sayitagain
24.10.08, 13:11
Cóż, obawiam się, że to raczej głos wołającego na puszczy, a
większość katolików w Polsce po prostu nie chce żadnej dyskusji na
ten temat, woli trwać w zdziecinnieniu. Kościół będzie oczywiście
robić wszystko, by ten infantylny kult podtrzymywać, bo granie na
prostych, ale bardzo mocnych emocjach ("nasz ukochany Ojciec
Święty") jest pewnym sposobem na ożywianie hojności wiernych. A
jeśli ich liczba w świątyniach będzie maleć, tym bardziej trzeba
będzie ożywiać wspomnienia i wzmacniać dumę z naszego papieża. Z
punktu widzenia interesów Kościoła niezbędne jest utrzymywanie
katolików w poczuciu, że składanie ofiar na budowę kolejnej Świątyni
Opatrzności czy jeszcze jednego kiczowatego pomnika papieża jest
aktem nie tylko pobożności, ale także patriotyzmu.