maj16 Nareszcie się odezwaliście!!! 21.10.08, 01:53 Nareszcie! A już myślałam, że dziennikarze się przestraszyli. Nie pozwólcie zapomnieć o sprawie! To nie jest prywatny spór między Kaczyńskim a Olejnik. Kaczyński to nie zwykły człowiek, to głowa państwa! Nie można godzić się w milczeniu na chamstwo najważniejszej osoby w kraju! Odpowiedz Link Zgłoś
tychik1 Re: Zmasakrować prezydenta 21.10.08, 02:39 www.rp.pl/artykul/16,205327_Zmasakrowac_prezydenta.html Odpowiedz Link Zgłoś
cyndyndanda Sejm i Senat powinny zalatwic kaczemu szalencowi 21.10.08, 04:57 konsylium u psychiatrow! Co bedzie jak prezio wolakow wpadnie w furie i wysle Panthery z niemieckiego demobilu na Moskwe, bo Putin i Miedwiediew znalezli sie na jego krotkiej liscie - strach sie bac - ten szaleniec moze utopic Polske w morzu krwi, a Ruskie tylko czekaja na pretekst!!! Odpowiedz Link Zgłoś
1sz-truten prezio jest skonczony! 21.10.08, 05:02 juz wiadomo ze przegra wybory na przedbiegu z Jurkiem od tej orkiestry pomocowej Odpowiedz Link Zgłoś
piotr_dorota Dziennikarze: Prezydent nie panuje nad sobą 21.10.08, 06:08 Już dawno stwierdziłem, że gdybyśmy nie byli w NATO i Unii to Kaczyński wprowadziłby dyktaturę na wzór Łukaszenki. Oczywiście dla dobra narodu... Odpowiedz Link Zgłoś
rysiazwei Bratkowski stoi już prawie nad grobem 21.10.08, 06:41 a jeszcze sączy jad do ucha. Oj, nieładnie,nieładnie ! Odpowiedz Link Zgłoś
k31457 Dziennikarze: Prezydent nie panuje nad sobą 21.10.08, 06:56 istotnie Pan Prezydent powiedzial o wiele za ostro do tej pani a PP to przeciez Glowa Panstwa powinien byc bardziej opanowany Odpowiedz Link Zgłoś
kin-iu brata mu wzieli od tyłu 21.10.08, 07:23 to był zły to też człowiek a jak brata gwałcą to musi być człowiekowi przykro , zwłaszcza jak brat to lubi Odpowiedz Link Zgłoś
yanuss Olejnik nie panuje nad sobą 21.10.08, 09:00 Te same "autorytety" dziennikarskie zupelnie nie reaguja na chamskie i brudne ataki pismakow z wybiorczej czy spikerow z TVN-u. Im wolno wszystko, to przeciez prywatne media ? Czy ich nie obowiazuje etyka dziennikarska, dbanie o chocby pozory bezstronnosci ? Nie, to nasi koledzy, trzeba wiec atakowac PiS i prezydenta. Mial racje Jaroslaw Kaczynski gdy zarzadzil bojkot tych TVN-owskich manipulatorow. Wina prezydenta jest to, ze nie wyszedl ze studia w trakcie tych brudnych atakow pseudodziennikarki, ktora nigdy nie slucha rozmowcow a caly jej wysilek polega na ponizeniu przeciwnika politycznego. Tylko bojkot takich mediow doprowadzi moze do tego, ze wreszcie ktos tam zastanowi sie czy ta grupa jednak nie przesadza. Dziennikarstwo nie jest atakiem wilkow, nie polega na atakach, na ktore ktos moze nie chciec odpowiadac w tym samym tonie bo go inaczej wychowano. To TVN-owskim chamom nie przyszlo nigdy do glowy.. Odpowiedz Link Zgłoś
jacoladaco Dziennikarze: Prezydent nie panuje nad sobą 21.10.08, 12:22 tego głupka powinniśmy się pozbyć jak najszybciej!!! Odpowiedz Link Zgłoś
a_rafal_na_to szukajcie artykułu "pałac za zamknietymi drzwiami" 21.10.08, 12:31 w tym artykule jest opisane jak prezydent sie zachowuje na codzien, jak traktuje gosci itp. skandal i wstyd. Odpowiedz Link Zgłoś
ja-polak Watpliwa diagnoza dziennikarzy... 21.10.08, 15:37 Lech Kaczynski jest "obywatelem starej daty" i wierzy, ze ma do wypelnienia "wielka misje" (obojetnie jakbysmy tej "misji" nie oceniali). "Stara data" polega tu na mysleniu - jakie mieli opozycjonisci w epoce walki z komunistyczna dyktatura. Kazdy wierzyl, ze musi zrobic to, co do niego nalezy. To oczywiscie bylo dobre i porzadane w "tamtej epoce" lecz nie dzis. Dzis mamy demokracje i "rzadza te poglady" ktorych jest najwiecej w spoleczenstwie. Oczywiscie, ze w Polsce mamy do czynienia w dalszym ciagu z "kulejaca demokracja", gdyz ciagle zdarzaja sie "ludzie z wlasna misja" bez brania pod uwage pogladów wiekszosci. W demokracji - jesli chce sie przeforsowac wlasny poglad - nalezy do niego przekonac wiekszosc i w ten sposób "narzucic swoje poglady" innym. Tak samo nie ma miejsca w demokracji na narzucanie wlasnych poladów wiekszosci - jesli nie ma sie przekonania wiekszosci do tych pogladów (..."panie prezydencie"). Uwazam, ze wlasciwa diagnoza w przypadku "pana prezydenta" jest niedojrzalosc osobowa do demokracji... I pytaniem formulujacym problem pod debate jest - czy i kiedy "pan prezydent" dojrzeje do demokracji...? Odpowiedz Link Zgłoś
edek47 Mlaskacz osmiesza Polske i Polakow. 21.10.08, 15:48 KIEDY TA OFERMA PRZESTANIESIE WYGLUPIAC I UDAWAC PREZYDENTA ? Odpowiedz Link Zgłoś
to777mash Re: Dziennikarze: Prezydent nie panuje nad sobą 23.10.08, 09:35 Dobrze, że mały nie wysłał Monice Olejnik głowy konia Odpowiedz Link Zgłoś
gucioryba Dziennikarze: Prezydent nie panuje nad sobą 16.02.09, 12:09 Do stosowania bez umiaru kilka zasad wg.M.A. Niezbyt łatwe nastawianie ucha plotkarzom. Niechęć do ganienia innych. Gdy kto użył zwrotu barbażyńskiego, błędnego lub niezręcznego,nie wytykanie tego w sposób obrażliwy, lecz wypowiadanie tego co należało powiedzieć. Uświadomienie, jak okropna jest zawiść, chytrość i obłuda i jak w ogóle ci co zwą się u nas szlachetnie urodzonymi, jakoś niezbyt szlachetnie postępują. Nie lekceważyć żalów przyjaciół chćby nieuzasadnionych, lecz usiłować przywrócić ich zwykły stosunek do nas. Mieć pojęcie istoty państwa demokratycznego z jednakim dla wszystkich uprawnieniem, rządzącego sie według zasad równości i sprawiedliwości, i istotę "monarchii",która ponad wszystko szanuje wolność "poddanych". Wypełnianie obowiązków bez narzekania. Lagodność, niewzruszone trwanie przy sądzie wydanym po dokładnej rozwadze. Obojętność na tzw. zaszczyty. Pracowitość i wytrwałość. Chętne składanie ucha ku tym, którzy mieli jakiś wniosek pożyteczny dla ogółu a podczas obrad dokładne i cierpliwe badanie każdej sprawy i niezaprzestawanie myślenia o niej pod pierwszym lepszym pozorem. Bezwzględne wymierzanie zasługi każdemu. Doświadczanie, gdzie trzeba nacisku?, a gdzie sfolgowania? Ukócenie zwyczaju oznak pochlebstwa wobec siebie. Baczne czuwanie nad potrzebami państwa, oszczędność w szafowaniu groszem publicznym. Ustępowanie bez zawiści, którzy talentem jakimś się odznaczyli czy to w wymowie, czy w znajomości praw lub stosunków obyczajowych czy w czym innym. I życzliwa nad nimi opieka by każdy z nich miał uznanie. Niewielka liczba tajemnic, owszem, bardzo mała i w rzadkich tylko wypadkach, i to dotyczących się spraw państwowych. Baczenie na to , co należy robić , a nie na to, jaka sława nań spłynie z jego czynów. Odpowiedz Link Zgłoś