znana.jako.ggigus 03.11.08, 11:54 a kto przeprowadzał ten wywiad? I co upoważnia osobę ten wywiad robiącą do wypowiadania się w imieniu feministek? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
goshia_b Feministki wystraszyły ojców 03.11.08, 13:20 W niektorych momentach ten pan nawet madrze mowi, jednak z nie wszystkim sie zgadzam. Szczegolnie jesli chodzi o ten "naturalny" podzial rol. Moj mezczyzna od poczatku zajmuje sie (ze mna lub na zmiane ze mna) naszym synkiem. Rodzaje placzu rozpozawal dokladnie jak ja - czasami lepiej, czasami gorzej, im wiecej doswiadczenia tym bylo lepiej. Mieszkamy w Szwecji, gdzie urlopem rodzicielskim mozna sie podzielic, wiec sie dzielimy i to nie tak ze miesiac mam ja a miesiac on, tylko np. pracujemy oboje na pol etatu, a drugie pol to ten urlop. Jednego dnia ja pracuje, drugiego on. Gdy jedno pracuje, drugie zajmuje sie synkiem. Jedyna rzecza, ktorej moj mezczyzna nie mogl robic, bylo karmienie piersia. Za to mogl podac butelke z odciagnietym mlekiem. Wszystko inne (doslownie WSZYSTKO) robimy w tym samym zakresie. Obeje mamy przez to super kontakt z dzieckiem, bo oboje mamy dla niego sporo czasu. Tutaj na szczescie system socjalny wspiera takie rozwiazania. Zycze wszystkim takiego rodzicielstwa! Odpowiedz Link Zgłoś
rikol klamstwa 03.11.08, 14:44 Bzdury kompletne. Feministki zawsze postulowaly, zeby mezczyzni zajeli sie dziecmi. To mezczyzni nie chca sie zajmowac dziemi i wymiguja sie praca i obowiazkami (czytaj: piciem piwa z kolegami i ogladaniem pilki noznej). Odpowiedz Link Zgłoś
ammater Re: Feministki wystraszyły ojców 06.11.08, 17:41 cos z tym podzialam rol mi nie pasuje. Jestem kobieta, ale placzace dziecko to placzace dzieco. Skad mam wiedziec co chce jak nie mowi. Pewnie sie to zmieni jak sie pojawia jakies dzieci, ale to bedzie kwestia 'nauczenia sie'. Po paru latach tez rozumialam mojego psa (przepraszam wszystkich rodzicow za porownianie, ale nie mam lepszego) o co mu chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
malina Feministki wystraszyły ojców 06.11.08, 02:14 Facet jest kompletnym prymitywem, szkoda słów. Odpowiedz Link Zgłoś
glemp1 Feministki to chore baby, które nienawidzą facetów 08.11.08, 01:32 Nie zgodzę się z tym, prymitywnych kobitek też nie brakuje. Odpowiedz Link Zgłoś
katharina_my Feministki wystraszyły ojców 08.11.08, 00:39 ten facet nie rozumie słowa "partnerstwo" - bo partnerstwo nie oznacza, że dzielimy obowiążki równo na pół, ale każde w związku robi to, do czego ma zdolności. Moje małżeństwo uważam za partnerskie, bo mąż co prawda nie gotuje, tylko robie to ja, ale on zajmuje sie wszelkimi naprawami (oprócz elektroniki sonczył tez tez technikum mechaniczne), ale tez on pilnuje, zeby dzieci mialy odrobione lekcje i on pilnuje tych spraw, ktore wymagaja systematyczności. A to ja projektowałam remonty i zmiany w domu, do mnie tez należało malowanie, zaopatrzenie w materiały budowlane, załatwienie robotników i przypilnowanie ich. Parterstwo nie oznacza - ze dzis ja gotuje, a jutro ty, dzis ja podcieram pupę dziecku, a jutro ty. Robi to ten, kto jest albo blizej, albo ma na to czas. I ten podział obowiązków nie jest związanych z oceną - te czynności są lepsze a te gorsze - wszystko, co robimy w domu ma taka samą wartość "szacunkową". Nie jestesmy idealnym małzeństwem, ale nasze scysje nie dotyczą podziału obowiązków. I to jest partnerstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
pronobiska czemu redaktor nie reaguje na takie zdanie: 08.11.08, 13:00 "Z kolei partner na płaszczyźnie małżeńskiej kryje w sobie znaczenie, że kobieta i mężczyzna są sobie równi. A przecież nie są. Więc to także nieprawda." ??? poza tym, czemu jesli kobieta uwaza sie za rowna mezczyznie to od razu jest "feministka"? A czemu nie po prostu kobieta, czlowiekiem, tak samo jak facet? Niestety zanim tacy ludzie, jak ten autor publikacji katolickich, nie wymra bedziemy miec dalej przemoc w rodzinie i seksizm spoleczny... Odpowiedz Link Zgłoś
karamija1 Feministki wystraszyły ojców 08.11.08, 22:31 Ten facet mial racje w jednym punkcie. Mianowicie dzieci nade wszystko ppotrzebuja milosci. Nie nowych Nike kazdego miesiaca, ale obojga KOCHAJACYCH (siebie i dziecko) rodzicow, niezaleznie jakiej plci. To ogromna radosc, gdy potrafimy powiedziec, ze jestesmy szczesliwi gdyz nie musimy miec wszystkiego. Poza tym, facet to glupkowaty gbur, ktory nie wie o czym mowi. Lepiej dla niega, a w szczegolnosci dla mlodych par, ltore naucza, bedzie, gdy zajmie sie li tylko budownictwem! Odpowiedz Link Zgłoś