Jedenaste: Pamiętaj o parafii swojej

13.10.08, 07:05
A wystarczyło by wrócić do normalności czyli nauki religii we
własnej parafii. Najpierw Kościół robi co może by oderwać naukę
religii od wspólnoty parafialnej, a potem się dziwą takich efektów.
    • xs550 Jedenaste: Pamiętaj o parafii swojej 13.10.08, 07:10
      Kiedys indoktrynacja ktorej dzieci sa poddawane przez rozne religie bedzie
      nielegalna.
      • krzych.korab Nigdy! Jeden ksiądz pacyfikuje więcej niż batalion 13.10.08, 09:04
        wojska.
      • krzych.korab Nasze Państwo od wygnania Bolesława Śmiałego jest 13.10.08, 09:05
        własnością biskupów.
        • posraldescu Re: Nasze Państwo od wygnania Bolesława Śmiałego 13.10.08, 09:15
          Właśnie wczoraj Kościół obchodził koleje Święto Udupienia Państwa
          Polskiego.
          • gazaj A cóż to nowego? 13.10.08, 11:26
            A niby gdzie ma dziecko przystąpić do I komunii św., jak nie w
            swojej parafii? Jak ktoś mieszka we wsi, a chodzi do szkoły w
            gminie, to są tam dzieci z różnych parafii, więc każde przystępuje
            do I komunii św. w swojej parafii, a nie w parafii obsługującej
            miejscowość, gdzie jest szkoła.

            Bezbożnicy z GW robią sensację z tego, co jest powszechnie stosowaną
            normą.
            • maura4 Re: A cóż to nowego? 13.10.08, 12:05
              W gminach sądzę problemu nie ma . Problem jest w duzych miastach.
              • jazg1 W miastach dopiero nie ma problemu 13.10.08, 14:05
                Co za problem przystąpienia do komunii św. z kolegami z klatki
                schodowej, albo z sąsiedniego domu/ulicy? To nie jest żaden problem,
                problem usiłuje z tego zrobić GW.
                • maaac Re: W miastach dopiero nie ma problemu 13.10.08, 14:37
                  Jest problem - to nie koniecznie muszą być "koledzy". Jeżeli
                  dziecko większość swojego czasu/życia spędza w szkole (nauka potem
                  świetlica) może nie mieć kompletnie kontaktu z swoimi rówieśnikami z
                  okolicy. W dodatku one chodząc do jednej klasy mają kupe wspólnych
                  przeżyć, wspomnień, "biznesów" i taką osobę będą traktować
                  jako "gorszego"/"outsidera".
                  Od 1989 Polska jednak się pozmieniała mocno i trudno swoje
                  przyzwyczajenia z dawnych lat przykładać na to co się teraz dzieje.
                  • mis22 Porządek musi być na ziemi i w niebie 13.10.08, 23:56
                    Ludzi trzeba uczyć porządku od małego dziecka. Każdy ma swoje miejsce, rejon,
                    parafię, kraj gdzie mieszka i przystępuje do Świętych Sakramentów. Do nieba też
                    napewno każda parafia ma swoją furtkę i tylko przez nią dusza może przejść.
                    • polkainaczej Re: Porządek musi być na ziemi i w niebie 13.10.08, 23:59
                      ha, ha!!!! Dobre!!!!!! z wazna pieczatka parafii mozesz "check in" i dostaniesz
                      boarding card prosto do nieba. W niebie dla takich jest pewnie "business class"
              • gazaj W jakiej parafii miałby przystąpić do I komunii św 13.10.08, 14:08
                W jakiej parafii miałby przystąpić do I komunii św. taki chłopak lub
                dziewczynka? W tej, na terenie której leży szkoła, czy w jakiejś
                wytypowanej przez rodziców uczniów danej klasy? Przecież widać gołym
                okiem, że ten problem w ogóle nie istnieje, problem wywołują ateiści
                wyborczej, którzy w ogóle nie znają się na religii oraz na jej
                praktykowaniu.
                • maaac Re: W jakiej parafii miałby przystąpić do I komun 13.10.08, 14:32
                  Czy ma być w parafii miejsca zamieszkania czy w parafii związanej ze
                  szkołą do której dziecko chodzi. Czy ma pójść do pierwszej komunii z
                  kolegami i koleżankami z klasy czy z dziećmi których nie zna (albo zna
                  wyłącznie parę osób z podwórka).
                  Wbrew temu co sugerujesz nie wszystkie dzieci chodzą do szkół koło
                  swojego domu, niektóre potrafią jeździć na drugi koniec sporego miasta.
                  Więc jest problem i to całkiem istotny - lekceważyć go mogą jedynie
                  osoby tzw. praktykujące - nie wierzące jakich w Polsce jest mnóstwo.
                  Osób dla których wiara nie ma żadnego znaczenia liczy się tylko
                  Kościół jako jakaś wspólnota plemienna - my kontra oni.
                • maura4 Re: W jakiej parafii miałby przystąpić do I komun 13.10.08, 19:38
                  No właśnie chcą przystąpic w tej parafii ,na terenie której jest
                  szkoła. Problemem jest ,że dla wielu dzieci to nie jest parafia do
                  której należą. Biskup nakazuje ,że mają przystępowac tam ,gdzie
                  mieszkaja ,a nie gdzie sie uczą ,a to duzy problem dla
                  rodzicow ,pomijając już ,że dzieci też chca być z kolegami z klasy.
                  Pamietam ,że częśc przygotowań do komunii odbywała się w kościele
                  podczas lekcji religii. W swojej parafii rodzice musieliby
                  wygospodarowac dodatkowy czas na te przygotowania ,a nie mają go.
            • polkainaczej Re: A cóż to nowego? 13.10.08, 23:21
              nie jest powszechnie stosowana norma. W Anglii dziecko idzie do komunii ze swoja
              szkola (jesli chodzi do katolickiej) bez wzgledu na adres zamieszkania. jesli
              dziecko nie jest w szkole katolickiej, to mozna zapisac dziecko w dowolnej
              parafii przygotowujacej w ramach szkolki niedzielnej do komunii i moze pojsc do
              komunii tam. Tu rowniez adres zamieszkania nie ma znaczenia. Bardzo
              komunistyczne podejscie - meldunek, pieczatka, rejon...
      • debil13 Re: Krzyż ówka 13.10.08, 15:29
        wymień nazwisko to samo z zarządu SENatu oraz TVP? A nagroda cię
        sPOtka
      • landaverde Re: Jedenaste: Pamiętaj o parafii swojej 13.10.08, 19:28
        xs550 napisał:

        > Kiedys indoktrynacja ktorej dzieci sa poddawane przez rozne
        > religie bedzie nielegalna.

        Kiedyś indoktrynacja, której dzieci sa poddawane przez państwo
        bedzie nielegalna. Religię można wybrać na zasadzie dobrowolności,
        ideologię narzuconą przez państwo, czy inne europejsy - nie.
    • sumienie.lk Chore jest postępowanie kościelnych darmozjadów 13.10.08, 07:11
      Bogu do kontaktu z nami, ani nam do kontaktu z Bogiem nie są
      potrzebni żadni pośrednicy. Cały ten, pełen darmozjadów wygodnie
      żyjących naszm kosztem, kościół nie jest nikomu potrzebny...
      • garfield69 Na szczescie takie problemy z Kosciolem maja tylko 13.10.08, 19:05
        Polacy mieszkajacy miedzy Odra a Bugiem. Poniewaz w Polsce KK jest
        najpotezniejsza sila polityczna i finansowa. Nikt czarnym obludnikom
        w Polsce nie podskoczy.
      • polkainaczej Re: Chore jest postępowanie kościelnych darmozjad 13.10.08, 23:26
        no wlasnie, co Pana Boga obchodzi jaki kto ma kod pocztowy i do jakiej parafii
        nalezy? :) Kazdy katolik powinien miec prawo do modlenia sie i przyjmowania
        sakramentow w dowolnym kosciele, czyz nie?
    • bagienne_dno A dlaczego? 13.10.08, 07:14
      bo w każdej parafii jest inny bóg
      • mart.ha12 Re: A dlaczego? 13.10.08, 07:33
        Kasa, kasa - bedzie niezbedne KUPIENIE ZEZWOLENIA NA PRZYSTAPIENIE
        DO KOMUNII POZA MIEJSCEM ZAMELDOWANIA
        kasa, kasa...inteligenci od wyciagania gotowy
        • hapet Re: A dlaczego? 13.10.08, 10:10
          Pewnie, że chodzi o kasę, a nie o żadną wspólnotę. Przecież z chrzcin, komunii,
          bierzmowań, ślubów i pogrzebów jest największy zysk. Ale o chrzciny, śluby i
          pogrzeby mają tę wadę, że dotyczą pojedynczych osób, co innego komunie i
          bierzmowania, ja za jednym zamachem załatwia się ze setkę dzieci. A co mają
          powiedzieć księża z parafii, gdzie nie ma szkół, lub jest ich mało? No dlaczego
          mają być poszkodowani? Przecież to ich "duszyczki", a kasa za sakrament ma iść
          do tego proboszcza, na którego terenie leży szkoła, choć na codzień ma mniej
          parafian. Toż to nie po chrześcijańsku!!!
          • gazaj Wy, bezbożnicy, myślicie tylko o kasie 13.10.08, 14:10
            dlatego w ogóle nie rozumiecie tematu. Jest to kolejny sztuczny
            problem, którego realnie w ogóle nie ma. Wymyślili go ateiście z GW.
            • maaac Re: Wy, bezbożnicy, myślicie tylko o kasie 13.10.08, 14:39
              Problem jest, tak samo z bezbożną pazernością na pieniądze
              niektórych kapłanów. Bolą obie te sprawy prawdziwie wierzących
              ludzi - sprawy związane z Kościołem nie powinny być źródłem
              problemów dla wiernych.
              Jedynie dla bezbożników traktujących Kościół jak odskocznie do
              walki z "innymi" nie ma problemu.
              • snellville Re: Wy, bezbożnicy, myślicie tylko o kasie 13.10.08, 18:20
                maaac napisał:

                > Problem jest, tak samo z bezbożną pazernością na pieniądze
                > niektórych kapłanów. Bolą obie te sprawy prawdziwie wierzących
                > ludzi - sprawy związane z Kościołem nie powinny być źródłem
                > problemów dla wiernych.
                > Jedynie dla bezbożników traktujących Kościół jak odskocznie do
                > walki z "innymi" nie ma problemu.


                Sa tacy ktorzy nosza na glowach reczniki,nasi religijni nosza
                moherki.Zaslepienie religijne jest ciezka choroba,na nia sie umiera,
                • maaac Re: Wy, bezbożnicy, myślicie tylko o kasie 13.10.08, 19:24
                  Problemem jest nie religijność ale to do czego ona prowadzi.

                  Może "zmuszać" człowieka do poświęcenia dla innych, do działań
                  charytatywnych, do uczciwej pracy na swoim stanowisku bez oszukiwania,
                  bez lenienia się, bez kłamania itd. Pewnie jakbyś pomyślał to byś
                  znalazł takie osoby nawet wokół Ciebie.

                  No ale może być i inna religijność.

                  Taka które zmusza do czynności "religijnych", które nikomu nie
                  przynoszą "dobra". Tą trudniej polubić ale i nie ma za co znielubić.

                  No i jest fundamentalizm "moherowy" - beretów, turbanów, jarmułek,
                  mycek czy czegoś tam innego. Tacy dla których religia to źródło
                  nienawiści do innych. Gotowi dla niej zabijać, opluwać, kłamać,
                  podkładać bomby.

                  Wszystko to są przejawy religijności - jednak "owoce" jej są jakże
                  różnorodne.
                  • mikewodzowski Lepiej bym tego nie ujął :) 14.10.08, 10:17
                    podpisuje się pod tym obiema ręcami
    • g_m11 Re: Jedenaste: Pamiętaj o parafii swojej 13.10.08, 07:26
      Mysle ,że chodzi o to ,że w parafiach , w których nie ma szkół nie ma też I
      Komunii i Bierzmowania. Tele , że niektórzy ksieza maja inne oczekiwania niz
      katecheci co powoduje trudnisci w zdawaniu egzaminów , albi koniecznosć
      chodzenia na dodatkowe katechezy w parafii.Swiadcze to o braku spójnej koncepcji
      nauczania religii. A tak ogólnie to uwazam ,że w Kosciele polskim nastapił
      praerost formlizmu i administracji nad wiara.
    • ksks3 " wielebne głupstwo" w natarciu 13.10.08, 07:30
      Z nudów katabasom przestawiają się klepki. Ale to dobrze , niech
      dokręcaja śrubę. W końcu śruba się urwie o oni dostaną mutrą w łeb !
      • adkalin Re: " wielebne głupstwo" w natarciu 13.10.08, 08:45
        Dobre!!!
    • frycek.chopin chore pryncypia kościółka 13.10.08, 07:33
      Biskupom się wydaje, że nakazami można rządzić maluczkimi Ale coś mi się wydaje,
      że te czasy już minęły. Zaczynają się zatykać swoimi głupimi pomysłami tj
      religia w szkole Nie rozumieli, że wyrzucenie religii ze szkół przyniosło
      Kościołowi więcej pożytku niż szkody ale oni głównie patrzyli na wygodę swoich
      urzędasów i przedstawicieli terenowych.
      Moi rodzice przeprowadzali sie czterokrotnie i szybko poznawali nowe parafie -
      m.in. dzięki naszej (mojej i brata) katechezie przy parafii.
      Teraz kiedy moje dziecko chodzi na relgię ja nie znam ani nauczyciela ani księży
      - nie zwracam na nich uwagi w czasie mszy bo ja staram się modlić a nie
      zapamiętywać kto zbiera ofiarę. I tyle mojej opinii na ten temat
    • com.bi-nerki Jedenaste: Pamiętaj o parafii swojej 13.10.08, 07:38
      Zgoda co do nauki religii w parafiach. Ale nie oszukujmy się, coś
      takiego jak wspólnota parafialna nie istnieje. To fikcja. Często
      zdarza się, że jeśli np. dwie wsie należą do jednej parafii to z
      powodu panujących między nimi antagonizmów nie ma możliwości wyboru
      rady parafialnej.
    • sekwana2005 Zapłać parafii swojej 13.10.08, 07:51
      Moje dzieci nie były noszone do chrztu, doprowadzane na religię.
      Choć widziały "kwity", iż ja jako katolik byłem chrzczony, do I
      komunii poszedłem (do dziś mam zegarek z tej okazji od dziadka),
      celujące z religii dostawałem. Podobne kwity miała moja żona z
      cieszyńskich polskich ewangelików.
      Dzieci wiedziały, iż jak dorosną, same zdecydują kim chcą być -
      katolikiem, protestantem, buddystą, muzułmaninem, wyznawcą Jahwe.
      Ostrzegałem tylko syna, iż w dorosłości zabiegi związne z tymi
      ostatnimi dwiema religiami mogą trochę boleć - choć obrzezanie znam
      tylko z teorii.
      Niezależnie czy rządziła prawica czy lewica, pisałem
      usprawiedliwienia iż moje dzieci nie muszą (choć im nie zabraniam)
      chodzić na religię. Ku mojej uldze - nigdy nie zostały pobite.
      Rówieśnicy im zazdrościli tylko. Ja na takie lekcje chodziłem nie do
      szkoły, lecz skromnej salki parafialnej, przy cmentarzu. Nawet te
      spacery po lekcji lub przed pomagały mi jako dzieciakowi zrozumieć
      względność życia. Umarł mając 92 lata, czując się spełniony. Umarła
      mając 5 miesięcy - jak moja najstarsza siostra, bo z wadą serca się
      urodziła.
      Teraz czytuję maile o targach strojów do I komunii - mnie zdjęcie
      zrobiono w zakładzie fotograficznym, w białej koszuli - i z moim
      ukochanym pieskiem na rękach.
      Słyszę o jakiś zwariowanych opłatach, składkach...
      Za stroje, za kwiaty, za video, za...
      Był taki pan, którego szanuję, który przekupniów ze świątyni
      przepędził. A w mojej parafii dom boży mniejszy niż dom księży - bo
      ten ostatni ileś firemek musiał pomieścić...
      Mam iść na mszę - czy majtki go-go kupić?
    • raor68 Jedenaste: Pamiętaj o parafii swojej 13.10.08, 07:54
      Spadly dochody z Komunii na prowincji. Oprocz znaku pokoju,
      dzielenie sie innymi dobrami nie wchodzi w rachube :).
    • naprawdetrzezwy Komunia w szkole??? 13.10.08, 08:07
      Czas naprawdę przenieść w-f do kościołów.
      • debil13 Re: a z jakiej piekarni. a był przetarg? 13.10.08, 15:32

    • debil13 Re: a ja dalej w zamurowanej chacie przez ministra 13.10.08, 08:11

    • p26 Ja nigdy nie byłem związany ze "swoją" Parafią 13.10.08, 08:27
      i dobrze mi z tym.
      W KRK niestety za dużo jest biurokracji a za mało Ducha
      Świętego..wszędzie te papierki,papierki, procedury, kakony itd..A
      gdzie miłość,prawdomówność i ZAUFANIE???
      Wiele dobra można robić i niekonicznei musi to aby AKURAT w "swojej
      parafii". Zresztą ten podział jest sztuczny, opiera się w dużej
      mierze na instytucji meldunku co z kolei jest wymysłem lewaków,
      którzy uwielbiają kontrolować ludzi.
      • maaac Re: Ja nigdy nie byłem związany ze "swoją" Parafi 13.10.08, 09:20
        1. Akurat porównanie "lewicy" z "Kościołem jest bardzo trafne. Obie
        te organizacje(?)/ruchy(?) wychodzą ze zbliżonych poglądów
        ideologicznych (przynajmniej Kościół w wersji realnej) i są
        wystawione na podobne pokusy. Nadawanie przymiotów swiętości zwykłym
        ludziom, przerost administracji, nadawanie przedstawicielom
        administracji coraz wyższych uprawnień, próba "opanowania" całego
        życia członków/obywateli.
        Nie to że to są immamentne cechy, ale pokusy wynikające z
        filozofii, z sposobu organizacji. Jeżeli z nimi nie będą walczyć na
        co dzień kończy się wybuchem reformacji czy Solidarności.

        2. Druga sprawa to jeżeli chcesz faktycznie coś robić działać, żyć w
        jakiejś społeczności, organizacji to musisz mieć kontakt z jej
        członkami, "należeć do jakiejś terenowej organizacji" (tfu jak to
        brzmi w odniesieniu do parafii). Bez tego się oderwiesz. Przypisanie
        administracyjne do miejsca zameldowania czy zamieszkania to
        oczywiście bzdura. Powinieneś tam "należeć" gdzie będzie Ci to
        wygodnie. Gdzie myśl o działalności nie bedzie cię napawać wstrętem.
        Jednak jakt mówi się w Kościele - wiara bez społeczności umrze.
      • janbg Re: Ja nigdy nie byłem związany ze "swoją" Parafi 13.10.08, 10:33
        Zaufanie?????

        Moja żona została poproszona o bycie matką chrzestną. Została zobowiązana o
        przyniesienie ZAŚWIADCZENIA o tym, że jest (dobrą) katoliczką :-) Do tego kartki
        na spowiedź i tym podobne rzeczy. Ja się już wypisałem z KK. Na razie moja żona
        się boczy na mnie, ale jeszcze kilka takich numerów i przestanie się boczyć.
    • tmerlin Odnośnie urzędu skarbowego .. 13.10.08, 08:40
      .. widać, że ksiądź się nie rozlicza z urzędem skarbowym bo jest w błędzie.
      Rozliczasz się w tym gdzie ci jest bliżej. Ja jestem zameldowany w centrum
      polski, a mieszkam (wynajmuje mieszkanie) i pracuje w zachodniej czesci
      polski. Rozliczam sie w miejscu praqcy, a nie zameldowania.
      • zwyklaosoba Rozliczasz się w miejscu "zamieszkania" 13.10.08, 08:57
        I według tego adresu jest JEDYNY właściwy urząd skarbowy. Adres
        zameldowania nie ma tu nic do rzeczy, chyba, że jest identyczny z
        adresem zamieszkania. Takie są przepisy ordynacji podatkowej.
        • lowca_jeleni1 Re: Rozliczasz się w miejscu "zamieszkania" 13.10.08, 09:58
          no tak, ale skad ksiadz moze o tym wiedziec, skoro nie placi podatkow?
    • kiddo5 Sam xiąc porównał swoją organizację 13.10.08, 08:41
      do urzędu skarbowego, to bardziej wymowne niż cała biblia, 2000 lat popularności
      i te rzekome 90% krajan to co niby za nimi stoją
      • tymoteusz.a Re: Sam xiąc porównał swoją organizację 13.10.08, 09:01
        Wraca stare! Jeszcze tylko obowiązkowa pańszczyzna, dziesięcina i obrabianie pola plebana! Bez zgody pana i plebana nie będziesz mógł się przeprowadzić (bo pleban będzie miał mniejsze dochody), zmienić stanu cywilnego (prawo pierwszej nocy). Uwiązanie do parafii jak w średniowieczu.
        • endlesswaltz Re: Sam xiąc porównał swoją organizację 13.10.08, 10:21
          Fakt przypomniałeś mi. Moja matka musiała księdzu na łące siano zgrabić inaczej
          ślubu nie chciał dać :D. Taka menda zajadła. Kase za sakrament oczywiście też wziął.
    • hamsterlover Re: Jedenaste: Pamiętaj o parafii swojej 13.10.08, 08:53
      nie to nie. BEZ ŁASKI grubasie.
    • rysz Jedenaste: Pamiętaj o parafii swojej 13.10.08, 08:56
      Kościół jak urząd skarbowy. Tadeusz Breza się kłania.
    • zwyklaosoba Motto dobre, z jednym "ale" 13.10.08, 09:04
      "Człowiek wierzący jest gotów oddać za swoją wiarę swoje życie.
      FANATYK jest gotów dla swojej wiary odebrać komuś
      życie." Bo to FANATYCY są źli, a nie fundamentaliści, czyli ludzie
      posiadający jakieś fundamenty w swoim życiu: wartości, przekonań,
      zasad.
      • maaac Re: Motto dobre, z jednym "ale" 13.10.08, 09:32
        W powszechnym rozumieniu fundamentalista jest synonimem fanatyka.
        Tak samo jak islamiści to fanatycy islamu, a nie zgodnie z starym
        znaczeniem naukowcy specjaliści od badania Islamu (analogicznie do
        np mediewistów).
        :) a tak ogólnie to nie znam ludzi bez "fundamentów". Każdy ma
        jakieś. Np - "można być sk**ynem by przeżyć".
    • zofey001 Jedenaste: Pamiętaj o parafii swojej 13.10.08, 09:06
      a dlaczego utrzymywać na siłę sztuczne, nie odpowiadające innym podziałom
      twory jakimi są parafie? oczywiste jest że człowiek nie pójdzie do kościoła
      oddalonego o 100km, ale jak chce do tego drugiego czy trzeciego pod względem
      odległości nie powinno mu się robić problemów. akurat wychowałem się w dwóch
      parafiach które muszą się ze sobą dogadywać (podstawówka w mniejszej parafii
      wchodzi rejonem na większą, a mniejsza parafia wcale nie ma gimnazjum) i
      najgorsze co mogę sobie wyobrazić to odgórna regulacja stosunków między
      proboszczami...
    • black.coffee Jedenaste: Pamiętaj o parafii swojej 13.10.08, 09:06
      Żaden biskup nie zmusi mnie jakimś tam rozporządzeniem do "większych związków" z
      moją parafią. Dziecko może pójść do 1 komunii w parafii, ale co to zmieni? Nic.
      Bo po pierwszej komunii i tak do parafii nie będę z dziećmi chodzić. Może
      zamiast pisać rozporządzenia biskup(i) przyjrzałby się proboszczom i księżom z
      poszczególnych parafii, może zadałby sobie trud postawienia pytania dlaczego
      ludzie nie chcą chodzić do własnej parafii. A księża jeśli chcą bliższych
      związków z parafianami niech się wezmą do roboty, żeby ich przyciągnąć. Może tak
      coś poczytać mądrego, jakąś homilię mądrą powiedzieć... Po prostu - do roboty
      się zabrać! Zatroszczyć się o parafian.
    • aquarius779 Koleny pomysl... 13.10.08, 09:07
      to co wymyslili ksieza w diecezji bydgoskiej nie jest niczym nowym.Od n lat w wieksosci diecezji przygotowanie do bierzmowania odbywalo sie w parafiach.Teraz ksieza podnosza wielkie laraum a przeciez sami chceli wprawadzenia religii do szkol i tego zeby ocena z religii byla liczona do sredniej.Przedtem przy kazdej parafii byla salka katechetyczna i ksiadz z parafii uczyl dzieci.Teraz jest to kolejny przedmiot w szkole.Jak ja przystepowalem do komunii to ksiadz na lekcji religii uczyl nas i przygotowywal do tego przezycia, znal nas i pilnowal zebysmy sie dobrze przygotowali. Teraz wprowadzenie dodatkowych zajec z religii w parafiach mozna uznac tylko za kolejna probe wydarcia kasy.Ksiadz wezmie wyplate ze szkoly i oczywiscie, wdzieczni za przygotowanie do duchowego przezycia komunii, rodzice dadza katechecie dodatkowa kase.Jest jeszcze jedna sprawa jak ksieza sobie wyobrazaja zrobienie spedu dzieci z roznych szkol o konkretnej godzinie.Dzieciaki beda musialy z czegos zrezygnowac chcac uczestniczyc w przygotowaniach do komunii.Ale przeciez to jest najwazniejsze,wiec rodzice moga je zwolnic z lekcji czy zajec dodatkowych.
    • efka_2 feudalne przywiązanie do ziemi ;] 13.10.08, 09:08
      ale jak ktoś chce być traktowany jak chłop pańszczyźniany... to jego jego
      broszka... z miesiąca na miesiąc coraz bardziej się ciesze przechodząc obok
      'mojej parafii'... że mnie to nie dotyczy!
      Genialne poczucie wolności osobistej.
    • zat4ra A co to za obrzadek, ta cala komunia? 13.10.08, 09:13
      Czytalem sporo o Jezusie, nic tam o tym nie bylo.
      • shia2 Re: A co to za obrzadek, ta cala komunia? 13.10.08, 09:34
        moje 7 letnie dziecko oswiadczyło mi wczoraj, że religia jest
        ohydna, chciałam go doprowadzić do komunii, ale się złamałam,
        powiedzialam idź jeszcze 2 razy i mi powiedz, wypisać cię czy nie,
        mam nadzieję, że da sobie spokój i zrezygnuje..
        • mikewodzowski Re: A co to za obrzadek, ta cala komunia? 13.10.08, 10:58
          Spoko. Tak jest wszędzie. Moja 8-letnia córka sama zrobiła różaniec z koralików,
          zaniosła do szkoły aby pochwalić się katechetce. Usłyszała że różaniec jest
          brzydki bo ma za duży krzyż. Rola pozytywnego wzmocnienia w nauczaniu nie jest
          znana niektórym, więc czemu się dziwić że dziecko uważa że religia jest ohydna .
          Moja twierdzi że pani od religii jest głupia i teraz wiem że naprawdę jest.
          Na marginesie: posyłanie dzieci do komunii w tym wieku jest bzdurą, one nic z
          tego nie rozumieją.
      • i_tak_powiem13 Re: A co to za obrzadek, ta cala komunia? 13.10.08, 11:26
        Trzeba było czytać w jakimś rzetelniejszym źródle, niż Fakty i Mity i tego typu
        skarbnicach prawd objawionych...
        Mały hint - polecam poszukać po cytacie z Jezusa - "to czyńcie na moją pamiątkę".
        • zat4ra Re: A co to za obrzadek, ta cala komunia? 13.10.08, 15:33
          "to czyńcie na moją pamiątkę"

          Dzieki za hinta, pogooglalem. Niestety zadnych konkretow,
          tylko jakas natchniona propaganda. Nie zrozumialem, dalej
          nie wiem. Czemu na wikipedi nie ma artykulu na ten temat?

          Co prawda na wiki angielskiej jest "Communion", przeczytalem,
          ale to o czyms zupelnie innym niz ta polska impreza ktora znam.
    • posraldescu Re: Jedenaste: Pamiętaj o parafii swojej 13.10.08, 09:16
      W takiej np. Hiszpanii I Komunia jest ostatnim dniem w którym
      dziecko przekracza bramy kościoła. Następny raz idzie tam na wesele,
      ewentualnie pogrzeb.
      • wojtek45-1 Re: Jedenaste: Pamiętaj o parafii swojej 13.10.08, 15:20
        o wielcy dyskutanci,
        Bijecie pianę, a czarny i tak zrobi swoje, bo sie nikt nie wyłamie.

        A może mi kto powie kto usunął drugie przykazanie boskie z listy
        uznawanej przez KK??
        To:
        Nie bedziesz czyniał zadnego obrazu tego co na ziemi, w wodzie i w
        powietrzu.....
    • josefoe Jedenaste: Pamiętaj o parafii swojej 13.10.08, 09:17
      Czarnym wieprzom we łbach już się poprzestawiało od nadmiaru
      bogactwa zagrabionego dzięki jakieś tam komisji przydzielającej im
      coraz więcej różnego majątku w postaci ziemii, nieruchomości, żywej
      gotówy itp. Zapominają jednak o jednym: Bóg was, czarnuchy w
      śmiesznych sukienkach, do Nieba napewno nie wpuści za wszystkie
      ciężkie grzechy, których się dopuszczacie mając obłudnie Boga na
      ustach a kasę na swoich byczych ślepiach! Wierzę głęboko, że moje
      wnuczki będą chdzić do budynku zwanego kiedyś kościołem na dyskoteki
      ze względu na dobrą akustykę a pojedyńczy księża, którzy się jeszcze
      ostali /synowie biskupów/ będą pokazywani w Zoo za niewielkie
      pieniądze.
      • jpy1 Re: Jedenaste: Pamiętaj o parafii swojej 13.10.08, 12:37
        Problem jest tego typu że te wieprze dobrze wiedzą że żadnego Boga
        nie ma. I to czego się nachapiesz za życia, będzie twoje.
Pełna wersja