acc4
10.11.08, 15:34
Nie rosną i tak już będzie aż do wyborów. Prezydent jest otwarty,
uśmiechnięty i swobodny prawie jak na bilbordach wyborczych z 2005
roku. Niestety mówi, a jak już coś powie, to nie wiadomo czy się
śmiać, czy płakać. To bohater filmu niemego. A dziś są czasy
stereofonii.