Prezydent daje dyla do Japonii

14.11.08, 08:12
Autor
Ales Ty glupi!
Poderwales od innych, sprzedajesz za swoje, a do konca nie przeczytales.
Wizyta ta byla planowana od 2-ch lat i miales duzo czasu aby sie o tym
dowiedziec.
Nie tylko zlodziej , ale i len.
    • megaomega Dyla... 14.11.08, 08:35
      to brat twojego, Kalukisiu, pryncypała dał do Szwecji.

      Trzeba być skończonym chamusiem i gó...arzem, żeby taki tytuł wymyślić.
      • maruda.r Chowanie się Kaczyńskiego za spódnicą 14.11.08, 11:27

        Chowanie się za tronem cesarza majstersztykiem nie jest. Raczej będzie porażką,
        jaką ponosi każdy chłopak na podwórku, który chowa się za spódnicą mamy. I tak
        zostanie to odczytane.

    • topiramax Re: Prezydent daje dyla do Japonii 14.11.08, 09:15
      advancem napisał:

      > Autor
      > Ales Ty glupi!
      > Poderwales od innych, sprzedajesz za swoje, a do konca nie przeczytales.
      > Wizyta ta byla planowana od 2-ch lat i miales duzo czasu aby sie o tym
      > dowiedziec.
      > Nie tylko zlodziej , ale i len.

      Oj "autor" lata to Ci się już mnożą. Na ostatnim roboczym szczycie w Brukseli
      też nie było "oficjalnych powodów" by - choć Rząd o to prosił i upoważnił
      Prezydenta o wniesienie tej sprawy pod dyskusję- rozmawiać i się auto-ośmieszać
      niestety. Jak się ma dobre intencje to się nie ucieka przed rozmową,
      wystarczyłby chociaż telefon do p. Sarkozy. Ale pewnie ktoś z kancelarii zgubił
      numer.Każda wymówka jest dobra jak się ma zwykłego cykora.
    • mordomoja Prezydent daje dyla do Japonii 14.11.08, 09:25
      Będziemy mieć czwartą Japonię, trzecia się źle kojarzy, druga jest Lecha Wałęsy, a pierwszej cesarz nam nie da.
    • tbarbasz Szczyt bzdur!!! 14.11.08, 09:37
      Nie znoszę Braci K., ale:
      Po pierwsze:
      Jeśli Prezydent Francji przyjeżdża z wizytą do Prezydenta Polski to obowiązuje
      protokół dyplomatyczny. Propozycja "spotkania się na Helu przy okazji" jest
      NIEDOPUSZCZALNA (chyba, że prywatnie),
      Po drugie:
      Wizyta u Cesarza Japonii to nie taka prosta sprawa i zapewne była
      zorganizowana dużo wcześniej. I znów - jej przełożenie byłoby WIELKIM nietaktem,
      Po trzecie:
      Prezydent Polski nie powinien "gnać na wyprzódki" z Azji, aby Pan Sarkozy mógł
      się pochwalić wynikami prezydencji Francji w UE!
      Po czwarte:
      Panie Dziennikarzu - proszę sprawdzić znaczenie słowa "Ratyfikacja". Otóż
      Polska przyjęła Traktat Lizboński! Cytuję:
      Ratyfikacja (wyraz pochodzi z j. francuskiego "ratification") oznacza jeden ze
      sposobów wyrażenia ostatecznej zgody na związanie się umową międzynarodową...
      Z punktu widzenia Prawa Międzynarodowego Prezydent ma rację - nie można
      potwierdzać "ostatecznej zgody" na umowę, na której obowiązywanie nie zgodziły
      się wszystkie zainteresowane strony!!!

      A więc Drogi Panie - wydawało mi się zawsze, że niezależnie od sympatii
      obowiązuje RZETELNOŚĆ dziennikarska. Ale cóż, pewnie w Pana przypadku się mylę...
      • maruda.r Re: Szczyt bzdur!!! 14.11.08, 11:30
        tbarbasz napisał:

        > Po drugie:
        > Wizyta u Cesarza Japonii to nie taka prosta sprawa i zapewne była
        > zorganizowana dużo wcześniej. I znów - jej przełożenie byłoby WIELKIM nietaktem

        ***********************************

        Nie rozumiesz, czy udajesz, że nie rozumiesz? Kancelaria grała na zwłokę. Gdyby
        jej zależało na spotkaniu z Sarkozym, to ustaliłaby ze stroną francuską inny
        termin spotkania. A tak czekała do momentu, w którym Sarkozy już nie mógł
        zmienić grafiku podróży. I w tym kontekście Kaczyński wychodzi na tchórza do
        kwadratu.

        • tbarbasz Re: Szczyt bzdur!!! 14.11.08, 11:47
          maruda.r napisał:


          > ***********************************
          >
          > Nie rozumiesz, czy udajesz, że nie rozumiesz? Kancelaria grała na zwłokę. Gdyby
          > jej zależało na spotkaniu z Sarkozym, to ustaliłaby ze stroną francuską inny
          > termin spotkania. A tak czekała do momentu, w którym Sarkozy już nie mógł
          > zmienić grafiku podróży. I w tym kontekście Kaczyński wychodzi na tchórza do
          > kwadratu.
          >
          Wybrałeś sobie (wybiórczo :) ) tylko jeden z moich 4 punktów.
          A i tak nie zauważasz, że to Prezydentowi Francji zależało na tym spotkaniu, a
          więc to JEGO kancelaria powinna o to zabiegać. Propozycja spotkania "przy
          okazji" to oczywisty nietakt.
          Napisałem, że Bracia K. czyli "Ich Nadętości" nie są z "mojej bajki" ale fakty
          są faktami.
          Zatwierdzić (czyli ratyfikować) można jedynie taką umowę, na którą wstępnie
          zgodziły się WSZYSTKIE ZAINTERESOWANE strony. A ten warunek NIE jest (jak
          dotychczas) spełniony...
          • maruda.r Re: Szczyt bzdur!!! 14.11.08, 12:17
            tbarbasz napisał:

            > Wybrałeś sobie (wybiórczo :) ) tylko jeden z moich 4 punktów.
            > A i tak nie zauważasz, że to Prezydentowi Francji zależało na tym spotkaniu, a
            > więc to JEGO kancelaria powinna o to zabiegać. Propozycja spotkania "przy
            > okazji" to oczywisty nietakt.

            **************************************

            Czy to ta sama kancelaria, która wystarała się krzesło dla Kaczyńskiego w
            Brukseli? Tyle w sprawie nietaktów.

            Co do reszty, to Sarkozy z Kaczyńskim spotykali się często, wymieniali uściski i
            Kaczyński dokładnie wiedział, że Sarkozy przyjedzie go namawiać do podpisania
            traktatu. Trzeba więc było znaleźć wspólny termin i powiedzieć Sarkozy'emu
            "Nie!", a nie rejterować do Japonii.


    • ratzinger Dyla dał rozum obywatela Kulkina 14.11.08, 09:37
      Schował się pewnie w dupie.
    • karolina412 Prezydent daje dyla do Japonii 14.11.08, 10:36
      Jak długo jeszcze Gazeta i jej redaktorzy mają zamiar obrażać
      Prezydenta. Wizyta byla zaplanowana,nazywanie tej wizyty,ze
      Prezydent dał dyla itp, świadczy o glupocie wypowiadających się.
      Sami wzniecacie nienawiść do ludzi o innej oriętacji politycznej.
      Jeszcze trochę i wszyscy sobie skoczymy do oczu. Czy o to Wam
      chodzi? Trochę rozwagi Wy mieniący sie in teligentami.
      • freon Re: Prezydent daje dyla do Japonii 14.11.08, 10:57
        A co tu obrazac? Ten koles sam obraza urzad, ktory sprawuje.
        Zachowuje sie nieprofesjonalnie na kazdym kroku i na kazdym kroku
        kompromituje nasz kraj. Ale do wyborow juz blizej niz dalej i nikt
        juz wiecej nie wybierze przeciez Potworow i Spolki.
      • mk72 Re: Prezydent daje dyla do Japonii 14.11.08, 11:02
        karolina412 napisała:

        > Jak długo jeszcze Gazeta i jej redaktorzy mają zamiar obrażać
        > Prezydenta. Wizyta byla zaplanowana,nazywanie tej wizyty,ze
        > Prezydent dał dyla itp, świadczy o glupocie wypowiadających się.
        > Sami wzniecacie nienawiść do ludzi o innej oriętacji politycznej.
        > Jeszcze trochę i wszyscy sobie skoczymy do oczu. Czy o to Wam
        > chodzi? Trochę rozwagi Wy mieniący sie in teligentami.

        A gdzie my mamy ważniejsze interesy ? W Japonii czy w UE ? Z
        cesarzem Japonii nie załatwia się żadnych spraw gospodarczych czy
        politycznych, więc audiencja u niego ma wyłącznie wymiar
        symboliczny. Trudno jest się oprzeć wrażeniu, że pod pretekstem
        wizyty w Japonii Kaczyński chce uniknąć spotkania z Sarkozym.
      • maruda.r Re: Prezydent daje dyla do Japonii 14.11.08, 11:32
        karolina412 napisała:

        > Jak długo jeszcze Gazeta i jej redaktorzy mają zamiar obrażać
        > Prezydenta.

        *********************************

        Dopóki prezydentem będzie chora, psychopatyczna postać Lecha Kaczyńskiego.
        Istnieje też możliwość, że Kaczyński wyzdrowieje - ale ja w to nie wierzę.

        • tbarbasz Re: Prezydent daje dyla do Japonii 14.11.08, 11:57
          maruda.r napisał:

          >
          > Dopóki prezydentem będzie chora, psychopatyczna postać Lecha Kaczyńskiego.
          > Istnieje też możliwość, że Kaczyński wyzdrowieje - ale ja w to nie wierzę.
          >
          Nawet jeśli choroba Prezydenta jest faktem - to w żadnym przypadku nie upoważnia
          to nikogo - nawet "Gazety Wyborczej" do obrażania chorego człowieka.
          A w dodatku - Pan Kaczyński (czy się to komu podoba, czy nie) otrzymał mandat od
          Narodu Polskiego w wolnych, bezpośrednich i powszechnych wyborach.
          "Chcieliśta demokracji - no to ją macie -
          skumbrie w tomacie, leszcz!"
          Można się starać o usunięcie go ze stanowiska, można głosować na kogoś innego w
          kolejnych wyborach, można też żartować - ale niestety, jak się przegrało, to nie
          daje to prawa do obrażania człowieka (tym bardziej, jeśli uważa się go z chorego)!
          Byli już tacy, którzy chcieli wymienić społeczeństwo...
          • maruda.r Re: Prezydent daje dyla do Japonii 14.11.08, 12:19
            tbarbasz napisał:

            > Nawet jeśli choroba Prezydenta jest faktem - to w żadnym przypadku nie upoważni
            > a
            > to nikogo - nawet "Gazety Wyborczej" do obrażania chorego człowieka.

            **********************************

            Jeżeli jest faktem, to nie może dalej pełnić swojej funkcji.

        • storima Re: Prezydent daje dyla do Japonii 14.11.08, 11:58
          Nie zawiodłem się na naszym prezydencie.
          Wizyta w pałacu cesarza jest jednym z wcześniej zaplanowanych etapów
          kreacji Cesarza Europy Wschodniej. Mnie się ten pomysł bardzo podoba i Lech
          Kaczyński wydaje się być idealnym prototypem na cóż... ten polski tron.
          • tbarbasz Re: Prezydent daje dyla do Japonii 14.11.08, 12:01
            storima napisał:

            > Nie zawiodłem się na naszym prezydencie.
            > Wizyta w pałacu cesarza jest jednym z wcześniej zaplanowanych etapów
            > kreacji Cesarza Europy Wschodniej. Mnie się ten pomysł bardzo podoba i Lech
            > Kaczyński wydaje się być idealnym prototypem na cóż... ten polski tron.
            I to jest OK - bo to niezła satyra polityczna!!! Gratulacje - bo coś w tym jest...
    • czarnysadov w tej sprawie popieram prezydenta 14.11.08, 13:21
      Prezydent miał umuwioną wizyte w Japonii i na nią się wybiera. Fracuzi o tym iedzieli ale mją wyskoe ego. Jak by to wyglądało kiedy prezydent Polski odołał by wizyty (od dwna planowane) tylko dlatego że akurat w tym dniu chce z nim porozmawiać Sarkozy
    • jagoda.10 Niech leci - nikt nie zapłacze 14.11.08, 18:05
      Bardzo dobrze - bilet w jedną stronę i do niezobaczenia.
      Wszyscy, z którymi się nie zobacy odetchną, że nie bedą
      musieli ogłądać głupich uśmiechów, prezydenckich gaf i
      znosić infantylnych humorów obecnie panującego.
    • andrzej369 Prezydent daje dyla do Japonii 14.11.08, 18:32
      Rafałku Kalukin !
      Nie lepiej było napisać w tytule, ze prezydent spie...la, a nie daje
      dyla ?

      Byłoby już wszystko jasne, ze Gazeta Wyborcza to zwykły szmatławiec -
      "nie dla idiotow"
    • sarkor tytul mowi o piszacym 14.11.08, 19:25
      nic dodac nic ujac

      poziom gowniarza

    • art.usa Prezydent daje dyla do Japonii 14.11.08, 21:36
      Proszę sprawdzić czy wziął Śpiewnik Kościelny z soba, moze nie wróci.

      Znacie tego.

      Dziadkowy wypad.
      Idzie dziadek w Poniedziałek rano, czysto ubrany, swiezo myty z
      śpiewnikem w reku wzdłuż ulicy.
      Dziadku, Dziadku krzycza uparte dzieci, gdzie idziesz?.
      A nie powiem mówi dziadek.
      Dziadku, powiedz gdzie idziesz, idziesz na pogrzeb?, a nie.., mówi
      dziadek. Nie puścimy cię jak nie powiesz, dra się dzieci.
      Ano dobrze idę do Pufu. No dobrze dziadku, ale poco ci spiewnik?
      wolaja uparte bachozyska. A jak mi się spodoba, to zostanę tam do
      Niedzieli, tłumaczy z podniesiona Głowa Dziadek.
    • czarnysadov Japonia to nasz ważny sojusznik 14.11.08, 23:01
      Poza tym autor wykazał się totalną amatroszczyzną gdyż Japonia to nasz niezwykle ważny partner. W Japoni jest inny klucz kulturowy i napewno zostało by to bardzo źle odebrane. Autor stracił u mnie szacunek w rozumieniu relacji międzynardowoych. TOTALNY AMATOR !!!
      • art.usa Re: Japonia to nasz ważny sojusznik 14.11.08, 23:40
        czarnysadov napisał:

        > Poza tym autor wykazał się totalną amatroszczyzną gdyż Japonia to
        nasz niezwykl
        > e ważny partner. W Japoni jest inny klucz kulturowy i napewno
        zostało by to bar
        > dzo źle odebrane. Autor stracił u mnie szacunek w rozumieniu
        relacji międzynard

        Japonia w II wojna światowa byla Partnerem Osi, z Niemcami
        Hitlerowskimi, nie z polska.
        Wspolpraca Gospodarcza z Japonia jest wazna, bo my kupujemy od
        Japonii Auta, a Japonia od nas? Gwozdie albo kartofle?.

        Gdzie jest chec tam znajdzie się i droga.
        A to jest Polskie, nie Japońskie powiedzenie.
        • czarnysadov Re: Japonia to nasz ważny sojusznik 15.11.08, 00:23
          Otóż nie zna pan historii. Japończycy uratowali wielu polskich żydów przez swoją ambasade. Polkski wywiad współpracował z Japończykami przez całą wojne i Polacy mogli swobodnie życ w japoni. Japończycy uratwoali wielu Polaków uciekajacych z syberii. Japończycy to honorowi ludzie.
          Obecnie Japonia trasferuje wiele technologii do Polski które są nam bardzo potrzebne. Poza tym wizuta jest od dawna umuwiona i bardzo dobrze ze będzie mieć miejsce.
Pełna wersja