maruda.r
13.11.08, 14:43
"- Danych nie mam. Ale nie widzę lepszego zabezpieczenia dobra dziecka niż
formalny status małżeństwa. Jeśli ludzie bardzo chcą mieć dzieci z in vitro,
czemu się nie pobiorą?"
**************************************
A ja widzę. W postaci rezygnacji ze specjalnego statusu rodziny na rzecz
zwiększenia obowiązków państwa wobec jednostki - w tym również (lub przede
wszystkim) dziecka.
Nie jest powiedziane, że zapisy Konstytucji są nie do ruszenia. Jeżeli taka
będzie wola społeczeństwa, to trzeba będzie je zmienić. Błędem jest więc
odnoszenie się do Konstytucji w trakcie publicznej debaty. Odniesienie się do
aktualnie obowiązującej Konstytucji ma jednak sens w trakcie uchwalania
konkretnego prawa.
Małżeństwo daje gwarancje tylko w sensie prawnym (konkretne prawa i
obowiązki). Nie jest jednak, ani lepsze, ani gorsze od związków nieformalnych
w sensie zapewnienia dziecku opieki i miłości.
Co jest celem owej debaty: zapewnienie formalnemu związkowi możliwości
spełnienia się w postaci posiadania potomstwa czy też gwarancje, że człowiek,
który powstanie w wyniku sztucznego zapłodnienia będzie miał prawo do godnej
egzystencji? Prof. Zoll przyjmuje, że formalny związek gwarantuje godną
egzystencję. Wcale jednak nie jest pewne, że ów formalny związek przetrwa
urodzenie. Co wtedy?