Rząd sobie coś tam skrobie

28.10.08, 17:52

"Nikt z nich nie ma pomysłu na strategię informacyjną w sprawie kryzysu
finansowego"

**********************************

Nie ma i mieć nie będzie. Bo skąd miałaby się wziąć, skoro przez lata
onanizowano się wskaźnikami makroekonomicznymi, a relacje mikro-makro
pozostawały głównie w sferze spekulacji niektórych dziennikarzy.

    • karbz ortografia 28.10.08, 17:57
      "Ale jak widać, PO i PSL nie widzą powodu, by chwalić się chojnością"
      I słusznie, bo "chojnością" nie ma co się chwalić. Pewnie GW zaraz to cichcem
      poprawi. W poważnych gazetach (a nawet na blogach) po opublikowaniu tekstu
      wszystkie zmiany są wyraźnie udokumentowane z podaniem daty i przyczyny.
      • svetomir Re: ortografia 04.11.08, 17:13
        karbz napisał:

        > W poważnych gazetach (a nawet na blogach) po opublikowaniu tekstu
        > wszystkie zmiany są wyraźnie udokumentowane z podaniem daty i
        przyczyny.


        W poważnych gazetach np. w "Dzienniku" błędów często nie poprawia
        się wcale i do druku idą teksty , w których myli się "Pasję"
        z "Misją", a etymologa z entomologiem
    • mackali81 Hojność 29.10.08, 00:43
      Zawsze ceniłem komentarze p. Wielowieyskiej, ale teraz powinna się
      wstydzić za swoją wpadkę i 100 razy napisać słowo HOJNOŚĆ.
    • vdrapatz Rząd sobie coś tam skrobie 06.11.08, 17:35

      Kiedy po studiach otrzymałem nakaz pracy /rok 1956-57/i jakoś
      awansowałem, wtedy ojciec powie-dział mi bardzo znaczące
      słowa „synku pamiętaj skoro będziesz dysponował władzą, to uczeń ją
      mało widoczną, by stała się mniej zazdrosną?. Nie wiem już skąd mu
      się to wzię-ło, przecież był tylko cieślą górniczym na Kopalni!

      Skoro Premier Tusk, zrezygnował z rzecznika prasowego rządu
      unaocznia, że sam prowadzi stra-tegię PR w ważniejszych
      osiągnięciach rządu, licząc dodatkowo na to, że same media a
      szczególnie Gazeta Wyborcza rozpowszechni sukcesy Koalicji Rządowej!
      Najlepszym dowodem jest doskonale przedstawiony przez Panią
      Wielowieyską ostatnie dobre pociągnięcia Tuska w zakresie dalszej
      restrukturyzacji w Polsce.
      Co do globalnego kryzysu finansowego, którego skutki jeszcze stoją
      przed realną gospodarką USA i większości Państw Europy Zachodniej,
      obawa przed recesją, Rządy tych krajów uczyniły prawie wszystko,
      żeby stracone zaufanie do światowej Finansjery znowu odzyskać?

      Szefowie tych rządów przekształcili się w lekarzy i pielęgniarki,
      żeby psychicznie podtrzymać obywateli w przekonaniu, że ich
      oszczędności są bezpieczne! In Deutschland stellt sich
      Krankenschwester Angela Merkel vor die Kameras und beruhigt den
      Patienten, in Frank-reich wirkt der kleine Napoleon Nicolas Sarkozy
      als Sanitäter. So sagte im SPIEGEL-Gespräch der Schriftsteller über
      die aus der Finanzkrise geborenen Schreckensszenarien, die
      Anpassungsfähigkeit des Kapitalismus an unterschiedlichste
      Staatsformen und die Langeweile von Spielcasinos bankrott
      vorbeigeschrammt.

      Ma rację Pani Redaktor Wielowieyska, cytuję „Bo w takich czasach
      rząd powinien tonować nastroje i umacniać obywateli w przekonaniu,
      że rząd ma pomysł na sprostanie sytu-acji.” Minister Finansów zrobił
      dobrą robotę w Sejmie, zaś Prezydent zamiast wygłosić expose, że
      Polsce nie zagraża żaden kryzys finansowy, zwołuje Radę Gabinetową
      nie mając w tej sprawie żadnej wiedzy, tylko straszy polskie
      społeczeństwo!

      Obserwując z dala, co dzieje się w starej ojczyźnie, to martwi mnie,
      zresztą większość społe-czeństwa ma takie stanowisko, że ten
      rozgardiasz między Prezydentem a Premierem, choćby ostatnie wspólne
      oświadczenie prezydentów Polski i Litwy o wstrzymanie rozmów z Rosją
      ws. nowego układu o partnerstwie, o czym dowiaduje się Sikorski od
      litewskiego ministra, co jest w normalnie działających demokracjach
      nie do pomyślenia! Doskonale rozumiem oburzenie Rządu Polskiego,
      który odpowiada za wyniki polityki zagranicznej!

      Moi drodzy, jak tak dalej pójdzie ten rozgardiasz między Prezydentem
      a Premierem, widoku na unormowanie wzajemnych stosunków nie widać,
      wtedy można by tu przypomnieć to słynne powiedzenie Kanclerza
      Bismarcka na ówczesne czasy „wenn Polens vernichten willst, dann
      last den allein regieren“, które absolutnie nie jest adekwatne do
      współczesnych realiów w Europie!
      Nie wiem, jakie jest wejście z sytuacji? Co ma do zaoferowania duet
      bliźniaków? Jarek pojmuje demokrację, jako wolność plucia na ludzi,
      zaś Prezydent do dziś nie nauczył się z nią obchodzić, łamiąc
      konstytucję reprezentując PiS i wykonując zlecenia swego braciszka.

      Czytam artykuły Polskiej Konstytucji, które dobitnie mówią, że
      strażnik prawa, jakim powinien być prezydent łamie go nieustannie,
      tzn. nie liczy się a nawet pogardza własnym narodem, choć powinien
      świecić przykładem.
      W sierpniu br. czytałem takie larum polarom Polityków PiS, że
      Platforma chce odstrzelić głowę państwa! Nie mogłem sobie wtedy
      wytłumaczyć, dlaczego politycy PiS straszą odwołaniem prezydenta
      Lecha Kaczyńskiego? Może impeachment Lecha, byłoby najlepszym
      rozwiązaniem, jeżeli to w ogóle jest możliwe?!
      Nie wiem jak długo Polacy ścierpią tą bezprawną i bezradną politykę
      zagraniczną Prezydenta, co nie tylko ośmiesza siebie, również i
      Polskę na forum UE, ale pdw. osłabia Polską Rację Stanu.
      Nie jestem zagorzałem katolikiem, ale czasem myślę sobie Boże miej
      Polskę w opiece i nie pozwól ją zniszczyć przez braci K&K.
      Pozdrawiam Walek




Pełna wersja