ale dyskutujący tu uparcie nie chca zobaczyć tego frgamentu, który już ktoś wyzej zacytował. Są przestrzenie na tym ogromnym kontynencie, gdzie tylko misje katolickie są odowiedzialne za jak taka edukacje, medycynę, pomoc w nagłych wypadkach itp . Co za tym idzie tylko misje mogą zaproponowac takiej Afrykance kapturek na wypadek powrotu chorego męza z pracy, a nie robią tego, bo to wbrew zasadom katolicyzmu...To jest bardzo złozona sprawa,ale uwazam, ze lata zaniedbywania Afryki jako kontynentu kiedys zaowocują dla reszty swiata w potworny sposób , ale będzie już za pózno. Odpowiedz Link Zgłoś
maadzik3 Widziałem zbyt wielu umarłych 12.10.08, 14:21 Czytalam "Naznaczonych". Wstrzasajaca lektura mimo ze wiedzialam i - do pewnego, nieznacznego stopnia - sama widzialam co znaczy AIDS w Afryce. Wielu ludzi angazuje sie w walke z ta plaga jak np poprzez prace nad cytometrem przeplywowym do badania postepow/ remisji choroby latwym w obsludze, zdolnym do pracy w niemal kazdych warunkach i kosztujacym ok 300 dol. Prace sa na ukonczeniu (obecne cytometry do wydatek wielu tysiecy dolarow). Nie wolno zamykac oczu na te tregedie i w pelni zgadzam sie z wnioskami autora. W spoleczenstwach w ktorych wciaz dziedziczenie zon (rowniez mezow zmarlych na AIDS) i wielozenstwo istnieja, a prostytucja bywa jedyna ochrona przed smiercia glodowa zabranianie korzystania z prezerwatyw to wyrok smierci dla wielu. Odpowiedz Link Zgłoś
vanessa14 Czy przyzwolenie coś by zmieniło? 12.10.08, 15:14 Jest wątpliwe, czy osoby, które zdradzają, gwałcą, czy uciekają się do przemocy wobec swojego partnera (najczęściej partnerki) w jakikolwiek sposób biorą pod uwagę stanowisko Kościoła odnośnie stosowania prezerwatyw. Niestety, można przypuszczać, że nawet gdyby Kościół zezwolił na ich użycie, zdecydowana większość osób nadal by ich nie stosowała z powodów podanych w artykule. Co do samego zakazu jest on po prostu śmieszny i zupełnie oderwany od realiów współczesnego świata. Zezwolenie na użycie prezerwatyw oczywiście nie oznacza, że nagle na świecie zapanowałby promiskuityzm, a takie zdanie wydaje się mieć Kościół. U podstawy takiego myślenia leży specyficzne wyobrażenie człowieka, jako istoty z natury kierującej się jedynie popędem, co niekoniecznie jest prawdą ;) Spór w Kościele w istocie dotyczy tylko jednego - czy Kościół powinien się zmieniać, czy też żadne zmiany nie są dopuszczalne, gdyż mogą zagrozić jego dalszemu trwaniu. Sama sprawa antykoncepcji jest tu niejako w tle, tak jak i wiele innych. Odpowiedz Link Zgłoś
the_rapist Komentarz niepoprawny politycznie 12.10.08, 16:09 Im wiecej ich umrze z powodu AIDS i innych chorob, tym mniej potencjalnych imigrantow przyjedzie do Europy, gdzie wzieci pod parasol opiekunczych panstw beda sie rozmnazac bez ograniczen. To polityka bardzo cyniczna i okrutna, ale tak niestety wyglada ''pomoc Afryce'' w wykonaniu bialego czlowieka. Poprawa bytu tam w Afryce jest z roznych przyczyn nieoplacalna, lepiej udawac, ze sie cos robi (kopsnac raz na jakis czas troche ryzu, jakas zbiorka przed swietami itp.). Tak naprawde Watykan oddaje wielka przysluge Europie. Odpowiedz Link Zgłoś
iluminacja256 Re: Komentarz niepoprawny politycznie 12.10.08, 17:05 Moze to i jest komentarz niepoprawny, ale taka jest prawda. Druga tkwi gdzieś w tym, z e wirus Ebola nie był niczym innym, jak wynikiem testowania broni biologicznej, która " lekko " wymknęła sie spod kontroli. Dla Europy , która lezy bądz co bądz blizej Afryki niż Ameryka ideałem jest sytuacja, w której istnieje piekło wyzynajacych się /wymierajacych i niezorganizowanych społecznosci w głębi ladu, bo zajeci sami soba nie mają siły, zeby dobijać sie o lepszy swiat na innym kontynencie... Odpowiedz Link Zgłoś
hankrearden (IDIOCI) "Stał się czystym aktem przyjemności" 12.10.08, 16:17 Hahaha, ja sie wylacznie kocham dla przyjemnosci. Rozumiem, ze wg chrzescijan po smierci ich milosierny Bog obdarzy mnie w nagrode niezniszczalnym na wieki cialem, ktore szatan bedzie wrzucal do ognia. I to wszystko za kare za udany seks z moja dziewczyna. Czy wy naprawde nie dostrzegacie w waszej religii jakiegos pierwiastka idiotyzmu?? Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 Och, nie wiesz, że "seks jest święty":) 12.10.08, 17:10 O biedna duszo, nie znająca dobrodziejstw życia w świetle Dobrej Nowiny o Nieskończonej Miłości!:) Tak jak mówisz, miałbyś prawo mówić, gdyby Bóg nie objawił w Chrystusie jak bardzo nas wszystkich kocha. Niestety, objawił:) "Za wielką cenę zostaliście nabyci" - więc nie ma zmiłuj!:))) To, o czym myślisz, że jest niewinną rozkoszą z drogą ci kobietą - zostało przeznaczone przez samego Boga do odgrywania mistycznego znaczenia! Jest więc Święte. Uprawianie tego bez rytuałów uznania boskich zamysłów stanowi śmiertelną obrazę Majestatu (a z Majestatami zadzierać nie warto:) Bóg się tak strasznie dla ciebie poświęcił (jeszcze bardziej nawet niż Teściowa!), że jak teraz nie dostosujesz się do jego życzeń (a sięgają one daleko, bo niestety cię "kocha"), to sam rozumiesz, że ta Wieczna Miłość ma wszelkie prawo sprawiedliwie skazać cię za to na Wieczny Obóz Koncentracyjny!:) "Religia Miłości"... Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 "A niektórzy szczekali, że kościół poniża ciało":) 12.10.08, 19:35 Lewactwo bezecne zawsze wyciągało jakieś "niefortunne" i "na pewno wyjęte z kontekstu" dawne wypowiedzi kościelne, z których wynikać miało, że niby kościół gardzi człowiekiem. A to lewacka perfidia! Ale oto dziś Kościół dowodnie rozwiał już wszelkie podstawy do owych niesmacznych oskarżań go o poniżanie ciała. Swojej moralności seksualnej (i towarzyszących jej emocji) kościół oczywiście nie zmienił (gdzieżby mógł, jest nieomylny:), ale zamiast uzasadniać ją "niewspółczesnymi" średniowiecznymi tyradami o "jękach, glutach i zwierzęcym fetorze", dziś mówi, że "seks jest święty". Efekt osiąga się ten sam. Ale cóż za postęp! Jakiż dowód dobrej woli!:) (Fakt, że niemal dokładnie te same postawy moralne i emocje wobec seksu wynikają w katoolicyzmie z owej dzisiejszej "świętości seksu" co ze średniowiecznych "zwierzęcych fetorów" - nie powinien oczywiście budzić żadnych podejrzeń krytycznych "świadczących o złej woli":))) Odpowiedz Link Zgłoś
ararsens Widziałem zbyt wielu umarłych 12.10.08, 17:11 To obłuda i obrzydliwe zakłamanie. Biedni ludzie zdominowani przez KK pozwalaja sobie na robienie z mózgu wody,sluchając tych obłędnych nakazów i zakazów. Dlaczego oni sami nie stosują się do tego co dopisywane było przez wieki do biblii w celu jeszcze wiekszych nacisków na zwykłego śmiertelnika.A co zrobił JPII ile nienawiści i pogardy dla człowieka wyczuwa się w tych jego encyklikach -trzeba tylko dokładnie przeczytac. Seks i pornografia to tematy którym najwięcej uwagi poświeca KK i wiadomo powszechnie z jakich wzgledów.Najwyzszy aby ludzie zrozumieli ,że KK bardzo się myli!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
skjot51 Widziałem zbyt wielu umarłych 12.10.08, 17:24 Lewaki odp........ się od kościoła, przecierz nikt nikogo nie przymusza żeby był chrzescijaninem, przynależność do Kościoła i przestrzeganie jego nauk jest całkowicie dobrowolne. O ile wiem to nie ma żadnych przeszkód żeby wszyscy którzy chca się p........ w prezerwatywie, założyli sobie kościół wyznawców Adama Michnika. Odpowiedz Link Zgłoś
tw.zenek Obsesja księży, na punkcie seksu, jest aż śmieszna 12.10.08, 18:12 Co to kogo obchodzi kto z kim, co robi, kiedy i jak. Byle tylko obie strony były dorosłe, obie tego chciały i nikomu innemu krzywdy nie robiły. Jeśli te warunki są spełnione, to dalsze wtrącanie się w sposobu uprawiania seksu jest tylko niezdrowym wścibstwem. No, ale im więcej frustracji - tym więcej wścibstwa i niezdrowej ciekawości. Odpowiedz Link Zgłoś
krakus24a Kościół zakazuje tez seksu przedmałżeńskiego 12.10.08, 18:19 więc hiv by się nie rozprzestrzeniał. Ale lewaccy gamonie którzy chcą zniszczyć naszą cywilizacje tego nie widzą. Zresztą nikt nie zmusza do bycia katolikiem. Odpowiedz Link Zgłoś
hankrearden Jak mozecie nie sprawdzic? 12.10.08, 21:02 Jak mozecie nie sprawdzic partnera/partnerki w lozku? Wiazecie sie z kims na cale zycie i gracie w loterie? Co jesli seks z nim/nia bedzie do niczego? Odpowiedz Link Zgłoś
silesiade Widziałem zbyt wielu umarłych 12.10.08, 18:21 Autor artykułu reprezentuje przestarzałą wiedzę o HIV i AIDS. Przynajmniej w Europie zarażenie HIV nie jest już czymś, co grozi śmiercią. Postęp w produkcji i rozpowszechnianie leków ograniczających działalność wirusa są tak wielkie, że zarażenie nie stanowi dzisiaj śmiertelnego niebezpieczeństwa. 30-go stycznia br. opublikowano w kręgach medycznych report - winiki badań, stwierdzjący fakt, iż pacjenci, u ktorych, po terapii, poziom wirusa spadł poniżejt 40 jednostek nie stanowią już zagrożenia dla swoich partnerów i nie wymaga się od nich używania prezerwatyw. Odpowiedz Link Zgłoś